Gość: mia
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
22.08.04, 19:44
Jest tylko jeden wniosek -jedna prawda.Znam Z wlasnej autospi.
Kiedy mąż zaczyna zdradzac zone,to nie dlatego ,ze jest skończonym
gn...,tylko po prostu w ich małżeństwie jest ŹLE.Głównie chodzi o sex.Facet
szuka spełnienia w "lepszej parti",szczegolnie młodszej.Zaczyna się po 15
latach malzeństwa-w czasie kryzysu.
I mąż zaczyna spotykac sie z młodą panienką, z którą sex jest dla niego
najwspanialszy na świecie.Zdrada....Zdrada.A wiecie co w tym wszystkim jest
zadziwiajace (bądź nie)?,że on tak naprawde nie chce odejsc od żony ( i
dzieci), kocha ich, nie wyobraża sobie zycia bez nich.Gdyby nie ten cholerny
sex.Sexktóry pożądził jego zyciem.Ma wyrzuty sumienia, ale brnie w to, bo dla
facetów SEX to primium.Romans trwa.On rozdarty na pół:rodzina -
kochanka.Rodzinę kocha,kochanke uwielbia i tez zywi uczucia, poza
sexem..Trudne nie?W końcu dowiaduje sie zona.Afera.Wybaczyc czy puscić męża z
torbami?.Po długim czasie próby odbudowy zaufania ,zona wybacza.Zostają
razem.Ale on i tak bedzie zdradzac, bo ten sex...
Przyjzyjcie sie na chłodno tym zdradom małżeńskim! i???tak jest.
Drugi rodzaj zdrady małeńskiej to po prostu-brak zrozumienia, totalne
niedopasowanie.Mąż ucieka, chce miec po prostu kogos innego..W tym momencie
nie mam zastrzezen i pretensji do m.łodych ( lub nie) kochanek.CZemu nie
spotykac sie z żonatym facetem, skoro jego małżeństwo to niewypał?Śmiało.
Posumowując.Kochanki!Pamietajcie,ze spotkając sie z zonatym męzczyzną mozecie
liczyc tylko na sex, wykorzystanie z jego strony.Chyba ze jego malzenstwo to
totalna klapa,ale musicie to dokladnie sprawdzic.
Wiem,ze w zyciu różne sa sytuacje,że powodów zdrad małżeńskich moze byc setki
innych,ale spojrzcie wszystko sprowadza sie do jednego o czym wyzej pisałam..
Co o tym sadzicie?
pozdr
Mia