lanou
02.11.13, 05:00
Jak w tytule.
Dlaczego podczas odchudzania ludzie głupieją? Zamiast posłuchać rad doświadczonych ludzi, albo trenerów i dietetyków, albo po prostu tym, którym udaje się trzymać swoje ciało w ryzach, wolą posłuchać pomalowanej cizi z telewizji reklamującej produkt, po którym "koleżanki z pracy będą ci zazdrościć"? Dlaczego wolą posłuchać bajek o szybkim efekcie za 100 zł, będąc otoczonymi informacji o tym, jak bardzo to jest szkodliwe? Zauważam to szczególnie u kobiet, jakoś nie spotkałem jeszcze na siłce kolegi, który wolałby stosować nieskuteczne drastyczne diety albo faszerować się proszkami. Zauważam to po kobietach, wolą katować się przez tydzień dietami w stylu 1000 kalorii i prochami wątpliwej jakości i jeszcze bardziej wątpliwego pochodzenia, zamiast dokonać odpowiednich obliczeń i zacząć normalnie jeść?
Mam przykład osoby z domu, która od lat katuje się dietami "kopenhaskimi", wcina reklamowane proszki, jest wiecznie na diecie (poza porą wieczorną kiedy swoje miejsce znajdują ciastka i czipsy), to wszystko oczywiście działa do momentu, kiedy trzeba odstawić (wówczas jojo i powrót na proszki). Powiedzcie dlaczego?!