Dodaj do ulubionych

Syndrom TFUrczego wyczerpania artystycznego

20.03.02, 08:29
Artyści dogorywają po wczorajszym, jakże wyczerpującym spektaklu. Czołowki
porannych gazet ogólnopolskich donoszą o międzynarodowym sukcesie Teatru
Spalonego Krytego Dziurawym Gontem, który rozpoczął swoją działalność w małym
powiatowym miasteczku Bagno Wielkie.
Telefony z propozycjami współpracy urywają się od późnych godzin wieczornych.
Depesze gratulacyjne nadchodzą z pięciu stron świata, blokując połączenia
telegraficzne Poczty. Tłum fanów zablokował dworce kolejowe w całym kraju,
powodując paraliż komunikacyjny. Do żadnego z wagonów nie da się wetknąć
szpilki, a co dopiero mówić o człowieku.
Proszę Państwa, to niebywałe wydarzenie.
Obserwuj wątek
    • bukowski27 osoby: 20.03.02, 08:34
      Pan Bukowski: gwiazda tetaru. kierownik artystyczny, dyrektor.
      kwik: niedoceniona aktorka drugoplanowa:
      agick: niedoceniona aktorka drugoplanowa z fajnymi kolanami.
      neona: niedoceniony aktor drugoplanowy. najczesciaj grywajacy brata.
      ydorius: czarny kot.
      aise: yyyyyyy... nie wiem.
      pan birdman: sponsor.
      • aise_ Re: osoby: 20.03.02, 08:40
        no chwila, chwila, jak nie wiesz bukos?
        aise: niedoceniona aktorka pierwszo- i drugoplanowa najczęściej grywająca
        mamusie i lorda vadera
    • kwik Bukowski poszedł na kawę, a tymczasem 20.03.02, 08:39
      niedocenieni artyści drugoplanowi, kot, sponsor i nie wiem postanowili pożalić
      sie na dyscyplinę i rygor, który funduje im na każdej próbie samozwańczy
      dyrektor. Po debatach wewnątrzgrupowych Trupa teatralna podjęła decyzję o
      bojkocie dzisiejszego przedstawienia, w ramach buntu anty-dyrektorskiego.

      • aise_ Re: Bukowski poszedł na kawę, a tymczasem 20.03.02, 08:42
        i"panie mecenasie" - zaczeło nie wiem, ale zakrzyczeli je inni
        • kwik Tak, tak właśnie 20.03.02, 09:00
          obalić dyrektora! precz z samozwańczą władzą dyktatorską! wolności! chleba!
          igrzysk! i wina!
          • ydorius i kobiet! 20.03.02, 09:39

            Nie... zaraz...
            kobiety już są...

            dzień dobry,
            .y.
            • aise_ dzińdybry ygreku 20.03.02, 09:48
              wczoraj sie nie napracowałeś przy sztuce, chcialabym zauważyc...
              raz machnąłeś łapa raz zatanczyłeś jak Madonna a potem sie okazalo, że kukłe
              podstawiłeś. A fe! Nieładnie!

              • ydorius Re: dzińdybry ygreku 20.03.02, 09:59

                to nie była kukła, tylko alter ego.
                A poza tym przy niskobudżetowych projektach każdy oże jak morze. :-)))

                .y.
              • kwik aise 20.03.02, 10:01
                staję murem w obronie y. miał chłopak słabszy dzień, każdemu może się zdarzyć.
                ale mówił, że chętnie dzisiaj zaparzy nam kawkę (z mlekiem, tak jak lubisz:),
                no to jak będzie?
                • aise_ no to OK 20.03.02, 10:06
                  w obliczu kawki oraz potencjalnych korzyści materialnych (ygrek - to jest
                  drobna sugestia dla Ciebie...) zapomne o bumelce i uznam, że to bylo
                  mistrzowskie alter ego a nawet że to było alteregowy majstersztyk:)
                  • ydorius Re: no to OK 20.03.02, 10:17

                    kawka dwa razy! ze śmietanką, cukrem, marcepanem, lodami (przełamanymi,
                    oczywiście) i płonącym absyntem.

                    Aise, korzyści materialne są niczem w porównaniu z przyjemnością, jakiej
                    możesz doświadczyć, dyskutując ze mną...

                    .y.
                    • aise_ Re: no to OK 20.03.02, 10:21
                      mniam mniam - pyszna kawka ygreku, a te marcepany to po prostu marcypany...

                      > Aise, korzyści materialne są niczem w porównaniu z przyjemnością, jakiej
                      > możesz doświadczyć, dyskutując ze mną...

                      no wiesz ygreku, w obliczu recesji każdy oże jak morze, ze zacytuję...
                      jednak wziąwszy pod uwage długotrwałą znajomośc bagienną i artystyczną uznałam,
                      że może rzeczywiscie nie można Cie tak bezwzględnie doić i zadowole się strawą
                      duchową li i jedynie...

                      • ydorius Re: no to OK 20.03.02, 10:23
                        aise_ napisał(a):

                        > no wiesz ygreku, w obliczu recesji każdy oże jak morze, ze zacytuję...
                        > jednak wziąwszy pod uwage długotrwałą znajomośc bagienną i artystyczną uznałam,
                        > że może rzeczywiscie nie można Cie tak bezwzględnie doić i zadowole się strawą
                        > duchową li i jedynie...

                        Li i jedynie???
                        Jak to? Strawa duchowa to jest "aż".

                        .y.

                        P.S. Może pierniczka?
                        • aise_ Re: no to OK 20.03.02, 10:29
                          strawa duchowa plus pierniczek to jest własnie to czego potrzebuje dusza i
                          ciało czyli tzw. człowiek

                          to jak y.? - jak rozumiem dzisiaj wespniesz sie na wyżyny sztuki
                          dramatopisarskiej oraz aktorskiej rzecz jasna
                          a.

                          P.S. toffi w czekoladzie?



                          • ydorius Re: no to OK 20.03.02, 10:33

                            Dziękuję bardzo, lecz złożyłem śluby, że żadnych słodyczy i się trzymam mocno.

                            Już się wspinam. Boję sie tylko, by jakiś wicher nie strącił mnie z grani, ku
                            tym szyczytom wiodącym.

                            .y.
                            • aise_ Re: no to OK 20.03.02, 10:43
                              te moje toffi sa dietetyczne ale skoro nie chcesz...

                              wiatr po graniach hula, ale jak sie pazurkami uczepisz to nie spadniesz. Wiesz
                              co? najlepiej chwyc sie pazurami derektora on zawsze na cztery łapy ląduje...

                              P.S. marcheweczkę?
    • bukowski27 drogi teatrze!!! i wy koledzy... 20.03.02, 10:05
      ...darmozjady. DO PRACY DO PRACY!!!!!!! premiera dzisaj!!! 3 siostry (nie
      liczac brata)... jak to jest? dziewczyny!!! dlaczego nogi ogolone???? cjholera
      jasna... czy ktos widzial zeby w xix wiecznej rosji ktos nogi golil??? neona...
      kurna... gdzie wasy...??? no gdzie wasy pytam... kcur... prezyc sie, no prezyc
      mowie? co to jest!!!! no co to jest? to ma byc prezenie??? tak to sie chomiki
      preza... nop ja oszalej... oszaleje!!!!! (wychodzi trzaskajac dzrwaimi)
      • kwik nie będzie nam dyrektor 20.03.02, 10:13
        mówił, co mamy robić!
        a gdzie dialog, gdzie dyskusja, co to za trzaskanie drzwiami, że z zawiasów
        spadły, auuuuuuuuuuuuuuuuuuu, moja lewa stopa!
      • neona Niech żyją Czerwoni! 20.03.02, 10:15
        jednego mniej...

        powiedział tajemniczy Hiszpan z jednym wąsikiem
        i uderzył w tarabany

        sztuka miała prapremierę
        publiczność dopisała
        (dosłownie)

        aktorzy się rozpisali
        i mnie osobiście
        to cieszy

        jako animatora sztuki
        znaczy się
        wirtualnej

        (Tajemniczy Hiszpan wycofuje się
        przewracając kubły z pomidorami przygotowane na nadchodzącą
        premierę. kubły, które nigdy nie zostaną opróżnione bo sztuka

        jest potężniejsza od warzyw)

        • bird_man besser tod als rot... 20.03.02, 10:17
    • bird_man blyskam oczami na czarnym tle... 20.03.02, 10:14
      wychylam sie niesmialo z cienia....
      • aise_ Re: blyskam oczami na czarnym tle... 20.03.02, 10:16
        no wreszcie sie mecenas pojawił!

        panie mecenasie - kawki?
        bo dyrektor nas bije i trzaska drzwiami jeszcze na to wszystko
        i krzyczy na nas!
        • kwik panie mecenasie 20.03.02, 10:24
          może nam pan doradzi, jak wykorzystać fakt noszenia przez dyrektora w jego
          dyrektorskim portfelu zdjęcia jeniffer rush? jakaś kompromitacja? nie cofniemy
          się przed niczym, nie aise? że niby jesteśmy złe bestie i czarownice? ależ
          skąd..my to z czystego serca..poważnie
          • bird_man Re: panie mecenasie 20.03.02, 10:26
            nie doradzam, nie wtracam sie w konflikty, stoje sobie z boku i pocieszam
            skrzywdzone przez zycie i dyrektorow kobiety...
            Im bardziej skrzywdzone, tym bardziej pocieszam...
            caluski:-))))
            • kwik Re: panie mecenasie 20.03.02, 10:28
              panie mecenasie, coż za konformizm..
              ściskamy mocno

              • ydorius Re: panie mecenasie 20.03.02, 10:32

                Zakapturzona postać zaszła mecenasa od tyłu. Chwyciła mocno w pasie i sycząc
                do ucha "ściskamy mocno, prawda?" wręcz zmiażdżyła bezbronnego człowieka.
                Mecenas nie zdążył odezwać się słowem. Atak był szybki i niespodziewany.
                Zakapturzona postać wycofała się w mrok, zaś na deskach sceny pozostało
                ciało...

                .y.
              • bird_man drogi kwiku.. 20.03.02, 10:32
                kwik napisał(a):

                > panie mecenasie, coż za konformizm..
                > ściskamy mocno
                > ************************
                to nie konformizm... to po prostu wykorzystywanie slabych punktow w boju..
                w przyrodzie nazywa sie to "zasada zachowania energii" tzn. jak najwiekszy sukces
                przy mozliwie najmniejszym nakladzie srodkow....

          • ydorius Re: panie mecenasie 20.03.02, 10:29

            ja tak sobie myślę (?), że taki derektor to bez dżenifer ani rush...
            A Wy tak z dobrego serca, koleżanko artystko, tak..?

            .y.
            • aise_ Re: panie mecenasie 20.03.02, 10:32
              no a jakże inaczejydorius! kolezanka kwik to tak z czystego serca i intencji.
              Ja tylko od siebie dodam jedno zapytanie czy to normalne, zeby dyrektor miał
              tyłek za przeproszeniem trzydziestodwucalowy oraz fryzure na limahla i wąsy z
              przodu...
              • bird_man Re: panie mecenasie 20.03.02, 10:34
                wszystko jest normalne na tym najdziwniejszym ze swiatow.....
                a w poniedzialek rano to juz na pewno...
                a gdy dodac, ze wlasnie wiosna..nadeszla....
                :-)))
              • ydorius Re: panie mecenasie 20.03.02, 10:35

                Derektor musi mieć atrybuty.
                Nasz ma.

                I dobrze.

                "A najnowsza fryzura, jeśli jeszcze nie wiecie, krótko z pzodu, długo z tyłu i
                wąsy na przedzie" - mawia wieszcz, więc wszystko jest OK...

                .y.
                • kwik Re: panie mecenasie 20.03.02, 10:40
                  ydorius napisał(a):

                  > Derektor musi mieć atrybuty.
                  > Nasz ma.

                  z atrybutów to nasz derektor ma jedynie buty (na koturnach rzecz jasna, żeby na
                  gawiedź teatralną z góry łypać swoim przekrwionym derektorskim okiem)
                  • aise_ Re: panie mecenasie 20.03.02, 10:41
                    oraz ma mnóstwo kieszeni do upychania tzw dowodow wdzięczności oraz butelek po
                    napojach uznawanych za wyskokowe

                    i to są wszystkie atrybuty naszego dyrektora...
                    • kwik zaraz zaraz 20.03.02, 11:02
                      ktoś tu coś kiedyś mówił o przypiekaniu na rożnie, czy to moje sny tylkko?
    • bukowski27 yp... no fiens topsze... drosy kolesy... 20.03.02, 11:17
      i koleszanki.. oszyfiscie... flasnie mialem ... yyyyp... honsultasje se
      stifenem... i on... yyyp... pofiesial, sze jah sztuha, otniesie suhses...yp...
      to on nas fesmie i sfilmuje... i haszty s fas tossanie po milionie tolaruff..
      tah pofiesial... yp... no! no to ropimy.. ot stlrony tszynastej... aise siesi
      naha na foltelu... kot...!! hsie jes kot???? no. kot wshahuj na holana aize...
      tah... topsze... cisza!!!! cisza!!!!!! (tu bukowski wychylil sie niebezpeicznie
      do tylu > schody > i tak dalej..)
      • ydorius Re: yp... no fiens topsze... drosy kolesy... 20.03.02, 11:19

        ale mogę pozostać na kolanach aise, mimo, iż bukowski miał szekszualną
        pszygodę?

        .y.
        • kwik ydorius 20.03.02, 11:21
          cały czas liczysz na oskubanie?
          • ydorius Re: ydorius 20.03.02, 11:23

            a co?
            chcesz do mnie mówić: "ydorius, ty skubańcu", czy jak?

            .y.
            • kwik Re: ydorius 20.03.02, 11:25
              ydorius napisał(a):
              > a co?
              > chcesz do mnie mówić: "ydorius, ty skubańcu", czy jak?

              strzał w 9. ale decyzja, czy dasz sie oskubać należy do Ciebie, oczywiście.
              może jeszcze być scooby-dooby, jak wolisz.

              • ydorius Re: ydorius 20.03.02, 11:29

                Nie, to ja chyba nie skorzystam.

                Wolę być ydoriusem w piórkach, czy w czym tam na co dzień chodzę...

                .y.
                • kwik Re: ydorius 20.03.02, 11:30
                  zamiast piórek (to przecież bird man) proponuję trzecią opcję:
                  ydorius w płatkach ( róży, mydlanych itp.)
                  • ydorius Re: ydorius 20.03.02, 11:37

                    brzmi jak jakaś potrawa.
                    "ydorius w płatkach róży po prowansalsku". Nie skusiłabyś się?

                    .y.

                    P.S. Chyba zabiłaś drugi wątek. Musisz złagodzić swoją fizyczną definicję, bo
                    inaczej nikt nie zechce zachowywac czegoś, co tak strasznie wygląda. Ludzie
                    lubią zachowywać mniej przerażające rzeczy.
                    • kwik Re: ydorius 20.03.02, 11:42
                      ydorius napisał(a):
                      > brzmi jak jakaś potrawa.
                      > "ydorius w płatkach róży po prowansalsku". Nie skusiłabyś się?

                      nie wódź na pokuszenie :)


                      > P.S. Chyba zabiłaś drugi wątek. Musisz złagodzić swoją fizyczną definicję, bo
                      > inaczej nikt nie zechce zachowywac czegoś, co tak strasznie wygląda. Ludzie
                      > lubią zachowywać mniej przerażające rzeczy.

                      "życie boli", "nikt nie obiecywał, że będzie łatwo" i takie tam. możesz użyczyć
                      swojej pomocy i przerobić artystycznie (niczym cerowanie), proszę.
                      • ydorius Re: ydorius 20.03.02, 11:47

                        Coś tam wysmarowałem.
                        Teraz Twoja kolej. Możesz pójść i powiedzieć, że jestem genialny? Dobrze mi to
                        dzisiaj zrobi. (Jutro ja Cię obsypię komplementami)

                        dil?

                        .y.
                        • kwik Re: ydorius 20.03.02, 11:52
                          ok., wracam tam zaraz. w końcu trzeba miłować bliźnich i pomagać w potrzebie. i
                          dołków nie kopać. no i ostatnią koszulę...:)
        • aise_ wskakuj ygreku 20.03.02, 12:10
          dobry kotek, głask, głask, głask

          no, możesz sobie posiedziec bo jeszcze Cie pijany derektor rozdepcze...
          • agick Re: wskakuj ygreku 20.03.02, 12:18
            aise_ napisał(a):

            > dobry kotek, głask, głask, głask
            >
            > no, możesz sobie posiedziec bo jeszcze Cie pijany derektor rozdepcze...


            i tego, masz tu szaszetkę za 0,90 groszy.....
            żeby Ci się futerko błyszczało i były powody do mruczenia...
            • ydorius Re: wskakuj ygreku 20.03.02, 12:20

              a tego...
              mógłbym jeszcze parę drobnych, by się pozbyć paru drobnych... bo ten teatr to
              najczystszy nie jest...

              .y.
              • aise_ Re: wskakuj ygreku 20.03.02, 12:21
                chodzi ci o ... tego..?

                to tam masz kuwetkę, za zasłonką....
              • agick Re: wskakuj ygreku 20.03.02, 12:27
                ydorius napisał(a):

                >
                > a tego...
                > mógłbym jeszcze parę drobnych, by się pozbyć paru drobnych... bo ten teatr to
                > najczystszy nie jest...
                >
                > .y.

                słuuuuuchajcie !!!! ygrek ma pchły..!!!!!!!!!!!!!!!
                czym to - naftą się zabija...?

                • ydorius Re: wskakuj ygreku 20.03.02, 12:28

                  Naftą od razu się zabija...
                  To charakteryzacja, gupia ty...

                  chcę wyciągnąć dotację za pracę w szkodliwych warunkach... Jak będziesz
                  krzyczeć, to dostaniesz, powiedzmy 30% tej dotacji...

                  .y.
    • agick Re: no jezdem...! 20.03.02, 12:05
      z pewną taką dozą nieśmiałości oznajmiam, że dotarłam do tetaru... i co ja
      widzę..???
      burdel na kółkach proszę państwa...
      bukoś gania w bieliźnie, ydorius coś improwizuje a neo przykleił sobie wąsy i
      udaje Hiszpana.....
      a dziewczęta.... no cóż....
      Panie mecenasie - jedyny przytomny członek zespołu to ja....
      dla mnie ta dotacja... dla mnie..
      • ydorius Re: no jezdem...! 20.03.02, 12:17

        tak tak, to dla niej!
        Ja wezmę i zaniosę prosze pana!!!

        .y.

        P.S. Agicku, żeby nie było, że atakuję znienacka i od tyłu (choć może lubisz,
        ja tam nie wiem) - pisałem o Tobie w twym wątku o prośbie.
        • aise_ ygreku zlazłes z kolan i dotacje podbierasz? 20.03.02, 12:19
          no wskakuj znów

          no dobry kotek ,GENIALNY wręcz...

          czy troche zadowoliłam Twoje ego wybujałe?
          • ydorius Re: ygreku zlazłes z kolan i dotacje podbierasz? 20.03.02, 12:21

            Aise, cicho, zaraz wrócę i dostaniesz, powiedzmy, 40% tej dotacji...
            pasi?

            kotek ydorius genialny z ego
            • aise_ Re: ygreku zlazłes z kolan i dotacje podbierasz? 20.03.02, 12:24
              jak już wcześniej pisałam, w obliczu korzyści materialnych bedę milczeć jak
              grób albo krzykiem nawoływac mecenasa do przekazania pieniędzy kociemu
              geniuszowi
              • ydorius Re: ygreku zlazłes z kolan i dotacje podbierasz? 20.03.02, 12:27

                Krzycz, krzycz, to dostaniesz 40%...
                Jak nie, to tylko te 30%, cośmy się przedtem umawiali...

                .y.
                • aise_ Re: ygreku zlazłes z kolan i dotacje podbierasz? 20.03.02, 12:28
                  45% albo bede rozglaszać, że masz pchły
                  • ydorius Re: ygreku zlazłes z kolan i dotacje podbierasz? 20.03.02, 12:29

                    Następna, no...
                    Rozgłaszaj, to jeszcze z ZUSu coś kapnie, hehe...

                    .y.
                    • aise_ Re: ygreku zlazłes z kolan i dotacje podbierasz? 20.03.02, 12:32
                      z ZUSu to ci najwyżej marna emeryturka kapnie, ale i tak musisz miec odslużone
                      40 lat w kocimn teatrze, a ze tak spytam: dyrektor podpisał z Toba umowe? Nie
                      podpisal bo pisac nie umie! I co teraz zroboisz? Bo widze, że tę dotacje to juz
                      na sześc osób rozlozyłeś i kazdej dajesz po 30%....

        • agick Re: no jezdem...! 20.03.02, 12:22
          ydorius napisał(a):

          >
          > tak tak, to dla niej!
          > Ja wezmę i zaniosę prosze pana!!!
          >
          > .y.


          Prosże mu nic nie dawać - to jest kot ladaco i wszystko zje, co mu, za
          przeproszeniem, do pyska wpadnie.....
          >
          > P.S. Agicku, żeby nie było, że atakuję znienacka i od tyłu (choć może lubisz,
          > ja tam nie wiem) - pisałem o Tobie w twym wątku o prośbie.

          • ydorius Re: no jezdem...! 20.03.02, 12:25

            kot (zasłaniając usta Agick mocarną łapą):
            - hehehe... ta młodzież dziś taka żartobliwie nastawiona do rzeczywistości...
            (błabła - dobiegło zza łapy) - słyszy pan mecenas: powiedziała daj, daj kotu
            dotację... Ech, pieszczocha...

            .y.
            • aise_ Re: no jezdem...! 20.03.02, 12:27
              "no właśnie, no właśnie, taka teraz ta młodzież żartobliwa, prawda panie
              mecenasie, a może kawki panie mecenasie, prosze dac te dotację, ja potrzymam" -
              natycvhmiast i ochoczo poparła kota aise
            • kwik Re: no jezdem...! 20.03.02, 12:29

              > pieszczocha...
              zsunęła się z kociej muskularnej łapki.
              bo to Kot Punk jest. zaraz będzie nawoływał do anarchii w U.K. i teatrze.
              a dotację za plecami po cichu zgarnie.


              • ydorius Re: no jezdem...! 20.03.02, 12:31

                boże chroń aktorów teaaaaatruuuuu!
                to nie sąąąąą luuudzkie istooooty!!!

                .y.

                P.S. Gdzie mogę odebrać dotacje przeznaczone na uspokajanie związków
                zawodowych aktorów, których jestem jednoosobowym gremium..? (związków, nie
                aktorów)
            • agick Re: no jezdem...! 20.03.02, 12:32
              Panie mecensie !!! - rozdarła się Adzik uwolniwszy z lubieżnych łap kota
              ygreka....
              - Pan im nic nie daje - przepiją i przeżrą wszystko.. a ygrek to jeszcze na
              kocice pójdzie....

              Pan mecenas poptrzył na kotłującą się masę ludzką, splunął na podłogę i
              powiedział do siebie..
              - psia wasza mać... idę do caritasu....

              i wyszedł.
              • ydorius Re: no jezdem...! 20.03.02, 12:36
                agick napisał(a):

                > Panie mecensie !!! - rozdarła się Adzik uwolniwszy z lubieżnych łap kota
                > ygreka....
                > - Pan im nic nie daje - przepiją i przeżrą wszystko.. a ygrek to jeszcze na
                > kocice pójdzie....
                >
                > Pan mecenas poptrzył na kotłującą się masę ludzką, splunął na podłogę i
                > powiedział do siebie..
                > - psia wasza mać...

                moja nie... - zajęczał kot

                > i wyszedł.

                a kot za nim: - panie mecenasie, a te diety, co to się należą...
                - Nie
                - dodatki funcyjne?
                - Nie
                - dopłaty bezspośrednie dla rolników?
                - Rolników?
                - No... każdy oże jak morze...
                - Nie!!
                - A da Pan mecenas na wódkę?
                - Na wódkę?
                - No wszystkie te dopłaty to i tak miały iść na wódkę...
                - Masz tu i spadaj
                - Dziękuję, dziękuję, panu mecenasowi dziękuję (mecenas wychodzi za drzwi).
                Dziękuję, psia Twoja mać...

                .y.
                • agick Re: no jezdem...! 20.03.02, 12:43
                  o żesz w morde - powiedziała Adżik zobaczywszy kota ygreka z pieniędzmi w
                  łapie....
                  - oddaj to nędzna kreaturo - powiedziała przyjaźnie...

                  kot zdębiał jak zobaczył wyraz twarzy spokojnej Adżik..
                  nie jest dobrz - pomyśałał... ale więcej nie przyszło mu do głowy gdzyż w tej
                  samej chwili zaliczył strzała w pysk...

                  - a wytłumaczyć nie można, tylko lać od razu..? - przemknęło przez łepetynę i
                  wszystko zgasło....
                  • ydorius Re: no jezdem...! 20.03.02, 12:53

                    No tak...
                    Najpierw kot bije, potem biją kota...

                    A dlaczego mam obrywać, za jakiegoś niewydarzonego stworzenia, który nawet nie
                    był moim przodkiem..?

                    .y.
                    • agick Re: no jezdem...! 20.03.02, 12:54
                      ydorius napisał(a):

                      >
                      > No tak...
                      > Najpierw kot bije, potem biją kota...
                      >
                      > A dlaczego mam obrywać, za jakiegoś niewydarzonego stworzenia, który nawet nie
                      > był moim przodkiem..?


                      wot żyzń sobacza.......
                      nie ma rady...
                      >
                      > .y.

    • bukowski27 chrrrrrr... chrrrrrrr... snurf snurf..... zzzzz... 20.03.02, 12:45
      • agick Re: chrrrrrr... chrrrrrrr... snurf snurf..... zzzzz... 20.03.02, 12:46
        bukowski27 napisał(a):


        rolę chyba powtarza....

        bukoś - wstawaj obiboku jeden... kot zwędził kasę....

      • kwik no tak 20.03.02, 12:47
        zwespól zap..., a derektor śpi w najlepsze.
        • agick Re: no tak 20.03.02, 12:48
          kwik napisał(a):

          > zwespól zap..., a derektor śpi w najlepsze.

          a może go wodą ze szlaucha...?

          • kwik ależ adźik (powiedziała kwik nie kryjąc oburzenia) 20.03.02, 12:54
            woda jest lodowata,
            chcesz zasponsorować derektorowi krioterapię za darmo, przecież on krwiopijca, w
            tym miesiącu nie płaci pensji!

            agick napisał(a):
            > a może go wodą ze szlaucha...?


            • agick Re: ależ adźik (powiedziała kwik nie kryjąc oburzenia) 20.03.02, 13:03
              kwik napisał(a):

              > woda jest lodowata,
              > chcesz zasponsorować derektorowi krioterapię za darmo, przecież on krwiopijca,
              > w
              > tym miesiącu nie płaci pensji!
              >
              > agick napisał(a):
              > > a może go wodą ze szlaucha...?
              >
              >

              no to co mu zrobimy - zapytała adżik nerwowo skubiąc paluszki.....
              • aise_ adżik nie skub paluszków 20.03.02, 13:09
                paluszki są dla gości a Ty im takie poobgryzane dasz na stół?
                • agick Re: adżik nie skub paluszków 20.03.02, 13:12
                  aise_ napisał(a):

                  > paluszki są dla gości a Ty im takie poobgryzane dasz na stół?

                  oł fak....
                  no dobra.. idę poskubać rurkę - powiedziała agic.....

                  • bukowski27 ułaaaaaaaaaaaaa.... 20.03.02, 13:15
                    przeciegnal sie obracajac na drugi bok. ciagle u schodow* lezal...

                    schodowie, jozef (syn stanislawa) i krystyna (syn wladyslawa) - znane w miescie
                    malzenstwo tapicerów.
                    • aise_ łup! 20.03.02, 13:19
                      spadł na derektora jakiś kot
                      i to nie na cztery łapy jak to koty maja w zwyczaju...

                      derektor sie nawet nie poruszyl...

                      • agick Re: łup! 20.03.02, 13:20
                        aise_ napisał(a):

                        > spadł na derektora jakiś kot
                        > i to nie na cztery łapy jak to koty maja w zwyczaju...
                        >
                        > derektor sie nawet nie poruszyl...


                        bo był zalany w trupa......
                        >

                    • agick Re: ułaaaaaaaaaaaaa.... 20.03.02, 13:19
                      bukowski27 napisał(a):

                      > przeciegnal sie obracajac na drugi bok. ciagle u schodow* lezal...
                      >
                      > schodowie, jozef (syn stanislawa) i krystyna (syn wladyslawa) - znane w miescie
                      >
                      > malzenstwo tapicerów.


                      tak więc leżał na całkiem wygodnej, pikowanej kanapie....
                      i chrapał jak nieboskie stworzenie...
                      - co on tak chrapie - zapytała krystyna, syn wladysława męża swego józka, także
                      syna ale akurta staśkowego.....
                      - nie wim - odparł poczciwina....

                      • kwik Re: ułaaaaaaaaaaaaa.... 20.03.02, 13:38
                        i nie wiedzieli, że kanapa jest z przemytu.
                        niedługo wpadnie do nich policja i zarekwiruje paserski utarg.
                        a krystyna i józef (synowie ojców różnych) pójdą siedzieć za współudział.
                        i odtąd w mieście Łodzi nie było tapicera.
                        • agick Re: ułaaaaaaaaaaaaa.... 20.03.02, 13:39
                          kwik napisał(a):

                          > i nie wiedzieli, że kanapa jest z przemytu.
                          > niedługo wpadnie do nich policja i zarekwiruje paserski utarg.
                          > a krystyna i józef (synowie ojców różnych) pójdą siedzieć za współudział.
                          > i odtąd w mieście Łodzi nie było tapicera.


                          nie tylko to mają na sumieniu - koniec końców..

                          • kwik aż w końcu 20.03.02, 14:00
                            piekło ich pochłonie
                            czy bagno
                            sama nie wiem
                            • agick Re: aż w końcu 20.03.02, 14:03
                              kwik napisał(a):

                              > piekło ich pochłonie
                              > czy bagno
                              > sama nie wiem



                              Kwisiu - gdzie une wszystkie som....?
                              no wiesz, reszta...
                              • kwik no jak to artyści 20.03.02, 14:18
                                śpią pewnie do późnych godzin popołudniowych.
                                i robiom co kcom (y. tak mówi)
                                • bukowski27 jajusz nie spie.. zjadbymco... 20.03.02, 14:26
                                  i poseksil sie moze... tak wiecei na pol spiaco... fajne rzeczy wtedy robie...
                                  uaaaaaaaaaaaaaa (przeciagnal sie i spodnie mu szczelily w kroku).
                                  • kwik c.d. opowieści czarliego 20.03.02, 14:30
                                    a czerwone szelki wpadły przez okno do sąsiadki krystyny, przyprawiając ją o
                                    ból i skaranie boskie. i od tej pory bukoś nie miał życia na osiedlu
    • kwik Wyrodne córy i synowie Teatru 20.03.02, 15:22
      zdradzili bagno na rzecz innych pociech życia doczesnego.
      i grasują w sąsiedztwie.
      pamiętajcie, rodzina rzecz święta i nie tylko od święta.
      • xiontz Re: Towarzystwo wzajemnej meloracji 20.03.02, 15:31
        a dni nasze są policzone...
        ale nie wszystko jeszcze stracone...
        klęknijmy i pomódlmy się razem...
        Jezu uffffam Tobie!!!
        Pan jest miłością!!!
        On każdego wyciągnie z bagna zgnilizny moralnej.
        Ale lu ja +<-)
        • agick Re: Towarzystwo wzajemnej meloracji 20.03.02, 15:38
          xiontz.. a Ty co - kaznodzieja dla ubogich..?
          kororatkę masz gdzie....
          fuj - nie ładnie tak bagno oszukiwać....
      • agick Re: Wyrodne córy i synowie Teatru 20.03.02, 15:42
        kwik napisał(a):

        > zdradzili bagno na rzecz innych pociech życia doczesnego.
        > i grasują w sąsiedztwie.
        > pamiętajcie, rodzina rzecz święta i nie tylko od święta.


        święte słowa siostro....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka