Gość: kobieta IP: *.nycap.rr.com 04.09.04, 04:13 A może by ktoś napisał artykuł o postprodukcji? O tym, że jest to krzywdzące dla kobiet i miesza w głowach dorastających dziewczynkom? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: w Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.04, 04:25 jako byla nastolatka wiem, ze nie szkodza media ani modelki ani inne bzdury ale wlasna glupota, proznosc i chec imponowania reszcze znajomych ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak ZA TO ZGOTOWAŁBYM IM DRUGIE WTC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 11:41 nienawidzę tej kultury, która robi z ludzi dziwki Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrynka Re: ZA TO ZGOTOWAŁBYM IM DRUGIE WTC 04.09.04, 12:21 ktoś tu się chyba rozpędził... Polecam przy okazji walnięcie głową w beton. _____________________ no i mam sygnaturkę! _____________________ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: finnka Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 04.09.04, 12:50 Nie bardzo rozumiem, dlaczego rodzice jednej z dziewczat - mama opiekunka do dzieci a tato bezrobotny - wydaja na quinceanere 16 000 dolarow i nawet nie usiluja wytlumaczyc corce, ze moze sluszniej by bylo odlozyc te fundusze na studia lub po prostu polubic siebie bez wielkiej pompy i sukienki kopciuszka. Nie wiem czy zauwazyliscie, jak mocno sa te dziewczeta wymalowane - a maja dopiero 15 lat. Poza tym mam wrazenie ze pokazano dziewczyny cierpiace na powazne choroby o podlozu psychicznym - obsesja golenia calego ciala, anoreksja - to nie sa normalne zachowania nastolatek, przynajmniej w Polsce, gdzie nie ma jeszcze nagonki na idealny wyglad modelek. Nie chcialabym zeby moja corka musiala sie w ten sposob dowartosciowywac - chcialabym, zeby miala o sobie dobre mniemanie za to, jaka jest, co mysli, co czyta i jaki jest jej swiatopoglad, a nie za to, ze jest najszczuplejsza w klasie blondynka i ma kolczyk w pepku. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk 04.09.04, 16:57 no, to Ci przyłożę:) Ośmioletnia córka mojego kuzyna u mojej mamy w odwiedzinach: nie zjem tego, bo się odchudzam!!! dziecko bardzo szczupłe, naprawdę! Moja mama nie gotuje ani nie je jakiś ekstra tłustych paskudztw, mierzy 160 cm i waży 65 kilo, więć nie można rzec, że ciotka małą chciała tuczyć! A, i jeszcze moja mama dowiedziała się, ze dużo dziewczynek z klasy córki mojego kuzyna się odchudza. Ośmioletnie DZIECI!!! Na marginesie, gdyby ktoś myślał,że sama jestem puszysta i mam skrzywiony obraz córeczki kuzyna: ważę 55 kg przy 171 cm, jestem grubej kości, noszę rozmiar 36 ... A córka kuzyna jest naprawdę bardzo szczuplutka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzia Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 11:23 To co przeczytałam jest tragiczne i całkowicie przeczy idei kobiecości. Na domiar złego te dziewczyny wyniszczają się psychicznie i fizycznie w rywalizacji z innymi dziewczynami, z tym że w tej walce nie ma żadnych nagród a same smutne konsekwencje. Na szczęście w Polsce jeszcze wygrywają inne wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fasolala Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.04, 12:38 Wlasnie sie zaczelam cieszyc ze nie jestem amerykanska nastolatką... nie jestem szczupla (co nie znaczy ze gruba), nie jestem ladna, nie mam pieniedzy jak lodu... dla mnie sa wazniejesze inne wartosci- nie musze byc przyjaciolka (jesli mozna to tak nazwac) pieknej dziewczyny, ktora wszyscy znaja. powiem nawet ze takie laleczki mnie mecza- sa to przewaznie dziewczyny, dla ktorych nauka jest najmniej wazna, codziennie tapeta na pieknych (jak uwazaja chlopacy) twarzach, nie przyjmuja sprzeciwu kiedy chca od kogos spisac prace domowa itd. znam kilka takich osob- kiedys nawet od jesdenj uslyszalam (nmiala wtedy nieskonczone 15 lat) ze lezala ze swoim chlopakiem gola w hotelowym pokoju, powiedziala ze z nim nie spala ale nikt poza nia nie wie jak na prawde bylo, szczerze mowiac nie wierze jej. Dla takich cudownych dziewczyn najczestszym kryterium doboru przyjaciol jest zasobnosc ich portfela i popularnosc, nasmiewaja sie z ludzi, dla ktorych edukacja jest wazniejsza... nie znosze takich ludzi.... Ich zycie to ciagle imprezy, umawianie sie tylko z najprzystojniejszymi (debilami) chlopakami. ciesze sie ze taka kultura jest raczej malo roziwenieta w naszym kraju, nie chcialabym byc w spoleczenstwie, w ktorym zeby miec przyjacio musialabym byc caly czas na dicie i nie wiedziec co to ksiazka. chociarz u nas i tak szczupla blondynka z wielkim biustem i myslaca tylko i wylacznie o tuszu do rzes ma DUZO mniejsze szanse zdobycia przyjaciol i chloapka niz nieszczula dziewczyna, ktora ma swietny charakter i nienajgorsza wiedze... to jest straszne... oby Polskie nastolatki nigdy nie chcialy byc takie jak amerykanki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hary Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.pol-net.com.pl 04.09.04, 20:48 Muszę Cię zmartwić. Gazeta Wyborcza razem ze swoimi dodatkami (Wysokie obcasy; Wysokie obroty itp) już propaguje bezkrytycznie te kretyńskie wzorce. To tylko kwestia czasu. Zamiast propagpwać skromność, obowiązek rodziców nie dopuszczania do takich sytuacji, gonienia smarkatych do nauki urządzają różne wybory mini miss, małpowanie piosenkarek, szpanowanie, pozwalanie na szwendanie się po nocach, prywatki w wieku 8-15 lat, itp itd. Owoce tego zbieramy już i strach pomyśleć co to będzie w następnych dwóch pokoleniach, gdy teraz już 2- 3 pokolenia są zdemoralizowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amerykanin Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: 67.175.52.* 05.09.04, 12:23 nie wiem czy moze czlowieka spotkac cos gorszego w zyciu jak nastolatek w domu. chyba nie.gdybym wiedzial co bede przechodzil to bym sie wykastrowal !!!!!!!!!!!!! zadnych dzieci do konca swoich dni.narkotyki alkohol wypadki samochodowe. i co mozesz zrobic najgorsze ze nic.jestes bezsilny.taka jest dzisiejsza mlodziez,nie maja bata nad glowa i tak sie panosza.ja to przerabiam teraz Odpowiedz Link Zgłoś
titush Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk 04.09.04, 15:18 co kraj to obyczaj... na szczęście nie jesteśmy w USA i tak prędko fasfoodowo- reklamowo-modelkowata kultura nie przekroczy naszych polskich progów! i chociaż "młoda" Europa staje się coraz bardziej podatna na amerykańskie zwyczaje, my - naród zakompleksiony i niedowartościowany, możemy się śmiało bronić. i dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sorrow Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 21:56 "Smiało bronić".Chciałabym to zobaczyć.Od piętnastago roku życia jestem chora na bulimię.I nienawidzę siebie za tę chorobę ale jednocześnie nie potrafię przestać.Nasze społeczeństwo jest dużo bardziej wymagające w stosunku do kobiet niż ci się wydaje.W kulturze amerykańskiej (przynajmniej w teorii) tolerancja jest jedną z podstawowych wartości.W Polsce państwie zopóżnionym przynajmniej o 20 lat w stosunku do reszty świata to społeczeństwo wymaga od kobiet perfekcyjnego wyglądu.Mężczyzn to oczywiście nie dotyczy.Wschodnia patriarchalna mentalność..Taki to właśnie jest ten "obyczaj".. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annette Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.ramtel.com.pl 18.09.04, 22:58 sorrow, przyjrzyj sie polskiemu spoleczenstwu, ktore widac na ulicach. Ile widzisz kobiet o perfekcyjnym wygladzie? Bo ja niewiele! I wydaje mi sie, ze to spoleczenstwo, ktore mnie otacza, oczekuje ode mnie raczej uprzejmosci, zyczliwosci, troski o innych, solidnej pracy, lojalnosci w przyjazni etc., niz perfekcyjnego wygladu. Ja sie otarlam o bulimie w tym samym wieku, kiedy Ty na nia zaczelas cierpiec, ale szybko doszlam do wniosku ze wspaniale logiczny pomysl z najadaniem sie a potem rzyganiem nie jest rozsadny ani dobry dla zdrowia. Przerzucilam sie zatem na jogging i gimnastyke, ktore wymagaja wiecej wysilku, ale wiecej tez daja. Wspolczuje bulimiczkom i anorektyczkom; ale to nie spoleczenstwo ani obyczaj kaza tak cierpiec, tylko media, narzucajace szkieletowatosc jako kanon piekna, oraz psychika tych dziewczyn skoncentrowana na sprawach wygladu i podatna na dzialanie tych mediow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titt Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.botany.gu.se 04.09.04, 17:41 To nie tylko wplyw popkultury...To przede wszystkim glod milosci i akceptacji. Brak autorytetu i wzorcow moralnych. Ile z tych dziewczyn wywodzi sie z rozbitych rodzin, jest wychowywana przez jednego rodzica? (rozwody nie szkodza?) Ile nie ma kontaktu z rodzicami (przepasc kulurowa? czy moze razcej brak czasu?) I wtedy w miejsce tej ogromnej pustki wdziera sie przekaz popkultury: Chcez byc zauwazona? Badz ladna, chuda i prawie gola. Chcez byc popularna? Spij z jak najwieksza liczba chlopakow. O tym co wazne w zyciu ucza sie z kolorowych pisemek i MTV. Ich dzieci tez nie dostana wlasciwych wzorcow... Jedynym ratunkiem jest milosc Jezusa. I nie dotyczy to tylko Stanow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malpa wole banany od kitu IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.04, 20:17 Gość portalu: titt napisał(a): > Jedynym ratunkiem jest milosc Jezusa. > I nie dotyczy to tylko Stanow... Jedynym ratunkiem jest uznac ogladanie telewizji za czynnosc wstydliwa. I nie dotyczy to tylko Polski... Odpowiedz Link Zgłoś
dupa_pawiana Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk 06.09.04, 09:39 Gość portalu: titt napisał(a): > > Brak autorytetu i wzorcow moralnych. Co za banał ! Każdy to slyszal tyle razy ze nikt sie nawet nie zastanawia co to znaczy Napisz lepiej Bić ich w morde!!! takie przesłanie każdy prawdziwy Polak zrozumie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.04, 19:53 to tak jak juz niejtorzy zauwazyli nie tylko jakies bycie trndy czy cos...to pragnienie akceptacji i milosci. wiem, co mowie. mam 18 lat, konflikt z matka (tata alkoholik i narkoman nie zyje od 4 lat), mam za soba 3 proby samobojcze, od 4 lat sie tne( o czym mama dowiediala sie z obcych zrodel 2 miechy temu). w wieku 12 lat dostalam pierwsza miesiaczke, nastepna w wyniku odchudzania w wieku 15, od 3 lat walcze z bulimia i patrzac w lustro widze grubego potwora. nadwagi teoretycznie nie mam, wskaznik BMI:18,7, ludzie mowia o mnie ladna, szczupla, leko opalona, naturalna blondynka, inteligentna i dobra. a ja po prostu tego NIE WIEDZE, nie czuje, nie akceptuje siebie, nawet mimo tego, ze mam chlopaka, ktory mnie kocha. cale ambicje amerykanskich nastolatek to tylko czubek gory lodowej. u nas tez juz prawie tak jest, tylko, ze te ktore sie tna chodza cale zakryte-ze wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osiol Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.gdynia.mm.pl 04.09.04, 21:04 Pierd...nie o Szopenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: owocowa Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 04.09.04, 23:20 Mam za sobą wiek nastoletni, choć było to wcale nie tak dawno, może 10-15 lat temu... Próbuję przypomnieć sobie jaka byłam. Zdaje się, że łaziłam po drzewach i razem z innymi harcerzami budowałam most z dwóch lin. Podkochiwałam się w Jacku z 8A. Pisałam pamiętnik, grałam na pianinie, uczyłam się francuskiego i generalnie nie obchodziło mnie moje ciało... no może tylko "w te dni" przypominało, że jest kobietą, a nie dziewczynką. Ktoś pomyśli: drętwa jakaś! A przed brama mojego domu gromada chłopaków czekała, aż zjem obiad, żeby ze mną pojeździć na rowerze.... W odpowiednim wieku, nie zabierając sobie dzieciństwa, młodzieńczości, wybrałam sobie jednego i teraz jestem jego piękną, zadbaną żoną! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etili66 Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.dsl.fiberworld.nl 06.09.04, 20:11 O jaka pani jest super.Gratuluje wspanialego dziecinstwa i wieku dojrzewania.Przyznam szczerze,ze zazroszcze.Tak to powinno wygladac jak z pani opisu.Niestety nie kazdemu jest to dane.Mozliwe,ze z wlasnej glupoty,braku odpowiednich wzorcow,nudy,pustki... Jak widac zycie cie zaoszczedzilo,tylko,ze ja nie lubie takich pieknych,pewnych siebie zon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarzynowy Pani Owocowa IP: *.pennine.ac.uk / 193.60.199.* 12.10.04, 23:05 Pani Owocowa, bardzo milo mi sie przeczytalo Pani wpis. Niech Pani bedzie piekna i jego jak najdluzej! Zdrowia i radosci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Powolutku aż do skutku IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.04, 00:30 Skoro naszym babciom włos na głowie już się nie jeży,bo go dawno wyrwały, to nie ma co się łudzić, że będzie pod tym względem lepiej.Kierunek Ameryka został już obrany i w Naszych rękach jest, kiedy do jego cudownych rezultatów z naszego "zacofania" dobijemy. Obawiam się że jest to kwestia bliższa, niż nam się zdaje. Zachęcam do przeczytania pisemek " Trzynastolatka" lub "Brawo" nie uwierzycie własnym oczom. Pierwszy wylęgacz kompleksów, i budowania świata wokół dupy. I to jest legalne! Telewizji pozwalam godzinę dziennie. Sam nie oglądam wcale bo nic tam nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: 195.117.187.* 05.09.04, 12:05 Każde ziarenko musi trafić na podatny grunt, a przesada w żadną stronę nie jest dobra. Teraz mam 21 lat. W wieku 13 lat, tak jak moje koleżanki, kupowałam Bravo i próbowałam malować się kosmetykami mamy. Jako "starsza" nastolatka odchudzałam się, rozpaczałam gdy wyskoczył mi pryszcz i dąsałam się, gdy mama nie chciała mi kupić wymarzonego ciucha. Minęła burza hormonalna i wydoroślałam. Wpływ cznników zewnętrznych nie sprawił, że mam obsesję na punkcie własnego wyglądu. Dbam o siebie, lecz potrafię wyjść z domu bez makijażu. Wszystko zależy od jednostki, od tego czy potrafi samodzielnie myśleć. Tak jak moje najbliższe koleżanki, nie przypominam wielu dziewczyn z naszego otoczenia, które wyglądają identycznie (blond włosy, solarium, ciuchy w jednym stylu) i nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że ich wygląd nie jest efektem własnego gustu, tylko narzuconej mody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 19:01 Nie zgadzam się z tobą.Obsesja wyglądu to nie jest kwestia mody tylko raczej całej kultury. I wbrew temu co ci się wydaje nieważne czy masz IQ 70 czy 170 przeszłaś to samo pranie mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pajda Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 12:15 ja wam powiem jakie sa , sa tepe i glupie jak but szczegolnie kobiety, napewno głubsze niz u nas szczegolnie jak ogladam te mtv . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dante amerykańskie nastolatki .... maja 24 lata ?! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.09.04, 14:33 wedlug GW ... "Erin, 24 lata..." nastolatki w usa moga osiagnac nawet wjek emerytalny. Gratulacje dla niskolotow z gw w wjeku niemowlencym, przynajmniej jesli idzie o ilosc synaps. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc2004 babie sie zdaje, ze pisze o wiekszosci a mnie IP: *.chello.pl 05.09.04, 14:52 ciekawi czy tak naprawde jest. Z amerykanskich nastolatek, z ktorych niektore sa juz na emeryturze, chce sie zrobic rozhisteryzowane matki, ktore sa zapatrzone w tv. Pewnie sporo takich jest, moze czas poszukac innych, bardziej cywilizowanych dziewczyn i je pokazywac jako przyklad. Niech sobie beda lalkami Barbie i striptizerkami, suczkami. Na takie nikt niech zwraca uwagi, bo to obciagary. Odpowiedz Link Zgłoś
gilus19 Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk 05.09.04, 18:29 "normalne" polskie dziewczyny sa jak yeti wielu o nich slyszalo ale prawie nikt ich nie widzial....(chociaz paru szczesciarzom sie udalo;P) Odpowiedz Link Zgłoś
dupa_pawiana Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk 10.09.04, 19:28 Zawsze łatwiej zaszkodzić tym którzy są od nas lepsi niż samemu dążyć do doskonałości blady trupie. Ja wole opalone Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan okiem faceta IP: *.chello.pl 05.09.04, 18:56 1. W głowach strasznie miesza nastolatkom obróbka cyfrowa zdjęć. Robi się zdjęcie a wszelkie niedoskonałosci redukuje sie na komputerze, np. na Photoshopie, wszelkie pryszcze, nierównosci, worki pod oczami, czasem graficy przecholowywują i sa afery jak odchudzona za bardzo Kate Winslett, ktora po ciąży nieco kg nabyła. Czasem te obrobione cyfrowo twarze są aż sztuczne. Jako że jestem grafikiem kiedys miałem rozmowe w agencji która zajmuje się tego typu poligrafią w tym reklamami kosmetyków. Mówiła mi babka z którą mialem rozmowę, ze u nich obróbką twarzy zajmują się dla nich 2 osoby, a czasem obróbka twarzy i sylwetki to 2 tyg pracy. Pokazala mi reklamę kosmetyku [jakiś przeciwzmarszczkowy, widzialem jego reklamę w Elle i paru pismach] i mówiła, że "nasza graficzka siedziała nad tą twarzą 3 tygodnie". Mój kolega był modelem i kiedys miał taki przypadek ze na plan foto zjawiła się modelka, której dupa nie podobała się fotografowi. Więc zrobili zdjęcie jego tyłkowi, później jej i jego tyłek komputerowcy wmontowali w nią cyfrowo na potrzeby reklamy. Tak bywa... Nie mam nic przeciwko obróbce ale jesli ktos sie z tego powodu wiesza albo zapada w anoreksję to jest to chore do kwadratu. 2. Czemu na ogół laski ładne to tzw blachary? Choc nie wszystkie. Dlaczego często gesto osoby bardzo ładne i zwracające uwagę na urode i ciuchy to osoby bardzo puste? Ano też dlatego, że osoby inteligentne które są dodatkowo ładne zaniedbują nieco wygląd. NIe wiem... moze nie chca żeby uważano je za dziwki czy dresiarzy? czy jak? Sam widze ładnych młodych ludzi ktorzy wyglądają koszmarnie i są zaniebdani jakby szpecili się na własne życzenie. Jakby pójście na siownie albo do kosmetyczki albo na fitness to byłby jakis dyshonor. Czy zgolenie koszmarnych bród i długich włosów albo wyciągnietych czarnych swetrów to jakiś powód do dumy? nie wiem... Przecież można być inteligentnym i bardzo ładnym. A tak oni oddają pola walki róznym debilom tylko dlatego, ze tamci są "ładni" cokolwiek to znaczy. I stad takie ogólne wrażenie. 3. Nie kupuję regularnie takich pisemek jak BravoGirl" czy temu podobnych gówien. Kilka razy mialem to w ręku. Oprócz oczywistej cyfrowej obróbki postaci [te ładne białe zęby czy zero pryszczy hahahahaha] eksponują tam załosną pustkę, gdzie liczy się wyłaćznie powierzchowność. Problem tez polega na tym, ze tym dzieciakom nie ma kto wytłumaczyć, ze do bujda na resorach żeby tylko wyciągnąć z ich kieszeni kasę. Chipsów, McDonalda czy coca-coli NIGDY nie reklamują osoby tłuste. A powinny. Pod pozorem ładnego opakowania [nawet jesli tym opakowaniem jest ciało] sprzedaje się młódziakom kompletne gówno jak np girls czy boys-bandy za którymi nie kryje się dosłownie NIC. Istnieje prosty przekład - to co ładne jest mądre i ciekawe, to co brzydkie jest nieinteresujące. Stąd taka debilna Doda ma większą siłę przebicia ze swoimi poglądami [gdyby je miała hahahaha] niż niejeden profesor. NO bo profesor jest stary więc jest brzydki hehe Niestety w tych kategoriach trzeba już na to patrzeć. 4. Problem polega też na tym, że rodzice kompletnie nie kumają bazy tego co się dzieje z ich dziećmi. Nie czują pisemek typu BravoGirl czy MTV czy VIVA albo czują o tyle ze maja ładne okładki i to fajnie pasuje do meblościanek z Ikei. Dla większosci z nich jak ktoś jest ładny to fajny i córka/syn moga sie przyjaźnic. Doda jest ładna i ma fajną muze bo ma ladne cyce i fajne ciało [no ma nie zaprzeczę]. Pusta muzyka jest na ogół ladna [boys/girls bandy]. Taka skórzana kurta czy włosy postawione na jeża są brzydkie, a jak ktoś z rodziców powiedział "skini są w porzadku bo są czysci i dbają o siebie nie to co te brudasy". Jakie to proste i nieskomplikowane hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alpepe Re: okiem faceta IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 20:45 no, corgan, zakochałam się w Tobie platonicznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: okiem faceta IP: *.cyfronet.krakow.pl 05.09.04, 21:37 pięknie to napisales może dzieki tobie zacznę czesać swe kudly i bede sie estetycznie ubierać bo jak narazie to dosyć kiepsko z tym jest...- możesz byc z siebie dumny;) Odpowiedz Link Zgłoś
dupa_pawiana POLSKA----ZADUPIE CYWILIZACJI 06.09.04, 09:32 Oni mają racje ale wy tego jeszcze nie wiecie a kiedy bedziecie wiedzieć to nic juz nie będziecie wiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monAmi Re: okiem faceta IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 08.09.04, 21:01 A ja planktonicznie!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niniel Re: okiem faceta IP: 195.205.228.* 14.10.04, 15:05 Słyszałam, że kiedyś z powodu takiej obóbki była afera, bo wymazali modelce pępek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student-jarek Z ZYCIA WZIETE WAKACJE W USA IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 05.09.04, 20:33 na wakacjach pracuje w parku rozrywki. Poznalismy tu kilka amerykanek(kelnerek) w wieku do 20 lat. Nie moglem uwierzyc ale kumpel poszedl z jedna na randke (ona go zaprosila), a po randce nawet go nie pocalowala tylko zrobila mu laske i zapytala czy bylo mu dobrze (sorry zapytala czy ona jest dobra)!!!! to jest chore, ale taka tu ponoc panuje moda. Jak to mawial kazmirz PAWLAK - czas do domu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sigrun chore społeczeństwo 05.09.04, 22:33 Dla mnie najbardziej trafnym podsumowaniem arykułu i ogólej idei Girl Culture są słowa Ruby:"Quinceanera pomogła mi bardzo, bo była taka idealna! Pozwoliła mi poczuć, że mogę robić, co tylko zechcę, i osiągnąć, czego tylko w życiu zapragnę". Zapomniała tylko o drobnym szczgóle. To wyłącznie zasługa jej rodziców. Ona nawet nie kiwnęła palcem. Bo po co? Me, myself, and I. Ja jestem "great" i w ogóle, a poświęcanie się, kompromisy, ustępstwa czy wyrzeczenia to domena innych. I potem ewoluują w takich quirkyalone, którzy nie chcą i nie potrafią stworzyć żadnego partnerskiego i odpornego na upływ czasu związku. Niestety nie rozumiem także postępowania rodziców Ruby. Zrozumiałabym gdyby poświęcali się dla leczenia i rehabilitacji chorej córki, lub zbierali fundusze na jej studia. Problem w tym że oni ciułali tą kasę wyłącznie w celu zaspokojenia rozbuchanej próżności własnej pociechy (i po części swojej). Naprawdę chore to społeczeństwo zza Oceanu. Odpowiedz Link Zgłoś
manra Re: chore społeczeństwo 06.09.04, 00:10 Jak dla mnie idealnym podsumowanie artykułu są słowa Erin, która uważa, że anoreksja czyni ją wyjątkową. właściwie jej historia jest chyba najbardziej wstrząsająca. "oklejałam taśmą piersi i uda", "nikt mnie nie nauczył, jak radzić sobie z uwagą, jaką inni zwracają na moje ciało" - gdzie była jej matka?? "anorektyczka (...) to moja tożsamość" bardzo mi żal tej dziewczyny... i kolejny kwiatek - jeśli Cię nikt nie zrwaca na Ciebie uwagi to kim jesteś?" smutne te wymalowane dziewczynki, kryjące siebie i swoje prawdziwe "ja" pod grubą warstwą makijażu, który zmiania ich "ja" w "ja pożądane". żal mi dziewczyny, która nie zna ani jednej, która by nie wymiotowała po jedzeniu. obsesje, natręctwa, choroby psychiczne- a wszystko powodowane potrzebą akceptacji. bycie popularną, wyjątkową... jakby krzyczały "ja też tu jestem! zauważcie mnie!!", jakby chciały cokolwiek znaczyć (czy RODZINY im tego nie zapewniają???), jakby chciały zostawić świadectwo własnej egzystencji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Z ZYCIA WZIETE WAKACJE W USA IP: 195.117.187.* 06.09.04, 13:09 Nie moglem uwierzyc ale kumpel poszedl z jedna na randke > (ona go zaprosila), Doprawdy szokujące, dziewczyna zaprosiła chłopaka na randkę! Co za demoralizacja! a po randce nawet go nie pocalowala tylko zrobila mu laske > i zapytala czy bylo mu dobrze (sorry zapytala czy ona jest dobra)!!!! Po prostu miała na to ochotę. To nie musi być wpływ mody, może jest po prostu wyzwoloną kobietą? Wiele osób uważa, że "przyzwoita dziewczyna" powinna po randce dać pocałować się w policzek, a kobieta która jest nieco bardziej wyzwolona w sprawach seksu zyskuje łatkę puszczalskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smok uderz w stół... IP: *.net-serwis.pl 06.09.04, 19:40 wyzwolona to eufemizm puszczalskiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: huij wyzwolona osoba IP: 62.233.188.* 07.09.04, 14:17 napewno nie boi sie łatek Odpowiedz Link Zgłoś
oscylo78 Re: Z ZYCIA WZIETE WAKACJE W USA 13.09.04, 15:15 kuuuu... ŁATKĘ PUSZCZALSKIEJ ?? jeśli laska na pierwszej randce robi laske i broń boże przykleić jej ŁATKĘ PUSZCZALSKIEJ TO JA SIĘ PYTAM KOMU DO K.N. PRZYKLEIĆ TĄ ŁATKĘ ?? CO TRZEBA ZROBIĆ ?? NO CO ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Z ZYCIA WZIETE WAKACJE W USA IP: 195.117.187.* 16.09.04, 21:54 Jeśli ta dziewczyna jest puszczalska, to koleś który daje zrobić sobie laskę, wedle logiki jest puszczalski, a jego nikt się nie czepia. Natomiast jeśli dziewczyna nie zawraca sobie głowy odbębnieniem trzech randek i chce od razu przejść do rzeczy, to znaczy, że ma na To ochotę i jest to jej sprawa. Ale są różne gusta, niektórzy preferują cnotki - niewydymki. Odpowiedz Link Zgłoś
oscylo78 Re: Z ZYCIA WZIETE WAKACJE W USA 19.09.04, 03:00 Do kolesia sie czepiałem, bo nie o nim była mowa, ale generalnie uważam, że ludzi od zwierząt między innymi odróżnia to, że się nie rżną za przeproszeniem gdzie popadnie i z kim popadnie, tylko tworzą normalne związki, w których seks jest tylko jednym z elementów, a nie wszystkim od początku do końca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smok Re: Z ZYCIA WZIETE WAKACJE W USA IP: *.net-serwis.pl 19.09.04, 11:49 nie sądzę oscylo, zeby ona była w stanie to zrozumiec; ten gatunek zwykle twierdzi, ze wszystkie, ktore nie dają na lewo i prawo, czyli nie kurwią sie -nazywajac rzecz po imieniu, nie robia tego bo brak im okazji, nikt ich nie chce (!) jednak dobrze, ze napisales, mam na mysli takze odpowiedz dla dupy pawiana ponizej, bo czlowiek czasami mysli, ze juz wszyscy i wszystko jest chore dzieki, poprawil mi sie nastroj pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Z ZYCIA WZIETE WAKACJE W USA IP: 195.117.187.* 19.09.04, 12:00 Jezuuu, ale ty jesteś ograniczony!!! > nie sądzę oscylo, zeby ona była w stanie to zrozumiec; > ten gatunek zwykle twierdzi, ze wszystkie, ktore nie dają na lewo i prawo, czyl > i > nie kurwią sie -nazywajac rzecz po imieniu, nie robia tego bo brak im okazji, > nikt ich nie chce (!) Tak samo jak ludzie tacy jak ty twierdzą, że wszystkie, które uprawiają seks dla samego seksu to dziwki. To jest kwestia wyboru, ja nie krytykuje ani jednych, ani drugich, bo jeśli w gre wchodzi dorosła osoba to jest to tylko i wyłącznie jej sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Z ZYCIA WZIETE WAKACJE W USA IP: 195.117.187.* 06.09.04, 13:13 Aha - jeśli to takie chore i oburzające, to ciekawe dlaczego Twój kolega nie zaprotestował? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesiek Re: Z ZYCIA WZIETE WAKACJE W USA IP: *.pennine.ac.uk / 193.60.199.* 12.10.04, 23:28 Uklony dla Pani Ani. Ludzie ciagle nie wiedza, ze najlepiej uczciwie kontrolowac / kreowac - kto co lubi - wlasne zycie. Zostawic innych w spokoju, ani ich nie nasladowac, ani nie stawiac pod sciana bo postepuja inaczej niz my. Nic na sile. Zyj i daj zyc innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.ed.shawcable.net 06.09.04, 04:08 co za duren to napisal? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nastolatka Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 09:23 piszemy o amerykanskich dziewczynach, jestesmy ciezko przerazeni, zasmuceni.... myslimy jk najbardziej skrycie - dobrze ze to Stany nie POlska... a tymczasem wystarczy wyjrzec na ulice teraz odróznienie "13 -stki" od "16 -czy 18- stki" zaczyna być klopotliwe... to pokolenie mediow komputerow pogoni za szzesciem ostatecznym - taki rozchelstany hedonizm przyprawiony mozeliwościami którymi starozytnosc nie dysponowala... i znow jestesmy ciezko przerazeni, zasmuceni....a tymczasem w tym swiecie nikt nie uczy wyhowywac - prokreacja wynika z czlowieka - aby WYCHOWAC a nie wykarmic i ubrac - TRZEBA CZASU MILOSCI ODPOIWIEDZIALNOSCI - czesto nie stac na to dzieci ktore maja dzieci ... . Mozna z tego napisac rozprawkę....ja sama obserwuję, przysluchuje sie rozmowom które mnie otaczaja i prosze o jedno - niech dana mi bedzie ( teraz i w przyszlosci) i milosc i odpowiedzialnosc i czas- w koncu kazdy powinien zaczac od siebie. pozdrowienia 18- sta mylona z 15 - stką :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobieta uwaga manipulacja! IP: 5.5R* / 62.134.32.* 07.09.04, 10:48 Hej, nie dajcie się manipulować takimi artykułami. Przecież one pokazują same skrajności. świat się zmienia i tego się nie da zatrzymać, no chyba że będziemy żyć jak mormoni ;-) Trzeba tylko korzystać z tego świadomie. Ja sama pracuje jako informatyk, a mimo to wyglądam nieźle i dbam o siebie. Nie czytam gazet dla kobiet, denerwują mnie Wysokie Obcasy z powodu anorektycznych modelek, a moje dziecko (7) nie ma lalki Barbie, uwielbia czytać i jeździć na rowerze. Nie życzę jej ani rozwiązłości, ale ani tym bardziej katolickiego, surowego wychowania (patrz artykuł: dziewictwo), bo wszystkie skrajności są okropne. Dziewczynkom trzeba wpajać poczucie własnej wartości, a same się obronią. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maga nastolatki nie tylko amerykańskie IP: *.slawek.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.04, 16:15 ten artykuł to straszna prawda o naszej rzeczywistości i nie wystarczy być mądrym żeby się obronić; te realia otaczaja nas na codzień i zabierają wolność Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek REAL LIFE 09.09.04, 05:20 Wiecie co jest najgorsze w tym artykule? Ze jest taki prawdziwy. I nie zgodze sie z czyjas tam wypowiedzia, ze to skrajnosci. W Stanach to jest juz chyba norma. Zajmowalam sie Amerykanckimi dzieciakami. Mialam swietne porownanie, poniewaz jedno z nich, dziewczynka, byla w wieku mojej siostry [teraz lat 11, wtedy 10]. Rzomawialam z moja siostra czesto i przekladalam sobie to pozniej na to, czego dowiadywalam sie o jej amerykanskiej rowiesniczce. I wiecie co? Wydawalo mi sie, ze moja siostra to dziecko, a Georgia to nastolatka. Nie mowie tu o inteligencji, chodzi mi o sposob patrzenia na swiat. Sposob wychowywania dzieci w Stanach jest bardzo rozny od polskiego. Dzieci od najmlodszego poznaja wartosc pieniadza [chocby w szkole, gdzie pieniadze sa najczestszym przykladem rachunkow], dla przykladu - w domu, w ktorym mieszkalam dzieci mialy osobne pokoje, ale Georgia miala dwa lozka w pokoju. Nie bylo pokoju goscinnego. Jesli przyjezdzal ktos w gosci i zostawal na noc, Georgia dostawala $5 za przenocowanie siostry w pokoju, a Geneva $5 za udostepnienie pokoju gosciom. Czy to nie chore!? U mnie w domu nie bylo pytania mnie - czy laskawie pozwolisz ciotce przespac sie na twoim lozku? Znalam rodzine, w ktorej matka wysylala raz na dwa miesiace wszystkie swoje dzieci [6 l., 9 l., 12 l.] co miesiac na depilacje nog i rak woskiem. Dzieci nie mialy nic do gadania, bo matce nie podobala sie estetyka jej wlasnych dzieci! Pamietam jak pierwszy raz poszlam do centrum handlowego w Stanach. Dziwilo mnie dlaczego tyle tam walesajacych sie dzieci. Otoz potem dowiedzialam sie, ze tak sie wlasnie w Stanach spedza czas. Rodzice zwoza dzieci do mall'a, dziecek dostaje w garsc $20 i sie tak plataja kilka godzin, a potem rodzice znowu przyjezdzaja po dzieci ok 20.00 i do domu. typowy wiek takich "imprez" to miedzy 12 a 16 rokiem zycia. Wszystkie dziewczyny w obowiazkowych makijazach na buzkach, ktore nie powinny znac nic oprocz kremu z filtrem 70 na lato, do tego oczywiscie ciuchy w stylu Britney Spears [bardzo modne sa wszelkiego rodzaju spodnie z napisami na pupie, dla mnie szczyt! przeciez to jest zachecanie do patrzenia na te mlode pupy, do rozkoszowania sie ich wygladem, bo przeciez na takich rozowych dresikach napisane jest np. "ANGEL", albo "DADDY'S GIRL", etc. dla mnie skandal!], obowiazkowe sa rowniez pelne manicure [mamusia zabiera coreczke na swoj manicure i razem hoduja cudne szpony] i pedicure. Nastolatki wystajace pod Starbucksami, kinami, knajpkami, pod 7 eleven, to norma. Normalny sposob na spedzanie czasu. Do tego te wszystkie durne programy w tv. I to nie tylko MTV, czy inne muzyczne stacje. Znacie program Extreme Makeover? Tam biora delikwenta, ktory nie lubi swojego ciala, jest smutny i go przemielaja. Robia wszystko jak trzeba - operacje plastyczne, fryzjery, kosmetyczki, wizazystki, stylisci... a potem taki pieknis jest juz happy i kocha siebie. Co to daje? To daje tyle, ze wmawia sie ludziom jak wazny jest wyglad, pokazuje sie im, ze drastyczne zmiany to jedyny sposob na poprawienie swojego samopoczucia. Poczucie wlasnej wartosci to w Stanach prawdziwy problem. Tu ludzie sa otoczeni takimi skrajnymi komunikatami, ze gubia sie i nie sa w stanie podjac zadnej decyzji. To znaczy podejmuja decyzje, ale nie sa asertywni. Biora wszystko jak leci, a potem sie dziwia, ze g.wno z tego wychodzi. Z jednej strony jest szal mody, a z drugiej mlode panny paradujace w dresach caly dzien, z niedbale zwiazanymi wlosami, taki "luzny styl", z jednej strony zdrowe zycie - fitness clubow, silowni, miejsc do uprawiania sportow tysiace, a z drugiej strony wozenie swoich tylkow wszedzie samochodami i minimum ruchu. Z jednej strony najwyzszy poziom medycyny, rozwoju nauki, zdrowa zywnosc [dostepna, nie mowie, ze w uzyciu], a z drugiej strony szybkie zarcie. Z jednej strony kuchnie wyposazone tak, ze mozg staje, polki uginaja sie pod ciezarem ksiazek kucharskich, a z drugiej strony jedzenie w restauracjach i "restauracjach" co drugi dzien. Z jednej strony chude modelki, a z drugiej strony Murzyni uwielbiaja na przyklad wielkie dupy, taki metr szescienny dupska niejednego rajcuje... i tak w kolko... ci ludzie sa oglupiani na kazdym kroku. Te wszystkie kretynstwa pokazywane w tv pod szyldem "to nie sciema, to prawdziwe zycie", no to jak prawdziwe zycie, to sie dzieci zachowuja jak te palanty w TV. Wiecie, ja nie wiem nawet jak pewne rzeczy opisac, bo to sa takie male szczegoliki, ktore ja notuje w otoczeniu, ale one sa. A ten reportaz to tylko wycinek prawdy... Ja wspolczuje Amerykanom... Obym i ja tak nie skonczyla :o( Pozdrafiam, Mia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martyna Re: REAL LIFE IP: *.proxy.aol.com 09.09.04, 05:31 Co do pieniedzy i do stroju to sie zgodze ale nie wiem czemu tak sie czepiasz do tego,ze Ameryka jest rozna. Mozna tu znalezc wszystko dla kazdego co kto lubi chude, sredniem grube i ogromne kobiety znajda amatoroe czy to jest zle? Co Cie razi w jedzeniu w restauracjach? lubw innych rzeczach ? Nie rozumienm o co Ci chodzi? Tak jak w Poslce masz elegantki i kbiety biegajace w dresach przez caly dzien. A co do artykulu ichudego wygladu to jedank stwierdzam, ze Ameryka jest o wiele bardziej tolerancyjna dla grubych ludzi niz Polska . I o wiele lepiej sie zyje osobom z nadwaga niz w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: REAL LIFE 11.09.04, 06:03 Gość portalu: Martyna napisał(a): > > > Co do pieniedzy i do stroju to sie zgodze ale nie wiem czemu tak sie czepiasz > > do tego,ze Ameryka jest rozna. O co ci chodzi? Czy ja napisalam, ze Ameryka jest rozna? Czy moze chodzi ci o to, ze napisalam, ze jest rozna od Polski? Jesli to drugie, to czepiam sie o tyle, o ile widze, jak wiele rzeczy jest bezmyslnie kopiowanych ze Stanow do Polski. A po co? A po to, bo nadal Polakom sie wydaje, ze Stany to kraj mlekiem i miodem plynacy. Ja naprawde nie rozumiem tego calego zachwytu na Amerykanskimi "wzorcami". > Mozna tu znalezc wszystko dla kazdego co kto lubi chude, sredniem grube i > ogromne kobiety znajda amatoroe czy to jest zle? Cos czuje w moczu, ze sama nalezysz do puszystych i dlatego tak bardzo stajesz po tej stronie. Oczywiscie, nie ma nic zlego w byciu puszystym i swiat jest dlatego piekny, ze kazdemu podoba sie cos innego. Ale... ja nie mowie o byciu puszystym. Ja mowie o kobietach i mezczyznac wazacych po 200 kg [wlasnie rozmawialam na ten temat z moim nie-mezem i on twierdzi, ze prawdpodobnie ponad 1/3 Amerykanow ma duze problemy z nadwaga], majacych tylki, ktore skruszylyby polskie krzesla, ubikacje czy lawki. Ja nie mowie o osobach, ktore maja nawet do 30 kg nadwagi. Osoby otyle w Stanach to takie, ktorych tylek ma przynajmniej METR szerokosci! Mam nadzieje, ze wiesz o czym mowisz... moe bylas kiedys w Stanach, moze widzialas te toczace sie zwaly tluszczu? Zanim przyjechalam do Stanow moje wyobrazenie osoby otylej to bylo - np. dziewczyna 165 cm wzrostu i 70 kg wagi. Tutaj, ta sama dziewczyna uchodzilaby za normalna [w moim odczuciu]. > > Co Cie razi w jedzeniu w restauracjach? lubw innych rzeczach ? Nie rozumienm o > > co Ci chodzi? Tak jak w Poslce masz elegantki i kbiety biegajace w dresach > przez caly dzien. Ja naprawde nie jestem ci w stanie tlumaczyc kazdego zjawiska osobno... Jedzenie w restauracji... hmm... no coz... jesli wychodzisz do restauracji raz na jakis czas, a poza tym gotujesz posilki w domu, to spoko. Natomiast tutaj, albo wychodzi sie do restauracji [aha, przypomne, ze w ich pojeciu Mc Donalds jest restauracja] i nie jest to miejsce na poziomie Wierzynka czy innych typowych restauracji. To miejsca, w ktorych lepiej nie zastanawiac sie co sie zjada ze swojego talerza. No wiec, jak nie knajpa, to zamawianie jedzenia do domu [pizza ociekajaca tluszczem i amerykanski sposob przysikania serwetki do pizzy, zeby zabrala tluszcz], a jesli juz ktos sie zdecyduje cos samemu zrobic, to w wiekszosci przypadkow gotuje sie tu z polproduktow nafaszerowanych chemia, hormonami, pestycydami i czym jeszcze tylko chcesz. Ludzie kupuja mrozone posilki i sie nimi zapychaja po 5-6 razy w tygodniu... O TO MI CHODZI! > > A co do artykulu ichudego wygladu to jedank stwierdzam, ze Ameryka jest o > wiele bardziej tolerancyjna dla grubych ludzi niz Polska . I o wiele lepiej sie > > zyje osobom z nadwaga niz w Polsce. No i powiedz mi czy to jest aby takie dobre, ze zyje sie im lepiej? [BTW - a co maja do cholery zrobic? Sprobuj najechac na 1/3 spoleczenstwa, sprobuj ich nie tolerowac]. Czy naprawde wydaje ci sie, ze fakt, ze ci ludzie tak swobodnie sie czuja obzerajac sie dniami i nocami jest pozytywnym czynnikiem? Prawda jest to, ze ci ludzie nienawidza siebie i swojego wygladu. Sa zakompleksieni [99,99999%] Amerykanow jest zakompleksionych, roznia sie tylko podlozem owych kompleksow. Ogladalam ostatnio jakis glupi talk show o dzieciach z nadwaga. Byla tam jedna lalunia, ktora mowila o swojej 5-letniej coreczce z nadwaga... rozwodzila sie o niej, ze juz nie wie co zrobic, zeby to dziecko nie tylko. Jak w koncu pokazali ta mala, to myslalam, ze z krzesla spadne. Ona wygladala jak laleczka MICHELIN! A nawet gorzej... to dziecko wygladalo jakby ktos okleil je watolina... jej twarz... nos i usta ginely w policzkach. Dziewczynka potrafila lezec i siedziec [ale tylko z pomoca], nie potrafila chodzic i matka twierdzila, ze ona chyba sama musi podjadac [jak? dziecko samo by kroku nie zrobilo], bo przeciez ona jej tylko daje miske platkow rano, pol kanapki na lunch, a na kolacje to moze kawalek mieska... Tiaaa.. jasne... I co? I czekac tylko az przywioza do Polski te syfiaste wynalazki amerykanckiego przemyslu spozyczego... te ich patenty na wonder bread i inne syfy... i bedziemy mieli Ameryke! Szkoda, ze my tez nie jestesmy asertywni... Mia Odpowiedz Link Zgłoś
manra Re: REAL LIFE 11.09.04, 11:57 Dziękuję Ci za istotne i cenne info dotyczące codzienności Amerykanów, ale zdumiewa mnie fragment Twojej wypowiedzi: "Zanim przyjechalam do Stanow moje wyobrazenie osoby otylej to bylo - np. dziewczyna 165 cm wzrostu i 70 kg wagi. " świadczy to o tym, że padłaś ofiarą lansowanej mody na anorektyczne modelki (mogę się mylić - to jest tylko wniosek z tej wypowiedzi). według medycznych tabel osoba o wzroście 165 cm przy 70 kg wagi jest NORMALNA, ma prawidłową budowę ciała i wcale nie musi się odchudzać. Ma prawidłowe BMI. Sama jestem sporo szczuplejsza, więc mam nadzieję, że uniknę odpowiedzi, w której ktoś wskaże mnie jako obrońcę otoyłych. Otyłośc jest chorobą, którą koniecznie ytrzeba leczyć, ale - z całym szacunkiem - 70 kg w tym przypadku to nawet nie nadwaga. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niniel Re: REAL LIFE IP: 195.205.228.* 14.10.04, 15:22 Mam 165 cm i ważę 65 kilo, a rodzina mi marudzi, że jestem trochę za chuda? Według ciebie prawie mam nadwagę? Odpowiedz Link Zgłoś
oscylo78 Re: REAL LIFE 12.09.04, 21:36 tak, bardzo ładna konwersacja... ale ja tu w innej sprawie, na statek, służbowo: mijaczek, wlazłabyś czasem na GG, ...czy na forum trzeba z tobą rozmawiać ? :-) chodzi mi o czas bo wiem że Ala wraca teraz, może mogłaby mi podrzucić wiesz jaką rzecz... ? Brajdek. PS to ze amerykanie są po****ni jest dla mnie proste i jasne, specjalnie nie trzeba mi tego udowadniać... (nie obrażając co poniektórych chlubnych wyjątków) Odpowiedz Link Zgłoś
dupa_pawiana TO JUŻ JEST KONIEC 10.09.04, 19:38 Wielki babilon upadnie bo nastolatki miały napisy na dupach Módlmy sie do wodza Giertycha o zmiłowanie!!! Z pomocą radia maryja pokonamy wrogów uswieconego tradycyjnego porzadku i zapewnimy naszym dzieciom lepsze jutro!!! Wybiczujmy sie!!! Bóg jest z nami! Odpowiedz Link Zgłoś
oscylo78 Re: TO JUŻ JEST KONIEC..... bzdur 13.09.04, 14:55 Głupiś ! W ogóle mylisz pojęcia... ty rozumiesz o czym tu się rozmawia ? nie o ultrakonserwatywnym podejściu do wychowania, typu fartuszki szkolne i rózga, tylko o tym że fałszywie pojmowana "wolność" owocuje w ameryce generowaniem debili na szeroką skalę ! w chwili obecnej każda prawie uczelnia także już w Polsce kształci "inżynierów" w dziedzinie "nauki" która zwie się MARKETING... ludzie ci zarabiają potem na tym że wymyślają innym ludziom nowe potrzeby i nowe metody ich zaspokojenia. dbają oni o to, by człowiek samodzielnie jak najmniej myślał kreatywnie, a jedynie pożądał coraz to nowych towarów, nagrań, perfumów, kiełbasy k**wa z serem albo ch**e muje dzikie węże. efekt ? proszę bardzo: społeczeństwo konsumpcyjne, gdzie 85% to po prostu barany, niewolnicy XXI wieku, którzy dobrowolnie sami się zniewolili... bo wszyscy tak robią. degradacja ! matrix gdzie zamiast tych drutów wsadzanych do mózgu mamy telewizję, billboardy, kina, radia, gazety - one nam przekazują równie sfałszowany obraz co Matryca... tylko że tu prawda jest straszniejsza nawet, ponieważ wpajany nam obraz świata pomału po prostu staje się prawdziwy - dzięki nam. teraz faceci i atrakcyjne laski na reklamach mówią nam jak mamy żyć, co jeść, co oglądać - a my - słuchamy. ZAPRAWDĘ POWIADAM WAM FUCK DA SYSTEM ! (A GIERTYCHA PRZY OKAZJI TEŻ!) a co do napisów na dupach nastolatek, samo w sobie nic złego, to tylko symbol że właśnie się im w dupach poprzewracało, że dupami o dupach myślą i już raczej nic ciekawego więcej nie zrobią ponad to że się rozmnożą i wydadzą na świat kolejne, lepsze z całą pewnością pokolenie... no także pawian... wybiczuj się, przyda ci się, może skumasz czczę... Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: TO JUŻ JEST KONIEC..... bzdur 14.09.04, 20:40 oscylo78 napisał: > a co do napisów na dupach nastolatek, samo w sobie nic złego, to tylko symbol > że właśnie się im w dupach poprzewracało, że dupami o dupach myślą i już raczej > > nic ciekawego więcej nie zrobią ponad to że się rozmnożą i wydadzą na świat > kolejne, lepsze z całą pewnością pokolenie... > no także pawian... wybiczuj się, przyda ci się, może skumasz czczę... Brajdek, zgadzam sie absolutnie z pierwsza czescia wypowiedzi, jednakze owracajac do omawianych napisow na tylkach nastolatek, to widzisz, mi nie chodzi o dziewczyny w wieku 17-? lat, w Stanach jest siec sklepow "Limited Too", no i sa to sklepy dla dzieci do ok. 13 lat. I wlasnie w tych sklepach mozna nabyc spodnie, w ktore odziane 7, 8 i 9 latki lataja po sklepach a stare dziady gapia sie i maja kosmate mysli... o to mi chodzi [a co do Girtycha i Radia Maryja...eee... skzod agadac.. do wora i do wisly] Pozdrafiam, Sjestra ps. no wejde na tego gadulca... :o) Odpowiedz Link Zgłoś
dupa_pawiana Re: TO JUŻ JEST KONIEC..... ale wasz 15.09.04, 09:34 Dzieci powinny jak najwcześniej przyzwyczajac się do dorosłego życia W tym nie ma nic złego Seks jest dla ludzi nawet dzieci o tym wiedza wiec dlaczego nie maja sie osobiscie o tym przekonać? Poza tym trzeba wspierać polski przemysł gumowy On daje zatrudnienie Im więcej ciupciania tym niższe bezrobocie! Odpowiedz Link Zgłoś
oscylo78 Re: TO JUŻ JEST KONIEC..... bo się pochlastam 16.09.04, 16:02 pałuj się młocie, albo wracaj na drzewo Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: TO JUŻ JEST KONIEC..... ale wasz 16.09.04, 18:04 I wlasnie takich kretynow jak ty powinno sie kastrowac zaraz po urodzeniu, a potem w kazde urodziny amputowac kolejna czesc ciala, az w koncu zanim osiagniesz dojrzalosc [nie boj sie, tobie to nie grozi] zostanie sam kadlubek, ktory w radosnych okrzykach powinno sie przytroczyc dosc gruba lina [brajdek, zeglarzu, co proponujesz?] do sporego kamola, a potem do Wisly! Mia Odpowiedz Link Zgłoś
dupa_pawiana Re: TO JUŻ JEST KONIEC..... ale wasz 17.09.04, 09:24 Oj jacy wy jesteście głupi aż żal dupe ściska jak sie te wasze brednie czyta Niszczy was upiór polskiej myśli nacjonalistycznej przeklęty pomiot klechokatolickiego rozpasania zaplute ścierwo zbrodniczej propagandy Powinno się was wypatroszyć powiesić za ten wasz pusty łeb na linii wysokiego napięcia i czekać aż spadające osmalone szczątki zeżrą wygłodniałe psiska. Powinno się oczyscić polskie społeczeństwo z nieprzydatnych jednostek takich jak wy Wtedy uczciwi i praworządni obywatele mogliby w szczęsciu i radości dokonac swego żywota Niech was wszystkich piekło pochłonie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oscylo78 Re: TO JUŻ JEST KONIEC..... ale wasz 19.09.04, 02:40 i nadal niestety muszę podtrzymać to co powiedziałem, żeś głupi, głupi i po trzykroć głupi. powiem ci w sekrecie, DUPO PAWIANA (przynajmniej właściwy do swojego poziomu wybrałeś ośle przydomek) że z prawicowym nacjonalizmem nie mam za cholerę nic wspólnego, a nawet szczerze nim pogardzam. w życiu swoim młodym nie zdarzyło mi się głosować inaczej niż na lewicę (wiem że tam też są złodzieje, ale mają ciut więcej przyzwoitości i o niebo mniej OBŁUDY) natomiast jeśli ty uważasz się za uczciwego i praworządnego obywatela ze swoimi poglądami na przykład w temacie wychowania dzieci (młodego pokolenia) to muszę cię zmartwić, ale najwyżej możesz zostac ulicznym błaznem, albo forumową dupą pawiana i niczym więcęj, rozumiesz, kmiocie ? chyba że to co mówisz to czysta prowokacją, ale jeśli tak, to na zdrowie niech ci wyjdzie radocha, że ktoś w miarę rozumny odpowiada na twoje puste posty, że chociaż niewiele masz do powiedzenia, ktoś zechciał nawiązać z tobą dyskusję, bo robię to dupo_pawiana niekoniecznie dla ciebie, ale dla paru innych osób czytających, coby nie stracili do końca wiary w to, że forum czytają i piszą wyłącznie degeneraci twojego pokroju, dzięki którym (a jest was wielu) nasza cywilizacja jako ludzi rozwija się o wiele wolniej i niekoniecznie w kierunku zapewniającym maksimum szczęścia dla maksimum jednostek. Niech nas piekło pochłonie ? nie wierzę w piekło kmiocie, ale jeśli istnieje, spędzisz tam ładnych parę wieków pokutując za jeden jedyny, jakże popularny nadal pomimo obowiązkowej oświaty w zakresie podstawowym grzech: GŁUPOTĘ. PS. ile klas skończyłeś ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hujciwdupe Re: TO JUŻ JEST KONIEC..... ale wasz IP: *.qdnet.pl 19.09.04, 17:06 A coty za chuj? Pierdol sie posrancu jude antypolski smieciu Odpowiedz Link Zgłoś
oscylo78 Re: TO JUŻ JEST KONIEC..... ale wasz 21.09.04, 17:40 :D Weź ty lepiej wyłącz komputer, a włącz radio maryja, albo idź posłuchaj kolejnego kazania prałata j. Odpowiedz Link Zgłoś
oscylo78 Re: TO JUŻ JEST KONIEC..... DUPY PAWIANA 19.09.04, 02:54 PS piszesz o oczyszczaniu społeczeństwa z pewnych jednostek, czekaj gdzie ja to słyszałem ? u Hitlera ? u Stalina ? to twoi krewni czy mentorzy ? W dzisiejszych czasach oczyszczaniem społeczeństwa z niepożądanych jednostek zajmują się sądy i coś mi się zdaje że z takimi poglądami i charakterem prędzej czy później będziesz miał z nimi do czynienia właśnie ty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: granat Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: 213.25.22.* 09.09.04, 11:21 Kiedy będe miała dziecko chce żeby miało normalne dzieciństwo, zero tv, wspólne posiłki, łażenie po drzewach, pies, rower, babcia itd. Wiecie o co chodzi. Kiedy moje dziecko zamieni się w nastolatka to nauczę je co to znaczy być kobietą, czy mężczyzną, jak dbać o siebie, i że nalezy liczyć się z uczuciami innych. To co mi psuje te plany to fakt, że jeśli dalej będziemy zmierzać w stronę USA (popkultury) to moje dziecko będzie otoczone przez rówieśników w rodzaju tych z artykułu i nie uchronię dziecka przed złymi wpływami. Mogę mu tylko prze3kazać co jest naprawdę wartościowe. Ale czy ono posłucha mnie i stanie się dziwadłem czy też dostosuje się do plastikowych kolegów i koleżanek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: 5.5R* / 62.134.32.* 09.09.04, 13:20 Kiedy będziesz miał(a) dziecko, to zobaczysz, że wszystko jest inne niż sobie wyobrażasz ;-) A przecież dzieci uczą się stylu życia od nas, więc wszystkie zmiany należy zaczynać od siebie. Zabranianie tv, komputera i innych rzeczy daje często odwrotny skutek, lepiej jest nauczyć dzieci umiejętnego korzystania z nich. Bo bez tego też im będzie trudno w dorosłym życiu. Dzieci z normalnych rodzin są naprawdę normalne, może tylko inne niż pokolenie ich rodziców. I jeżeli rodzice mają mu wiele do zaoferowania (czas) i dyskutują z nimi o codziennym życiu z dużą dozą tolerancji, to nie będę im imponować plastikowe koleżanki. Przynajmniej nie na dłuższą metę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ok Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.home.cgocable.net 13.09.04, 15:47 zgadzam sie z wieloma osobami tu! Ja mieszkam w usa i poprostu ci ludzie mnie przerazaja (a dokladnie nastolatki). Ja jeszcze nie mam dzieci, ale mam meza. Malo tego ze te dziewczyny sie odchudzaja, maluja, kolczykuja niewiadomo gdzie. Nastoletnie dziewczyny rozbieraja sie tak szybko ze nawet nie nadazasz. Juz jeden partner im nie wystarcza, robia to grupowo. A wielkim problemem jest tu ze wiele dziewczyn z Uniwersytetu dorabiaja w striptiz bar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mountain vole Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.dn180.umontana.edu 20.10.04, 05:41 Cholera, to ja chyba trafilem w niewlasciwe miejsce:((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
avarja Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk 14.09.04, 22:01 Jakie to jest straszne! Jak fajnie, że mieszkam w Polsce, a nie w Stanach... Dobrze być Polską nastolatką (nie przepadam za tym określeniem mojego wieku...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodaczka Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: 64.213.237.* 20.10.04, 03:47 Mam trzech synow w Stanach, znam ich kolezanki(dziewczyny, znajome) ze szkoly i klubu plywackiego oraz uczelni i powiem tylko tyle- jak wszedzie sa rozne. Ten artykul jest tendencyjny, nie pokazuje dziewczyn studiujacych na najlepszych uczelniach, ktorym takie bzdury nie w glowie.Dzieczyny ambitne, czesto lepsze od swych kolegow na uczelni. A juz absolutnie nie zgadzam sis z opinia o Polskich dziewczynach, moje wizyty powoduje, ze staja mi wlosy na glowie, jak widze taka grupe mieszana i te brudne ,zaniedbany dziewczyny z papierosami w ustach, klnace i zachowujace sie czesto gorzej niz chlopcy. Nie wiedzicie tego? Ja -tak. I w Polsce sa odchudzajece sie chorobliwie dziewczyny, to nie wina zachodu..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinkink jest inaczej IP: *.oc.oc.cox.net 26.10.04, 10:10 ale czy to znaczy 'gorzej'? Niekoniecznie. Mijaczek bardzo dobrze, moim zdaniem, opisala kawalek amerykanskiego zycia. Ja widze to podobnie tyle ze mnie to raczej smieszy niz przeraza. Fakt, ze amerykanskie dzieciaki sa swobodniejsze od naszych, szczegolnie tych 'spod katolickiej sztancy'. Nie spotykajac tylu nakazow i zakazow, co polskie dzieci sa bardziej spontaniczne i beztroskie ale i bardziej rozpuszczone. Rzeczywiscie, bywaja dokuczliwe i az dziw, ze jednak wyrastaja z nich zdyscyplinowani, uprzejmi i sympatyczni ludziektorzy potrafia sie smiac i dobrze bawic. Jaki kontrast z polskim nadeciem, prowincjonalna "swiatowoscia" i powaga! W miejscu, gdzie robie sobie paznokcie widuje mamy przyprowadzajace 5 letnie damulki na manicure + pedicure; z wzorkiem. Teraz, przed Haloween sa to duchy i inne potwory...))) Czy to az takie godne potepienia? Podobnie dzieciaki roznej plci z pofarbowanymi wlosami. Mozna sie oburzac, ale po co? To zabawa w przebieranki /malowanki i jako taka -moim zdaniem - bardziej im pasuje, niz powaznym paniom w srednim wieku. To tylko kwastia punku widzenia.))) Wariactwa zdarzaja sie wszedzie tylko "swoje" mniej raza niz te "zagraniczne" ale tez ich jest pod dostatkiem. Rozejrzycie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pravda Re: Girlculture - jakie sa˛ amerykan´skie nastolat IP: 66.99.56.* 30.11.04, 17:27 Kilka lat temu przeprowadzilam sie do USA i dane mi bylo przejsc przez Amerykanskie High School. Prawda jest taka ze, 85% dziewczyn w szkole do ktorej chodzilam byly zaniedbanymi nastolatkami w obciagnietych bluzach i dresach, przewaznie z nadwaga. Amerykanie nie przywiazuja tak wielkiej wagi do wyglau i stawiaja raczej na wygode. Oczywiscie jestem pewna ze, sa wyjatki aczkolwiek zamiast zajmowac sie mniejszociami skoncentrujmy sie na wiekszosci. To wlasnie ta wiekszosc amerykanskich nastolatek boryka sie raczej z zakupem dresu 3XL niz z innymi faktorami opisanymi w tym tekscie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gersimi Re: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatk IP: *.ostfold / 139.98.3.* 23.02.05, 15:59 Odpowiedz Link Zgłoś