szamcio
23.07.04, 13:21
Drogie Panie. Nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że sytuacja w jakiej
jestem mnie przerasta. Jestem obecnie z kobietą, która kilka miesięcy rzuciła
faceta. Nie zrobiła tego dla mnie. Był to jej świadomy wybór. Powodów tego
było wiele, największy to chyba huśtawki emocjonalne. Straszne schizy z nim
przeżywała. Obecnie gościu znowu zaczął się do niej przypierdzielać. Wzbudził
w jej takie poczucie winy, że nic do niej nie dociera. Wmówił jej, że to
wszystko przez nia. Że rzuciła jego dla mnie. Oczywiście, teksty że
zmarnowała mu całe życie itp. Jest wypruta emocjonalnie. Ciągle ma to w
swojej głowie. Wcześniej powiedziała mi, że nadal jego kocha. Pomimo tego co
jej robił i nadal robi. Wyzywał, wyzywa ją od dziwek, puszczalskich.
Straszył, że zniszczy ją i mnie. Nigdy nie widziałem tyle jadu w
wypowiedziach.
Jak ja mam to odbierać, co z tym robić? Jak pomóc?