Dodaj do ulubionych

10zasad higienicznego /psychicznie/bycia z kobietą

IP: *.crowley.pl 26.07.04, 10:43
Dziś znalazłam :)
Aż mi się polemizować nie chciało :)

1.Pod żadnym pozorem nie należy oczekiwać że twoja kobieta stanie się twoim
przyjacielem, kumplem od piwa, partnerem do swobodnych dyskusji. Różnice
dotyczące wizji świata, celów, przeżywania codziennych zdarzeń,
sposobów reagowania i rozwiązywania problemów są tak ogromnie, że łatwiej
byłoby ci zaprzyjaźnić się z niedźwiedziem polarnym niż z własną żoną.

2.Z kobietą mogą łączyć cię konkretne rzeczy takie jak sex, posiadanie
potomstwa, prace domowe, chęć dowartościowania się wśród znajomych, i
jakkolwiek głupawa nie byłaby ta potrzeba, lepiej ją nazwać od
razu i nie robić sobie złudzeń, że twoja kobieta będzie połączeniem modelki,
mamusi, sprzątaczki, luksusowej prostytutki, kompana do flaszki i kucharki.
Cieszenie się tym, co łączy i zachowywanie dystansu i przyjaznej
życzliwości w pozostałych kwestiach oszczędzi rozczarowań, czasu i zdrowia
psychicznego.

3.Nie należy nigdy starać się zaspakajać wszystkich zachcianek kobiety, we
wszystkim iść jej na rękę, zawsze starać się o jej dobry nastrój, być
nieskończenie wielkodusznym, pełnym zrozumienia itd. Wielu mężczyzn robi tak
ze strachu przed rozstaniem, z lenistwa lub pod wpływem totalnie bezmyślnego
upojenie emocjonalnego. Błędem jest oczekiwanie jakiejś długofalowej
wzajemności lub wdzięczności, jedyne co można w taki sposób
uzyskać to opinię mięczaka, mężczyznę niezdolnego do samodzielnego
podejmowania decyzji, meczącego marudę i mdławego płaczka.

4.Partnerstwo w związku damsko męskim to totalna bzdura. Kobiety bardziej
kierują się emocjami a mężczyźni rozumem. Możesz być pewien że wszelkie
zasady, porozumienia jakie zawarłeś, są dla niej bez większego
znaczenia. Jeśli masz przewagę, będzie ich przestrzegać żeby ci się
przypodobać, ale gdy to ona będzie miała lepszą pozycje, wszystko szybko
ulegnie renegocjacji, chyba oczywiste, na czyją korzyść:) Kobiety nie za
bardzo są w stanie pojąć korzyści, wynikające ze współpracy i rezygnacji z
intryg oraz nieustannych podchodów. Starając się być jej partnerem
rezygnujesz z momentów, kiedy masz przewagę i ryzykujesz, że twoja uprzejmość
zostanie odczytana jako słabość.

5.Kobieta potrzebuje opiekuna i podporę, kogoś, kogo będzie podziwiała, kto
będzie dawał jej poczucie bezpieczeństwa i pocieszał w trudnych chwilach.
Typowa kobieca manipulacja polega na udowadnianiu, że mężczyźni się jej boją,
bo jest zbyt inteligenta i ma własne zdanie,- to przejaw ukrytej agresji
zrodzonej z frustracji po poszukiwaniach za takim właśnie mężczyzną. Związki
z definicji partnerskie kończą się na ogół subtelnym naużywaniem dobrej woli
mężczyzny i dominacją kobiety. W związku, gdzie dominuje kobieta nikt nie
jest zadowolony, mężczyzna - bo czuje się upokorzony, a kobieta - bo
okazało się, że jest ze słabeuszem a nie super samcem.

6.Nigdy nie podejmuj żadnej poważnej decyzji pod wpływem emocji i w
bezpośredniej konfrontacji z kobietą. Po prostu, statystycznie rzecz biorąc
nie masz szans. Kobieta lepiej rozpozna twoje emocje, lepiej przewidzi twoje
intencje, trafniej zgadnie, co ukrywasz i lepiej pokieruje twoim zachowaniem.
Twoja przewaga to żelazna logika, planowanie i konsekwencja. Gdy emocje
opadną możesz się zdziwić swoją wcześniejszą postawą i postąpić trafniej, a
co najlepsze, unikniesz usilnego samo przekonywania się, że głupota, w którą
cię wmanipulowała to był doskonały wybór.

7.Kobieta mnie doświadczona w sprawach damsko męskich jest zawsze lepsza w
pożyciu od doświadczonej. Dla mężczyzny sex i w ogóle kontakty z kobietami
często mają charakter dość powierzchowny, dla kobiety sex
zazwyczaj oznacza głębokie zaangażowanie emocjonalne i czuciowe. Każde
rozstanie oznacza w takiej sytuacji silną traumę, a im więcej takich
psychicznych ran kobieta zaliczy, tym gorzej ze stabilnością emocjonalną, tym
większa skłonność do odgrywania się na mężczyznach i arogancji, tym większe
zobojętnienie i wyrachowanie, tym gorsze nawyki itd. Zanim pozwolisz sobie na
taki układ zastanów się czy chcesz robić na dodatkowe pół etatu za
psychoterapeutę i jeszcze kolejne pół za chodzące zrozumienie i siostrę
miłosierdzia /która dobrem zło zwalcza :)/.

8.Od kobiety nigdy nie dowiesz się nic wiarygodnego o jej przeszłości. To, co
ci powie będzie na ogół odbiciem tego, co ty jej powiedziałeś /lub baśnią o
życiu w cnocie :) /. Ta prosta technika manipulacji polega na wzbudzaniu
sympatii przez podobieństwa.... Kobietę doświadczoną można za to poznać po
zmanierowaniu sexualnym, skłonności i wprawie w manipulowaniu mężczyznami,
częstotliwością wspominania /mimochodem :) /o byłych..., przywiązaniu do
spotykania się z kolegami i koleżankami /bez ciebie oczywiście :) /,
bezczelnością i innymi szczegółami. Doświadczonej nigdy nie dogodzisz, zawsze
się znajdzie ktoś w jej przeszłości, kto był pod jakimś względem lepszy od
ciebie i zawsze będzie uważała, że to ona robi ci łaskę /no, bo tylu za nią
szalało, i na pewno bez trudu znajdzie sobie kogoś innego :)/.

9.Młodsza jest zawsze lepsza od starszej /banał :)/. Im mniej lat na karku
tym mniej dziwactw, żali, fiksacji, byłych mężczyzn i kolegów /najczęstszy
statystycznie materiał na cichego kochanka :)/, złych nawyków, mniej
manipulacji, większa skłonność do szczerości i silnych uczuć i emocji.
Najsilniejszą emocją dla podstarzałej łamaczki męskich serc jest chciwość,
pazerność, oziębłość, zakłamanie i zawiść :). Podstarzałe panienki, które
przecwaniakowały swoją młodość, łatwo wpadają w panikę przed samotnością i
staropanieństwem /żadna się nie przyzna :)/ i mogą się w takim stanie wiązać
z kimś, kogo uważają nawet za fajtłapę i zero. Oczywiście, emocje
w końcu wychodzą i tacy mężczyźni muszą bez końca znosić humory, wieczne
niezadowolenie i złośliwą krytykę /horror!...:( /.

10.Należy się wystrzegać mizoginizmu / nienawiść do kobiet /. Utrudnia on
wiązanie się z kobietą i szczęśliwy związek. A mężczyzna bez kobiety podlega
większemu ryzyku popadnięcia w dziwactwa, nałogi, alienacje,
depresje i tendencje destrukcyjne. Kobiety nie są ani złe ani gorsze, są
inne, najlepiej zrozumieć ich naturę i pozbyć się męskiego potocznego
wyobraźnia o kobiecie. /feministyczne wyobrażenia najlepiej w ogóle
ignorować, szkoda czasu na bzdury :)/
Obserwuj wątek
    • kopov Re: 10zasad higienicznego /psychicznie/bycia z ko 26.07.04, 10:50
      bo i o czym tu polemizować?
      w kobiecie dobre jest tylko to co jest w niej najlepsze:)
      • souri Re: 10zasad higienicznego /psychicznie/bycia z ko 27.07.04, 11:04
        czyli wszystko :-))

        kopov napisała:

        > bo i o czym tu polemizować?
        > w kobiecie dobre jest tylko to co jest w niej najlepsze:)
    • Gość: Asik Re: 10zasada higienicznego /psychicznie/bycia z ko IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 26.07.04, 10:58
      Jakiś biedny facet sobie wyrzucił, a na koniec podsumował:-)

      "10.Należy się wystrzegać mizoginizmu / nienawiść do kobiet /. Utrudnia on
      wiązanie się z kobietą i szczęśliwy związek. A mężczyzna bez kobiety podlega
      większemu ryzyku popadnięcia w dziwactwa, nałogi, alienacje,
      depresje i tendencje destrukcyjne. Kobiety nie są ani złe ani gorsze, są
      inne, najlepiej zrozumieć ich naturę i pozbyć się męskiego potocznego
      wyobraźnia o kobiecie."


      Po prostu wieczna, wzajemna wymiana między mężczyznami i kobietami. Ale, jedno
      bez drugiego tak naprawdę nie może żyć:-)
      A, niektórych rzeczy nie warto nawet czytać, bo czym i po co denerwować się.
      Przecież sami wiemy, jak jest:-)

      Pozdrawiam i dużo słońca życzę.
    • Gość: Obiektywna Re: 10zasad higienicznego /psychicznie/bycia z ko IP: *.futuro.pl 26.07.04, 12:20
      Skąd taka nienawiść do kobiet? może z przeżytych doświadczeń....
      • Gość: kohol Re: 10zasad higienicznego /psychicznie/bycia z ko IP: *.crowley.pl 26.07.04, 12:34
        Może - niewykluczone :)
    • sweetytweety Re: 10zasad higienicznego /psychicznie/bycia z ko 26.07.04, 14:01
      Pierdu pierdu... autor musial niezle w kosc dostac od jakiejs babki... Albo to
      z dziecinstwa jeszcze... Az szkoda faceta...
      • sorrel ma malego 26.07.04, 19:00
        takie calkiem glupie to to nie jest ale generalnie podszyte kompleksem malego.
        to sie czuje
    • triss_merigold6 Pan ma małego fiutka n/tx. 26.07.04, 19:26
      • Gość: frank Re: Pan ma małego fiutka n/tx. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.07.04, 23:21
        Oczywiście, oczywiście... Mały fiutek. Sprawa załatwiona i dalsza dyskusja
        zbędna.
        Moim zdaniem momentami bardzo celna analiza.
        • triss_merigold6 Re: Pan ma małego fiutka n/tx. 26.07.04, 23:35
          Niestety panowie z małym ptaszkiem mają tendencję do pewnych
          charakterystycznych twierdzeń. Empirycznie potwierdzone...
          • Gość: frank Re: Pan ma małego fiutka n/tx. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.07.04, 00:13
            A czy owa analiza aby nie jest też empirycznie potwierdzona? Nie wygląda mi na
            konfabulację, ani na jakiś chorobliwy wybuch frustracji. Niektóre kobiety jak
            najbardziej pasują do tych stwierdzeń.
            BTW - ze swoich rozmiarów jestem raczej zadowolony :)
            • Gość: frank Re: Pan ma małego fiutka n/tx. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.07.04, 00:23
              Pisał to prawdopodobnie facet, który pewnie przejechał się na tzw. "partnerskim
              związku", wpajanym facetom przez część kobiet. Też to znam z autopsji. Jest
              bardzo duże ryzyko obudzenia się z ręką w nocniku, gdy w pewnym momencie
              kobieta po prostu z tobą się nie liczy. Ja sam czasem wyrzucam sobie, że jestem
              zbyt delikatny w relacjach z kobietami i daję się urabiać. Ale to jest dobre
              tylko na początku. Tak naprawdę czasem trzeba huknąć w stół i choćby tu zaraz
              miało mnie zakrzyczeć stado "nowoczesnych" forumowiczek, to zdania nie zmienię.
              Tiutiu, tiutiu - och tak, rozumiem cię kochanie... oj, przepraszam cię, to już
              się więcej nie powtórzy... wybacz mi moją głupotę.... Brrr - nigdy więcej!
      • Gość: kuba_halford Re: Pan ma małego fiutka n/tx. IP: *.interpacket.net 27.07.04, 07:37
        A co, nieprawda?!

        --------------------------------------------------------------------------------
        Dziś znalazłam :)
        Aż mi się polemizować nie chciało :)

        1.Pod żadnym pozorem nie należy oczekiwać że twoja kobieta stanie się twoim
        przyjacielem, kumplem od piwa, partnerem do swobodnych dyskusji. Różnice
        dotyczące wizji świata, celów, przeżywania codziennych zdarzeń,
        sposobów reagowania i rozwiązywania problemów są tak ogromnie, że łatwiej
        byłoby ci zaprzyjaźnić się z niedźwiedziem polarnym niż z własną żoną.

        2.Z kobietą mogą łączyć cię konkretne rzeczy takie jak sex, posiadanie
        potomstwa, prace domowe, chęć dowartościowania się wśród znajomych, i
        jakkolwiek głupawa nie byłaby ta potrzeba, lepiej ją nazwać od
        razu i nie robić sobie złudzeń, że twoja kobieta będzie połączeniem modelki,
        mamusi, sprzątaczki, luksusowej prostytutki, kompana do flaszki i kucharki.
        Cieszenie się tym, co łączy i zachowywanie dystansu i przyjaznej
        życzliwości w pozostałych kwestiach oszczędzi rozczarowań, czasu i zdrowia
        psychicznego.

        3.Nie należy nigdy starać się zaspakajać wszystkich zachcianek kobiety, we
        wszystkim iść jej na rękę, zawsze starać się o jej dobry nastrój, być
        nieskończenie wielkodusznym, pełnym zrozumienia itd. Wielu mężczyzn robi tak
        ze strachu przed rozstaniem, z lenistwa lub pod wpływem totalnie bezmyślnego
        upojenie emocjonalnego. Błędem jest oczekiwanie jakiejś długofalowej
        wzajemności lub wdzięczności, jedyne co można w taki sposób
        uzyskać to opinię mięczaka, mężczyznę niezdolnego do samodzielnego
        podejmowania decyzji, meczącego marudę i mdławego płaczka.

        4.Partnerstwo w związku damsko męskim to totalna bzdura. Kobiety bardziej
        kierują się emocjami a mężczyźni rozumem. Możesz być pewien że wszelkie
        zasady, porozumienia jakie zawarłeś, są dla niej bez większego
        znaczenia. Jeśli masz przewagę, będzie ich przestrzegać żeby ci się
        przypodobać, ale gdy to ona będzie miała lepszą pozycje, wszystko szybko
        ulegnie renegocjacji, chyba oczywiste, na czyją korzyść:) Kobiety nie za
        bardzo są w stanie pojąć korzyści, wynikające ze współpracy i rezygnacji z
        intryg oraz nieustannych podchodów. Starając się być jej partnerem
        rezygnujesz z momentów, kiedy masz przewagę i ryzykujesz, że twoja uprzejmość
        zostanie odczytana jako słabość.

        5.Kobieta potrzebuje opiekuna i podporę, kogoś, kogo będzie podziwiała, kto
        będzie dawał jej poczucie bezpieczeństwa i pocieszał w trudnych chwilach.
        Typowa kobieca manipulacja polega na udowadnianiu, że mężczyźni się jej boją,
        bo jest zbyt inteligenta i ma własne zdanie,- to przejaw ukrytej agresji
        zrodzonej z frustracji po poszukiwaniach za takim właśnie mężczyzną. Związki
        z definicji partnerskie kończą się na ogół subtelnym naużywaniem dobrej woli
        mężczyzny i dominacją kobiety. W związku, gdzie dominuje kobieta nikt nie
        jest zadowolony, mężczyzna - bo czuje się upokorzony, a kobieta - bo
        okazało się, że jest ze słabeuszem a nie super samcem.

        6.Nigdy nie podejmuj żadnej poważnej decyzji pod wpływem emocji i w
        bezpośredniej konfrontacji z kobietą. Po prostu, statystycznie rzecz biorąc
        nie masz szans. Kobieta lepiej rozpozna twoje emocje, lepiej przewidzi twoje
        intencje, trafniej zgadnie, co ukrywasz i lepiej pokieruje twoim zachowaniem.
        Twoja przewaga to żelazna logika, planowanie i konsekwencja. Gdy emocje
        opadną możesz się zdziwić swoją wcześniejszą postawą i postąpić trafniej, a
        co najlepsze, unikniesz usilnego samo przekonywania się, że głupota, w którą
        cię wmanipulowała to był doskonały wybór.

        7.Kobieta mnie doświadczona w sprawach damsko męskich jest zawsze lepsza w
        pożyciu od doświadczonej. Dla mężczyzny sex i w ogóle kontakty z kobietami
        często mają charakter dość powierzchowny, dla kobiety sex
        zazwyczaj oznacza głębokie zaangażowanie emocjonalne i czuciowe. Każde
        rozstanie oznacza w takiej sytuacji silną traumę, a im więcej takich
        psychicznych ran kobieta zaliczy, tym gorzej ze stabilnością emocjonalną, tym
        większa skłonność do odgrywania się na mężczyznach i arogancji, tym większe
        zobojętnienie i wyrachowanie, tym gorsze nawyki itd. Zanim pozwolisz sobie na
        taki układ zastanów się czy chcesz robić na dodatkowe pół etatu za
        psychoterapeutę i jeszcze kolejne pół za chodzące zrozumienie i siostrę
        miłosierdzia /która dobrem zło zwalcza :)/.

        8.Od kobiety nigdy nie dowiesz się nic wiarygodnego o jej przeszłości. To, co
        ci powie będzie na ogół odbiciem tego, co ty jej powiedziałeś /lub baśnią o
        życiu w cnocie :) /. Ta prosta technika manipulacji polega na wzbudzaniu
        sympatii przez podobieństwa.... Kobietę doświadczoną można za to poznać po
        zmanierowaniu sexualnym, skłonności i wprawie w manipulowaniu mężczyznami,
        częstotliwością wspominania /mimochodem :) /o byłych..., przywiązaniu do
        spotykania się z kolegami i koleżankami /bez ciebie oczywiście :) /,
        bezczelnością i innymi szczegółami. Doświadczonej nigdy nie dogodzisz, zawsze
        się znajdzie ktoś w jej przeszłości, kto był pod jakimś względem lepszy od
        ciebie i zawsze będzie uważała, że to ona robi ci łaskę /no, bo tylu za nią
        szalało, i na pewno bez trudu znajdzie sobie kogoś innego :)/.

        9.Młodsza jest zawsze lepsza od starszej /banał :)/. Im mniej lat na karku
        tym mniej dziwactw, żali, fiksacji, byłych mężczyzn i kolegów /najczęstszy
        statystycznie materiał na cichego kochanka :)/, złych nawyków, mniej
        manipulacji, większa skłonność do szczerości i silnych uczuć i emocji.
        Najsilniejszą emocją dla podstarzałej łamaczki męskich serc jest chciwość,
        pazerność, oziębłość, zakłamanie i zawiść :). Podstarzałe panienki, które
        przecwaniakowały swoją młodość, łatwo wpadają w panikę przed samotnością i
        staropanieństwem /żadna się nie przyzna :)/ i mogą się w takim stanie wiązać
        z kimś, kogo uważają nawet za fajtłapę i zero. Oczywiście, emocje
        w końcu wychodzą i tacy mężczyźni muszą bez końca znosić humory, wieczne
        niezadowolenie i złośliwą krytykę /horror!...:( /.

        10.Należy się wystrzegać mizoginizmu / nienawiść do kobiet /. Utrudnia on
        wiązanie się z kobietą i szczęśliwy związek. A mężczyzna bez kobiety podlega
        większemu ryzyku popadnięcia w dziwactwa, nałogi, alienacje,
        depresje i tendencje destrukcyjne. Kobiety nie są ani złe ani gorsze, są
        inne, najlepiej zrozumieć ich naturę i pozbyć się męskiego potocznego
        wyobraźnia o kobiecie. /feministyczne wyobrażenia najlepiej w ogóle
        ignorować, szkoda czasu na bzdury :)/
    • Gość: ... Re: 10zasad bezduszności IP: *.provider.pl 26.07.04, 21:22
    • Gość: dluga Re: 10zasad higienicznego /psychicznie/bycia z ko IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.04, 22:21
      Z nami zle, ale bez nas jeszcze gorzej....:))tia zycie jest piekne...
    • mickey.mouse Re: 10zasad higienicznego /psychicznie/bycia z ko 27.07.04, 07:13
      Nic dodac, nic ujac. Wydrukuje to sobie i powiesze na scianie! :)
    • Gość: kohol Re: 10zasad higienicznego /psychicznie/bycia z ko IP: *.crowley.pl 27.07.04, 10:59
      Gość portalu: kohol napisał(a):

      > 1.Pod żadnym pozorem nie należy oczekiwać że twoja kobieta stanie się twoim
      > przyjacielem, kumplem od piwa, partnerem do swobodnych dyskusji.

      Może i oczekiwać nie należy (bo na nadziejach, jak wiadomo, można się
      przejechać), możena w ogóle wytworzyć sobie wizję, że mężczyzna i kobieta są z
      innych planet i zawsze będą się żreć, chociażby po to ta wizja, żeby potem się
      mile zaskoczyć.
      Tym niemniej jak najbardziej można się przyjaźnić, łazić na piwo i swobodnie
      dyskutować, co też z wielką chęcia często czynimy.

      > Różnice
      > dotyczące wizji świata, celów, przeżywania codziennych zdarzeń,
      > sposobów reagowania i rozwiązywania problemów są tak ogromnie, że łatwiej
      > byłoby ci zaprzyjaźnić się z niedźwiedziem polarnym niż z własną żoną.

      Bzdura. Tak może być, jednakoż nie musi. Większe są różnice międzyosobnicze niż
      międzypłciowe.

      > 2.Cieszenie się tym, co łączy i zachowywanie dystansu i przyjaznej
      > życzliwości w pozostałych kwestiach oszczędzi rozczarowań, czasu i zdrowia
      > psychicznego.

      Co jest regułą ogólnoludzką, nie zarezerwowaną jedynie dla stosunków damsko-
      męskich.

      > 3.Nie należy nigdy starać się zaspakajać wszystkich zachcianek kobiety, we
      > wszystkim iść jej na rękę, zawsze starać się o jej dobry nastrój, być
      > nieskończenie wielkodusznym, pełnym zrozumienia itd.

      J.w.

      > Błędem jest oczekiwanie jakiejś długofalowej
      > wzajemności lub wdzięczności, jedyne co można w taki sposób
      > uzyskać to opinię mięczaka, mężczyznę niezdolnego do samodzielnego
      > podejmowania decyzji, meczącego marudę i mdławego płaczka.

      Pewnie, bo jak wiadomo "wszystkie kobiety są takie same" :)

      > 4.Partnerstwo w związku damsko męskim to totalna bzdura. Kobiety bardziej
      > kierują się emocjami a mężczyźni rozumem.

      Jasne. To już też przerabialiśmy - "Płeć mózgu" była wielokrotnie krytykowana,
      podobnie jak nadmierne generalizowanie. Na tym się niestety przede wszystkim
      opiera ten tekst. Dlaczego komuś łatwiej jest wpakowac wszystkie kobiety i
      mężczyzn do dwóch worków? Przecież to fałszuje rzeczywistość. Rozumiem, że może
      ułatwia rozumienie świata, ale jest żenująco naiwne.

      > 7.Kobieta mnie doświadczona w sprawach damsko męskich jest zawsze lepsza w
      > pożyciu od doświadczonej.

      To jest dyskusyjne. Zresztą - kwestia preferencji i sytuacji.

      > 8.Od kobiety nigdy nie dowiesz się nic wiarygodnego o jej przeszłości.

      Nigdy, nigdy, albsolutnie :)
      (Zaczynam uważać się chyba za mężczyznę!)

      > Kobietę doświadczoną można za to poznać po
      > zmanierowaniu sexualnym, skłonności i wprawie w manipulowaniu mężczyznami,
      > częstotliwością wspominania /mimochodem :) /o byłych..., przywiązaniu do
      > spotykania się z kolegami i koleżankami /bez ciebie oczywiście :) /,
      > bezczelnością i innymi szczegółami. Doświadczonej nigdy nie dogodzisz, zawsze
      > się znajdzie ktoś w jej przeszłości, kto był pod jakimś względem lepszy od
      > ciebie i zawsze będzie uważała, że to ona robi ci łaskę /no, bo tylu za nią
      > szalało, i na pewno bez trudu znajdzie sobie kogoś innego :)/.

      Ciekawe, z ilona doświadczonymi miał do czynienia autor. Dobrze, że nie poddał
      się ich manipulacjom, powalił je na łopatki swoim rozumem, przejrzał na wylot!

      > 9.Młodsza jest zawsze lepsza od starszej /banał :)/.

      J.w.

      > 10.Należy się wystrzegać mizoginizmu / nienawiść do kobiet /. Utrudnia on
      > wiązanie się z kobietą i szczęśliwy związek. A mężczyzna bez kobiety podlega
      > większemu ryzyku popadnięcia w dziwactwa, nałogi, alienacje,
      > depresje i tendencje destrukcyjne.

      Tak tak, na koniec - życiowa prawda, ech...

      > Kobiety nie są ani złe ani gorsze, są
      > inne, najlepiej zrozumieć ich naturę i pozbyć się męskiego potocznego
      > wyobraźnia o kobiecie.

      Co widać na załączonym obrazku :)
    • undyna Re: 10zasad higienicznego /psychicznie/bycia z ko 27.07.04, 15:23
      no nie wątpię, że Ci się nie chciało polemizować, mi to się czytać nawet nie
      chce, doszłam do punktu trzeciego i zapomniałam co było w pierwszym:(, nie
      jestem w stanie czytac ze zrozumieniem, czyżby autor miał rację, o zgrozo!;)
    • Gość: dru Warto przyswoić te zasady.n/txt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 13:46
      • Gość: kohol Re: Warto przyswoić te zasady.n/txt IP: *.crowley.pl 28.07.04, 14:15
        Jakiegoś uzasadnienia się doczekamy?....
    • Gość: Daria Re: 10zasad higienicznego /psychicznie/bycia z ko IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.07.04, 16:08
      Kobieta potrzebuje opiekuna i podporę, kogoś, kogo będzie podziwiała, kto
      > będzie dawał jej poczucie bezpieczeństwa i pocieszał w trudnych chwilach
      do tego kobieta nie potrzebuje zadnych urojonych manipulacji,po prostu kazda
      tego chce by czuc sie kochaną.
      Dla mężczyzny sex i w ogóle kontakty z kobietami
      > często mają charakter dość powierzchowny, dla kobiety sex
      > zazwyczaj oznacza głębokie zaangażowanie emocjonalne i czuciowe.
      Cos ci nie pasuje?czy to zle że kobiety kochając sie z kochanym mężczyzną tak
      bardzo emocjonalnie sie przywiązują?
      Kobiety bardziej
      > kierują się emocjami a mężczyźni rozumem.To jakaś bzdura,nie zawsze,który
      mężczyzna np.w czasie gdy ma dojść do zbliżenia seksualnego kieruje sie rozumem?
      To jesteś Ty?To pierwszy,powinieneś medal dostac.
      a im więcej takich
      > psychicznych ran kobieta zaliczy, tym gorzej ze stabilnością emocjonalną, tym
      > większa skłonność do odgrywania się na mężczyznach i arogancji, tym większe
      > zobojętnienie i wyrachowanie, tym gorsze nawyki.Jeżeli chcesz nikt ci nie
      zabroni miec 16-latki,ale odwal sie od kobiet doswiadczonych,które miały pecha
      i nie spotkały albo myslały ze to ten i nie wyszło im w życiu,już od razu są
      okropnie zimne,może i mają rozczarowania ale o czym ty mówisz złe nawyki,czys
      ty oszalał
      Podstarzałe panienki, które
      > przecwaniakowały swoją młodość, łatwo wpadają w panikę przed samotnością i
      > staropanieństwem /żadna się nie przyzna :)/ i mogą się w takim stanie wiązać
      > z kimś, kogo uważają nawet za fajtłapę i zero. Oczywiście, emocje
      > w końcu wychodzą i tacy mężczyźni muszą bez końca znosić humory, wieczne
      > niezadowolenie i złośliwą krytykę /horror!...:( /.
      Bez końca znosic humory? a ktoś ich na zawsze przywiązał do kobiety???
      A myślisz ,że mężczyzni nie wpadają w panikę przed tym,że mając juz duzo latek
      zostaną starymi kawalerami?Wy dopiero panikujecie i cwaniakujecie,ze potraficie
      obejsc sie bez kobiety,ale jak przychodzi odpowiedni wiek wtedy szukacie na
      szybko bo sie boicie samotności,To dotyczy jednej strony jak i drugiej.
      • Gość: kohol Re: 10zasad higienicznego /psychicznie/bycia z ko IP: *.crowley.pl 28.07.04, 16:18
        Otóż to...
        Zwłaszcza to mi się podoba: "To jakaś bzdura,nie zawsze,który mężczyzna np.w
        czasie gdy ma dojść do zbliżenia seksualnego kieruje sie rozumem"
        :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka