Dodaj do ulubionych

rozum vs serce

16.12.14, 23:10
Może jak napiszę to mi przejdzie. Ogarnę się do kupy, wykasuje numer, usunę z komunikatorów i głowy. Tak łatwo nie pójdzie, wiem to. Znowu zaangażowałam się w jakieś gó... bez przyszłości. Ha, mało tego, zaangażowałam się w to gó..., doskonale wiedząc że przyszłości z tego żadnej nie będzie. Kilka tygodni fajnych, sympatycznych, co wieczornych rozmów. Kilka tygodni bajerowania, uśmiechania i w ogóle. Nikt nikomu nic nie obiecywał. Ale tak cholernie jestem spragniona czyjeś miłości, że łyknęłam to jak pelikan rybę (czy co on tam zżera). Rozum mówi że bez sensu, nie ma co sobie tyłka zawracać a Serce by chciało. Rozum doskonale wie że chodzi o potencjalny seks. Daleko jesteśmy od siebie i jak była okazja to się nie wypięłam i nóg nie rozłożyłam żeby nie było że wszystkie dziewczyny z Polski łatwe są;) Ja się nie ru.ch.am, trzeba ze mną chodzić;) Rozum wie że prawdopodobnie chodziło też o zaproszenie do naszego pięknego kraju. Kupa, nie zaproszę, bo niby z jakiej racji? Mój ci on czy co? Ale Serce by chciało. W ten beznadziejny, egoistyczny sposób – niech mnie adoruje, kusi, podrywa. Romans jakiś moglibyśmy mieć, ale żadnego związku. Żadnego zapraszania tutaj. Niech sobie nawet wyrwa inne, jak mnie tam nie ma. Co mi to przeszkadza? Nic. Ale wkurzam się jak zniknął z „naszej” małej przestrzeni internetowej. Smutno mi trochę, żal tyłek ściska że nie poszło tak jak chciałam. Bo chciałam normalnej, fajnej znajomości z odrobiną flirtu i a „nuż-widelec” Rozum posłuchałby Serca. Bo ja rozgraniczam na kolegów, przyjaciół, kochanków. Panowie z tamtego kraju nie rozgraniczają. Nie potrzebują koleżanek. Potrzebują kochanek, sponsorek, „żon” które wyciągną „z kraju niedoli”. Rozum od początku wiedział co i jak, bo nikt normalny z miłości, zauroczenia czy jakiegoś innego przyjemnego uczucia nie prowadzi rozmów w ten sposób. Ale Serce żyje iluzją. Głupia jestem okrutnie, bo gdyby Polak zachowywałby się w ten sposób na takim etapie znajomości, pogoniłabym tam gdzie pieprz rośnie i tyle. A tak zwalam winę nie wiadomo na co. Serce ogłupia. Na co komu one? Bardzo, ale to bardzo jestem spragniona miłości. Ale nie za wszelką cenę.
Obserwuj wątek
    • titta4 Re: rozum vs serce 16.12.14, 23:30
      Niewiele to wniesie do twojego problemu- ale masz świetne pióro, fajnie się czyta :)Serio. Poradzisz sobie, niegłupia babka z ciebie- miłe wspomnienie i juz :) Zobaczysz,że za jakis czas tak będziesz podchodzić do tego :)
      • foronemoment Re: rozum vs serce 16.12.14, 23:43
        Może dlatego że w trakcie trzeciego drinka jestem;) I zdaję sobie sprawę ze śmieszności sytuacji. Kurde, ja nie jestem podlotkiem, powinnam się szybciej ogarniać i mniej angażować jeśli wiem że nie ma to sensu. No ale to cholerne SERCE. Wiem że sobie poradzę, kwestia czasu. Teraz kolejny minusik do dzienniczka - pojawił się na skypie i natychmiast zniknął - widział że jestem dostępna. No dobra, z usuwaniem poczekam do jutra - obiecałam sobie nic nie robić pod wpływem emocji i alkoholu;)
        • gyubal_wahazar Re: rozum vs serce 16.12.14, 23:49
          Miej jaja i wykoś typa od razu, ładnie proszę. Nie lepiej sobie obiecać, że będzie się robić to co trzeba robić ? No i dotrzymywać słowa, byłoby jeszcze nieźlej
          • foronemoment Re: rozum vs serce 16.12.14, 23:58
            Obiecuję. Jutro. Ja wrócę z roboty i będę trzeźwa jak świnka. Nie, nie piję z rozpaczy;)
            • gyubal_wahazar Re: rozum vs serce 17.12.14, 00:07
              Ta, no jassne. Typ pchnie Ci esa, że mu świnka morska zdechła i nie odzywał się nawet do rodzonej matki i jeszcze Ci głupio będzie że go tak pochopnie oceniłaś, więc mu szalik wydziergasz. I rękawiczki. Z 1 palcem. Na misiu
              • foronemoment Re: rozum vs serce 17.12.14, 00:09
                poplułam monitor ze śmiechu ale i tak Cie za to kocham;)
                • gyubal_wahazar Re: rozum vs serce 17.12.14, 00:12
                  :):) Ale typowi urżnij łeb przy samej dupie. Żadnych sentymentów, zaprawde powiadam Ci
                  • foronemoment Re: rozum vs serce 17.12.14, 00:24
                    Oj tam, niech sobie dobrze żyje. Źle mu nie życzę. Stara się chłopak wyrwać do lepszego. Zdjęcia którymi mnie zasypywał już wykasowałam:) Kolejnego spotkanego dnia tam, pokazywał mi zawartość swojego telefonu. Jego zdjęcia (goła klata, całkiem niezłe ciało) i nr telefonów w książce do tambylców i rodziny. Pamiętam pierwszą myśl "pokazuje mi mięśnie żebym zobaczyła jak cudownie jest zbudowany (może się połaszczę?) i brak europejskich nr tel/imion żebym zobaczyła jaki jest uczciwy" No kurde, a ja i tak miałam wątpliwości... Nie dałam się tak całkiem złapać i nie skorzystałam z zaproszenia na kolację do jego domu. Tyle stracić;) Chyba zła kobieta ze mnie;)
        • mariuszg2 Re: rozum vs serce 17.12.14, 14:30
          foronemoment napisał(a):

          > Może dlatego że w trakcie trzeciego drinka jestem;)

          O! wreszcie jakaś bratnia dusza...

          - obiecałam sobie nic nie robić pod wpływem em
          > ocji i alkoholu;)

          A jednak nie :( ja pije po to, żeby robić i przeżywać to co normalnie bym nie robił i nie przeżywał... To chyba nas różni... w sensie kobiet od mężczyzn
    • joanna9969 Re: rozum vs serce 16.12.14, 23:36
      Blagam powiedz ze to nie barman / recznikowy z Egiptu / Tunezji ?
      • gyubal_wahazar Re: rozum vs serce 16.12.14, 23:47
        ... tylko wypomadowany i pachnący dzianiwąsacze korpokangurek z 31 piętra, o nienagannych manierach i znający na pamięć wszystkie trudne wyrazy
      • foronemoment Re: rozum vs serce 16.12.14, 23:54
        Kraj i profesja nie mają znaczenia;) Serce ogłupia, Rozum daje radę. Serce bardzo mocno ogłupia, bo gdyby to się zdarzyło po pierwszym pobycie to ok, ale po siódmym??? Oj, głupia ja, głupia... A tak całkiem serio, to sympatyczny, inteligentny zabawny mężczyzna. Tyle że zorientowany na transfer do innego kraju. No i jak zrozumiał że zaproszenia nie będzie, to uciekł A ja spragniona miłości. Ale ta mała "foronemoment"co mieszka w mojej głowie (inaczej zwana kobiecą intuicją) cały czas szeptała "nie wierz, nie ufaj, bądź ostrożna" . A Serce że nie można wszystkich jedną miarą i ludzie są różni:)
        • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 08:29
          foronemoment napisał(a):

          > A Serce że nie mo
          > żna wszystkich jedną miarą i ludzie są różni:)

          Jakie serce? To wszystko w głowie siedzi. ;-)
    • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: rozum vs serce 17.12.14, 06:23
      Dno.

      By tylko ktoś egzotyczny/z zagranicy spojrzał, skomplementował, zagadał.

      Co jest takiego w tych facetach, że byle egipski ręcznikowy czy bezrobotny murzyn w Anglii mają takie branie u Polek?

      To jakieś pozostałości komuny, gdzie każdy z Zachodu był lepszy. Wobec tych egzotycznych typów Polki przedstawiają swoją małomiasteczkową mentalność. Jak z panienkami, które wyjadą do "wielkiego miasta" i nie wiedzą co ze sobą zrobić. Ślepe szukanie dowartościowania u facetów, którzy w normalnym społeczeństwie nie reprezentują za wiele i ich atrakcyjność opiera się tylko na tym, że są egzotyczni.

      W kraju wielkie damy, wymagające, dumne, wyszczekane, a za granicą dupska wypięte byle czarnemu na zasiłku.
      • foronemoment Re: rozum vs serce 17.12.14, 08:10
        Bo wiesz, ja to brzydka jestem. 150cm, 95 kg. Perkaty nos, kaprawe oczka. I nogę mam krótszą. Blizny po ospie na twarzy. Włosy byle jakie. Ale wnętrze mam bogate. Żaden Polak mnie nie chciał, a ten zagraniczny dostrzegł moje piękno wewnętrzne. :)
        • alpepe Re: rozum vs serce 17.12.14, 08:34
          Chyba paszport.
          • kalllka Re: rozum vs serce 17.12.14, 08:50
            Rzeczywiście dobre serce z ciebie
            ( może młodo wyglądasz, a egzotyk uparł się
            uczyć za wszelka cenę, zagranicznie)
        • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: rozum vs serce 17.12.14, 09:52
          Piękno wewnętrzne? Przecież sama piszesz, że chodzi o paszport.

          Była tutaj kiedyś Avital, która zakochała się na wycieczce w Egipcie w jakimś śniadym typie. Też myślała o wielkiej miłości, przeprowadzce. Kobieta wykształcona, po wymianie kilku zdań z jakimś egzotycznym typem. W głowie się nie mieści.

          Później nie ma się co dziwić, że weneryki mają się dobrze w kraju, jak Polki to zwożą z całego świata.
          • foronemoment Re: rozum vs serce 17.12.14, 22:01
            Szabelko, wiesz co to sarkazm? ironia? dystans do samego siebie? ;)
            • eat.clitoristwood Re: rozum vs serce 17.12.14, 22:27
              foronemoment napisał(a):
              > Szabelko, wiesz co to sarkazm? ironia? dystans do samego siebie? ;)

              Wie, ale poczucie zakompleksionej misji dławi mu krocze, stąd te rozpaczliwe enuncjacje, z sygnaturką włącznie.
        • czoklitka Re: rozum vs serce 17.12.14, 18:48
          ten zagraniczny to jakiś czarny jest? Jeśli tak, to Ty dajesz się nabierać na jego zaloty? Oni latają watahami całymi za każdą. I co to jest w ogóle to całe piękno wewnętrzne?
          • foronemoment Re: rozum vs serce 17.12.14, 22:54
            Czarny, biały, beżowy, żółty, co za różnica? W każdym kolorze są kłamcy i prawdomówni.
            Nie dałam się nabrać na zaloty. No, może na jakieś 10% ;)
      • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 08:27
        szabla.towarzysza.kiszczaka napisał:

        > Dno.

        Masz rację, upadłeś na samo dno. Niestety, z przykrością stwierdzam, że jesteś nieuleczalnym przypadkiem kompleksu małego f...ta.
        • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: rozum vs serce 17.12.14, 09:49
          Laska sama przyznaje, że pewne kryteria oceny faceta nie dotyczą obcokrajowców. Zresztą mieliśmy na forum mnóstwo takich przypadków. Zresztą to widać, że Polki wolą obcokrajowców z założenia.

          Żadna kobieta nie była w stanie mi uzasadnić dlaczego egzotyczni mogą więcej, mniej się od nich wymaga i tak chętnie na nich lecą.

          Każda się wstydzi przyznać, że tak naprawdę nie liczy się inteligencja, pozycja społeczna, wykształcenie czy zainteresowania. Inaczej, ma to znaczenia w przypadku rodaków, wtedy wygodnie jest się licytować "która więcej wymaga i wyżej się ceni".

          Czarnych czy ciapatych to nie dotyczy, bo mają ciemniejszy kolor skóry.

          Zakłamane, głupie ździry. :)))
          • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 10:00
            szabla.towarzysza.kiszczaka napisał:

            > Czarnych czy ciapatych to nie dotyczy, bo mają ciemniejszy kolor skóry.
            >
            > Zakłamane, głupie ździry. :)))

            Uwierz, że życie bez kompleksów jest o wiele przyjemniejsze. Jeśli jednak jesteś masochistą, to rozumiem twoje obsesje.
          • varia1 Re: rozum vs serce 17.12.14, 18:25
            >Żadna kobieta nie była w stanie mi uzasadnić dlaczego egzotyczni mogą więcej, mniej się od nich >wymaga i tak chętnie na nich lecą.

            lepsi są w łóżku, o niebo od wszystkich białasów, niezależnie od kraju pochodzenia, wykształcenia i zawartości portfela

            wytłumaczyłam?
            • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: rozum vs serce 17.12.14, 20:03
              Niech sobie są lepsi. Interesuje mnie coś innego.

              Ty jako miłośniczka czarnych, ich obrończyni i kochanka odpowiedz mi na jedno pytanie.

              Czym się różni stwierdzenie, iż czarni są lepsi od białych w łóżku od twierdzenia, że biali są inteligentniejsi od czarnych?

              Oczywiście poza tym, że to drugie można zbadać, ocenić obiektywnie (czarni mózgi mają o 8% mniejsze i IQ niższe o 20 punktów), a to pierwsze jest tylko twoim subiektywnym odczuciem opartym na grupie kilkudziesięciu/kilkuset osób.

              Podsumowując: podobno lubisz facetów inteligentnych, a otaczasz się - patrząc statystycznie - czarnymi głupkami.
            • fuzja_jadrowa Re: rozum vs serce 18.12.14, 12:18
              > lepsi są w łóżku, o niebo od wszystkich białasów, niezależnie od kraju pochodze
              > nia, wykształcenia i zawartości portfela

              Idąc standardowym tokiem myślenia stokrotki - spałaś ze wszystkimi białymi i czarnymi, żeby móc stwierdzić, że jedni są gorsi w łóżku od drugich? ;)
              • stokrotka_a Re: rozum vs serce 18.12.14, 13:45
                fuzja_jadrowa napisał(a):

                > Idąc standardowym tokiem myślenia stokrotki - spałaś ze wszystkimi białymi i cz
                > arnymi, żeby móc stwierdzić, że jedni są gorsi w łóżku od drugich? ;)

                Nie wiem, czy zauważyłaś, ale ja nie nadużywam skrajnych kwantyfikatorów typu wszyscy lub wszystko, nikt, żaden. Wystarczyłoby, gdyby varia miała doświadczenia z reprezenatywną póbą losową z obu zbiorów, żeby mogła swoje twierdzenie uważać za poprawnie odzwierciedlające rzeczywistość z jej punktu widzenia. Ale wątpię, żeby była zdolna do takiego wyczynu seksualnego. ;-)
      • eat.clitoristwood Polskie chłopaki, Sól Ziemi, Tej Ziemi 17.12.14, 08:31
        https://kibicowskiezycie.pl/img/513c7ad4b248e.jpg
        • facettt a Polskie dziewczyny - najwiecej vitaminy. 17.12.14, 12:36
          cos pomoglem ?
          www.wiocha.pl/634392,Najwiecej-witaminy-maja-polskie-dziewczyny
          • eat.clitoristwood Re: a Polskie dziewczyny - najwiecej vitaminy. 17.12.14, 12:55
            facettt napisał:
            > cos pomoglem ?

            Nie wiem, w czym. Nie prosiłem zresztą o pomoc.
            A czego ma dowieść ta linka, że obok kibolskiego bydła istnieje w Najjaśniejszej wiocha reprezentowana przez kobiety?
            • facettt chwytasz w lot. 17.12.14, 13:26
              eat.clitoristwood napisał:
              > A czego ma dowieść ta linka, że obok kibolskiego bydła istnieje w Najjaśniejsze
              > j wiocha reprezentowana przez kobiety?

              chwytasz w lot.
              - glupota nie zna plci
              • eat.clitoristwood Re: chwytasz w lot. 17.12.14, 13:51
                facettt napisał:
                > chwytasz w lot.
                > - glupota nie zna plci

                Ba, jestem taki cwany i wiem o takiej oczywistej oczywistości, że nie zna również granic i arabska czy inna murzyńska łajza nie jest ani gorsza ani lepsza od polskiej.
                Nie widzę więc powodu do wylewania rasistowskich żali.
                • facettt zara... 17.12.14, 15:15
                  eat.clitoristwood napisał:
                  i arabska czy inna murzyńska łajza nie jest ani gorsza ani lepsza od polskiej.

                  jest.
                  jedza za duzo czosnku.
          • leptosom Re: a Polskie dziewczyny - najwiecej vitaminy. 18.12.14, 12:29
            która to forumka?
        • mariuszg2 Re: Polskie chłopaki, Sól Ziemi, Tej Ziemi 17.12.14, 14:33
          tak patrząc po barwach klubowych to są chłopcy z Wielkopolski (Lech Poznań) ..a sól ziemi była na Placu Piłsudskiego.... masz może jakąś fotkę chłopców z Legii Warszawa? Może porównamy?

          Ale buldoga bym sobie nie wytatuowałał...ale słodziastego kiciusia ofszem
          • eat.clitoristwood Re: Polskie chłopaki, Sól Ziemi, Tej Ziemi 17.12.14, 15:11
            mariuszg2 napisał:
            > tak patrząc po barwach klubowych to są chłopcy z Wielkopolski (Lech Poznań) ..a
            > sól ziemi była na Placu Piłsudskiego.... masz może jakąś fotkę chłopców z Legi
            > i Warszawa? Może porównamy?

            Dobry jesteś, po kolorach ich rozróżniasz?
            To przefarbuj w fotoszopie czy innym gimpie i będziesz miał Legię. :)
    • czesio77 Re: rozum vs serce 17.12.14, 08:52
      Wielki szacunek dla Ciebie że nie uległaś ;)
      co to za miłosć jak z góry wiesz że facet potrzebuje tylko Twojej kasy i wydostania sie przy Twojej pomocy z kraju....a potem pewno by sie wypiął i tyle by wyszło z Twoich planów miłosnych, masz dowód że jak go nie zaprosiłaś to znajomość uciał, głowa do góry dziewczyno szukaj dalej bo każdy ma gdzies" tam" tą swoją drugą połówkę ;)
      • foronemoment Re: rozum vs serce 17.12.14, 22:05
        Nikt nie mówi o miłości:) Nie zakochałam się. Ot, takie tam powiedzmy zauroczenie;) Wieczory puste i tyle. Znowu zacznę oglądać seriale;)
    • 6dziecko.we.mgle Re: rozum vs serce 17.12.14, 09:05
      foronemoment napisał(a):

      > Ale tak cholernie jestem spragniona czyjeś miłości, że łyknęłam to jak pelikan rybę (czy co on tam zżera).



      Tutaj leży pies pogrzebany. I dlatego serce walczy z rozumem. trzymam kciuki za rozum.
    • paco_lopez Re: rozum vs serce 17.12.14, 09:31
      ciekawe ile masz lat ?
      • 6dziecko.we.mgle Re: rozum vs serce 17.12.14, 10:01
        na tyle dużo ze wie ze to glupie co ją dopadło.
    • leptosom Re: rozum vs serce 17.12.14, 12:01
      Pakistan?
      • fuzja_jadrowa Re: rozum vs serce 17.12.14, 12:38
        Myślisz, że oni pod tymi piżamami klaty atrakcyjne skrywają?
    • fuzja_jadrowa Re: rozum vs serce 17.12.14, 12:47
      > i jak była okazja to się nie wypięłam i nóg nie rozłożyłam żeby nie było że wszystkie dziewczyny z Polski łatwe są;)

      Zapamiętaj raz na zawsze - dla nich i tak wszystkie Erłopejki są łatwe. Wystarczy, że odsłaniasz to, co ich kobiety zakrywają.
      • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 13:38
        > Zapamiętaj raz na zawsze - dla nich i tak wszystkie Erłopejki są łatwe. Wystarc
        > zy, że odsłaniasz to, co ich kobiety zakrywają.

        Absurdalna opinia. Dla nich muzułamanki są łatwe, bo to przecież wychowane od oseska niewolnice. A zakrywanie nie jest oznaką "trudności".
        • fuzja_jadrowa Re: rozum vs serce 17.12.14, 14:08
          > Dla nich muzułamanki są łatwe, bo to przecież wychowane od oseska niewolnice. A zakrywanie nie jest oznaką "trudności".

          Rozmawiałaś z nimi? Słyszałaś tego rodzaju opinie wychodzące z ich ust?
          • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 15:40
            Rozmawiałam i widziałam na własne oczy, jak traktują te szczelnie zakryte i "niedostępne". A ty rozmawiałaś?
            Różnica pomiędzy ich stosunkiem do kobiet zakrytych i niezakrytych związana jest natomiast z tym, że te zakryte są bardzo często po prostu towarem pilnie strzeżonym przez najbliższą rodzinę, a naruszenie towaru może skutkować bardzo surowymi karami.
            • fuzja_jadrowa Re: rozum vs serce 17.12.14, 16:11
              > Rozmawiałam i widziałam na własne oczy, jak traktują te szczelnie zakryte i "niedostępne".

              No dobrze, wiem, że tak to wygląda. Widziałam, słyszałam, rozmawiałam. Tylko jak to, co piszesz ma się do tego, o czym pisałam ja? Oni sami głośno nazywają europejskie kobiety łatwymi, dziwkami, komentując ich "prowadzenie się", sposób ubierania i porównując je do swoich kobiet.

              Autorka może sobie "rozkładać nogi" (fuj, co za określenie) ile jej się zachce, i tak mężczyzna tego pokroju swoje zdanie na temat Europejek wyrobione już ma.
              • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 16:29
                fuzja_jadrowa napisał(a):

                > No dobrze, wiem, że tak to wygląda. Widziałam, słyszałam, rozmawiałam.

                Masz na codzień do czynienia z muzułmanami? Np. w pracy?

                > Tylko ja
                > k to, co piszesz ma się do tego, o czym pisałam ja? Oni sami głośno nazywają eu
                > ropejskie kobiety łatwymi, dziwkami, komentując ich "prowadzenie się", sposób u
                > bierania i porównując je do swoich kobiet.

                Wiesz, kto wyzywa kobiety od dziwek? Sfrustrowany seksualnie gość, który takiej kobiety nie może mieć i nie może jej kontrolować.

                > Autorka może sobie "rozkładać nogi" (fuj, co za określenie) ile jej się zachce,
                > i tak mężczyzna tego pokroju swoje zdanie na temat Europejek wyrobione już ma.

                Męzczyzna pokroju kombiego też ma określone zdanie na temat Polek. Sfrustrowanym i wygłodniałym samcem, który odpowiedzialność za swoją frustrację zrzuca na kobiety może być nie tylko muzułmanin, ale oczywiście facet żyjący w środowisku, w którym dostęp do dóbr seksualnych jest ściśle limitowany będzie statystycznie częściej sfrustrowany niż ten żyjący w społeczeństwie bardzij cywilizowanym.
                • fuzja_jadrowa Re: rozum vs serce 17.12.14, 17:04
                  > Masz na codzień do czynienia z muzułmanami? Np. w pracy?

                  Mam jeszcze wymienić, w jakich latach i dokładnych okolicznościach?

                  > Wiesz, kto wyzywa kobiety od dziwek? Sfrustrowany seksualnie gość, który takiej
                  > kobiety nie może mieć i nie może jej kontrolować.

                  Taki też. Ale również taki, któremu własna negatywna opinia na temat europejek wcale nie przeszkadza w pójściu z takimi emigrantkami, na przykład, do łóżka. Do łóżka Europejka, do domu - "ich" kobieta, posłuszna żona.

                  > Sfrustrowanym i wygłodniałym samcem, który odpowiedzialność za swoją frustrację zrzuca na kobiety może być nie tylko muzułmanin,

                  Oczywiście, że może być nie tylko on, nigdzie nie twierdzę, że tylko on. A nawet, uwaga, nie każdy muzułmanin ma negatywną opinię na temat kobiet. Tak, jak nie każda muzułmańska rodzina powiela opisany przez Ciebie wcześniej schemat. Oczywiste oczywistości. To sobie pogadałyśmy.
                  • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 17:17
                    fuzja_jadrowa napisał(a):

                    > Mam jeszcze wymienić, w jakich latach i dokładnych okolicznościach?

                    Wymień, chętnie poczytam. Bo ja z muzułmanami pracuję na codzień.

                    > Taki też. Ale również taki, któremu własna negatywna opinia na temat europejek
                    > wcale nie przeszkadza w pójściu z takimi emigrantkami, na przykład, do łóżka. D
                    > o łóżka Europejka, do domu - "ich" kobieta, posłuszna żona.

                    No przecież, ten sfrustrowany i wyzywający od dziwek pierwszy skorzysta z nadarzającej okazji, gdy znajdzie chętną. I dotyczy to nie tylko muzułamnów, ale też tysięcy sfrustrowanych "kombich" w Polsce i innych krajach. A do domu to muzułmanin bierzes obie zazwyczaj niewolnice, bo większość muzułmanek wychowana jest w zniweleniu. Podobnie sfrustrowany i wyzywający od dziwek "kombi" weźmie sobie do domu grzeczną, cnotliwą i posłuszną matkę-Polkę, a swoje niezwyczajne potrzeby będzie i tak załatwiał w domu publicznym, z kobietami, którymi gardzi.

                    A podsumowując, nia mam pojęcia, dlaczego kwestię traktowania kobiet w taki a nie inny sposób łączysz z muzułmanami. Przecież chrześcijańscy albo bezreligijni frustraci nie są lepsi.
                    • fuzja_jadrowa Re: rozum vs serce 18.12.14, 12:34
                      > Wymień, chętnie poczytam. Bo ja z muzułmanami pracuję na codzień.

                      W tej chwili mniejszy kontakt niż dotychczas. Miałam do czynienia na co dzień i rzadziej, mniej lub bardziej bezpośrednio na przestrzeni 10 lat. Wiele mogłabym napisać, nie widzę jednak potrzeby licytowania się akurat w tym wątku. Nie mam zielonego, jaki moje codzienne doświadczenia mają związek z kurortowymi czy innymi netowymi, lowelasami, uwodzącymi w celach uzyskania paszportu.


                      > No przecież, ten sfrustrowany i wyzywający od dziwek pierwszy skorzysta z nadarzającej okazji, gdy znajdzie chętną.

                      Tacy goście w kurortach albo miejscowi uprawiający seks z emigrantkami, nie muszą szukać. Chętne same się znajdują, więc nie wiem, o jakiej frustracji seksualnej w takich przypadkach mowa.


                      > I dotyczy to nie tylko muzułamnów, ale też tysięcy sfrustrowanych "kombich" w Polsce i innych krajach.

                      OK, ale wątek nie dotyczy polskiego kombiego, lecz mężczyzny spoza Europy, któremu zależało na paszporcie. Nie wiem, skąd to zdziwienie, że komuś pierwszy na myśl przychodzi muzułmański czaruś, skoro podobnych wątków przewijały się na forach dziesiątki.


                      > A podsumowując, nia mam pojęcia, dlaczego kwestię traktowania kobiet w taki a nie inny sposób łączysz z muzułmanami. Przecież chrześcijańscy albo bezreligijni frustraci nie są lepsi.

                      Równie dobrze mogłabym podsumować, że nie mam pojęcia, dlaczego kwestię niewolniczego traktowania kobiet w rodzinach, w taki a nie inny sposób łączysz z muzułmanami. Przecież nie każda muzułmańska rodzina tak wygląda i nie każda muzułmanka jest do pewnych zachowań zmuszana. Na dodatek wiele europejskich rodzin funkcjonuje bardzo podobnie.

                      Nikt Ci nie broni na potrzeby dyskusji przyjąć, że liczący na europejski paszport pan, jest białym katolikiem, uogólnić i jechać po całej grupie, wiemy, że potrafisz.
                      • stokrotka_a Re: rozum vs serce 18.12.14, 13:31
                        fuzja_jadrowa napisał(a):

                        > Nie ma
                        > m zielonego, jaki moje codzienne doświadczenia mają związek z kurortowymi czy i
                        > nnymi netowymi, lowelasami, uwodzącymi w celach uzyskania paszportu.

                        Właśnie o to chodzi - nie mają. ;-)

                        > Tacy goście w kurortach albo miejscowi uprawiający seks z emigrantkami, nie mus
                        > zą szukać. Chętne same się znajdują, więc nie wiem, o jakiej frustracji seksual
                        > nej w takich przypadkach mowa.

                        Ale dlaczego ograniczasz problem do gości w kurortach? Ilu ich jest w całej populacji???

                        > OK, ale wątek nie dotyczy polskiego kombiego, lecz mężczyzny spoza Europy, któr
                        > emu zależało na paszporcie. Nie wiem, skąd to zdziwienie, że komuś pierwszy na
                        > myśl przychodzi muzułmański czaruś, skoro podobnych wątków przewijały się na fo
                        > rach dziesiątki.

                        Zdziwienie moje bierze się stąd, że nigdzie nie pojawiła się informacja, że to muzułmanin. Poza tym o tym zależeniu na paszporcie to wiemy jedynie z domysłów autorki. Równie dobrze mogło mu zależeć na seksie, który jest być może niedostępny albo bardzo trudno dostęny w jego kraju. Tego nie wiemy i autorka też tego nie wie.

                        > Nikt Ci nie broni na potrzeby dyskusji przyjąć, że liczący na europejski paszpo
                        > rt pan, jest białym katolikiem, uogólnić i jechać po całej grupie, wiemy, że po
                        > trafisz.

                        Ja potrafię, ale ty potrafisz to równie dobrze, więc przyganiał kocioł garnkowi. Przeczytaj lepiej swoje początkowe uogólnienie. A poza tym, ja nie mam potrzeby przyjmowania czegokolwiek na potrzeby tej dyskusji.
                        • fuzja_jadrowa Re: rozum vs serce 18.12.14, 15:50
                          > Ale dlaczego ograniczasz problem do gości w kurortach? Ilu ich jest w całej pop
                          > ulacji???

                          Nie ograniczam sie, a - ponownie - podkreslam, ze nie tylko frustracja seksualna moze byc powodem.

                          > Zdziwienie moje bierze się stąd, że nigdzie nie pojawiła się informacja, że to
                          > muzułmanin.

                          Juz Ci wytlumaczylam, ale politpoprawnosc nie pozwala Ci zrozumiec.

                          > Ja potrafię, ale ty potrafisz to równie dobrze, więc przyganiał kocioł garnkowi
                          > . Przeczytaj lepiej swoje początkowe uogólnienie.

                          Nie musze czytac, jestem tego swiadoma, wypowiedz byla zamierzona.

                          Roznica jest taka, ze ja celowo uogolniam i pisze z przekasem, a Ty innym uogolnienia wyrzucasz, sama nie zdajac sobie sprawy, jak czesto sama je popelniasz.

                          Nie sadze, ze mile slowka o tym, ze ludzie sa rozni, niektorzy sa tacy, inni - inni, spelniloby swoje zadanie.

                          Ale zapomnialam, ze rozmawiam z kims, kto trollowanie kombiego dla hecy, traktuje osobiscie na tyle, ze mu z malym fiutem wyjezdza.
                          • stokrotka_a Re: rozum vs serce 18.12.14, 16:02
                            fuzja_jadrowa napisał(a):

                            > Nie ograniczam sie, a - ponownie - podkreslam, ze nie tylko frustracja seksualn
                            > a moze byc powodem.

                            Podkreślasz zupełnie coś innego.

                            > Juz Ci wytlumaczylam, ale politpoprawnosc nie pozwala Ci zrozumiec.

                            Jaka politpoprawność??? Muzułmanie oceniani są przeze mnie tak samo krytycznie jak inni wyznawcy czegokolwiek.

                            > Nie musze czytac, jestem tego swiadoma, wypowiedz byla zamierzona.

                            Skoro była zamierzona to zamiar ci się udał. ;-)

                            > Roznica jest taka, ze ja celowo uogolniam i pisze z przekasem, a Ty innym uogol
                            > nienia wyrzucasz, sama nie zdajac sobie sprawy, jak czesto sama je popelniasz.

                            Dziękuję ci za tę psychoanalizę. Okazuje się, że znasz mnie lepiej niż ja sama. ;-)

                            > Nie sadze, ze mile slowka o tym, ze ludzie sa rozni, niektorzy sa tacy, inni -
                            > inni, spelniloby swoje zadanie.

                            Ale jakie zadanie???

                            > Ale zapomnialam, ze rozmawiam z kims, kto trollowanie kombiego dla hecy, traktu
                            > je osobiscie na tyle, ze mu z malym fiutem wyjezdza.

                            Znasz kombiego? Ja nie znam, więc interpretuję jego jęki jakby nie był trollem. Nic na tym nie tracę. ;-)
    • triismegistos Re: rozum vs serce 17.12.14, 14:17
      A może zamiast się brandzlować faktem, że nie jesteś "taka" zacznij być taka, znajdź sobie dochodzącego zaspokajacza (a najlepiej dwóch, bo przy jednym znowu dostaniesz małpiego rozumu) i porozglądaj się po świcie trzeźwiejszym spojrzeniem?
      Od braku seksu i bliskości się głupieje jednak.
      • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 15:44
        triismegistos napisała:

        > Od braku seksu i bliskości się głupieje jednak.

        To prawda, a potem działania pod wpływem seksulanego głodu tłumaczy się potrzebami serca. Och, jak romantycznie! ;-)
        • lew_ Re: rozum vs serce 17.12.14, 15:47
          nie badz zlosliwa stokrota
          • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 15:54
            Chyba ci się pojęcia pomyliły, kocurze. Weź sobie przetransgugluj!
    • lew_ Re: rozum vs serce 17.12.14, 15:57
      Bylas conajmniej ironiczna:)
      • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 16:00
        Znów schowałeś myszkę do szuflady?
        • lew_ Re: rozum vs serce 17.12.14, 16:05
          Nic zle nie napisalem:P
          • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 16:10
            Już jesteś na bani?
            • lew_ Re: rozum vs serce 17.12.14, 16:42
              Nie,dopiero teraz mam kieliszek winka burgundzkiego ,zaluj ze nie masz:P
              • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 16:50
                Do kieliszka to ja się nie fatyguję, i nie o tej porze!
                • lew_ Re: rozum vs serce 17.12.14, 16:55
                  A do czego sie fatygujesz?? Do beczulki?:) i o ktorej:)=
                  • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 17:09
                    Fatyguję się, gdy przedmiot fatygi jest wart zachodu.
                    • lew_ Re: rozum vs serce 17.12.14, 17:16
                      Jest,na swieta kupuje beczulke burgunda:)
                      • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 17:18
                        Ja nie muszę czekać do świąt, żeby burgunda pić. A swoją drogą to wolę wina z cieplejszych stron.
                        • lew_ Re: rozum vs serce 17.12.14, 17:25
                          A ja mowilem ze czekam do swiat?? Wloskie wina sa do niczego,gdzie jest mendigo?
                          • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 17:33
                            Nie mówiłeś, ale pisałeś. A kto pisał o włoskich winach? Dingo, jest na wczasach, kocurze, z autobusem arabów.
                            • lew_ Re: rozum vs serce 17.12.14, 17:34
                              Mendigo jest porzadna dziewczyna:)
                              • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 17:38
                                A kto twierdzi, że jest nieporządna?
    • straszny.upal Re: rozum vs serce 17.12.14, 17:32
      Ominelo Cie sporo nieszczesc. Dziekuj opatrznosci.
      Nigdy nie zrozumiem, co mozna widziec w ciemnoskorych, Arabach wszelkich odmian czy Hindusach.
      Wspolczesni Polacy naprawde wygladaja coraz lepiej i wcale nie trzeba wybierac miedzy lysym dresem a brzuchatym wasaczem.
      Powodzenia.
      --
      • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 17:40
        A ja nie rozumiem, jak można ludzi oceniać po kolorze skóry lub przynależności etnicznej.
        • lew_ Re: rozum vs serce 17.12.14, 17:48
          A ja rozumiem,po co polce egiptek?:)
          • stokrotka_a Re: rozum vs serce 17.12.14, 17:52
            Ty nic nie kumasz. Weź lepiej światło zapal i poczytaj jakąś książkę, żeby się intelektualnie rozwinąć. I nie myśl ciągle o tym d...ceniu, bo ci całkiem odbije!
            • lew_ Re: rozum vs serce 17.12.14, 17:55
              Dawaj dupci,jak dlugo nie ma mendigo:)
              • stokrotka_a Re: rozum vs serce 18.12.14, 08:19
                Zrób w końcu użytek ze swojej ręki, bo ci na musk pada.
        • fuzja_jadrowa Re: rozum vs serce 18.12.14, 12:24
          > A ja nie rozumiem, jak można ludzi oceniać po kolorze skóry lub przynależności
          > etnicznej.

          Varia wielokrotnie pisała, że od dłuższego czasu nie gustuje w białoskórych. Jak ona śmie, co nie?
          • straszny.upal Re: rozum vs serce 18.12.14, 13:27
            Ej,
            A ja napisalam ze oceniam LUDZI po kolorze skorzy? Bo jakos nie zauwazylam tego w swoim poscie?
            Trzeba do okulisty komus czy do psychiatry?
            • stokrotka_a Re: rozum vs serce 18.12.14, 13:35
              > Trzeba do okulisty komus czy do psychiatry?

              Całkiem możliwe, że powinnaś.
          • stokrotka_a Re: rozum vs serce 18.12.14, 13:33
            fuzja_jadrowa napisał(a):

            > Varia wielokrotnie pisała, że od dłuższego czasu nie gustuje w białoskórych. Ja
            > k ona śmie, co nie?

            Moja uwaga nie dotyczyła żadnego konkretnego koloru skóry, moja droga. A za warię nie odpowiadam.
            • fuzja_jadrowa Re: rozum vs serce 18.12.14, 15:39
              Rozpatrywanie osobistego gustu seksualnego w kategoriach oceniania/ nieoceniania ludzi? Serio?
              • stokrotka_a Re: rozum vs serce 18.12.14, 15:45
                Nie chodzi o osobisty gust, tylko o konkretną wypowiedź, która wykracza poza ramy osobistego gustu.
              • straszny.upal Re: rozum vs serce 18.12.14, 16:03
                Wlasnie?
      • kachaa17 Re: rozum vs serce 17.12.14, 18:00
        Mnie generalnie ciemnoskórzy obcokrajowcy nie pociągają ale zdarzyło mi się raz, że się zakochałam w Hindusie. Mieszkał w mojej mieścinie, miał żonę i dziecko. Był lekarzem i dodatkowo nauczycielem angielskiego. Ja współpracowałam z nim zawodowo i dodatkowo uczył mnie angielskiego. To było niesamowite. Facet niewyględny a kobiety lgnęły do niego jak muchy do lepu.Po prostu miał taki sposób bycia. Ja nie wiadomo kiedy się w nim zakochałam. Możliwe, że gdyby gdyby był wolny i mną zainteresowany to zaryzykowałabym coś tam z nim. Nigdy nie wiadomo kiedy i co nas trafi.
        • eat.clitoristwood W Hindusie nie zakocha się 17.12.14, 18:05
          żadna przyzwoita Polka. Taki brudas śmierdzi curry albo nawet czosnkiem a w ogóle to jest kryptożydem, narzędziem wszechświatowego spisku.
          • kachaa17 Re: W Hindusie nie zakocha się 17.12.14, 18:09
            " eat.clitoristwood 17.12.14, 18:05
            żadna przyzwoita Polka. Taki brudas śmierdzi curry albo nawet czosnkiem a w ogóle to jest kryptożydem, narzędziem wszechświatowego spisku. "

            Jeśli ta wypowiedź była do mnie to czy to oznacza, że wg ciebie jestem nieprzyzwoita? No bo ja się zakochałam i jestem Polką. Mimo wszystko uważam się za dość przyzwoitą osobę. Ten Hindus, którego ja poznałam wcale nie śmierdział, niczym. Dość długo już mieszkał w Polsce. A w dodatku był katolikiem.
            • eat.clitoristwood Re: W Hindusie nie zakocha się 17.12.14, 18:17
              Prawdziwa Polka daje się zgwałcić porykującemu kibicowi Legii, dzięki czemu wydaje na świat kolejnego kibica Legii albo kolejną przyszłą Matkę Polkę Kibica Legii.
              • kachaa17 Re: W Hindusie nie zakocha się 17.12.14, 18:19
                Wcześniej pisałeś o przyzwoitej Polce a teraz o prawdziwej. Zdecyduj się.
                • eat.clitoristwood Re: W Hindusie nie zakocha się 17.12.14, 18:22
                  Prawdziwa i przyzwoita Polka to jedność.
                  • kachaa17 Re: W Hindusie nie zakocha się 17.12.14, 18:45
                    ja mam dość daleko do kibica Legii. Czy od biedny mógłby być kibic Jagiellonii?
                    • eat.clitoristwood Re: W Hindusie nie zakocha się 17.12.14, 19:07
                      kachaa17 napisała:
                      > ja mam dość daleko do kibica Legii. Czy od biedny mógłby być kibic Jagiellonii?

                      A to jakaś różnica?
                      • kachaa17 Re: W Hindusie nie zakocha się 17.12.14, 19:11
                        "A to jakaś różnica? "
                        no nie wiem, nie ja ustaliłam definicję przyzwoitej Polki
                        • eat.clitoristwood Re: W Hindusie nie zakocha się 17.12.14, 19:17
                          Według Mariusza różnią się kolorami. Ale sądzę, że nie ma to wpływu na ich patriotyczną moc. Prawdziwa Polka powinna być szczęśliwa z gwałtu dokonanego przez kibica dowolnej polskiej drużyny.
                  • czoklitka Re: W Hindusie nie zakocha się 17.12.14, 18:52
                    czy prawdziwa Polka dosypuje wszędzie do prawie wszystkiego curry i inne niezjadliwe ostrawe cuda, aby było światowo? Ostatnio nawet kupiłam panierkę - chciałam zrobić schabowego, a tu okazało się, że panier śmierdzi curry (chamy nie napisali nic na opakowaniu z przodu).
        • joanna9969 Re: rozum vs serce 18.12.14, 04:08
          Niektórzy hindusi sa naprawdę przystojni , nie wszyscy ale taka ciacha sie wśród nich zdarzają ze naprawdę oko bieleje
          • eat.clitoristwood To dla niego tracisz rozum? 18.12.14, 07:53
            https://chennaionline.com/images/gallery/2013/August/20130809050039/Bollywood-celebs02.jpg
            • joanna9969 Re: To dla niego tracisz rozum? 18.12.14, 12:58
              cienki jest przy tych ktorych ja znam
            • straszny.upal Re: To dla niego tracisz rozum? 18.12.14, 13:29
              Ci ktorzy graja w filmach Bollywood i tak sa bardzo bladzi w stosunku do przecietnego Hindusa. W Indiach sa uwazani za kaste bogow. Stosuja rozne specyfiki; zreszta akurat w Indiach im ktos bledszy tym 'cenniejszy' - ubozsza kobieta o jasniejszej karnacji ma wieksze szanse na dobre malzenstwo dzieki "korzystnemu" odcieniowi skory ktory moze przekazac potomstwu niz bogatsza a ciemnoskora.
      • fuzja_jadrowa Re: rozum vs serce 18.12.14, 12:27
        > Nigdy nie zrozumiem, co mozna widziec w ciemnoskorych, Arabach wszelkich odmian
        > czy Hindusach.

        Mnie nigdy nie ciągnęło do typu włoskiego, muszę zapamiętać, żeby w realu czasem się z tym nie zdradzić, bo sama nie wiem, co dziś można głośno powiedzieć, a czego lepiej nie.

        X lat temu była dość głośna sprawa w brytyjskich mediach. W jednym z programów z serii reality jakaś celebrytka, w luźnej rozmowie na temat poprzednich związków i preferencji w doborze mężczyzn, powiedziała, że nigdy dotąd nie przepadała za czarnoskórymi (w sensie - jako typem, który przyciągałby ją wizualnie; nie powiedziała, że wszyscy czarni są brzydcy i śmierdzą). I co? Musiała oficjalnie przeprosić widzów. Za swój gust.

        Tak że, vario, bardzo proszę przeprosić białych forumowiczów.
        • straszny.upal Re: rozum vs serce 18.12.14, 13:24
          Ojezu to ja tez przepraszam, za to ze z kolei mnie kompletnie nie pociagaja sniadzi, ciemnoskorzy, wlocho-hiszpanie, grecy turcy i arabowie wszelacy, hindusi i afrykanie. Moze to tez jest rasizm, nie wiedzialam.
          Blondyn to jest to, a juz blondyn z zarostem, to jest... mmm.
          • triss_merigold6 Re: rozum vs serce 18.12.14, 13:31
            Tia, rasizm seksualny.:P
            Nigdy nie pociągali mnie nie biali faceci, czy jacyś panowie z obcych kręgów cywilizacyjnych.

            Wirtualną fascynację jakimś śniadym i oglądanie jego rzekomych zdjęć z telefonu/kontaktów uważam za otchłanie żenady. Generalnie już samo nawiązanie takiego kontaktu uważam za żenadę.
            • straszny.upal Re: rozum vs serce 18.12.14, 13:40
              Dokladnie.
              Mozemy zalozyc frakcje forumowych rasistek :P
              --
    • foronemoment Re: rozum vs serce 17.12.14, 21:55
      Ależ się wątek rozhulał!!! Serdecznie dziękuję za utrzymanie uśmiechu na mojej twarzy:)
    • taki-sobie-nick Re: rozum vs serce 17.12.14, 22:37

      > yjeś miłości, że łyknęłam to jak pelikan rybę (czy co on tam zżera)

      Rybę.


      .

      > Smutno mi trochę, żal tyłek ściska że nie poszło tak jak chciałam.

      Wzruszające, zwłaszcza ten tyłek.


      Bo chciałam
      > normalnej, fajnej znajomości z odrobiną flirtu i a „nuż-widelec” R
      > ozum posłuchałby Serca. Bo ja rozgraniczam na kolegów, przyjaciół, kochanków. P
      > anowie z tamtego kraju nie rozgraniczają.

      Którego, którego?

    • wez_sie a kota 18.12.14, 13:39
      a kota masz?
      moze jak kupisz kota to problemy same sie rozwiaza co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka