Dodaj do ulubionych

jakbyście sie poczuli?

26.08.13, 18:34
Jakbyscie sie dowiedzieli, ze wasza przyjaciółka, która znacie od kołyski, wzieła ślub rok temu, i dowiedziałybyscie sie o tym przypadkiem!!;/
Ponoć to nic istotnego, byli tylko rodzice i swiadkowie i potzrebowlai tylko papierku do kredytu i postanowili nikomu nie mowic.
Podczas gdy w ciagu roku temat slubu przewijal sie wielokrotnie, Czuje sie delikatnie mówiąc oszukana

Obserwuj wątek
    • mila2712 Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 18:36
      krótko i na temat .....to nie jest przyjaciółka
      • raczek1986 Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 18:37
        no własnie ponoc jest, albo juz była
        Naprawde czuje sie ch...owo i ona chyba sie nie spodziewała, ze sie az tak wkurze, bo dla niej to tylko papierek
        • gree.nka odpuśc sobie 26.08.13, 19:52
          może dziewczyna nie miała pieniędzy i zrobili małe przyjęcie dla rodziny. Zaproszenie przyjaciółki nie ogranicza siędo jednej osoby, przyjaciółka_osoba towarzysząca,
          jak jedna przyjaciółka to i druga pewnie i następna osoba, to teraz ciotki powiedza, że skoro zaprasza przyjaciółki to i je powiina.
          • raczek1986 Re: odpuśc sobie 27.08.13, 08:57
            nie robiła przyjecia i o kase tu absolutnie nie chodziło, bo ja maja. Osoby towarzyszacej równiez nie mam.
            • wez_sie Re: odpuśc sobie 27.08.13, 09:10
              > nie robiła przyjecia i o kase tu absolutnie nie chodziło, bo ja maja.

              to po co im kredyd?
              • raczek1986 Re: odpuśc sobie 27.08.13, 09:14
                na dom;]
                Poza tym nie mowie ze nie wyprawiłą przejecia na 100 osob i mnie na niego nei zaprosiła. Czytaj ze zrozumieniem.
                • wez_sie Re: odpuśc sobie 27.08.13, 11:11
                  przesz stan surowy domu to jakas 1/3 kawalerki w warszawie
                  czyli kasy nie majo
    • x.i Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 18:40
      o cichych ślubach z definicji się nie mówi. jeśli chcieli być tylko z rodzicami i świadkami to przecież nie będą rozgłaszać dodając "ale nie przychodź".

      mogła powiedzieć po fakcie, ale wtedy pewnie też by ci było przykro - jeśli jej ślub jest dla ciebie ważny
      • raczek1986 Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 18:45
        nie ejstem znajoma od imprez. Myśle ze jakbym przyszła z kwiatkiem to nic by sie nie stalo
        • x.i Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 19:08
          raczek1986 napisała:

          > nie ejstem znajoma od imprez. Myśle ze jakbym przyszła z kwiatkiem to nic by si
          > e nie stalo

          jednak cichy ślub w gronie świadków z definicji wyklucza wpadnięcie z kwiatkiem.
          uszanuj trochę jej wolę co do jej własnego ślubu
          • raczek1986 Re: jakbyście sie poczuli? 27.08.13, 08:59
            to był slub tylko dla papierka, który owiany został wielka tajemnica , zeby nikt sie tylko nie dowiedzial. Zastanawiam sie po co i co to miało na celu. Ok nie chciała zaprosic , uznała ze to niekonieczne, okej. Ale zatajac ten fackt przez dobry rok jest jak dla mnie absurdalne
    • jeriomina Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 18:54
      O brak zaproszenia na ślub w konwencji "rodzice i świadkowie" nie oburzałabym się, natomiast dziwi mnie, że nie wiesz o tym ślubie, skoro to Twoja przyjaciółka - nie widujecie się? Przecież zmianę stanu cywilnego trudno ukryć :)
      • raczek1986 Re: jakbyście sie poczuli? 27.08.13, 09:02
        własnie widujemy sie raz w tygodniu, znam jej rodzine, razem bylismy na feriach etc. Nie wiem jak mozna udawac ze nie ma tematu,
        A nie raz sie przedstawiala gdzies jego nazwiskiem, ale mówiła ze to ot tak dla zartu. Maja wspolne dziecko i dom, wiec aburdem est ukrywanie slubu. Rozumiem jakby wyszła za cudzoziemca dla zielonej karty;)
        Przypiliłam ja wczoraj to sie przyznała
        • berta-death Re: jakbyście sie poczuli? 27.08.13, 14:21
          Czemu nie zapytasz wprost dlaczego robi z tego aż taką tajemnicę i dlaczego kłamała przez ostatni rok? Możesz jej przecież prosto w oczy powiedzieć to co piszesz na forum. Takie drążenie tematu nie jest niczym dziwnym. Jakby od razu powiedziała, że miała cichy ślub w gronie rodziców i teściów, to nikt by z tego problemu nie robił, wszyscy by zaraz zapomnieli o sprawie i przeszli nad tym do porządku dziennego. W końcu wiele osób tak robi, zdaje się, jest moda na ciche śluby. Natomiast jak ktoś zaczyna z czegoś robić tajemnicę i kłamać w żywe oczy, to siłą rzeczy każdy zaczyna doszukiwać się drugiego dna, zastanawia się o co chodzi, dopytuje i robi się z tego sensacja i news roku, o którym gada się przez kolejne dziesięciolecia.

          Mam dziwne wrażenie, że to wcale nie był cichy ślub, tylko z jakiegoś powodu nie załapałaś się na listę gości. Tak jak z tą moją daleką rodziną, z którą kontakty się mocno rozluźniły. Też albo przemilczali sam fakt jakiegoś wydarzenia, na które zazwyczaj zaprasza się krewnych i przyjaciół, albo jak gdzieś w rozmowie przypadkowo wyszło, że jednak coś się wydarzyło, to zaraz prostowali, że to taka skromna uroczystość dla rodziców i dzieci, więc tak jakby nie było. Dopiero później w kolejnych przypadkowych rozmowach przypadkowo ktoś coś chlapnie, czego wychodzi, że uroczystość nie była wcale taka skromna ani kameralna. Z jednej strony ewidentnie nie mają najmniejszej ochoty na podtrzymywanie znajomości a z drugiej strony gdzieś mają opory przed wykazaniem się odwagą cywilną i życiem bez konieczności kamuflowania się. Tak jakby czuli się winni.
    • pmk_pmk Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 19:44
      Chyba powinnas zaczac uzywac slowa 'znajoma'.
    • berta-death Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 20:07
      Odnoszę wrażenie, że ślub i wesele to pojęcia nieco zdewaluowane. Dla jednych jest to tylko okazja do hucznej potańcówki, dla innych sposób na zgarnięcie kasy z kopert a dla jeszcze innych zwykła formalność jak zawarcie transakcji w banku czy u notariusza. Ani to na całe życie, ani jedyna impreza w życiu ani jedyna okazja do zarobienia ponadprogramowego grosza.
      Może prawdę mówią, że to była tylko czysta formalność, celem zrobienia na szaro skarbówki i banku, więc nie przedstawiała dla nich większej wartości niż pójście do tego banku podpisać papiery kredytowe. Jak faktycznie jedynymi gośćmi byli rodzice i świadkowie, czyli całe 6 osób, może jeszcze rodzeństwo młodych się przyplątało i jakaś babcia a zamiast wesela był nieco bardziej uroczysty obiad w restauracji czy domu, to nie ma za bardzo czym się przejmować. Natomiast jak się okaże, że jednak było więcej gości a przyjęcie było bardziej okazałe, to chyba jest tak jak sugerują inni forumowicze, jest to zwykła znajoma a nie żadna przyjaciółka.
      Chociaż z drugiej strony przyjaciółce to się mówi takie rzeczy jak ślub i problemy kredytowe. I skoro jest związany z jakąś nawet ultra skromną uroczystością, czyli jest jakiś obiad i jakaś najbliższa rodzina, to i dla przyjaciółki powinno się znaleźć miejsce. Co innego jakby to był naprawdę cichy ślub, czyli młodzi i świadkowie w postaci przypadkowych, obcych osób zgarniętych z łapanki w usc.
      • jeriomina Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 20:11
        Czemu tak kontrastowo? Państwo młodzi mieli prawo wziąć taki ślub, jaki chcieli i zapraszać na niego lub nie zapraszać też kogo chcieli. To ich sprawa i ich dzień, a nie gości.
        • berta-death Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 20:29
          Do mnie, czy przypadkowo pod moim postem?
          Bo jak do mnie to szczerze mówiąc nie mam zdania na ten temat. Sama się zastanawiam nad podobną kwestią od ładnych paru lat. Z tym, że nie chodzi o przyjaciółki tylko o dalszą rodzinę. Mianowicie czy to, że nie zapraszają na żadne śluby, wesela, chrzciny, komunie, parapetówy z okazji przeprowadzek ani nawet osobiście o tym nie informują, tylko newsy przychodzą pocztą pantoflową na zasadzie jedna ciotka drugiej ciotce albo podczas przypadkowych spotkań i pogawędek co u was słychać, to jeszcze to jest rodzina czy już obcy ludzie? Czy można na nich liczyć i oczekiwać, że w razie czego zachowają się jak rodzina, czy jednak lepiej nie robić sobie niepotrzebnych złudzeń? Wieki i pokolenia temu było inaczej, w pewnym momencie bez żadnych przyczyn, typu konflikty, kontakty zaczęły umierać śmiercią naturalną.
          • jeriomina Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 20:31
            Do Ciebie.
            Co za szczęście, że mam mikroskopijną wprost rodzinę, oraz tożsame z moim facetem poglądy co do uczestnictwa we wszelkich imprezach tego typu. Kłopot z głowy.
            • berta-death Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 21:53
              Ja też mam mikroskopijną rodzinę. Mówiłam, że to chodzi o dalekich krewnych, kuzynostwo i to wcale nie pierwszego stopnia, taka siódma woda po kisielu. Tylko, że w zamierzchłych czasach w odniesieniu do starszyzny rodzinnej, to było to nieco bliższe pokrewieństwo i oni ze sobą utrzymywali bliższe kontakty, może nie codzienne, ale na pewno weselno, chrzcinowo komunijne. A nawet ciociowo imieninowe. I to wzięło i padło, odkąd jedni się zestarzeli, inni porozmnażali i pozakładali własne rodziny. W pewnym momencie skończyły się nawet kontakty typu weselnego, jedynie na pogrzebach się spotykają. Moim skromnym zdaniem taka jest naturalna kolej rzeczy, ale wśród bliższej rodziny, mam osoby, które nie do końca potrafią się z tym pogodzić i wciąż mają nadzieję, że to tylko przejściowy stan rzeczy i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pewnego pięknego dnia znów było jak dawniej.
    • zamysleniee Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 20:23
      raczek1986 napisała:

      > Jakbyscie sie dowiedzieli, ze wasza przyjaciółka, która znacie od kołyski, wzie
      > ła ślub rok temu, i dowiedziałybyscie sie o tym przypadkiem!!;/
      > Ponoć to nic istotnego, byli tylko rodzice i swiadkowie i potzrebowlai tylko pa
      > pierku do kredytu i postanowili nikomu nie mowic.
      > Podczas gdy w ciagu roku temat slubu przewijal sie wielokrotnie, Czuje sie deli
      > katnie mówiąc oszukana

      Myślę, że podeszłabym obojętnie. Nie chciała nie powiedziała.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 20:38
      > jakbyście sie poczuli?
      > Jakbyscie sie dowiedzieli, ze wasza przyjaciółka, która znacie od kołyski, wzieła
      > ślub rok temu, i dowiedziałybyscie sie o tym przypadkiem!!;/

      W ogóle bym się nie poczuł.
    • ipsetta Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 20:52
      nie napisałaś, czy przez ostatni rok koleżanka obiecywała, że ciebie zaprosi...

      nie poczułabym się. to jest ich ślub i mogą zaprosić kogo tylko chcą. a że nie chcą zapraszać wszystkich znajomych - jest to ich świętym prawem. nie ma powodu się obrażać.

      powinni jednak wysłać zawiadomienie o terminie ceremonii, a ty powinnaś przesłać im gratulacje.

      warto przestać myśleć, że nierozłącznym elementem zaślubin (i wesela) jest uczestnictwo całej rodziny i wszystkich znajomych, z czego połowę widzi się raptem dwa, może trzy razy w życiu.
    • raczek1986 Re: jakbyście sie poczuli? 26.08.13, 22:06
      Z uwagi, ze od roku nie raz temat jej ślubu był poruszany i kłamała w zywe oczy to fakt zupełnie normalna to sprawa. Wziąc ślub i nie powiedziec o tym przez blisko rok
      I na pytania czy zamierzacie brac slub odpowiadac..nie ma razie nie
      Jak znasz kogoś od kołyski to uwazam ze lekka przesada. A widujemy sie raz w tygodniu...
      • dreemcatcher Re: jakbyście sie poczuli? 27.08.13, 09:05
        sama sobie odpowiedziałaś , to nie przyjaciółka tylko znajoma. Chciała ślub w gronie najbliższej rodziny , jej wola natomiast zrobić z tego tajemnicę w taki sposób świadczy nie o przyjaźni tylko o luźnej nic nie znaczącej znajomości
    • coffei.na Re: jakbyście sie poczuli? 27.08.13, 09:14
      przestań,olej to
      ja miałam podobną sytuację w tym roku,w dniu urodzin dostałam smsa od "przyjaciółki" podpisała Ania i Piotr...a ja odpisałam: a kto to jest Piotr?
      na dziada mi tacy przyjaciele!
      • raczek1986 Re: jakbyście sie poczuli? 27.08.13, 09:21
        tak tez mnie bawił ost sms na swięta. wesołych swiat "Natlia i wiktor", bo to juz zadzwonic nie mozna tylko pisac tasiemce jak do 50 osob z listy kontaktów
        • coffei.na Re: jakbyście sie poczuli? 27.08.13, 09:28
          raczek1986 napisała:

          > tak tez mnie bawił ost sms na swięta. wesołych swiat "Natlia i wiktor", bo to j
          > uz zadzwonic nie mozna tylko pisac tasiemce jak do 50 osob z listy kontaktów

          a najlepiej jak się ktoś yebnie i zostawi imiona poprzednich osób,które mu to wysłały...jest moc! :P
        • po-trafie Re: jakbyście sie poczuli? 28.08.13, 14:40
          Wiesz, moze przyajciolka wiedziala, ze Cie takie sprawy mocno bulwersuja i wpedzaja w palpitcje i forumowe posty i dlatego jakos jej bylo niespieszno o slubie informowac?
          Gdyby Ci powiedziala nazajutrz: "wczoraj wzielam slub, taki maly, na 5 osob" to przyznaj, ucieszylabys sie szczerze i pogratulowala czy raczej czula zal ze nie powiedziala Ci o tym wczesniej?
          Bo dla mnie brzmisz jak osoba wrazliwa, ktora mialaby mniej lub bardziej utajony zal o brak zaproszenia.
    • sumire Re: jakbyście sie poczuli? 27.08.13, 09:36
      Bogiem a prawdą nie mogę sobie wyobrazić, żeby którakolwiek z moich przyjaciółek postąpiła w ten sposób (lub ja wobec nich). kolejny dowód na to, jak bardzo to słowo jest nadużywane.
      • wodnapani Re: jakbyście sie poczuli? 27.08.13, 09:55
        Przyjaciółmi się teraz nazywa ludzi, z którymi spędza się czas na drinkach, kawie, plotkach... w dobie neta i portali społecznościowych wszystko się spłyciło
    • mmagi Re: jakbyście sie poczuli? 27.08.13, 11:15
      znaczy ,że żle sie czujesz............raczej powinnas czuc sie zawiedziona!!
    • makarena82 Re: jakbyście sie poczuli? 27.08.13, 14:42
      Nawet jeśli para kocha się i jest to dobry związek, ślub nie musi być dla nich czymś szczególnie istotnym. Niektóre robią ze ślubu centralny punkt swojego związku, ale są też pary, którym nie jest to potrzebne do szczęścia i nawet, jeśli już ślub wezmą, nie uważają go za przełomowe wydarzenie w ich życiu. Skoro wzięła go tylko dla formalności, może po prostu nie jest to dla niej takie istotne. Zrozum decyzję przyjaciółki i nie denerwuj się z takiego powodu.
    • pelargonia30 Re: jakbyście sie poczuli? 27.08.13, 15:34
      ja bym poczuła się tak jakby ktoś mi wbił nóż w plecy. Najwidoczniej nie uważa cie za przyjaciółkę. Bo z czego tu robić sekret przed przyjaciółką?
    • kanna Re: jakbyście sie poczuli? 27.08.13, 19:33
      Wiesz, tak na prawdę to nie ma żadnego znaczenia, jak by się ktokolwiek inny poczuł w takiej sytuacji. Jedni by byli urażeni, innych by nie obeszło.

      Ważne jest, że TY się poczułaś oszukania. I warto to przyjaciółce powiedzieć i sprawdzić, jak zareaguje.
      Bo jeśli powiesz "Wiesz, poczułam się oszukana, że nie wiedziałam nic o ślubie" a ona powie "No co ty to, to formalność była" i w ogóle zleje temat i Ciebie, to wiesz, że z niej krowi cycek, nie przyjaciółka, skoro ma Twoje odczucia w nosie.

      Jeśli natomiast wysłucha Cię, przejmie, przeprosi i powie coś w stylu "Nie pomyślałam. ze tak to odbierzesz .. bardzo cie przepraszam, kochana, nie chciałam Ci robić przykrości." to macie szansę na dalszą przyjaźń.

      Jeśli Ty jej wybaczysz ten wyskok, oczywiście :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka