Dodaj do ulubionych

nieśmiały nastolatek:(

08.10.08, 10:19
do wczoraj nieśmiałość i małomówność mojego syna mogła mnie drażnić, czasami
bardziej drażnić, a czasami wręcz ...wyprowadzać z rownowagisad, ale znam moje
dziecko i wiem,że taki jest. Co robić?!

Ale wczorajsza rozmowa z nauczycielem, dała mi poważnie do myślenia.
W/w powiedział,że "syn może nie zdać egzaminu ustnego" i nie chodzi nawet o
brak wiedzy tylko o brak przebojowości i małomówność.

Jeśli ktoś miał problemy z takimi cechami charakteru i znalazł na nie sposob
proszę o jakiekolwiek rady i sugestiesmile
Obserwuj wątek
    • gemmavera Re: nieśmiały nastolatek:( 08.10.08, 11:19
      Po pierwsze, napisz coś więcej - jak się owa "nieśmiałość i małomówność"
      przejawia, w jakich sytuacjach najczęściej itd.
      Po drugie, ile ma lat?
      • bordure Re: nieśmiały nastolatek:( 08.10.08, 12:25
        lat ma 13.
        co do nieśmiałości to
        -potrzebuje czasu, aby nawiązać z kimś bliższe relacje, ale jak już trafi na
        "swojego" to może z tego byc wielka przyjaźńsmile
        -zapytanie się o coś , załatwienie czegoś /np w sklepie, recepcji hotelowej, w
        różnych sytuacjach na wakacjach/ - to nie jego żywioł,
        -ale jak ma coś sobie wyjaśnić, dopytać,załatwić w szkole to da radęsmile,
        aczkolwiek nie wpada z tego powodu w euforięsad

        "małomówność" - po prostu nie jest gadatliwy, zapytany mówi krótko i na temat,
        wśród najbliższych czuje się swobodnie, co wcale nie znaczy,że mówi "jak najęty".

        Brak przebojowości w dzisiejszym świecie uchodzi chyba za nieporadność życiową,
        a nieśmiałość i małomowność to na pewno wady, a nie zaletysad
        Tylko nie każdy jest przebojowy,wygadany i otwarty, ale może każdy może taki
        być? Trzeba tylko znaleźć na to sposob?!
        • joa66 Re: nieśmiały nastolatek:( 08.10.08, 12:43
          A jaki egzamin ustny będzie zdawał Twój syn?
          • bordure Re: nieśmiały nastolatek:( 08.10.08, 17:05
            jest to zewnętrzny egzamin z ....języka obcegosmile
            • joa66 Re: nieśmiały nastolatek:( 08.10.08, 19:07
              Pierwsze pytanie to czy synowi (jemu a nie Tobie) zależy na tym
              egzaminie. Jeżeli tak to może masz możliwość załatwienia kilku
              prywatnych lekcji, takich udawanych egzaminów?

              Poza tym chyba inaczej odpowiada się na forum klasy (20-30 osób) ,
              inaczej w sytuacji egzaminacyjnej? Mam dsoświadczenie w egzaminach
              tylko z j. ang. i wiem, że komisje są najczęsciej bardzo przyjaxnie
              nastawione.

              Tyle o egzaminie.


              A jeżeli chodzi o nieśmiałość..najważniejsze pytanie to czy po
              prostu ma kolegów (kolegę) i czy JEMU przeszkadza ta cecha.
            • mader1 Re: nieśmiały nastolatek:( 08.10.08, 23:21
              tego typu egzamin zda, o ile będzie miał wiedzę, w co nie wątpię. Zapewne nie
              potrafi " mówić o niczym", a na takim egzaminie to o konkretach się mówi smile i
              pisze smile
        • jola_ep Re: nieśmiały nastolatek:( 08.10.08, 12:43
          Ja jestem taka. Kiedyś byłam nieśmiała, teraz już nie smile
          Studia skończyłam bez problemu i z egzaminami ustnym też sobie poradziłam.
          Ale cechy, które podałaś, są typowymi cechami introwertyka. Trudno walczyć z
          genetyką.
          Przeszkadzać może nieśmiałość. To trochę coś innego. Introwertyk (w skrócie) nie
          "bryluje" wśród towarzystwa, bo nie czuje takiej potrzeby, osoba nieśmiała
          chciałaby, ale czuje lęk.

          > Brak przebojowości w dzisiejszym świecie uchodzi chyba za nieporadność życiową,

          No niestety, czasy trudne dla introwertyków. Ale bez przesady. Można też
          odnaleźć swoją niszę i nauczyć się żyć wśród ekstrawertyków smile

          Pozdrawiam
          Jola
          • verdana Re: nieśmiały nastolatek:( 08.10.08, 14:13
            Najblizszy egzamin ustny dla nastolatka to polski na maturze.
            Naprawdę, jest czas się martwić.
    • radiata Re: nieśmiały nastolatek:( 08.10.08, 16:03
      Tak bywa - szczególnie jak kiepscy nauczyciele nie mają cierpliwości i
      wyrozumiałości. Ja też kiedyś usłyszałam, że dziecko ma "denerwującą manierę
      odpowiadania monosylabami i mrukliwie" i dlatego ma obniżoną ocenę z zachowania.
      Parę lat później zdało ustną maturę całkiem dobrze. A brakiem przebojowości -
      czyli często chamstwa, arogancji i tupetu bym się w ogóle nie przejmowała. Takie
      typy po prostu nie strzępią języka na daremno, ale mówią dokładnie tyle ile
      trzeba i w pewnym momencie otoczenia zaczyna to doceniać... Sama piszesz, że jak
      trzeba to się dogada.
    • oldrena1 Re: nieśmiały nastolatek:( 08.10.08, 17:09
      bordure napisała:

      > Ale wczorajsza rozmowa z nauczycielem, dała mi poważnie do
      myślenia.
      > W/w powiedział,że "syn może nie zdać egzaminu ustnego" i nie
      chodzi nawet o
      > brak wiedzy tylko o brak przebojowości i małomówność.

      Prorok jakiś, ani chybi.

      Do egzaminu ustnego chyba trochę czasu jest? Jak przyjdzie pora, to
      chłopiec się przygotuje i potrenuje najpierw przed domownikami.

      Tacy małomówni nie strzępią języka po próżnicy, co ja osobiście
      bardzo cenię smile. Faktem jest, że muszą oni poćwiczyć umiejętność
      sprzedania swojej wiedzy, ale syn młody jest, ma czas na naukę tego
      (jeśli zechce).
    • allija Re: nieśmiały nastolatek:( 09.10.08, 08:26
      ja tez taka byłam w dziecięctwie i później, z czasem przeszło bo
      zycie uczy choc przebojowa to nigdy nie byłam. Moim zdaniem dobrze
      zrobi wysyłanie dziecka na różne zajecie pozaszkolne, jakies kółka
      zainteresowań, zajecia sportowe gdzie bedzie miał kontakt z ludźmi i
      bedzie musiał rozmawiać, współpracować itd. Tylko sama musisz tego
      przypilnowac, załatwic formalnosci itd bo ja osobiscie bylam zbyt
      nieśmiała zeby pójść i zapytać chociaż nawet chciałam uczestnic w
      jakichs tam zjeciach. Jednym słowem musisz pilotować syna w różnych
      przdsięwzieciach, w których bedzie mial okazje przełamać swoja
      nieśmiałość, strach przed kontaktami z innymi ludźmi.
      Swoja droga warto by sie zastanowic skąd to sie u niego wzięło, bo
      skad u mnie to wiem, na pewno nie genetyka. Syn raczej wyraźnie nie
      wierzy w siebie stąd wstyd przed publicznymi "wystąpieniami",
      otwiera sie tylko przy najblizszych osobach którym ufa, moze warto
      by do psychologa?
      • jola_ep Re: nieśmiały nastolatek:( 09.10.08, 09:49
        > Syn raczej wyraźnie nie
        > wierzy w siebie stąd wstyd przed publicznymi "wystąpieniami",
        > otwiera sie tylko przy najblizszych osobach którym ufa

        A skąd wiesz? Bo ja nie wiem.
        Jestem introwertykiem i po prostu nie lubię publicznych wystąpień. Mogę - ale
        nie lubię. Na dużej sali, gdzie jest tłum ludzi, usiądę z boku, bo tak lubię, a
        nie dlatego, że się boję. Mi dużo dało to, że zaakceptowałam siebie - taka
        jestem i nie ma co próbować robić z siebie "duszy towarzystwa".

        Z mojej dwójki dzieci jedno jest ekstrawertykiem. Wszędzie pójdzie, załatwi,
        spyta. Drugie jest introwertykiem. Nie pójdzie, nie spyta. Jak starsza ma
        problem to od małego leciała do mnie, aby się wypłakać, a potem wygadać. Młodszy
        właził do szafy.
        Starsza gada na okrągło, a jak opowie już wszystko, to gada o jakiś bzdurkach.
        Młodszy mówi krótko i o konkretnych sprawach.
        Przyjaźnie? Starsza od razu nawiązuje kontakty, ma sporo koleżanek (choć jedną
        taką od serca). Młodszy od małego najpierw się przyglądał, zanim "wszedł w
        układ" i ma niewielu kolegów, w zasadzie dwóch, ale za to najlepszych. I nie
        czuje potrzeby rozszerzania kręgu swoich znajomych.

        Wychowuję ich mniej więcej jednakowo. W dodatku młodszy jest silnie stymulowany
        przez starszą (leją się, ale są zżyci). Oboje chodzą na zajęcia dodatkowe,
        sztuki walki. Namawiam do samodzielnego załatwiania swoich spraw. Radzą sobie.
        Ale są inni.

        Pozdrawiam
        Jola
        • allija Re: nieśmiały nastolatek:( 09.10.08, 15:08
          No ja wiem skad wiem. I nie wiem dlaczego ty nie wiesz.
          Po dokladnej analizie uważam, że wpływ na moją postwę miał fakt, iz
          w zasadzie od 6 m. zycia byłam podrzucana do różnych ciotek a potem
          do żłobka tygodniowego, przedszkoli. Jednym słowem przypuszczam, że
          te bardzo wczesne lata życia nauczyły mnie, że najbezpieczniej jest
          siedzieć cicho i nie zawracać sobą nikomu głowy, paniom w
          złobku/przedszkolu, zapracowanej mamie. A byc może nauczyłam sie
          takze tego, że na moje płacze i wołania i tak nikt nie przyjdzie.
          Pamietam kiedy mama dużo później opowiadała mi jak to rozpuszczona
          przez jakąs tam ciocię-opiekunkę płakałam bo chciałam byc na ręku a
          mama brała mnie na przetrzymmanie i nie przychodziła. Po jakimś
          czasie przestałam płakać i wołać kogolwiek, nauczyłam sie, miałam
          wówczas kilka miesiecy.
          Ja pisze o sobie, skad się wziął twój introwertyzm tego nie wiem,
          ale moze warto przeanalizować swoje wczesne lata i miesiace życia.
          Może warto też przyjrzeć się jaka była różnica we wczesnym
          dziecinstwie twego syna i córki. Jedno jest pewne, był mlodszym
          dzieckiem, czy mialaś dla niego tyle samo czasu, cierpliwości i
          zainteresowania ile dla starszej córki, jeszcze jedynaczki?
          Ja nie twierdze, że było inaczej, nie chce też znac odpowiedzi,
          pisze tylko tak gwoli uwadze, że może jednak nie wszystko było tak
          samo. Pomijam fakt, że sprawa dotyczy chlopca i dziewczynki, którzy
          siłą rzeczy są przeciez inni nie tylko zewnetrznie.
          • verdana Re: nieśmiały nastolatek:( 09.10.08, 17:09
            Przebojowy jest mój najmlodszy - od 11 miesiąca zycia w żłobku,
            ktory kochał. Już wtedy był przebojowy.
            Najbardziej niesmiały jest najstarszy - do 4 lat z mamą w domu.
          • jola_ep Re: nieśmiały nastolatek:( 10.10.08, 15:08
            > No ja wiem skad wiem.

            Widocznie źle się wyraziłam smile
            Chodziło mi o to, że o sobie, to my wiemy, ale czy sytuacja syna autorki
            pierwszego postu w tym wątku jest podobna do naszej - tego już nie.

            Na charakter ma wpływ wychowanie, ale nie tylko. Pewne rzeczy są wrodzone.
            Małomówność może być oznaką nieśmiałości, albo cechą charakteru.
            Jeśli ktoś mało mówi - bo mu się nie chce strzępić języka po próżnicy wink - to
            raczej cecha charakteru. Jeśli mało mówi, bo czuje się niepewnie, nie wierzy we
            własne siły (czy aby potrafię), czy nawet boi się - to raczej cecha
            nieśmiałości. Zewnętrznie objawy są podobne, ale wewnętrznie to zupełnie coś
            innego smile

            > Ja pisze o sobie, skad się wziął twój introwertyzm tego nie wiem,

            Też nie wiem. Bo moje dzieciństwo było krańcowo inne

            Pozdrawiam
            Jola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka