Gość: kohol
IP: *.crowley.pl
26.07.04, 10:43
Dziś znalazłam :)
Aż mi się polemizować nie chciało :)
1.Pod żadnym pozorem nie należy oczekiwać że twoja kobieta stanie się twoim
przyjacielem, kumplem od piwa, partnerem do swobodnych dyskusji. Różnice
dotyczące wizji świata, celów, przeżywania codziennych zdarzeń,
sposobów reagowania i rozwiązywania problemów są tak ogromnie, że łatwiej
byłoby ci zaprzyjaźnić się z niedźwiedziem polarnym niż z własną żoną.
2.Z kobietą mogą łączyć cię konkretne rzeczy takie jak sex, posiadanie
potomstwa, prace domowe, chęć dowartościowania się wśród znajomych, i
jakkolwiek głupawa nie byłaby ta potrzeba, lepiej ją nazwać od
razu i nie robić sobie złudzeń, że twoja kobieta będzie połączeniem modelki,
mamusi, sprzątaczki, luksusowej prostytutki, kompana do flaszki i kucharki.
Cieszenie się tym, co łączy i zachowywanie dystansu i przyjaznej
życzliwości w pozostałych kwestiach oszczędzi rozczarowań, czasu i zdrowia
psychicznego.
3.Nie należy nigdy starać się zaspakajać wszystkich zachcianek kobiety, we
wszystkim iść jej na rękę, zawsze starać się o jej dobry nastrój, być
nieskończenie wielkodusznym, pełnym zrozumienia itd. Wielu mężczyzn robi tak
ze strachu przed rozstaniem, z lenistwa lub pod wpływem totalnie bezmyślnego
upojenie emocjonalnego. Błędem jest oczekiwanie jakiejś długofalowej
wzajemności lub wdzięczności, jedyne co można w taki sposób
uzyskać to opinię mięczaka, mężczyznę niezdolnego do samodzielnego
podejmowania decyzji, meczącego marudę i mdławego płaczka.
4.Partnerstwo w związku damsko męskim to totalna bzdura. Kobiety bardziej
kierują się emocjami a mężczyźni rozumem. Możesz być pewien że wszelkie
zasady, porozumienia jakie zawarłeś, są dla niej bez większego
znaczenia. Jeśli masz przewagę, będzie ich przestrzegać żeby ci się
przypodobać, ale gdy to ona będzie miała lepszą pozycje, wszystko szybko
ulegnie renegocjacji, chyba oczywiste, na czyją korzyść:) Kobiety nie za
bardzo są w stanie pojąć korzyści, wynikające ze współpracy i rezygnacji z
intryg oraz nieustannych podchodów. Starając się być jej partnerem
rezygnujesz z momentów, kiedy masz przewagę i ryzykujesz, że twoja uprzejmość
zostanie odczytana jako słabość.
5.Kobieta potrzebuje opiekuna i podporę, kogoś, kogo będzie podziwiała, kto
będzie dawał jej poczucie bezpieczeństwa i pocieszał w trudnych chwilach.
Typowa kobieca manipulacja polega na udowadnianiu, że mężczyźni się jej boją,
bo jest zbyt inteligenta i ma własne zdanie,- to przejaw ukrytej agresji
zrodzonej z frustracji po poszukiwaniach za takim właśnie mężczyzną. Związki
z definicji partnerskie kończą się na ogół subtelnym naużywaniem dobrej woli
mężczyzny i dominacją kobiety. W związku, gdzie dominuje kobieta nikt nie
jest zadowolony, mężczyzna - bo czuje się upokorzony, a kobieta - bo
okazało się, że jest ze słabeuszem a nie super samcem.
6.Nigdy nie podejmuj żadnej poważnej decyzji pod wpływem emocji i w
bezpośredniej konfrontacji z kobietą. Po prostu, statystycznie rzecz biorąc
nie masz szans. Kobieta lepiej rozpozna twoje emocje, lepiej przewidzi twoje
intencje, trafniej zgadnie, co ukrywasz i lepiej pokieruje twoim zachowaniem.
Twoja przewaga to żelazna logika, planowanie i konsekwencja. Gdy emocje
opadną możesz się zdziwić swoją wcześniejszą postawą i postąpić trafniej, a
co najlepsze, unikniesz usilnego samo przekonywania się, że głupota, w którą
cię wmanipulowała to był doskonały wybór.
7.Kobieta mnie doświadczona w sprawach damsko męskich jest zawsze lepsza w
pożyciu od doświadczonej. Dla mężczyzny sex i w ogóle kontakty z kobietami
często mają charakter dość powierzchowny, dla kobiety sex
zazwyczaj oznacza głębokie zaangażowanie emocjonalne i czuciowe. Każde
rozstanie oznacza w takiej sytuacji silną traumę, a im więcej takich
psychicznych ran kobieta zaliczy, tym gorzej ze stabilnością emocjonalną, tym
większa skłonność do odgrywania się na mężczyznach i arogancji, tym większe
zobojętnienie i wyrachowanie, tym gorsze nawyki itd. Zanim pozwolisz sobie na
taki układ zastanów się czy chcesz robić na dodatkowe pół etatu za
psychoterapeutę i jeszcze kolejne pół za chodzące zrozumienie i siostrę
miłosierdzia /która dobrem zło zwalcza :)/.
8.Od kobiety nigdy nie dowiesz się nic wiarygodnego o jej przeszłości. To, co
ci powie będzie na ogół odbiciem tego, co ty jej powiedziałeś /lub baśnią o
życiu w cnocie :) /. Ta prosta technika manipulacji polega na wzbudzaniu
sympatii przez podobieństwa.... Kobietę doświadczoną można za to poznać po
zmanierowaniu sexualnym, skłonności i wprawie w manipulowaniu mężczyznami,
częstotliwością wspominania /mimochodem :) /o byłych..., przywiązaniu do
spotykania się z kolegami i koleżankami /bez ciebie oczywiście :) /,
bezczelnością i innymi szczegółami. Doświadczonej nigdy nie dogodzisz, zawsze
się znajdzie ktoś w jej przeszłości, kto był pod jakimś względem lepszy od
ciebie i zawsze będzie uważała, że to ona robi ci łaskę /no, bo tylu za nią
szalało, i na pewno bez trudu znajdzie sobie kogoś innego :)/.
9.Młodsza jest zawsze lepsza od starszej /banał :)/. Im mniej lat na karku
tym mniej dziwactw, żali, fiksacji, byłych mężczyzn i kolegów /najczęstszy
statystycznie materiał na cichego kochanka :)/, złych nawyków, mniej
manipulacji, większa skłonność do szczerości i silnych uczuć i emocji.
Najsilniejszą emocją dla podstarzałej łamaczki męskich serc jest chciwość,
pazerność, oziębłość, zakłamanie i zawiść :). Podstarzałe panienki, które
przecwaniakowały swoją młodość, łatwo wpadają w panikę przed samotnością i
staropanieństwem /żadna się nie przyzna :)/ i mogą się w takim stanie wiązać
z kimś, kogo uważają nawet za fajtłapę i zero. Oczywiście, emocje
w końcu wychodzą i tacy mężczyźni muszą bez końca znosić humory, wieczne
niezadowolenie i złośliwą krytykę /horror!...:( /.
10.Należy się wystrzegać mizoginizmu / nienawiść do kobiet /. Utrudnia on
wiązanie się z kobietą i szczęśliwy związek. A mężczyzna bez kobiety podlega
większemu ryzyku popadnięcia w dziwactwa, nałogi, alienacje,
depresje i tendencje destrukcyjne. Kobiety nie są ani złe ani gorsze, są
inne, najlepiej zrozumieć ich naturę i pozbyć się męskiego potocznego
wyobraźnia o kobiecie. /feministyczne wyobrażenia najlepiej w ogóle
ignorować, szkoda czasu na bzdury :)/