kopov
23.07.04, 15:25
poszedłem kiedyś z bandą i z moim psem na starówkę, cos zjeść. Dostaliśmy
kartę w której najbardziej jajcarskim daniem był "szynka na penisie"
Kelner przyjął zamówienia i chcąc być dowcipnym zapytał czy moze podac tez
cos dla szanownego pieska? co pan poleca zapytałem, oczywiście ku uciesze
gawiedzi zaproponował..........tak szynke na penisie.
Odpaliłem, że jak poda na swoim to zamawiam, a on bez słowa sie oddalił i nie
przyjął zamówienia. Czy mogłem zawołac kierownika?