stedo 14.12.12, 23:12 za zgodą rodziców: www.tvn24.pl/studencie-chcesz-zamieszkac-z-dziewczyna-musza-zgodzic-sie-rodzice,294571,s.html Tak, tak dzieci.Bo w razie czego to dziadkowie będą płacić. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lacido Re: Koedukacja w akademikach 14.12.12, 23:17 kiedyś podobno wzmagano zaświadczeń od księdza ze się ślub zamierza brać :) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Nie ma takiej mozliwosci. 14.12.12, 23:18 To pelnoletni ludzie. Ta decyzja moze byc zaskarzona w sadzie i Politechnika Lodzka te sprawe przegra. Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Nie ma takiej mozliwosci. 14.12.12, 23:26 niekoniecznie, akademik to nie dom schadzek, chcesz być dorosły i mieszkać z partnerem - zamieszkaj sobie na kwaterze, w mieszkaniu itd.. a jeśli chcesz korzystać z przywilejów studenta, to stawiaj na 1 miejscu naukę. proste :P poza tym ten prikaz przegłosowali sami przedstawiciele studentów, więc o co hałas? mnie bawi (wiem, jestem coraz starsza i coraz bardziej zgryźliwa), że dorośli ludzie nie pojmują zasad, wybierają przedstawicieli (albo nie, bo nie chce się dupy ruszyć na wybory), a potem pretensje o system wspólnoty studenckiej, wspólnoty mieszkaniowej, wspólnoty zawodowej Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio wykluczone 14.12.12, 23:36 jezeli Uczelnia zgadza sie na wspolne zamieszkiwanie kobiet i mezczyzn (decyzja administracyjna) to nie moze sie jusz domagac dodatkowych oswiadczen od doroslych ludzi. J.K. pedagog. Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: wykluczone 14.12.12, 23:56 nie mam na bieżąco zmian, standardów itd ale po coś wybrany samorząd studencki jest i upoważniony jest do podejmowania decyzji w każdym razie ciekawa jestem jak to się zakończy Odpowiedz Link Zgłoś
skrytapiromanka Re: Nie ma takiej mozliwosci. 15.12.12, 03:37 > niekoniecznie, akademik to nie dom schadzek, chcesz być dorosły i mieszkać z pa > rtnerem - zamieszkaj sobie na kwaterze, w mieszkaniu itd.. a jeśli chcesz korz > ystać z przywilejów studenta, to stawiaj na 1 miejscu naukę. proste :P ale w takim razie powinni też żądać dokumentów potwierdzających heteroseksualizm;-) bo tak mamy dyskryminację - pary homoseksualne mogą mieszkać razem bez problemu, pary mieszane - nie. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Nie ma takiej mozliwosci. 15.12.12, 07:50 O to, to! Czemu geje czy lesbijki moga a para hetero nie? Na PG skladasz oswiadczenie, ze w razie W nie bedziesz skamlal o zmiane pokoju i pozamiatane. Mieszkalam 2 lata ze swoim w akademiku i jakos sie nie rozmnozylismy. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Koedukacja w akademikach 14.12.12, 23:33 Akademiki to organizacje które jak nic promują pracy monoseksualne :D Tutaj skandalu ani pozwoleń nie potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 08:50 ojtam ojtam. przepisy przepisami, a życie życiem. moje koleżanki rezydujące w akademikach nie miały szczególnych problemów z zamianą współlokatorki na kochasia, ani też ze sprowadzaniem sobie gachów. mam zresztą wrażenie, że czymś innym jest rozbuchany 19-latek świeżo wypuszczony spod maminych skrzydeł - i takiemu faktycznie dobrze może zrobić na głowę lekkie hamowanie jego parcia do swobody - a innym człowiek 25-letni czy starszy. jak ktoś dobrze zauważył, w akademikach mieszkają też doktoranci. jasne - uważam, że w miejscach takich, jak akademiki zasady są niezbędne, inaczej wszystko by się rozwaliło. ale nie wiem, po co sztucznie sankcjonować coś, co i tak od lat po cichu funkcjonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
martinsam1 Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 09:51 kasa jest ważniejsza niż miłość Odpowiedz Link Zgłoś
good_morning absolutnie smieszne i bez sensu 15.12.12, 10:27 tym, co sie boja, ze zostana dziadkami z tego powodu polecam zauwazyc, ze posiadanie wspolnego pokoju w akademiku (ba, gdziekolwiek), nie jest warunkiem koniecznym do rozmnozenia sie (przypadkowego ;)) moze nalezaloby wiecej czasu zainwestowac w swoje dzieci zanim pojda na studia, kiedy jeszcze mozna je czegos nauczyc? (mam na mysli odpowiedzialne postawy zyciowe) no i bardzo dobry kontr-argument maja studenci - w dobie nadpoprawnosci politycznej - poruszajac temat par homoseksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: absolutnie smieszne i bez sensu 15.12.12, 10:55 Ja obstawiam, że prędzej się można rozmnożyć w warunkach stresujących, gdy miejsca dla siebie brak na intymne chwile lub czasu, bo na chybcika robisz i się wymsknie coś ;). Poza tym są też sytuacje, gdy wydawałoby się, że pan ustawiony i poukładany, a miga się od płacenia alimentów z głupiej zemsty . Wtedy dziadkowie też mogą zostać pozwani ;). Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 17:43 W akademiku wielu rzeczy nie można, więc pary często sobie ogarniają przytulną kawalerkę za jakąś grubszą kasę. Nie oszukujmy się, ale to jest średnia miejscówka na dłuższą metę, chociaż znam gościa (tubylca), który po obronie się ożenił i się wprowadzili do jakiegoś pokoju dla par, bo wyszło taniej niż własny kwadrat. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 17:52 Para studentów musi otrzymać zgodę od rodziców. Bardzo popieram tego rodzaju obostrzenia. Dorośli, samodzielni ludzie decydują o sobie sami – o dzieciach jednak powinni decydować rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 17:54 Naprawdę słabo z naszą edukacją, jak szkoły wypuszczają ludzi, którzy nawet nie wiedzą, kiedy człowiek przestaje być dzieckiem zależnym od rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 18:01 > Naprawdę słabo z naszą edukacją, jak szkoły wypuszczają ludzi, którzy nawet nie > wiedzą, kiedy człowiek przestaje być dzieckiem zależnym od rodziców. W momencie uzyskania niezależności finansowej. Naprawdę słabo z naszym systemem edukacji, skoro wmawia wszystkim, że studenci nie są dziećmi zależnymi od rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 18:13 Niektórzy taką niezależność uzyskują na studiach, inni nie uzyskują jej wcale. Rozumiem, ze 40-latek uzależniony finansowo od rodziców powinien być przez państwo traktowany jak dziecko i przedstawiać w różnych miejscach zgodę rodziców na podjęcie jakichś działań? Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:20 Wskrzesiles i rozwinales oryginalna idee polubu - krytyku. on twierdził np, ze rodzice nie tylko nie utrzymują swoich dzieci, lecz okradaja je ,tak z dziecinstwa jak z emerytur. widać śmiałe tezy zawsze znajda naśladowców. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 18:05 obejrzałam piosenkę ze stopki i się załamałam tekstem jak można cośtakiego napisać, nagrać i jeszcze ludziom puszczać Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 18:24 > obejrzałam piosenkę ze stopki > i się załamałam tekstem > jak można cośtakiego napisać, nagrać i jeszcze ludziom puszczać A co jest nie tak z tekstem tej piosenki? Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 18:39 krytyk-systemu-edukacji napisał: > > obejrzałam piosenkę ze stopki > > i się załamałam tekstem > > jak można cośtakiego napisać, nagrać i jeszcze ludziom puszczać > > A co jest nie tak z tekstem tej piosenki? > jest durny? p.s. kurcze ktoś wyrzucił mój wątek szybciej niż się pojawił ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 18:51 > jest durny? :) > p.s. kurcze ktoś wyrzucił mój wątek szybciej niż się pojawił ;/ Moderator forum powinien mieć chłodny umysł, gorące serce i czyste ręce – ale „przede wszystkiem” musi być czujny! Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 18:45 Sorry, na studiach można być niezależnym finansowo od rodziców i to naprawdę od samego początku ;). A jeśli ktoś jest sierotą z DD, to od kogo ma tę zgodę przynieść? Od proboszcza? Burmistrza? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 18:55 > Sorry, na studiach można być niezależnym finansowo od rodziców i to naprawdę od > samego początku ;) Aha, i taki niezależny finansowo od rodziców student musi wynajmować z narzeczoną boks (bo trudno to pokojem nazwać) w akademiku? Fiu, fiu, kawał niezależności finansowej. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:02 Często ma się wybór między niezależnością finansową i gorszymi warunkami życia, a złotą klatką u rodziców:) Co kto woli. A początki bywają trudne. Zresztą nie każdy chce wywalać 1500 zł na kawalerkę. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:11 > Często ma się wybór między niezależnością finansową i gorszymi warunkami życia, > a złotą klatką u rodziców:) Co kto woli. A początki bywają trudne. Zresztą nie > każdy chce wywalać 1500 zł na kawalerkę. No dobrze, tylko że wówczas musi się liczyć z tym, że będzie od niego wymaga zgoda rodziców na zamieszkanie z narzeczoną. Takie są zasady, ostatecznie nie ma obowiązku mieszkania w akademiku. To trochę jak z Kościołem: ludzie koniecznie (z niejasnych zresztą powodów) muszą do niego należeć, ale żądają dostosowania zasad do własnego prowadzenia się. Podczas gdy ani akademik, ani Kościół nie jest prywatnym folwarkiem, w którym student czy wierny może sobie zaprowadzać swoje porządki. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:16 Nietrafione porównanie. Kościół można porównać raczej do hotelu. Jest wolny rynek, masz prawo wybrać sobie wyznanie (a wtedy ze wszystkimi konsekwencjami), masz prawo wybrać sobie hotel, który ci w pełni odpowiada. Dlatego jestem przeciwna zakazywaniu właścicielom hoteli tzw. dyskryminacji. Jak dla mnie to hotelarz ma prawo chcieć u siebie gościć wyłącznie atrakcyjne blondynki - jego ryzyko biznesowe. Ale akademiki nie są obiektami prywatnymi działającymi na wolnym rynku. Dopóki są dotowane przez państwo i obywatele płacą na to podatki to mają prawo wymagać, że będą tam traktowani uczciwie i poważnie. Dlatego hotel ma prawo być np. "tylko dla katolików", a akademik już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:19 > Dopóki są dotowane przez państwo i obywatele płacą na to podatki to mają > prawo wymagać, że będą tam traktowani uczciwie i poważnie. Dlatego hotel ma prawo > być np. "tylko dla katolików", a akademik już nie. Ale przecież Kościół też jest dotowany przez państwo, i to zdaje się nawet, że znacznie suciej niż wszystkie akademiki razem wzięte. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:28 Dotowany czy uprzywilejowany? Zresztą nieważne, patologie związane z ureligijnieniem państwa to jedno, a różnice między kościołem/kościołami a publiczną edukacją to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:19 > To trochę jak z Kościołem: ludzie koniecznie (z niejasnych zresztą powodów) mus > zą do niego należeć, ale żądają dostosowania zasad do własnego prowadzenia się. > Podczas gdy ani akademik, ani Kościół nie jest prywatnym folwarkiem, w którym > student czy wierny może sobie zaprowadzać swoje porządki. kurde no, super, ze ktos to rozumie! + ja sie pytam: dlaczego zadeklarowani ateisci swietuja BN? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:22 > kurde no, super, ze ktos to rozumie! To dość oczywiste. > + ja sie pytam: dlaczego zadeklarowani ateisci swietuja BN? Jako zdeklarowany ateista (chociaż nie lubię tego określana) oraz świętujący Boże Narodzenie, czuję się wywołany do tablicy. Otóż nie ma w tym żadnej sprzeczności: Boże Narodzenie jest świętem o charakterze raczej kulturowym niż religijnym, zresztą większość bożonarodzeniowych zwyczajów nie wywodzi się z chrześcijaństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:28 Jako zdeklarowany ateista [...] oraz świętujący Boże Narodzenie znaczy sie szopke odstawiasz. to nie mow przynajmniej, ze swietujesz Boze Narodzenie, bo wcale tego nie robisz - spotykasz sie z rodzina w wyznaczonym czasie i nasladujesz chrzescijan, ktorzy nasladuja pogan. no. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:34 > to nie mow przynajmniej, ze swietujesz Boze Narodzenie, bo wcale tego nie robisz Na ogół tak nie mówię: użyłem teraz Twojego określenia. :) > nasladujesz chrzescijan, ktorzy nasladuja pogan. Dobrze powiedziane. Tak, coś w tym jest. Generalnie nie przepadam za religią, a już zwłaszcza za jej zinstytucjonalizowanymi formami, ale w zabawie w Boże Narodzenie nie widzę nic złego. Może to trochę niepoważne, może trochę teatr, ale czyż życie nie jest formą teatru? I czy nie jest nieco niepoważne? :> Poza tym naprawdę lubię te święta. PS Wielkanoc też obchodzę. :) Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:45 Może to trochę niepoważne, może trochę teatr, ale > czyż życie nie jest formą teatru? I czy nie jest nieco niepoważne? :> zalezy od podejscia. ja zycie biore *smiertelnie* powaznie + widze w zabawie w BN zlo, ale mam tez inne zaplecze. > PS Wielkanoc też obchodzę. :) heh :P = wyjadasz rodzynki z tego ciasta Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:53 > zalezy od podejscia. ja zycie biore *smiertelnie* powaznie Poważnie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 20:05 nom ty sobie mozesz pozwolic na teatr, bo myslisz, ze nie wynikaja z niego zadne konsekwencje. ale ja jestem wierzaca i nie chce sobie zepsuc przyszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 20:11 I tu jest sedno! Dla Ciebie to coś ważnego, więc z robienia tego lub nierobienia wynikają jakieś konsekwencje. Dla mnie opłatek nie różni się niczym od cukierka - zjem czy nie zjem, żadna różnica, a rodzinie miło. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 20:17 > nom Gdybym ja brał życie śmiertelnie poważnie, tobym pewnie już od co najmniej kilku lat znajdował się w szpitalu dla umysłowo chorych. Teraz mówię poważnie. > ty sobie mozesz pozwolic na teatr, bo myslisz, ze nie wynikaja z niego zadne > konsekwencje. A jakie konsekwencje miałyby z tego wyniknąć? > ale ja jestem wierzaca i nie chce sobie zepsuc przyszlosci. Ja swojej też nie psuję. Poza tym cóż, to Twoi koledzy współwyznawcy latami robili wszystko, żeby ta akurat religia była obowiązująca w naszym kraju i żeby jej macki oplatały każdą dziedzinę życia – nie możesz się teraz dziwić, że pewne elementy związane z tą religią przeniknęły do szeroko pojętej kultury i że ludzie, również niewierzący, do tych elementów nawiązują, także w swoich codziennych zachowaniach. Trudno, prawdę mówiąc, żeby było inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 20:31 A jakie konsekwencje miałyby z tego wyniknąć? pisalam o innym zapleczu. moim jest islam. i swietowanie BN jest przeciwko moim przekonaniom, ze Jezus byl bogiem + jest to swieto o korzeniach poganskich = 2 zla na raz. > > ale ja jestem wierzaca i nie chce sobie zepsuc przyszlosci. > > Ja swojej też nie psuję. Poza tym cóż, to Twoi koledzy współwyznawcy latami rob > ili wszystko, żeby ta akurat religia była obowiązująca w naszym kraju i > żeby jej macki oplatały każdą dziedzinę życia – nie możesz się teraz dziw > ić, że pewne elementy związane z tą religią przeniknęły do szeroko pojętej kult > ury i że ludzie, również niewierzący, do tych elementów nawiązują, także w swoi > ch codziennych zachowaniach. mialam na mysli posmiertelna przyszlosc, w kt. ty nie wierzysz. co do macek jak najbardziej. ale ja nie jestem, za plynieciem z pradem. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 20:58 > pisalam o innym zapleczu. moim jest islam. Moje gratulacje. Może jeszcze jesteś tzw. konwertytką, która się nawróciła na Allaha pod wpływem jakiegoś oliwkowego kretyna w turbanie? Takie są najlepsze. > i swietowanie BN jest przeciwko moim przekonaniom, ze Jezus byl bogiem + jest to swieto > o korzeniach poganskich = 2 zla na raz. Szkoda, że nie trzydzieści osiem zeł naraz. Z wyznawcami islamu jest zawsze ten sam problem: cokolwiek zrobisz, im się nie podoba. Nikt nikomu krzywdy nie robi, ale wy ciągle tylko gracie jedną płytę: zło i zło. Wszystko złe. Swoją drogą skoro tutaj wszystko jest takie złe, to czemu Cię jeszcze nie ma w jakimś kraju, gdzie obowiązującym prawem jest szariat, co? Tak, zdecydowanie wyznawcom islamu ociupinka poczucia humoru dobrze by zrobiła. Zresztą może lepiej się zacznę przyzwyczajać, bo wiele wskazuje na to, że jeszcze za mojego życia Twoja cudna religia będzie obowiązującą również w Europie. > mialam na mysli posmiertelna przyszlosc, w kt. ty nie wierzysz. Trudno mi uwierzyć, że przetrwam własną śmierć. Są chyba jednak pewne granice. :) Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 22:17 robi sie jak na moje upodobania zbyt osobiscie, ale jeszcze ci odp. > Moje gratulacje. Może jeszcze jesteś tzw. konwertytką, która się nawróciła na A > llaha pod wpływem jakiegoś oliwkowego kretyna w turbanie? Takie są najlepsze. dzieki. tak, konwertytka, ale nie pod wplywem. > Szkoda, że nie trzydzieści osiem zeł naraz. Z wyznawcami islamu jest zawsze ten > sam problem: cokolwiek zrobisz, im się nie podoba. zalezy co robisz. moze sie podobac. Nikt nikomu krzywdy nie rob > i, ale wy ciągle tylko gracie jedną płytę: zło i zło. Wszystko złe. nie wszystko zle, ale duzo, chociaz wielu tego nie dostrzega albo nie chce dostrzec albo zlewa albo albo. ja widze. Swoją drogą > skoro tutaj wszystko jest takie złe, to czemu Cię jeszcze nie ma w jakimś kraj > u, gdzie obowiązującym prawem jest szariat, co? to ty utrzymujesz, ze ja utrzymuje, ze wszystko zle. ja przeciwko szariatowi nic nie mam, ale podobaja mi sie europ. udogodnienia zyciowe. wiesz, ze ponoc 2,5 miliarda ludzi na ziemi nie ma dostepu do toalety? Zresztą może lepiej się zacznę przyzwyczajać, bo wiele wskazuje na to, że jeszc > ze za mojego życia Twoja cudna religia będzie obowiązującą również w Europie. mozesz zaczac, chociaz nie sadze, ale jesli za twojego zycia, to czeka europe to, co egipt. > Trudno mi uwierzyć, że przetrwam własną śmierć. Są chyba jednak pewne granice. > :) sie okaze :) Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 23:17 > robi sie jak na moje upodobania zbyt osobiscie A na moje upodobania zbyt dużo ludzi cierpi z rąk Twoich współwyznawców. Dlaczego niby Tobie miałoby być przyjemnie? Taką byłaś jeszcze przed momentem zwolenniczką konsekwencji: otóż jedną z konsekwencji przejścia na islam jest zmaganie się z nietolerancją. > zalezy co robisz. moze sie podobac Chybabym musiał mantrować te wasze mądrości pięć razy dziennie z głową w stronę Mekki. > to ty utrzymujesz, ze ja utrzymuje, ze wszystko zle No generalnie chyba muzułmanie zachodnim stylem życia i kulturą Zachodu zachwyceni nie są. No, oczywiście, doceniają „udogodnienia życiowe”, to się rozumie. „Wybieracie tylko rodzynki z tego ciasta”. Taki przeciętny europejski islamista (wspierany jeszcze przez te gnidy, tak zwanych lewicowych intelektualistów) uważa, że weźmie sobie kulturę i religię od jakichś prymitywnych pustynnych pastuchów, a technologie i poziom życia stąd. I oczywiście wszyscy normalni Europejczycy zawrą mordy i będą grzecznie tyrać na dobrobyt kolejnych wyznawców islamu, w tym również tych z importu, z którymi są oczywiście tylko problemy. > ja przeciwko szariatowi nic nie mam I dlatego właśnie powinnaś według mnie rozważyć emigrację. Polecam Arabię Saudyjską, liźniesz tam nawet trochę swojego ulubionego zachodniego dobrobytu. > sie okaze :) Żarty na bok! Człowiek nie może przetrwać własnej śmierci. Na jakiej niby zasadzie miałby to działać? Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 16.12.12, 01:02 A na moje upodobania zbyt dużo ludzi cierpi z rąk Twoich współwyznawców. moi wspolwyznawcy tez sie nacierpieli i cierpia nadal z rak wszystkich innych Taką byłaś jeszcze przed momentem zwolenn > iczką konsekwencji: otóż jedną z konsekwencji przejścia na islam jest zmaganie > się z nietolerancją. jest jak mowisz-efekt poboczny. > Taki przeciętny europejski islamista (wspierany jeszcze przez te gnidy, tak zwa > nych lewicowych intelektualistów) uważa, że weźmie sobie kulturę i religię od j > akichś prymitywnych pustynnych pastuchów, a technologie i poziom życia stąd. I > oczywiście wszyscy normalni Europejczycy zawrą mordy i będą grzecznie tyrać na > dobrobyt kolejnych wyznawców islamu, w tym również tych z importu, z którymi są > oczywiście tylko problemy. no patrz jak sie mozna pomylic. mialam ciebe za na poziomie, ale wychodzi szydlo z worka, jak sie nieladnie wyrazasz. mowisz o katolikach katole, a sobie atol? bo rozumiem, ze islamista + prymitywny pastuch + oliwkowy kretyn maja byc obrazliwymi okresleniami muzulmanina. wez zejdz z tego tronu i sie tak nie nadymaj. jasne, ze kazdy lubi dobrobyt. i emiraty sobie swietnie radza. a ci zyjacy w europie wyznawcy islamu tyraja razem z innymi na wspolny dobrobyt. i nie stwarzaja "samych" problemow. to samo (ze niby "same" probelmy) mozna by o polakach powiedziec, bo auta w de nikna jak swieze buleczki, a czesci sprzedawane sa na ebayu nie przez przypadek przez naszych rodakow. > I dlatego właśnie powinnaś według mnie rozważyć emigrację. Polecam Arabię Saudy > jską, liźniesz tam nawet trochę swojego ulubionego zachodniego dobrobytu. dzieki, moze skorzystam. a sam byles, ze tak polecasz? Żarty na bok! Człowiek nie może przetrwać własnej śmierci. Na jakiej niby zasad > zie miałby to działać? nie przetrwac-przetrwac. zycie po smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 16.12.12, 02:58 > mialam ciebe za na poziomie, ale wychodzi szydlo z worka, jak sie nieladnie wyrazasz Tak, wiem, ludzie na poziomie ulegają politpoprawności. Nie martw się jednak: prędzej czy później zostanie zakazane mówienie o islamie tego, co się myśli (już teraz w niektórych krajach Europy tak, zdaje się, jest). Ja korzystam z wolności słowa, póki mogę. > bo rozumiem, ze islamista + prymitywny pastuch + oliwkowy kretyn maja byc obrazliwymi > okresleniami muzulmanina Tak, nie pomyliłaś, takie było założenie. Nie przepadam – jak pewnie zauważyłaś – za wyznawcami tej religii, a samą religię uważam za niebezpieczną, wręcz za zagrożenie dla naszej cywilizacji. > mowisz o katolikach katole, a sobie atol Mówię nieraz o katolikach katole, o sobie jednak atol nie mówię, ponieważ nie utożsamiam się z pojęciem ateizmu, uważam je za nielogiczne i bardzo niefortunne. > dzieki, moze skorzystam. a sam byles, ze tak polecasz? Znam kogoś, kto był. A skoro nie masz nic przeciw szariatowi, to powinno Ci się tam spodobać. Nadto uważam, że islamofilię najlepiej leczyć na miejscu – zupełnie tak samo, jak miłość do komunizmu można było doskonale leczyć w sanatoriach sowieckiego systemu obozów GUŁag. > zycie po smierci Ta koncepcja wydaje mi się dość irracjonalna, oznaczałoby to na przykład, że świadomość ma jakieś źródła pozamaterialne i istnieje jako odrębny byt, i nie umiera wraz z mózgiem. Nie wydaje mi się to możliwe. Ale eksperymentu na razie wykonywał nie będę, jeśli wiesz, co mam na myśli. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 16.12.12, 09:47 Nie przepadam – jak pewnie zauw > ażyłaś – za wyznawcami tej religii, a samą religię uważam za niebezpieczn > ą, wręcz za zagrożenie dla naszej cywilizacji. nic nowego. czesto odrzuca sie cos, czego sie nie zna, wydaje obce. + czerpie sie wiedze z mediow, a nie osobistego kontaktu z drugim czl. czy kult. + wiele irracjonalizmow jest w naszej kulturze, jak np. poczucie wyzszosci bialego ("ucywilizowanego") czlowieka > Znam kogoś, kto był. A skoro nie masz nic przeciw szariatowi, to powinno Ci się > tam spodobać. ja tez bylam i masz racje, podobalo mi sie. Nadto uważam, że islamofilię najlepiej leczyć na miejscu – > zupełnie tak samo, jak miłość do komunizmu można było doskonale leczyć w sanat > oriach sowieckiego systemu obozów GUŁag. heh, jakie ladne porownanie. masz stanowczo zaburzony obraz islamu. spoko, bez eksperymentu. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 16.12.12, 13:37 > heh, jakie ladne porownanie. masz stanowczo zaburzony obraz islamu. Oby tak było, oby tak było. Akurat w kwestii islamizacji Europy baaardzo chciałbym się mylić; żeby się okazało, że to tylko wymysł mediów czy kogo tam, a ja uległem tylko jakiejś kłamliwej propagandzie. Oby tak było. Z drugiej strony nie rozumiem jednego: jeżeli podoba Ci się szariat i Arabia Saudyjska, to znaczy, że popierasz m.in. kamienowanie za cudzołóstwo czy obcinanie rąk za kradzież. Może więc jednak te łzawe teksty o kontakcie z drugim człowiekiem i poczuciu wyższości białego człowieka są tylko rodzajem zasłony dymnej? Z czego zresztą tutejsi wyznawcy Allaha i jednego z jego proroków słyną – okrągłe słówka o tolerancji, pokoju, równości kultur itd., ale jak przychodzi co do czego, to okazuje się np., że takiemu muzułmaninowi nie przeszkadza szczególnie, dajmy na to, kara śmierci za odejście od wiary. PS Pozwoliłem sobie poczytać nieco Twoje posty. Proszę bardzo: wtedy kupilam koran i peklam juz przy pierwszej surze, zalewajac sie lzami z zalu za moje dotychczasowe zycie. pol roku pozniej przeszlam na islam i byla to najlepsza decyzja w moim zyciu, bo w koncu pojelam o co sie w tym calym zyciu rozchodzi. wszystkie rozsypane czesci ukladanki ulozyly sie w calosc.. Nie uważasz, że to dosyć niebezpieczny stan umysłu? Przecież takiemu gorliwemu neoficie można wmówić dosłownie wszystko i nakłonić go do dowolnych zachowań. I co właściwie dała Ci konwersja na islam? Czy jako „niewierna” czułaś się zagubiona, a ta świetna religia dała Ci jasną wizję świata? Czy o co chodzi? Pytam o to, co właściwie zyskałaś po nawróceniu. Bo ja naprawdę nie pojmuję, co takiego jest w tej książce, że ten czy ów gotowy jest za nią zabić lub zginąć. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 16.12.12, 20:18 wymienione kary maja dzialac prewencyjnie. i w arabi saud. mozesz zostawic sklep niezamkniety. + niekazda kradziez jest karana - tylko z chciwosci. ale jak juz kradniesz z glodu, nie bedzie kary + zeby skazac za cudzolostwo trzeba przedstawic 4 naocznych swiadkow. o karze smierci za odejscie od wiary koran sam nie mowi tylko hadisy. ale czy nie jest hipokryzja cos takiego??- kraje demokratyczne egzekutuja w tajnych misjach szpiegow i zdrajcow, a szariatowi robi sie z tego zarzut. tu masz uzasadnienie: islamqa.info/en/ref/12406 ale stracenia to wyjatki. trzeba sie nagimnstykowac, krzyczac strasznie glosno przeciwko islamowi i odwodzac innych, wtedy mozna spodziewac sie kary, najczesciej finansowej + ewt. banicji z rodziny. jak najbardziej tolerancja i pokoj. koran mowi, ze jak nie chca wierzyc to ich zostawcie. nie uwazam, zeby byl to niebezpieczny stan umyslu. raczej heureka. nie wiem czy bylam zagubiona. wczesniej nie zastanawialam sie az tak nad zyciem, ale z czasem dostrzeglam, ze to moje zycie to zbladzenie i to ta wersja islamska jest wlasciwa +jak islam zglebisz, masz te puzzle w calosci = widzisz sens wszystkiego. ta konwersja byla po prostu tego potwierdzeniem. ale nie bylo tak, ze sie nie opieralam. bo to znaczylo calkowita zmiane zycia. po konw. 1. co poczulam to wieeeelka ulga. ogromny kamien z serca i lekkosc. czlowiek sie czuje czysty. no i islam to przede wszystkim praca nad wlasnym ego, szlif charakteru. +zycie jest lekkie, ciosy latwiejsze do przyjecia na klate, bo wiesz po co i na co. +pokora i wdziecznosc +dzielenie sie z innymi. zeby te "ksiazke" pojac, moze musialbys przeczytac? ale wolno, z namyslem. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 16.12.12, 21:42 > zeby skazac za cudzolostwo trzeba przedstawic 4 naocznych swiadkow. Aż czterech? No tak, rzeczywiście jest to argument za kamienowaniem cudzołożnic. Masz rację. > niekazda kradziez jest karana Wszystko jedno. Amputacja za kradzież choćby nie wiem czego jest barbarzyństwem. > kraje demokratyczne egzekutuja w tajnych misjach szpiegow i zdrajcow, > a szariatowi robi sie z tego zarzut. Tylko że taki szpieg czy zdrajca działa na szkodę danego kraju, natomiast w odejściu od religii nie ma nic złego, komu to przeszkadza? > o karze smierci za odejscie od wiary koran sam nie mowi tylko hadisy > koran mowi, ze jak nie chca wierzyc to ich zostawcie. Dobrze, przyznaję: nie wiem, czy wszystkie nurty islamu traktują kwestię tak samo. Ale na pewno co najmniej niektóre przewidują karę śmierci za apostazję, co jest jednak, mówiąc oględnie, pewną przesadą. Natomiast absurdem jest ocenianie religii przez pryzmat tego, co napisano w jej świętej księdze. W Biblii też są różne rzeczy (bardzo często wewnętrznie sprzeczne), również jest mowa o kamienowaniu z byle powodu itd. Ale liczy się praktyka. A w krajach szariatu praktyka wygląda dość nieprzyjemnie: wieszanie homoseksualistów, kamienowanie „cudzołożnic”, obcinanie rąk, katowanie batami – to wszystko się niestety dzieje naprawdę i zupełnie nie pojmuję, jak możesz tak lekko do tego podchodzić. Może to kwestia ułożonych puzzli? Bo: > jak islam zglebisz, masz te puzzle w calosci = widzisz sens wszystkiego I to właśnie nazwałem niebezpiecznym stanem umysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 16.12.12, 23:39 > Aż czterech? No tak, rzeczywiście jest to argument za kamienowaniem cudzołożnic nie argument, ale obwarowanie. Amputacja za kradzież choćby nie wiem czego jest barbarzyństwem twoj wybor - jesli kradniesz, skoro nie musisz, licz sie z konsekwencja (+musza cie zlapac) dura lex sed lex. swego czasu ny walczyl bezskutecznie z przestepczoscia. az zaostrzono prawo. ostre prawo+egzekwowanie=spadek przestepczosci. > > kraje demokratyczne egzekutuja w tajnych misjach szpiegow i zdrajcow, > > a szariatowi robi sie z tego zarzut. > > Tylko że taki szpieg czy zdrajca działa na szkodę danego kraju, natomiast w ode > jściu od religii nie ma nic złego, komu to przeszkadza? podalam ci linka, tam byla odp. > > > o karze smierci za odejscie od wiary koran sam nie mowi tylko hadisy > > koran mowi, ze jak nie chca wierzyc to ich zostawcie. > > Dobrze, przyznaję: nie wiem, czy wszystkie nurty islamu traktują kwestię tak sa > mo. Ale na pewno co najmniej niektóre przewidują karę śmierci za apostazję, co > jest jednak, mówiąc oględnie, pewną przesadą. > > Natomiast absurdem jest ocenianie religii przez pryzmat tego, co napisano w jej > świętej księdze. W Biblii też są różne rzeczy (bardzo często wewnętrznie sprze > czne), również jest mowa o kamienowaniu z byle powodu itd. Ale liczy się prakty > ka. A w krajach szariatu praktyka wygląda dość nieprzyjemnie: wieszanie homosek > sualistów, kamienowanie „cudzołożnic”, obcinanie rąk, katowanie ba > tami – to wszystko się niestety dzieje naprawdę i zupełnie nie pojmuję, j > ak możesz tak lekko do tego podchodzić. trzeba odroznic samosad od wyrokow sadowych + podstawy ich wydania. ja nie znam danych o wyrokach i karach wg szariatu. ty? w twoich oczach cudzolostwo to nic, ale w oczach Boga to cos. nie wiem, dlaczego to twoje zdanie mialoby sie bardziej liczyc? wierzacy muzulmanie chca zyc w krajach islam. wg prawa boskiego, a nie ludzkiego. bo to Bogu chca byc posluszni, a nie podpasowywac sie innym ludziom, kt. ustalaja prawa wg swojego widzimisie - w demokracji - gdzie wiekszosc nie zawsze jest madra. to isc za glupimi? +co to za kraj, kt np finansuje sie z podatku za pornografie? alkohol, dragi czy bron?? a pozniej mamy przestepczosc, handel zywym towarem, zero zasad moralnych, bo zdrady na kazdym rogu, pijakow, rozboj, a rodzice w domach starcow?? to ja podziekuje, ostre zasady + porzadek + podobanie sie Bogu, no co moze byc lepszego?? mowisz w biblii stoi. no stoi. koran tez mowi oko za oko=ok, ale nadstawienie 2. policzka + cierpliwosc jest lepsze, tak jak Jezus uczyl. > > jak islam zglebisz, masz te puzzle w calosci = widzisz sens wszystkiego > > I to właśnie nazwałem niebezpiecznym stanem umysłu. dlaczego zrozumienie czegos mialoby byc niebezpieczne? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 17.12.12, 01:49 > twoj wybor - jesli kradniesz, skoro nie musisz, licz sie z konsekwencja Tak, wiem, jesteś miłośniczką konsekwencji. Tylko pytanie, po co w ogóle jakiekolwiek gradacje i dystynkcje – może wszystko „karać” śmiercią, i po sprawie. > trzeba odroznic samosad od wyrokow sadowych + podstawy ich wydania. ja nie znam > danych o wyrokach i karach wg szariatu. ty? Niestety. Zakładam jednak, że przynajmniej jakaś część jest w ramach obowiązującego prawa. Zresztą przecież szariat takie właśnie kary zakłada, więc w czym rzecz właściwie? Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 17.12.12, 09:30 po co w ogóle jakiek > olwiek gradacje i dystynkcje – może wszystko „karać” śmiercią > , i po sprawie. no skoro tak twierdzisz. wlasnie po to, zeby zminimalizowac niesprawiedliwosc i niesluszne oskarzenia. I. slysze np., zeby karac homos. powieszeniem. w koranie nic takiego nie ma (sodoma/gomora byla kara boska) ani nie znam zadnych hadisow na ten temat, a tylko to jest wykladnia. gdyby tak bylo, sprawa bylaby glosna. wiec trzeba jednak wiedziec jaka kara za co i na jakiej podst, a nie przypisywac wszystko szariatowi. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:34 Jako ateistka nie świętuję BN, nie wierze w boga, a wiec także w jego narodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:45 > Jako ateistka nie świętuję BN, nie wierze w boga, a wiec także w jego narodziny No a obchodzisz Wigilię, dzielisz się opłatkiem itd. czy także nie? Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:47 tzn ty nawet oplatkiem sie dzielisz??? to juz nawet komedie w tym teatrze :P Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 20:00 > tzn ty nawet oplatkiem sie dzielisz??? No. :) Nawet mam figurkę dzieciątka w sianku – słowem, wszystko jest jak trzeba. Oczywiście, jest to do pewna sprzeczność, ale ja nie mam aż takiej potrzeby bycia konsekwentnym, wręcz przeciwnie, uważam nawet, że nadmierna konsekwencja bywa szkodliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:48 Jem uroczystą kolację z rodziną, opłatkiem się dzielę, ale świętokradczo, bo dzielę się też ze zwierzakami:) Ale dla mnie dzielenie się opłatkiem to coś jak zdmuchiwanie świeczek na torcie - miły zwyczaj, ale pozbawiony głębszego sensu. Za to nie idę na pasterkę, nie robię żadnych rzeczy typowo religijnych. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:50 znaczy tak samo nasladujesz jak krytyk. cofam to z konsekwencja. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:55 A dlaczego miałabym nie spędzać miło czasu z rodziną i nie zrobić im tej przyjemności, kiedy składamy sobie życzenia i mówimy miłe rzeczy? Lubię różne rytuały, serduszka na walentynki, tort na urodziny, prezenty pod choinką. Ale nie robię rzeczy, które wiążą się z religią, a nie jej otoczką. Nie dałam się np. nakłonić do ślubu kościelnego, od początku liceum nie chodziłam na religię, nie bawiłam się w jakieś bierzmowania czy inne pielgrzymki przedmaturalne. Zdarza mi się bywać w różnych kościołach z okazji ślubów znajomych (nie tylko w kościele katolickim) i też nie biorę udziału w uroczystości, z szacunku dla otoczenia po prostu stoję. Uważam, ze to jest konsekwencja. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 20:25 dzialasz tak jak ci dyktuja - czy to rodzina, czy spoleczenstwo, czy biznes. ale jak ci to pasuje i tak lubisz to ok. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 20:30 Jak mi dyktują? Nie. Mam potrzebę sprawiania przyjemności ludziom, którzy są dla mnie ważni. Np. pojadę w paskudną pogodę do mojej mamy, bo się stęskniła i zaprasza na kawę. Chociaż najchętniej nie wyłaziłabym z domu. Dla mnie to naturalne. Ale nie oznacza to ulegania społecznej presji np. ślubu kościelnego (bo co ludzie powiedzą). Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:48 bdb. lubie konsekwencje. ale oby ci sie odmienilo. Odpowiedz Link Zgłoś
irmina_anastazja Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 21:21 Hmm, ja jestem ateistka a lubie dostawac i kupowac prezenty i akceptuje że robi się to pod koniec grudnia;) ale nie wiem czy w zwiazku z tym licze sie jako ateistka obchodzaca bn ? Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:19 ej , jak niezależny i ma udokumentowane dochody to nie dostanie akademika :) Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:26 Nie ma żadnego problemu z dostaniem akademika niezależnie od dochodów, bo jest niż i wcale nie ma tłumów chętnych. Poza tym dochody liczone są na osobę w rodzinie, wiec dochody się rozkładają na kilka osób. Inna sprawa, że przecież nie zawsze te dochody są udokumentowane:) Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:26 > ej , jak niezależny i ma udokumentowane dochody to nie dostanie akademika :) Właśnie! Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: Koedukacja w akademikach 16.12.12, 14:10 A jak sierotka i ma rentę rodzinną??Wszak niezależny i ma dochody, ale sierotka.Chyba wtedy się łapie?;)) Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:40 U mnie można było mieć jakieś 1500 netto na głowę, żeby dostać - czyli nawet minimalna krajowa na umowie i możesz mieć akademik. A edukację mamy publiczną/państwową nie kościelną. Podobno Polska jest krajem świeckim... Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:44 > Podobno Polska jest krajem świeckim... Bez jaj. :D Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 19:53 Przynajmniej powinna do tego dążyć. To, że mamy tradycję chrześcijańską opartą na Kościele katolickim nie znaczy, że wszyscy w tym kraju są katolikami i kierują się tymi zasadami. Ze statystyk wychodzi, że aktywnie praktykujących jest jakieś 50 %, więc sorry..... Mandat za picie piwa pod chmurką mogę dostać jako 19-latek, składać zeznania, ponosić odpowiedzialność karną/cywilną ale zamieszkać z chłopakiem/dziewczyną w akademiku świeckiej uczelni już nie? Bez jaj. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 20:25 studenci powinni się uczyć a nie gzić , zaraz będąchcieli cała rodzinę wprowadzić do akademika z babciąi dziadkiem włącznie Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 20:31 Myślenie równie racjonalne jak moich rodziców - jak o 20 wraca do domu to na pewno dziewica. Bo seks się w nocy uprawia:) Akurat życie seksualne w nauce nie przeszkadza. Na własnym przykładzie mogę stwierdzić, że nawet pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 20:37 zwłaszcza pomógł tym dziewczynom, które przerywały studia bo siem okazało że ta pomoc w nauce to dziecko wyprodukowała :) Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 20:50 Ale co ma wspólne mieszkanie do uprawiania seksu? Zwykle jak się razem zamieszka to wręcz ilość seksu maleje:) A żeby nie wpaść to trzeba po prostu myśleć, tego żadne zakazy administracyjne nie zrobią. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 20:59 latwy dostep zacheca. czy narkotyki, czy bron, czy seks, a okazja czyni zlodziejem. jest jak piszesz - jak chca to zrobia, ale to nie znaczy, ze trzeba im siebie wzajemnie pod nos podtykac. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 21:00 heh, taki moj wklad troche obok tematu, bo chodzi o zamieszkanie razem. ja bym nawet akademiki wg plci podzielila. ale to ja :P Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 21:10 A jaki obecnie problem z seksem mogą mieć dwie młode osoby, które tego chcą? Od czasów "Ósmego dnia tygodnia" trochę minęło:) Poza tym trzeba być osobą wyjątkowo zafiksowaną na sprawach seksualności, żeby wspólne mieszkanie się przede wszystkim z tym kojarzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 20:45 gzic :) gziczek ach ojczyzna polszczyzna Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 21:41 "Wpadlam" jak Bog przykazal z tytulem magistra dwa lata po studiach i to po dluzszej rozlace, a nie w trakcie mieszkania ze soba. Serio, jak sie nie chce dzieci a chce sie seksu, to da sie to zalatwic antykoncepcja. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 21:48 Studenci powinni sie uczyc, a nie chlac na imprezach, moim skromnym zdaniem ;). Takie samo pobozne zyczenie jak odnosnie czystosci seksualnej. Albo w wieku 18 lat jestesmy w pelni odpowiedzialni za swoje czyny, albo podniesmy cenzus wiekowy do 25 -26 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
a321123 Re: Koedukacja w akademikach 15.12.12, 23:58 Znaczy...preferowane sa pary homoseksualne. Oj, dyskryminacja mi tu pachnie. Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Koedukacja w akademikach 16.12.12, 10:41 wow, witamy w ciemnogrodzie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Koedukacja w akademikach 16.12.12, 17:03 ledwo, wyglądam jak kula i nie żyję a toczę się. Złośliwa ta mała bestia i daje mi popalić, charakterek po mamusi. A jak wy się alienostwo czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Koedukacja w akademikach 16.12.12, 18:14 Aktualnie czujemy sie dobrze, moje alieniatko daje popis umiejetnosci - wczoraj luby zauwazyl, ze brzuch mi sie ruszal jak w filmie w chwili, gdy mial wylazic xD. A ja jeszcze do tego spalam jak zabita : D. Ale tez juz ruszam sie jak slon w skladzie porcelany xD. Odpowiedz Link Zgłoś
allatatevi1 Re: Koedukacja w akademikach 16.12.12, 17:34 To najbardziej uderza nie w te pary, ale w ludzi, którzy żyją w ich najbliższym otoczeniu. Jak nie będą mieli wspólnego pokoju to będą na potęgę bzykać się pod akademikowymi prysznicami. W Europie Zachodniej już na szczęście jest standardem że każdy pokój w akademiku ma własną, prywatną łazienkę, ale niestety w Polsce istnieją jeszcze akademiki, gdzie jest ok. 5 kabin prysznicowych na całe piętro i niestety, w takiej sytuacji jeszcze ciężej będzie się dobić do wolnego prysznica - nie mówiąc już o dyskomforcie i obrzydzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Koedukacja w akademikach 16.12.12, 18:17 Albo na blacie we wspolnej kuchni ;). Odpowiedz Link Zgłoś