Dodaj do ulubionych

Chory facet

28.03.02, 16:37
Dlaczego chory facet jest taki upierdliwy, po prostu wytrzymać nie można,
wszystkie dolegliwości wyolbrzymia , lituje się nad sobą, wymaga nieustannej
uwagi, podawania herbatki, wycierania spotniałego czółka, pocieszania i
użalania się, zapewniania że jeszcze nie umiera....ufff! Też czasem choruję,
ale nie robię z tego takiej afery!
A może to tylko ja mam taką marudę w domu ?! Tzn. on normalnie, kiedy jest
zdrowy, jest bardzo dzielnym i przedsiębiorczym człowiekiem, ale chory - jest
nie do zniesienia. Całe szczęście, że choruje tak rzadko!
Obserwuj wątek
    • Gość: Bozena Re: Chory facet IP: *.ewave.at 28.03.02, 17:44
      Moj facet jak jest chory jest tez okropny.Ale znalazlam na to sposob:wzywam na
      pomoc swoja tesciowa.Synek pod opieka mamusi odzyskuje sily zwykle po dwoch
      godzinach,bo nie wytrzymuje matczynej nadopiekunczej troski:pocenia pod dwoma
      pierzynami,syropku z soku cebuli,czosnku i miodu a na brzek baniek lekarskich
      jes zazwyczaj gotow do czynow heroicznych.Sproboj sposobu mojej tesciowej sama
      jesli na pomoc swojej nie mozesz liczyc.To naprawde dziala.W tajemnicy ci
      powiem,ze moja tesciowa robi przy tym mine wielce strapiona,synusia traktuje
      jak ewentualnego nieboszczyka a do mnie puszcza perskie oko.
    • agniecha27 Re: Chory facet 29.03.02, 14:06
      Wszystko to znam z mojego doświadzczenia. To się nie da niestety zwalczyć, to
      trzeba przeczekać, bo jakiekolwiek próby przeciwdziałania wzmagają objawy...
      Pozdrawiam
    • mario2 Re: Chory facet 29.03.02, 14:22
      a moze po prostu lubimy od czasu do czasu sie nad soba pouzalac, lubimy by sie
      kolo nas ktos zakrecil bez jakichkolwiek podtekstow?
      Trzeba wam jednak oddac sprawiedliwosc, ze w pielegnowaniu jestescie
      rewelacyjne! :o))
    • Gość: elve Re: Chory facet IP: *.netland.gda.pl 29.03.02, 17:27
      Ja też taka jestem gdy choruję... to chyba nie jest uzależnione od płci tylko
      od poziomu hipochondrii lub czegos tam jeszcze.
      A dużo czułości jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło.
      Polecam też sposób na każdą dolegliwość: jeden młody mężczyzna do łóżka (jedna
      młoda kobieta dla panów, wszystko oczywiscie dla heretyków) (a dla homów vice
      versa). Młodość można wymienic na "Kochaność"

      Zyczę zdrówka
    • tula Re: Chory facet 29.03.02, 18:52
      Hei!

      Moj facet jest podobny do twojego.
      W "stanie zdrowym" calkiem Ok, ale chory...oj,oj,oj jaki jest biedaczek.

      A ja udaje ze az TAAAAK sie jego choroba przejmuje (oczywiscie przez chorobe
      rozumiem tu zwykle przeziebienie albo grypke).

      Pocieszam, lekarstewko serwuje i taktownie przemilczam fakt ze
      jesienia ....zaszczepil sie przeciez przeciw grypie, ze wydal na szczepionke
      kupe forsy i ze mial mi w tym roku udowodnic ze ona NAPRAWDE dziala.

      Zycze niezasmarkanych Swiat

      Tula
    • Gość: Kaga Re: Chory facet IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.03.02, 10:15
      A u mnie jest trochę inaczej. Jak mój choruje, to chce byc sam. Zamyka się w
      pokoju i w sobie i pragnie odizolować sie od całego swiata i oczywiście tego
      samego wymaga od świata. To juz drugi taki przypadek, jaki znam. A w Święta
      odpoczywajcie i nie łaźcie, broń Boże, wokół swoich facetów. Kaga
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka