kruche_ciacho
21.06.13, 14:29
no znamy sie niedlugo
od poczatku sie zareklamowal ze jest trudny bo jak sie zaprze to nie odpusci, jest tez dosc drobiazgowy, dokladny i przywiazuje wage do szczegolow
niby rozmowa jest podstawa w zwiazku i jest dla niego wazna ale...... najpierw tzreba go do tej rozmowy sklonic
wczoraj wstal lewa noga bo mial zle sny o tym ze zakup mieszkania nie dojdzie do skutku i ze go zdradzam
kilkakrotnie probowalam porozmawiac na temat tego nieszczesnego snu ale powtorzyl kilkakrotnie ze to pierdoly i nie na telefon
i do dzisiaj trwa stan ze Pan jest na dystans a rozmawiac nie chce, malo tego, twierdzi ze wszystko jest w porzadku, ze sie martwi zakupem mieszkania i ze ja sobie ubzduralam ze on jest na dystans
no zesz kuzwa...... zeby nie to ze jest to wcurwiajace to rzeklabym ze smieszne! chlop jest schlodzony jak gora lodowa i nie chce rozmawiac a gow.no prawda ze chodzi o mieszkanie!
malo tego, obrazil sie bo poprosilam o szczera rozmowe jak bedzie gotowy i nie bawienie sie mna...... strzelil focha.
Szczerze? mam dosc na ta chwile.