Dodaj do ulubionych

Wyjechać, nie wyjechać? :-)

03.09.13, 15:58
Dziewczyny, 30tka na karku, praca jest, nawet 2, chociaż ostatnio bez satysfakcji.
I tak sobie myśle, czy nie wyjechać z tego Polski. Zawsze chciałam mieszkać gdzieś, gdzie jest słonecznie, a perspektywa nadchodzącej jesieni i zimy nie napawa mnie optymizmem.
Z 2 strony jak sie domyslacie troche obawiam sie podjęcia tak dużej decyzji. No i niebardzo mam Pomysl na siebie za granica. Jedyne co przychodzi mi do głowy, to opcja kelnerowania, przynajmniej na początku. A ze w najbliższym czasie rozważam zrobienie międzynarodowego certyfikatu instruktora fitness - może mogłabym sie zaczepic gdzieś w hotelu w takim charakterze.
Wiem, ze i tak decyzje musze podjąć sama, ale - czy któraś z Was w tym wieku zmieniła życie tak radykalnie?
Obserwuj wątek
    • firenziano Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 03.09.13, 16:08
      tora83 napisała:
      > Wiem, ze i tak decyzje musze podjąć sama, ale - czy któraś z Was w tym wieku zm
      > ieniła życie tak radykalnie?

      No znam taka jedna...
      Ale ta przyjechala (po slubie) do chlopa :)
      w innym wypadku, nie majac dobrego zawodu, a majac prace w Polsce, radzilbym sie 3 x zastanowic.
    • eat.clitoristwood Jedź, 03.09.13, 16:18
      jak sobie dupę obijesz, najwyżej wrócisz, jak Cie się powiedzie, zostaniesz.
      Rozumiem, że wyjeżdżając nikogo nie skrzywdzisz?
      • ursyda Re: Jedź, 03.09.13, 18:34
        Tak jest.
    • loginoftheyear Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 03.09.13, 16:21
      radykalnie czyli co w to wliczasz?
    • ewaewawa Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 03.09.13, 16:27
      Wyjezdzac! zdecydowanie! w Polsce bedzie tylko coraz gorzej. Gdybym była singielką, żyjąca w Polsce celowałabym na Norwegię, Danię, Francję ta czołówka w nastepnej kolejności zastanawiałabym sie nad Anglia ale tylko w perspektywnie nauczenia sie perfekt języka, zrobienia przydatnych kursów i smigałabym do Australii, Kanady. Ryzykowałabym :). PS: rowniez nie miszkam w Polsce i nigdy bym juz nie wrocila, no ok tylko na chwilke na wakacje :)
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 04.09.13, 21:56
        ewaewawa napisała:

        > Wyjezdzac! zdecydowanie! w Polsce bedzie tylko coraz gorzej.

        no popatrz, a mi jest z roku na rok lepiej
    • fuzja.jadrowa Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 03.09.13, 16:29
      > A ze w najbliższym czasie roz
      > ważam zrobienie międzynarodowego certyfikatu instruktora fitness - może mogłaby
      > m sie zaczepic gdzieś w hotelu w takim charakterze.

      Prosze, powiedz, ze to bedzie hotel dla emerytow. Nie chcialabym nigdy trafic na instruktorke, ktora sama zaczela cwiczyc dopiero w listopadzie 2012.

      forum.gazeta.pl/forum/w,16,140585816,,Watek_sportowy.html?v=2

      • tora83 Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 03.09.13, 16:38
        fuzja.jadrowa napisała:

        > > A ze w najbliższym czasie roz
        > > ważam zrobienie międzynarodowego certyfikatu instruktora fitness - może m
        > ogłaby
        > > m sie zaczepic gdzieś w hotelu w takim charakterze.
        >
        > Proale, powiedz, ze to bedzie hotel dla emerytow. Nie chcialabym nigdy trafic n
        > a instruktorke, ktora sama zaczela cwiczyc dopiero w listopadzie 2012.
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,16,140585816,,Watek_sportowy.html?v=2
        >
        Alez inwigilacja, świat sie kończy ...
        Dwuletni intensywny trening przed zrobieniem szkolenia instruktorskiego uważam za absolutnie wystarczający. Chociaż listopad 2012 to chyba jakies nie do końca zgadzajace sie z rzeczywistością informacje .... Ale ...nie o tym mowa.
        Nie skrzywdze nikogo.
        I boje sie, ze jeśli tego nie zrobię, będę żałować.
        Zapuscilam wici na Wyspach Kanaryjskich, czekam na odpowiedz.
        Anglia czy Norwegia to nie te kierunki, o ktore mi chodzi. Chce słońca :-) więc południe Europy, ewentualnie Tajlandia i te kierunki.
        • ewaewawa Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 03.09.13, 16:41
          Ja bardziej kierowalabym sie wzgledami finansowymi, ekonomia i gospodarką panstwa. Ale jak klimaty cieplekjsze to Francja jest ok Lazutrowe Wybrzeze, Nicea.
          • ewaewawa Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 03.09.13, 16:42
            znasz jezyki? jesli nie to wzielabym sie najpierw ostro za jezyk i potem planowala wyjazd, przynajmniej jakies podstawy musisz miec.
          • tora83 Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 03.09.13, 16:48
            ewaewawa napisała:

            > Ja bardziej kierowalabym sie wzgledami finansowymi, ekonomia i gospodarką panst
            > wa. Ale jak klimaty cieplekjsze to Francja jest ok Lazutrowe Wybrzeze, Nicea.

            Ekonomię to ja mam niezła tu :-) bez szaleństwa ale narzekać nie moge
    • sumire Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 03.09.13, 16:53
      jechać. sama się nad tym intensywnie zastanawiam ostatnimi czasy, a jestem starsza. w najgorszym wypadku wrócisz - nie koniec świata. przynajmniej spróbujesz.
      • tora83 Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 03.09.13, 16:56
        sumire napisała:

        > jechać. sama się nad tym intensywnie zastanawiam ostatnimi czasy, a jestem star
        > sza. w najgorszym wypadku wrócisz - nie koniec świata. przynajmniej spróbujesz.

        Może połączymy siły? ;)
    • lew_ Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 03.09.13, 17:43
      Zapraszam was obie ,do mnie do niemiec,w lecie byly straszne upaly:)
    • lonely.stoner Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 03.09.13, 19:11
      jak znasz jezyk to jedz - jesli nie znasz to sie lepiej zastanow.
      No i poza tym napisalas ze kelnerowanie na wyspach Kanaryjskich- pieniadze z tego raczej beda marne, moze byc jako punkt zaczepienia.
      Co do zmian- ja wrocilam po paru latach w UK do PL- majac juz 30tke na karku, i posiadajac tam prace i jakie takie zycie normalne. Teraz jestem tu i nadal jestem bezrobotna, przeraza mnie polski rynek pracy i wyzysk pracownikow - no ale narazie nie wracam. Do innego kraju sie nie wybieram bo nie znam zadnego jezyka perfekcyjnie- a pracy fizycznej mi sie nie chce robic.
      • rotkaeppchen1 Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 03.09.13, 20:39
        A czemu mimo pracy, ulozonego zycia w WB i bezrobocia w Pl zdecydowalas się wrócić?
        • lonely.stoner Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 04.09.13, 19:00
          rotkaeppchen1 napisała:

          > A czemu mimo pracy, ulozonego zycia w WB i bezrobocia w Pl zdecydowalas się wró
          > cić?

          po prostu - zle sie tam czulam, mysle ze mocno dala mi popalic pogoda- ciagle zachmurzone niebo, brak slonca, deszcz.... brrr- teraz gdy bylo pare takich dni w Polsce znowu poczulam sie jakos tak niemrawo (Z lozka nawet mi sie wstawac nie chcialo)- a tam bylo tak 90% dni w roku.
    • adoptowany Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 03.09.13, 19:31
      tora83 napisała:


      > Wiem, ze i tak decyzje musze podjąć sama, ale - czy któraś z Was w tym wieku zm
      > ieniła życie tak radykalnie?

      jedz i to im predzej tym lepiej,bo jesli juz taka mysl raz juz ci zaswitala w glowie to nie masz innego wyjscia jak tylko to zrobic. Inaczej bedziesz zawsze żałować. Kiedys mialem taki sam moment w zyciu jak ty teraz..i wyjechałem w wieku 47 lat bez znajomości jezyka nawet w stopniu podstawowym i bez gwarancji na jakikolwiek sukces.. teraz mija juz blisko dziesiec lat i jestem szczesliwy, ze udało mi sie osiagnać to wszystko co wczesniej sobie założyłem. Tylko jedno co muszę przyznac, to fakt ze cena jaką przyszło mi akurat osobiście zaplacić była bardzo wysoka, oj bardzo..ale trudno w zyciu nie ma nic za darmo i łatwo.W każdym bądz razie teraz w przyszlosc patrze optymistycznie i mam to poczucie komfortu jakiego w polsce nigdy nie miałem.pozdrawiam.
    • minasz Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 04.09.13, 10:45
      ja bym nie wyjechał - po co- liczy sie komfort zycia a nie tylko kasa
      np w wwie mam niezła ekipe z ktora gram w kosza czy miałbym taka ekipe w londynie????/
      w berlinie sa fajne kluby ale w warszawie tez
      do berlina i londynu niedługo wpadam ale tylko z wizyta
      a jak przyjdzie zima to bede jezdził na snowboardzie biergówkach i łyzwach chodził do bani po klubach i koncertach po ch mam zmieniac to na miasto w ktorym musiałbym sie wszystkiego na nowo uczyc
    • piataziuta Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 04.09.13, 12:28
      Wyjechać.
      Byle nie na Cypr ;P
      • tora83 Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 04.09.13, 19:14
        piataziuta napisała:

        > Wyjechać.
        > Byle nie na Cypr ;P

        Weź mnie kur*** nie denerwuj :-)
        • simply_z Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 04.09.13, 19:22
          e tam ,ładna wyspa (choć niewielka),a w sezonie robota w turystyce pewnie jest.
          pogoda cudowna ,dobra jedzenie..
          problemem jest brak konkretnego zawodu-jestes lekarzem ,dentysta ,programistą-możesz przebierać.
        • piataziuta Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 04.09.13, 21:05
          Uf. :)
        • eat.clitoristwood Na Cypr to ja mógłbym, 04.09.13, 21:09
          jako człon pokolenia, które zmuszone było szprechać pa ruskamu.
          Nawet niezły byłem.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Na Cypr to ja mógłbym, 04.09.13, 22:00
            eat.clitoristwood napisał:

            > jako człon pokolenia, które zmuszone było szprechać pa ruskamu.

            chyba gawarit

            • eat.clitoristwood Re: Na Cypr to ja mógłbym, 04.09.13, 22:17
              Jeśli już to gawarit' pa ruski a ruskamu jazyku to uczit'sa.
              Ale kto by tam dzisiaj tę różnicę wychwycił?
    • pmk_pmk Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 04.09.13, 15:44
      Kryterium jest jezyk. Jesli znasz jakis jako-tako, to szybko sie podciagniesz i bedziesz mogla byc instruktorka. Gorzej jesli w wybranym kraju bedziesz musiala zaczynac od jezykowego zera. Wtedy naprawde jest ciezko. W tym wypadku zrobilabym tak: przez rok ciagne prace w Polsce, do tego cztery razy w tygodniu jezyk z naciskiem na gramatyke (za granica slownictwo wchodzi do glowy blyskawicznie). W tym czasie takze dokladne przygotowanie: ceny, koszt zycia, koszt mieszkania, mozliwosci ubezpiecznia przynajmniej zdrowotnego, formalnosci, itd. Po tym roku decyzja - wyjezdzam lub nie.
      • solaris_1971 Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 04.09.13, 15:54
        Kryterium nr 1 jest zawod. Dopiero potem jezyk. Czy z Twoimi kwalifikacjami znajdziesz prace tam gdzie chcesz jechac ?
        Mowie to z perspektywy 15-letniego zycia za granica.

        Twoim kryterium jest slonce i cieplo. Ale ludzie ci juz uzmyslowili, ze w tym cieple i sloncu z czegos trzeba zyc. To ja bym celowala w Ticino. Jest pieknie, slonecznie, cieplo, atmosfera jak we Wloszech a porzadek i zamoznosc jak w Szwajcarii.
        • pmk_pmk Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 04.09.13, 17:42
          Zalezy jak sie wyjezdza. Jesli masz wsparcie (koledzy z zawodowych kontaktow, narzeczony, itp.), to rzeczywiscie zawod jest wazniejszy, bo jest podstawowym kryterium. Jednak jesli ktos jedzie na wpol w ciemno, moze jedynie do jakichs znajomych, ktorzy niewiele moga, nie maja lokalnych kontaktow, pracuja na niskich stanowiskach, to bez jezyka.... odradzam.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 04.09.13, 21:48
      zawiało infantylizmem :)

    • maly.jasio nie wyjechać. 04.09.13, 22:10
      i siedziec na d... - gdy ma sie stala prace.
      • ewaewawa Re: nie wyjechać. 05.09.13, 14:06
        Hahaha za nedzne pieniadze?? albo za te polska "dobroc i nie podkladanie sobie swin" ? czy za to, ze za 1 wyplate nie utrzymie sie rodziny i za ciagly stres czy mnie nie zwolnia bo redukcja etato? Nigdy w zyciu! wyjezdzaj pokis mloda :)
        • maly.jasio czepiasz sie. 05.09.13, 14:41
          trudno opisywac jednym zdaniem wszystko detalicznie, ale przez "stala prace" - nalezy rozumiec przyzwoita prace - i w miare przyzwoicie platna.

          - gdy ma sie tylko byle jaka - to jasne, ze wtedy ryzyko wyjazdu moze sie oplacic.
          • ewaewawa Re: czepiasz sie. 05.09.13, 14:52
            Jestem lekarzem, maz programistą. W Polsce mielismy stala prace, dobra prace, dobre zarobki ale Polska nie gwarantuje bezpieczenstwa, dzis jest dobrze, jutro mozesz skonczyc jako czlowiek niepelnosprawny z renta wartosci 400zl i nie stac cie bedzie nawet na leki. Poza tym estetyka, mieszkalismy w obskornym miescie. Mentalnosc polakow ciagle narzekajacych, niezadowolonych, ciagle pretensje, awantury. Finansowo w kraju byloby nam bardzo dobrze(gdybysmy obydwoje pracowali), teraz jest swietnie przy zarobkach tylko i wylacznie meza bo ja wracam do pracy w polowie przyszlego roku o ile dobrze pojdzie z jezykiem. Mieszkam w pieknym, zielonym miejscu i otaczaja mnie zyczliwi, usmiechnieci ludzie, ktorzy po prost5u zycza nam dobrze, a nie sa hipokrytami jak sasiedzi w Polsce.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: czepiasz sie. 05.09.13, 18:00
              ewaewawa napisała:

              > Polska nie gwarantuje bezpieczenstwa, dzis jest dobrze, jutro
              > mozesz skonczyc jako czlowiek niepelnosprawny z renta wartosci 400zl i nie stac
              > cie bedzie nawet na leki

              z takim nastawieniem to ty lepiej z domu nie wychodź bo ci jeszcze coś na głowę spadnie :)

              > Poza tym estetyka, mieszkalismy w obskornym miescie.

              trzeba było się przeprowadzić do ładniejszego miasta, akurat w Polsce ładnych miast nie brakuje :)

              > Mentalnosc polakow ciagle narzekajacych, niezadowolonych, ciagle pretensje, aw
              > antury.

              Współczuję środowiska w którym się obracałaś, bo w moim środowisku mało kto narzeka :)

              > Mieszkam w piekny
              > m, zielonym miejscu i otaczaja mnie zyczliwi, usmiechnieci ludzie, ktorzy po pr
              > ost5u zycza nam dobrze, a nie sa hipokrytami jak sasiedzi w Polsce.

              o kurdę, jak można mieć tak zrytą łepetynę i być aż tak nieobiektywnym, z jednej strony opisać Polskę jako straszny kraj, z drugiej strony w samych superlatywach bez krzty krytycyzmu opisywać inny kraj :)

              • paco_lopez Re: czepiasz sie. 05.09.13, 20:24
                jasiu daruj sobie. nie zachwalaj polski, bo to nieetyczne - przynajmniej na forum. ja zachęcam ludzi do wyjazdu za granicę. daj im wszystkim krzyżyk na drogę i obserwuj. jak pomyślę, ze obecnie kawał młodej chorwacji, bośni czy serbii tez liczy na zaczepienie się na zapadzie, a do tego jeszcze dochodzi ukraina skąd równie utalentowana młodzież z apetytem na bezpieczeństwo zycia w lepszych krajach zgodzi się pracować za 100 EUR taniej niż nasi , to moja zieleń wydaje mi się jeszcze bardziej zielona. tego pojęcia, że trawa u sąsiada zieleńsza nie zmienisz. najbardziej podoba mi się, jak osoba twierdzi, że tam wszyscy im dobrze życzą. jakie to rozbrajająco naiwne. akurat pasowałoby mi , żeby wszyscy życzyli mi jaknajlepiej ;)
                • maly.jasio dbam o wlasny Interes. 05.09.13, 21:16
                  paco_lopez napisał:

                  > jasiu daruj sobie. nie zachwalaj polski, bo to nieetyczne - przynajmniej na for
                  > um. ja zachęcam ludzi do wyjazdu za granicę. daj im wszystkim krzyżyk na drogę
                  > i obserwuj. jak pomyślę, ze obecnie kawał młodej chorwacji, bośni czy serbii te
                  > z liczy na zaczepienie się na zapadzie, a do tego jeszcze dochodzi ukraina skąd
                  > równie utalentowana młodzież z apetytem na bezpieczeństwo zycia w lepszych kra
                  > jach zgodzi się pracować za 100 EUR taniej niż nasi ,


                  dbam o wlasny Interes.
                  i nie zycze sobie za duzo tloku tutaj.
                  w koncu trawniki przed moim mieszkaniem w Warszawie
                  tesz musi ktos strzyc.

                  zatem rozumiem.
                  ale tylko tych z naprawde dobrymi zawodami.
                • loginoftheyear o tych dobrze zyczacych zagramanica 07.09.13, 09:21
                  ewa nie zauwazyla jeszcze (albo malo snuje refleksji nad ludzka natura generalnie) ze i ci usmiechnieci sa hipokrytami, ale z w zupelnie inny sposob. a to dlatego, ze nauczono ich uprzejmosci w kontaktach codziennych (co akurat JEST cenne i ulatwia zycie), a wraz z tym ukrywania prawdziwych emocji odnosnie blizniego swego. i wiele osob sie ludzi, ze skoro ktos tam sie usmiecha, to im dobrze zyczy. otoz: TAK NIE JEST.
                  na przekonanie sie, czy ktos tam dobrze zyczy trzeba wiecej czasu. najbardziej rzucajacym sie w oczy objawem jest wychodzenie poza swoje obowiazki, poza konwenanse, poza te pozornosc, zeby cos dla ciebie zrobic. w sytuacji, gdy absolutnie NIE MUSI tego robic.
                  nie rozumiem, jak mozna fakt ze wszyscy sie do mnei usmiechaja tlumaczyc na ojejjakfajniekochajamniewszsycywspanialykraj?
                  trzezwe spojrzenie polecam
    • wez_sie jedz, zaryzykuj 05.09.13, 14:47
      jedz, zaryzykuj
      ale i tak wiadomo, ze nie dasz sobie rady :/
      • maly.jasio jedz, zaryzykuj - tatara ? 05.09.13, 14:53
        wez_sie napisał:
        > jedz, zaryzykuj

        jezeli chodzi o jedzenie tatara - to pare razy zaryzykowalem i nawet sie udalo :)
        • tora83 Re: jedz, zaryzykuj - tatara ? 05.09.13, 17:13
          Zobaczymy ....tak czy inaczej z rożnych względów nie wyjadę wcześniej niż za rok. To troche czasu zeby dobrze sie przygotować. Na październik zaplanowałam USA, więc kto wie - może zechce tam zostać ;))))
    • mila2712 Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 05.09.13, 20:41
      Jedź
      bo będziesz całe życie myślała co by było gdyby
    • paco_lopez Re: czepiasz sie. 05.09.13, 20:51
      ....no i zaklinać oraz zaciskac kciuki za to zeby w polsce było coraz gorzej. tak - piękne.
      • mila2712 Re: czepiasz sie. 05.09.13, 20:58
        wiem wiem Paco .....
        Ty się cieszysz jak ludzie wyjeżdzają z kraju

        • paco_lopez Re: czepiasz sie. 05.09.13, 21:03
          mniej się cieszę, jak najadą tu w lipcu z kierownicami po drugiej stronie i qu...ą w co drugim słowie na grillu aż u mnie słychać.
          • mila2712 Re: czepiasz sie. 05.09.13, 21:05
            haha
            są stopery, słuchawki na uszy ....

            z ciekawości zapytam - tu w lipcu ? czyli gdzie ?
            • paco_lopez Re: czepiasz sie. 05.09.13, 21:11
              czyli w puszczy piskiej. dlaczego ja mam sobie coś w uszy pakować. skoro oni z lepszej strony świata przyjechali, to powinni kulturalni być. a tu qu... michał ja pie..., mówię ci qu... itd....na całą okolicę.
              • mila2712 Re: czepiasz sie. 05.09.13, 21:16
                eh!
                zazdroszczę koledze

                co się dziwsz to Polska właśnie a przekleństwa na każdym kroku

                jeszcze powiedz, żes święty i nigdy nie przeklinasz :)
                • paco_lopez Re: czepiasz sie. 05.09.13, 21:21
                  e tam nigdy. wiesz o co mi chodzi. we wrześniu przeklinam troche więcej, bo się szkoła i przedszkole zaczyna, ale ja głównie cedzę pod nosem. no i oczywiście świętszego ode mnie nie było jeszcze:))
                  • mila2712 Re: czepiasz sie. 05.09.13, 21:26
                    nic nie mów o szkole ( bo zaciskam piąstki z nerwów )
                    dosłownie jazda bez trzymanki

                    zaiste...skromniejszego też nie :)
                    • paco_lopez Re: czepiasz sie. 05.09.13, 21:30
                      do tego mam jeszcze kwasa ze współpracownikiem o bzdet. dzisiaj pożarłem się z kobitą o plany weekendowe. lądowanie na glebie. jutro jednak piątek. ufff
                      • mila2712 Re: czepiasz sie. 05.09.13, 21:34
                        o widzisz to pomyśl, że ja mam gorzej ( awantura z szefową )
                        weekend na budowie - też pięknie - ale ja się cieszę niedługo idę na wieś :) ( pochwale się a co )

                        nie mozesz miec lepiej od innych to nie po katolicku ( hahaha )
                        • gree.nka Re: czepiasz sie. 05.09.13, 21:39
                          ja jutro jadę na wieś, i nikt mi nie popsuje tej radochy :)
                          mam nadzieję
                        • paco_lopez Re: czepiasz sie. 06.09.13, 10:45
                          chwal się mila. wiem, że dom budujesz. żebyś tylko potem nie tęskniła za miastem. znam i takie historie. nie jestem katolikiem już od dawna. nawet nie wiem czy w ogóle nim byłem kiedykolwiek. każde bliższe zetkniecie się z tym nurtem oraz ludźmi zdeklarowanymi robi mi jakieś problemy.
                          • mila2712 Re: czepiasz sie. 06.09.13, 16:04
                            Dom już wybudowany, ostatnie prace wykończeniowe i w listopadzie przeprowadzka.
                            W mieście będę codziennie - praca, odwiezienie syna do szkoły.
                            Ale najwazniejsza jest cisza i spokój, tego mi trzeba...

                            O sprawach związanych z wiara wiem, to był żart :)
                            • paco_lopez Re: czepiasz sie. 06.09.13, 23:54
                              takie rzeczy jak dom i spokój weryfikuje czas poświęcony na tzw dojazdy. Teraz to są czasem przejażdżki z dobra muzyką z najlepszego odtwarzacza. mam znajomych którzy zbudowali dom dla ciszy spokoju i rural architectury , a teraz tez opowiadają, ze chca to sprzedać i wiac do szwajcarii. zostaniemy my, wy i oszołom z radiamaria. mnie tez ciągnie w krzaki.
                              • loginoftheyear Re: czepiasz sie. 07.09.13, 09:26
                                to nie ejst wcale prawda, ze wszyscy tylko marza, aby w Polsce bylo coraz gorzej. bys sie zdziwil...
                                nawet nie chce mi sie rozwijac tematu
                                w kazdym razie niesprawiedliwie (jak zwykle) sie nas osadza jako jedna cala badziewna grupe...
                                przykre to (chociaz rozumiem mechanizmy)
                              • mila2712 Re: czepiasz sie. 07.09.13, 14:44
                                Więcej optymizmu :)

                                Mam dosyć miasta, moja wioska jest 8 km od Czarnkowa, blisko
                                Chcę siedzić na tarasie, z kawą, winem czytać odpoczywać....

                                Ktoś musi tu zostać :P

                                Będę Śmieszkowiczanką :)))
                                • mila2712 Re: czepiasz sie. 07.09.13, 14:45
                                  a domek jest w stylu wiejskim, żadna nowoczesna architektura
    • gree.nka Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 05.09.13, 21:23
      no fakt, perspektywa zimy nie napawa optymizmem :(
      tezz bvym wyjechała, mogłabym banany zbierać , albo nawet nic nie robić
      • mila2712 Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 05.09.13, 21:29
        banany ?
        lepiej winogrona - mnie robactwa i lżejsze

        o winie nie wspomnę
        • gree.nka Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 05.09.13, 21:36
          no . to całkiem dobry pomysł z tym winem
          :)
          zbierać jak zbierać ale mogłabym je ugniatać
          • mila2712 Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 05.09.13, 22:01
            za ciężko
            lepiej pić .....znaczy testować :)
            • gree.nka Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 08.09.13, 18:20
              wino jak wino, ale nalewka malinowa się robi fantastycznie :)
              właśnie ją wzmocniłam procentami, aż strach będzie ją pić.:D
    • 7wspanialych Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 06.09.13, 13:29
      Mam kilku znajomych, którzy wyjechali dawno temu i szukali swego miejsca na ziemi w innych krajach. Kilka lat gdzieś w Europie, potem USA, potem jakaś Australia itd.... taki mniej więcej schemat.
      Na starość wracają do kraju, ale tu też nie czują się dobrze. Wieczni tułacze, Odyseusze XX wieku.
      • maly.jasio celna uwaga. 06.09.13, 13:41
        7wspanialych napisał(a):
        > Na starość wracają do kraju, ale tu też nie czują się dobrze.
        Wieczni tułacze, Odyseusze XX wieku.


        wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma.
        - i to zaden banal.

        wyjezdzac owszem - ale z dobrze przygotowanym planem - a nie na poniewierke.
    • mayaalex Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 07.09.13, 20:16
      A znasz rosyjski? W wielu cieplych miejscach typu Malediwy czy Seszele jest zawsze sporo rosyjskich turystow i potrzebuja rosyjskich (rosyjskojezycznych) rezydentow. Wtedy masz wiecej mozliwosci (czy dodatkowy atut) niz z samym tylko angielskim czy innym jezykiem zachodnim.
    • 7wspanialych Re: Wyjechać, nie wyjechać? :-) 08.09.13, 19:18
      Wy tu jeszcze doradzacie a Tora już dawno wyjechała.
      Kartkę przyślij na forum. Wiesz, taki kartonik z ładnym widoczkiem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka