15.09.13, 14:13
Witajcie
Moze opiszę cała sytuację bo nie wiem od czego zacząć tyle sie nazbierało.Małżenstwo mi sie sypie.Mieszkam za granica nie pracuje choć nie dawno pracowalam dorywczo ale musialam zrezygnowac ze wzgledu na dzieci poprostu nie mam z kim ich zostawic a nie zarobie tyle zeby oplacic nianke.Ale nie o to chodzi moj maz jest jakby to powiedziec staroswiecki in uwaza ze kobieta zajmuje sie domem a on zarabia ok nie mam nic przeciwko skoro nie pracuje to robie w domu wszystko zajmuje sie dziecmi i takie tamtylko ze on nie tknie w domu nic!!! zupelnie a jak prosze np.odkurz czy wynies smieci to obraza majestatu.Teraz doszlo do tego ze wyjezdza do pracy duzo wczesniej a jak zapytalam czemu to powiedzial ze mu zle w domu ze stale od niego cos chce.To nie prawda on wraca o 19 z pracy czeka na niego obiadek,kanapki do pracy uszykowane no czasem nie zrobilam bo juz padalam na ryj ale to na palcach mozna policzyc,dzieciaki tez ogarniete domek wysprzatany i zawsze wszystko poprane.Nie wiem czego on ode mnie chce nawet paznokcie mu obcinam bo on nie umie tak powiedzial.|Jestem strzebkiem nerwow nie wiem co robic gdyby nie dzieci sakonczylabym ze soba ale one mnie trzymaja przy zyciu nie moglabym im tego zrobic.Sytuacja dzisiaj pojechal do pracy po 8 a jego sklep otwiera o 10 zadzwonilam i pytam gdziejest on ze w pracy czulam ze klamie wiec pojechalam tam a go nie ma wszystko zamkniete przyjechal przed 10.Pytalam gdzie byl a on ze ze jezdzil bez celu i siedzial na innym parkingu w samochosdzie.Przysiegal ze nie zdradza ani nikogo nie ma ale czy jak mam to łyknąć.Przepraszam za ten natlok mysli ale staralam sie przelac choc czesc tego co mnie dreczy.Poradzcie prosze bo nie mam skąd uzyskac pomocy.
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Załamana 15.09.13, 14:41
      a przedszkola to zagranicą nie istnieją?

      • jan_hus_na_stosie2 Re: Załamana 15.09.13, 14:42
        posyłasz dzieci do przedszkola, sama idziesz do pracy, a jak mężowi taki układ nie pasi to rozwód i niech buli alimenty, krótka piłka :)


    • minasz Re: Załamana 15.09.13, 14:42
      z mojego doswiadczenia powiem tak- jak intuicja cos ci mowi to jest tak na 95%
      ja np byłem bardzo okłamywany przez zone tesciowa etc. cos podejrzewałem a teraz jak wiem juz na 80% to jestem przerazony skala
      • grassant Re: Załamana 15.09.13, 15:58
        żona mojego znajomego urodził opalone dziecko. teściowa mu wmawia, że to ona (teściowa) puściła się afrem.
        • melania_hop Re: Załamana 17.09.13, 21:29
          hihirihihiihihi hłe hłe
          ...co też ludzi nie wymyślą
    • gulcia77 Re: Załamana 15.09.13, 15:51
      Tradycyjna rola kobiety, co nie? Życzę powodzenia, bo z głupoty wyleczyć ciężko :D
      I nie, nie jest mi Ciebie żal, masz, coś chciała.
    • wersja_robocza Re: Załamana 15.09.13, 16:07
      Musisz postarać się uniezależnić finansowo od swojego pana. Ze swojego zwiazku zrobiliscie klasyczny układ pan-służba. Inaczej będzie tylko gorzej. Dzieci do przedszkola albo do żłobka.
    • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Załamana 15.09.13, 16:07
      On zawsze taki był, czy po ślubie się zmienił?
      • gulcia77 Re: Załamana 15.09.13, 16:09
        Obawiam się, że to raczej jejsię zachciało być pełnoetatową kurką domową, bo te mityczne "dzieci". A teraz płacz i zgrzytanie zębów.
        • karoleena3 Re: Załamana 15.09.13, 16:20
          A mi ten cały wątek, łącznie z nickiem wątkodawczyni, wygląda na forumową prowokację.
          • gulcia77 Re: Załamana 15.09.13, 17:13
            No tak cóś w ten deseń :D
            Inna rzecz, że w realu też mam w zadzie i w głębokiej pogardzie baby, które nie pracują a tkwią w związku z "tradycjonalistą", alkoholikiem, czy przemocowcem, a płaczą, jakie to nieszczęśliwe. Znać, że tak im dobrze. Ale jak się która zdecyduje, na odejście i zerwanie z dupkiem, to własną piersią będę bronić, karmić i szukać pracy. Po prostu baba musi mieć jaja na karku i takie mimozy wzbudzają we mnie śmiech, a nie współczucie.
            • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Załamana 15.09.13, 17:14
              Jaja na karku? To do lekarza trzeba.
            • wersja_robocza Re: Załamana 15.09.13, 17:27
              Jakże łatwo przyszło ci ocenianie i pogardzanie. ;)
            • light_in_august Re: Załamana 15.09.13, 18:33
              A Ty z czym właściwie masz problem? Że ktoś żyje inaczej niż Ty? Myślisz, że jak kobieta zarabia, to nagle wszystkie jej kłopoty znikają i nie ma już żadnych dylematów w życiu? Pierniczenie.
              • gulcia77 Re: Załamana 17.09.13, 21:19
                Faktycznie, kiszenie się z kimś, kto Cię nie szanuje, lub też pije, lub też bije jest przeogromnym dylematem. No weź. Napisałam - zerwie z toksycznym układem, albo przynajmniej coś spróbuje zrobić - pomagam. I taak, mam w pogardzie mamzele, które robią z siebie ofiarę. A wiem, co piszę. To właśnie to głębokie współczucie i zagłaskiwanie przez otoczenie często nie pozwala się z toksycznych układów rodzinnych wygrzebać. Zdrowy kop w dupę i uzależnienie okazywania szacunku osobie, która sama na niego zapracuje potrafi zdziałać cuda.

                A własne pieniądze są niezbędne. Obojętne, czy z procentów od majątku, wynajmu mieszkania po babci, czy ciężkiej pracy. Nie ja ułożyłam ten świat. W przeciwnym wypadku uzależnienie jest głębsze i rodzą się posty, jak powyżej. Choć tu raczej obstawiam trolling.
                • sabrilla Re: Załamana 22.09.13, 12:18
                  Nie masz fioletowego pojęcia o czym piszesz. Gimnazjalistka czy co?
                  Ciekawe, co w tobie tkwi, że jesteś tak pełna pogardy i nienawiści do innych. Chociaż w sumie nieciekawe.
            • fuzja.jadrowa Re: Załamana 15.09.13, 18:52
              > Po prostu baba musi mieć jaja na karku

              No i, prosze panstwa, mamy nowa krolowa przyslow i powiedzen.

              Nie chodzilo ci czasem o serce? Serce na karku. Jaja, to na dloni.
    • light_in_august Re: Załamana 15.09.13, 18:38
      Jeśli idziesz na układ, że on zarabia, a Ty zajmujesz się domem, to trzeba ustalić zasady tego układu. I nie może być tak, że on pracuje 8 godzin dziennie (no powiedzmy, że 10 z dojazdami), a Ty w domu zapierniczasz przez 16 godzin i obsługujesz całą rodzinę od świtu do nocy. Ustalacie, że do Ciebie należy 80% obowiązków domowych, a reszta do niego albo że do jego obowiązków należy to, to i to, a reszta do Ciebie. Wytłumacz, że praca w domu to też praca, bo on może myśli, że jak on jest w pracy, to Ty leżysz i pachniesz.
      Spróbuj rozmawiać, tłumaczyć.
      A swoją drogą, powód znikania z domu może być inny, może on ma jakieś problemy osobiste, może związek Wam się sypie, może nie dorósł do bycia ojcem itp? Warto się temu przyjrzeć.
    • kochanic.a.francuza Re: Załamana 16.09.13, 16:02
      Mezczyzni, w wiekszosci, nie sa przygotowani do nowych czasow. Nie czytaja FK i wchodzac w zwiazek malzenski widza tylko plusy: reguralny seks, goracy obiadek, czysciutkie mieszkanko itp.
      Ze kobiety maja w powazaniu taki uklad dowiaduja sie po slubie i zwykle zabiera im zrozumienie tego 10-30 lat. Skad liczby takie dokladne? Rozmawialam sobie z panem pod 60-tke o rownouprawnieniu. On dopiero teraz zaczal pomagac zonie. Nie, nie zrozumial, ze tego wymaga przyzwoistosc. Przestraszyl sie, ze po jej smierci zarosnie brudem i nie bedzie sobie potrafil ugotowac posilku.
      Liczba 10 dotyczy znajomego, ktory po 10 latach zaczal zmywac naczynia dopiero jak mu je wszystkie partnerka wytlukla w rodzinnej awanturze. Pewnie zmywa tylko dlatego, ze malo im teraz tych naczyn zostalo. Nawet poparlabym jej taktyke, ale maja male dzieci. Dla 5-latka rodzice w klotni tluczacy naczynia to trauma.
      • firenziano wiedzialem to wszystko przed slubem :) 16.09.13, 16:13
        kochanic.a.francuza napisała:
        > Mezczyzni, w wiekszosci, nie sa przygotowani do nowych czasow. Nie czytaja FK i
        > wchodzac w zwiazek malzenski widza tylko plusy: reguralny seks, goracy obiadek
        > , czysciutkie mieszkanko itp. Ze kobiety maja w powazaniu taki uklad dowiaduja sie po slubie i zwykle zabiera im zrozumienie tego 10-30 lat.


        Wiedzialem to wszystko przed slubem (z racji posiadania dwoch starszych siostr)
        i ZADNA SILA nie zmusilaby mnie do malzenstwa, gdyz dla wygodnisia to instytucja zuipelnie nieoplacalna.
        Niestety, ZLY LOS i tkzw. "sila wyzsza" zmusily i mnie do podjecia tej zupelnie (do tej pory) nieoplacalnej decyzji :)
        • kochanic.a.francuza Re: wiedzialem to wszystko przed slubem :) 16.09.13, 17:13
          Ale wiekszosc mezczyzn nie ma dwoch starszych siostr:))))
          No i jak opyla sie? Bedziesz musial czasem wyciagnac wlosy i fafocle z pralki, bleee.
          Znam takiego delikwenta, ktory stwierdzil, ze nie pomaga przy zmywaniu bo on nie lubi jak mu sie cos "do rak klei". Bleee... Znaczy ten znajomy jest bleee...
          • jan_hus_na_stosie2 Re: wiedzialem to wszystko przed slubem :) 16.09.13, 23:17
            ja się tylko zastanawiam jak tacy mężczyźni, którzy nic nie robią w domu funkcjonowali przed przed poznaniem żony? Bo zakładam, że jednak większość z nich nie mieszkała już z mamusią. Co jedli? (nic nie gotowali i zawsze jedli na mieście?), kto im robił pranie? (wozili co 2 tygodnie kosz prania do mamusi?), kto im prasował koszule, znowu mamusia?

            Po prostu trudno wyobrazić sobie dorosłego faceta, który nie potrafi gotować, zrobić prania czy pozmywać naczyń. Ja wiem, że tacy istnieją, ale moja wyobraźnia kuleje w tej materii :)


            • agios_pneumatos Re: wiedzialem to wszystko przed slubem :) 17.09.13, 07:50
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > ja się tylko zastanawiam jak tacy mężczyźni, którzy nic nie robią w domu funkcj
              > onowali przed przed poznaniem żony? Bo zakładam, że jednak większość z nich nie
              > mieszkała już z mamusią. Co jedli? (nic nie gotowali i zawsze jedli na mieście
              > ?), kto im robił pranie? (wozili co 2 tygodnie kosz prania do mamusi?), kto im
              > prasował koszule, znowu mamusia?
              >
              > Po prostu trudno wyobrazić sobie dorosłego faceta, który nie potrafi gotować, z
              > robić prania czy pozmywać naczyń. Ja wiem, że tacy istnieją, ale moja wyobraźni
              > a kuleje w tej materii :)
              >
              >

              Chwilunia. Ale jest różnica jak mieszkasz sam i z kobietą.

              Po prostu w tym drugim wypadku masz wszystko ogarnięte zanim sam stwierdzisz, że dana rzecz wymaga interwencji.

              Za kawalerki wystarczyło zrobić ścieżkę przez pokój pośród pustych butelek po piwie i git.
              Po ślubie są jakieś krzyki, że butelki się walają po pokoju. Zupełnie dla mnie to niezrozumiałe.
            • kariwitch00 Re: wiedzialem to wszystko przed slubem :) 20.09.13, 08:33
              Ale czemu trudo sobie wyobrazić?Mi np nie trudno sobie wyobrazić kobiete ktora nie pomaluje mieszkania, nie polozy paneli, nie wywierci dziury wiertarką czy nie skreci mebli z Ikei dlatego rozumiem że jakis facet nie wyprasuje, nie ugotuje itd
    • akle2 Re: Załamana 16.09.13, 22:11
      Czy tam za tą granicą nie ma żłobków i przedszkoli? Jak już oboje będziecie pracować, to pozwolisz swojemu panu łaskawie wybrać: co woli - prać, sprzątać, gotować, czy ubierać rano dzieci. A jak nic nie wybierze, to przymusowe losowanie, jak OFE.
    • amancjuszka Re: Załamana 17.09.13, 16:52
      Helka Ty mu zamiast pazury obcinac to mu majtki potnij, jak sobie bedzie musial zszyc to albo zszyje pojdzie i kupi nowe, albo bedzie gola d. swiecil.
    • magnusg Co do zasady twoj facet ma racje 17.09.13, 18:15
      Jesli ty nie pracujesz,to chyba jasne,ze dom i dzieci to twoja dzialka.Dlaczego oczekujesz pomocy od niego w tym temacie?Ty mu w pracy tez pomagasz??
      Jesli macie jassny podzial,ze on zarabia,a ty opiekujesz sie domem, to niestety obowiazki domowe to twoja sprawa i maz moze ci pomoc, ale nie musi.
      Obcinanie mu paznokci, to oczywiscie jakas durna dzieciniada i nie powinnas sie na to godzic,ale co do reszty do pretensji nie masz miec prawa.
      zreszta mozesz mu zaoferowac zmiane-ty idz do pracy i zarabiaj na rodzine,a on niech zajmuje sie dziecmi,jesli to bardziej by ci odpowiadalo.
    • 10iwonka10 Re: Załamana 17.09.13, 19:23
      Jak mu tak trujesz na okraglo to wcale sie nie dziwie ze gosc ma dosyc. Ewidentnie wychodzi z domu wczesniej zeby odpoczac od ciebie a ty go jeszcze szpiegujesz. Przypuszczam ze gdyby nie dzieci to on by cie dawno zostawil.

    • anastezja22 Re: Załamana 18.09.13, 11:27
      ...nie kumam. Tez obecnie nie pracuję zawodowo, bo zrezygnowałam dla dobra Naszego Dziecka. Bardzo źle znosił żłobek. Ale u nas mechanizm był prosty. Oboje pracujemy- dzielimy się obowiązkami domowymi i opieką nad dzieckiem. Kiedy siedzę w domu- trzymam pieczę nad Synem i schludnością otoczenia. Mąż gdy wraca z pracy ma posprzątane, ciepły obiad i dopilnowane dziecko. Nie przelewa się nam, bywa ciężko ale są rzeczy ważniejsze od pieniędzy. Dlaczego żądasz od Męża, który wraca o 19 godzinie żeby odkurzał ? Prace domowe i zajmowanie się dziećmi są męczące ale bez przesady ! Przestań mieć ciągle krzywą minę, nie traktuj prac domowych jak kary to i Mąż przestanie się odsuwać. Najpyszniejsze kanapki nie będą smakowały kiedy poda je wykrzywiona i obrażona osoba.
      • lilith76 Re: Załamana 18.09.13, 13:44
        Nasze Dziecko, Syn, Mąż
        i
        anestezja22
        ...
        • anastezja22 Re: Załamana 19.09.13, 08:42
          noś mię złapała jak nic....mania niższości i poddańczość zdemaskowana. Znajdź mi stałego nicka na gazecie z dużej litery.
          • banksia anestezja, 21.09.13, 05:01
            wracaj, kuchto, do garow zamiast na forum czas tracic. dzieciak pewnie drze ryja a podloga brudna. woman's work is never done, jak mowia, wiec do roboty.
            sama z siebie zrobilas wycieraczke, nie oczekuj wiec szacunku.

            i naucz sie uzywac wielkich liter, bo to jakis belkot straszny jest.
            • anastezja22 Re: anestezja, 21.09.13, 13:02
              och ileż nienawiści i złej energii. Zastanawiam się tylko jaki masz do mnie problem ? Ale masz rację lecę do garów. Pozdro i wyluzuj ;)
            • anastezja22 Re: anestezja, 21.09.13, 13:05
              ...i jeszcze jedno, tracisz punkty za spostrzegawczość, to nie ja jestem autorką wątku ;))))).
    • mmagi Re: Załamana 20.09.13, 10:27
      radzę ci żebyś używała przecinki:/
      • tymon99 Re: Załamana 20.09.13, 17:39
        a co to takiego, ta przecinka?
        • qw994 Re: Załamana 21.09.13, 08:39
          Wycięty pas drzew w lesie.
          • tymon99 Re: Załamana 21.09.13, 08:53
            i do czego się jej używa? jako drogi?
            • qw994 Re: Załamana 21.09.13, 09:03
              Zdaje się, że głównie jako ochrona przed rozprzestrzenianiem się pożaru :)
    • mariuszg2 Re: Załamana 20.09.13, 10:39
      helciamorelcia napisała:

      > Witajcie
      > Moze opiszę cała sytuację bo nie wiem od czego zacząć tyle sie nazbierało.Małże
      > nstwo mi sie sypie.Mieszkam za granica nie pracuje

      Wracaj do Polski...tu też się nie pracuje ale chociaż jesteś wśród swoich....i dedykacja muzyczna

    • banksia Kolejna ofiara losu. Next please 20.09.13, 17:18
      wzielas sobie "staroswieckiego pana" ktory nie umie obciac sobie paznokci, to czemu, kurna, sie dziwisz?
      przeciez od poczatku bylo wiadomo ze bedziesz kuchta i sluzaca, czyz nie?

      rece opadaja.
      • anastezja22 Re: Kolejna ofiara losu. Next please 21.09.13, 13:10
        ręce opadają ja widzi się taką kulturę wypowiedzi. Ty w realu też taka urocza jesteś czy tylko w necie ? Bo żebyś jeszcze coś mądrego mówiła, to można wybaczyć bezpośredniość i tzw. "kawę na ławę" ale wylewanie na kogoś wiadra pomyj, tylko dlatego wybrał inny model życia. Oj kobitko niziutko.
        • gulcia77 Re: Kolejna ofiara losu. Next please 22.09.13, 08:07
          Przepraszam najmocniej, ale to koleżanka od wyboru "innego modelu życia" jojczy, że jej źle. Jak jej źle - niech zmieni, a nie jojczy :D
          • anastezja22 Re: Kolejna ofiara losu. Next please 22.09.13, 22:00
            Ma ochotę to jojczy. Wyśpi się, przemyśli sprawę i przestanie jojczeć. To że jojczy nie upoważnia nikogo do rzucania wyzwiskami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka