Dodaj do ulubionych

Sąsiad - problem?

13.05.13, 12:02
Mieszkamy w maleńkiej kamienicy: trzy pietra, na każdym jedno małe mieszkanko ( bo nawet mieszkaniem bym tego nie nazwała). My zajmujemy dwa pietra a nad nami mieszka starszy emerytowany pan po siedemdziesiatce, który ma problemy z chodzeniem. No i teraz od kilku dni go nie ma - cisza, poczta i gazety leżą na schodach, tam gdzie polozylismy. Oczywiście mógł po prostu wyjechać, czasem się zdarza, ze np syn go bierze do siebie; tym bardziej, ze my wbtrakcie remontu jesteśmy i jest trochę głośno, nawet kiedyś przyszedł do nas w tej sprawie.
No ale zazwyczaj (choć nie zawsze) nas informował wcześniej a tym razem nic, może się 'obraził' o ten remont.
A może coś mu się stało? Nie mamy kontaktu z jego synem, nie utrzymujemy żadnych bliższych stosunków z nim, tyle co 'dzień dobry' i jakieś tam sprawy dotyczące budynku.
Martwię się trochę. Co mogę zrobić?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Sąsiad - problem? 13.05.13, 12:08
      zapukać, zawiadomić landlorda.
      • asqe Re: Sąsiad - problem? 13.05.13, 12:14
        Byłam, pukalam, nawet walilam w drzwi - nic. Landlorda nie mamy. Chłopak uważa, ze on po prostu wyjechał, bo mu przeszkadza remont, bo nie był specjalnie miły, kiedy się w tej sprawie pojawił.
        • alpepe Re: Sąsiad - problem? 13.05.13, 12:24
          a czyje jest to mieszkanie? Nie wiesz, gdzie dziadek ma lekarza? Muchy się zlatują?
          Ja bym zadzwoniła na policję i spytała, co robić.
          • asqe Re: Sąsiad - problem? 13.05.13, 12:31
            Mieszkanie jest jego własnością, muchy się nie zlatuja ani nic tych rzeczy. Napisałam, ze ma problem z chodzeniem - chodzi o lasce i utyka, ale normalnie wychodzi z domu. I kiedy jest w domu to go słyszymy. Kiedyś już tak 'zniknął' , ale wrócił zanim się zaczęłam bardziej martwić. Podejrzewam, ze ma regularny kontakt z synem (ktory mieszka poza miastem).
            Nie słyszymy go od czwartku.
    • shachar Re: Sąsiad - problem? 13.05.13, 12:08
      No to sobie wyobraź, że może się wywalił i złamał sobie biodro i że nie może się ruszać, głoduje i umiera z pragnienia te parę dni. Może jeszcze sobie wyobraź że to twój ojciec, co byś zrobiła?
    • krakoma Re: Sąsiad - problem? 13.05.13, 12:10
      zapukaj. a jak nie bedzie reakcji zadzwon na straz pozarna.
    • z_pokladu_idy Re: Sąsiad - problem? 13.05.13, 12:47
      A może chociaż nazwisko znasz? Jeśli nie, na pewno jest jakaś możliwość sprawdzenia nazwiska starszego pana skoro jest właścicielem - wtedy wyszukanie syna i jego nr telefonu.
      • asqe Re: Sąsiad - problem? 13.05.13, 13:02
        A tak, to jest bardzo dobry pomysł.
    • gyubal_wahazar Re: Sąsiad - problem? 13.05.13, 20:16
      W szparę pod drzwiami wsuń mu rozkladówkę playboya, albo ksero 100 baksów, ale tak by rąbek wystawał. Jeśli następnego dnia będzie na swoim miejscu - dziadka nie ma, albo wykorkował
    • asqe Re: Sąsiad - problem? 13.05.13, 20:53
      Zanim zdążyłam cokolwiek zrobić, bo w pracy byłam po południu, sąsiad się 'odnalazl' :)
      • ste.do Re: Sąsiad - problem? 14.05.13, 23:54
        Weż namiary na syna na przyszłość.
    • akle2 Re: Sąsiad - problem? 14.05.13, 22:26
      Obawiam się, że już nic. Czyli albo jest u syna, albo niedługo poczujecie nosem. Sorry.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka