nestana
19.02.14, 16:49
... szmata. I mam za złe samej sobie to samopoczucie. Dlaczego facet, który wyjdzie z kumplami w sobotę na imprezę, pozna dziewczynę, prześpi się z nią a rano nie pamięta nawet jej imienia, ma znakomity humor a koledzy uważają go za fanstatycznego gościa, a dziewczyna, która pójdzie do łóżka z przystojnym facetem poznanym tej nocy, jest obgadywana przez koleżanki za jej plecami i w dodatku sama ze sobą się źle czuje? To jest właśnie ta niesprawiedliwość i ten stereotyp społeczny, to mnie boli. Mam gdzieś parytety na listach wyborczych czy w zarządach firm. Wkurza mnie to jak zostałam wychowana i jak społeczeństwo postrzega dziewczyny chcące się zabawić. Jeszcze bym zniosła plotki i zazdrosne spojrzenia innych, pseudo-przyjaciółek niewydymek, które mają seks najwyżej raz w miesiącu ze swoim nudnym do szpiku kości, zaniedbanym i brzydkim mężem. Zawiść można wytrzymać. Ale jak zmienić samą siebie, jak czuć się po prostu dobrze, jak po dobrej zabawie i nie wmawiać sobie później "nie jesteś szmatą, po prostu lubisz się zabawić"? To jest najtrudniejsze. Pozdrawiam wszystkie wyzwolone kobiety.