Dodaj do ulubionych

Jak pomóc ?

23.07.04, 13:21
Drogie Panie. Nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że sytuacja w jakiej
jestem mnie przerasta. Jestem obecnie z kobietą, która kilka miesięcy rzuciła
faceta. Nie zrobiła tego dla mnie. Był to jej świadomy wybór. Powodów tego
było wiele, największy to chyba huśtawki emocjonalne. Straszne schizy z nim
przeżywała. Obecnie gościu znowu zaczął się do niej przypierdzielać. Wzbudził
w jej takie poczucie winy, że nic do niej nie dociera. Wmówił jej, że to
wszystko przez nia. Że rzuciła jego dla mnie. Oczywiście, teksty że
zmarnowała mu całe życie itp. Jest wypruta emocjonalnie. Ciągle ma to w
swojej głowie. Wcześniej powiedziała mi, że nadal jego kocha. Pomimo tego co
jej robił i nadal robi. Wyzywał, wyzywa ją od dziwek, puszczalskich.
Straszył, że zniszczy ją i mnie. Nigdy nie widziałem tyle jadu w
wypowiedziach.
Jak ja mam to odbierać, co z tym robić? Jak pomóc?
Obserwuj wątek
    • Gość: majjka Re: Jak pomóc ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 13:27
      sluchaj, teraz ty jestes z nia. wedlug mnie dziewczyna powinna sie szczerze
      okreslic, czy chce byc z toba czy znim. jesli zostanie z toba, a nawet bedzie
      cos gledzila, ze jego mimo wszystko kocha, to masz prawo obidz temu czlowiekowi
      morde i to powinniens zrobic jesli bedzie sie dalej przystawial. ja jakbym byla
      facetem to tak bym to wszystko zalatwila.
      • szamcio Re: Jak pomóc ? 23.07.04, 13:56
        Nie chce od niej deklaracji. Nie w ten sposob. Nie chce jej męczyć, nie teraz.
        Nie dość, że on ją maltretuje. Nie będe robił tego ja. Wiem, że to jest naiwne
        i mogę ją przez to stracić. Boje się tego. Ale ja jej chcę tylko pomóc. Jak
        przyjaciel przyjacielowi. Nie mogę już po prostu na to patrzeć.

        Po każdej takie schizie przeprasza ją i myśli że wszystko jest w porządku. A
        ona chodzi struta przez tydzień. Za to on czuje się na pewno lepiej. Gorsze
        jest to, że ona wybacza mu takie zachowanie, bo myśli, że to jej wina i że on
        tak strasznie cierpi. "Jak mogłam skrzywdzić tak człowieka??" to jej myśl
        przewodnia ostatnimi czasy

        Temu gościowi nie pomoże obicie mordy. Będzie szukał zemsty, co najgorsze na
        niej zapewne...
        • default Re: Jak pomóc ? 23.07.04, 14:12
          A czTy kiedyś z nim rozmawiałeś? Czy Tobie też coś truje? Może spotkaj się z
          nim na własną rękę, nie mówiąc jej o tym i porozmawiaj po męsku, stanowczo, a
          jak się będzie stawiał (skoro to taki popieprzeniec) to wal w pysk, do
          niektórych tylko ręczne argumenty przemawiają.
          • szamcio Re: Jak pomóc ? 23.07.04, 14:29
            Mnie tylko zastrasza. Wypisuje jako to dziwka, że zdradzi mnie przy najbliższej
            okazji. Że się znudzi mną itp.
            Widziałem się z nim. Ale ja nie wiem jak do niego dotrzeć. Rozmowa z nim nie ma
            sensu. To starszy facet, pierdolnięty, ale cholernie inteligentny i pyskaty.
            Zagada mnie.
            W pysk to też nie jest rozwiązanie, nie przejdzie. Będzie gorzej...
    • limonie Re: Jak pomóc ? 23.07.04, 14:01
      poprawka..on juz się mści. Cieżka sytuacja..musisz być przy niej w każdej
      chwili i nie zostawić jej jeśli Ci na niej zależy. Bedzie ciężko..ale trzeba
      miec nadzieję, że ten cymbał sobie dośc szybko odpuści...
      • szamcio Re: Jak pomóc ? 23.07.04, 14:23
        Tak, mści się. Zapowiadał to i teraz to robi. Powiedział dla niej, że nie nigdy
        nie będzie w stanie jej oddać tyle, ile ona mu zadała cierpień. Niestety nie
        odpuści tak szybko. Tego jestem pewien na 100% Myślę o wyjezdzie, żeby mogła
        mieć okazję o tym zapomnieć. W końcu jest dobry okres wakacje. Ale nie dam się
        zwariować, żeby uciekać przed nim z miasta, kraju. Choć już to od niej
        słyszałem...
        • Gość: Asik Re: Jak pomóc ? IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 23.07.04, 15:26
          Może on tak naprawdę to taki kogucik.
          Mocny w gębie, ale jakby zobaczył, że ktoś jest silniejszy od niego, to
          przestraszy się i da jej spokój.
          Kiedyś obserwowałam takiego. Swoją dziewczynę okropnie traktował. Byli już
          trochę ze sobą i przyzwyczaił się, że jest.
          A, jak kogoś innego znalazła, to właśnie zaczął się tak zachowywać. Tak, jakby
          tamtem jego własność mu odbierał.
          Ale, w sumie to męczak jest.


          Okropne, bo on manipuluje tą Twoją dziewczyną. Nie pozwój jemu na to.

          W pierwszym momencie czytając Twój wątek pomyślałam, abyś nasłał na niego jakiś
          mięśniaków, aby przestraszył się.
          Bo, jak z takim postępować. Dobrocią? Myślę, że już nie.
          Wydaje mi się, że taki musi zobaczyć, że ktoś jest od niego silniejszy.

          Po burzy słońce zaświeci. A, takie chwile w życiu pokazują nam, czy to
          przyjaźń, czy kochanie:-)
          Pozdrawiam.
          • szamcio Re: Jak pomóc ? 23.07.04, 17:22
            Sam mam takie myśli. Żeby rozwiązać problem siłowo. Ale to nie o to chodzi. Nie
            chcę się zniżać do jego poziomu. Zresztą ona tego nie zaakceptuje. Będe taki
            sam jak on.
            Dlatego moje pytanie dotyczy tak naprawdę jak pomóc jej. Nie chce skupiać uwagi
            na tym gościu. Dla mnie to gnojek, manipulant. Szkoda na takiego energii
            • Gość: Asik Re: Jak pomóc ? IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 23.07.04, 17:50
              Z tego widać, że ona nie może psychicznie uwolnić się od niego. Jest
              prawdopodobnie osobą zależną. On z nią był i pewnie wcześniej nawtykał jej
              różnych rzeczy do głowy. Wie, jak z nią postępować, jeśli też ona pod wpływem
              jego manipulacji nawet myśli, że jednak kocha go. Niektórym osobą trudniej jest
              uwolnić się z takiej zależności. To ona powinna zrozumieć jaka jest prawda. To,
              że taki związek z nim szkodzi jej. Musi zrozumieć, że ważne jest jej dobro.
              Trudne to jest.
              Są takie mechanizmy, że jeśli nie zdamy sobie sprawy co nami kieruje, to trudno
              nad tym zapanować. Jak ona to zrozumie, że nie jest tak, jak tamtem mówi, to
              powinna stać się silniejsza.
              Jeśli naprawdę jest tak poważnie, jak mówisz, to powinna ona udać się do
              psychoterapeuty, aby pomógł jej to zrozumieć.
              Odcięcie jej od niego, szczególnie w przypadku, że to on jej szuka, może nie
              być skuteczne na dalszą metę. Chyba, że znajdzie on sobie następną ofiarę.
              Są takie układy między ludźmi oparte na takiej zależności:-(

              Pozdrawiam.
              • szamcio Re: Jak pomóc ? 23.07.04, 18:30
                Rozmawiałem z nią o psychologu. Powiedziałem, ze już nei mam sił. Jestem
                skazony tą całą sytuacją i patrzę subiektywnie. Więc powinna się udać do osoby
                3, fachowca, który by jej pomógł. Zgodziła się.
    • deep_deep_red Re: Jak pomóc ? 23.07.04, 17:25
      ale dlaczego ona dalej ma z nim kontakt?? to co on robi to chyba nazywa się
      szantarz emocjonalny;( chyba niewiele możesz zrobić, jeśli ona sama nic nie zrobi.
      • szamcio Re: Jak pomóc ? 23.07.04, 17:37
        Kontakt na gg. nic nie poradzi na to. Najpierw martwila się, że coś sobie
        zrobi. Dlatego z nim sie kontaktowała. Teraz nie może przestań. Bo czuje się
        winna. I w kolko Macieju. To jest szantarz. Ja to wiem, ona też to wie, ale
        inaczej to odbiera.

    • Gość: Magda Re: Jak pomóc ? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 23.07.04, 17:46
      Dałabym sobie spokój. Postawić sprawę jasno albo ja albo on.
      Są kobiety ( oczywiście nic nie sugeruję ale...), których jeżeli się nie poniży
      i nie zmiesza z błotem to się źle czują. To podobno wynosi się z domu. Możesz
      być dla niej najlepszym mężem pod słońcem, nosić ją na rękach a ona i tak
      będzie myślała o innym. Dobrym przykładem jest Barbara Niechcic z Nocy i dni
      • Gość: baba Re: Jak pomóc ? IP: *.acn.waw.pl 23.07.04, 18:00

        Alez Barbara Niechcic nie byla taka kobieta!
        Natomiast byla typem czlowieka, ktory zle sie czuje kiedy sie nie martwi.
        Mialam do czynienia z taka osoba wiele lat i naprawde nic sie nie da zrobic.
        Moze Twoja pani ma podobny charakter, bo to, ze sie zwiazala ze schizolem
        na dluzej zamiast kopnac w de po pierwszym wystepie nie jest wcale zadnym
        przypadkiem.
        Trudno tu radzic, ale wyjazd co najmniej na miesiac bylby bardzo wskazany.
        Jesli kobieta nie bedzie mogla zlapac dystansu do sprawy, to znaczy, ze masz
        wielki problem.
        Pozdrawiam
        • szamcio Re: Jak pomóc ? 23.07.04, 18:42
          To chyba jest sedno problemu. Rozwiazanie też chyba najlepsze.
      • szamcio Re: Jak pomóc ? 23.07.04, 18:39
        Jeśli bym postawił jasno sprawę, znam efekt. Byłby nikt, albo on. Nie jest
        osobą, która pozwoli się ograniczać.
        Z drugiej strony to masochistka. Zarowno w sferze psychicznej jaki i fizycznej.
        Lubi cierpieć. Może powinienem sam ją meczyć?
        Z domu nie wyniosła najlepszych rzeczy. Złe zdanie o ojcu i o matce. Ogólnie
        nie była wychowywana. Sama się wychowywała. Matka robiła jej ciągle schizy. A
        ojciec uciekł.
        • Gość: Asik Re: Jak pomóc ? IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 23.07.04, 18:56
          I dlatego tym bardziej jest potrzebna jej pomoc psychoterapeuty, jeśli jej stan
          wiąże się z jej dzieciństwem i ona to powtarza.
          Po terapii będzie mogła normalniej żyć i może też z Tobą. To zależy też od
          Ciebie:-)

          Fajnie, że spotkała kogoś takiego jak Ty, kto chce jej pomóc.
          Pozdrawiam i życzę Wam obojgu dużo wzajemnego ciepła.
          • szamcio Re: Jak pomóc ? 23.07.04, 22:10
            Ona już korzystała z pomocy psychologa. Ale to jest jej teraz znowu potrzebne.
            Nawarstwiły się w niej problemy. Za dużo w niej poczucia winy, żalu do życia.

            Dzieki za dobre słowa. Ciesze się i dziękuje, że jest taki odzew na mojego
            posta.
            Jeszcze raz dzięki
            p.s. nie wychodzi mi ta pomoc niestety :(((
    • Gość: Małgosia Re: Jak pomóc ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 20:24
      jest taka książka "Wampiry emocjonalne" polecam - własnie ja sobie
      sprowadziłam z www.ksiegarnia-ekonomiczna.com.pl/
      tam znajdziesz sporo informacji o takich typach i jak sie przed nimi bronić.
      Może uda Ci sie pomóc dziewczynie
      A tymczasem nie pogłebiaj w niej poczucia winy - nie mów źle o gościu,
      wzmacniaj w niej samodzielność, pewność siebie, dystansuj ja od niego (może
      jakis wyjazd?, nie szantazuyj jej - jak każesz jej wybierać ...sporo
      ryzykujesz, bo prawdopodobnie wóc do tamtego (z litości, poczucia winy,
      obowiązku itp.)
      ona jest ...ofiarą w tym związku
      on nią manipuluje i sporo czasu i wysiłku trzeba , żeby sie od niego uwolniła
      • szamcio Re: Jak pomóc ? 23.07.04, 22:17
        Wiesz jakie to ciężkie. Trudno się zdystansować. Wiem, że ją ranię swoimi
        wywodami. Ale to silniejsze ode mnie. Nie mogę wytrzymać czasami, jakei to musi
        być uzależnienie. Po prostu tego nie rozumiem. Gołym okiem widać, kto kogo
        manipuluje. Jaka jest sytuacja.
        Wiem, że to potrwa. Muszę się przygotować, bo mi na niej bardzo zależy. Tylko
        skąd wziąść siły...
        • Gość: Małgosia Re: Jak pomóc ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 10:26
          nie użalaj się nad soba :-)
          MUSISZ miec siły, bo kto ma je mieć?
          Ona? Ona jest zmanipulowaną ofiarą.
          Więc TY musisz byc teraz siłą i oparciem w związku.
          Ona musi stanąc na własnych nogach - nie rób jej wywodów, nie uzywaj argumentów
          logicznych - to do niej nie trafia
          Lepiej, zadawaj jej pytania, zmuszaj do myslenia - ale nie narzucaj swoch
          wniosków
          Ona musi SAMA zacząć mysleć
          Powodzenia :-)
          • Gość: Asik Re: Jak pomóc ? IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 24.07.04, 11:50
            > nie użalaj się nad soba :-)
            > MUSISZ miec siły, bo kto ma je mieć?
            > Ona? Ona jest zmanipulowaną ofiarą.
            > Więc TY musisz byc teraz siłą i oparciem w związku.
            > Ona musi stanąc na własnych nogach - nie rób jej wywodów, nie uzywaj
            argumentów
            >
            > logicznych - to do niej nie trafia
            > Lepiej, zadawaj jej pytania, zmuszaj do myslenia - ale nie narzucaj swoch
            > wniosków
            > Ona musi SAMA zacząć mysleć
            > Powodzenia :-)


            Dobre słowa.
            A, jest stara prawda, że wiara góry przenosi. Chcieć to móc.
            Dużo siły i optymizmu. Będzie dobrze:-)
          • szamcio Re: Jak pomóc ? 25.07.04, 16:41
            hmm, wlasnie tak postaram sie zachowywac. Wczoraj byly nawet efekty ;))Choc nie
            do konca. Czy to normalne, ze czeka sie na sms-a od bylego ze zlozeniem jakichs
            zyczen? Dodajac jeszcze, ze przeglada się komorke co 30 min wlasnie w tym celu.

            Powiedziała mi, ze dlatego to jest takie, bo wczesniej bylo miedzy nimi
            glebokie uczucie. Dlatego, ze on jest takim schizolem, tak mocno oddziałowywał
            na nią psychicznie.

            Mam jeszcze jedne przemyślenie. Czy nie uważacie, że lepiej byłoby dla niej i
            dla mnie, gdybym się odsunał?? To wygląda tak, jakbym był mięczakiem. Nie miał
            sił. Ale ja boję się jej również ranić...
            • Gość: Elvis Re: Jak pomóc ? IP: *.as.univ.szczecin.pl 25.07.04, 20:25

              Moim zdaniem odsunięcie się to najgorsze co możesz teraz zrobić. Wręcz
              przeciwnie, zbliż się, pokaż jej inny świat, daj pooddychać innym powietrzem,
              zabierz ją gdzieś, zajmij jej czas.
              Niestety muszę też powiedzieć Ci, że to może być trudna walka. Sam
              piszesz, że ona się męczy, ale jednak CZEKA na jego smsy. Gdyby naprawde
              chciała to zakończyć, to pokasowałaby jego namiary i założyła ignora na GG. Są
              kobiety tak przyzwyczajone do toksycznych związków, że w normalnych sobie nie
              radzą. Mialem podobny przypadek. Walczyłem o taką dziewczynę, odeszła ode mnie
              do trzeciego, mówiąc, że nigdy nie będzie należała do nikogo do końca, bo wciąż
              kocha tego pierwszego - konflikt i schiza są jej życiem.
              Powiem tak: walcz, bo jeśli naprawdę Ci zależy, to zawsze warto walczyć.
              Jeśli przegrasz to być może jak ja poczujesz oprócz porażki po prostu ulgę.

              Życzę zwycięstwa

              Elvis
              • szamcio Re: Jak pomóc ? 26.07.04, 01:08
                Z tym całkowitym zerwaniem kontaktów to raczej nierealne. Założenie ignora na
                gg nic nie da. Będzie mógł pisać z innego nr. Zna jej nr komórki, adres. Jeśli
                tylko będzie chciał to i tak się z nią skontakuje.

                Rozwiązaniem może być przeprowadzka. Ale podjęcie takiego kroku w tym przypadku
                wydaję się chore, jest po prostu bez sensu. Choć podobno zmiana otoczenia
                wszystko zmienia.

                Spędzam z nią jak najwięcej czasu, staram się jak mogę. Tylko poprawy nie
                widać :(( Ale od czego jest taka cecha jak cierpliwość.
                • Gość: Elvis Re: Jak pomóc ? IP: *.as.univ.szczecin.pl 26.07.04, 01:24

                  W takim razie ona moze zmienic nr GG i nr komorki. Adresu nie zmieni, ale gosc
                  nie bedzie w nieskonczonosc wystawal pod jej drzwiami przeciez. Nie to jest
                  jednak problemem moim zdaniem, tylko to, czy Twoja dziewczyna rzeczywiscie tego
                  chce. Z tego co opisujesz wnioskuje, ze raczej nie, wiec to jest przyczyna tych
                  chorych kontaktow. Najpierw musisz wyjac go z jej glowy, wtedy zniknie tez
                  fizycznie z jej zycia. On doskonale wie, ze ona o nim mysli i to jest jego
                  punkt zaczepienia. Co do cierpliwosci to radzilbym umiar - nie przesadz z
                  cierpliwoscia, bo nagle okaze sie ze sprawy tocza sie same i nie bedziesz tego
                  kontrolowal. Interweniuj spokojnie ale stanowczo.
                  Elvis
                  • szamcio Re: Jak pomóc ? 26.07.04, 01:57
                    Tak może zmienić nr gg. tel raczej nie bo służbowy, domowego też raczej nie.
                    Tylko to wszystko bez sensu, żeby robić tak rzeczy.

                    Z tym czy ona chce, czy nie chce to sam już nie wiem. Ona go niestety jeszcze
                    kocha (chore to dla mnie troche, bo jak można kochać 2 osoby), więc oczekuje
                    chyba tego od niego. Dla niego to punkt zaczepienia, tak jak napisałeś. Choć on
                    sądzi, że ona tylko chce z nim normalnych rozmów, jeszcze raz wyjaśnienia,
                    dlaczego to zrobiła. Nie wie, że tam jest jeszcze uczucie. Dlatego woli na nią
                    psioczyć. Jaka to ona zła.

                    • Gość: Asik Re: Jak pomóc ? IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 26.07.04, 09:04
                      Mam wrażenie, że to Ty w sobie widzisz, że nie ma żadnej szansy. Co raz
                      bardziej, to w sobie utwierdzasz. Jak chce się to można zmienić nr telefonów.
                      Domowy szczególnie. Teraz już nie ma problemu takiego, aby uzyskać nowy nr,
                      albo po prostu zablokować tel. i nie używać go. A, jeśli tak Ci na niej zależy,
                      to wynajmnijcie mieszkanie razem i przeprowadźcie się. W pracy też bym
                      pogadała, aby zmienić służbowy nr. Jeśli jest taka sytuacja, to powinni zgodzić
                      sią. Jeśli tamten zobaczy, że ona odcina się od niego, to może da spokój.
                      Trzeba próbować, a nie poddawać się.
                      Ma ona pomoc psychoterapeuty, to niech chodzi do niego i rozmawia z nim. Musi
                      ona mieć pomoc zewsząd, aby też była silniejsza do walki z nim. Jeśli zostanie
                      sama, to podda się jemu.

                      Z jej strony to tylko zależność od niego, a nie kochanie jego. Jej tylko tak
                      się wydaje i wydawało, że to było głębokie uczucie.
                      Są takie związki sado-masochistyczne. On będzie ją tak długo męczył, a ona
                      ulegała temu, że to może ją całkowicie wykończyć. Zdarza się, że taki związek
                      może doprowadzić do śmierci takiej ofiary. Co z nią działo się, jak cały czas
                      była z nim?
                      A, czym ją ranisz, jak tamtem jej ból zadaje?
                      To Tylko tak sobie wszystko zaczynasz tłumaczyć, bo powoli poddajesz się.
                      Jeśli ją kochasz i zależy Ci na niej, to nie zostawiaj jej samej. Musisz ją
                      wspierać i sił jej dodawać i niech chodzi do tego psychologa. Ona po prostu
                      powtarza to z dzieciństwa i sama nie wie o tym. Dla niej to jest normalne.
                      A, psycholog pomoże jej to zrozumieć, że nie.
                      Jak sama to zrozumie, to tamtem wtedy da jej spokój. On teraz widzi, że ona
                      ulega jego manipulacją i dlatego wciąż próbuje.

                      Dużo sił Ci życzę i walcz jeśli, Ci na niej zależy. Ona to później doceni, że
                      byłeś cały czas przy niej. I, że nie zostawiłeś jej, kiedy Ciebie potrzebowała.

                      Ja np. walczę czasami do upadłego o kogoś, a jak nie wyjdzie, to przynajmniej
                      wiem, że zrobiłam wszystko, co mogłam i mam spokojne sumienie:-)

                      Pozdrawiam.



                      • szamcio Re: Jak pomóc ? 26.07.04, 09:38
                        Zrobiłem jej trochę wyrzutów, że tak nie powinno być. Pokazałem, że się
                        poddaje. Tym ją ranię.

                        Sam nie wiem. Czasami myślę, że ona już tylko żałuje mnie. Liczy się z moimi
                        uczuciami. Nie chcę mnie tak poprostu spławić.

                        Ja sam czuję się zmiennie. Raz bym walczył o nią z całych swoich sił, a raz
                        poddał się. Może to jednak nie miłość?
    • poprioniony Re: Jak pomóc ? 25.07.04, 19:32
      szamcio napisał:

      > Jak ja mam to odbierać, co z tym robić? Jak pomóc?

      To proste, zainwestuj w trutke na szczury.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka