Dodaj do ulubionych

dlaczego mąż zdradza?

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.08.04, 19:44
Jest tylko jeden wniosek -jedna prawda.Znam Z wlasnej autospi.
Kiedy mąż zaczyna zdradzac zone,to nie dlatego ,ze jest skończonym
gn...,tylko po prostu w ich małżeństwie jest ŹLE.Głównie chodzi o sex.Facet
szuka spełnienia w "lepszej parti",szczegolnie młodszej.Zaczyna się po 15
latach malzeństwa-w czasie kryzysu.
I mąż zaczyna spotykac sie z młodą panienką, z którą sex jest dla niego
najwspanialszy na świecie.Zdrada....Zdrada.A wiecie co w tym wszystkim jest
zadziwiajace (bądź nie)?,że on tak naprawde nie chce odejsc od żony ( i
dzieci), kocha ich, nie wyobraża sobie zycia bez nich.Gdyby nie ten cholerny
sex.Sexktóry pożądził jego zyciem.Ma wyrzuty sumienia, ale brnie w to, bo dla
facetów SEX to primium.Romans trwa.On rozdarty na pół:rodzina -
kochanka.Rodzinę kocha,kochanke uwielbia i tez zywi uczucia, poza
sexem..Trudne nie?W końcu dowiaduje sie zona.Afera.Wybaczyc czy puscić męża z
torbami?.Po długim czasie próby odbudowy zaufania ,zona wybacza.Zostają
razem.Ale on i tak bedzie zdradzac, bo ten sex...
Przyjzyjcie sie na chłodno tym zdradom małżeńskim! i???tak jest.
Drugi rodzaj zdrady małeńskiej to po prostu-brak zrozumienia, totalne
niedopasowanie.Mąż ucieka, chce miec po prostu kogos innego..W tym momencie
nie mam zastrzezen i pretensji do m.łodych ( lub nie) kochanek.CZemu nie
spotykac sie z żonatym facetem, skoro jego małżeństwo to niewypał?Śmiało.
Posumowując.Kochanki!Pamietajcie,ze spotkając sie z zonatym męzczyzną mozecie
liczyc tylko na sex, wykorzystanie z jego strony.Chyba ze jego malzenstwo to
totalna klapa,ale musicie to dokladnie sprawdzic.
Wiem,ze w zyciu różne sa sytuacje,że powodów zdrad małżeńskich moze byc setki
innych,ale spojrzcie wszystko sprowadza sie do jednego o czym wyzej pisałam..
Co o tym sadzicie?
pozdr
Mia
Obserwuj wątek
    • Gość: ona Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 20:18
      Rozumiem ten problem. Tylko nie rozumiem dlaczego facet szuka seksu
      pozamałżeńskiego/ Dlaczego nie chce kochać się już z żoną. Czy ty nie
      pragełabyś uprawiać seksu ze swoim mężem, w czym tkwi problem?
      • Gość: mia Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.08.04, 20:51
        ja jestem( bylam ) po drugiej stronie.Byłam kochanką..
        • Gość: erwwwwwwwwwwwwwwww Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 17:32
          ....od razu czytajac twoje brednie , wiedziałam że byłas kochanką..I co??Kogo
          wybrał kurwo twój kochaś??Rodzine , prawda??I nie schlebiaj sobie ze byłas taka
          uwielbiana..taka extra w lozku..Jestes zero, dno..zdechniesz samotna, nikt cie
          nie zechce na stałe.
          • Gość: mia Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.08.04, 10:20
            a ja czytając twoje brednie widze ze jestes rozaloną zoną,schisteryzowaną i nie
            masz szacunku do ludzi.
            Jestem juz zaręczona.
            Zanim cos napiszesz-POMYŚL
    • panidanka Re: dlaczego mąż zdradza? 22.08.04, 20:19
      Gość portalu: mia napisał(a):

      > Jest tylko jeden wniosek -jedna prawda.Znam Z wlasnej autospi.
      > Kiedy mąż zaczyna zdradzac zone,to nie dlatego ,ze jest skończonym
      > gn...,tylko po prostu w ich małżeństwie jest ŹLE.Głównie chodzi o sex.

      bo kobiety nie słuchają kazań z ambony o "obowiązkach" małżeńskich dla kobiet
      ot co.
      a z inna to robi się taak samo jak ze "słuchającą z ambony" tylko nieco inaczej
      jak to wspólniczka od nie współnego stołu
      ależ naakreciłam :))))

      danka
      • Gość: effa Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 21:11
        A ja jestem zdradzoną żoną. Jesli chodzi o sex to chyba tylko w uchu zostałam
        dziewicą. Pozy i dogadzania skolko ugodno, bo sama uwielbiam sex. A dlaczego
        poszedł na bok. Po prosty dupek. A młodsza była tylko o 4 lata, ale bezdzietna
        i co ciekawa sama w separacji z mężem. Zdrada to nie sex, jeśli facet ma zasady
        w nie zdradzi chociaż by się wił!!! Teraz ja otworzyłam oczy, a najgorsze to
        jest to że uwłacza mi mieć takiego partnera.
        p.s. a słowo KOCHANKA nazwijmy wprost po imieniu, to zwykła k....!!!!!!!!!!!!
        Bo k.... wiem z kim i dlaczego idzie do łóżka.
        • Gość: mia Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.08.04, 21:19
          Kochanka to k..??
          Nie rozumiem, dlaczego zdradzone (nietylko zony) tak wlasnie nazywają kochankę.
          Przeciez doskonale wiedzą ze słowo k.... to kobieta oddająca sie za pieniądze
          lub rzeczywiscie w konkretnym celu.A kochanka?Kazda to k..?to brzmi zalosnie,
          jak z ust kobiety rozalonej ,rozgoryczonej. Nie pochwalam kochanek!!,ale
          przeciez to kobieta ktora rowniez moze byc oszukiwana, ktorej facet (twoj mąż)
          moze mowić niestworzone rzeczy o ktorych Ci sie nawet nie śniło.Nie wiesz jak
          jest (było) miedzy nimi gdy byli sami na sam,,Moze był sex ale i szczere
          rozmowy.Nazywanie k... kochanki to nie an miejscu-zdecydowanie!
          pozdro.
          • Gość: effa Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 20:59
            Piszesz, że to brzmi żałośnie k... z ust kobiety rozżalonej, rozgoryczonej.
            Nie, no super! A co, miałm skakać z radości,że facet, który miał być jednym z
            filarów domu poprostu zerwał sie raptownie jak pies z fańcucha bo poczuł świeżą
            suczkę? A co powiesz o rozgoryczonych i rozżalonych dzieciach. Mój 14-letni
            syn, powiedział mi że świat mu sie zawalił. A co ma powiedzieć 18-letnia córka?
            A czułe słówka i szczere rozmowy, które ćwiczył z tobą najpierw przerabiała
            żona!!!! Warto to zapamiętać! A czy ty MIA jesteś żoną? A jesli nią będziesz???
            • Gość: mia Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.08.04, 10:17
              Nie ,nie jestem zoną.Jestem (bylam tą drugą,wolną panienką)Całkiem
              niedawno.Gdybym tego nie skonczyla,on nigdy by tego nie zrobil,bo bylo nam tak
              dobrze.Ale wiem( zdalam sobie sprawe),ze dla niego zawsze najwazniejsza bedzie
              rodzina.
              Zona dowiedziala sie o rocznym romansie.Wplątala w to dzieci.On bardzo kochal
              dzieci,nie chcial ich stracic.I staral sie by ona wybaczyla tzn nie chcial
              rozwodu.No i teraz próbuja byc razem..dla dzieci chyba
              Ja odeszlam,bo nie bylo dla mnie miejsca.Rozumiem Twoją złośćPotrafię
              poczuc,jak mozesz sie czuc.Ale zrozum tez drugą stronę.Bo zwykle jest tak ze to
              mężowie bajerują inne kobiety,opowiadaja niestworzone rzeczy a one padają
              ofiara mistycznej gry,
              pozdr.
              • Gość: effa Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 19:32
                Nie, nie moge Cię zrozumieć. Sama piszesz " Było NAM (?) dobrze, roczny romans,
                żona wpłątała dzieci, ofiara (czyli Ty?) mistycznej gry".
                To Tobie było dobrze bo jesli jemu też by było to zostałby z toba a nie z żoną.
                To ty wpłątałaś sie w czyjeś rodzinne życie a ofiarą są dzieci i żona. One były
                nieświadome a ty działałaś z pełną premedytacją!
                Mnie dwa razy w życiu spotkały dośc śmiałe a wręcz nachalne awanse od facetów
                (też żonatych) w tym jeden z nich był moim szefem. I wiesz co zrobiłam, chociaż
                przeznam, że podobali mi się? Z tego powodu odeszłam z pracy !!!! Sama podjęłam
                taką decyzję!!!
                Nie mam więc cienia wyrozumiłość dla ciebie chociaż, dobrze przynam że troche
                ci współczuję, bo w kocu też jesteś kobietą.
                Na koniec przysłowie "Kto za siebie rzuca, przed sobą znajduje". Mądre, prawda?
        • panidanka Re: dlaczego mąż zdradza? 22.08.04, 21:20
          Gość portalu: effa napisał(a):

          > p.s. a słowo KOCHANKA nazwijmy wprost po imieniu, to zwykła k....!!!!!!!!!!!!
          > Bo k.... wiem z kim i dlaczego idzie do łóżka.


          a on to zwyczajny kurwiszon a nie KOCHANEK !!!
          • Gość: mia Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.08.04, 22:53
            ale przeciez ja nie poruszylam tutaj tematu ktojest k...., tylko dlaczego mąż
            zdradza.
            Jeśli są tutaj zdradzone zony (albo niekoniecznie zony)to piszcie dlaczego
            Waszym zdaniem mąż Was zdradzil...
            Jak chcecie porozmawiac z ta drugą stroną, z tą drugą kobietato chetnie odp.
            • maretina Re: dlaczego mąż zdradza? 22.08.04, 23:03
              Gość portalu: mia napisał(a):

              > ale przeciez ja nie poruszylam tutaj tematu ktojest k...., tylko dlaczego mąż
              > zdradza.
              > Jeśli są tutaj zdradzone zony (albo niekoniecznie zony)to piszcie dlaczego
              > Waszym zdaniem mąż Was zdradzil...
              > Jak chcecie porozmawiac z ta drugą stroną, z tą drugą kobietato chetnie odp.
              ciekawa jestem skad u kochanek taka pewnosc, ze im facet mowi prawde? ze nie
              bajeruje bo czuje dupe w zasiegu "reki"?:))))
    • triss_merigold6 Re: dlaczego mąż zdradza? 22.08.04, 23:00
      - bo ma okazję
      - lubi teatr w życiu (stabilizacja z żoną, full romantic z wyznaniami z
      kochanką)
      - z nudów (za mało ma roboty i o głupotach myśli)
      - z braku satysfakcjonującego seksu (np. żona oszalała na punkcie dziecięcia
      albo co gorszego)
      - lubi się dowartościować jako samiec
      - bo nie potrafi odmówić (wiesz kochanie, ona była taka samotna..)
      1000 innych powodów.
    • Gość: wiruska Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.futuro.pl 23.08.04, 09:10
      Brdzo często nie jest to wina żony. Sa faceci którzy mają duże potrzeby
      sprawdzania się z innymi. Chcą wiedziec czy jeszcze moga poderwac każdą. Dobrze
      że nie każdy facet taki jest.
      Zdrada jest w głowie, albo facet ma zasady albo nie. I tyle. ważne jest spotkać
      takiego faceta który myśli podobnie do nas. To cała filozofia.

      Jesli chodzi o bycie kochanką, to nie w tym nic nobilitujacego, naprawdę.
      Kobiety-kochanki powinny bardziej się szanować, podnieść własną ocenę. Taki
      masochizm na własnej osobie pożniej prowadzi do różnych zaburzeń psychicznych i
      osobowościowych. Naprawdę stać je aby sobie znalazły fajnego, wartościowego i
      wolnego faceta. Nie można zyć na pół gwizdka.
      • 1991an Re: dlaczego mąż zdradza? 23.08.04, 09:24
        Mnie też mąż zdradził, ona jest młodsza o 7 lat. Podobno nie spał z nią tylko
        tam jakieś pieszczoty. Powiedział mi o wszystkim skruszony ale coś pękło, dla
        mnie to już nie ten czlowiek. Jesteśmy razem nadal ale nie wiem jak długo. Nie
        zatrzymywałam go chciałam, żeby wybrał, żeby nie cierpiał - wybrał podobno
        mnie. Już mu nie ufam ale też nie wiem czy teraz ja z niego nie zrezygnuję. Nie
        chcę żyć w niepewności, że nadal to robi lub że się to powtórzy.
        • Gość: wiruska Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.futuro.pl 23.08.04, 09:30
          To musi być bardzo ciężkie doświadczenie -takie odrzucenie. Musisz to jakoś
          przetrwać. Pózniej sama zadecydujesz, czy jesteś w stanie tak żyć czy nie.
          Prawie niemozliwe jest zaufac po czymś takim. Faceci to na ogół odchodza,
          ponieważ nie mogą przeżyć tego że zona ich zdradziła. A kobiety trwaja, ale po
          co?

          Czasami jak zamykamy jedne drzwi to inne się otwierają. Trzymaj się.

          Wiesz chociarz dlaczego to zrobił?
          • 1991an Re: dlaczego mąż zdradza? 23.08.04, 09:49
            Mówił mi, że ona go słuchała ale ja też i zawsze byłam mu pomocna. Potem
            stwierdził, że to chyba przez to, że zbliża się do 40-tki. Nie wiem co chciał
            przez to udowodnić. I chyba przez to, że ja go oceniam a ona tego nie robiła.
            Wiem, że popełniałam błędy, chyba jak każdy je popełnia. Wiesz kocham go ale
            wolałabym, żeby odszedł bo nie mogę mu tego wybaczyć.
            • Gość: wiruska Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.futuro.pl 23.08.04, 09:53
              Wiesz, daj sobie czas do podjęcia decyzji. Siebie obwiniasz, ale to on
              powinnien miec wyrzuty sumienia , a nie Ty (bo Ty nic nie zrobiłaś). To on
              powinnien cierpieć. I nie rób sobie wyrzutów, to nie Twoja wina. Niektórzy
              faceci poprostu tacy są, muszą się sprawdzać. Pełno jest takich.
            • alcoola Re: do 1991an 23.08.04, 10:29
              Cześć,
              ja się dowiedziałam dopiero parę dni temu. On twierdzi, że to nic, głupstwo bez
              znaczenia, że chce być ze mną i tylko ze mną, ale - sama pewnie wiesz, jak się
              wierzy w takie deklaracje. Bardzo się chce, a nie daje się rady... Okropnie
              boli, sama nie wiem, jak w ogóle jeszcze żyję, ruszam się, oddycham..A Ty? Jak
              dawno z tym żyjesz? Napisz do mnie, może lepiej na priv, proszę.
              • im13 Re: do 1991an i alcoola 24.08.04, 12:03
                alcoola napisała:

                > Cześć,
                > ja się dowiedziałam dopiero parę dni temu. On twierdzi, że to nic, głupstwo
                bez
                >
                > znaczenia, że chce być ze mną i tylko ze mną, ale - sama pewnie wiesz, jak
                się
                > wierzy w takie deklaracje. Bardzo się chce, a nie daje się rady... Okropnie
                > boli, sama nie wiem, jak w ogóle jeszcze żyję, ruszam się, oddycham..A Ty?
                Jak
                > dawno z tym żyjesz? Napisz do mnie, może lepiej na priv, proszę.
                Dziewczyny... pierwsze pytanie: czy chcecie jeszcze sprobowac z tym facetem. Po
                tej odpowiedzi dopiero mozecie decydowac dalej. Wiem cos o tym... Moge napisac,
                jak sobie poradzilam. Trzymajcie sie, na poczatek warto sie nauczyc
                oddychac...potem będzie już łatwiej
                • alcoola Re: do 1991an i alcoola 24.08.04, 12:38
                  Ja jeszcze nie wiem, czy chcę, narazie jestem w kompletnym szoku....Drugiego
                  czy trzeciego dnia po tym, jak się dowiedziałam, dałam się przez chwilę tak
                  omotać, że pozwoliłam wziąć się w ramiona, pozwoliłam żebyśmy się kochali...Po
                  prostu rozpaczliwie potrzebowałam jego bliskości, to taki paradoks, który
                  odczuwam - to on mnie skrzywdził, to przez niego tak cierpię, a jednocześnie
                  tak bardzo chcę, żeby mnie przytulił, żeby mówił te wszystkie pierdoły, żeby
                  mnie przekonywał... A kiedy to robi czuję się jeszcze gorzej oszukiwana i
                  upokarzana...
                  Wydaje mi się, że chcę spróbować, ale nie bardzo mogę sobie wyobrazić, jakby to
                  miało wyglądać. Czy potrafię kiedykolwiek wybaczyć, zapomnieć na tyle, żeby
                  dalsze wspólne życie było możliwe. Poza tym mam silne przeczucie, że to wcale
                  nie było "nic takiego" jak on mi wpiera, że to trwa już bardzo długo i wcale
                  nie będzie dla niego łatwe zostawić ją, raczej będzie kombinował jak utrzymać
                  dotychczasowy układ. Nigdy nie pozbędę się obsesji, podejrzeń, nieufności. Od
                  tych kilku dni on wprost demonstracyjnie siedzi przy mnie cały czas (po pracy),
                  ale i tak kiedy jesteśmy w pracy - cały czas dręczę się tym, że on właśnie z
                  nią rozmawia, że się z nią spotkał, że do niej opowiada podobne pierdoły jak do
                  mnie... I nie wiadomo której z nas mówi prawdę...
                  Ponadto cały czas zadręczam się roztrząsaniem jakichś faktów, zdarzeń z
                  przeszłości, które teraz nagle znajdują jednoznaczne wytłumaczenie. Wczoraj
                  czytałam taki swój pamiętnik z zeszłego roku i wyć mi się chciało,uświadamiając
                  sobie jak byłam ślepa i jak naiwnie przyjmowałam i tłumaczyłam sobie pewne
                  zdarzenia, zachowania.
                  Napisz do mnie, proszę.
                  • im13 Alcoola 24.08.04, 14:37
                    zajrzyj na swoje konto w gazecie. napisałam. Odpisz. będę czekać...
          • Gość: M@ No tak czasami bywa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 09:54
            Zdradzają obie strony, po prostu tak jest od zawsze, mechanizm jest bardzo
            prosty: zdradził raz to wystarczy (dlaczego ma to się nie powtórzyć?), wiecie
            dobrze że po zdradzie zmienia się już wszystko (brak zaufania, podejrzliwość,
            nerwy) , tkwienie w chorych związkach? Po co? Jako facet domyślam się że
            musiało być coś nie tak i to niekoniecznie w łóżku, może po prostu
            przestaliście rozmawiać? Czy jesteście albo byliście przyjaciółmi, partnerami a
            nie tylko układy mąż-żona?
            I jeszcze tylko słowo, nie uznaję zdrady, skoków w bok, po co było się wiązać,
            obiecywać, kłamstwo, zdrada plaga naszych czasów.
            To świat zwariował nie my.
            Powodzenia M@
      • Gość: tuzzi Re: dlaczego mąż zdradza? IP: 213.25.84.* 20.09.04, 18:46
        Zdradza, bo mu się znudziło, bo przerosły go problemy z dziećmi (często
        dorastającymi) a tam miła, zapatrzona w niego kobieta, z którą nie musi
        zastanawiać się nad tym jak zachęcić syna do nauki, jak uchronić córkę przed
        złymi wpływami, tylko słodkie słówka, jaki jesteś mądry i wspaniały! kolacje
        przy świecach, wspólne wyjazdy i wcale nie musi być sexu, taki typ narcyza,
        niedocenionego lub nawet "gnębionego" przez żone, która nie wiadomo czemy się
        go czepia, bo on przecież musi jak jest trudno sobie odpocząć by dojść do
        siebie, nie pomyśli, że ona też jest zmęczana i może objąć ją i powiedzieć, że
        najważniejsze że są razem i razem sobie z problemami poradzą
    • grogreg Re: dlaczego mąż zdradza? 23.08.04, 11:32
      Gość portalu: mia napisał(a):

      > Jest tylko jeden wniosek -jedna prawda.Znam Z wlasnej autospi.
      > Kiedy mąż zaczyna zdradzac zone,to nie dlatego ,ze jest skończonym
      > gn...,tylko po prostu w ich małżeństwie jest ŹLE.Głównie chodzi o sex.Facet
      > szuka spełnienia w "lepszej parti",szczegolnie młodszej.Zaczyna się po 15
      > latach malzeństwa-w czasie kryzysu.

      Z tego wynika, ze nie malzenstwo ma kryzys, ale on. Kryzys wieku sredniego. Sex
      z mlodka sprawia iz czuje sie mlodszy. Przynajmniej do momentu gdy go mlodka
      zajezdzi.

      Mysle ze to zadne usprawiedliwienie. Bycie razem to tez poswiecenia.

    • Gość: a1 Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 19:06
      ja poznbalam osatnio faceta starszego o prawie 20 lat majacego zone i nastoletniego syna facet stwierzdil ze z zona mu sie nie uklada a ja jestem jego idealem itp. po tym co uslyszalam od niego wydaje mi sie ze nei zaufam zadnemu facetowi !!facet w wieku kolo 40 zaczyna zachowywac sie jak nastolatek zadny przygod!! i nie obchodzi go wtedy nic !wazny jest seks!
      wspolczuje wszystkim zdradzonym !!

      • Gość: mia Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.08.04, 19:34
        mi powiedzial dokladnie to sam:"jestes moim idealem".I mial 38 lat, ja 22.I
        spotykalismy sie rok i..
        podzielam Twoje zdanie
        i bylam naiwna:)
        pozdro,mia
    • hrabina_cosel Re: dlaczego mąż zdradza? 23.08.04, 20:13
      Taaak, ja znam to z drugiej strony...Ja jestem kochanką, chociaż nigdy tak
      siebie nie nazywam.... Tak się nam życie ułożyło, że kiedyś tam podjęliśmy
      takie a nie inne decyzje, że nasze małżeństwa nie przetrwały próby czasu...ale
      niestety mamy z tych zwiazków dzieci, za które czujemy się odpowiedzialni...w
      naszych związakach czegoś zabrakło a i my trafiliśmy na siebie zupełnie
      przypadkiem...Ja wiem, że to jest hipokryzja bo każde z nas żyje pod jednym
      dachem z kimś, kogo nie kocha ale żywi szcunek, jest w jakiś sposób lojalny...
      I uwierz mi ja nie jestem jakąś nastolatką a on nie ma kryzysu wieku średniego,
      nie łączy nas tylko seks i pożądanie ale my poprostu zakochaliśmy się w
      sobie... i to jest piękne.. Tylko trochę boli, ze jeszcze nie czas, aby być
      razem... ale cudownie jest wiedzieć, że gdzieś tam, w innej dzielnicy mieszka
      człowiek, który kocha Cię i którego ty bardzo kochasz...
      • Gość: wiruska Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.futuro.pl 23.08.04, 20:18
        szkoda gadać...
        • Gość: Iksińska Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.chello.pl 23.08.04, 21:37
          Moja matka miała kochanka przez wiele lat. Ojciec miał kochankę. Nie rozwiedli
          się, nie rozstali ( prawdopodobnie ze względów ekonomicznych i wygodnictwa, bo
          nie sądzę, aby brali pod uwagę mego brata czy mnie).Oba te związki trwały 20-30
          (tak to nie pomyłka) lat- a może jeszcze więcej- nie wiem.
          Dziś partnerzy moich rodziców nie żyją, a oni tworzą związek zaprzyjaźnionych
          ze soba ludzi, zakochanych we wnukach.
          Kto z nich pierwszy zdradził- nie wiem. Nie wiem także jak zareagowali na
          wiadomość, że w ich małżeństwie pojawił się ktoś trzeci a później czwarty.
          • magic00 Re: dlaczego mąż zdradza? 23.08.04, 22:57
            Sorki, to przynajmniej mieli po równo, jakoś sprawiedliwie tak bardziej, niż
            jak jedno grzeszy, a drugie, święte cierpi.
    • Gość: Next A ja znam jeszcze jedna przyczynę zdrady. IP: 216.11.71.* 23.08.04, 23:20

      Żony unikają seksu!

      Rozmawiając z kolegami wydaje mi się ze to jest jakąś epidemia.
      Tak, seks jest dla nas ważny i jak nie ma go w domu to znajdziemy go gdzieś
      indziej.
    • Gość: wader Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 09:07
      Drogie kochanki - zawsze kazda z was oklamywalem. Wy jestescie bardzo naiwne,
      czasem poderwac mozna was na styl macho, ale czesciej mozna was zlapac na
      wynurzenia o krzywdzie jaka robi mi zona. A to, ze seksu nie ma, a to ze czepia
      sie mnie itp. Robicie wtedy wszystko, aby mnie pocieszyc :), aby pokazac sie,
      ze jestescie lepsze :) A ja... ja poprostu korzystam z waszego ciala i nie mam
      zony :).

      Kochanki jestescie wykorzystywane, naiwnie :)Teraz mam kochanke, ktora dala sie
      zlapac na bajer zwiazany ze zla tesciowa :). I pomyslec, ze ona jest starsza
      ode mnie o 5 lat :) ma 35 lat :).

      pozdrawiam
      • Gość: mia Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.08.04, 10:04
        Czyli twierdzisz ze nie ma prawdziwych "kochanków"?.Zawsze jest
        kłamstwo,naiwniarstwo i sex??kiedy facet jest zonaty i dzieciaty
        pozdr.mia-kochanka ex
      • Gość: mia Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.08.04, 10:06
        i jeszcze jedno Wader-skoro każdą z nich okłamywałes, to naprwade nie czujesz
        sie z tym zle?jakies wyrzuty sumienia czy tp?Tak normalnie, z usmiechem
        podchodzisz do tego?Jak tak to podziwiam ale jednoczesnie wspolczuje.Chyba
        Tobie bardziejj niz tym naiwniarom
        • Gość: wader Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 10:40
          Coz moja droga, mozesz mi wspolczuc jesli chcesz :) zyjemy w wolnym kraju. Ja
          sie bawie i bawil bede. Sam oklamujac bede w przyszlosci wiedzial gdzie jest
          prog, ktorego nie nalezy przekraczac. A ze korzystam z ich naiwnosci i ciala.
          Coz przynajmnije mam to za darmo. Rownie dobrze moglbym isc na dziwki, ale po
          co placic i ryzykowac :). Jak mozna pobawic sie z naiwna kobieta :). Ilez w tym
          przyjemnosc wie ten kto sie bawi, ale napewno przyjemnoscia nie byloby
          oszukiwanie zony, gdybym ja mial :)

          Tak latwo poderwac laske na miesiac, dwa, pol roku, ze czasem sam sie dziwie
          ilez naiwnosci jest w tych kobietach.

          Pozdrawiam
          • Gość: wader Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 10:45
            I jeszcze jedno moja droga - tylko nikly procent kochanek i kochankow tworzy
            pozniej trwaly zwiazek. Wiekszosc tych kochanek jest odstawiana na tor boczny
            natychmiast gdy zona dowiaduje sie o wszystkim. Bo dla wiekszosci mezczyzn to
            tylko podryw, dowartosciowanie sie, zabawa i.... SEKS. Inne wartosci odnajduja
            w zonie. Z moich obserwacji wynika, ze niewiele jest takich skokow w bok, ktore
            sa ukierunkowane np wielka miloscia, na ktora oboje kochankow czekalo.
            Najczesciej facetom poprostu na jakis czas odbija i skacza po kochankach
            wracajac pozniej skruszonym na lono zycia rodzinnego. Owszem czesc takich
            zwiazkow malzenskich konczy sie rozwodami, ale nie dlatego, ze np. on chce
            tworzyc zwiazek z kochanka a dlatego, ze zona puscila go po tym z torbami :)

            pozdrawiam
            • strongbow Re: dlaczego mąż zdradza? 24.08.04, 13:08
              przestan sie podszywac za faceta, zaden normalny gosc by takiego posta nie
              wykroil, chyba ze jakas kompletna pierdola. A naiwnością jest sądzić ze to tak
              prosto działa, jak piszesz, zapewne porzucona czyjaś żono.
              • Gość: wadera strongbow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 13:44
                no i odezwała się porzucona kochanka, ktorej prawda w oczy kole. No jak tam po
                dwóch tygodniach pobytu z żoną na wczasach, w końcu odezwał się twoj kochaś.
                Widać , jak mu na tobie zależy?
                • strongbow Re: strongbow 24.08.04, 14:26
                  brawo:)))))))))))
            • Gość: b2 Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 15:56
              a ja jestem kochanką, on żony oczywiście nie kocha, "wcale ze sobą nie śpią"
              itp itd
              no i co z tego? jest ok, on jest dla mnie etapem przejściowym między jednym
              facetem, a drugim, przytulanką gwarantującą miłe słowo i dobry seks
              facetem, który ma zawsze dobry humor i który nie rozrzuca brudnych skarpetek
              układ jest jasny, każdy z nas się na to godzi
              wykorzystujemy się nawzajem, czy to źle?
              • Gość: Ja Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.chello.pl 24.08.04, 16:00
                W zasadzie nie.
    • niemonogamiczny mity o powodach zdrady 24.08.04, 16:31
      - brak dobrego seksu z żoną
      - bo żona to zołza
      - bo żona nie słuchała
      i inne brednie.

      Oczywiście, że zdrada boli, ale moim skromnym zdaniem za dużo nałożyliśmy sobie
      na garba. Wierność po grób. Ludzie z natury nie są zdolni do monogami. Zew
      świeżego ciała to norma i strasznie ciężko to wytrzymać. Im dłużej żyję tym
      mniej znam samców, którzy nigdy nie zdradzili.

      Im dłużej samiec jest wierny tym trudniej mu wytrzymać. Na każdym kroku przed
      oczy włażą takie dupcie, te cycuszki, nóżki, a jeszcze latem, krókie
      spódniczki. Tylko ktoś kto tego nie przeżył może bagatelizować problem.

      Kultura próbuje zgwałcić nasze prawdziwe pragnienia, a skutki tego są opłakane.

      Oczywiście, możecie na mnie napaść i zrównać z ziemią, ale wasze zwycięstwo
      będzie tylko moralne, bo nie możecie zrobić nic prócz krzyku.

      kłaniam się

      p.s. przeżyć całe życie i mieć w łóżku tylko jedną kobietę to koszmar
    • Gość: MALA Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 17:51
      Jak to czytam to aż mnie trzesie.Nierozumiem jezeli facet zdradził nawet raz
      wiadomo że i jeszcze raz sprubuje.Nierozumiem takiej zony ktora maż
      zdradził ,ze potrafi z nim byc.wyzuciłam bym drania od razu nawet ten jeden raz
      by wystarczył i nie wazne czy były by dzieci czy nie,nie wyobrazam sobie zeby
      tymi brudnymi łapskami naet mnie musnał !a kochanka wiadomo zawsze jest zal do
      niej ale ludzie to nie jest jej wina ona jest ni9ezalezna wiec nic jej nie
      skodzi na przeszkodzie pozabawiac sie z zonatym facetem.wine ponosi facet !dla
      mnie facet ktory zdradzil zone to zero!!a zona ktora go przygarnia jeszcze
      wiekrze!kobieta bez klasy !
    • Gość: Leszek Ja zdradze dlatego: IP: 5.5.* / 80.58.34.* 26.08.04, 17:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=15237122
    • Gość: MALA Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.04, 14:55
      Ok.przeczytałam to ale nie moge zrozumieć dla czego jestes w tym zwiazku.??????
      znajdz sobie babke " na stale " ktora lubi seks tak jak ty i zabawiaj sie z
      nia.nie rozumiem to jest błedne koło.dziwie sie twoje zonce że nic nie
      podejzewa ,naj widoczniej tak jej jest wygodniej.Denerwuja mnie takie kobiety
      zaslepione w swym meżusiu zradzane ale tkwia w tym zwiasku i pewnie zaniedbane
      z nadwaga.
      • Gość: rpw Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.proxy.lucent.com 20.09.04, 13:54
        Jestem facetem. Moja zona powiedziala mi
        ze kogos poznala. Ze teraz juz nie wie czy chce byc
        ze mna. Ze nie wie kogo ma wybrac. Kocham ja ale nie wiem
        jak mam z tym zyc. Nie potrafie juz patrzec jej w oczy i ufac
        jak kiedys. Wiem, ze ona zdaje sobie sprawe jak bardzo skrzywdzila mnie,
        siebie sama, ale niestety rowniez jego. Dala mu nadzieje.
        Choc nie moge w to uwierzyc, to wiem, ze ten drugi jest porzadnym
        facetem, i sam teraz nie moze na siebie patrzec.
        Choc staramy sie byc razem to teraz zawsze gdy siedzi zamyslona,
        zastanawiam sie czy czasem nie mysli o tym ze mogla wtedy odejsc.
        Ta milosc byla dla mnie swieta. To tak boli.
        Co czuje kobieta ktora zdradza?
        • Gość: Ja Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.proxy.aol.com 20.09.04, 19:00
          Pytanie brzmi: "co czuje czlowiek, ktory zdradza"? Co czuje mezczyzna,ktory
          opowiada kochance bzdury a potem kaja sie przed zona? Co czuje taki czlowiek?
          Co czuje kobieta, ktora sypia z innym mezczyzna a potem wraca do meza? Co
          mysli? Czuje sie wygrana? Co czje mezczyzna, ktory najpierw mowi kochance
          najpiekniejsze slowa, sklada deklaracje a potem przed zona mowi, ze to nic
          takiego. Co mysli taka zona? ze to prawda? ze tamta oszukiwal a jej nie?
          I prawda jest, gdyby mezowie byli przekonani, ze ich zdrada spotka sie z
          potepieneim, to jeden i drugi by sie zastanowil. Ale przeciez wiekszosc zon
          przyjmie spowrotem i obleje gnojem kochanke. Biedny Misiu sie troche ukorzy i
          ma raj na ziemi. tylko ci mysli ten Misio, co mysli tam naprawde jego zona, to
          chcialabym wiedziec.
          • Gość: effa Re: dlaczego mąż zdradza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 22:32
            Widzę, że temat powrocił. Ale to akurat nić dziwnego. Zdrady małżeńskie są tak
            stare jak instytucja małżeństwa. Zostałam zdradozna przez męża. Nie umiem wiec
            (na razie) odpowiedzieć na pytanie co czuje człowiek ktory zdradza. Moj "Misio"
            faktycznie wrócił na kleczkach. Chociaż nie, raczje na kopach - wywarzył drzwi
            do mieszkania, jak po powrocie w 2 dnowiego wyjazdu z kochanką zastał spakowane
            rzeczy na klatce schodowej. Mieszkamy razem dalej, mamy juz "pogodzeniowy" sex
            za sobą ,ja powoli wychodzę z depresji. Ale juz nigdy sklejony dzban nie będzie
            sie ładnie prezentował. Jest duża szansa, że zacznie przeciekać... Tylko z
            czyjego powodu? Przed chwilą napisałm "na razie" nie wiem co czuje tn który
            zdradza... Na razie.... I czy jest mi z tym źle? NIE!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka