Dodaj do ulubionych

czy to zdrada...?

27.11.14, 00:45
Chciałabym zapoznać się z Waszą opinię.
Krótko i na temat.
Złapałam męża na flirtowaniu przez FB ze swoją ex ( z młodzieńczych lat). Konwersacja była właściwie tylko o sexie itp. Szczerze powiedziawszy nie wiem jak rozegrać sprawę, czy odpuścić czy wręcz przeciwnie (nie ukrywam że troche mnie to boli). Mogę dość zaszkodzić tej lasce (mam jej zdjęcia w bieliźnie) i mojemu niestety tez.... Mogę pogadać tylko z moim m. Co radzicie ?
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 01:09
      Jak go zlapalas? Na zywo?
      Podejrzewam ze podgladalas jego konto bez jego wiedzy? (a to i nie etyczne i karalne wiec nie mozesz sie przyznawac)

      No coz trudno aby sie nie zapalilo zolte swiatelko ale jeszcze nie pora na wpadanie w panike, chyba ze to nie tylko to ma na sumieniu?
      Mozesz zaincjowac rozmowe na ten temat - np co obie strony uwazaja za zdrade.. i w czasie przytoczyc przyklad flirtowania na roznych poziomach na forach i portalach spolecznosciowych,,
      Zobaczysz reakcje i odpwiedz..
      Mozesz mu tez powiedziec ze gdybys go zlapala na czyms takim to natychmiast rozwod poniewaz uwazalabys to za zdrade..
      No i wtedy On na pewno bedzie bardziej ostrozny :)
    • paco_lopez Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 03:14
      Co moglismy radzic to sie nie pytalas. Takze teraz, to juz po japkach. fb to raj dla idiotow.
    • paulina7171 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 09:22
      Ale w imię czego chcesz zaszkodzić tamtej kobiecie?

      I dlaczego "niestety" możesz zaszkodzić swojemu mężowi?

      Niestety, wina leży wyłącznie po stronie Twojego męża, o którego tak strasznie drżysz.. To on jest Ci winien lojalność, a nie "ta laska" (jak byłaś łaskawa wyrazić się o tamtej kobiecie).
      • leptosom Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 10:55
        wina leży wyłącznie po stronie Twojego męża

        skąd pewność o wyłączności? może to wyłącznie wina lucy?
        • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:06
          leptosom napisał:

          > wina leży wyłącznie po stronie Twojego męża
          >
          > skąd pewność o wyłączności? może to wyłącznie wina lucy?

          ależ oczywiście i z całą pewnością to wina Lucyny.... Paulina też jest winna zresztą bo skąd może znać na tyle męża Lucyny, że wie że to jego wina...czyżby z fb?
          reasumując mąż Lucyny padł ofiarą spisku obu Pań i świadomy ich niekwestionowanych przewinień okopuje się w własnoręcznie wykopanym schronie przed próbą obarczenia go odpowiedzialnością oraz niesłusznymi podejrzeniami o cokolwiek.
          • kama265 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 19:18
            :D
    • kasia_l28 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 10:00
      Jak dla mnie to już zdrada. Powiedziałabym mu co o tym myślę i uprzedziła o konsekwencjach. Nie mam męża, więc ciężko mi powiedzieć, czy od razu bym się rozwiodła, ale taka myśl przyszła mi do głowy ....
      • gustavo.fring Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 12:49
        > Nie mam męża, więc ciężko mi powiedzieć, czy od razu bym się rozwi
        > odła, ale taka myśl przyszła mi do głowy ....

        Czyli tak sobie tylko teoretyzujesz co to byś zrobiła, nie mając żadnego doświadczenia w takich sprawach, a tylko swoje fantazje na ten temat?
        • gyubal_wahazar Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:19
          Chyba wyraźnie o tym napisała. Gdzie się zgubiłeś ?
          • wielkafuria Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 20:31
            może ćwiczy parafrazę ;)
            • gyubal_wahazar Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 21:08
              Albo szlifuje imiesłowy ? ;)
    • alpepe Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 10:17
      gdyby mnie bolało, zaszkodziłabym obojgu, po ch. pana się laska wciska między wódkę a zakąskę?
      • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 10:57
        alpepe napisała:

        > gdyby mnie bolało, zaszkodziłabym obojgu, po ch. pana się laska wciska między w
        > ódkę a zakąskę?

        Ale ewidentnie w tym wypadku to Małżónka popycha Pana Ch w objęcia fb laski prowadząc poprzez kieliszek do alkoholizmu.
        Motywy są oczywiste. Małżonka ma chcicę zakąsić coś... i szuka usprawiedliwienia dla swej nieokiełznanej chuci...
        Wnioskując metabolizm jej nawala i musi się przebadać...zaczyna od Forum...
        To qrfa nie jest Forum Metabolizm!
        • alpepe Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 14:35
          uśmiałam się!
      • maly.jasio z toba wolalbym sie nigddy nie spotkac... 27.11.14, 20:46
        gdyz msciwych nienawidze.

        alpepe napisała:

        > gdyby mnie bolało, zaszkodziłabym obojgu,


        po ch. pana się laska wciska między wódkę a zakąskę?

        - gdyz lubi.
        • gyubal_wahazar Re: z toba wolalbym sie nigddy nie spotkac... 27.11.14, 23:37
          Nie wiem jak Alpepe pozbiera się po tym ciosie. Nie dźwignie tego, rozpije się i stoczy
          • maly.jasio wykluczone. 28.11.14, 21:33
            na 1. miejscu ma dobro wlasne
            na 2. dobro dzieci
            na 3. wlasna firme.
            a na 4. dobro meza.

            - wszystko to gwarantuje spokojny zywot.
    • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 10:36
      To zależy. Nie wiemy, jak dokładnie ten flirt wyglądał. Gadanie o seksie niekoniecznie musi być uprawiane z zamiarem doprowadzenia do rzeczywistego seksu, a już nie daj boże pokątnego romansu.

      Gdyby mi jakaś baba zaczęła robić koło pióra, bo się wydurniam na jakimś portalu z jej mężem/partnerem, to by mnie krew zalała, i jeśliby mi zaszkodziła, to nie pozostałabym dłużna. A "szkodzenie" z wykorzystaniem zdjęć to bardzo ładnie pod paragrafy podchodzi. Nie radzę.

      Mężowi nakłaść do łba, że sobie nie życzysz, a pannie daj spokój.
      • stokrotka_a Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 10:47
        Dingo, ty to rozsądna kobieta jesteś.
        • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:00
          przecież to facet jest
          • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:02
            Taki men, a cycków i długich włosów nie zauważył...
            • stokrotka_a Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:06
              mendigo napisał:

              > Taki men, a cycków i długich włosów nie zauważył...

              Zaślepiło go uczucie do ciebie.
              • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:10
                Ci, którzy kochają mnie jako mężczyznę, nie budzą mojego zainteresowania. Ja jestem czystej krwi biseksualistką, a nie gejem. (Ta mnogość queerowych konfiguracji naprawdę mnie przerasta).
                • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:17
                  myślałaś nad porzuceniem swojej queerwerowości?
                  • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:19
                    Raz ją nawet zakopałam pod lasem, ale przybiegła cała utytłana błotem i narobiła wiochy przy proszonym obiadku. Nie, nie będę więcej ryzykować.
                    • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:22
                      mendigo napisał:

                      > a wiochy przy proszonym obiadku. Nie, nie będę więcej ryzykować.

                      nie lubisz ryzyka nie lubisz zabawy :( Już myślałem, że popłyniemy razem
                      • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 12:26
                        Jasne, ja popłynę i znowu wiosłem od mysczif dostanę.
                        • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 12:39
                          myszczif wiosłem? to chucherko?
                          • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 12:51
                            Chuchro być może, ale ma wielkie nożyce i odsyła w niebyt. To jest władza, że skóra cierpnie.
                            • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:05
                              Eeee tam...wiesz jak to ciężko być takim myszczif?
                              Ja bym nie chciał...ani z tego pieniądz ani władza...czasem wiedza o forumowiczach bywa przygniatająca.... i potem chodzi taki człowiek zwichrowany...... życie mu się wali... noce nie przespane, zachwiany rytm biologiczny...eeeee

                              może jakąś kwestę świąteczną zrobimy na rzecz mistrzczif? coś w rodzaju "szczęśliwa paczka" albo "i Ty możesz zostać misschief" hę?
                              • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:08
                                Przemawiasz jakby z głębi trzewi boleśnie rozdartych i przez niewdzięczników splugawionych. Bywało się moderatorem, biedaku?

                                Kwestę mogę robić, jasne, ale się nie dorzucam. Mogę umieścić banner na stronie swojego profilu. To będzie tanio i szlachetnie zarazem. Tylko ktoś go musi spreparować.
                                • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:18
                                  no mam rozdarcie...moderatorem bywam ale nie w dziedzinie forumowej... co mi wcale nie wychodzi...pomimo rozdarcia...pewnie rozdarcie jest nie w tym miejscu co trzeba
                                  • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:40
                                    Przesz nie tak, jak trzeba. A rozdarcie każdy ma, tylko nie każdemu się sączy... myśl przez nie. Nie każde jest egzystencjalne, chciałam powiedzieć.
                • stokrotka_a Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:38
                  mendigo napisał:

                  > Ja jestem czystej krwi biseksualistką,

                  Ja też cię lubię.
                  • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 12:30
                    Za trzecim razem to cię już chyba na kolację będę musiała prosić, co?
                    • stokrotka_a Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:57
                      Może na śniadanie?
                      • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 14:06
                        A na śniadanie to męża trzeba będzie jeszcze zapraszać. Tak łatwo nie pójdzie.
                        • stokrotka_a Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 14:13
                          Wyślij go w delegację.
                          • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 14:22
                            Chyba do sklepu.
                            • stokrotka_a Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 14:36
                              Jeśli sklep daleko, to może być.
                              • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 14:43
                                Chyba do Szwecji musiałabym go wysłać. Czy ty taka szybka jesteś?
                                • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 14:47
                                  mendigo napisał:

                                  > Chyba do Szwecji musiałabym go wysłać. Czy ty taka szybka jesteś?

                                  hm...musisz się liczyc z tym, ze po powrocie z delegacji otrzymasz rachunki do zwrotu oraz musisz naliczyć dietę.... w Szwecji to pewnie będzie dużo diety za dobę delegacji...drogo ale asz pewność, na co mąż wydawał (hotel, barek, płatna tv itp.)
                                  • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 15:03
                                    Racja. Dobrze, że prostytucja tam nielegalna, bobym poszła z torbami. Wyślę go do szwagra. Wyjdzie taniej i dwa dni z głowy.
                                    • stokrotka_a Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 15:26
                                      Zaraz, zaraz, to ty go wyślesz, żeby z mariuszem się zabawiać do śnadania? Ja się tak nie bawię! <foch>
                                      • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 16:13
                                        Nie, mariusz ma tylko dwa orzeszki, sam powiedział. Ja jeszcze kiełbaskę do orzeszków preferuję albo same bułeczki. Tak więc mariusz raczej odpada, chyba że jednak ma jakąś parówę w zanadrzu.
                                        • stokrotka_a Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 16:19
                                          Parówkę to on może mieć (drobiową), ale sądzę, że tobie bardziej przydałaby się parówkowa. A bułeczki to możemy we dwie na śniadanie zjeść.
                                          • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 16:22
                                            Serdel. Wielki serdel.
                                            A bułeczki to jest osobna opcja, tak.
                                • stokrotka_a Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 14:48
                                  Wyślij go kajakiem. Będziemy miały dość czasu dla siebie.
            • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:10
              po aktualizacji danych o Tobie w bazie danych wyszło mi, że to Ty poniżej

              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3108568,3,2,132891,tluscioch.html
              • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:11
                O, to ty robiłeś system dla PKW!
        • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:01
          Komplementy od rana :) Ech, na forum to jest klawo.
          • stokrotka_a Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:07
            Mogłabyś się zrewanżować...
            • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:12
              A ja myślałam, że ty tak bezinteresownie. OK, leci: wspaniale wygłaszasz komplementy, stokrotko :)

              No i jak mi poszło?
              • stokrotka_a Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:22
                Od biedy może być, ale wolałabym "ale masz zajeb...iste cycki".
                • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:27
                  to ja może pójdę po kolegów, jakiś alkohol zorganizuję -widzę szykuję się imprezka....
                  paco!!!wyślij kryskę w interesach... ho! koleżanki są chętne!
                  • stokrotka_a Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:37
                    Chętne tak, ale ty to tylko możesz się smakiem obejść.
                • mendigo cycki? 27.11.14, 12:25
                  Ale cycków to ty mi jeszcze nie pokazywałaś, pragnę napomknąć.
                  • stokrotka_a Re: cycki? 27.11.14, 13:57
                    A nie możesz awansem ich skomplementować?
                    • mendigo Re: cycki? 27.11.14, 14:07
                      Masz: piękne, jędrne i połyskliwe.
                      • wysad [...] 27.11.14, 14:10
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • stokrotka_a Re: cycki? 27.11.14, 14:12
                        mendigo napisał:

                        > Masz: piękne, jędrne

                        Och, dzięks!

                        > i połyskliwe.

                        Dlaczego???
                        • mendigo Re: cycki? 27.11.14, 14:24
                          No jak to? Z podniecenia i wysiłku, tego, fizycznego.

                          Teraz to już na pewno wytnie...
                          • stokrotka_a Re: cycki? 27.11.14, 14:37
                            Przekraczamy kolejne granice forumowej cenzury, a cycki nadal wiszą, tzn. stoją.
                            • mariuszg2 Re: cycki? 27.11.14, 14:39
                              stokrotka_a napisała:

                              > Przekraczamy kolejne granice forumowej cenzury, a cycki nadal wiszą, tzn. stoją
                              > .

                              sterczą
                              • stokrotka_a Re: cycki? 27.11.14, 14:40
                                mariuszg2 napisał:

                                > sterczą

                                Jeszcze nie starczą, spoko.
                                • mariuszg2 Re: cycki? 27.11.14, 14:49
                                  stokrotka_a napisała:

                                  > mariuszg2 napisał:
                                  >
                                  > > sterczą
                                  >
                                  > Jeszcze nie starczą, spoko.

                                  ja się nie denerwuje ale mischief jak zobacy ze Ci sterczą to wytnie...obydwa
                                  • stokrotka_a Re: cycki? 27.11.14, 14:51
                                    Uważaj, żeby tobie nie wycięła.
                              • mendigo Re: cycki? 27.11.14, 14:42
                                I jest to stan dla cycków i otoczenia absolutnie najlepszy.
            • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:14
              coś Ty! to samolubna egocentryczka wpatrzona w lustro jest....czy ktoś taki może dostrzec piękno otaczającej przyrody?
              Taka stokrotka na ten przykład - chyba najpięniejszy kwiatek na świecie, o delikatnych płatkach , barwach tęczy, świeżośći listowia i zapachu perfum z najwyższej półki
              • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:18
                Przed chwilą byłam facetem, zdecyduj się.
                Wdech! Wydech, mariuszg2! Jak się nazywasz, który dziś dzień? Już w porządku? Jarzysz? Można cię zostawić samego?
                • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:23
                  mendigo napisał:
                  > arzysz? Można cię zostawić samego?

                  jasne...nie zapomnij tylko odpiąć łańcuch i zdjąć kaganiec
                  • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 12:31
                    A kiełbaski ci jakiej nie zostawić do zabawy?
                    • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 12:40
                      chętnie się z Tobą zabawię jeśli nie boisz się mnie luzem i bez kagańca
                      • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 12:50
                        Kagańca ci nie założę, ale w pewnym momencie mogę chcieć wiązać. Nie masz nic przeciwko zacieśnianiu więzi?
                        • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:08
                          najpierw trzeba zbudować relacje a potem zastanowić się czy wiązać się....no wiesz, kwestie organizacyjne typu piwniąde, pieniądze czy też pieniądze.... ale najważniejszy jest seks....on powinien być jako pierwszy....i to za darmo!
                          • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:11
                            Nie ma seksu bez więzów, tfu! więzi. A za darmo - jestem jak najbardziej za. Tylko ktoś musi kupić solone orzeszki i nie będę to ja.
                            • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:16
                              mendigo napisał:

                              > Nie ma seksu bez więzów, tfu! więzi. A za darmo - jestem jak najbardziej za. Ty
                              > lko ktoś musi kupić solone orzeszki i nie będę to ja.

                              Szybko jakoś i na prędce zbudujemy tymczasowe więzi na potrzeby seksu a potem jak będzie fajnie to spróbujemy rozwinąć...
                              oczywiście solone orzeszki (sztuk 2) mam zawsze przy sobie...także nie ma sprawy..
                              • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:44
                                W sumie nic nie trzeba budować. Sznurek spożywczy wystarczy. Też ty się musisz o to zatroszczyć. Ale lepiej tasiemkę, purpurową (pasmanteria). I orzeszki oczywiście. Daj znać, jak przygotujesz rekwizyty.
    • leptosom Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 10:52
      ochłoń, ideale.
      • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:00
        nie da się bez interwencji farmakologicznej.... te uderzenia gorąca przychodzą nagle i gwałtownie...
    • malwan Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 11:54
      oto nasz opinia.
      Krótko i na temat.
      Zajmij się swoim mężem i swoim małżeństwem bo ewidentnie coś nie gra.
    • gyubal_wahazar Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:24
      Ja bym pogonił typa, bo nie byłbym z kimś, komu już nie ufam
      • mariuszg2 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:29
        ale w ten sposób Lucyna pogoni poniekąd samą siebie gdyż sama sobie nie ufa a jej schizy i niedoróbka genetyczna wpędziły ją w strach i panikę, której jest zakłądniczką.... na szczęście wie, że potrzebuje pomocy i trafiła w dobre miejsce czyli tu... uruchamiając zbiorową gonitwę wszystkich forumowiczych systemu "gonitwa Apacha dookoła sracha"
        • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:37
          O przepraszam. Ja siedzę s środku i pachę ino.
    • ursyda Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:39
      Piszesz, że trochę boli. To ty musisz wiedzieć czy czujesz się zdradzona czy nie. Naprawdę dużo można wybaczyć ale są rzeczy po których wspólne życie z kimś jest już po prostu niemożliwe i wg moich standardów to zdarzenie się kwalifikuje.
    • majaa Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 13:48
      Na tytułowe pytanie musisz sobie odpowiedzieć sama, bo każdy inaczej to postrzega. Dla mnie na pewno byłaby to jakaś forma zdrady. Zamiast na "tej lasce" proponuję skupić się na Twoich relacjach z mężem, bo ewidentnie coś tu szwankuje. No chyba, że zawsze był kobieciarzem, a Tobie się naiwnie wydawało, że po ślubie to się zmieni.
    • wyzuta [...] 27.11.14, 13:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • joanna9969 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 14:27
      on napewno z kumplami tez o seksie gada znaczy nie dosc ze zdradza to do tego pedal
      • ursyda Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 14:28
        Ciekawe czy kumple mu też wysyłają swoje zdjęcia w slipach tak jak ta była w bikini.
        • leptosom Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 18:14
          kumple oddają mu slipy
          • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 18:18
            Za darmo? Frajerzy.
            • leptosom Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 19:23
              może im coś robi?
              • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 19:37
                No, krany naprawia najprawdopodobniej. Złotousta złota rączka.
                • leptosom Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 20:09
                  Przeciekający kran może nieodwracalnie zszarpać nerwy. Dobry hydraulik wart zachodu.
                  Taki fachman może również coś dać od siebie, niekoniecznie ozłoconą armaturę.
                  • mendigo Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 20:14
                    Toteż ja cały czas o wkładzie (ekhem!) własnym mówię, ale muszę zachować pewną delikatność formy przez wzgląd na psychikę autorki wątku.
    • wysad [...] 27.11.14, 20:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • allatatevi1 Re: czy to zdrada...? 27.11.14, 21:05
      Kobietę skompromituj jak tylko się da i gdzie tylko się da.
      A mężowi dyskretnie przypraw rogi (najlepiej tak ze 3 razy z 3 różnymi mężczyznami).
    • wez_sie zrob najprostrza rzecz 28.11.14, 10:37
      zrob najprostrza rzecz
      usun ich ze znajomych
    • akle2 Re: czy to zdrada...? 28.11.14, 21:01
      Jeśli jeszcze nie zdrada, to wstęp do zdrady. Musisz mu powiedzieć, że jest Ci przykro i nie tego spodziewasz się po małżeństwie.
    • samuela_vimes Re: czy to zdrada...? 28.11.14, 21:07
      a czemu jej chcesz szkodzić a swojemu nie? co to twój bez winy, ona sama tylko z nim flirtuje, a za niego to duch święty.
      Jak ja nie lubię takich bab, co do winą za zdradę obarczają jedynie kochankę, a nie swojego niewinnego misia.
    • liisa.valo Re: czy to zdrada...? 28.11.14, 22:36
      Dla mnie to nie zdrada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka