Dodaj do ulubionych

Nie mówicie mi, że...

IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 24.08.04, 15:47
wygląd faceta nie ma dla Was większego znaczenia. Opalenizna i parę ciuchów z
Londynu sprawiło, że nagle kobiety w klubach same mnie zaczepiają. Wcześniej
tak nie było. A osobowości nie zmieniałem :)
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mariolka99 Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 15:55
      Dla mnie ma znaczenie. Nigdy nie twierdziłam że nie. Jakiś tam standard
      obowiązuje.
    • Gość: ona Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 24.08.04, 15:57
      Ależ ma znaczenie jak facet wygląda,kto nagadał Ci takich głupot,ze nie ma?Ale
      nawet najfajniejsze ciuchy nie pomoga jak facet jest burakiem:)
    • pierozek_monika Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 16:05
      Ma znaczenie, a jakże.
      Natomiast w twoim przypadku być może masz i miałeś ciekawą osobowość, tylko do
      tej pory nie zainteresowałeś nią dziewcząt bo wiesz.... najpierw się liczy
      wrażenie wizualne, powierzchowność, Potem już nie - jechać na nim ciągle nie
      można. Potem oceniamy i to wazniejsze inne zalety, wygląd idzie na dalszy plan,
      choć wcale nie taki daleki.
      • Gość: Marika Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.net.pl 25.08.04, 19:13
        No własnie. Jak miały Cię zaczepiać w klubie skoro wyglądałeś hmmmm "nijako"
        (mam nadzieję że Cię nie uraziłam). Na pierwszy rzut oka nie widać osobowości!
        Dopiero po dłuższym poznaniu wiadomo czy facet jest OK. W życiu nie związałąbym
        się z facetem choćby nie wiem jak przystojnym ale "pustym".
    • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 24.08.04, 16:05
      Ależ nikt mi głupot nie nagadał. Po prostu dużo postów czytam :)
      • Gość: ona Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 24.08.04, 16:12
        Nie wierz we wszystko co jest napisane:)
    • mariolka99 Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 16:12
      Z tego forum posty? Przeciez to wszystko żarty, no co Ty!
    • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 24.08.04, 16:16
      W każdym razie teraz 2 x w roku fiu > na zakupy do Londynu ;)))
      • Gość: ona Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 24.08.04, 16:17
        Może razem?
      • pierozek_monika Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 16:18
        lepszy efekt gdy dodasz do tego 1 x w tygodniu fiu > po książkę do
        biblioteki ;))))
        zrobisz wrażenie na dziewojach.
    • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 24.08.04, 16:20
      Czytam 2 - 3 książki tygodniowo, nawet na tv nie mam czasu :)
      • pierozek_monika Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 16:21
        hmmm nie kuś ;P
    • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 24.08.04, 16:23
      Nawet nie pomyślałbym, że coś takiego jest kuszące :)
    • mariolka99 Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 19:13
      Nawet sobie nie wyobrazasz jak bardzo...
      • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 19:50
        No to będę teraz czytal 5 na tydzień ;)))
    • mariolka99 Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 20:03
      Tylko nie próbuj na wiejskiej dyskotece, tam ten patent nie działa:) U mnie:
      inteligentny+ przyzwoicie przystojny(gust mam spaczony)+ wykształcony+ zadbany+
      fajne buty hehe+ładne zęby(a co!)+wie kto to Eco+nie poucza mnie jak prowadzę
      auto+nie pije wiecej ode mnie+łapie moje spaczone poczucie humoru+ ubiera się
      tak że się go nie wstydzę...I już;)
      • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 20:16
        A to niby mi wszyscy mówią, że mam wymagania jak z kosmosu :)
    • mariolka99 Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 20:23
      Jakie wymagania? Moje spełnia zupełnie zwyczajny facet.Przeczytaj sobie jeszcze
      raz i powiedz: nie łapiesz się? Nie wierzę.
      • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 20:29
        Naprawdę nie wiem, kto to Eco :) No może faktycznie Twoje nie są takie jak
        moje, ale ja jestem wzrokowcem i wiele oczekuję w kwestii wyglądu. W znoszeniu
        kobiecych humorów mam wprawę, a o strój i buty to 99% kobiet zadbać potrafi :)
        • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 20:30
          Ach, no chyba że chodzi Ci o Umberto Eco, to wiem :)
          • vip-1 Co 24.08.04, 20:38
            No wiec sie w koncu pochwal, co przywiozles z tego Londynu na grzbiet??
            Nigdy nie mialem szczescia do zakupow w tym miescie. Najlepszy wg mnie na
            zakupy jest NY ($-rewelacja !) , niezle tez mozna poszperac w Montralu lub
            Paryzu ($$$- mniejsza rewelacja).
    • mariolka99 Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 20:38
      Umberto Umberto;) No widzisz? A tak strasznie wygladało. Poprostu
      wyartykułowałam ten standard. Tez jestem wzrokowcem
      • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 20:41
        Eco skojarzylo mi się z firmą i stąd pogmatwanie :)
    • mariolka99 Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 20:57
      Ja ZAWSZE patrze na wygląd. Jakieś kryteria trzeba na początek wybrać.I
      obrazoburczo powiem:nie tylko na początek. Lubię przystojnych facetów, z tym że
      powtarzam- gust mam dziwny podobno:) Ale dla mnie to baaaaaaaaardzo ważne.
      • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 21:06
        Ja nie mam dziwnego może, ale... Kiedyś podobala mi się co trzecia dziewczyna.
        Teraz mniej więcej co pięćdziesiąta. A ponieważ obraz tej "idealnej" noszę w
        pamięci bez przerwy, nie ma mowy, bym z poszukiwań zrezygnowal albo zmniejszyl
        oczekiwania. "Szukajcie, a znajdziecie" ;))
    • mariolka99 Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 21:12
      Rozumiem Cię. Ja tak mam często z butami: jak sobie jakies wymyślę...
      • marcinjask Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 21:15
        Porównanie iście doskonale ;))) Ja mam podobnie z wyborem perfum :)))
        • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 21:17
          I ketchupu ;)))
    • mariolka99 Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 21:22
      No co, to dokładnie tak jak z butami;)
    • mariolka99 Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 21:24
      Ale mam podobnie z facetami, szukam, tyle ze nie wiem czego szukam,a ty masz tu
      jakiś pogląd.
    • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 21:24
      Oby na wysokim obcasie byly ;)
    • mariolka99 Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 21:27
      ZAWSZE na obcasie:)
    • Gość: złośnica hehehehhe, gleba :))))) /nt IP: *.acn.pl 24.08.04, 21:29
    • mariolka99 Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 21:30
      Złość piękności szkodzi;)
      • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 21:37
        Kurcze, spoznilem sie i nawet nie wiem, co ona napisala, bo juz usuneli jej
        post :))))
    • dr.tapczan Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 21:33
      Bullshit Lenny, f***ing bullshit Lenny. I bet you're a very handsome fellah'
      and your london clothes have nothing to do with this!
      • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 21:36
        It's hard for me to say "handsome" about myself. I can assure you that clothes
        work, but I didn't mean they r everything and without them I'm a zero :)
        • dr.tapczan Re: Nie mówicie mi, że... 24.08.04, 21:58
          Lenny, always look at the bright side of life, as they say! The clothes means
          spirit, and chicks can really see it. You don't need to be Bratt Pit!
          • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 22:00
            Well, to tell you the truth I don't even want to :) I just wanted to ask girls
            to confirm that clothes DO matter.
        • Gość: Lolek, Nie Bolek POLSKIE PANNY, POLSCY KAWALEROWIE... IP: *.proxy.aol.com 25.08.04, 03:44
          Ladne ubranie zwraca na goscia uwage? W polsce? Zgoda w 100 % !
          Bo w porownianiu z polskimi dziewczynami polscy chlopcy nosza sie jak
          szmaciarze, w wiekszosci. Do tego sa dosc brzydcy- plaskie szerokie
          twarze,krzywe patykowate nozki, plaskie dupy.
          Brudasne dzinsy,szare bluzy z bawelny z glupkowatymi napisami.Czarne kurtki,
          biale przybrudzone ""adaski"". To standard z polskiej ulicy. Sztampa i to
          sztampa brzydka jak wuj.
          Chlopak przywiozl pare szmat z Londynu i od razu jest postrzegany inaczej-
          tylko nie wiem, skad jego duma? Ze pare lachow zmienia sposob, w jaki patrza na
          niego polskie panny? Smutne to jak cholera.
          • Gość: Lenny29 Re: POLSKIE PANNY, POLSCY KAWALEROWIE... IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 25.08.04, 09:12
            Gdzieś Ty człowieku dumę wyczytał w moim poście? :)))
            • Gość: Banderas Re: POLSKIE PANNY, POLSCY KAWALEROWIE... IP: 217.17.44.* 25.08.04, 09:45
              Co to za kluby, o których piszesz ? chyba nie jakichś wysokich lotów (jeśli
              opalenizna robi takie kolosalne wrażenie).
              Żeby ciuchy były dobrej jakości, nie muszą być z Londynu, w Polsce też takich
              multum. To kwestia dobrego gustu może bardziej.
              Metki od tych ciuchów wywaliłeś na wierzch ? No bo skąd panny by wiedziały, że
              są z Londynu. Albo dobrały się do twoich metek :).
              Wygląd się naturalnie liczy (schludność, w miarę trendy byle bez
              przegięcia),sposób bycia, ale trochę inteligencji również nie zawadzi (tak
              myślę).
              • Gość: Lenny29 czytacie uważnie? IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 25.08.04, 09:48
                Czy ja gdzieś napisałem, że panny wiedziały, że ciuchy są z Londynu? Jasne, że
                i w Polsce można fajne kupić, tyle że ja w ogóle nie lubię zakupów, a w
                Londynie koleżanka mnie namówiła :)
                • Gość: Banderas Re: czytacie uważnie? IP: 217.17.44.* 25.08.04, 10:16
                  Sam napisałeś, że ciuchy z Londynu (+ opalenizna naturalnie !) sprawiły, że
                  panny zaczęły zwracać na ciebie uwagę.
                  Jeśli panny po prostu zwróciły uwagę że ciuchy są fajne i modne, to po co
                  informacja w twoim poście, że ubranko jest z Londynu (?)- i że odkąd je
                  założyłeś, kobity szaleją.
                  Chyba sam sobie przeczysz.
                  To było dla nich ważne, że ubranko jest z Londynu, czy nie ? (tak jak ty to
                  określiłeś we wstępnym poście).
                  Może wcale ich nie kręciło, że ciuchy są z Londynu, jeśli tego nie wiedziały,
                  tylko co innego (nie uważasz ?). np. twoja świadomość, że ciuchy są z Londynu,
                  dodała ci pewności siebie, i byłeś "bardziej interesujący" (przy czym mogłeś
                  być bardziej dowcipny i błyskotliwy, np.)
                  Tak to wygląda (jeśli panny nie wiedziały że ubranko jest z Londynu, nie mogły
                  z tego powodu szaleć, no nie ? - tylko z jakichś innych powodów. Sama
                  opalenizna to, moim zdaniem, za mało).
                  • Gość: Lenny29 Re: czytacie uważnie? IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 25.08.04, 10:20
                    Masz rację we wszystkim absolutnie :)
              • Gość: Lenny29 Klub IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 25.08.04, 09:59
                A klub? Nie wiem, co uważasz za wysokie loty. Ja chodzę do Organzy, czasem do
                Cynamonu. Snob, co? :))))
                • losiu4 Re: Klub 25.08.04, 10:29
                  klabing ponoć wyszedł z mody... hołming jest na topie... no chyba że znów się
                  pozmieniało :)

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • expert-ise Re: Klub 25.08.04, 14:13
                    losiu4 napisał:

                    > klabing ponoć wyszedł z mody... hołming jest na topie... no chyba że znów się
                    > pozmieniało :)


                    A co to "holming"? Siedzenie w "home'ie"?

                    >
                    > Pozdrawiam
                    >
                    > Losiu
                    • losiu4 Re: Klub 25.08.04, 14:20
                      expert-ise napisał:

                      > A co to "holming"? Siedzenie w "home'ie"?

                      impreza w hołmie :)

                      Pozdrawiam

                      Losiu
                      • expert-ise Re: Klub 25.08.04, 14:43
                        He he , dobre to jest :)
                        Mieszkam 17 lat w anglojezycznym kraju , a jak do Polski jade to gowno
                        rozumiem :)
                        Ale jak zaczalem mowic po angielsku do goscia w KFC , ktory mi zasugerowal "
                        tamtego czikenika " to zrobil tzw. karpia ...
                • Gość: Banderas Re: Klub IP: 217.17.44.* 25.08.04, 10:30
                  W tym wypadku wysokie loty oznaczają dla mnie towarzystwo, które zwraca uwagę
                  nie tylko na ciuchy i opaleniznę, ale również na szereg innych czynników, np.
                  inteligencja, wiedza delikwenta, czasem zakres jego kontaktów z określonymi
                  ludźmi itp. Może do przelotnej znajomości sam wygląd wystarczy, ale ... też
                  chyba niezupełnie.
                  Snobizm czasem ujdzie, jeśli się podchodzi do tematu na luzie (np. mogę mieć
                  jakiś markowy ciuch, ale nie stawiam sobie za punkt honoru posiadania
                  wszystkich ciuchów markowych, łącznie z dolnymi niewymownymi - to uważam za
                  trochę chore; znam takie osoby - chyba chcą udowodnić, źe są bogate, czy cóś ?
                  Ja osobiście (nawiasem mówiąc) nie mam takiej potrzeby ani tego rodzaju ambicji.
                  To właściwie, co tak te panny kręciło ? Fakt, że ciuchy z Londynu ? (nie
                  wiedziały przecież). Sama opalenizna ? Nie sądzę.
                  Jak już będziesz wiedział, napisz (to może być ciekawe i pouczające)
    • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 25.08.04, 10:42
      A cholera wie co :) Poza tym małe sprostowanie: ja naprawdę potrafię zachować
      umiar - i w stroju i w natężeniu opalenizny :) Może wzrost mi pomaga (195 cm) :)
      • Gość: Banderas Re: Nie mówicie mi, że... IP: 217.17.44.* 25.08.04, 10:57
        Taki wzrost na pewno pomaga w powodzeniu towarzyskim, ale poza tym, na pewno
        masz "to coś" /co wydobyły ciuchy z Londynu :)/. "Coś" można określić jako
        błysk inteligencji w oku, ujmujący sposób bycia, strój adekwatny do powyższego
        i na pewno pewna doza urody męskiej(no i pewnie stosowne feromony w układach
        męsko-damskich, które zresztą nie działają na wszystkich jednakowo).
    • mariolka99 Re: Nie mówicie mi, że... 25.08.04, 14:16
      No widzisz? I wyszło że i bez ciuchów ciach jesteś;)
      • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 25.08.04, 14:39
        Cały wątek na nic ;)
    • mariolka99 Re: Nie mówicie mi, że... 25.08.04, 14:42
      CIACHO miało być:) Ja juz zaczynam watpić w sens forum, te pokrętne wypowiedzi,
      ten brak zrozumienia...;)
      • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 25.08.04, 14:57
        Ja mam jakiś "napad" na forum od tygodnia. Wcześniej tu byłem chyba z rok temu.
        Teraz już też mi się nudzi powoli :)
      • Gość: Lenny29 Re: Nie mówicie mi, że... IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 25.08.04, 14:58
        Ach, myślałem, że napisałaś "CIACH" specjalnie, by ciastku nadać bardziej męski
        wyraz ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka