Dodaj do ulubionych

czy jest szansa??????

IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 05.08.04, 09:25
ze jeżeli kobieta "po przejsciach" nie jest zakochana w nowym facecie po
uszy " przez różowe okulary" bo zyczajnie boi się nowego uczucia i ponownego
odtrącenia- tylko bierze nowy zwiazek realistycznie tzn. docenia faceta, wie
ze jest dobry, uczciwy, odpowiedzialny i jest jej z nim dobrze ,i w sumie na
swój sposób go kocha -na to aby ten zwiazek przetrwal i był szczęsliwy????
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: czy jest szansa?????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 09:29
      Ja tez czekam na odpowiedz bo mam ten sam problem...
      • Gość: zigia Re: czy jest szansa?????? IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 05.08.04, 09:34
        ciesze się ze nie jestem sama. mój facet mi zarzuca ze nie okazuje mu uczucia
        ( no wiesz jakiego takiego jak nastolatki szalonego-spontna), ze nie ufam mu do
        konca wiem ze go to boli ale ja narazie nie umiem na 100 % zaufać przeszlosc we
        mnie za mocno siedzi
        • maretina Re: czy jest szansa?????? 05.08.04, 10:14
          ja dlugo uczylam sie ufac i podobnie sie zachowywala jak y. teraz mam
          najlepszego meza na swiecie. wzystko powoli;)
          festine lenti:)
          • panidanka Re: czy jest szansa?????? 05.08.04, 17:09
            maretina napisała:

            > ja dlugo uczylam sie ufac i podobnie sie zachowywala jak y. teraz mam
            > najlepszego meza na swiecie. wzystko powoli;)
            > festine lenti:)

            mówisz o tym 'szlachetnym monopolu'?
            na poczatek....
            ale potem?
    • triss_merigold6 Re: czy jest szansa?????? 05.08.04, 11:06
      Wszystko powoli. Z obserwacji i doświadczenia własnego widzę, że ludzie "po
      przejściach", po kilku związkach są ostrożniejsi, bardziej realistycznie
      podchodzą do nowych partnerów i chyba mniej wylewnie okazują uczucia. O
      zaufanie też trudniej. Wątpię żeby komukolwiek zaufała w 100%, tak
      bezgranicznie jak zdarzało się w pierwszych związkach. Spontaniczność to raczej
      obce słowo.:)
      • Gość: Ja też Re: czy jest szansa?????? IP: *.dezamet.com.pl / *.dezamet.com.pl 05.08.04, 12:21
        Powiem krótko: tez tak miałam. Jestem w związku ponad 10 lat i co roku jest
        lepiej. Ale tak jak piszę: co roku! Czyli bardzo powoli.
      • panidanka Re: czy jest szansa?????? 05.08.04, 17:11
        triss_merigold6 napisała:



        > obce słowo.:)

        jak dla kogo
        ja na przykład bardzo...lubię być spontaniczna :)
    • mcbag Re: czy jest szansa?????? 05.08.04, 14:35
      a czy on wie o twoich 'obawach' może warto mu to powiedzieć, jak jest czegoś
      wart to na 100% zrozumie i będzie czekał ...
      • m234 Re: czy jest szansa?????? 05.08.04, 16:40
        Taaa, niech czeka jak głupi nawet i sto lat? To zwyczajna nieuczciwość i tyle!
        A jeśli on będzie czekał a nic to nie da bo nic się nie zmieni? I co - po kilku
        latach usłyszy "sorki nie wyszło"?
    • kobieta.nad.wodospadem jak najbardziej! :-) 05.08.04, 17:06
      z biegiem czasu może byc juz tylko ...lepiej
      • panidanka Re: jak najbardziej! :-) 05.08.04, 17:16
        kobieta.nad.wodospadem napisała:

        > z biegiem czasu może byc juz tylko ...lepiej

        albo gorzej

        na dwoje babka wróżyła :)
        • panidanka Re: jak najbardziej! :-) 05.08.04, 17:19
          panidanka napisała:

          > kobieta.nad.wodospadem napisała:
          >
          > > z biegiem czasu może byc juz tylko ...lepiej
          >
          > albo gorzej
          >
          > na dwoje babka wróżyła :)

          raz blondyna raz brunetka :)

          chyba tak wróży się facetom?

          mnie to kiedyś, jeszcze za "panienki" wywróżyła, ze będę miała dwóch a ten
          drugi...za jakimś oceanem czeka

          a potem to mi jeszcze powiedziała: "strzeż się blondyny" bo ona cię zdradzi

          noo
          mnie tam blondyna nie moze zdradzić bo ja tez kobieta jestem

          danka
          • panidanka Re: jak najbardziej! :-) 05.08.04, 17:22
            panidanka napisała:

            > mnie to kiedyś, jeszcze za "panienki" wywróżyła

            ale te wróżby były od cyganki "z ulicy"

            druga wróżka to już ponoć miaała fakultet z psychologii i tarota
    • panidanka Re: czy jest szansa?????? 05.08.04, 17:06
      Gość portalu: zigia napisał(a):

      > ze jeżeli kobieta "po przejsciach" nie jest zakochana w nowym facecie po
      > uszy " przez różowe okulary" bo zyczajnie boi się nowego uczucia i ponownego
      > odtrącenia- tylko bierze nowy zwiazek realistycznie tzn. docenia faceta, wie
      > ze jest dobry, uczciwy, odpowiedzialny i jest jej z nim dobrze ,i w sumie na
      > swój sposób go kocha -na to aby ten zwiazek przetrwal i był szczęsliwy????

      noo
      ja myslę...
      że jak jest to "kobieta po przejściach" z WYCIĄGNIĘTYMI wnioskami po tych
      przejściach to...
      niech sama oceni czy...warto zaryzykować
      w końcu to jej "przejść" dojdzie to nastepne
      no nie?to
    • panidanka Re: czy jest szansa?????? 05.08.04, 17:15
      ja jednak....
      mojej przyjaciółce doradzałam w tej sprawie...
      żeby jednak zaryzykowała
      chiociaż raz...
      to jako 'kobieta po przejściach'...
      sama powinna PO wiedzieć...czy warto było :)
      chociaż ten raz :)))
      już tam sobie daruje te powiedzonka o "medle co ..."
      nooo
      nie kazde mydło to od razu powidło

      no nie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka