Dodaj do ulubionych

w cieniu faceta

27.12.13, 01:46
czy macie tak czasem że czujecie się tak jakbyście były w cieniu swoich facetów? Wśród jego/moich znajomych on staje się duszą towarzystwa a ja myślę ze mogłoby mnie nie być, jego lubią wszyscy, rzeczywiście jest naprawde w porządku, ale ja zawsze schodze na drugi plan i on zachowuje się wtedy inaczej w stosunku do mnie niż gdy jesteśmy sami, bardziej szorstko i wydaje mi sie że nie chce pokazać innym że jesteśmy w jakimś przesłodzonym związku (nasz jest raczej przeciwienstwem). Nasza relacja zmienia się gdy tylko przychodzimy na jakąś impreze/spotkanie. Przesadzam?
Obserwuj wątek
    • senseiek cierpienia czlowieka bez osobowosci? 27.12.13, 02:04
      cierpienia czlowieka bez osobowosci?
      • shmu Re: cierpienia czlowieka bez osobowosci? 28.12.13, 00:46
        Kazdy ma jakas osobowosc. Niektorzy tylko sa ekstrawertyczni a niektorzy introwertyczni. W dodatku to niczyja wina, ze jest nudniejszy dla jednych (a bardziej interesujacy dla drugich). Przypadkowo kiedys uslyszalam taka opinie o sobie samej i mi bylo przykro. Wyglosila ja osoba o silnej osobowosci, glosie i jak widac dosc wyrachowana, bo siedzialysmy przy tym samym stole. Fajna byla.
        • kochanic.a.francuza Re: cierpienia czlowieka bez osobowosci? 30.12.13, 07:11
          W dodatku niektorzy introwertyczni ludzie tylko tak z pozoru wygladaja, bo nie chca epatowac swoja silna osobowoscia. Np. zona, ktora chce dac mezowi pokazac sie w towarzystwie. Ladna kobieta, ktora znieanwidza jak jeszce do tego wyrozni sie osobowoscia, pan, ktory opowie ci ze znawstwem wszystko o koniach, historii Palestyny albo architekturze mauretanskiej, ale przecietny gwar przecietnej imprezy nudzi go i tylko sie grzecznosciowo dopasowywuje do reszty bo zonie zalezy na bywaniu w towarzystwie.
          Dlatego twierdze, je glupota jest wartosciowanie osobowosci, a wydawanie wyrokow typu:Ona nudna, czy on nudziarz jest domena burakow. I tyle.
    • gyubal_wahazar Re: w cieniu faceta 27.12.13, 14:31
      Jak znam życie, siedzisz cicho w kącie cały wieczór, a potem się dziwisz, że nie jesteś duszą towarzystwa. Jak brak ci wiary w siebie, by wygłaszać w większym towarzystwie własne opinie, to zawsze możesz błysnąć paroma fajnymi dowcipami. Jak nie pamiętasz, to dzień przed imprezą polataj po jakichś kwejkach, spisz parę najlepszych i wykuj je na blache

      Każdy lubi się śmiać, więc chętnie ich wysłucha, a wesołe reakcje słuchaczy podbudują twoją samoocenę i zaczniesz częściej się udzielać. Jakbyś miała kłopot, by z wystartować 1-szym, to 2 głębsze i do boju. Tylko lachę kładź na te typowo damskie rozterki, 'a czy się nie wygłupie ?'

      Jeśli towarzystwo ma choć trochę oleju, doceni nawet spalony dowcip, a jak nie ma, to dlaczego miałoby ci na ich opinii zależeć ?
      • mm969696 Re: w cieniu faceta 27.12.13, 18:33
        niema nic gorszego niz opowiadanie kawałów na imprezie.
        • gyubal_wahazar Re: w cieniu faceta 27.12.13, 18:48
          Lepiej walnąć ze 3 zdrowaśki i dorzucić 'kiedy ranne'
      • kochanic.a.francuza Re: w cieniu faceta 30.12.13, 07:21
        "Jak nie pamiętasz, to dzień przed imprezą polataj po jakichś kwejkach, spisz parę najlepszych i wykuj je na blache "
        Nie wiem dlaczego ale zwsze czuje, ze ktos specjalnie sie do imprezy przygotowal kujac jakies bon moty czy recytujac znalezione w necie dowcipy. Zablysnie na sekunde i dalej nic. Juz lepiej pozostac soba: cichym i niewadzacym. Takich tez sie lubi.
        Jajgorsze sa te osobniki, ktore staraja sie byc gwiazdami wieczoru denerwujac wszystkich na okolo swa glupota, a otoczenie z grzecznosci toleruje, bo widac, ze gwiazda ma jakies klopoty sama z soba i "gwiazdorowniaem" stara sie je zeleczyc.
    • gocha033 ja bym sie tam cieszyla... 27.12.13, 16:06
      jezeli ktos robiacy wrazenie na innych zadaje sie z szara myszka, to znaczy ze dla niego
      ta myszka ma "to cos".

      a jakie licho Cie obchodzi, ze nie robisz na innych wrazenia ?
      wazne, ze robisz je na nim.
    • qw994 Re: w cieniu faceta 27.12.13, 16:18
      Moim zdaniem to zupełnie normalne, że pary zachowują się inaczej, gdy są w towarzystwie, a inaczej, niż są same. Przecież to zupełnie inny poziom intymności. Poza tym każdy ma w jakimś tam stopniu twarz publiczną i twarz prywatną. Gdy jesteście sami, poświęcacie uwagę tylko sobie, przy innych ludziach uwaga jest podzielona i rozproszona. Nierealne jest moim zdaniem oczekiwanie, że w towarzystwie będzie tak samo, jak wówczas, gdy jesteście sami.
      Co do duszy towarzystwa, to niektórzy są stworzeni do takiej roli, a inni nie, i to też jest zupełnie w porządku.
    • miau.weglowy Re: w cieniu faceta 27.12.13, 16:23
      za malo danych, co znaczy bardziej szorstko.
      • lajulia Re: w cieniu faceta 27.12.13, 18:27
        bardziej szorstko hmm np razi mnie gdy jego koleżanka, może troche podchmielona dotknie go niby przypadkowo lub przytuli przy mnie ( wiem że nie mają żadnej przeszłości ani jego do niej nie ciągnie no ale jednak) a mnie w trakcie takich spotkań nie złapie za reke, nie da nigdy buziaka przy ludziach, nie okaże jakoś otoczeniu że jestem jego dziewczyną. Predzej moge oczekiwać, że zostane sam na sam z jakąs jego kolezanka lub sama, a on sobie pojdzie pogadać czy cokolwiek z jakąs inna kolezanka. Wiem że powinnam zająć sie wtedy sama sobą, ale chciałabym czuć się ważna w trakcie takich spotkań dla niego.
        • miau.weglowy Re: w cieniu faceta 27.12.13, 18:54
          no wiec rob to, co owe kolezanki ale nie przesadzaj i sie nei wieszaj na nim ;)
          • obrotowy ale dlacczego ? 27.12.13, 19:05
            miau.weglowy napisał(a):
            > no wiec rob to, co owe kolezanki ale nie przesadzaj i sie nei wieszaj na nim ;)
            >

            - ale dlacczego ?

            ja tam lubie, gdypanienki sie na mnie wieszaja - nawet te udomowione :)
            • miau.weglowy Re: ale dlacczego ? 27.12.13, 19:21
              bo najwyrazniej on nie lubi jak mu sie wieszac
        • zajonc.o.poranku Re: w cieniu faceta 27.12.13, 23:54
          lajulia napisała:

          > bardziej szorstko hmm np razi mnie gdy jego koleżanka, może troche podchmielona
          > dotknie go niby przypadkowo lub przytuli przy mnie ( wiem że nie mają żadnej p
          > rzeszłości ani jego do niej nie ciągnie no ale jednak) a mnie w trakcie takich
          > spotkań nie złapie za reke, nie da nigdy buziaka przy ludziach, nie okaże jakoś
          > otoczeniu że jestem jego dziewczyną. Predzej moge oczekiwać, że zostane sam na
          > sam z jakąs jego kolezanka lub sama, a on sobie pojdzie pogadać czy cokolwiek
          > z jakąs inna kolezanka. Wiem że powinnam zająć sie wtedy sama sobą, ale chciała
          > bym czuć się ważna w trakcie takich spotkań dla niego.

          To przytul się Ty do niego. Na imprezę idzie się po to żeby spotkać się z innymi znajomymi niż Ty. Ciebie ma na co dzień Tobie czułości może okazywać na co dzień. Na imprezie wydaje się, że jest bardziej szorstki bo swoją uwagą musi obdzielić kilka innych osób. Jeśli nie łapie innych lasek za tyłek to nie dramatyzuj tylko spróbuj się tam dobrze bawić zamiast gapić się
          tylko na niego.
        • shmu Re: w cieniu faceta 28.12.13, 00:39
          ...czyli nie 'w cieniu faceta', bo nie chodzi o to, ze on jest w kregu zainteresowania jako takim, tylko, ze w kregu zainteresowania kolezanek. tak?
          czyli nie brak osobowosci tylko niska samoocena/zazdrosc/kolezanki chlopaka, ktore lubie byc cool i po przyjacielsku sie poocierac (wzglednie chlopak, ktory tez to lubi).
          lajulia, ktora opcja?
          • lajulia Re: w cieniu faceta 28.12.13, 13:29
            Masz racje shmu, jestem wtedy zazdrosna, i zniża mi sie automatycznie samoocena. Też to jest dla mnie nowość że moj chlopak ma wiekszość koleżanek a nie kolegów. Zawsze umiałam się dobrze dogadać z dziewczynami a w takiej sytuacji jest gorzej kiedy sa to znajome chłopaka. Chociaż logicznie rzecz biorąc to nie powinnam miec pewnie powodow do zazdrości, bo mial już sporo kolezanek kiedy był sam. Nie wiem może powinnam zmienić oczekiwania...
            • qw994 Re: w cieniu faceta 28.12.13, 13:46
              Skoro wybrał ciebie, a nie którąś z koleżanek, to znaczy, że chce być z tobą. Jeśli wzmocnisz samoocenę i pewność siebie, to nie będziesz musiała zmieniać oczekiwań, bo twój problem przestanie być problemem.
              • kochanic.a.francuza Re: w cieniu faceta 30.12.13, 07:30
                > Skoro wybrał ciebie, a nie którąś z koleżanek, to znaczy, że chce być z tobą.

                Niewaidomo. Niektorzy mazczyzni, nawet ci wygladajacy na pewnych siebie, tak naprawde sa bardzo delikatnni i bijazliwi. Na partnerek wybiora kobiete, ktora jest po prostu latwiejsza do "zlapania", niegrozna. Wowczas zona staje sie nie ta, o ktorej marzyli, tylko ta, ktora daje im ppoczucie bezpieczenstwa: spokojna, niekoczliwa, nie budzaca emocji u innych mezczyzn.
                A prawdziwe jego oblicze ujawnia sie wlasnie na spotkaniach towarzyskich: widac, ze ciagnie ich do innego typu kobiet ale z kilku powodow nie chca badz nie potrafia sie z nimi wiazac.
                Nie pisze tego, zeby podlamac autorke tylko zeby byla swiadoma i uswiadomila partnera. Niech sie sam chlop zastanowi czy jego partnerka jest ta ktorej chce. Jesli odpowiedz jest pozytywna, bedzie dalaj dusza towarzystwa, ale nie pozwoli na "ocieranie" sie kolezanek czy inne sposoby ranienia tej, ktora kocha.
                Jesli odpowiedz jest negatywna, to trzeba myslec co dalej, znaczy jak sie z tego zwiazku oboje maja wymiksowac.
        • horpyna4 Re: w cieniu faceta 28.12.13, 09:38
          To przytul innego faceta przy nim.
          • wielkafuria Re: w cieniu faceta 28.12.13, 11:21
            ahahahahahaha, dokładnie :)
            szczeka by mu opadła :D
    • wielkafuria Re: w cieniu faceta 28.12.13, 11:18
      nigdy tak nie miałam, więc trudno mi się wypowiadać. Facet nawet jak jest duszą towarzystwa to powinien zadbać żeby osoba z którą przyszedl była "zaopiekowana".
      Jak nie chce mi sie gadac w towarzystwie to nie gadam, ale to nie wynika z tego ze nagle robi sie ze mnie sierota w towarzystwie tylko mam czasami ochote posłuchac co inni maja do powiedzenia :P
      • qw994 Re: w cieniu faceta 28.12.13, 11:23
        > Facet nawet jak jest duszą towarzystwa to powinien zadbać żeby osoba z którą przyszedl była "zaopiekowana".

        Problem w tym, że niektórzy potrzebują tego "zaopiekowania" w stopniu patologicznym.
        • wielkafuria Re: w cieniu faceta 28.12.13, 12:58
          no wiem wlasnie. bardzo czesto jak wychodzilam z facetem do knajpy to on gadał ze swoim towarzystwem ja sobie tanczyłam, albo znajdywałam swoje towarzystwo. razem przychodzilismy razem wychodzilismy ale nikt nie przyklejal sie do nikogo chyba ze sioe za duzo wypilo i potrzebny był ktos kto sie nie chwieje :P
          • marguy Re: w cieniu faceta 28.12.13, 14:05
            lajula,
            kwestia osobowosci. Najwyrazniej lubisz byc w jego cieniu, bo z niego nie wychodzisz.
            No i tak wlasciwie to w czym problem?
            Ze misio nie okazuje swiatu polozeniem przedniej lapy na twoim ramieniu, ze do niego nalezysz?
            Nie przyszlo tobie do glowy, ze moze nie lubi zachowan w rodzaju "pan i wladca".

            Pogadaj z nim i spraw zeby przy nastepnej okazji strzelil cie przy ludziach w tylek i oglosil swiatu, ze fajna z ciebie doopa. Wszyscy beda wiedzieli, zes mu poddana i przynalezna.
            • wielkafuria Re: w cieniu faceta 28.12.13, 16:50
              drzewko, drzewko :)
    • martinsam1 Re: w cieniu faceta 28.12.13, 16:53
      przeważnie to kobieta w pięknej sukni jest gwiazdą
      kobieca błyszczy piękną suknią
      a jej facet ciekawymi wywodami
    • varia1 Re: w cieniu faceta 29.12.13, 13:12
      a ja chciałabym czasem pobyć w cieniu, ale ta moja piekielna towarzyskość jakoś mi nie pozwala ;)
    • neojeriomina Re: w cieniu faceta 29.12.13, 17:11
      Nie, nie było takiego przypadku :)
    • sweet_pink Re: w cieniu faceta 29.12.13, 17:47
      lajluia powiedz mi...boisz się delikatnie powiedzieć facetowi, że czujesz się niepewnie na imprezach, przyznać się że uwiera Cię jego zachowanie względem koleżanek? Podejrzewam, że tak. Pewnie masz trochę podobnie jak ja, nie powiesz że coś cię uwiera, bo boisz się oceny swojej osoby, albo odtrącenia czy zanegowania Twoich odczuć (to głupie jest)? a po za tym przecież to takie "złe" być zazdrosną. Wiec siedzisz i robisz dobrą minę do złej gry, choć podświadomie marzy ci się umiejętność rzucenia błyskotliwym tekstem wbijającym tej czy owej taką szpilkę żeby jej się na wieki odechciało zbliżać do Twojego faceta na mniej niż metr.
      Masz taką wrażliwą nieśmiałą konstrukcję. Tak pewnie warto (i powinnaś) popracować nad pewnością siebie, ale nie znaczy to że nie możesz od partnera oczekiwać poszanowania dla tego aspektu Twojego charakteru. Powinnaś oczekiwać i dopóki wyrażasz swoje potrzeby i oczekiwania spokojnie, konkretnie nie robisz histerii ani nie wchodzisz na poziom "jaśnie pani" nie będzie w tym przesady.
      Ehh..przepraszam jeśli analiza powyżej nietrafiona, ot takie moje skojarzenia.
      • lajulia Re: w cieniu faceta 29.12.13, 23:39
        z regóły staram się życ z ludźmi w zgodzie i nie mam ochoty nikomu żadnej szpili wbijać - oprócz tego nie mialam nigdy takich zdolności.
        W trakcie takiego spotkania probuje sie opanować i nic mu nie wypominać, już było pare takich moich scen zazdrości kiedys, a w połączeniu z emocjami to nie najlepiej wypada...
        A jak probuje gadać o innych kolezankach lub o okazywaniu uczuć ( nie był nigdy wylewny.. i on nie ma takiej potrzeby) to ciężko mu wogóle zrozumieć że można mieć z tym problem... bo to tylko koleżanki.
        • lajulia Re: w cieniu faceta 29.12.13, 23:47
          z reguły*
        • zuzi.1 Re: w cieniu faceta 29.12.13, 23:49
          moim zdaniem Twój facet to narcyz

          poczytaj i zastanów się, czy warto dalej w ten związek brnąc, dużo Cię to będzie emocjonalnie kosztowało, nie ma potrzeby okazywania uczuc, nie szanuje Twoich uczuc, brak mu empatii, zmienia się przy innych koleżankach, zapomina o Tobie, dowartosciowuje się w oczach kolezanek, to typowe zachowania narcyzów:

          mojedwieglowy.blogspot.com/
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,148731992,148735525,Re_Narcystyczne_zaburzenie_osobowosci.html
          • zuzi.1 Re: w cieniu faceta 30.12.13, 00:09
            wpisz w google: "Lustereczko powiedz przecie..." - jak rozpoznać narcyza? kobiecyporadnik
        • sweet_pink Re: w cieniu faceta 30.12.13, 09:04
          No i co z tego, że ciężko mu zrozumieć? To nie jest powód żeby nie postarać się czegoś z tym zrobić. Ogólnie ludzi o nieco odmiennej konstrukcji psychicznej ciężko jest zrozumieć (bo trudno czasem jest zrozumieć emocje, których nie doświadczamy), ale w dojrzałym związku nie ma innej metody jak postarać się zrozumieć albo choć dostosować.
          Generalnie albo ustalić jak ma być żebyś się czuła dobrze (przed imprezą) albo przestań chodzić, bo z gromadzenia żalu do faceta nic Ci dobrego nie przyjdzie.
    • czoklitka Re: w cieniu faceta 29.12.13, 23:50
      >ale
      > ja zawsze schodze na drugi plan i on zachowuje się wtedy inaczej w stosunku d
      > o mnie niż gdy jesteśmy sami, bardziej szorstko

      Również takie coś czasem zauważałam w moich związkach. Wtedy oddalałam się od faceta i zaczynałam pogawędki z innymi mężczyznami. Skutkowało, bo moi zaczynali po niedługim czasie mnie szukać. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka