Dodaj do ulubionych

Różnica poglądów - powodem rozstania

27.02.15, 01:26
Wiadomo, że nie da się spotkać kogoś, kto patrzy na świat w taki sam sposób jak my. Jednak decydując się na poważny związek warto mieć przecież jakieś wspólne minimum.

A teraz taka sytuacja: jesteście z kimś, jest Wam fajnie ze sobą na płaszczyznie seksu, czułości, macie wiele tematów do rozmów i w ogóle super się dogadujecie. Ale jak schodzi na sprawy światopoglądowe czy polityczne, to nagle czujecie jakąś taką niesamowitą obcość i rozumiecie, że ta osoba nie tylko patrzy na pewne sprawy inaczej niż Wy, ale ma te przekonania dość wyraźnie ugruntowane i trudno będzie tutaj o jakiś kompromis. W gruncie rzeczy macie dużo żalu, że ta osoba "taka jest" . Bo w gruncie rzeczy nie akceptujecie wyłaniającego się z jej poglądów systemu wartości. Co więcej, uważacie, że w przyszłości mogą się z tego zrodzić jakieś problemy (ot, np wychowanie dzieci)

Co myślicie - warto schować to pod dywan i próbować z tym żyć, czy lepiej się rozstać i dać sobie spokój?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 07:31
      Wiesz, można się różnić pod względem światopoglądowym i stworzyć udany związek. Podstawowym kryterium jest to, czy śmiejecie się z tych samych dowcipów - jeżeli nie, to należy dać sobie spokój.

      Co do dzieci - jest trudniej, ale przecież istnieją wartości uniwersalne i małym dzieciom należy takie przekazywać. Jak będą trochę starsze, to można im mówić, że mama na pewne tematy ma takie zdanie, a tata inne. Czasem właśnie w ten sposób dzieci wcześnie otrzymują praktyczną lekcję tolerancji - wiedzą, że nie wolno innego człowieka zawłaszczać i być panem jego przekonań.
      • molly_wither Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 18:47
        Tiaaa, tyle ze zycie dwojga ludzi to nie kabaret.
      • sid-15 Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 19:50
        > Wiesz, można się różnić pod względem światopoglądowym i stworzyć udany związek.
        > Podstawowym kryterium jest to, czy śmiejecie się z tych samych dowcipów - jeżeli nie,
        > to należy dać sobie spokój.

        Serio? Ja bym powiedziała, że odwrotnie - różnice w poczuciu humoru można przeżyć (trochę trudniej jest, jeśli jedna osoba jest luzakiem, a druga ma kij w tyłku), tak samo jak np. rozbieżne zainteresowania. Ale różnice w światopoglądzie i to rangi nieakceptowalne dla drugiej strony, to ciężki orzech do zgryzienia.
        • czoklitka Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 28.02.15, 16:37
          >Serio? Ja bym powiedziała, że odwrotnie - różnice w poczuciu humoru można przeżyć
          >(trochę trudniej jest, jeśli jedna osoba jest luzakiem, a druga ma kij w tyłku), tak samo
          >jak np. rozbieżne zainteresowania.

          O, tu się zgodzę. ciekawe skąd się wzięła ta plota na podobne zainteresowania i poczucie humoru.
    • paco_lopez Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 08:02
      jeśli nie potrafisz tego schować pod dywan teraz , to później łatwiej ci nie będzie. kościołkowej bym nie wyrobił
      • kino.mockba Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 14:16
        Z kościółkową na płaszczyźnie seksu chyba by mu się nie układało.
        • molly_wither Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 18:48
          Ha ha! Boze, jakie tendencyjne postrzeganie seksu.
          • kino.mockba Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 28.02.15, 16:28
            Dlaczego tendencyjne? Ponoć katolicy nie bzykają przed ślubem, więc jak ocenić, czy się układa czy nie?
      • sid-15 Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 19:50
        > jeśli nie potrafisz tego schować pod dywan teraz , to później łatwiej ci nie będzie.

        Zgadzam się.
    • varia1 Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 13:00
      jeśli osoba ma poglądy skrajne w jakiejś dziedzinie i na dodatek jest uparta - rozstałabym się, podając to jako przewidywany powód przyszłych kłopotów, nawet jeśli na etapie motylków jest fajnie
      jeżeli osobie zależy na tobie, to może przemyśli pójście na kompromis w niektórych zagadnieniach
      • samuela_vimes Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 01.03.15, 21:10
        varia1 napisała:

        > jeśli osoba ma poglądy skrajne w jakiejś dziedzinie i na dodatek jest uparta -
        > rozstałaby

        powiedzmy, że jestem taką osobą. Niemniej nie rozstaliśmy się i nigdy o tym nie myśleliśmy. Insza inszość, że w ogólnym rozrachunku więcej nas łączy niż dzieli.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 13:33
      Założenie nieprawdziwe.

      Osoby o rażąco różnym światopoglądzie nie będą miały aż tyle tematów do rozmów aby zbudować prawdziwą intymność.
      A raczej inaczej - rozmowy nigdy nie będą dość głębokie.

      Jesli są, to znaczy że różnice nie sa znaczne.
      • janusz.z.bytomia Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 15:41
        Tak. W momencie pogłębienia rozmowy dochodzi od razu do kłótni. Pójście na kompromis jest niemożliwe, bo oboje jesteśmy uparci. Co więcej, nasze poglądy wcale nie są tak radykalnie rozbieżne, jednak w momencie pogłębienia się dyskusji każde zaczyna obstawać na coraz bardziej fundamentalnych stanowiskach. Ostatecznie jedno z nas głosi zdania wyrwane z faszystkowskiej propagandy, a drugie mówi komunistyczną nowomową. Bardziej lubimy siebie i własną rację, niż drugą osobę, niestety. I owszem, godzenie się w łóżku po czymś takim jest bardzo przyjemne, ale zawsze zostaje z tyłu głowy (przynajmniej mi), że nigdy nie będziemy podobnie patrzeć na pewne sprawy i że chwilowa przyjemność i rozładowanie napięcia wcale nie rozwiązało sprawy.
    • facettt swietny material 27.02.15, 13:35
      na kochanke, nawet na dluzszy kilkuletni romans.
      - klotnie bywaja (czasami) ekscytujace.

      ale zadne stale relacje i nie daj Panie, wspolne planowanie przyszlosci.
    • coffei.na Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 15:06
      Naprawdę obchodzi Cię to,w jaki sposób Twoja partnerka będzie wychowywała dzieci?
      Z sufitu się urwałeś?
      Przecież to wyłącznie sprawa kobiety!

      A jeżeli miałabym sobie wybrać płaszczyznę niedogadania się,coś w czym bym się nie dopasowała to na pewno nie byłby to seks.
      • janusz.z.bytomia Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 15:42
        "Przecież to wyłącznie sprawa kobiety!"

        że co?
        • coffei.na Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 15:51
          no widzisz,też mnie zdziwiło,że mężczyzna może brać pod uwagę pomoc w takich sprawach

          jeżeli teraz coś mocno Ci przeszkadza,to na pewno się to nie zmieni,a może jedynie zaostrzyć konflikt
        • facettt na no tym Slunsku 27.02.15, 15:52
          janusz.z.bytomia napisał:
          > że co?

          na no tym Slunsku gornicy lak laduja kilofem (tym kopalnianym) kobitom do glowy.
          z Bytumia jestes, a nie wisz.
          • coffei.na Re: na no tym Slunsku 27.02.15, 16:04
            chciołbyś wiedzieć co my łonym ladujymy...kaj indzi :P
            • facettt Re: na no tym Slunsku 28.02.15, 17:14
              kaj vim.
              coby lepi fedrowali ten urobek
              wiency geldu przynosili i na pivo a i inne dziouchy nie biegali :)
    • czoklitka Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 17:28
      można też z tym żyć dopóki ów światopogląd nie wyjdzie na wierzch w jakichś konkretnych życiowych sprawach choć nie tak ważnych i zobowiązujących jak dzieci.
    • molly_wither Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 27.02.15, 18:46
      Akurat swiatopoglad i sympatie polityczne sa BARDZO wazne w zwiazku, nawet wazniejsze niz dopasowanie seksualne. Ale jest to moje,zaznaczam tylko moje, zdanie. Ten zwiazek nie rokuje na przyszlosc.

      janusz.z.bytomia napisał:

      > Wiadomo, że nie da się spotkać kogoś, kto patrzy na świat w taki sam sposób jak
      > my. Jednak decydując się na poważny związek warto mieć przecież jakieś wspólne
      > minimum.
      >
      > A teraz taka sytuacja: jesteście z kimś, jest Wam fajnie ze sobą na płaszczyzni
      > e seksu, czułości, macie wiele tematów do rozmów i w ogóle super się dogadujeci
      > e. Ale jak schodzi na sprawy światopoglądowe czy polityczne, to nagle czujecie
      > jakąś taką niesamowitą obcość i rozumiecie, że ta osoba nie tylko patrzy na pe
      > wne sprawy inaczej niż Wy, ale ma te przekonania dość wyraźnie ugruntowane i tr
      > udno będzie tutaj o jakiś kompromis. W gruncie rzeczy macie dużo żalu, że ta os
      > oba "taka jest" . Bo w gruncie rzeczy nie akceptujecie wyłaniającego się z jej
      > poglądów systemu wartości. Co więcej, uważacie, że w przyszłości mogą się z teg
      > o zrodzić jakieś problemy (ot, np wychowanie dzieci)
      >
      > Co myślicie - warto schować to pod dywan i próbować z tym żyć, czy lepiej się r
      > ozstać i dać sobie spokój?
      • 10iwonka10 Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 28.02.15, 21:31
        Sympatie polityczne-maja znaczenie w zwiazku jesli sa one bardzo silne. Mnostwo ludzi jest dosc obojetnych politycznie, lub tylko jedna osoba ma mocne przekonanai polityczne.

        Natomiast poczucie humoru- Oczywiscie ze jest wazne w zwiazku. Mam wrazenie ze nie jest ono wazne dla ludzi ktorym go brakuje i nie bardzo wiedza o czym mowa...
    • samuela_vimes Re: Różnica poglądów - powodem rozstania 01.03.15, 21:07
      ja skrajnie lewicowa, mój niemąż lekko prawicowy. Razem od kilkunastu lat. Da się pod warunkiem, że nikt nikogo na siłę nie przekonuje. Co do wychowania dziecka było parę zgrzytów jak chrzest, ale dał się przekonać, że dzieciak wybierze sam jak będzie dorosły.
      Czasem się posprzeczamy o poglądy polityczne, czasem ale ogólnie można z osobą o odmiennych poglądach zbudować świetny związek. Insza inszość, że mój parter nie jest fanatykiem, a jego prawicowe poglądy bardziej dotyczą kwestii gospodarczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka