podkarpacka 18.03.13, 19:30 czujecie czasami, że małżeństwie jesteście same? nie macie oparcia w mężu? Nie wiem co to jest ale zaczynam myśleć ze moje małżeństwo to pomylka... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
soulshuntr Re: samotność w związku 18.03.13, 19:36 zanim zaczniesz rozgladac sie za nowym trawnikiem moze zacznij podlewac swoj wlasny najpierw? Tak na wszelki wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: samotność w związku 18.03.13, 19:38 A jeśli ten trawnik nie chce być podlany i czeka na nowego podlewającego? Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: samotność w związku 18.03.13, 20:17 ursyda napisała: > I użyźnić nawozem naturalnym? nie sądzę abyś wiedziała co to jest :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: samotność w związku 18.03.13, 20:19 Myślisz, że nie wiem co to obornik? Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: samotność w związku 18.03.13, 20:32 ursyda napisała: > Myślisz, że nie wiem co to obornik? :) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: samotność w związku 18.03.13, 20:16 soulshuntr napisał(a): > wtedy czeba go skopac. :) Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: samotność w związku 18.03.13, 19:40 podkarpacka napisała: > czujecie czasami, że małżeństwie jesteście same? nie macie oparcia w żonie? > Nie wiem co to jest ale zaczynam myśleć ze moje małżeństwo to pomylka... czujemy. odwrotnie, ale dokladnie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: samotność w związku 18.03.13, 19:44 obrotowy napisał: >czujemy. odwrotnie, ale dokladnie to samo. To wszystko przez twój przewrotny nick. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: samotność w związku 24.03.13, 17:22 ursyda napisała: > To wszystko przez twój przewrotny nick. Tak i dlatego oprocz mojej obrotowni lokomotyw na PKP, ksiazka Miszcza Copernicusa "O obrotach cial niebieskich" jest mi szczegolnie bliska. Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: samotność w związku 18.03.13, 19:58 Nie zawsze chodzi o motylki. Mówi to osoba, która była z jednym facetem przez 8 lat... :) Odpowiedz Link Zgłoś
fajnajozia Re: samotność w związku 18.03.13, 20:05 Tak mi się zdaje, że akurat na tym forum, to tylko motylki mają w brzuchu bulgotać, żeby pełnię szczęścia małżeńskiego poczuć. Ale dawno mnie nie było, więc może się pozmieniało:) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: samotność w związku 18.03.13, 20:25 jeriomina napisała: > Nie zawsze chodzi o motylki. Mówi to osoba, która była z jednym facetem przez 8 > lat... :) o matko, 8 lat temu to ja jeszcze studenciakiem byłem na utrzymaniu rodziców :> Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: samotność w związku 18.03.13, 20:26 No ja wtedy jeszcze też :) ale IMO to nie przeszkadza w tym, żeby z kimś być :) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: samotność w związku 18.03.13, 20:33 no niby nie, ale mężczyzna musi być słowny... no i musi zarabiać ;) ING Bank - OKO - Fryzjerka Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: samotność w związku 18.03.13, 20:37 Byliśmy studentami, potem on dostał pracę, potem ja dostałam pracę, ślub itd. Normalka :) Nigdy nie księżniczkowałam i nie uważałam że mam leżeć i pachnieć, a facet ma mi wszystko zapewnić. Poza tym ja lubię pracować i nie wyobrażam sobie, że miałabym nie pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: samotność w związku 18.03.13, 20:40 ja miałem więcej szczęścia, rozstałem się z narzeczoną po 10 miesiącach od zaręczyn, gdybym się nie rozstał to bym sobie dziś pluł w brodę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: samotność w związku 18.03.13, 20:42 a skubana bardzo ładna była, no ale tylko na ładności partnera człowiek daleko nie zajedzie... ale co sobie użyłem to moje :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: samotność w związku 18.03.13, 20:43 W pierwszej chwili przeczytałam "członek" zamiast "człowiek" :D Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: samotność w związku 18.03.13, 20:49 jeriomina napisała: > W pierwszej chwili przeczytałam "członek" zamiast "człowiek" :D głodnemu chleb na myśli :D Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: samotność w związku 18.03.13, 20:42 Po to są rozwody, żeby nie pluć sobie w brodę. Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: samotność w związku 18.03.13, 19:44 jak się czuje cóś takiego, to po co tkwić w czymś takim? Odpowiedz Link Zgłoś
tanahoe Re: samotność w związku 18.03.13, 20:30 No przesadzacie z tymi motylkami. One są ulotne a tu chyba nie o to chodzi... Nie jesteś z kimś aby być jego obsługą pokojową... Cóż mogę powiedzieć. Z własnego doświadczenia... można się postarać coś zrobić, ale jak brak jest reakcji z drugiej strony, to chyba nie warto tego ciągnąć. Chyba, że taki stan się akceptuje. Życie ze szpilą w sercu nie jest miłe. W kółko czujesz, że ta druga strona ma Cię w głębokim poważaniu... Można tak żyć ale po co??? Aby po latach żałować, że się dało w takie bagno wciągnąć... żałować czasu zmarnowanego na bycie dla kogoś tylko służącą :D Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: samotność w związku 18.03.13, 20:34 Nie wiem czy forum pełne niebanalnych singielek jest dobrym miejscem na takie pytanie. D Zależy z jakiego powodu i jak często się czujesz samotna w małżeństwie. Bo jeśli dlatego, że facet nie pragnie iść z Tobą do centrum handlowego, żeby patrzeć jak w fefnastu sklepach przymierzach buty, to proponuję czytać mniej amerykańskich poradników psychologicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
kino.mockba Re: samotność w związku 18.03.13, 22:53 triss_merigold6 napisała: > Nie wiem czy forum pełne niebanalnych singielek jest dobrym miejscem na takie p > ytanie. D Idealnym, przecież zawsze ma ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: samotność w związku 18.03.13, 20:41 > samotność w związku > czujecie czasami, że małżeństwie jesteście same? Ja w ogóle całe życie czułem się wśród ludzi bardzo samotny, niezrozumiały i nierozumiejący. Odetchnąłem nieco świeższym powietrzem dopiero rozpocząwszy kilka lat temu życie biurowe (wcześniej pracowałem jako tzw. freelancer), kiedy okazało się, że wielu moich kolegów po fachu to indywidua o niezależnych, oryginalnych i całkiem przy tym trzeźwych umysłowościach. Nieraz wydawało mi się, że ja jeden mam takie poglądy na religię, społeczeństwo czy świat w ogóle, ale na szczęście okazało się, że jednak istnieją gdzieś ludzie podobni do mnie. Mam obecnie kolegów, którym nie trzeba niczego tłumaczyć, którzy wszystko łapią w lot., po prostu. Poza tym niedawno zmieniłem pracę i właściwie chyba obecnie pierwszy raz w życiu odczuwam zaspokojenie potrzeby przynależności, wcześniej uśpionej na długie lata. Nie mogę nie powiedzieć, że to zupełnie przyjemne uczucie. Dziękuję za wysłuchanie mojego świadectwa. :) Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: samotność w związku 18.03.13, 20:46 Przykro mi że tak sie czujesz, trudno tu cos doradzic, wiele związków sie rozpada, takie życie. Wypisz "za" i "przeciw" - jakie zalety cenisz w mężu, co daje małżeństwo a jakie czujesz obciążenia, ograniczenia. Może nie jest jeszcze tak źle, czasem takie mysli to kwestia chwili, a z czasem mijają. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: samotność w związku 18.03.13, 20:48 analiza SWOT własnego związku to nie jest głupi pomysł :) Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: samotność w związku 18.03.13, 23:10 jan_hus_na_stosie2 napisał: > analiza SWOT własnego związku to nie jest głupi pomysł :) Jasiek z tego co przeczytałam, wnioskuję, że do własnego związku też analizę zastosowałeś :) szybki jeteś w 10 miesięcy się uwinąłeś, no no Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: samotność w związku 18.03.13, 21:17 wydaje mi się że kobiety zaczęły dziwnie pojmować małżeństwo a dokładniej opatrzenie postrzegać męża - jako dostarczyciela rozrywki, wypełniacza wewnętrznej pustki, partnera do pogaduch, który ma jej zastąpić koleżanki, matki, siostry napiszę ponownie, małżeństwo ma sens jeżeli tworzy się rodzinę z dziećmi, inaczej sensu po prostu nie ma, żyć razem można i bez instytucjonalizacji, Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: samotność w związku 18.03.13, 21:23 O przepraszam, korzystanie z rozrywki z facetem, to ważna funkcja. Tak samo jak możliwość pogadania sobie. Naturalnie rozmów z kobietami nie zastępuje, facet nie powinien być najlepszą przyjaciółką. Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: samotność w związku 18.03.13, 21:30 Kwestia legalizacji lub jej braku jest raczej drugo- albo i czwartorzędna w tym wątku. Wątek dotyczy chyba raczej wartości bycia w związku, jakości relacji, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: samotność w związku 18.03.13, 21:50 >czujecie czasami, że małżeństwie jesteście same? a więc uważasz, że aspekt małżeństwa jest czwartorzędny? interesujące wnioskowanie Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: samotność w związku 18.03.13, 22:46 Autorka jest mężatką, więc patrzy przez pryzmat swojej sytuacji i do niej sie odnosi, gdyby byla w nieformalnym związku zapewne sformułowalaby pytanie "czy czujecie się same w związku", przynajmniej ja to tak interpretuję. I rozumiem, że jej pytanie odnosi sie do "bycia w związku" bez znaczenia formalnym czy nie, a nie dotyczy porównania "czy w małżeństwie jest bardziej samotnie niż w konkubinacie". Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: samotność w związku 18.03.13, 23:03 ja nie wnikam w to co rozumiesz lub nie rozumiesz, napisała o małżeństwie i do małżeństwa się odnoszę, masz chęć sobie gdybać to gdybaj, ale ogranicz się do cyzelowania swoich wypowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: samotność w związku 26.03.13, 07:26 Ty chyba sam tego nie zaznałeś ( życia małżeńskiego ) skoro takie głupoty wypisujesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: samotność w związku 18.03.13, 21:47 inna sprawa że kobiety, kierując się tą optyką "interesującego rozmówcy", łapią się na takich szczebioczących leszczy, w istocie mdłych i nieciekawych, nic dziwnego że potem problem i zbiera się na wymioty Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: samotność w związku 18.03.13, 21:50 Cóż, jak koleś nie potrafi niczego innego jak tylko ciekawie konwersować... niefart. Taki osobnik jest super jako znajomy w pracy czy inny czasoumilacz towarzyski, ale nie do trzymania w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: samotność w związku 18.03.13, 21:59 nie wiem czy to jest ciekawa konwersacja, oni się starają za wszelką cenę być mili, powiedzieć koniecznie coś interesującego, każde zdanie z nieodłącznym wymuszonym dowcipem, i są tacy nierozróżnialni .. ale dla kobiet wydają się cool, tacy partnerscy, niekłopotliwi, tylko że po pewnym czasie zbierają na mdłości Odpowiedz Link Zgłoś
marguy Re: samotność w związku 18.03.13, 22:03 Tak to bywa gdy jedyna podwalina zwiazku sa motyle, stanowisko spoleczne, aparycja, zamoznosc itp., za to brak w nim przyjazni, checi komunikowania i zrozumienia partnera. Gdy motyle pozdychaja zostaje wielkie nic. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_80 Re: samotność w związku 24.03.13, 13:50 marguy napisała: > Tak to bywa gdy jedyna podwalina zwiazku sa motyle, stanowisko spoleczne, apary > cja, zamoznosc itp., za to brak w nim przyjazni, checi komunikowania i zrozumie > nia partnera. > Gdy motyle pozdychaja zostaje wielkie nic. Przyjaźń i szacunek to chyba najistotniejsze podwaliny związku... Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: samotność w związku 18.03.13, 22:56 podkarpacka napisała: > czujecie czasami, że małżeństwie jesteście same? nie macie oparcia w mężu? > Nie wiem co to jest ale zaczynam myśleć ze moje małżeństwo to pomylka... Tak czułam to co Ty Pierwszy kryzys ? Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee28 Re: samotność w związku 18.03.13, 23:16 Na podstawie tak znikomych informacji trudno coś sensownego odpisać(choć niektórzy tu z palca już całkiem niezłe teorie wyssali). Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: samotność w związku 19.03.13, 11:29 podkarpacka napisała: > czujecie czasami, że małżeństwie jesteście same? nie macie oparcia w mężu? > Nie wiem co to jest ale zaczynam myśleć ze moje małżeństwo to pomylka... Małżeństwo to nie jest jakaś stała struktura, raczej nieustający proces. Nawet jeśli nie ma w nim w tej chwili bliskości, można ją zbudować. Warunkiem jest oczywiście to, że współmałżonek jest zaangażowany. Nie ma nic bardziej niszczącego niż związek w którym jest się traktowanym przedmiotowo, albo związek destrukcyjny, w którym jedna osoba jest wyzyskiwana lub poniżana. Zastanów się nad swoim małżeństwem, może to po prostu brak komunikacji, mąż nie rozumie twoich oczekiwań, inaczej rozumie bliskość? Jeśli to jednak zimny drań albo pośledniej jakości facet - daj sobie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
ankus2 Re: samotność w związku 24.03.13, 11:58 Podkarpacka, a jesteś w związku sakramentalnym? Pytam dlatego bo sama jestem w takim od 15 lat i motyle w brzuchu nie są mi obce...Pytam też dlatego bo jak miewam chwile zwątpienia w nasze małżeństwo to pytam Pana Boga co mam robić i jak dalej iść...i wiesz co? zawsze Daje odpowiedź...:) Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: samotność w związku 24.03.13, 12:28 ankus2 napisała: > Podkarpacka, a jesteś w związku sakramentalnym? Pytam dlatego bo sama jestem w > takim od 15 lat i motyle w brzuchu nie są mi obce...Pytam też dlatego bo jak mi > ewam chwile zwątpienia w nasze małżeństwo to pytam Pana Boga co mam robić i jak > dalej iść...i wiesz co? zawsze Daje odpowiedź...:) mejlem czy esemesem? Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: samotność w związku 24.03.13, 17:34 ankus2 napisała: > Podkarpacka, a jesteś w związku sakramentalnym? Pytam dlatego bo sama jestem w > takim od 15 lat i motyle w brzuchu nie są mi obce...Pytam też dlatego bo jak mi > ewam chwile zwątpienia w nasze małżeństwo to pytam Pana Boga co mam robić i jak > dalej iść...i wiesz co? zawsze Daje odpowiedź...:) Serio ? skąd tyle rozwodów ? no tak......abonent czasowo niedostępny Odpowiedz Link Zgłoś
mam.kaszel Re: samotność w związku 26.03.13, 02:39 Kiedy się pobraliśmy, zrozumiałam,że nie bardzo wiem, kim on jest. Kiedyś nazwałam go Lonem Chaneyem z Ann Arbor, a on, zamiast się obrazić, był zadowolony. "Przynajmniej jestem gwiazdorem", powiedział. Dni mijały bez czułości. Był za młody na to,żeby zostac lunatykiem, próbowałam go więc obudzić. Jadaliśmy kolacyjki, wypożyczaliśmy film, a potem szlismy do łóżka. Rozkopywaliśmy posłanie i dokazywaliśmy jak dobre, nowoczesne małżeństwo, a on stopniowo wyciszał się na mnie, wyglądało, jakby myślał o notowaniach na giełdzie. Jego oddalenie odbierało mi siły. A potem wpadłam na myśl, że problem nie leży wyłącznie w nim, że to problem ogólny. Z mężczyznami. Nie dawał mi swego serca. Zajęty był czymś niewypowiedzianym i tak miało być przez całe życie. Wierz mi, większość kobiet wie, o czym mówię. Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie zdarzyło mi się popełnić, wynikały z poczciwego optymizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
munnin Re: samotność w związku 26.03.13, 10:53 jem, śpię, więc chyba żyję, a on, cholerny neofita, nigdy nie był niczego bardziej pewien w swoim życiu niż teraz, a gdzie byłeś trzy lata temu...chyba minęliśmy się w czasie i przestrzeni... Odpowiedz Link Zgłoś