Dodaj do ulubionych

o uczuciach ciezko mowic...a moze nie?

22.08.13, 11:40
jestem w kilkumiesiecznym zwiazku, oboje po rozwodach, nieufne "obwachiwanie" sie na poczatku, oswajanie sie wciaz trwa choc zwiazek sie mocno zaciesnil
jestem nieufna i dosc zamknieta osoba, uparta i niezalezna, zdeterminowana zeby sobie radzic w zyciu samodzielnie
on ma bardzo podobnie, prosze tylko dodac drobiazgowosc, upartosc 10razy wieksza niz moja
kilkakrotnie uswiadamialam Pana ze jest mi bardzo trudno mowic o uczuciach, ze musze miec czas zeby sie oswoic
wiec nie rozmawiamy o tym co do siebie czujemy, choc wiele mowi tu nasze zachowanie, traktowanie sie nawzajem
nie moge powiedziec ze go kocham, za krotko sie znamy, moze raczej ze sie zakochalam (hmmmm.....to tez za duzo), po prostu zalezy mi na nim

ktoregos dnia moj diabel pod skora podkusil zeby pociagnac go za jezyk nt jego uczuc
zrobilam to tak "zgrabnie" ze powiedzialam cos takiego ze jesli do tej pory nic sie nie rozwinelo w kwestii uczuc to nie ma co sie oszukiwac
odparl na to ze u niego w tej kwesiti duzo sie wydarzylo ale ja uparcie drazylam temat i sie dowiedzialam ze wciaz odnosil wrazenie ze dla mnie to za wczesnie na wyznania,a teraz na zawolanie bo ja chce cos uslyszec to nie dziala, i ze ogolnie zasugerowalam ze jest klamca (to odnosnie mojego "nie ma co sie oszukiwac")
wiec.... jest megafoch od kilku dni, nie odzywamy sie, tzn ja probowalam ale dostaje zlosliwosci typu po co mi ktos komu nie ufam, oszust, albo jest super na dystans
wkurzylam sie i tez zaniechalam prob
jestem zla za te dziecinne zlosliwosci, nieumiejetnosc wyciagniecia reki

i tak sobie sie ignorujemy, pewnie do soboty bo dopiero wtedy bedziemy sie widziec

a najlepsze jest to ze potrzebne byly mi te zwierzenia jak swini siodlo, bylo dobrze jak bylo na tym etapie zwiazku, bylam adorowana, troszczyl sie, dbal o nas.

Jak zachowac sie w sobote? jestem wsciekla. potrzasnijcie mna.

Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 11:54
      miał rację
      i odpowiedział ci bardzo łagodnie

      szczytem hipokryzji jest oczekiwać na wyznania, gdy się samemu nie jest gotowym na takie rzeczy
      jak chcesz jednostronnej bezwarunkowej miłości to może kup sobie psa, zamiast wchodzić w związek

      kup mu kwiaty i przeproś za swoją bezdenną głupotę
      serio
      • glupiablondynka Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 12:05
        no z tymi kwiatami to pojechalas ;)
        choc moze powinnam.....
        aha, a przeprosic to go juz przeprosilam, foszy sie dalej

        fakt, jak tak popatrzyc z boku to hipokrytka zalatuje jak nic :-/
        • ob_cykana Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 12:10
          tylko nie kwiaty!!!!!!!!!

          zrób dobrą przeprosinową kolację i przełam się choć trochę i powiedz mu, że Ci na nim zależy, że jest Ci z nim dobrze i takie tam....

          z tymi jego fochami to nie będzie Ci łatwo brrr nie znoszę czegos takiego, ludzie robią sobie gorsze rzeczy niż niezręczność w rozmowie
          • piataziuta Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 12:14
            trochę żartowałam z tymi kwiatami

            chociaż...
            mój facet wiedziałby, że to żart
            • ob_cykana Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 12:26
              :-))))) no jeśli kwiaty miałyby rozładować napięta sytuację to jak najbardziej TAK
        • piataziuta Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 12:10
          przeprosić to nie znaczy powiedzieć "przepraszam cię za to co się stało, ale ty też zachowałeś się tak i siak..."
          tylko mówi się samo "przepraszam" gryzie w język i nie wdaje więcej w przepychankę na temat wzajemnych przewinień

          jeśli druga osoba nie reaguje i ciągle ma focha, mówi się trudno i szuka się następnego potencjalnego kandydata
          • glupiablondynka Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 12:17
            przeprosilam smsowo ale poniewaz gowniarzami nie jestesmy chyba trzeba zdjac korone z glowy i przeprosic ustnie
            a kwiata mu kupie w doniczce, lubi, i moze go to troche "rozkruszy"
            • maly.jasio ja bym sie tam zadowolil... 22.08.13, 12:44
              glupiablondynka napisała:
              > a kwiata mu kupie w doniczce, lubi, i moze go to troche "rozkruszy"

              ja bym sie tam zadowolil... flaszka cognacu i pudelkiem mon cheri :)
            • piataziuta Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 12:45
              z przeprosin możesz wyciągnąć też coś dla siebie

              obserwuj jego reakcję
              jeśli będzie lekka i ciepła, było warto
              jeśli dalej będzie przeciągał i teatralnie się pławił w tych przeprosinach, szkoda na gościa czasu, będzie tylko kulą u nogi
              • maly.jasio eehhh te baby... 22.08.13, 12:55
                piataziuta napisała:
                > jeśli dalej będzie przeciągał i teatralnie się pławił w tych przeprosinach, szkoda na gościa czasu, będzie tylko kulą u nogi.

                eehh te baby...
                niewiele im trzeba , by splawic faceta...

                • ob_cykana Re: eehhh te baby... 22.08.13, 13:13
                  już nie wspomnę o facetach np. tym wątkowym co to focha strzelił właściwie za nic KSIĘCIUNIO JEDEN

                  • maly.jasio by mnie kto nauczyl - jak sie fochy strzela :) 22.08.13, 14:29
                    ob_cykana napisała:
                    > już nie wspomnę o facetach np. tym wątkowym co to focha strzelił właściwie za nic
                    KSIĘCIUNIO JEDEN

                    by mnie kto nauczyl - jak sie fochy strzela :)
                    a tak to musze sie z baba banalnie o wszystko wyklocac...
                    eehhh...
        • mila2712 Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 14:24
          nie żaruj..... facetowi nie kupuje się kwiatów
          przygotuj dobrą kolację, wino .......kup bieliznę....wydepiluj się ( tak tak był kiedyś tu taki sławetny wątek ...i okazało się, że różnie z tym bywa .... ) a potem to już wiesz ... :)
          • glupiablondynka Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 14:32
            nie pojdzie na to
            bo mu nie o seks chodzi .... (podobno ;))
            • mila2712 Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 14:40
              etam .....jak to powiadają wystarczy iskra .....czujność kochana ...czujność ponad wszystko i gotowość....
              jak hormony szaleją to nigdy nic nie wiadomo
          • gree.nka Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 17:31
            bosze, co Ty z tą depilacją - jakąś manię masz :D
            • mila2712 Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 19:07
              jednakowoż .....manię nie.....ale no wiesz :)
    • mila2712 Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 11:59
      trafił swój na swego...
      zdecyduj się czego Ty właściwie chcesz ...najpierw sama twierdzisz, że trudno Ci mówić o uczuciach...a potem wyskakujesz z tekstem i chcesz nie wiadomo jakich deklaracji
      znacie się klika miesięcy, jesteście po rozwodach....nie dziwi więc ta daleko posunięta ostrożność ........ale z tymi fochami jak u dzieci to moglibyście dać sobie spokój...to do niczego nie prowadzi
      odpowiedz sobie na pytanie na czym Ci naprawdę zależy..... na wiecznej adoracji ( a tak w normalnym związku przecież nie jest ) czy na zdrowej relacji z drugim człowiekiem
      powodzenia życzę :)
      • glupiablondynka Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 12:37
        masz racje, te fochy jak u dzieci
        potrafi obrazac sie w nieskonczonosc.... kiedy ja potrafie przejsc nad tym i jestem gotowa do rozmowy
        • alpepe Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 13:04
          pierwsza próba sił i na razie przegrałaś. Nie rób tak, jak ci proponowano, bo cię będzie miał tu, gdzie chce.
          A teraz hejterzy jeźdźcie po mnie, spadam na dziś ;).
          • glupiablondynka Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 13:29
            ok, tylko wtedy trzeba zaczac od pytania czy chce zeby zwiazek byl proba sil?
          • glupiablondynka poza tym 22.08.13, 13:36
            to ja zachowalam sie jak idiotka i hipokrytka wiec nie oczekuje ze facet bedzie mnie przepraszal
            ewentualnie moze za swoje dziecinady....
            • ob_cykana Re: poza tym 22.08.13, 13:48
              no strasznych rzeczy dokonałaś daj się za to zlinczować

              A może trochę wyrozumiałości jeden do drugiego
              • glupiablondynka Re: poza tym 22.08.13, 13:52
                oj, nie strasznych tylko odnosze sie do postu alpepe o probie sil

                w sumie im dluzej o tym fochu mysle to tym bardziej mnie to smieszy
                a moze jego tez?
                • ob_cykana Re: poza tym 22.08.13, 14:03
                  oby tak było :-))))
            • loginoftheyear Re: poza tym 22.08.13, 14:38
              jesli przeprosilas a masz w zamian focha i zlosliwosci jak zagadujesz, to oczywiscie, ze pan postrzega zwiazek jako probe sil. w tym momencie naciska emocjonalnie na ciebie, zebys blagala o laskawe spojrzenie ;P
              • glupiablondynka Re: poza tym 22.08.13, 14:51
                To co, przeczekac go?
                • loginoftheyear Re: poza tym 22.08.13, 15:03
                  w podobnej sytuacji ja bym sie przestala narzucac
                  wg mnie 'przestepstwo' nie uzasadnia takiej 'kary' ;)
                  chcesz sie zawsze tygodniami kajac w tym zwiazku?
                  • glupiablondynka Re: poza tym 22.08.13, 15:08
                    nie chce :)
                    mysle ze sie nie narzucam, milcze sobie i czekam
                    cos jeszcze moge zrobic?
                    • loginoftheyear Re: poza tym 22.08.13, 15:10
                      nie wiem, poczytac cos, obejrzec, wyjsc.
                      nie analizowac ;)
                      bedzie to bedzie, a nie,to trudno; nie bylo 'pisane' ;)
                      • glupiablondynka Re: poza tym 22.08.13, 15:28
                        no i kto inny mnie zehce.....buuu.....
                        ;)
                        • loginoftheyear Re: poza tym 22.08.13, 15:46
                          nudzi ci sie widze i wkrecasz ludzi w dyskusje na wymyslone tematy ;)
        • ipsetta Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 14:09
          >potrafi obrazac sie w nieskonczonosc.... kiedy ja potrafie przejsc nad tym i jestem gotowa do >rozmowy

          no to coś mi się zdaje, ze związku z tego nie będzie.
        • mila2712 Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 14:18
          nie zwalaj winy tylko na niego ....nie odpowiedział tak jak tego oczekiwałaś to też strzeliłaś fochem
          czy tak trudno zadzwonić i powiedzieć mu ....ok przesadziłam, nie było tematu, zgoda ?....
          naprawdę marnujecie czas
          • glupiablondynka Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 14:36
            nie zadzwonie dla zasady ze pierwsza sie nie odezwe ;)
            dostanie kwiatka i przepraszam i zobaczymy :-)
            • mila2712 Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 14:38
              jezu nie kwiat.......
              przez żołądek do serca ....cokolowiek :)
              • six_a Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 15:57
                tak, sześciopak piwa niech mu kupi i pożyczy pilota na tydzień.
              • gree.nka Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 17:53
                mila2712 napisała:

                > jezu nie kwiat.......
                > przez żołądek do serca ....cokolowiek :)

                e tam, wpierdzieli placek i tyle , szkoda jej roboty
                • mila2712 Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 19:08
                  wpierdzieli zakocha się i zostanie :PPP
    • organza26 Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 14:01
      Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli facet jest NAPRAWDĘ NA TAK, jeśli chodzi o związek to nie strzela dziwnych fochów (już na początku znajomości sic!) ani się nie wykręca od odpowiedzi. Jeśli to naprawdę pierwsze kilka tygodni spotkań to ma prawo nie rzucać się do stóp wyznając dozgonną miłość, ale na pewno powie coś żebyś poczuła się dobrze, w stylu 'zależy mi na ten znajomości/jej rozwoju/na Tobie. Szczere, proste pytanie o uczucia po kilku miesiącach związku to całkiem normalne zachowanie.

      Podejrzewam, że pewnie podobasz się temu facetowi, lubi Cię no i ma zapewniony seks i towarzystwo, jednak wątpię żeby był w Tobie zakochany lub zainteresowany bardzo poważnym związkiem, przykro mi. Gdyby był to nie strzelałby fochów. Najprawdopodobniej nie chce tracić ani wolności ani całkiem miłego towarzystwa wypełniającego czas. Być może inaczej wyobraża sobie swoją przyszłą partnerkę, albo ma kogoś innego na oku, może czeka na piorun sycylijski, może nie widzi was jako pary na dalszą przyszłość itp itd.

      Jeśli przeprosisz i nie będziesz więcej naciskała być może związek przerodzi się w trwały i długi dlatego, że 'inne', z którymi by się bardziej 'widział' są dla niego niedostępne i/albo dlatego, że przekona się bardziej do Ciebie.

      Tak czy siak, wbrew temu co twierdzą forumki pytanie o uczucia to żadna zbrodnia tylko normalna rzecz. Dla niedostatecznie zainteresowanego faceta będzie niewygodne ci Ci chyba już okazał.

      Jeśli Ci bardzo na nim zależy to powodzenia! :)
      • glupiablondynka organza 22.08.13, 14:04
        ile masz lat?
        • organza26 Re: organza 22.08.13, 14:16
          Więcej niż wskazuje mój nick ;)
          • organza26 Re: organza 22.08.13, 14:20
            Jeszcze dodam, że w sytuacji opisanej w starterze zdarzało mi się bywać i po jednej i po drugiej stronie barykady. Jak spotykałam się z facetem, z którym z różnych względów raczej nie widziałam wspólnej przyszłości, a z którym miło było się pospotykać, też wiłam się przy próbie wyciągnięcia jakichś deklaracji ode mnie.
            • ob_cykana Re: organza 22.08.13, 14:30
              dziewczyny zauważcie, że on powiedział

              odparl na to ze u niego w tej kwesiti duzo sie wydarzylo

              jak dla mnie to znaczy, że facetowi jednak zależy
              • glupiablondynka alleluja 22.08.13, 14:44
                tylko co to znaczy ze sie u niego duzo wydarzylo w tej kwestii?
                wiem np. ze mojej poprzedniczce (krotki zwiazek zakonczony z powodu ze go oszukala) dosc szybko powiedzial ze ja kocha (dla mnie dosc smieszne i niepowazne no ale.....)

                moze teraz jest po prostu nad wyraz ostrozny?

                jakis czas po tym jak sie zaczelismy spotykac powiedzial mi ze wszystko jest inaczej tym razem i wszystko inaczej odczuwa, to inaczej objawialo sie np ze juz kilka dni przed randka kompletowal stroj w jakkim wystapi, wymienial i dopasowywal majtki, skarpety i takie tam pierdoly...

                ps. teraz brakuje tylko tego zeby znalazl ten watek, kaplica murowana a kwiatka bede mogla zjesc
                • mila2712 Re: alleluja 22.08.13, 14:52
                  przepraszam......ale aż się roześmiałam .....wyobraź sobie .....Ty i On w tych dobranych majtkach i skarpetkach

                  bratki ....koniecznie bo po innym będzie niestrawność

                  i co myśli o seksie ....znaczy zdrowy facet
                  • glupiablondynka Re: alleluja 22.08.13, 14:59
                    Ty sie nie smiej..... to mordega jest przed taka randka, zaczynal od 9tej rano zeby byc gotowym na popoludnie.
                    Zreszta teraz tez dyskutowalabym kto dluzej zajmuje lazienke (jesli akurat nie kapiemy sie razem)
      • mila2712 Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 14:21
        Organzo ....tego pioruna sycylijsiego to raczej już nie będzie .....
        • organza26 Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 14:25
          Mi chodziło o to, że on może czekać na piorun sycylijski, ale na widok innej kobiety.
          • mila2712 Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 14:29
            to bardzo prawdopodobne....

            ale tak to raczej koleżance nie pomagamy :)
      • glupiablondynka organza... 22.08.13, 14:28
        dobra, nie czepiam sie wieku ;)

        ja czuje i widze ze facet jest na tak
        jestem juz za stara zeby d.....pa przyslonila mi swiat i zeby nie zauwazyc o co facetowi chodzi
        oboje jestesmy zainteresowani powaznym zwiazkiem
        nie mamy innych okazow na oku
        w naszym wieku i po naszych doswiadczeniach realnie patrzymy na siebie a ja, mowie sama za siebie, nie poczuje juz pioruna sycylijskiego bo ten wiek juz minal a w miejsce pioruna weszly inne odczucia

        pytanie o uczucia to nie zbrodnia ale moje pytanie bylo wyjatkowo koslawe i niezgrabne a nie szczere i proste

        ps. na poczatku tej durnowatej rozmowy powiedzial mi ze jestem dla niego bardzo wazna (liczy sie? ;)) no ale mi to nie wystarczylo
        • mila2712 Re: organza... 22.08.13, 14:32
          pozwolę sobie zauważyć ....że piorun sycylijski nie ma nic wspólnego z wiekiem ( ponoć...)

          to ważne że tak powiedział ...będzie dobrze ....musi być
          • glupiablondynka Re: organza... 22.08.13, 14:35
            nie ma, nie ma........ ponoc ;)
            po prostu teraz wszystko odczuwam zupelnie inaczej niz w czasach (tzn jakies 10 lat temu)kiedy ten piorun sycylijski az od srodka palil.... tak jakbym dojrzala?

            "> to ważne że tak powiedział ...będzie dobrze ....musi być"
            te 'musi byc' moglas sobie darowac ;)

            • mila2712 Re: organza... 22.08.13, 14:37
              człowiek inaczej darzy uczuciem innych gdy ma 20, 30 i 40 lat.... a jeszcze inaczej gdy ma za sobą ciężkie przeżycia ....
        • organza26 Re: organza... 22.08.13, 14:41
          Jeśli czujesz, że on jest 'na tak' to już dużo bo kobieca intuicja często jest bardzo pomocna.
          Starasz się mnie przekonać (albo siebie), że to jednak coś poważnego. Mnie nie musisz przekonywać, ja Ci dobrze życzę i nawet chciałabym, żeby było jak mówisz.
          Przedstawiłaś sytuację w starterze a ja po prostu Ci napisałam jak widzę takie sprawy z perspektywy swoich doświadczeń.

          Tak czy siak, jeszcze raz: powodzenia! :)
          • glupiablondynka Re: organza... 22.08.13, 14:50
            no siebie to nie mam zamiaru przekonywac, jesli tak bedzie to jest cos nie teges
            a Ciebie nie musze :)

            tak sobie puzluje, zeby to przeanalizowac wszystko...
            • loginoftheyear nie analizuj! ma byc fajnie, a nie do smierci ;)/n 22.08.13, 15:14
    • babciajadzienka Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 14:59
      dzien dobry. O uczuciach wogole ciezko mowic. A co dopiero z obcym czlowiekiem. :) Przeciez to bez sensu. A jeszcze na forum. Uuuu. Nie mam oporow przed rozmowa. I tak za duzo opowiadam o sobie. A jeszcze o uczuciach? Zreszta? Co tu opowiadac? Jest jak jest. Jest niezle. :)
    • six_a Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 15:03
      to ten sam dziwny człowiek, który się obraził o jakiś sen?
      • glupiablondynka Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 15:06
        to sa tacy???
        no moj na razie jeszcze nie, choc kto wie jakbym mu jakis nie po jego mysli opowiedziala
        • six_a Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 15:27
          no, okazuje się że są, tak że nie narzekaj.
          a fochy sobie strzelajcie od rana do wieczora. czym albowiem byłoby życie bez fochów?
          i forum.
          • six_a Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 15:54
            >bez fochów?
            > i forum.
            i flustracji

            zapomniałam o flustracji, jasny szlag.

            3 x F
      • loginoftheyear Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 15:08
        gdybym miala czapke, to bym zdjela jako wyraz uznania dla twojej pamieci ;D
        (no ale moze ja juz za stara jestem... stad te stada karteczek napierajace na mnie zewszad)
        • six_a Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 15:55
          karteczki spadają. najlepszy zeszycik;)
          • loginoftheyear Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 16:04
            ze stolu nie spadaja ;) (za to sie odklejaja ale to zawsze mozna czyms obciazyc ;D)
            • glupiablondynka Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 16:07
              precz z mojego watku, podsmiechujkow nie robic!

              ;)
    • glupiablondynka po dyskusji na forum 22.08.13, 17:02
      i jak troche na to z perspektywy spojrzalam, postanowilam jednak nie przepraszac bo:
      * juz raz przeprosilam
      * nie bede sie kajac aby zasluzyc na laskawosc....

      zobaczymy co przyniesie sobota
      • piataziuta Re: po dyskusji na forum 22.08.13, 17:21
        pamiętaj tylko, że tu często rad udzielają znudzone długim stażem mężatki i sfLustrowane rozwódki, które chciałyby być księżniczkami i pomiatać swoim wyimaginowanym samczym sługą, tylko niestety nie zawsze mają coś w zamian do zaoferowania, bo i postawa jest niewłaściwa i uroda już nie ta
        :P
        • ursyda Re: po dyskusji na forum 22.08.13, 18:57
          Ewentualnie panienki bez cycków, łapiące ostatni oddech przed trzydziestką, które już widzą jak konkurencja je goni i jedyne co mogą to pośmiać się z tych, które takie podchody mają już za sobą.
          • piataziuta Re: po dyskusji na forum 22.08.13, 19:07
            łehehe
            ja mam cycki :D
            ...trochę :D
            • ursyda Re: po dyskusji na forum 22.08.13, 19:18
              Nie zauważyłam.


              • ursyda Re: po dyskusji na forum 22.08.13, 19:18
                Nie zauważyłam czy masz czy nie masz.
                • piataziuta Re: po dyskusji na forum 22.08.13, 19:26
                  cieszę się, że mi odpisałaś,
                  przestraszyłam się, że mi się język stępił :P
                  • ursyda Re: po dyskusji na forum 22.08.13, 19:37
                    No.
                    Też się trochę nudzę.
                    • piataziuta Re: po dyskusji na forum 22.08.13, 19:48
                      ja to się aż za sprzątanie wzięłam
                      po prostu despera :/
      • mila2712 Re: po dyskusji na forum 22.08.13, 19:31
        zrobisz jak zechcesz ....powodzenia
    • ipsetta Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 22.08.13, 21:38
      >(hmmmm.....to tez za duzo)

      no to jak to w końcu jest z tobą glupiablondynko? nie kochasz go? nie jesteś nawet zakochana? jesteś z nim z braku laku?

      przeprosić go sobie możesz i dziesięć razy. tylko wiele z tego wynikać nie będzie. odnoszę wrażenie, że twój partner zachowuje się jak rozhisteryzowana trzynastolatka, więc pewnie szybko znajdzie sobie kolejną okazję do pofoszenia się na ciebie.

      przeprosiłaś go esemesem? tak się nie robi.
      • glupiablondynka Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 23.08.13, 08:55
        korzystajac z watku zakochanej racjonalistki chyba mam w stosunku do niego milosne uczucia i zdecydowanie jestem zauroczona
        "kocham Cie" to moim zdaniem wazne slowa ktore odzwierciedlaja rzeczywistosc tego co istnieje pomiedzy dwojgiem ludzi po dluzszym czasie znajomosci

        "przeprosiłaś go esemesem? tak się nie robi." no sie nie robi, ale czasem sie zdarza, nie jestem bezbledna.
    • mariuszg2 Re: o uczuciach ciezko mowic...a moze nie? 23.08.13, 21:27
      glupiablondynka napisała:

      > Jak zachowac sie w sobote? jestem wsciekla. potrzasnijcie mna.
      >
      o ja pierolę.....!!! sobota to już jutro! o matko! panika! co robić!???? doradźcoe...pocom czytał ten watek???!!! a tak się spokojnie zapowiadało!!!!
      raaatunkóóó!

      przecież to Finowie napadli na Rosję w 39 a nie na odwrot.....!!!!

      "prawada czasu prawda ekranu prawda"

      branoc

      www.youtube.com/watch?v=65RhWzrbqPA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka