Dodaj do ulubionych

Prywatne dyskusje

01.10.13, 10:27
Jak wygladaja Wasze dyskusje z drugimi polowkami?

Potraficie oboje zachowac spokoj, niezaleznie od poruszanego tematu? A moze zazwyczaj konczy sie podnoszeniem glosu, probami osmieszenia argumentow przeciwnika albo samego przeciwnika, obrazaniem sie, wielka klotnia i rzucaniem przedmiotami? ;)

Ktore z Was jest bardziej agresywnym dyskutantem? Wasze zawsze musi byc na wierzchu i ciagniecie dyskusje w nieskonczonosc czy nie czujecie takiej potrzeby i latwo odpuszczacie?

Sucha bitwa na argumenty czy jednak angazujecie w nia emocje? Pelna kulturka? a moze wszystkie chwyty dozwolone?

W skrocie - jacy jestescie w dyskusjach? :)
Obserwuj wątek
    • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 10:33
      Dążę do jak najszybszego wyjaśnienia nieporozumienia, oczyszczenia atmosfery. Staram się wyciągać wnioski z sytuacji. Nie znoszę się kłócić z ukochaną osobą.
      • fuzja.jadrowa Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 10:47
        Nie chodzi o nieporozumienia.

        Zalozmy, ze podczas wieczornej rozmowy przed snem, pojawia sie temat pomocy finansowej dla mieszkancow Afryki. Okazuje sie, ze macie zupelnie odmienne zapatrywania na te kwestie. Zaczynacie dyskusje? Jak taka dyskusja przebiega? Probujesz udowodnic partnerowi swoje racje? Unosisz sie, gdy widzisz, ze on calkowicie je odrzuca? Czy przyjmujecie wzajemne argumenty bez emocji i spokojnie idziecie spac?
        • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 10:54
          Aha, to o to chodzi :) No tak, zdarza się, że mamy odmienne zdanie na jakiś temat - ale jeśli to nie dotyczy nas osobiście, nie warto psuć atmosfery (ostatnio wyszedł temat medycyny niekonwencjonalnej, którą interesuje się mój ojciec, ponieważ ta konwencjonalna jest bezradna w jego przypadku).
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 11:05
          fuzja.jadrowa napisała:

          > Nie chodzi o nieporozumienia.
          >
          > Zalozmy, ze podczas wieczornej rozmowy przed snem, pojawia sie temat pomocy fin
          > ansowej dla mieszkancow Afryki. Okazuje sie, ze macie zupelnie odmienne zapatry
          > wania na te kwestie. Zaczynacie dyskusje? Jak taka dyskusja przebiega? Probujes
          > z udowodnic partnerowi swoje racje? Unosisz sie, gdy widzisz, ze on calkowicie
          > je odrzuca? Czy przyjmujecie wzajemne argumenty bez emocji i spokojnie idziecie
          > spac?

          Oj, rzadko się kobietę spotyka która taką abstrakcyjną dyskusję spokojnie i rzeczowo prowadzi.
          Prawie zawsze jest to z emocjami połączone.
          • fuzja.jadrowa Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 11:50
            > Oj, rzadko się kobietę spotyka która taką abstrakcyjną dyskusję spokojnie i rze
            > czowo prowadzi.
            > Prawie zawsze jest to z emocjami połączone.

            U mezczyzn dyskusje rowniez polaczone sa z emocjami. Tylko zazwyczaj same emocje sa troche inne, czym innym powodowane i inaczej wyrazane.

            Gorzej jesli jedna ze stron nalezy do ugodowych, dazy do harmonii i szybko odpuszcza, a druga bez problemu zezarlaby cie z kopytami, zeby tylko jej bylo na wierzchu.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 11:54
              >
              > U mezczyzn dyskusje rowniez polaczone sa z emocjami. Tylko zazwyczaj same emocj
              > e sa troche inne, czym innym powodowane i inaczej wyrazane.
              >
              > Gorzej jesli jedna ze stron nalezy do ugodowych, dazy do harmonii i szybko odpu
              > szcza, a druga bez problemu zezarlaby cie z kopytami, zeby tylko jej bylo na wi
              > erzchu.

              Oczywiście,
              Ale tu mowa o tematach typu pomoc ofiarom Tsunami, czy jaka jaskółka jest szybsza - europejska czy afrykańska...
        • kolba.kukurydzy Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 12:26
          W takiej sytuacji każdy przedstawia swoje argumenty przez pewien okres czasu, a po tym okresie czasu mój luby musi jako ostatni wypowiedzieć swój argument - bo w przeciwnym razie pęknie, nie zaśnie, nie będzie sie mógł skupić na kolejnej czynności.
          • fuzja.jadrowa Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 16:05
            > po tym okresie czasu mój luby musi jako ostatni wypowiedzieć swój argument -
            > bo w przeciwnym razie pęknie, nie zaśnie, nie będzie sie mógł skupić na kolejne
            > j czynności.

            :D
            Chyba bym z takim nie wytrzymala. ;)
        • lled Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 20:24
          moja znajomosc sie skonczyla bo ona bronila kiboli a ja kiboli nie znosze. i takie male cos stanelo na przeszkodzie...
          glosu nikt nie podnosil, ona jest raczej spokojna i ja taki jestem.
    • nalesnik6 Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 10:40
      Teraz dowiemy się że wszystkie kobiety na FK to oazy spokoju i rzeczowości, używają argumentów, emocje odkładają na bok, potrafią odpuszczać dla dobra większej sprawy a w ogóle to co to za pytanie - przecież one się nie kłócą.
      • loginoftheyear Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 10:46
        zapomniales dodac, ze nie mamy rowniez zadnych uprzedzen (wzory tolerancji) i nie obchodza nas plotki (i w ogole cudze zycie, jakie by ono nie bylo, bo skupiamy sie na wlasnym i jego udoskonalaniu)
        wzorem nalesnikow oczywiscie
        • nalesnik6 Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 11:03
          racja
      • six_a Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 10:52
        och, och, żeby ci gumka w majtkach nie strzeliła z tej napinki.
        • nalesnik6 Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 11:03
          nie mam majtek
          • six_a Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 11:08
            to może chociaż pieluchę?
            • nalesnik6 Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 11:12
              też nie
      • ursyda Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 21:16
        Skąd ten słuszny wniosek?
    • wez_sie wystarczy poczytac dyskusje tutej 01.10.13, 10:51
      wystarczy poczytac dyskusje tutej zeby dojsc do wniosku, ze czyczwarte nie ma partnera
    • nosorozecwlochaty Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 10:55
      Myślisz że ktoś się tu będzie chwalił że rzuca talerzami? ;)
      • fuzja.jadrowa Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 11:02
        Dlaczego nie? Jest kilka forumek, ktore bywaja narwane i wcale tego nie ukrywaja.

        Mnie bardziej ciekawi, jakie tematy sa w stanie chec rzucania talerzami wywolac. ;)
        • piataziuta Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 13:21
          > Dlaczego nie? Jest kilka forumek, ktore bywaja narwane i wcale tego nie ukrywaj
          > a.
          >
          > Mnie bardziej ciekawi, jakie tematy sa w stanie chec rzucania talerzami wywolac
          > . ;)

          oglądanie się za laskami (tak tak, choć coraz mniej) :D, poczucie krzywdy ze strony partnera (gdy zaczyna mnie zaniedbywać lub robi coś przeciwko mnie (choć najczęściej on tego tak nie widzi)) i ważne kwestie światopoglądowe, które mogłyby zaważyć na potencjalnej wspólnej przyszłości (podejście do podziału obowiązków, ustalanie ról ze względu na płeć, niewłaściwe podejście do wychowywania dzieci)
          życie ze mną nie jest łatwe

          na szczęście, w obecnym przypadku jeśli chodzi o światopogląd, to problemów nie ma żadnych :)
        • ursyda Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 21:17
          ja
          każdy
        • kochanic.a.francuza Re: Prywatne dyskusje 02.10.13, 15:53
          Znajoma potlukla wszystkie talerze, kktore byly w zlewie. Powod? Maz nie chcial pomagac przy zmywaniu, mimo, ze przez 10 lat prosila go setki razy. Teraz jej maz zmywa, a znajoma podaje na papierowych tackach. Nie kupuje zastawy przez jakis czas, zeby maz codziennie patrzal i sobie przypominal. Bo jak zapomni, to znowu przestanie zmywac.
          • piataziuta Re: Prywatne dyskusje 02.10.13, 15:59
            :D
    • mariuszg2 Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 11:13
      fuzja.jadrowa napisała:

      > Jak wygladaja Wasze dyskusje z drugimi polowkami?
      jężyk mii sjem ploncze....druga połówka do lustra tojuż za wiela
    • sibeliuss Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 11:59
      Wszystkie poważne dyskusje staramy się podejmować po seksie.
    • lolcia-olcia Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 12:19
      ja wykładam swoje a ukochany swoje, ale na siłę nie próbujemy coś wmawiać sobie na wzajem - często mamy odmienne zdanie i dlatego jesteśmy razem
      • mariuszg2 Re: Prywatne dyskusje 03.10.13, 21:41
        ot mądrość :*
    • lenka.magdalenka Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 13:01
      jeśli jestem pewna 100% swojej racji to powstaje istna mieszanka bombowo-wybuchowa ;/
      no nie potrafię inaczej choćbym bardzo mocno chciała ...paskudny charakter mam
      • nalesnik6 Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 13:36
        No, przynajmniej jedna szczera.
    • obrotowy w ogole nie dyskutujemy 01.10.13, 13:03
      - bo juz dawno mamy wszystko obdyskutowane i kazdy spokojnie pozostaje na swoich pozycjach.
      • fuzja.jadrowa Re: w ogole nie dyskutujemy 01.10.13, 17:21
        > - bo juz dawno mamy wszystko obdyskutowane i kazdy spokojnie pozostaje na swoic
        > h pozycjach.

        W takim razie musieliscie w ogole przestac ze soba rozmawiac, tematy do dyskusji chyba nigdy sie nie koncza. Czasem nawet nie chcesz, a dyskutujesz.
        • obrotowy nie, no zdarza sie... 01.10.13, 17:31
          fuzja.jadrowa napisała:
          > W takim razie musieliscie w ogole przestac ze soba rozmawiac, tematy do dyskusj
          > i chyba nigdy sie nie koncza. Czasem nawet nie chcesz, a dyskutujesz.


          trza sobie umiec postawic granice.
          ZAZARTY zwolennik PO nie bedzie dyskutowal o polityce z PiS-owcem
          - bo po co ?
          (to tylko przyklad)

          ale zawsze pojawiaja sie jakies tematy neutralne....
          np. co kupic do zarcia, czy w co sie ubrac ? :)

    • piataziuta Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 13:08
      U mnie zawsze jest bitwa na argumenty i zwykle towarzyszy jej awantura, krew i walka na śmierć i życie. Ja (czasami) dłużej na początku zachowuję spokój niż mój facet, ale jak mnie coś strzeli (raczej szybko), to w agresji nikt mnie nie przebije.
      I owszem, potrafię kłócić się na zimno, ale zwykle jest to objaw obojętności i pogardy w stosunku do rozmówcy.

      W moim związku musi być wszystko wyjaśnione, o co komu chodziło, skąd się wzięło i co miało na celu, chociażby wszystkie naczynia miały być przy tym potłuczone, a awantura trwała dwa dni.
      Osoby które unikają drażliwych tematów, albo próbują "łagodzić konflikty" tylko dlatego, że nie lubią i boją się konfrontacji, budzą moją pogardę.
      W moim świecie nie powinno się używać inwektyw, obrażać nawzajem, używać przemocy psychicznej i fizycznej, szantażu emocjonalnego, manipulacji.
      Ale jak ktoś potrzebuje sobie pokrzyczeć i poprzeklinać przy okazji wyłożenia co mu leży, nie mam nic przeciwko.
      • fuzja.jadrowa Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 15:58
        > I owszem, potrafię kłócić się na zimno, ale zwykle jest to objaw obojętności i
        > pogardy w stosunku do rozmówcy.

        Cos w tym jest, dyskusja pozbawiona jakichkolwiek emocji (niekoniecznie od razu awantur ;)) oznaczalaby, ze albo poruszany temat ma dla mnie niewielkie znaczenie (wtedy dalabym spokoj, nawet jesli druga strona pierdzieli glupoty), albo zdanie czlowieka, z ktorym dyskutuje, jest mi obojetne (wtedy raczej nie bylabym z nim).
      • ciastko_z_kota Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 16:09
        > I owszem, potrafię kłócić się na zimno, ale zwykle jest to objaw obojętności i
        > pogardy w stosunku do rozmówcy.

        Pogarda to za duze słowo, ale mam podobnie.

    • amancjuszka Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 13:20
      Zalezy od sytuacji, mam te przewage ze mnie moj małzonek kocha nad zycie, wiec i tak w 99% stawiam na swoim.
      • nalesnik6 Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 13:36
        I jak się żyje z pantoflem, tak na codzień?
      • fuzja.jadrowa Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 16:07
        > mam te przewage ze mnie moj małzonek kocha nad zycie, wiec
        > i tak w 99% stawiam na swoim.

        Zatem ty nie kochasz go nad zycie?
    • senseiek jakie jest Twoje zdanie n.t. Bell's Paradox? 01.10.13, 13:52
      A wlasnie: jakie jest Twoje zdanie n.t. Bell's Paradox?

      en.wikipedia.org/wiki/Bell%27s_spaceship_paradox
      Jak sie poruszy takie tematy na forach fizycznych, to od razu jest sie wyzywanym od crackpotow ;)
      • fuzja.jadrowa Re: jakie jest Twoje zdanie n.t. Bell's Paradox? 01.10.13, 17:18
        Dzii, co za crackpot. ;)

        Znajac zycie, to zdanie przeciwne do Twojego, ale nie dam tak latwo wciagnac sie w dyskusje. :D

        • senseiek Re: jakie jest Twoje zdanie n.t. Bell's Paradox? 01.10.13, 17:50
          fuzja.jadrowa napisała:

          > Dzii, co za crackpot. ;)
          >
          > Znajac zycie, to zdanie przeciwne do Twojego, ale nie dam tak latwo wciagnac si
          > e w dyskusje. :D

          Ejjj!! Chcialem zobaczyc latajace talerze i garnki akcelerowane do predkosci relatywistycznych.. ;)
    • znana.jako.ggigus nigdy nie miałam 01.10.13, 14:25
      drugiej połówki. Jestem całością i kosmosem dla samej siebie, innych ludzi też traktuję jako całości.
      • fuzja.jadrowa Re: nigdy nie miałam 01.10.13, 16:03
        No tak, moglam uzyc "chlopakiem/dziewczyna/partnerem/partnerka/narzeczonym/narzeczona/mezem/zona". Moze wtedy wypowiedzialabys sie na temat.
        • znana.jako.ggigus może i tak 01.10.13, 17:36
          to zależy. Czasem niewinne dyskusje kończą się kłónią, bo ja z natury w formie dyskusyjnej jestem w żywiole.
          Jak to w życiu, jest różnie.
    • rekreativa Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 15:45
      Mój tzw. "odcisk", na który inni mogliby nadepnąć to zagadnienia światopoglądowe. Ponieważ budzą one we mnie emocje, to dyskusje na ich temat przeniosłam do Internetu: tutaj, wiadomo, nawet jak Cię ku...ca bierze, możesz odejść od kompa, przejść się, ochłonąć i dopiero odpowiadać na posty.
      W realu wszystko dzieje się szybciej i gwałtowniej. Ostatnio odwiedzałam wujka, który na stare lata skręcił mocno na prawo i dałam się wpuścić w gadkę o feministkach. No i mało wujka z balkonu nie wypchnęłam :)
      Mój mąż ma światopogląd w kwestiach zasadniczych taki sam, więc nie ma pola do ostrych dyskusji.
      Ze spraw przyziemnych jest parę rzeczy, które mnie wpieniają i jeśli akurat wstałam lewą nogą, to potrafię się wnerwić, ale taktykę stosuję, jak moja babcia: nie wnerwiam się bezpośrednio na męża, tylko sobie klnę pod nosem i wyżywam się na sprzętach, a to trzasnę drzwiami, a to krzesło potraktuję z kopa. Przy czym zawsze wybieram takie obiekty, żeby przetrwały ataki mej złości, czyli nie talerze :)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 16:10
        Ja bym się do takiej dyskusji nie nadawał.
        Bo niestety w momencie gdy rozmówca się denerwuje, przestaje stosować rozsądne argumenty, przestaje też zwracać jakąkolwiek uwagę na to co ja mówię.
        Moim zdaniem w tym momencie rozmowa o np. światopoglądzie całkowicie traci sens.
        Nie dotyczy to rozmów o życiu i relacji rozmówców - tutaj trzeba się czasami zgadzać na ucieczkę rozsądku i triumf emocji. Bo to też potrzebne.
        • rekreativa Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 16:21
          No i dlatego, że mnie emocje ponoszą, to unikam takich dyskusji w realu.
          W Internecie, jak już pisałam, człowiek się aż tak nie podnieca, bo musi pisać, a w toku układania zdań jednak te emocje opadają. Poza tym w Internecie dyskutuję z ludźmi mi nieznanymi i całkiem obojętnymi, a w realu zwykle z członkami rodziny, czy przyjaciółmi, na których mi zależy.
          A nic tak nie potrafi podburzyć emocji jak bliska Ci osoba, która mówi bzdury :)
      • fuzja.jadrowa Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 16:16
        Mnie z kolei nicki w internecie nie sa w stanie wyprowadzic z rownowagi.

        W ogole ludzie, ktorzy sa mi mniej lub bardziej obojetni, nie maja podczas dyskusji tej "wladzy", jaka moze miec nade mna bliska osoba. ;)

        > Ostatnio odwiedzałam wujka,
        > który na stare lata skręcił mocno na prawo i dałam się wpuścić w gadkę o femin
        > istkach. No i mało wujka z balkonu nie wypchnęłam :)

        :)
        Tez mam smiesznego wujka. Zazwyczaj puszczam jego madrosci mimo uszu. Chyba, ze trafi na moj gorszy dzien i powtorzy jakas niedorzecznosc zbyt wiele razy. Wtedy on sam jest zdziwiony, ze ktokolwiek osmielil mu sie przeciwstawic.
    • stephanie.plum Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 18:26
      kiedyś rozstaliśmy się na 2 tygodnie po szalonej pyskówce,
      w którą przerodziła się dyskusja nad pewną abstrakcyjną, filozoficzną kwestią...

      teraz jest spokojniej, gdy jedna osoba (ja) się nakręca na jakąś dysputę, druga osoba (on) mówi, że nie chce tego słuchać. no więc, co mam robić, argumenty chowam do kieszeni.

      a moi rodzice nigdy nie kłócą się o kasę ani nic takiego, ale potrafią skoczyć sobie do gardeł, gdy zaczną o polityce...
      :~D
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 18:45
        stephanie.plum napisała:

        > kiedyś rozstaliśmy się na 2 tygodnie po szalonej pyskówce,

        a sprawiasz wrażenie takiej łagodnej i poukładanej osoby, kto by pomyślał ;)

        • stephanie.plum Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 18:56
          właśnie policzyłam, że to było 14 lat temu :~)

          zresztą, wciąż jestem furiatką,
          ale na piśmie to mniej widać, niż w życiu.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 19:11
            14 lat temu to ja prawo jazdy robiłem i po zdaniu egzaminu mogłem dziewczęta na wycieczki zabierać pożyczonym od rodziców daewoo tico :D




            • stephanie.plum Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 19:17
              toś pan wcześnie zaczynał
              :~)
    • tymon99 Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 18:55
      różnimy się poglądami, na różne sprawy, niekiedy dość radykalnie, ale nie chowamy sobie wzajem dowodów osobistych, gdy zbliżają się wybory powszechne :)
    • mila2712 Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 20:54
      fuzja.jadrowa napisała:
      > W skrocie - jacy jestescie w dyskusjach? :)
      To zależy.
      Bywa, że jestem spokojna, cierpliwa a bywa i tak, że mnie po prostu krew zalewa.
    • ursyda Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 21:14
      Jestem w tym beznadziejna.
      • ciastko_z_kota Re: Prywatne dyskusje 01.10.13, 22:29
        ej no, nie wierzę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka