Dodaj do ulubionych

Jak się bronić

19.08.13, 15:24
przed pijanym Meksykaninem, albo innym troglodytą? Idziecie sobie z dzieckiem na spacer po plaży a tu taki do was podbiega, klepie w tyłek i za macanki się zabiera. Zaczniecie się wyrywać, wrzeszczeć, odpychać napastnika, wyzywać go, bić czy cokolwiek innego, co oznacza aktywną obronę i jasne wyrażenie sprzeciwu, to go to jeszcze bardziej nakręci. Albo wzbudzi w nim agresję i chęć odwetu, bo jak to możliwe, że baba go bije i wyzywa i to jeszcze przy kamratach. Albo rozochoci, bo poskromienie takiej narowistej klaczy to dopiero gratka. Tak czy owak, nie dość, że się to może skończyć gwałtem to jeszcze pobiciem.
Zignorujecie, udacie, że nic się nie stało, potraktujecie jak powietrze, to dla takiego jest formą przyzwolenia. Skoro nie reaguje, nie broni się, znaczy podoba się i można posunąć się dalej i np w następnym posunięciu powalić na piach i zgwałcić.
Negocjacje mogą się średnio udać, raz z powodu bariery językowej, dwa, raczej nie będzie zainteresowany tym co się do niego mówi.
Ucieczka też nic nie da, wszakże jest silniejszy i szybszy.
Do tego jeszcze ma kumpli, przed którymi będzie chciał na macho zapozować, czyli sam z siebie nie odpuści tak prędko i chętnie.
Wzywanie pomocy jest bezcelowe, bo oprócz kiboli drecholi, którzy przypadkowo na mecz tam przyjadą, pies z kulawą nogą nie zareaguje ani nawet policji nie wezwie.
Wezwanie policji samemu może się okazać niemożliwe, bo napastnik telefon umie wyrwać. Nawet jak ktoś powiadomi, to może za godzinę przyjadą.
Ma ktoś pomysł na jakąś konstruktywną poradę dla kogoś kto znajdzie się w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Jak się bronić 19.08.13, 15:58
      chwyciłabym za rękę i ugryzła.
      • ipsetta Re: Jak się bronić 19.08.13, 21:31
        > chwyciłabym za rękę i ugryzła.

        no jeśli by to był troglodyta, to duże prawdopodobieństwo, że ci łeb urwie, jak go tak będziesz trzymać tymi ząbkami
        • alpepe Re: Jak się bronić 19.08.13, 22:17
          nie wiem, kiedyś taka niespodziewana wściekła reakcja zadziałała na jednego osiłka.
    • eat.clitoristwood Najpierw 19.08.13, 16:00
      poczekaj aż się żurnażercy na ostateczną wersję wydarzeń wyszczekają. Na razie to wszystko ploty, niedomówienia, nadinterpretacje.
      • rekreativa Re: Najpierw 19.08.13, 16:06
        Ale możemy to rozpatrywać jako sytuację hipotetyczną.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak się bronić 19.08.13, 17:08
      1. Unikać miejsc potencjalnie groźnych (w tym przypadku nie pomoże)
      2. Rozpoznawać zagrożenie z większej odległości.
      3. W razie zaczepki, bez większego namysłu zmienić trasę jeśli idziemy, przenieść się, jeśli np. plażowaliśmy. Innymi słowy - udać się poza zasięg potencjalnego napastnika.
      4. W razie kontaktu negocjować, jak ktoś ma talent to potrafi się z niezłych tarapatów "wygadać".
      5. Jesli napastnik cię dotyka to już jest dużo za późno. Już popełniłaś 4 błędy i masz problem.

      Aha - zasady te są uniwersalne. Dotycza zarwno marynarzy, jaki i pjanych kiboli idących sobie przez miasto, albo bandy brudasów na woodstocku.
      • six_a Re: Jak się bronić 19.08.13, 17:22
        > 5. Jesli napastnik cię dotyka to już jest dużo za późno. Już popełniłaś 4 błędy
        > i masz problem.

        chyba że siedzisz w miejscu bezpiecznym razem z napastnikiem, który ma w dupie twoje zmiany kierunku i próby odwrócenia uwagi niewątpliwie ciekawą konwersacją. wtedy nie popełniasz błędu, a i tak masz problem.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak się bronić 19.08.13, 17:25

          six_a napisała:

          > > 5. Jesli napastnik cię dotyka to już jest dużo za późno. Już popełniłaś 4
          > błędy
          > > i masz problem.
          >
          > chyba że siedzisz w miejscu bezpiecznym razem z napastnikiem, który ma w dupie
          > twoje zmiany kierunku i próby odwrócenia uwagi niewątpliwie ciekawą konwersacją
          > . wtedy nie popełniasz błędu, a i tak masz problem.

          Zawsze możesz nosić jakąś broń.
          • marguy Re: Jak się bronić 19.08.13, 18:04
            Robie jajecznice z kopa i poprawiam nastepnym w podbrodek albo w nos.
            Skuteczne, szczegolnie w martensach; boso takze dziala.
            • six_a Re: Jak się bronić 19.08.13, 18:22
              no prosz, czak noris żyje.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak się bronić 19.08.13, 18:27

          six_a napisała:

          > > 5. Jesli napastnik cię dotyka to już jest dużo za późno. Już popełniłaś 4
          > błędy
          > > i masz problem.
          >
          > chyba że siedzisz w miejscu bezpiecznym razem z napastnikiem, który ma w dupie
          > twoje zmiany kierunku i próby odwrócenia uwagi niewątpliwie ciekawą konwersacją
          > . wtedy nie popełniasz błędu, a i tak masz problem.

          Abstrahując od tej broni, to taka sytuacja jest 100 razy trudniejsza od uniknięcia przemocy przypadkowej. Dlatego nie mam żadnej sensownej sugestii.
          • six_a Re: Jak się bronić 19.08.13, 18:51
            nie prosiłam o sugestie, przyczepiłam się TRADYCYJNIE do tego, że ofiara jest winna napaści.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak się bronić 19.08.13, 18:56

              six_a napisała:

              > nie prosiłam o sugestie, przyczepiłam się TRADYCYJNIE do tego, że ofiara jest w
              > inna napaści.

              A kto powiedział że jest winna? Napisałem że jeśli ofiara dopuściła do kontaktu fizycznego to już popełniła 4 błędy, zmniejszając swoje szanse na skuteczną obronę. To nie jest kwestia winy.
              • six_a Re: Jak się bronić 19.08.13, 19:02
                "popełniła 4 błędy i ma problem" to było neutralne stwierdzenie?
                aha, no to przepraszam.

                coś jednakowoż kręcisz, gdyż ponieważ nie popełniwszy błędów, w ogóle nie musiałaby się bronić.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak się bronić 19.08.13, 19:10

                  six_a napisała:

                  > "popełniła 4 błędy i ma problem" to było neutralne stwierdzenie?
                  > aha, no to przepraszam.

                  Kombinujesz.
                  Pytanie było proste. Jak się bronić.
                  Mogłem napisać że kopem w jaja (co jest oczywistą bzdurą) itp , ale wolałem napisać jak się bronić skutecznie. A jeśli doszło do kontaktu fizycznego obrona jest dużo mnie skuteczna.

                  Naprawdę nie wiem po co tu wchodzić w kwestie winy.
                  • six_a Re: Jak się bronić 19.08.13, 19:28
                    ojesu, a ten swoje;)
                  • rekreativa Re: Jak się bronić 19.08.13, 20:04
                    Po co te kombinacje?
                    Ofiara popełniła tylko jeden błąd: wyszła z domu.
                • marguy Re: Jak się bronić 19.08.13, 19:12
                  sixa ma racje.
                  W wiekszosci wypadkow ofiary sa z gory upatrzone.
                  Ci ktorzy nas napadli w Toruniu mieli nas nan oku od kilku godzin i tylko czekali na okazje, ktora okazalo sie to, ze wybralismy hotel do ktorego dojscie prowadzi przez malo uczeszczany wieczorem park.
                  Nie przewidzieli jednego, tego, ze decydujac sie na wloczege po swiecie jeszcze przed wyjazdem ustalilismy jak sie bronic w razie ewentualnego ataku.
                  No i przydalo sie, szkoda tylko, ze w Polsce.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak się bronić 19.08.13, 20:48
                  six_a napisała:

                  > "popełniła 4 błędy i ma problem" to było neutralne stwierdzenie?
                  > aha, no to przepraszam.
                  >
                  > coś jednakowoż kręcisz, gdyż ponieważ nie popełniwszy błędów, w ogóle nie musia
                  > łaby się bronić.

                  Nie. Podałem podstawowe sposoby obrony tłuczone do łbów na każdym rozsądnym kursie samoobrony. Uniknięcie zagrożenia to JEST obrona.
              • berta-death Re: Jak się bronić 19.08.13, 19:12
                A jak w w/w sytuacji nie dopuścić do kontaktu fizycznego? Spacerujesz po plaży i nagle ktoś do ciebie podchodzi i zaczyna cię macać. Tłumy ludzi na plaży, jak w ogóle zauważyć, że ktoś kto idzie w twoim kierunku, ma złe zamiary? W końcu cała kupa ludzi łazi wokół ciebie w różnych kierunkach, jedni do wody, inni z wody, ktoś do budki z napojami, ktoś cię mija, ktoś idzie z naprzeciwka, jak to na tłocznej plaży. A nawet jak jakoś się zorientujesz, to jak mu umknąć, skoro już upatrzył sobie ofiarę?
                • sweet_pink Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:28
                  Jak idziesz w takie zatłoczone miejsce musisz się nastawić na koncentrację na tym co się dzieje dookoła, a nie odpoczynek (ja z tego powodu nigdy nie jeżdżę w takie miejsca, bo tam się nie daje odpocząć). Wtedy minimalizujesz problem podwójnie: 1) zauważysz typa odpowiednio wcześnie 2) minimalizujesz prawdopodobieństwo wybrania na ofiarę, bo nikomu się nie chce atakować tych czujnych/gotowych do reakcji...podświadomie wybiorą bezbronną/taką co nie zdążyła im się przyjrzeć/brak jej pewności siebie.
                  Sprawną metoda "ucieczki" jest nawiązanie rozmowy z kimś obok.
                  • berta-death Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:36
                    Dla mnie ta sytuacja nieco kuriozalna była. Normalnie to człowiekowi instynkt samozachowawczy podpowiada, żeby uciekać jak widzi sporą grupkę podpitych, hałaśliwych i szukających zaczepki facetów. Nawet mniejsza grupka powinna skłonić do ewakuowania się. A na tym filmie, to ci ludzie leżą sobie na plaży jakby nigdy nic, ktoś tam może obejrzy się co to się dzieje, nawet się nie ruszą jak im drechy nad głowami przeskakiwać zaczęli, bo tłumnie na akcję się śpieszyli. Skoro już od porannych godzin na plaży było nieciekawie, rzucali racami, pili i wydzierali się, zaczepiali ludzi, co zostało dostrzeżone, bo co rusz ktoś na policję albo straż miejską dzwonił, to ja nie rozumiem jakim cudem tam choć jedna osoba się ostała do tej 15. Ja bym zwiała od razu, zwłaszcza jakby z dziećmi tam była.
                    • sweet_pink Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:50
                      Przez cały dzień to ja tez nie rozumiem, ale panicznie pakować bym się tez nie zaczęła i odradzam...można oberwać za to że "paniusi się nasze towarzystwo nie podoba".
                      • berta-death Re: Jak się bronić 20.08.13, 01:03
                        Bo to też nie można ostentacyjnie. Chociaż przy takim tłumie to nikt pewnie by nawet nie zauważył, jakby ktoś zwinął koc i sobie poszedł. Zapewne niejedna osoba tak zrobiła.
                        • sweet_pink Re: Jak się bronić 20.08.13, 01:06
                          Generalnie problem jest w tym, że napastnicy intuicyjnie wyczuwają słabość/bezradność/strach/panikę i tam "walą"...spokój, opanowanie i pewność siebie to jest co potrzeba.
      • sweet_pink Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:11
        Co do kibiców to bym dodała
        0. Nie prowokować. (Ostatnio widziałam lekko napiętą sytuacje w autobusie tylko dlatego, że dziewczyna spojrzała na kibiców z miną jakby jej ktoś wypełnioną pieluchę podsunął pod nos...nie wiem gdzie ona miała instynkt samozachowawczy...jakby na mnie ktoś tak spojrzał to nie wiem czy też bym nie miała ochoty przywalić choćby słownie)
    • stephanie.plum Re: Jak się bronić 19.08.13, 18:18
      jeśli pytanie jest ogólne, a nie dotyczące sytuacji konkretnej, której nie znam, to myślę, że wystarczyłoby wpaść w szczerą furię.
      nie wyobrażam sobie, by ktoś mnie mógł za coś chwytać i szczypać, ale gdyby do tego doszło na plaży, cisnęłabym piachem w oczy.
      a może nawet poprawiła kolanem w jaja.
      niech sobie pan interpretuje to, jak chce.
      • berta-death Re: Jak się bronić 19.08.13, 18:37
        Masz na myśli taką typowo południowo temperamentną furię? Żeby mu się od razu przypomniały młode lata i mamma z babcią w akcji? To by nawet mogło zadziałać.
        • stephanie.plum Re: Jak się bronić 19.08.13, 18:50
          o, to, to.
          w ogóle dobrze jest przypominać babcię, wtedy mniej szczypią.

          im starsza jestem, tym lepiej mi to idzie...
          :~)
          • six_a Re: Jak się bronić 19.08.13, 19:27
            > w ogóle dobrze jest przypominać babcię, wtedy mniej szczypią.
            są też kradzieże na wnuczka + taki wygląd oznacza z góry łatwy łup, więc lepiej nie przesadzać w tę stronę.
            • stephanie.plum Re: Jak się bronić 19.08.13, 19:34
              fakt.

              jakiś czas temu widziałam azjatycki wynalazek dla kobiet - rajstopy imitujące gęste owłosienie na nogach.

              podobno ma studzić zapały nachalnych amantów.

              ale ja idę o zakład, że zawsze znajdzie się taki, którego to jeszcze bardziej rozochoci.
        • ipsetta Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:13
          furia jest dobra przy mało ofensywnym facecie...
    • fajnajozia Re: Jak się bronić 19.08.13, 19:32
      Krav maga proponuję. Zapiszę się. I w ryja!
      • kino.mockba Re: Jak się bronić 19.08.13, 21:01
        Co za naiwność.
      • ipsetta Re: Jak się bronić 19.08.13, 23:59
        "w ryja" to i bez krav magi można dać :>
    • ubsola Re: Jak się bronić 19.08.13, 20:38
      Byłam pare razy zaatakowana, w tym przez bande ok 5 dresów.
      Trzeba zawsze wytypować prowodyra (na ogół ten najgłosniejszy i najbardziej pewny siebie) i mu się postawić. W 99% (nawet jesli doszło do juz do kontaktu fizycznego) wystarczy dobra 'wiązanka'.
      Jest tylko jeden warunek : nie okazywać strachu. Jesli wyczują, że sie boisz, to pozostaje tylko modlitwa :)
      Z doswiadczenia wiem, że kumple nie są tacy skłonni popierać swojego szefa, jesli czuja, że ich ego może nan tym ucierpiec.
      Wyjątki, kiedy obrona jest nieskuteczna, a nawet niebezpieczna: facet ma broń, lub widać, ze jest po narkotykach.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Jak się bronić 19.08.13, 20:48
        ubsola napisała:

        > W 99% (nawet jesli doszło do juz do kontaktu fizy
        > cznego) wystarczy dobra 'wiązanka'.

        taaaa :) z dobrą gadką to możesz do zajaranego marychą intelektualisty wyskakiwać a nie do podpitego troglodyty



        • ubsola Re: Jak się bronić 19.08.13, 21:55
          Jest pewne różnica między "gadką" a dobrą uliczną 'wiazanką' składajaca sie głównie z przekleństw i spójników ;)
          Brzmi raczej zaskakujaco w ustach w miare normalnie wyglądjącej kobiety.
          • sweet_pink Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:19
            Zamiast "wiązanki" może pójść ciąg losowych słów bez ładu i składu. Też zaskakuje.
          • berta-death Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:23
            To by musiała być taka wiącha, żeby sobie młode lata przypomniał. Taka jaką go jego latynoska mamma z babką raczyły. Inaczej, to tylko go sprowokuje do jeszcze większej agresji, bo jak to, że baba go bije i wyzywa. I to jeszcze przy kumplach.
    • tymon99 Re: Jak się bronić 19.08.13, 20:53
      gdy podniesie rękę, uderzasz w żebra torebką pani tymonowej. i dzwonisz po karetkę.
    • ipsetta Re: Jak się bronić 19.08.13, 21:41
      jeśli byłabym z dzieckiem - nie mam pojęcia, jak bym się zachowała.

      w takich sytuacjach liczy się refleks, nieobliczalność, lub jeśli zbyt ciężko nie jest - urok osobisty.
      • berta-death Re: Jak się bronić 19.08.13, 22:10
        No właśnie ja też nie wiem. Kobieca intuicja podpowiada mi, że te wszystkie ofensywne próby obrony to może i byłyby skuteczne, pod warunkiem, że zostałyby przeprowadzone z mistrzowską precyzją, co raczej odpada w przypadku amatora.

        Tak mi teraz przyszło do głowy, że może strategia taka jak w przypadku dzikich zwierząt by się sprawdziła. Czyli usiąść na ziemi z kolanami pod brodą, głową opuszczoną na klatę, rękami objąć głowę, nie ruszać się, nie odzywać i czekać aż napastnik sobie pójdzie. Tak jak tutaj, chociaż goryle są chyba mniej agresywne niż meksykańska, polska czy jakakolwiek inna dresiarnia:
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Jak się bronić 19.08.13, 23:09
          fajne nagranie video :)

        • ipsetta Re: Jak się bronić 19.08.13, 23:48
          no, ciekawe, jak wyglądałoby to w obecności dziecka. choć, tak sobie myślę, że pierwsze co zrobiłabym, to kazałabym dziecku uciekać/schować się - ale w sumie w ten sposob traci się tylko czas.

          >Czyli usiąść na ziemi z kolanami pod brodą, głową o
          > puszczoną na klatę, rękami objąć głowę, nie ruszać się, nie odzywać i czekać aż
          > napastnik sobie pójdzie.

          coś mi się zdaje, że raczej taki urządziłby cię do nieprzytomności, bo taka postawa może go jeszcze bardziej rozdrażnić.

          w przypadku amatora sprawdzi się podjęcie działania nie przewidzianego przez oprawcę (np. kobieta da w "mordę") i to jest dobry sposób na to, aby takiego zdezorientować. potem trzeba niezwłocznie się oddalić.

          przepiękne są te goryle. :)
          • berta-death Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:11
            Ale taki to jak zwierzę się zachowuje, czyli nie racjonalnie i świadomie po przemyśleniu wszystkich za i przeciw, tylko instynktownie według algorytmu zakodowanego w genach. I tak jak w przypadku zwierząt działających instynktownie, są pewne zachowania, które wywołują u tych zwierząt określoną reakcję. Czyli jak chcemy, żeby goryl stracił nami zainteresowanie, to musimy zachować się w taki a taki sposób. I w przypadku takich drecholi też powinien istnieć jakiś system zachowań, który wywoła określoną i pożądaną przez nas reakcję. Od takiego goryla czy szympansa niewiele go dzieli, stąd pomyślałam, że a nuż się uda skorzystać z porad zoologów.
            • ipsetta Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:23
              wiem, wiem - niby tak powinno/mogłoby być. jednak jakoś i tak mam wątpliwości co do skuteczności tej metody w odniesieniu do ludzi.

              no chyba że człowiek sprawiałby wrażenie bardzo spokojnego, niezalęknionego, ale w takich sytuacjach byłoby to trudną sztuką...

              >Od takiego goryla
              > czy szympansa niewiele go dzieli, stąd pomyślałam, że a nuż się uda skorzystać
              > z porad zoologów.

              :)
            • ipsetta Re: Jak się bronić 20.08.13, 04:08
              >I tak jak w przypadku zwierząt działających instynktownie,
              >są pewne zachowania,które
              >wywołują u tych zwierząt określoną reakcję

              poza tym, na filmie nie pokazano, czy goryle zastały nieruchomego już człowieka (a domyślam się, że tak własnie było).
              wzburzone one raczej też nie były, zanim trafiły na człowieka, a tym bardziej nie były pod wpływem.
    • enatealie Re: Jak się bronić 19.08.13, 22:44
      Stare, dobre metody mające na celu wybrnięcie z patowej sytuacji (obmacywanki, próba gwałtu) zalecają też, aby spróbować załatwić potrzebę fizjologiczną. Taki ciepły mocz spływający po nogach zniechęca raczej do kontaktów seksualnych, obrzydza i dezorientuje napastnika. Tylko jakie szanse, że kobieta i tak w mocno stresowej sytuacji zdoła pobudzić zwieracze do pracy? I jakie szanse, że na gorącokrwistym agresorze to w ogóle zrobi wrażenie?
    • enatealie Re: Jak się bronić 19.08.13, 23:22
      Na widok groźnego drecha prędzej bym popuściła ze śmiechu, nie strachu. Taką mam dziwną przypadłość, że ich zacięte iw pewnym sensie dzikie, prymitywne twarze śmieszą. Wiem, wiem, biedy sobie mogę kiedyś tym narobić. Ale wracając do sedna. W sytuacji usiłowania gwałtu (i tylko takiej) można i takich chwytów jak obsikanie się, za przeproszeniem, stosować.
    • minasz Re: Jak się bronić 19.08.13, 23:50
      kupiłas ta wersje kiboli arki????? hehe dobre
      berta wzor krytycznego myslenia hehe

      a co do byłych przyjacioł z arki jeszcze njiedawno była zgoda a w zeszłym sezonie poleciecieli na nas z kur-wami :( perzykre to
      • berta-death Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:03
        Niczego nie kupowałam, nie sądzę też, żeby jakikolwiek drechol stanął w czyjejkolwiek obronie. Chyba, że szuka pretekstu, żeby komuś w mordę dać.
        Wątek jest czysto hipotetyczny. Nie można wykluczyć, że taka sytuacja może mieć miejsce.
        • minasz Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:25
          robisz dezinformacje? po co? jestes homofobem i nienawidzisz meksykanów?
          • berta-death Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:38
            Jaką dezinformację? Pytam tylko jak się bronić. Co za różnica czy przed meksykańskim marynarzem czy polskim drechem? Jeden i drugi szkód narobić może.
            • minasz Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:51
              marynarze znow dezinformacja przeciez to był ich taki dar pomorza na ktorym płyneli nastolatkowie a nie stareotyp zapijaczonych marynarzy bzykajaccych we wszystkich portach
              • sweet_pink Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:58
                Popieram, tez uważam ze to dezinformacja.
                W ogóle są jeszcze tacy stereotypowi marynarze? Marynarze to chyba dziś dobrze zarabiają to mogą mieć dziewczynki jakie i ile chcą (zwłaszcza ze są portale kojarzące ludzi na seks randki, tam pewnie marynarze wzięcie mają) i nie muszą molestować turystek na plaży.
                • kombinerki.pinocheta Re: Jak się bronić 20.08.13, 08:35
                  Myslisz, ze podpity meksykanski chlopiec okretowy znajdujacy sie chwilowo w zupelnie obcym miejscu, do ktorego zapewne juz nie wroci, nie bedzie mial problemow z zaczepianiem panienek na plazy? Co on ma do stracenia.

                  Mowisz o marynarzu i widzisz przystojnego, sniadego, egzotycznego typa w bialym mundurze, a to byly zapewne zwykle Czeski, ktore sie napily i rozrabialy na plazy. Ciekawe czy gosc na stanowisku moze opuscic okret bez oficjalnego stroju? W koncu jest w pracy.
                  • minasz Re: Jak się bronić 20.08.13, 08:39
                    Myslisz, ze podpity meksykanski chlopiec okretowy znajdujacy sie chwilowo w zup
                    > elnie obcym miejscu, do ktorego zapewne juz nie wroci, nie bedzie mial problemo
                    > w z zaczepianiem panienek na plazy? Co on ma do stracenia.

                    polscy młodzi zeglarze z daru pomorza tez pływaja po portach i zaczepiaja laski łapiac za du-py wez sie palnij w łeb albo zmien srodowisko bo pieprzysz straszne androny
                    • kombinerki.pinocheta Re: Jak się bronić 20.08.13, 08:42
                      Jakis argument misiaczku?

                      Przeciez to jest przygoda + alkohol. Nie spotykasz ludzi na plazach podczas wakacji, ktorzy zaczepiaja innych? Przeciez to jest typowe zachowanie dla pewnych grup spolecznych. Przyjezdzaja na chwile, nie maja nic do stracenia to ryzykuja.
                      • minasz Re: Jak się bronić 20.08.13, 09:21
                        po co to misiaczku? masz jakis problem ze soba?

                        w sumie obejrzałem film z monitoringu i wyglada na to ze to jednak meksykanie zaczeli bo jeden podleciał i klepnał laske w tyłek i kibole ruchu zareagowali własciwie - ale to tylko tak wyglada nie bede sie wiecej na ten temat wypowiadał bo to sieczka informacyjna
                  • sweet_pink Re: Jak się bronić 20.08.13, 23:32
                    A są teraz chłopcy okrętowi...w sensie na statkach/tankowcach a nie na statkach szkoleniowo rekreacyjnych? (toć to dupa a nie marynarz! jak o takich chodzi to upieram się przy dezinformacji)
                    Mi się słowo marynarz kojarzy z inżynierem, co prywatnie wskakuje dżinsy i koszulę i coś sobie pozwiedza, napije i "podupczy" w dobrym klubie...a nie maca "na krzywy ryj" na plaży pełnej kibiców.
                  • kropidlo5 Re: Jak się bronić 21.08.13, 09:05
                    kombinerki.pinocheta napisał:

                    > Myslisz, ze podpity meksykanski chlopiec okretowy znajdujacy sie chwilowo w zup
                    > elnie obcym miejscu, do ktorego zapewne juz nie wroci, nie bedzie mial problemo
                    > w z zaczepianiem panienek na plazy? Co on ma do stracenia.


                    Np. aresztowanie, a w mniej cywilizowanym miejscu- pobicie przez miejscowych. Mowie o agresywnym zaczepianiu, na graicy albo ze zlamaniem prawa. Tym bardziej glupie i dziwne robic to na ludnej plazy, pelnej potencjalnych swiadkow, tajniakow, wrogow, kamer. Dlatego troche to malo sie klei, ta wersja.

                    Co innego 'zaczepiac' w sensie zagadywac. Tutaj po prostu klania sie jakas nieufnosc czy czasem wrecz wrogosc wobec 'obcych' czy cudzoziemcow szczegolnie, przeciez zagadywanie obcych na plazy czy w knajpie, jakies zarty, nei sa niczym nadzwyczajnym. Zrezta sam tak robilem czesto i w Polsce i poza, po pijanemu (w przyjazny sposob) i nie widzialem w tym niczego niewlasciwego (pomijajac agresje, namolnosc, upierdliwosc, niezrozumienie czyjegos braku woli do rozmowy).

                    Inna rzecz- nie wiem jaka mentalnosc maja Meksykanie, pewnie dosc 'macho' wiec z pewnoscia odmowa ze strony kobiety, nie mowiac o 'opieprzu' na oczach kumpli co bardziej prymitywnego/ nizszego w hierarchii moze sprowokowac, zeby 'pokazal kto tu rzondzi'.
                • sl13 Re: Jak się bronić 20.08.13, 18:00
                  Zgadzam się, no ale gdyby nie wrzuciła nic o Meksykanach, to pewnie wpisów byłoby mniej.:)
      • minasz sory arkowcy to jednak kibole z chorzowa 20.08.13, 07:39

        • berta-death Re: sory arkowcy to jednak kibole z chorzowa 21.08.13, 00:24
          A co za różnica skąd, kibol to kibol.
    • sweet_pink Re: Jak się bronić 20.08.13, 00:05
      Przypomniał mi się filmik średnio adekwatny, ale dobrze oddaje ideę skutecznej samoobrony...ludzie w każdej kulturze raczej się boją świrów, bo świr jest totalnie nieprzewidywalny.
      film z dzutuba
    • headvig Re: Jak się bronić 20.08.13, 07:54
      kopać w krocze (napastnika)
      • minasz Re: Jak się bronić 20.08.13, 08:36
        biłas sie kiedys?

        • headvig Re: Jak się bronić 20.08.13, 20:49
          raz w podstawówce z koleżanką, ale nie wiedziałam wtedy co to krocze. okładałyśmy się fletami przed lekcją muzyki.
    • maitresse.d.un.francais Re: Jak się bronić 20.08.13, 17:50
      1. Chodzić wyłącznie w towarzystwie dwóch panów dobrze zbudowanych, najlepiej wyszkolonych i mających pozwolenie posiadania broni.

      2. Nosić burkę

      3. Nosić koto

      Koto jest tradycyjnym strojem Afro-Surinamijskich, kreolskich kobiet w Surinamie. Koto strój został opracowany w okresie niewolnictwa w Surinamie, jej wyspecjalizowaną funkcją była ochrona Afro-Surinamijskich kobiet przed ich panami i ich seksualnym zainteresowaniem.

      https://shophurt.pl/images/pasmanteria-odziez/afrykanska/Kotomisi.jpg

      5. Samej opanować kilka rodzajów sztuk walki i samoobrony.

      6. ...?
    • gree.nka na nagraniu widać, że nikt jej nie obłapia 20.08.13, 20:53
      marynarze mieli pecha, że trafili na nazistów
      • berta-death Re: na nagraniu widać, że nikt jej nie obłapia 20.08.13, 21:02
        A skąd wiesz, że to o nią chodziło? Może wcześniej albo gdzie indziej obłapiali jakąś inną.
        To nie istotne co się w niedzielę w Gdyni wydarzyło. Istotne jest, że takie troglodyty naprawdę mogą tak się zachować, no i co wtedy?
        • kombinerki.pinocheta Re: na nagraniu widać, że nikt jej nie obłapia 20.08.13, 21:06
          Uciekac lub wolac o pomoc i wierzyc, ze ktorys facet pomoze.
        • gree.nka Re: na nagraniu widać, że nikt jej nie obłapia 20.08.13, 21:08
          nie, no oczywiście masz rację
          gdzieś ktoś kogoś obłapiał
          tylko akurat nie tu i nie ten
      • kombinerki.pinocheta Re: na nagraniu widać, że nikt jej nie obłapia 20.08.13, 21:08
        Mam pytanie. Co bys zrobila, gdyby jakis facet nazwal cie ku^@&?
        • gree.nka Re: na nagraniu widać, że nikt jej nie obłapia 20.08.13, 21:11
          kombinerki.pinocheta napisał:

          > Mam pytanie. Co bys zrobila, gdyby jakis facet nazwal cie ku^@&?

          po hiszpańsku czy innym indiańskim ?
          pewnie w życiu bym się nie domyśliła, że właśnie o to słowo mu chodzi
        • gree.nka no i 20.08.13, 21:12
          kombinerki.pinocheta napisał:

          > Mam pytanie. Co bys zrobila, gdyby jakis facet nazwal cie ku^@&?

          ja nie przebywał w takim towarzystwie by to usłyszeć ani tym bardziej nie daję powodów
          no niestety nie spotkałam się z takim określeniem wobec mnie
          • kombinerki.pinocheta Re: no i 20.08.13, 21:14
            Inaczej. Gorzej jest byc wyzwana od KA czy od nazistek?
            • gree.nka Re: no i 20.08.13, 21:24
              kombinerki.pinocheta napisał:

              > Inaczej. Gorzej jest byc wyzwana od KA czy od nazistek?

              nie mam pojęcia, mnie nikt nie wyzywa ani od ka ani od nazistek
              ja dobry człowiek jestem :)
              • mila2712 Re: no i 20.08.13, 21:27
                Grinuś to na równi obraźliwe....warte ciosu w pysk
                • gree.nka Re: no i 20.08.13, 21:38
                  mila2712 napisała:

                  > Grinuś to na równi obraźliwe....warte ciosu w pysk

                  Miluś no ok, tylko wszyscy uwzieli się na Meksykanów, że tacy źli a te nasze chłopaki rodowite Polaki to zuchy , może zaczepiali dziewczyny ale akurat tej o którą wojna cała szła to nie :)
                  • mila2712 Re: no i 20.08.13, 21:42
                    ja twierdzę, że nie zuchy....ale chamy
                    piękna wizytówka idzie w świat ......
                    • gree.nka Re: no i 20.08.13, 21:45
                      mila2712 napisała:

                      > ja twierdzę, że nie zuchy....ale chamy
                      > piękna wizytówka idzie w świat ......

                      że u nas rasizm i nazizm jest?
                      No i dobrze, niech się dowiedzą czemu mamy to w sobie dusić :)
                      • mila2712 Re: no i 20.08.13, 21:50
                        jest i to jest najgorsze .....historia niczego niektórych nie nauczyła
    • mila2712 Re: Jak się bronić 20.08.13, 21:12
      cios prosto w genitalia, paralizator, gaz ....
      a potem to już tylko nadzieja w pomocy niebios ....
      • sweet_pink Re: Jak się bronić 20.08.13, 23:37
        Cios to lepiej w splot słoneczny...genitalia instynktownie zasłaniają...a najlepiej kop przez piszczel, boli ponoć jak sto diabłów, zwiać się zdąży.
        • ziomas.1 Re: Jak się bronić 21.08.13, 02:31
          W wariantach przedstawionych przez autorkę to niestety pozostaje jedno rozwiązanie - rozłożyć nogi i czekać - bo co nie zrobi i tak ją dopadną
          Ja wyznaję niepopularną opcję - stawiać się, rzucać i pyskować. jak zgwałcą i zabiją to przynajmniej polegnę z honorem. Jakoś mi się to bardziej widzi niż bycie bezwolną ofiarą albo równie bezwolnym obserwatorem katowania osób trzecich
      • ortolann Re: Jak się bronić 21.08.13, 08:41
        Tak, tak skuteczność jak atak mrówki na słonia. Chyba, masz to wyćwiczone i wiesz jak w takiej sytuacji utrzymać równowagę stojąc na jednej nodze i jeszcze może się obrócić.
        W takiej sytuacji jedyną obroną jest unikanie zagrożenia. Jeśli jesteś z dzieckiem to TYM BARDZIEJ. Masz oczy dookoła głowy i nie dajesz się zwieść ani ładnym gadkom ani fikuśnym gatkom a już na pewno reagujesz, jeśli widzisz zgraję głośnych agresywnych facetów.
    • ortolann Re: Jak się bronić 21.08.13, 08:27
      Widzę tylko jeden sposób: przed wyjściem na plażę najeść się cebuli i czosnku. No i może jeszcze nie myć się tak ze dwa dni (ale to nie gwarantuje 100% sukcesu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka