Dodaj do ulubionych

Czy ona bawi sie mna?

15.11.13, 20:31
Poznalem dziewczyne, z urody bardzo ladna i ubierajaca sie dosc sexy.
Nigdy nie przypuszczalem, ze bede mial taka kolezanke.
Miedzy nami zaczyna jednak byc cos wiecej, a moze to tylko u mnie?
Dotychczas myslalem, ze dziewczyny ladne i wyzywajaco sie ubierajace sa glupie.
Ta jest dosc inteligentna i bardzo zyciowa i pracowita. Rodzice odradzaja mi znajomosc
z nia na zasadzie "mojej dziewczyny" bo mowia, ze takie to na forse leca.
Nie wydaje mi sie zeby ona leciala na moja forse. Owszem, chce jej dawac forse i placic
za nia bo ja bardzo lubie. Ona nie odmawia, bo kiedy pierwszy raz odmowila to jej
powiedzialem zeby mi pozwolila to robic bo ja mam forse i jak nie z nia to i tak gdzies
ja strace.
Niedawno spotkalem faceta w kubie ktory mi mowil, ze zna takiego jednego kolege ktory
z nia chodzil i ona go wykorzystywala. No i ze ona taka jest, ze sie facetow z forsa czepia
a potem ich olewa. Ja nie wiem czy sie w niej zakochalem, ale bardzo smutno mi sie robi
kiedy pomysle ze jej nie bede widywal. Nie chce z nia zrywac.
Chocby to byla prawda to jak ona zobaczy ze ja kocham to moze sie zmieni?
Ten facet mnie ostrzegal, ze ona jest nieobliczalana i ze potrafi udawac zakochana, glupia
romantyczke. Nie wiem co robic.
Obserwuj wątek
    • maly.jasio dobrze trafiles... 15.11.13, 20:37
      marek.kawecki napisał:
      Nie wiem co robic.

      dobrze trafiles...
      tu dostaniesz odpowiedz od 0 ° - do 180 °.
    • babciajadzienka Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 20:41
      Dzien dobry
      Forum bardzo sie zmienilo od czasu kiedy zaczelam je czytac. Jest takie... spokojniejsze :). ALe to bardzo dobrze. Prawda?
      • six_a Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 20:44
        to bardzo źle.
        • tymon99 Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:04
          let's face it: forum już nie ma.
          • six_a Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:11
            idę pić
            do kota
            • mariuszg2 Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:18
              tylko nie wychodź z domu
              jeszcze się kocisku coś stanie...

              mama ostrzegała....pamiętasz?
              • six_a Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:21
                nieno, do kota zamiast do lustra
                bo lustra wytłukłam
                • mariuszg2 Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:27
                  powiesze tego Twojego kota i skórkę se wypraiwe i wycieraczke zrobie z niego ....bestia jedna wkurzająca...nie cierpię kotów
                  • six_a Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:29
                    one są dwa, tak że se uważaj.
                    • mariuszg2 Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:31
                      mam kilka drzwi....jak masz więcej to od razu pisz...poczeba mi dużo dywaników
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:06
          Jak się ciągle z wami kłóciłem było lepiej? :)
          • wiarusik Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:09
            oczywiście. nasza grupa potrzebuje czarnej owcy by się lepiej zintegrować. powiedz coś szowinistycznego czym prędzej.
            • six_a Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:20
              >powiedz coś szowinistycznego czym prędzej.

              tylko powoli niech mówi.
              i wyraźnie.
      • mariuszg2 Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:00
        Dobry wjeczór

        Szanowna Pani Babciu! Jakkolwiek werwa Twoja mać, że się tak wyraże to vitay po latach w progach skromnych ale zacnych...forum jak to forum - osteoporaza była jest i będzie...a że bardziej skrzypi i chrupie to nie Twoja wina.... nikt i tak nie wiedzi zmarszczek i zrytej buzi ważne że słuch nie szwankuje..... oczy....czarne....oczy....hej....mgłą zaszły....aaaa nic ze szklanką rozmawiam.....siorb
    • wiarusik Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 20:56
      hej przystojniaku ;)
      to szlucha jest. pobawi się i rzuci.
      lepiej inwestuj we mnie-mów mi dolores $_$
    • gyubal_wahazar Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:02
      > Chocby to byla prawda to jak ona zobaczy ze ja kocham to moze sie zmieni?

      Koheljo nam się rodzi, hosanna !
      • sl.13 Re: Czy ona bawi sie mna? 16.11.13, 16:25
        :D
    • alpepe Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:29
      Cześć, mam na imię Pawełek i też jestem taki trochę nie tego.
      • gyubal_wahazar Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:32
        Ale masz jeszcze ten kwadrat w centrum za 6 stów ?
        • mariuszg2 Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:35
          za 550....bo ze sprzątaniem...(hahahaha)
          • mariuszg2 Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:36
            aaaaa to było Środmieście nie centrum.... centrum jest gdzieś koło Kutna
            • alpepe Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:38
              Poznałam kiedyś ratownika z Kutna, nad morzem. O mało nie doszło do trójkąta, bo się podobał i mnie i koleżance. Ale my grzeczne dziewczynki byłyśmy, więc skończyło się na ślinieniu się.
              Ochrzciłyśmy go Mitch.
              Chłe, chłe.
              • gyubal_wahazar Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:43
                Dobra, grubo już po dobranocce, nawijaj jak było ;)
              • mariuszg2 Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:44
                przejeżdżałem przez Kutno...niedawno.... nic się nie zmieniło .... czad jest.....
                sorki...mała korekta....to nie chodzi o Kutno tylko Piątek

                pl.wikipedia.org/wiki/Pi%C4%85tek_(wojew%C3%B3dztwo_%C5%82%C3%B3dzkie)
                PS
                Kto Ci wtedy kazał?
                • alpepe Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:53
                  co kazał?
                  • mariuszg2 Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 22:01
                    nie wkurzaj mnie....dobrze wiesz o co chodzi i jak mnie wtedy wkurzyłaś.....kto wtedy Ci kazał.....nick, cokolwiek.... będziesz miała spokój...co więcej będziesz moim przyjacielem....Siara szanuje i docenia....ojciec (Siciliano) mi ciągle mówił..."nella famiglia troverà il nemico, ma troverete una famiglia in una straniera"
                    więc gadaj mi tu zaraz .... a krwi swojej upuszczę do kielicha z czerwonym winem i wypiję z Tobą na znak wiecznej przyjaźni....nick... proszę.....capisco?
        • alpepe Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:37
          no ba! i leczę komórkami macierzystymi, napisałem do sądu i szpitala.
      • mariuszg2 Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:32
        i kłaniaj się ode mnie ojcu swoich dzieci Pawełku....a jakie masz nadzienie? toffi czy advocat?
      • six_a Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 21:35
        :D
    • mila2712 Re: Czy ona bawi sie mna? 15.11.13, 22:23
      Oczywiście....
      Myśl głową bo zostaniesz odpadem.
    • rach.ell Re: Czy ona bawi sie mna? 16.11.13, 09:06
      ale dlaczego od razu udaje? moze ona taki charakter ma, cokolwiek zmienny, moze ona tez chcialaby poznac faceta, ktory nawet jesli ma kase to potrafi imponowac czym innym? sam wspomniales ze od poczatku znajomosci rzucasz jej pieniadze pod nogi, moze ona cie lubi, jest zakochana i czeka jeszcze az okazesz inne wlasciwosci niz sklonnosc do wydawania kasy? a jak okaze sie ze faktycznie poza grubym prtfelem nic innego w tobie nie ma to cie rzuci, a ty sam chcialbys byc z dziewczyna ktora tylko o kasie mysli? a sam jestes facetem, ktory tez o niczym innym nie mysli.
      • marek.kawecki Re: Czy ona bawi sie mna? 16.11.13, 15:42
        rach.ell napisała:

        > ale dlaczego od razu udaje? moze ona taki charakter ma, cokolwiek zmienny, moze
        > ona tez chcialaby poznac faceta, ktory nawet jesli ma kase to potrafi imponowa
        > c czym innym? sam wspomniales ze od poczatku znajomosci rzucasz jej pieniadze p
        > od nogi, moze ona cie lubi, jest zakochana i czeka jeszcze az okazesz inne wlas
        > ciwosci niz sklonnosc do wydawania kasy?

        Ja wydaje kase zawsze i na kazdego, kto wydaje mi sie ze jej potrzebuje. Dotychczas nie
        wydawalem na dziewczyny bo nie mialem zadnej w zasadzie co by mi spasowala.
        Wydatki na nia nie uwazam za wydatki, bo ja od niej nic nie chce, no moze tylko tyle
        zeby sie ze mna spotykala.
        Wiem, ze jej imponuje troche moim poczuciem humoru i takim olewajacym stosunkiem do
        zycia. To co o niej uslyszalem moze byc prawda, ale mnie na tym nie zalezy, jezeli tylko
        w moim przypadku jej postepowanie jest inne. Nie wymagam od dziewczyny mojej czy tez
        przyszlej zony abym byl jej pierwszym w zyciu ani zadnych innych glupot.
        Lubie wolnosc i czas nie moze jej ograniczac. Jezeli zyla dawniej, kiedy mnie nie znala inaczej,
        to jej sprawa. Moze rzeczywiscie sie na kims zawiodla i bardzo to przezyla, tak ze potem
        postanowila dac facetom w kosc. A ze jest ladna, no to jej to wychodzilo.
        Nie chce o tym z nia rozmawiac, nie tylko dlatego, ze boje sie ja stracic,ale po prostu uwazam,
        ze przyklejanie komus karteczki z zyciorysem do czola to obrzydliwa rzecz, bo egoistyczna.
        Mam problem, bo chcialbym bysmy chodzili ze soba, ale zeby to opieralo sie na normalnej relacji
        z jej strony. Chyba musze sie uzbroic w cierpliwosc, ale z uczuciem to nigdy nie wiadomo.
        • gyubal_wahazar Re: Czy ona bawi sie mna? 16.11.13, 16:07
          > Moze rzeczywiscie sie na kims zawiodla i bardzo to przezyla, tak ze potem postanowila dac facetom w kosc

          'Na głowie kwietny ma wiaaaanek, w ręku zielony badyyyleeek ...'
          W brydżu to się zwie 'dorabianie teorii do rozdania', ale może ładniej brzmi 'racjonalizowanie'
          • rach.ell Re: Czy ona bawi sie mna? 17.11.13, 19:05
            gyubal_wahazar napisał:

            > > Moze rzeczywiscie sie na kims zawiodla i bardzo to przezyla, tak ze potem
            > postanowila dac facetom w kosc
            >
            > 'Na głowie kwietny ma wiaaaanek, w ręku zielony badyyyleeek ...'
            > W brydżu to się zwie 'dorabianie teorii do rozdania', ale może ładniej brzmi 'r
            > acjonalizowanie'

            on jakies pierdoly opowiada; najpierw skarzy sie, ze dziewczyna chce go tylko z kasy wyczyscic potem, ze sie msci na plci meskiej, zarzuca jej ze nie wie czego chce i zmienna jest a sam tez nie wie o co mu chodzi bo jak pisze, ze nic nie chce to czego mu jeszcze zalezy? jakies mdlawe uczucie pod koldra sie objawilo..a chociaz juz pelnoletni?
            • marek.kawecki Re: Czy ona bawi sie mna? 17.11.13, 20:52
              rach.ell napisała:

              > jakies mdlawe uczucie pod koldra sie objawi
              > lo..a chociaz juz pelnoletni?

              Ej, pelnoletnia, mdli to mnie jak czytam te wszystkie posciki.
              Myslalem ze chociaz Ty cos doradzisz, ale widze, ze Ci dzis w noscy nie poszlo :(
              • piotr_57 Re: Czy ona bawi sie mna? 17.11.13, 22:03
                marek.kawecki napisał:

                mdli to mnie jak czytam te wszystkie posciki.

                Grzecznością to Ty synek nie grzeszysz.
                • marek.kawecki Re: Czy ona bawi sie mna? 17.11.13, 22:52
                  piotr_57 napisał:

                  > Grzecznością to Ty synek nie grzeszysz.

                  Hej Piotr! .... straszny z Ciebie lotr.

                  www.youtube.com/watch?v=_3M27WW0uYg
        • maitresse.d.un.francais Re: Czy ona bawi sie mna? 17.11.13, 19:26

          >
          > wydawalem na dziewczyny bo nie mialem zadnej w zasadzie co by mi spasowala.

          sjp.pwn.pl/slownik/2522686/spasowa%C4%87_I
          • gyubal_wahazar Re: Czy ona bawi sie mna? 17.11.13, 19:52
            phrasal nazi ;)
        • kyrob Re: Czy ona bawi sie mna? 18.11.13, 08:19
          masz kasę, stać cię to się baw chłopie a nie pytaj forum. Z czasem poznasz jaka jest i czy warto wiązać z nia jakieś nadzieje. Ryzykujesz "tylko" złamane serce ale to ryzyko warte swojej ceny
          • rybka.11 Re: Czy ona bawi sie mna? 18.11.13, 09:17
            kyrob napisał:

            Ryzykujesz "tylko" złamane serc
            > e ale to ryzyko warte swojej ceny
            _______________________________
            Złamane serce i ...mnóstwo kasy :P
            Możesz zainwestować w bardziej opłacalny biznes niż kobieta :P
            • piotr_57 Re: Czy ona bawi sie mna? 18.11.13, 12:26
              rybka.11 napisała:

              > Możesz zainwestować w bardziej opłacalny biznes niż kobieta :P
              >
              > Dla mężczyzny nie ma lepszej inwestycji niż kobieta!
              • rybka.11 Re: Czy ona bawi sie mna? 19.11.13, 09:42
                piotr_57 napisał:

                > rybka.11 napisała:
                >
                > > Możesz zainwestować w bardziej opłacalny biznes niż kobieta :P
                > >
                > > Dla mężczyzny nie ma lepszej inwestycji niż kobieta!
                _______________________________
                Inwestycja?;) Ale jaka... nieprzewidywalna :P
                • piotr_57 Re: Czy ona bawi sie mna? 19.11.13, 10:33
                  rybka.11 napisała:

                  > Inwestycja?;) Ale jaka... nieprzewidywalna :P

                  Uważam inaczej. Oczywiście każda inwestycja obarczona jest ryzykiem, ale jeżeli jesteś dobrze, merytorycznie przygotowana do dokonania wyboru przedmiotu inwestycji, oraz masz wyczucie "tajmingu", to znacząco możesz ograniczyć możliwość popełnienia błędu.
                  > Ja mówię oczywiście o szukaniu kobiety "na dłuższy związek", jako żony, matki moich dzieci.
                  >

                  • rybka.11 Re: Czy ona bawi sie mna? 19.11.13, 11:44
                    piotr_57 napisał:

                    > rybka.11 napisała:
                    >
                    > > Inwestycja?;) Ale jaka... nieprzewidywalna :P
                    >
                    > Uważam inaczej. Oczywiście każda inwestycja obarczona jest ryzykiem, ale jeżeli
                    > jesteś dobrze, merytorycznie przygotowana do dokonania wyboru przedmiotu inwes
                    > tycji, oraz masz wyczucie "tajmingu", to znacząco możesz ograniczyć możliwość p
                    > opełnienia błędu.
                    > > Ja mówię oczywiście o szukaniu kobiety "na dłuższy związek", jako żony
                    > , matki moich dzieci.
                    > >

                    _____________________
                    Tylko że taki wybór jest bardzo trudny, a niektórzy (zarówno kobiety jak i mężczyźni) mają - że tak powiem ;) - bardzo rozchwiany system wartości i nie są w stanie dokonać takiego wyboru na całe życie...
                    BTW - ogólnie uważam, że taki "wybór na całe życie", chociaż spotykany powszechnie w naturze... w naturze człowieka nie leży. Po pewnym czasie ludzie w długoletnich związkach są z przyzwyczajenia, tylko i wyłącznie, a czasem więcej dzieli niż łączy...
                    • piotr_57 Re: Czy ona bawi sie mna? 19.11.13, 13:58
                      rybka.11 napisała:

                      > ____________
                      > Tylko że taki wybór jest bardzo trudny,

                      Nie. Tylko nie trzeba go sobie samemu utrudniać wstawiając w równanie zbyt wiele niewiadomych. Najpierw trzeba określić priorytety (dobra matka, wierna zona, świetna kochanka, piękna kobieta, wspaniały rozmówca, równoprawny partner etc). Następnie, pamiętając o tym, że coś co nadaje się do wszystkiego nadaje się do niczego, należy dokonać wyboru, idąc na jak najmniejszy kompromis z ideałem. To wszystko!

                      a niektórzy (zarówno kobiety jak i mężc
                      > zyźni) mają - że tak powiem ;) - bardzo rozchwiany system wartości

                      O! I to jest sedno problemu!! Ludzie bez utrwalonego (w dzieciństwie!) prawidłowego systemu wartości, nie są w stanie dokonywać racjonalnych wyborów!

                      i nie są w s
                      > tanie dokonać takiego wyboru na całe życie...

                      Dokładnie tak!

                      > BTW - ogólnie uważam, że taki "wybór na całe życie", chociaż spotykany powszech
                      > nie w naturze... w naturze człowieka nie leży. Po pewnym czasie ludzie w długol
                      > etnich związkach są z przyzwyczajenia

                      Dokładnie tak!! Ale nie tylko. Jest jeszcze przywiązanie i... wdzięczność! Za dzieci, za ich wychowanie, za razem spędzone trudne chwile, za samo to, że ktoś jest!

                      tylko i wyłącznie, a czasem więcej dziel
                      > i niż łączy...

                      Tak niestety też bywa.
                      >
                      >
                      • raptor.1 Re: Czy ona bawi sie mna? 19.11.13, 18:10
                        piotr_57 napisał:

                        > rybka.11 napisała:
                        >
                        > > ____________
                        > > Tylko że taki wybór jest bardzo trudny,
                        >
                        > Nie. Tylko nie trzeba go sobie samemu utrudniać wstawiając w równanie zbyt wiele
                        > niewiadomych. Najpierw trzeba określić priorytety (dobra matka, wierna zona,
                        > świetna kochanka, piękna kobieta, wspaniały rozmówca, równoprawny partner etc).
                        > Następnie, pamiętając o tym, że coś co nadaje się do wszystkiego nadaje się do
                        > niczego, należy dokonać wyboru, idąc na jak najmniejszy kompromis z ideałem.
                        > To wszystko!

                        Widze, ze z Ciebie filozof. Zapomniales jednak o jednej, dosc oczywistej rzeczy.
                        Czlowiek nie postepuje racjonalnie w zyciu bo nie jest maszyna.
                        Tak zwane zwiazki trwale, to te, kiedy zmiana przychodzi za pozno, aby mozna bylo
                        ja realizowac. Przyzwyczajenie nazywane jest miloscia, miloscia za to jak mowisz
                        ze ta osoba po prostu jest. Jest, i jest potrzebna do roznych naszych egoistycznych
                        celow. A kiedy jest juz za pozno, pozostaje tylko znoszenie swej obecnosci, bo brak sil na
                        zdrade. Nie przecze, ze sa zwiazki szczesliwe, ale ich szczescie nie wynika z logiki ich
                        postepowania ale z ich kondycji psychicznej, ktora ksztaltuje wlasnosc swiadomosci zwana
                        emaptia. Ten, co nie lubi ludzi w ogole, sa mu obojetni, nigdy nie bedzie mogl stworzyc
                        zwiazku szczesliwego. Nie mozna kochac tylko jednego czlowieka a wobec obcych byc
                        obojetnym.
    • kseniainc Re: Czy ona bawi sie mna? 16.11.13, 10:49
      zaraz,zaraz-do ołtarza ją zamierzasz zaciągać?Spotykaj sie-kto bogatemu zabroni???
    • piotr_57 Re: Czy ona bawi sie mna? 16.11.13, 16:52
      marek.kawecki napisał:

      Nie wiem co robic.

      Obserwuj i myśl!
      Z "przyjacielskim " donosicielem zerwij znajomość!
      On nie tyle obraża tę dziewczynę, co Ciebie.
      Ma się za mądrzejszego, a Cibie za idiotę, który sam nie potrafi ocenić kobiety.
      A generalnie powiem Ci tak : lepiej spędzić jeden dzień, na rozmowach z kobietą, która Cię pasjonuje, niż sypiać ze stoma, które nie mają do zaoferowania nic oprócz doopy.
    • rybka.11 Re: Czy ona bawi sie mna? 18.11.13, 09:15
      marek.kawecki napisał:


      > Chocby to byla prawda to jak ona zobaczy ze ja kocham to moze sie zmieni?
      _______________________
      Ogólnie twój cały tekst mnie "rozłożył" - ale to zdanie jest "the best" :P
      • raptor.1 Re: Czy ona bawi sie mna? 18.11.13, 17:17
        Sex is the most natural and beautiful thing, what the money can buy.
    • c.yraneczka Re: Czy ona bawi sie mna? 19.11.13, 00:03
      Ale przecież to da się wyczuć czy ktoś kocha na prawdę, czy ściemnia. Nie patrz na piękne słówka i inne deklaracje, tylko na szczegóły, bo w nich wychodzi wszystko.

      Strasznie podejrzliwy jesteś poza tym... chyba się już na jakąś podróbę, falsyfikat naciąłeś i stąd ta nieufność. ;) Cóż mało takich, które naściemniają o swej wielkiej "miełości" a po dwóch tygodniach "cieszą michę" przy nowym narzeczonym? ;) Taka specyfika płytkich ludzi i dusz... nic ich naprawdę nie dotknie, nie zrani, nie rzuci o glebę.

      Życzę ci, aby ta twoja jednak okazała się głębszą i szczerszą naturą. :)
    • ursyda Re: Czy ona bawi sie mna? 19.11.13, 11:59
      Odpowiedzi nie znam ale podoba mi się tytuł wątku, taki chwytliwy - nadaje się na tytuł piosenki discopolo:
      "czy ona bawi się mną?"
      "a ona tańczy dla mnie"
      i tak dalej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka