Dodaj do ulubionych

powiedzielibyście o darowiźnie ?

11.12.12, 20:49
załóżmy taką sytuację. Macie 3 rodzeństwa i wasi rodzice postanowili przekazać TYLKO wam za życia w darowiźnie dom, który jest praktycznie całym majątkiem. Powiedzielibyście o tym rodzeństwu od razu ( za życia rodziców) czy powiedzieli po ich śmierci ?

ps. nie jestem w takiej sytuacji ale koleżanka tak i sobie dzisiaj o tym dyskutowałyśmy po pracy
Obserwuj wątek
    • allatatevi1 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 20:54
      To bez znaczenia.
      Jak rodzeństwo dopiero po śmierci rodziców dowie się o darowiźnie to i tak będą mogli się starać o zachówek i obdarowana będzie ich musiała ich spłacić.
      • annajustyna Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 12.12.12, 10:32
        jesli rodzice umra w ciagu 10 lat od darowizny. Uwazam, ze to rodzice powinni o swojej decyzji poinformowac reszte rodzenstwa.
        • allatatevi1 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 12.12.12, 14:34
          Nieprawda.
          Termin 10-letni obowiązuje tylko w przypadku obdarowania kogoś spoza rodziny.
          W relacji rodzic-dziecko zachówek obowiązuje zawsze.
          Obdarowany będzie musiał zapłacić reszcie rodzeństwa zachówek nawet jeśli rodzice umrą 50 lat po dokonaniu darowizny.
          • annajustyna Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 13.12.12, 09:58
            Pod warunkiem, ze rodzenstwo o zachowek wystapi.
            • six_a Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 13.12.12, 10:00
              a dlaczego miałoby nie wystąpić?
              • annajustyna Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 13.12.12, 10:13
                Moja mama z siostra nie wystapily, bo uszanowaly wole swoich rodzicow.
                • six_a Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 13.12.12, 10:16
                  a kiedy się dowiedziały? bo jak po śmierci, to prawie zawsze zaczynają się przepychanki, bo ludzie (całkiem słusznie) mają poczucie krzywdy. natomiast jeśli sytuacja jest taka, że dom dostaje najbiedniejsze z rodzeństwa, a reszta sobie dobrze radzi, to pewnie że nie muszą i należy uszanować.


                  bosz, ale dobrze być jedynakiem:)
                  • annajustyna Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 13.12.12, 19:05
                    Fakt, nie dosc, ze wujek cale zycie w tej chalupie zyl i zajmowal sie na starosc rodzicami, to i bezdzietny, wiec pewnie, ze latwiej...
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 13.12.12, 10:13
                six_a napisała:

                > a dlaczego miałoby nie wystąpić?
                >

                Bo mogą uznać że nie ponoszą w związku z takim podziałem majątku szczególnej szkody i że dany potomek może to mieszkanie zachować.
                Gorzej jak to rodzeństwo ma żony. Z tego co pamiętam z wszystkich internetowych dyskusji to żony najbardziej dybią na spadek po rodzinie męża... I na pokojowe rozwiązania się nie godza :D
    • gocha033 durnota... 11.12.12, 20:56
      to jest nieprawne.
      taka darowizna z dziecinna latwoscia bylaby podwazona.

      majatek nalezy sie wszystkim dzieciom po rowno.
      • aka666 Re: durnota... 11.12.12, 22:43
        gocha033 napisała:

        > to jest nieprawne.
        > taka darowizna z dziecinna latwoscia bylaby podwazona.
        >
        > majatek nalezy sie wszystkim dzieciom po rowno.

        dlaczego? można przecież zmieniać ustawowe dziedziczenie testamentem albo darowizną właśnie (pamiętając że nie wyłącza to zachowku - choć to też można obejść).
        a życie pisze różne scenariusze, obdarowanie wszystkich dzieci po równo nie zawsze jest sprawiedliwe
      • mm969696 Re: durnota... 12.12.12, 00:18
        co ty gadasz za głupoty. Rodzice swoja własność mogą dać komu chcą. W mojej rodzinie jest właśnie dokładnie taka sama sytuacja. Rodzice zapisali w tajemnicy cały swój majątek jednemu z rodzeństwa i po ich śmierci gdy sprawa wyszła na jaw rozpętała sie prawdziwa burza. właściwie teraz nikt ze sobą nie rozmawia. A z tymi obdarowanymi to już w ogóle.
        • allatatevi1 Re: durnota... 12.12.12, 14:35
          Domagajcie się zachówku od obdarowanego.
          W relacjach rodzic-dziecko 10-letni termin nie obowiązuje.
          Obdarowany musi wam wypłacić zachówek nawet 50 lat po dokonaniu darowizny.
      • senseiek Majatek w momencie smierci... 12.12.12, 19:44
        > to jest nieprawne.
        > taka darowizna z dziecinna latwoscia bylaby podwazona.
        >
        > majatek nalezy sie wszystkim dzieciom po rowno.

        Majatek w MOMENCIE SMIERCI...

        Ale jak ktos kogos obdarowal, to juz nie ma tego majatku.

        Wyobraz sobie inna sytuacje: ktos darowuje 100 zl innej osobie - czy po smierci darczyncy jakis spadkobierca ma sie zglosic do tego obdarowanego i kazac mu zwrocic darowizne.. ?

        Tworzycie nieistniejace problemy.

        ps. A jak ktos chce wydymac brata, czy siostre, to jest kanalia i tyle..
        • six_a Re: Majatek w momencie smierci... 12.12.12, 20:48
          nie chodzi o 100 złotych, bo to za małe kwoty, tylko o dom. i tak, jeśli podarował coś, co normalnie byłoby masą spadkową, to nadal nią zostaje, nawet po podarowaniu.
          • six_a Re: Majatek w momencie smierci... 12.12.12, 20:48
            o ile podarował jednemu ze spadkobierców.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Majatek w momencie smierci... 12.12.12, 22:11

          > Ale jak ktos kogos obdarowal, to juz nie ma tego majatku.
          >
          > Wyobraz sobie inna sytuacje: ktos darowuje 100 zl innej osobie - czy po smierci
          > darczyncy jakis spadkobierca ma sie zglosic do tego obdarowanego i kazac mu zw
          > rocic darowizne.. ?
          >
          > Tworzycie nieistniejace problemy.
          >

          Senseik - czytaj wątek. Kwestia przepisów regulujących sprawę zachowku w przypadku darowizny za życia jest poruszana wielokrotnie.
          I sprawa nie jest tak prosta że tylko liczy się "Majatek w MOMENCIE SMIERCI". Nic z tych rzeczy.
          • senseiek Re: Majatek w momencie smierci... 13.12.12, 16:51
            > Senseik - czytaj wątek. Kwestia przepisów regulujących sprawę zachowku w przypa
            > dku darowizny za życia jest poruszana wielokrotnie.
            > I sprawa nie jest tak prosta że tylko liczy się "Majatek w MOMENCIE SMIERCI". N
            > ic z tych rzeczy.

            Ale to by wprowadzalo prawo ktorego fizycznie nie da sie wykonac.
            Ktos podarowal cos osobie - ta osoba to sprzedala, zgubila, ukradziono jej to, stracila na ruletce... etc
            I teraz przychodzi ktos po 10-20-50 latach i mowi, ze jest spadkobierca, i chce zeby mu oddac to co juz dawno nie istnieje?
            • six_a Re: Majatek w momencie smierci... 13.12.12, 16:56
              a co za różnica, akt darowizny był, to i przedmiot się znajdzie. poza tym nie chodzi o drobiazgi jakieś. tylko domy, grunty i tak dalej.
              • senseiek Re: Majatek w momencie smierci... 13.12.12, 18:43
                > a co za różnica, akt darowizny był, to i przedmiot się znajdzie. poza tym nie c
                > hodzi o drobiazgi jakieś. tylko domy, grunty i tak dalej.

                Innymi slowy postulujesz, ze odbiorca darowizny nie jest prawnym wlascicielem tego co mu podarowano..
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Majatek w momencie smierci... 13.12.12, 18:47
                  senseiek napisał:
                  > Innymi slowy postulujesz, ze odbiorca darowizny nie jest prawnym wlascicielem t
                  > ego co mu podarowano..

                  To nie tak - darowizna daje ci prawo własność, ale również ewentualność zaistnienia zobowiązania...
                • six_a Re: Majatek w momencie smierci... 13.12.12, 18:56
                  no trochę jak ze spadkiem, tak? bierzesz majątek, to może się okazać, że wziąłeś też długi.
                  ryzyk fizyk.
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Majatek w momencie smierci... 13.12.12, 19:34
                    six_a napisała:

                    > no trochę jak ze spadkiem, tak? bierzesz majątek, to może się okazać, że wziąłe
                    > ś też długi.
                    > ryzyk fizyk.

                    Nie do końca. Spadek wzięty z dobrodziejstwem inwentarza może być obciążony długiem tylko do wartości spadku.
                    • six_a Re: Majatek w momencie smierci... 13.12.12, 21:29
                      no jak trochę, to nie do końca:)
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Majatek w momencie smierci... 13.12.12, 18:02

              > Ale to by wprowadzalo prawo ktorego fizycznie nie da sie wykonac.
              > Ktos podarowal cos osobie - ta osoba to sprzedala, zgubila, ukradziono jej to,
              > stracila na ruletce... etc
              > I teraz przychodzi ktos po 10-20-50 latach i mowi, ze jest spadkobierca, i chce
              > zeby mu oddac to co juz dawno nie istnieje?

              Takie to już jest nasze prawo spadkowe.
              Państwo wie lepiej jak powinieneś majątkiem w razie śmierci rozporządzać...
              Nawet prawo kaduka nadal funkcjonuje.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 20:56
      Lepiej po śmierci - bo inaczej rodzeństwo 10 lat na załatwienie rodziców... :D

      A tak na serio - to zależy od charakteru stosunków pomiędzy rodzeństwem i względem rodziców.
      Jak również motywu rodziców.
      • mojemieszkanie24 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 21:12
        darowizna raczej nie będzie podważona, bo rodzice mają ok 60 lat, są sprawni, zdrowi i świadomi tego co robią. Nie ma podstaw, bo niby czemu taka darowizna miałaby być podwazona ?.
        W sumie jakby nie patrzeć to jest ich dom i mogą z nim zrobić, co chcą.Jedynie pewnie o co się będzie starało rodzeństwo to zachowek.
        • mojemieszkanie24 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 21:14
          gocha033- podaj podstawę prawną, bo może takowa jest...
        • jeriomina Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 21:15
          Można się starać też o podważenie testamentu. Na pewno dobry prawnik podpowie, co trzeba zrobić. Jeśli się go odpowiednio wynagrodzi :)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 21:17

          mojemieszkanie24 napisała:

          > darowizna raczej nie będzie podważona, bo rodzice mają ok 60 lat, są sprawni, z
          > drowi i świadomi tego co robią. Nie ma podstaw, bo niby czemu taka darowizna mi
          > ałaby być podwazona ?.

          Jeśli rodzice zejdą w ciągu 10 lat to darowizna wchodzi w skład masy spadkowej.
          • mojemieszkanie24 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 21:29
            aaa no proszę, tego nie wiedziałam. Czyli jak rodzice umrą w ciągu 10 lat to wtedy tak i tak to mieszkanie, mimo że było darowizną przechodzi do masy spadkowej i jest normalnie dzielone na resztę rodzeństwa ? ( równy podział) Czy bierze sie pod uwagę, ze była to darowizna ( i wtedy rodzeństwo otrzymuje mniej?)

            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 21:42

              mojemieszkanie24 napisała:

              > aaa no proszę, tego nie wiedziałam. Czyli jak rodzice umrą w ciągu 10 lat to wt
              > edy tak i tak to mieszkanie, mimo że było darowizną przechodzi do masy spadkowe
              > j i jest normalnie dzielone na resztę rodzeństwa ? ( równy podział) Czy bierze
              > sie pod uwagę, ze była to darowizna ( i wtedy rodzeństwo otrzymuje mniej?)

              Jest wliczana do masy od której liczy się zachowek (czyli 50% normalnego spadku).

              Art. 994. § 1. Przy obliczaniu zachowku nie dolicza się do spadku drobnych darowizn, zwyczajowo w danych stosunkach przyjętych, ani dokonanych przed więcej niż dziesięciu laty, licząc wstecz od otwarcia spadku, darowizn na rzecz osób nie będących spadkobiercami albo uprawnionymi do zachowku.
            • zeberdee28 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 21:47
              Chyba że zawrą umowę o dożywocie z osobą której owo mieszkanie jest przekazywane, wtedy zachowek nie obowiązuje.
              • mm969696 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 12.12.12, 00:26
                sorry, że tak głupio pytam, al czy to jest pewne. Bo w mojej rodzinie jest taka sytuacja i rodzeństwo jest przekonane że należy się każdemu zachowek, a tymczasem obdarowani zachowują dziwny spokój . jakby wiedzieli że nic nie będą musieli nikomu dawać.
                • bcde Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 12.12.12, 01:16
                  Owszem, pewne jak dotąd. Dożywocie nie jest darowizną, tylko umową wzajemną, dlatego nie mają zastosowania przepisy o darowiźnie.
                • allatatevi1 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 12.12.12, 14:39
                  Robią dobrą minę do złej gry.
                  Będą musieli zapłacić zachówek od darowizny, nawet jeśli minie 10 lat od dokonania darowizny.
                  Dzieci nie można pozbawić spadku (lub zachówku). To 10 lat ma zastosowanie tylko dla spadkobierców spoza rodziny.
                  • aka666 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 12.12.12, 18:43
                    allatatevi1 napisała:

                    > Robią dobrą minę do złej gry.
                    > Będą musieli zapłacić zachówek od darowizny, nawet jeśli minie 10 lat od dokona
                    > nia darowizny.
                    > Dzieci nie można pozbawić spadku (lub zachówku). To 10 lat ma zastosowanie tylk
                    > o dla spadkobierców spoza rodziny.

                    zawsze można wydziedziczyć i napisać w testamencie dlaczego - wtedy nici z zachowku.
                    • allatatevi1 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 12.12.12, 19:43
                      Wydziedziczenie nie jest takie proste.
                      Musieliby mieć naprawdę solidne powody - typu dowody znęcanie się dzieci na rodzicami.
                      Takie "wydziedziczenie" polegające na zapiskach w testamencie nic nie znaczy - taki testament w 5 minut można podważyć.
                      Poza tym gdyby rzeczywiście rodzice za pomocą ważnego testamentu przekazaliby spadek komuś innemu, to takim pominiętym w testamencie dzieciom również przysługuje zachówek od tego co powinni dziedziczyć, a czego nie otrzymali.
          • michunia Termin 10 letni w tym przypadku nie ma zastosowani 11.12.12, 21:34
            " Prawidłowa wykładnia art. 994 § 1 powinna być taka, że niemożność doliczania
            do spadku po upływie dziesięciu lat, licząc wstecz od śmierci spadkodawcy, dotyczy tylko darowizn, które dokonane były na rzecz osób obcych, niebędących ani spadkobiercami, ani uprawnionymi do zachowku (wyrok SA w Białymstoku z 12 listopada 1996 r., I ACr 308/96, OSA 1997, nr 11–12, poz. 68, s. 44).
            Na poczet zachowku nie dolicza się darowizn dokonanych przed więcej niż dziesięciu laty na rzecz osób niebędących spadkobiercami ani uprawnionymi do zachowku (art. 994 § 1). A contrario należy przyjąć, iż podlegają zaliczeniu darowizny
            uczynione na rzecz spadkobierców lub uprawnionych do zachowku bez
            względu na datę ich dokonania (wyrok SA w Białymstoku z 1 czerwca 2004 r.,"
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Termin 10 letni w tym przypadku nie ma zastos 11.12.12, 21:46
              > A contrario należy przyjąć, iż podlegają zaliczeniu darowizny
              > uczynione na rzecz spadkobierców lub uprawnionych do zachowku bez
              > względu na datę ich dokonania (wyrok SA w Białymstoku z 1 czerwca 2004 r.

              Rozumiem że to wykładnia sądu, ale przecież to BEZ SENSU i w dodatku niezgodnie z zasadami gramatyki.
              Bez sensu dlatego że sugeruje że darowizny na rzecz osób niebędących spadkobiercami zrobione w przeciągu 10 lat wliczane są w poczet zachowku... Pytanie Z CZEGO i PRZEZ KOGO ma być ten zachowek w takim wypadku wypłacony? Przez tych obdarowanych?

              Sędzia - debil.
              • zeberdee28 Re: Termin 10 letni w tym przypadku nie ma zastos 11.12.12, 21:52
                Zapewne przez obdarowanych, skoro otrzymali darowiznę to zapewne mają jakiś procent jej wartości na uregulowanie należności z tytułu zachowku.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Termin 10 letni w tym przypadku nie ma zastos 11.12.12, 22:01

                  zeberdee28 napisał:

                  > Zapewne przez obdarowanych, skoro otrzymali darowiznę to zapewne mają jakiś pro
                  > cent jej wartości na uregulowanie należności z tytułu zachowku.

                  Hmmmm, to interesująca kwestia. Jeśli zrobię darowiznę na rzecz szpitala/fundacji/kościoła, i zemrę to szpital/kościów/fundacja musi moje dzieci spłacić...
                  Kurcze, muszę casusów poszukać. Nie żebym potrzebował ale sprawa jest frapująca.
                  • zeberdee28 Re: Termin 10 letni w tym przypadku nie ma zastos 11.12.12, 23:19
                    A kwestia w istocie frapująca. też poczynię małe poszukiwania i będziemy wiedzieć może za kilka dni co i jak. Jakbyś coś znalazł to rzuć jakimś linkiem w tym miejscu.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Termin 10 letni w tym przypadku nie ma zastos 11.12.12, 22:07

                > Rozumiem że to wykładnia sądu, ale przecież to BEZ SENSU i w dodatku niezgodnie
                > z zasadami gramatyki.

                Hmmm, wygląda na to że to ja jestem w błędzie.

                Ale żeby do zachowku liczyć wszystkie darowizny na rzecz spadkobierców zrobione
                w ciągu życia
                ?
                Dziwne....
                • six_a Re: Termin 10 letni w tym przypadku nie ma zastos 11.12.12, 23:28
                  wszystkie niedrobne. czyli dom wejdzie.
          • aka666 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 22:45
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            >
            > mojemieszkanie24 napisała:
            >
            > > darowizna raczej nie będzie podważona, bo rodzice mają ok 60 lat, są spra
            > wni, z
            > > drowi i świadomi tego co robią. Nie ma podstaw, bo niby czemu taka darowi
            > zna mi
            > > ałaby być podwazona ?.
            >
            > Jeśli rodzice zejdą w ciągu 10 lat to darowizna wchodzi w skład masy spadkowej.
            >

            10 lat obowiązuje w przypadku darowizn dla osób nie będących spadkobiercami.
            w układzie rodzice-dzieci nie ma tego wyłączenia i mogą sobie zejść za 20 lat, a podstawa do zachowku będzie
            • allatatevi1 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 12.12.12, 14:45

              > 10 lat obowiązuje w przypadku darowizn dla osób nie będących spadkobiercami.
              > w układzie rodzice-dzieci nie ma tego wyłączenia i mogą sobie zejść za 20 lat,
              > a podstawa do zachowku będzie

              DOKŁADNIE!!!
              Ludzie cały czas błędnie przytaczają te 10 lat, które w relacjach rodzic-dziecko nie obowiązuje.

              Więc jeszcze raz do wszystkich którzy próbują ograbić swoje rodzeństwo - nie uda wam się to!
              • aka666 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 12.12.12, 18:47
                allatatevi1 napisała:

                >
                > > 10 lat obowiązuje w przypadku darowizn dla osób nie będących spadkobierca
                > mi.
                > > w układzie rodzice-dzieci nie ma tego wyłączenia i mogą sobie zejść za 20
                > lat,
                > > a podstawa do zachowku będzie
                >
                > DOKŁADNIE!!!
                > Ludzie cały czas błędnie przytaczają te 10 lat, które w relacjach rodzic-dzieck
                > o nie obowiązuje.
                >
                > Więc jeszcze raz do wszystkich którzy próbują ograbić swoje rodzeństwo - nie ud
                > a wam się to!

                dlaczego ograbić? różne są sytuacje. są sprawy kiedy starowinkę zaciąga się do notariusza celem drapnięcia całego spadku, ale są też takie, w których jedno dziecko dla opieki nad rodzicami rezygnuje ze swojego życia kiedy reszta rodzeństwa bryka po świecie a po otwarciu spadku okazuje się że wszyscy mają być równi. to też nie w porządku.
                nie wyrokuj z góry, bo nie znasz szczegółów.
        • triismegistos Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 22:08
          Możesz mieszkanie od rodziców "odkupić"
    • mojemieszkanie24 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 21:33
      tutaj jest: darowizna a brak masy spadkowej

      forumprawne.org/prawo-spadkowe/328302-darowizna-brak-masy-spadkowej.html
      Wracając do pytania: powiedziałybyście czy nie ?
      • triismegistos Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 22:09
        Ja bym powiedziała, żeby cyrków na stypie nie było.
        • kklekss Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 22:20
          Rodzice powinni powiedzieć, ale może być " kwas" i relacje rodzinne mogą bardzo ucierpieć.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 12.12.12, 00:25
        > tutaj jest: darowizna a brak masy spadkowej

        https://i.imgur.com/npqYF.jpg
    • aka666 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 11.12.12, 22:47
      zależy od sytuacji, jaki jest powód takiej darowizny?
    • wez_sie praca bys sie zajela 12.12.12, 10:36
      praca bys sie zajela lepiej
      • mojemieszkanie24 Re: praca bys sie zajela 12.12.12, 15:14
        Przysługuje mi 15 minut przerwy od hałasu ( czyli od dzieci) i wtedy odbyła sie ta dyskusja. Nie przypominaj mi o moich obowiązkach w pracy, bo je znam !

        Hm... powiem szczerze, ze to trochę bez sensu co tu piszecie ( ale takie wychodzi na to, ze takie jest dziwne prawo..). Przecież rodzice tej dziewczyny mogą swobodnie dysponować swoim majątkiem a tu wychodzi, że tak i tak obojętnie czy jej zapisza ten dom to i tak musi spłacić rodzeństwo. Zachowek to 50% tego, co by im sie należało.

        Przekazałam koleżance informacje, chciała ten dom remontować ale teraz stwierdziła że to bez sensu skoro i tak pewnie będzie musiała go sprzedać ( by spłacić rodzeństwo..) HMMM...
        Czyli w sumie wychodzi na to, ze żeby ona dostała ten dom to rodzice musieliby wydziedziczyć rodzeństwo ( czego wiadomo nie chcą, bo nie ma ku temu podstaw)
        • annajustyna Re: praca bys sie zajela 13.12.12, 09:57
          A kolezanka ma pewnosc, ze rodzenstwo sie zglosi po zachowek?
    • tylko_chwilka Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 12.12.12, 21:43
      Jeśli chodzi o zapisy prawne to nie wiem i się nie znam. Ale mam sytuacje z życia.
      Moja koleżanka kupiła mieszkanie od faceta, który dostał je w darowiźnie od dziadka. Dziadek umarł i wnuczek sprzedawał mieszkanie. Po paru miesiącach pojawiła się u tej koleżanki była żona dziadka, że należy jej się połowa mieszkania w spadku po nim, a skoro ona je kupiła bo musi ją spłacić, bo połowa mieszkania jest jej. Skończyło się to tak, że była żona się odczepiła, bo okazało się, że przez tą darowiznę to mieszkanie się żonie do spadku nie liczyło.
      • six_a Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 12.12.12, 22:07
        jak była byłą żoną, to nie była spadkobierczynią. chyba że "była" oznacza coś innego.
      • annajustyna Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 13.12.12, 10:12
        Chyba "byla" w znaczeniu, ze wdowa?!
        • six_a Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 13.12.12, 10:18
          hmm, pierwsze widzę takie znaczenie, ale może?
          wdowa to wdowa można chyba napisać?
          była żona wdową nie jest przecież.
    • niebieskaa4 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 12.12.12, 22:12
      Dzielenie, spłacanie po śmierci rodziców to jedno a robienie tajemnicy z dokonania darowizny to zupełnie inna sprawa. I powiem Wam z autopsji jest to bardzo bolesne doświadczenie nie dlatego ,że to nie ja zostałam obdarowana. Smutnym jest dowiadywać się o takich sprawach od osób trzecich / szwagra w moim przypadku/. Facet po prostu nie wiedział,że ja nie wiem. Pomimo iż minęło kilka lat i nasze stosunki są poprawne jak sobie przypomnę o tym to mam żal szczególnie do rodziców ,że sami mi o całej sprawie nie powiedzieli. A tak na marginesie to moja druga siostra dowiedziała się o całej sprawie ode mnie. To na rodzicach spoczywa obowiązek informowania swoich dzieci o podjętych decyzjach. Nam nie musi się to podobać ale powinniśmy wiedzieć. Tak jest uczciwiej i zdrowiej dla wszystkich.
      • mojemieszkanie24 Re: powiedzielibyście o darowiźnie ? 13.12.12, 22:26
        no w sumie racja...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka