Dodaj do ulubionych

slabi mezczyzni

08.05.13, 19:04
tak w zasadzie, jak dochodzi do takiego efektu koncowego jak -slaby mezczyzna?
geny?

i co to w ogole znaczy? pomijajjac sile fizyczna.
Obserwuj wątek
    • jan_hu_s_na_stosie Re: slabi mezczyzni 08.05.13, 19:29
      pantoflarz = słaby mężczyzna
      facet uciekający przed odpowiedzialnością za własne czyny = słaby mężczyzna
      mężczyzna nie potrafiący walczyć o swoje = słaby mężczyzna
      • rekreativa Re: slabi mezczyzni 08.05.13, 20:08
        Pantoflarz, nie potrafiący walczyć o swoje: czy tu chodzi po prostu o brak asertywności? Że facet nie potrafi mówić "nie", że o co go poproszą, to robi, choć wolałby się jakoś wymiksować, że nie umie postawić granic?
        Że coś robi, bądź nie robi dla tak zwanego "świętego spokoju"?
        • agios_pneumatos Re: slabi mezczyzni 08.05.13, 20:42
          Że se daje kobicie na głowę wejść.
    • tycho99 Re: slabi mezczyzni 08.05.13, 20:04
      Jak każda ludzka cecha, siła (fizyczna czy wewnętrzna) ma 2 źródła: naturalne predyspozycje i czynniki środowiskowe. Słaby mężczyzna jest wynikiem braku obydwu.

      Na nasze predyspozycje nie mamy za bardzo wpływu, ale siła rozwija się w krwi i pocie. Dziś środowisko daje nam coraz bardziej przyjazne warunki, dlatego wszyscy mamy tendencję do słabnięcia. Mężczyzna silny z natury będzie to podświadomie wyczuwał i specjalnie szukał przeszkód, które jego siłę będą hartować. Mężczyzna z natury słaby będzie starał się przeszkód unikać, jeszcze bardziej wiotczejąc. Istotną rolę odgrywa też wychowanie, które formując środowisko, w którym się rozwijamy, kształtuje naszą postawę. Chłopiec pozbawiony wzoru silnego ojca będzie miał tendencję do bycia słabszym, chyba że brak ten wywoła nieprzyjazne warunki, które dadzą szanse sile.
    • gree.nka efekt końcowy to w jakim momencie? 08.05.13, 20:11
      lilllian napisała:

      > tak w zasadzie, jak dochodzi do takiego efektu koncowego jak -slaby mezczyzna?
      > geny?
      >
      > i co to w ogole znaczy? pomijajjac sile fizyczna.
      • rudenko Re: efekt końcowy to w jakim momencie? 09.05.13, 13:37
        che che dobre pytanko
        • eat.clitoristwood che che? 09.05.13, 22:15
          https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSMhlBI8-qBKzmK2t5omZUiDL_rdz7bgjXBpY2P679Dhx--5cwK56Lyr-M
    • gyubal_wahazar Re: slabi mezczyzni 08.05.13, 20:29
      Spróbuję utrzymać się w tonacji.

      To taki mężczyzna jest, tyle że trochę jakby nie za mocny. Dochodzi w sumie tak samo jak silny, tylko słabiej. To znaczy, że trochę niezbyt mocarny jest
      • lilllian Re: slabi mezczyzni 08.05.13, 21:15
        ktorych egzaminow nie zdales? ...))
    • real_mayer Re: slabi mezczyzni 08.05.13, 20:50
      "jak dochodzi do takiego efektu koncowego jak -slaby mezczyzna?"
      do takiego efektu dochodzi kiedy mężczyzna opowiada jak wielkim jest człowiekiem, a po kilku miesiącach okazuje się krową która muczy głośno a mleka nie daje.
    • rudenko Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 11:48
      słaby mezczyzna = nałogowiec

      czyli facet, którym rządzi nałóg, a on nie potrafi nad nim zapanować
      • krytyk-systemu-edukacji Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 12:58
        > słaby mezczyzna = nałogowiec
        >
        > czyli facet, którym rządzi nałóg, a on nie potrafi nad nim zapanować

        Zwłaszcza uzależnienie od marihunaen.
    • wredny-typek Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 12:27
      1.
      kastrująca / nadopiekuńcza matka
      słaby/ nieobecny ojciec
      brak wzorca roli męskiej w otoczeniu
      niewymagające partnerki
      2.
      tchórz
      kłamca
      leń
      nałogowiec


    • krytyk-systemu-edukacji Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 13:02
      > i co to w ogole znaczy? pomijajjac sile fizyczna.

      Nie wiem, ale kiedyś usłyszałem od swojej konkubiny, że jestem, no właśnie, „słabym człowiekiem”. Szło o to, że ona potrafiła wstać o piątej rano, żeby się uczyć albo nie spać całą noc i się w tym czasie uczyć i w ogóle podporządkować wszystko nauce, a właściwie nawet nie tyle nauce, ile „opanowywaniu materiału” (studia humanistyczne).

      No i cóż. Proponuję, żeby mi to samo powiedziała teraz. He. he. :)

      PS To myśmy wygrali, idąc własnymi drogami.
      • gree.nka Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 13:06
        krytyk-systemu-edukacji napisał:


        >
        > No i cóż. Proponuję, żeby mi to samo powiedziała teraz. He. he. :)
        >
        > PS To myśmy wygrali, idąc własnymi drogami.

        te drogi czasami prowadzą przez manowce
      • jan_hus_na_stosie2 Re: slabi mezczyzni 10.05.13, 07:25
        krytyk-systemu-edukacji napisał:

        > Nie wiem, ale kiedyś usłyszałem od swojej konkubiny, że jestem, no właśnie, 
        > 222;słabym człowiekiem”. Szło o to, że ona potrafiła wstać o piątej rano,
        > żeby się uczyć albo nie spać całą noc i się w tym czasie uczyć i w ogóle podpo
        > rządkować wszystko nauce, a właściwie nawet nie tyle nauce, ile „opanowyw
        > aniu materiału” (studia humanistyczne).

        trzeba było jej odpowiedzieć, że to raczej ona jest mało kumata i niezorganizowana skoro musi tyle czasu poświęcać na naukę i zarywać noce aby opanować materiał, którego znajomość przyszły pracodawca i tak będzie miał w dupie :)

        • bgz0702 Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 08:02
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > trzeba było jej odpowiedzieć, że to raczej ona jest mało kumata i niezorganizow
          > ana skoro musi tyle czasu poświęcać na naukę i zarywać noce aby opanować materi
          > ał, którego znajomość przyszły pracodawca i tak będzie miał w dupie :)
          >

          Mój pracodawca nie miał w dupie bo właśnie dlatego pracuje gdzie nawet lubię, i ja też musiałam wstawać o 5 rano albo późno zasypiać właśnie dlatego ze byłam przeorganizowana. Może niesłaby facet to właśnie taki, kóry jak mus to potrafi się przeorganizować i np pracować na dwa etaty kiedy sytuacja wymaga? Oczywiście takie życie nie może być na dłuższą metę tak jak niekumaty facet
          • jan_hus_na_stosie2 Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 08:09
            bgz0702 napisała:

            > Mój pracodawca nie miał w dupie bo właśnie dlatego pracuje gdzie nawet lubię, i
            > ja też musiałam wstawać o 5 rano

            a ja nie musiałem, i kto jest lepszy, ha! ;)

            a dzisiaj to wstałem nawet o 4:50, ale bynajmniej nie po to aby pracować czy się uczyć :)

            • bgz0702 Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 08:15
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > bgz0702 napisała:
              >
              > > Mój pracodawca nie miał w dupie bo właśnie dlatego pracuje gdzie nawet lu
              > bię, i
              > > ja też musiałam wstawać o 5 rano
              >
              > a ja nie musiałem, i kto jest lepszy, ha! ;)
              >
              > a dzisiaj to wstałem nawet o 4:50, ale bynajmniej nie po to aby pracować czy si
              > ę uczyć :)
              >

              Kto jest lepszy nie wiem. Ale powiem ci kto miał lepiej: ty ;) ja nienawidzę wstawać tak wcześnie, chociaz wtedy nawet tego tak nie odbierałam. Ja lubiałam się uczyć, wyobraż sobie
              Ale czas przeszły mamy już za sobą, teraz czytam że to ja mam lepiej
              • gree.nka Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 08:26
                ten ma lepiej, kto nic nie musi
                cała reszta ma przekichane
        • krytyk-systemu-edukacji Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 11:35
          > trzeba było jej odpowiedzieć, że to raczej ona jest mało kumata i niezorganizowana
          > skoro musi tyle czasu poświęcać na naukę i zarywać noce aby opanować materiał,
          > którego znajomość przyszły pracodawca i tak będzie miał w dupie :)

          Nie takie proste. Dziewczątko było zorganizowane świetnie (zresztą do tej pory jej tego zazdroszczę, gdybym ja miał takie zdolności, z pewnością… cóż, nie będę może zdradzał swoich marzeń, które od dawna nie są już planami) – rzecz w tym, że obrało, biedactwo, kurs kariery akademickiej…

          Powiem wprost: moja była narzeczona robi doktorat z kulturoznawstwa. He, he. :)

          No, ale to ja byłem zawsze ten gorszy i słabszy, „zdolny ale leniwy” – bo takie to łatki mi przyklejano, zwłaszcza jeśli nie chciałem uczyć się na pamięć mapki konturowej świata, śpiewać o tym, że „Nie będzie Niemiec”… czy stać na głowie (dosłownie!) na lekcjach wuefu*. Proponuję teraz tym wszystkim mądralom, żeby zjedli swoje dyplomy. Albo, lepiej, niech nasypią sobie ocen do miseczki i tak jedzą, smacznego. :)

          * Z tym też się wiąże pewna historia, którą chciałbym tu pokrótce opisać. Otóż pan od wuefu w liceum zagroził mi, że jeśli nie podejmę próby stanięcia na głowie, to wpisze mi do dziennika cyfrę jeden. Tak mnie ten jego szantażyk rozśmieszył, że zacząłem się śmiać (naturalne chyba), a on się bardzo zdziwił i mówi tak: „Twój wybór!”. To, nawiasem mówiąc, też dość typowy tekścik zwolenników systemu edukacji, tak też mi powiedziała ciotka, kiedy nie chciałem pójść za jej radą na iberystykę: „Twój wybór!”. Ha, ha. :D
          • bgz0702 Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 11:43
            krytyk-systemu-edukacji napisał:
            >

            No, ale to ja byłem zawsze ten gorszy i słabszy, „zdolny ale leniwy”
            > ; – bo takie to łatki mi przyklejano, zwłaszcza jeśli nie chciałem uczyć

            To takie znaczące podkreślać swoją zdolność jak się nie umie niemocy pokonać. trzeba mieć jakieś mocne strony
          • jan_hus_na_stosie2 Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 11:51
            krytyk-systemu-edukacji napisał:

            > rzecz w tym, że obrało, biedactwo, kurs kariery akademickiej…

            moja eks obrała kurs pracy w instytucji państwowej (w sumie trafiło się jej jak ślepej kurze ziarno), w której ładnie się uśmiecha, czasem napisze jakieś sprawozdanie z konferencji i inkasuje za to prawie 3 tysie miesięcznie (a przynajmniej tyle inkasowała 2 lata temu gdy się rozstawaliśmy)

            dla porównania mój poprzednik, jej eks z którym też była zaręczona (wiem, top brzmi strasznie :D) obecnie robi doktorat na UW, imponował jej intelektualnie, wiem to na pewno, niestety jego marne zarobki już jej nie imponowały co udało mi się z niej wyciągnąć podczas jeden z ostatnich kłótni :)
            • krytyk-systemu-edukacji Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 12:04
              > moja eks obrała kurs pracy w instytucji państwowej (w sumie trafiło się jej jak
              > ślepej kurze ziarno)

              Może mojej też się uda, zresztą zawsze miała lewicowe poglądy, więc pewnie byłaby zachwycona taką instytucją państwową.

              > ładnie się uśmiecha, czasem napisze jakieś sprawozdanie z konferencji i inkasuje za to
              > prawie 3 tysie miesięcznie

              Słuszną linię ma nasza władza. :)
      • corgan1 po prostu nie robiłeś tego czego ona chciała n/t 12.05.13, 16:35
      • kochanic.a.francuza Re: slabi mezczyzni 12.05.13, 17:20
        Nie cierpie takich madrali, jak ta Twoja byla. Zawsze oni sa nawspanialsi i nie przysni im sie, ze rozni ludzie maja inne stye uczenia sie, pracowania, potem takze inne style zycia, funkcjonowania w rodzinie. To wynika z charakteru i nie powinno byc przedmiotem dyskusji a juz na pewno nie krytyki. Tak jak inteligentna osoba wie, ze sie o gustach nie dyskutuje, bo nic z takich dyskusji nie wynika, a wiadomo to juz od tysiacleci, bo to Rzymianie juz mieli powiedzonko, " De gustibus...".
        A podniecilam sie tak dlatego, ze ja z kolei uslyszalam od jednego takiego "ynteligenta", ze jestem kujonem, bo sie ucze, a to trzeba myslec: ze niby czytam bez myslenia czy jak. Nie chcialabym juz z nim miec wiecej do czynienia, ale przynajmniej w kwestii finansow wyszlo tak, ze w tym samym banku ja mam konto oszczednosciowe, a on kredytowe. Czyli, ze z jego "ynteligencji" korzysta bank i ja z odsetek.
        Nie ma to jak sobie ulzyc na bylych, co:))))
    • jeriomina Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 13:16
      Słaby facet to taki: jak laska trzcinowa, na której gdy się oprzesz, przebije Ci dłoń (chyba w Starym Testamencie jest takie porównanie).
      • rudenko Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 13:18
        skoro przebije Ci dłoń to nie taki słaby
        • jeriomina Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 13:21
          Chodzi o to, że taki facet zabija, niszczy, wykorzystuje.
          • rudenko Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 13:24
            wiem :-)))
          • krytyk-systemu-edukacji Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 13:25
            > Chodzi o to, że taki facet zabija, niszczy, wykorzystuje.

            Dokładnie w tej kolejności? o.0
            • rudenko Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 13:28
              kolejność tu nie ma znaczenia, bo to jest albo to albo to albo tamto
            • jeriomina Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 13:35
              Jeśli dodatkowo jest nekrofilem to tak.
    • mila2712 Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 21:30
      lilllian napisała:

      > i co to w ogole znaczy? pomijajjac sile fizyczna.

      słaby mężczyzna =
      pantoflarz,
      facet, który nie potrafi wziąć odpowiedzialności za własne czyny
      • minasz Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 22:07
        czyli prosciej facet zgnojony przez kobiete
        tzw naiwniak ktory za bardzo ufa ludziom
        • mila2712 Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 22:15
          minasz napisał:

          > czyli prosciej facet zgnojony przez kobiete

          to zależy co rozumiesz przez ...zgnojony ?
          raczej zdominowany... taki, który w każdej sprawie słucha kobiety, jej poleceń i nie umie postawić na swoim

          > tzw naiwniak ktory za bardzo ufa ludziom
          dlaczego tak uważasz ?

          • minasz [...] 09.05.13, 22:23
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • mila2712 ..........? 09.05.13, 22:29
              Bądź tak uprzejmy i napisz raz jeszcze ....kulturalnie
    • eat.clitoristwood Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 22:02
      Słaby mężczyzna nie rozumie fascynacji bronią i mundurem, piłką nożną i honorem. Słabego mężczyznę cechuje brak solidarności męskiej, agresji, woli walki czy nawet rywalizacji. Ogólnie to taka aspołeczna łajza, ten słaby mężczyzna.

      P.S.
      Sąsiadował moim dziadkom niejaki Jarogniew Słaby. Nie wiem, czy był słaby.
      • minasz Re: slabi mezczyzni 09.05.13, 22:15
        aspołeczna łajza?
        no nie wiem a tacy metroseksualni faceci czy geje to sa bardzo społeczne jednostki
        raczej prawdziwy facet jest aspołeczny bo ze wszystkimi rywalizuje
      • jan_hus_na_stosie2 Re: slabi mezczyzni 10.05.13, 07:18
        eat.clitoristwood napisał:

        > Słaby mężczyzna nie rozumie fascynacji bronią i mundurem, piłką nożną i honorem
        > . Słabego mężczyznę cechuje brak solidarności męskiej, agresji, woli walki czy
        > nawet rywalizacji.

        co ci się na żarciki zebrało :)
        • aron2004 Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 05:59
          No dobra.
          jest 2 facetów
          jeden - pracuje na budowie za 2000, chodzi na mecze, trenuje sporty walki, jeździ 120 w mieście Golfem na gaz
          drugi - informatyk, pracuje za 5000, nie chodzi na mecze, nic nie trenuje, jeździ Saabem 50 w mieście
          który jest bardziej męski?
          • gree.nka Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 08:03
            aron2004 napisał:

            > No dobra.
            > jest 2 facetów
            > jeden - pracuje na budowie za 2000, chodzi na mecze, trenuje sporty walki, jeźd
            > zi 120 w mieście Golfem na gaz
            > drugi - informatyk, pracuje za 5000, nie chodzi na mecze, nic nie trenuje, jeźd
            > zi Saabem 50 w mieście
            > który jest bardziej męski?
            chyba informatyka na oczy nie widziałaś
            • thelma333.3 Re: slabi mezczyzni 12.05.13, 08:46
              ja widziałam i nadal widzę, stadami wręcz; mięśni , jak po siłowni, nie zauważyłam u ani jednego, a minęły już 2 lata (lata w sensie pory letniej....), żeby nie było, ze pod grubym ubraniem ukrywają; za to sweterki, okularki, standard; w poprzedniej pracy identycznie;
              • gree.nka Re: slabi mezczyzni 12.05.13, 08:51
                no tak sweterki i okularki.
                siedzą całymi dniami i nocami w bezruchu, czytają jak nie książki to w komputerze albo piszą coś i piszą i sami sięcieszą z tego co napiszą :/
                faktycznie, dość durny zawód.
          • wolverine_14 Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 09:05
            > który jest bardziej męski?

            > jeden - pracuje na budowie za 2000
            > drugi - informatyk, pracuje za 5000

            Zdecydowanie ten drugi, jest 2,5 raza bardziej "zaradny" - a to podobno najważniejsze u mężczyzny :)

            > chodzi na mecze

            Gdybyś jeszcze napisał "gra w meczach"... a tak? Przecież nawet w naszej "ekstraklasie" większość meczów, to kopanina, a jej oglądanie to zwykła strata czasu. No może nie dla tych, którzy i tak nic ciekawszego nie mają do robienia (choćby grania samemu w piłkę) - a to nie świadczy raczej o nich najlepiej. Poza tym spora część widzów (szczególnie tych siedzących na sektorach "najwierniejszych" kibiców), to są zwykłe prymitywy, przyjemność z przebywani wśród prymitywów? Być może dla innych prymitywów jest to przyjemnością...

            > trenuje sporty walki
            > nic nie trenuje

            Tutaj "budowlaniec" ma przewagę, ale nie tyle dlatego, że trenuje sztuki walki, co dlatego, że przykładowy informatyk nic nie trenuje.

            > jeźd
            > zi 120 w mieście Golfem na gaz

            Czyli jest nierozważny, głupi, jest potencjalnym mordercą.
            • gree.nka Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 09:15
              wolverine_14 napisał:

              >
              > > chodzi na mecze
              >
              > Gdybyś jeszcze napisał "gra w meczach"... a tak? Przecież nawet w naszej "ekstr
              > aklasie" większość meczów, to kopanina, a jej oglądanie to zwykła strata czasu.
              > No może nie dla tych, którzy i tak nic ciekawszego nie mają do robienia (choćb
              > y grania samemu w piłkę) - a to nie świadczy raczej o nich najlepiej.

              no nie mogę się powstrzymać:))

              nasz premier gra w piłkę, czyżby nic nie miał do roboty???

              Poza tym
              > spora część widzów (szczególnie tych siedzących na sektorach "najwierniejszych"
              > kibiców), to są zwykłe prymitywy, przyjemność z przebywani wśród prymitywów?

              ja znałam przynajmniej dwóch kibiców o przynajmniej jednemu z nich większość ludzi do pięt najwyżej dorasta.
              Podobno chodzenie na mecze miało stać się rodzinne, ogólne no i bezpieczne.
              B
              > yć może dla innych prymitywów jest to przyjemnością...
              >
              > > trenuje sporty walki
              > > nic nie trenuje
              >

              z tym trenowaniem u budowlańca to ja bym nie przesadzała. Jeśli facet nie jest jakimś inżynierem to raczej cały dzień biega z taczkami po budowie - wówczas wątpię by miał siłę jescze trenować
              > Tutaj "budowlaniec" ma przewagę, ale nie tyle dlatego, że trenuje sztuki walki,
              > co dlatego, że przykładowy informatyk nic nie trenuje.
              >
              > > jeźd
              > > zi 120 w mieście Golfem na gaz
              >
              > Czyli jest nierozważny, głupi, jest potencjalnym mordercą.
              >
              >
              • wolverine_14 Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 09:38
                > no nie mogę się powstrzymać:))
                >
                > nasz premier gra w piłkę, czyżby nic nie miał do roboty???

                To "nic do roboty" tyczyło się tych, co chodzą oglądać mecze (w polskich ligach) :) Gra w piłkę jako taka jest pozytywna i ma - w większości przypadków - pozytywny wpływ na grającego. Poprawa kondycji, szybkości, niekiedy siły ... i przede wszystkim poprawa samopoczucia (zazwyczaj)

                > ja znałam przynajmniej dwóch kibiców o przynajmniej jednemu z nich większość lu
                > dzi do pięt najwyżej dorasta.

                Nie twierdzę nigdzie, że każdy kibic = samo zUo, na stadionie jest jednak takich osób - o jakich pisałem wcześniej - sporo więcej niż w większości innych miejsc.

                > Podobno chodzenie na mecze miało stać się rodzinne, ogólne no i bezpieczne.

                Miało, PODOBNO jest ciut lepiej.

                > z tym trenowaniem u budowlańca to ja bym nie przesadzała. Jeśli facet nie jest
                > jakimś inżynierem to raczej cały dzień biega z taczkami po budowie - wówczas wą
                > tpię by miał siłę jescze trenować

                Nie przesadzajmy, mnie w pewne wakacje zdarzyło się pracować fizycznie, marnować mnóstwo czasu na dojazd... ale np. na grę w piłkę zawsze znajdowałem siłę :) Odnośnie tego zmęczenia budowlańców... widziałem jak niektórzy pracują, cóż raczej się jakoś specjalnie nie przemęczali :), sporo zapewne zależy od "budowy", pracodawcy itd. itp.
                Z pewnością osoba siedząca całe dnie na tyłku będzie mieć nieco inny plan treningowy niż osoba, która codziennie ciężko pracuje fizycznie.
              • minasz Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 09:44
                > nasz premier gra w piłkę, czyżby nic nie miał do roboty???

                nie rozumiesz co czytasz(dla niego strata czasu nie jest granie a ogladanie -ja mysle podobnie gram w piłke mecze tylko ogladam na K6) ogladanie piłki w tv to strata czasu

                co do prymitywow na stadionie -niestety stadiony coraz bardziej sie prawicuja narodowcy przejmuja trybuny nawet na mojej Polonii grupa narodowa przejeła władze normalni kibice przeniesli sie na inna trybyne i tam kibicuja:)

                nie sadze zeby osoba ktora pracuje na budowie sie sportowała -jezeli tak robi to jest kompletnie głupia bo i tak ma za duzo obciazen w ciagu dnia(zreszta łazac na siłki nie spotykam raczej chłopaków z budowy chyba ze sie swietnie kamufluja:)
              • corgan1 Re: slabi mezczyzni 12.05.13, 17:11
                > nasz premier gra w piłkę, czyżby nic nie miał do roboty???
                Nasz jak nasz... nie mój. Ale sam się przyznał podczas wizyty na Słowacji że gra w piłkę i sport zajmują mu więcej czasu niż praca.
                • zeberdee28 Re: slabi mezczyzni 12.05.13, 21:08
                  > Nasz jak nasz... nie mój. Ale sam się przyznał podczas wizyty na Słowacji że gr
                  > a w piłkę i sport zajmują mu więcej czasu niż praca.

                  I bardzo dobrze. Jakby zajmował się więcej pracą to by jeszcze więcej spie...ł. Przy naszym poziomie polityków najlepszy byłby premier który tuż po wyborach wyruszyłby w kilkuletnią podróż razem z całą radą ministrów. Przynajmniej by nie przeszkadzali.
    • to.niemozliwe Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 06:25
      Geny w ciagu 200 lat sie az tak nie zmienily. Slaby mezczyzna, to okreslenie bedace skutkiem ubocznym emancypacji kobiet.
      Elementem skladowym jej narracji.
      Dlatego kobiety musialy stac sie silne, bo uznano, ze mezczyzna stal sie slaby.
      Tymczasem mezczyzni nie stali sie nagle slabi, tylko...nieobecni.
      Od czasow rewolucji przemyslowej mezczyzni, zyjacy dotad w wielopokoleniowym stadzie zaczeli znikac na cale dnie w fabrykach,
      nastapila pustka, ktora musiala wypelnic kobieta, przejmujac meskie zadania. To stalo sie zalazkiem emancypacji i feminizmu.
      Rewolucja przemyslowa przerwala naturalny od milionow lat porzadek zycia w hierarchicznych stadach z samcem afla wciaz obecnym, dbajacym i kontrolujacym.
      Obecnie to zjawisko (nieobecnosci) juz ma epidemiczne wrecz rozmiary: praca, telewizja, internet, zerwanie z wielopokoleniowoscia we wspolnym gospodarstwie. Wspolczesnego mezczyzny nie ma z jego stadem, a nawet jak jest fizycznie, to duchem i umyslem w TV, gra w gre online lub mentalnie siedzi jeszcze w pracy i przezywa porazki.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 07:55
        a mi to nawet pasuje, że jest tak wielu słabych mężczyzn, zniewieściałych, uległych kobietom, ubierających się jak cioty frajerów dających sobie narzucić styl ubierania przez projektantów gejów, czerpiących wiedzę o świecie z tvn24 czy Gazety Wyborczej i kończących nic nie warte politologie, kulturoznawstwo, marketing, dziennikarstwo czy inne badziewne kierunki... chłopaczków zachwyconych "wielkim światem", których jedynym marzeniem jest ciepła posadka w korporacji, chłopaczków, którzy po kilku miesiącach ciułania i odkładania w końcu zaoszczędzili na kupno badziewnego iPhona czy Ipada i myślą, że dzięki temu pretendują do klasy wyższej...


        dla mnie to zawsze mniejsza konkurencja w dostępie do samiczek i na rynku pracy :)
        • bgz0702 Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 08:04
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > a mi to nawet pasuje, że jest tak wielu słabych mężczyzn, zniewieściałych, uleg
          > łych kobietom, ubierających się jak cioty frajerów dających sobie narzucić styl
          > ubierania przez projektantów gejów, czerpiących wiedzę o świecie z tvn24 czy G
          > azety Wyborczej i kończących nic nie warte politologie, kulturoznawstwo, market
          > ing, dziennikarstwo czy inne badziewne kierunki... chłopaczków zachwyconych "wi
          > elkim światem", których jedynym marzeniem jest ciepła posadka w korporacji, chł
          > opaczków, którzy po kilku miesiącach ciułania i odkładania w końcu zaoszczędzil
          > i na kupno badziewnego iPhona czy Ipada i myślą, że dzięki temu pretendują do
          > klasy wyższej...
          >
          >
          > dla mnie to zawsze mniejsza konkurencja w dostępie do samiczek i na rynku pracy
          > :)

          No widże że cie chłopaki zniesmaczyły bardzo
      • izyrider mezczyzni nigdy nie byli mocni.. 11.05.13, 11:40
        kobiety sa mocniejsze z natury,to sila fizyczna zdominowala kobiety i uzaleznila je od mezczyzn ,teraz gdy szanse sa wyrownywane i kobiety sa skuteczniejsze bedzie wiecej zaplakanych mezczyzn krzyczacych ,,poddaj sie bo wygralem !,,..he,he..ja tam moge gotowac za seks z alfa hiena..spokojnie olewajac konkurentow.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: mezczyzni nigdy nie byli mocni.. 11.05.13, 12:13
          czyli jesteś zwykłym przydupasem :)

          • minasz Re: mezczyzni nigdy nie byli mocni.. 11.05.13, 12:17
            ja bym go nazwał zwierzatkiem:)
            • izyrider Re: mezczyzni nigdy nie byli mocni.. 11.05.13, 13:26
              ja jestem ostrozny niedowiarek z obcymi, szczegolnie super-menami ..Ci zaczynaja sie wiercic gdy jest juz za- pozno na wyjecie.. , dlatego szukam alfa hieny te sa odporniejsze na bol z natury..
            • izyrider Re: mezczyzni nigdy nie byli mocni.. 12.05.13, 09:58
              minasz napisał:

              > ja bym go nazwał zwierzatkiem:)
              ty bys mnie nazwal zwierzatkiem.? ..bigo..bo jestem zlota rybka spelniajaca zyczenia szczesciarzy..poniewaz wiekszosc prawdziwych mezczyzn dostaje tremy z nadmiaru szczescia pocwicz ooo i aaa przed pierwszym zyczeniem..
          • izyrider Re: mezczyzni nigdy nie byli mocni.. 11.05.13, 14:40
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            > czyli jesteś zwykłym przydupasem :)
            > czytaj dwa razy..tam jest akcent na ,,moglbym,,!- alfa hieny to rarytas i nie kazdy ma szanse podejscia nie wspominajac gotowania i ,,spokojnie olewajac konkurentow,,- to wynika z mojego doswiadczenia ze hu.zarzy sa robieni z masla..i unikaja proby ,,goracego asfaltu,,- alfa hieny to wiedza.
            • gree.nka Re: mezczyzni nigdy nie byli mocni.. 12.05.13, 08:28
              hieny są wyjątkowo Paskudne . z charakteru też, no i jeśli to alfa- to dosyć leciwa pani musi być.
              • izyrider Re: mezczyzni nigdy nie byli mocni.. 12.05.13, 09:39
                gree.nka napisała:

                > hieny są wyjątkowo Pask
                > udne
                . z charakteru też, no i jeśli to alfa- to dosyć leciwa pani musi by
                > ć.
                wyglad to kwestia gustu, harakter robi z hien najskoteczniej polujace stado czworonogow.. sa swietnie zorganizowane i bardzo inteligentne ,tak ze tubylcy przypisuja im ponadprzrodzone cechy, ,stado prowadzi samica (samce sa do zaplodniania nic wiecej) Alfa samica nie jest leciwa gdyz nieustannie konkuruje o stanowisko,jej wiek odpowiada 25 -30 l kobiety -hieny maja piekne oczy , bawia sie jak dzieci ,sa fantastycznymi matkami i nie daja sie owoic
                • to.niemozliwe Re: mezczyzni nigdy nie byli mocni.. 12.05.13, 21:54
                  U dzikich koni tez samica prowadzi stado, w sensie wybiera pastwisko, karci mlode, ogier broni przed obcymi i "rzadzi" w okresie godowym.
    • bgz0702 Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 07:51
      lilllian napisała:

      > tak w zasadzie, jak dochodzi do takiego efektu koncowego jak -slaby mezczyzna?
      > geny?
      >
      > i co to w ogole znaczy? pomijajjac sile fizyczna.

      Śłabi męczyźni to coć czego nie chcemy tak jak faceci nie chcą babochłopów. Bleeee, słabi mężczyźni...
      • minasz Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 12:20
        mi sie podobaja meskie dziewczyny nie przepadam za takimi typowymi ciapami(ale z drugiej strony czesto nawet takie najwieksze ciapy maja jakas ciekawa ceche tylkop trzeba ja wyciagnac i spotykac sie z nimi na tej płaszczyznie)
        np jest ciapoiwata ale mozna sie z nia napruc czy pograc w jakies gry:)
        • izyrider Re: mezczyzni nigdy nie byli mocni.. 12.05.13, 08:08
          minasz napisał
          > np jest ciapoiwata ale mozna sie z nia napruc czy pograc w jakies gry:)
          ja na ciapy nie mam czasu,wole meskie typy ale bez nadwagi - poniewaz sie poca juz od emocji i miekna w kolanach zbyt szybko co powodowalo u mnie rodzaj ambarasu bez zrozumienia -prawdziwy mezczyzna powinien miec biust 3-ke na plecach i nie miec pryszczy na pupie ,Ci z biustem z przodu sa mniej seksi bo ,,masowka,,chyba ze nieogolony z odrobina brudu za paznokciami..wowczas shot time jest mozliwy - dlatego marze o gotowaniu dla hieny - alfa (tylko za seks !) ..te nie uciekaja na drzewo co,, prawdziwi mezczyzni,, w wiekszosci robia.
          • gree.nka Re: mezczyzni nigdy nie byli mocni.. 12.05.13, 08:52
            a to ty oglądasz mężczyzn od tyłu
            • izyrider Re: mezczyzni nigdy nie byli mocni.. 12.05.13, 11:15
              gree.nka napisała:

              > a to ty oglądasz mężczyzn od tyłu
              > ja jestem dla ludzi taki jacy oni sa dla mnie ,plec jest bez znaczenia a ci atakujacy mnie zamiast moich agumentow sa faworytami i masz racje tych ogladam od tylu byc moze sie nadaja..
    • arandano Re: slabi mezczyzni 11.05.13, 15:04
      nie z powodu despotycznego ojca?
    • mallwia Re: slabi mezczyzni 12.05.13, 09:28
      w dużej mierze odgrywa wychowanie,jaki rodzic,kastrujący ojciec i nadopiekuńcza matka myślę,czyli oboje w jakiś sposob słabi psychicznie,przelewajacy swoje leki i frustracje na syna-dziecko,czy pozniej da sie to wypracować-moze przy pomocy specjalisty,lecz w to nie wierze

      www.youtube.com/watch?v=RYNJMgBhMW8
    • eat.clitoristwood Na głównej jest artykuł 12.05.13, 16:32
      o jakimś dupku, który wydrukował sobie pistolę. Pod artykułem dyskutują święcie oburzeni, prawdziwi samcy bo autor się walnął na jakimś kalibrze. Obraza boska, no.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka