carrabana
27.10.14, 23:10
Hej wszystkim. Nigdy nie pomyślałabym, że będę pytać o radę w sprawach miłosnych na forum - a jednak. Moja desperacja sięga wyżyn.
Mam 17 lat, z moim chłopakiem jestem w związku 1,5 roku. Spotykamy się zazwyczaj dwa razy w tygodniu, a teraz nawet rzadziej, bo on studiuje. Kiedy jest ze mną, daje mi poczucie bezpieczeństwa, jest bardzo czuły i opiekuńczy, potrafi mnie rozbawić. Niestety, każde nasze spotkanie wygląda tak samo, do naszego związku wkradła się rutyna. Nigdzie nie wychodzimy, siedzimy w domu, bo jemu nie chce się nic robić. Kiedyś przywoził mi chociaż kwiaty raz na jakiś czas. Próbowałam z nim o tym rozmawiać, ale nie zmieniło się nic. Poza tym jest dość małomówny i właściwie nie mamy dużo wspólnych tematów, nie potrafimy utrzymać rozmowy, częściej milczymy.
Druga sprawa jest taka, że będąc z nim w związku, czasem mam poczucie, że coś tracę. Brakuje mi wolności, ale obawiam się, że mogę nie znaleźć już potem faceta, którego pokocham. To jednak moja pierwsza miłość.
Kocham go i jestem do niego bardzo przywiązana, ale przez to wszystko nie wiem, czy powinnam to dalej ciągnąć.