IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.07.04, 09:50
mój mąż jest najwspanialszym człowiekiem pod słońcem, ale......... trudna
sytuacja w jego pracy powoduje, że w ciągu tygodnia prawie się do mnie nie
odzywa, złości się o wszystko i ma pretensję, gdy chcę wiedzieć, co się
dzieje i jak mu pomóc....ja też pracuję, nawet więcej od niego i ponieważ
mamy mało czasu w ogóle dla siebie, tym bardziej mnie wkurza taka strata
czasu... nie chcę byśmy żyli obok siebie z małymi przerwami na co drugi
weekend.....
ehhhhh...........
Obserwuj wątek
    • Gość: emi Re: kłopoty IP: *.local.pl / 217.11.143.* 24.07.04, 17:01
      Wiesz co.. może porozmawiaj z nim o tym wlaśnie w ten "co drugi weekend" który
      sie teraz nadarzy i będziecie mieli dla siebie trochę czasu..Powiedz mu że
      martwisz się jego złą sytuacją w pracy i rozumiesz że chce sam uporać się z
      problemami ale niech wie że zawsze może na Ciebie liczyc:)no i może uświadom mu
      jak mało czasu macie dla siebie i że szkoda go tracic na kłotnie i obrazanie
      sie...Może jakis wyjazd na weekend? albo przynajmniej cały dzień razem- spacer,
      kolacja,noc...
      Powodzenia - na pewno znajdziesz rozwiązanie:)
    • Gość: ona2 Re: kłopoty IP: 80.51.253.* 24.07.04, 19:48
      Moj maż taz tak miał pracę, nerwy nie rozmawiał ze mna na zadne tematy.Nie
      życze ci zle ale czy nie ma on kochanki własnie w pracy. u mnie tak własnie
      było ,a teraz jest wiekli kryzys. Mąz był wspaniałym człowiekiem bardzo mu
      ufałam a teraz co rozgoryczenie. trzymaj sie.
      • Gość: emi Re: kłopoty IP: *.local.pl / 217.11.143.* 24.07.04, 20:19
        Nawet tak nie zakładaj! Ja wiem że rózne rzeczy się czasem przytrafiają ale nie
        rozpoczynaj rozmowy z nim z podejrzeniami tego typu... Może to troche naiwne...
        ale... Ja zawsze wierzę w optymistyczną wersję i nie ma co zapeszać.Po prostu -
        jest kryzys w pracy i tyle... Jak wyjdziesz od razu w rozmowie od pytania bądź
        przypuszczenia że ma kochanke to na pewno nie dojdziecie do porozumienia.
        Jesli jest w porządku facetem - a wierzę w to - to nie ma takiej możliwości:)
        trzymam kciuki!
        • Gość: emi Re: kłopoty IP: *.local.pl / 217.11.143.* 24.07.04, 22:15
          Ojejej... no a wy jak te wrony kraczące (przepraszam za porównanie). To że
          jednej się tak przydarzyło (bardzo mi przykro z tego powodu), wcale nie oznacza
          że tym razem tak będzie... Nie uważam żeby branie pod uwagą od razu "złej"
          wersji dało jakieś dobre skutki dla "ona'ej", a wrecz przeciwnie - snucie tego
          typu przypuszczeń "co by było gdyba ona2 miała racje" itp. może przyprawić
          ona'ą jedynie o nerwice i bezsenność. Porozmawiajcie - będzie dobrze. Rozumiem
          że rózne przykre rzeczy nas spotykają w życiu ale raczej powinnismy się
          nastawiać na te dobre. Takie jest moje zdanie. Póki nic nie wiadomo na ten
          temat nie ma co gdybać i przypuszczać.
    • Gość: alpepe Re: kłopoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 20:35
      lepiej przeczytaj "oną 2"
      • Gość: ona Re: kłopoty IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.07.04, 09:46
        dziękuję za wszystkie rady:) co do kochanki to na pewno w pracy jej nie ma -
        czysto męskie otoczenie, poza tym az takich kłopotów na szczęscie nie mamy:)
        ten weekend był przyjemniejszy i pogadaliśmy o wszystkim na spokojnie - będzie
        lepiej - to sobie obiecaliśmy

        jeszcze raz dzięki i pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka