ravir5
15.06.13, 10:13
Mam znajomego. Ma 37 lat.strasznie sympatyczny, niezle zarabia,fajnie sie ubiera, duzo podrozuje, uprawia sporty, lazi kilkanascie razy w miesiacu do kina, teatru, wyjezdza na koncerty, prowadzi fajne zycie
Spytalam się go ostatnio dlaczego nie ma od lat kobiety -a przeciez jest przystojny i "ogarniety"
On mi odpowiedzial, ze nie ma ochoty na zwiazki, rodzinę i bawienie sie w pieluchy.
Woli spedzic ten czas na kolejnym wyjezdzie czy pojsciu do teatru, czy fajnym spedzaniu czasu i to sprawia mu wieksza radosc, niz chodzenie za raczke z kobieta czy rutynowe obiadki u tesciowej.Jest mu z tym dobrze.I nie odczuwa samotnosci