Dodaj do ulubionych

i co dalej?

20.11.13, 21:54
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Mam problem, z którym jest mi ciężko samej się zmierzyć. Mam nadzieję, że ktoś może był w podobnej sytuacji i podzieli się swoimi przemyśleniami.
Jestem w związku dwuletnim z mężczyzną, który chce ze mną mieszkać, ewentualnie mieć dziecko. O ślubie, jakichkolwiek zobowiązaniach nie ma mowy. Nie chce urodzić dziecka czy mieszkać z mężczyzna, który nie angażuje się w związek. Aczkolwiek on nie widzi żadnego powiązania. Podobno ludzie, którzy się kochają nie potrzebują papierka. Co o tym myślicie? Jak z nim rozmawiać?
Obserwuj wątek
    • okruchlodu Re: i co dalej? 20.11.13, 22:37
      Ludzie, którzy twierdzą, że ślub jest nie ważny, kłamią. Gdyby faktycznie nie był ważny nie protestowaliby tak stanowczo:-) Bardzo mądry artykuł na ten temat popełniła kiedyś Milska, koniecznie go przeczytaj...

      meganuska.bloog.pl/id,1028102,title,slub-czy-bez,index.html?smoybbtticaid=611b37
      Jeszcze odpowiedz na kilka pytań, może coś doradzimy:-)
      Ile macie lat? Jak z Waszymi zarobkami, kto zarabia więcej, macie wspólne konto, jakie m podejście do pieniędzy? Chce mieć dziecko teraz czy za x lat?
      • bezimienna2013 Re: i co dalej? 21.11.13, 15:57
        okruchlodu napisała:

        > Ludzie, którzy twierdzą, że ślub jest nie ważny, kłamią. Gdyby faktycznie nie b
        > ył ważny nie protestowaliby tak stanowczo:-) Bardzo mądry artykuł na ten temat
        > popełniła kiedyś Milska, koniecznie go przeczytaj...
        >
        > meganuska.bloog.pl/id,1028102,title,slub-czy-bez,index.html?smoybbtticaid=611b37
        > Jeszcze odpowiedz na kilka pytań, może coś doradzimy:-)
        > Ile macie lat? Jak z Waszymi zarobkami, kto zarabia więcej, macie wspólne konto
        > , jakie m podejście do pieniędzy? Chce mieć dziecko teraz czy za x lat?

        Jeżeli chodzi o wiek, ja- 23, on - 37. On zarabia więcej, oboje chcemy dziecka. Podejście jest raczej luźne - niczego nam nie brakuje. Wspólnego konta nie mamy. On jest po rozwodzie.
        • okruchlodu Re: i co dalej? 22.11.13, 00:24
          W takim razie jesteś jeszcze młoda. Masz czas i na danie szansy temu związkowi i na ewentualne szukanie nowego partnera i na rodzenie dzieci.

          Tak pytam o pieniądze, bo często mężczyźni lepiej zarabiający boją się, że w przypadku rozwodu będą musieli się z biedniejszą żoną dzielić pieniędzmi. Tacy panowie unikają też dzielenia konta z partnerką. Lubią mieć na kobietę takiego haka. Piszesz, że z pieniędzmi "na luzie" czyli? Jak sprawa będzie wyglądała w przypadku rozstania? Mam tu na myśli oczywiście sytuacje w której pojawią się dzieci. Jak wyglądało rozstanie z eks? "Na luzie"?

          Nie dziwie się też, że pan chce dzieci. Ma 37 lat. Jeśli do tej pory nie doczekał się dzieci lub nie brał czynnego udziału w ich wychowaniu, to teraz ta potrzeba się w nim budzi, szkoda by było, gdyby potraktował Cię przy tym przedmiotowo.

          Myślę, że pan troszkę Cię nie docenia a może tak tylko udaje, żeby pokazać jaki to z niego niezależny macho. Zamiast zachodzić w ciążę, lepiej spróbować naprawić te niedociągnięcia. Ja wiem, że hormony szaleją ale musisz zachodzić w tą ciąże teraz? Jesteś w stanie pogodzić się z możliwością rozstania?

          Moje rady:
          1. Powiedzieć panu o wątpliwościach (dziecko bez ślubu) i odłożyć tą decyzje na czas nie określony z naciskiem, że teraz na pewno nie.
          2. Nie wspominać już nigdy o ślubie. Wcale, zero aluzji. Bądź dumna.
          3. Skupić się na sobie, swoim rozwoju, pasjach, dbać o atrakcyjność.
          4. Wychodzić z domu, otaczać się mężczyznami, dawać powody do zazdrości.

          Konkurencja i duma działają lepiej niż poważne rozmowy. Jeśli nawet się nie uda przekonać tego pana to duża szansa, że poznasz kogoś innego. Kolejny plus to nabierzesz pewności siebie a to zaprocentuje w kontaktach z innymi mężczyznami w przyszłości.
          • bezimienna2013 Re: i co dalej? 23.11.13, 00:12
            Jesteś bardzo mądrą kobietą -> okruchy lodu. Dziękuję Ci za rady:*
    • zuzi.1 Re: i co dalej? 20.11.13, 22:40
      Podziękuj mu uprzejmie za współpracę i szukaj takiego, który kieruje się podobnymi do Ciebie zapatrywaniami na związek, małżeństwo, dzieci, obowiązki itp. Nie zmienisz drugiego człowieka na siłę, a gdy go jednak zmusisz do tego małżeństwa, to po cichu może miec do Ciebie kiedyś pretensje i to się odbije z czasem na Waszej relacji. Wyjasnij mu co czujesz i rozstańcie się dla dobra Was obojga.
      • okruchlodu Re: i co dalej? 20.11.13, 22:54
        Warto uświadomić sobie, że podejście do ślubu nie wynika z "zapatrywań na związek" tylko z "zapatrywań NA TEN związek".
        • zuzi.1 Re: i co dalej? 20.11.13, 23:17
          Byc może, dlatego lepiej się rozstac. Niech oboje mają szansę trafic na własciwą dla siebie osobę...Nic na siłę...
        • bezimienna2013 Re: i co dalej? 21.11.13, 15:59
          okruchlodu napisała:

          > Warto uświadomić sobie, że podejście do ślubu nie wynika z "zapatrywań na związ
          > ek" tylko z "zapatrywań NA TEN związek".

          Mogłabyś wyjaśnić co dokładnie masz na myśli?
          • nie_alicja Re: i co dalej? 21.11.13, 18:42
            trudne do zgadnięcia to nie jest - pan nie chce ślubu z Tobą, co wcale nie znaczy, że nie chciałby z kimś innym. teraz się asekuruje, być może w innej relacji nie miałby takich obiekcji.
          • okruchlodu Re: i co dalej? 21.11.13, 22:58
            Przeczytałaś ten artykuł do którego link wkleiłam Ci wyżej?
            • bezimienna2013 Re: i co dalej? 22.11.13, 19:57
              Tak, dziękuje. Jest bardzo przydatny ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka