po-trafie
11.11.13, 12:03
Pisala o tym pitaziuta, pisal ktos jeszcze. W otoczeniu tez widze niejedna pare, gdzie facet nagminnie przynosi kobiecie przegryzki: a to chipsy, a to czekolade, a to batona, a to ulubione lody.
Po czym dziewczeta puchna.
Spytalam kiedys chlopaka z zaprzyjazionej pary, czemu do diaska przywozi kobiecie swego zycia garsc batonow po pracy, na co on: "bo chce jej sprawic przyjemnosc".
Swojego dosc szybko udalo mi sie przekonac do kupowania herbat i kwiatow w porywach 'i kupilbym cos milego dla mojego dziewczecia', bo ilosc podsuwanych przegryzek doprowadzala mnie do rozpaczy.
Czy wasi mezczyzni was dokarmiaja? Czy jestescie z tego zadowolone?