Dodaj do ulubionych

Słaby seks, a on ignoruje problem

18.04.15, 13:36
Mój facet jest o dekadę starszy niż ja. Ja - późna dwudziestka z dużymi potrzebami łóżkowymi, on - późna trzydziestka. Jest absolutnie cudownym facetem w związku, mamy te same zainteresowania, fantastycznie spędzamy razem czas, on jest cierpliwy, kochany, inteligentny, ma bardzo dobrze poukładane w głowie, jest naprawdę fajnym facetem, nie świrem, nie sknerą, ma dużą wiedzę, czyta książki, nie ma w sobie takiej durnej męskiej rywalizacji o głupoty, ma dobrze ustawiony system wartości. Robimy sobie niespodzianki, ciągle chodzimy na randki, jeździmy na wycieczki, no bajka.

Jedynym problemem jest seks. Ja mam spory temperament, a on hmm... małe możliwości. Czasem w ogóle nie daje rady, czasem daje radę, ale krótko i potem klapa, czasem ledwo jest w stanie dostać wzwód. Nie jest też specjalnie hmm... utalentowany ani obdarzony. Wiem, że trzeba rozmawiać, pokazywać co i jak, ale ja już naprawdę nie mam siły. Jest niedelikatny, nie ma wyczucia, wszystko robi jakby "mechanicznie". No i najgorsze - nigdy jeszcze ze mną nie doszedł, chociaż twierdzi, że mnie kocha i że go straszliwie kręcę a ja wiem, że z reguły działam na facetów i to mocno.

Dla mnie to jest problem. Kocham go, wszystko jest cudownie, jest materiałem na długodystansowego partnera, takiego do założenia rodziny, ale kwestia seksu mnie dobija. Mam wrażenie, że on olewa problem. To znaczy ma taki sposób radzenia sobie z problemem, że podświadomie uważa, że jak nie będzie go dostrzegał to problem zniknie. Wysłałam go do seksuologa (tak, ja jego), diagnoza jest taka, że jest zdrowy, więc problem musi być w psychice. Dostał seksowe pigułki na zachętę, ale korzysta z nich bardzo sporadycznie (trzeba je wziąć na godzinę przed randewu). On powiedział, że problem może być w antykoncepcji, bo były gumki, mniejsza stymulacja, okej, przestawiliśmy się na pigułki. Bez zmian. Wiem, że się masturbuje, próbuje sobie z tym radzić, ale bez sukcesów. Wiem, że jakieś trzy lata przed poznaniem mnie zerwał ze swoją dziewczyną, po niej nie miał już nikogo, one night standy jeśli w ogóle to sporadycznie, nie wiem czy to ma znaczenie dla forumowych diagnostów.

W międzyczasie poznałam świetnego faceta w moim wieku, który dla odmiany kompletnie nie jest materiałem na długodystansowego partnera, ale ma tę iskrę bożą. Zdarzyły się nam nieco bardziej śmiałe wymiany wiadomości i zaczęłam o nim fantazjować. W jakiś sposób mój facet wyczuł co się święci i powiedział mi o tym, że czuje, że moja znajomość z tym drugim nabrała rumieńców. Z jednej strony mi głupio, bo przecież go kocham, z drugiej strony narasta we mnie jakiś bunt - jak można wymagać wierności jak się zlewa tak ważną rzecz w związku jak seks? Na początku byłam naprawdę cierpliwa i delikatna, bo przecież męskie ego, nie wolno krytykować bo się zamknie, i tak dalej. Pytałam co lubi, proponowałam, że oboje przejdziemy się do lekarza, były zabawy, frymuśna bielizna, cuda wianki. Teraz zaczynam być wqrwiona.

Co robić?
Obserwuj wątek
    • kura_wuja Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 15:06
      Moze pogadaj z tym nowym, zeby pokazal temu obecnemu co i jak. Zeby pogadal z nim tak po ojcowsku, wytlumaczyl, przekazal swoje doswiadczenie. Mysle ze sie uda, tylko trzeba byc pozytywnie nastawionym do zmian i nowego.
      • znana.jako.ggigus doskonały pomysł 18.04.15, 15:10
        Najlepiej pokazać na żywo.
        • molly_wither Re: doskonały pomysł 18.04.15, 16:35
          Czyli trojkat?
          znana.jako.ggigus napisała:

          > Najlepiej pokazać na żywo.
          • znana.jako.ggigus no nie 18.04.15, 17:12
            państwo się zabawiają, a pan patrzy, co i jak.
    • potworski Na 90%= 18.04.15, 15:56
      Na 90% problem jest tutaj=
      Wiem, że się masturbuje, próbuje sobie z tym radzić, ale bez sukcesów.
      To, że typek ma ślimaka winniczka zamiast pyty to w zasadzie nie jego wina, ale jeśli ma przy sobie niezłą sucz a mimo to nałogowo struga rysia oznacza, że ma coś zryte pod kaskiem. Istnieje spora szansa, że twój Romeo jest uzależniony od pornoli a jedyne co go potrafi zastymulować to jego własna graba. Za tą teorią przemawia też fakt, że jak piszesz "traktuje seks mechanicznie"=najzwyczajniej w świecie jego mózg kojarzy seks z ruch#aniem wyuzdanej piczy na ekranie monitora i przez całe swoje życie nie zaznał porządnego rżnięcia, któremu towarzyszą głębsze emocje (z wyjątkiem strachu, że mu nie stanie).
      • molly_wither Re: Na 90%= 18.04.15, 16:36
        Slyszalam o struganiu patyka, ale rysia?!
        potworski napisał:

        > Na 90% problem jest tutaj=
        > Wiem, że się masturbuje, próbuje sobie z tym radzić, ale bez sukcesów.
        > To, że typek ma ślimaka winniczka zamiast pyty to w zasadzie nie jego wina, ale
        > jeśli ma przy sobie niezłą sucz a mimo to nałogowo struga rysia oznacza, że ma
        > coś zryte pod kaskiem. Istnieje spora szansa, że twój Romeo jest uzależniony o
        > d pornoli a jedyne co go potrafi zastymulować to jego własna graba. Za tą teori
        > ą przemawia też fakt, że jak piszesz "traktuje seks mechanicznie"=najzwyczajnie
        > j w świecie jego mózg kojarzy seks z ruch#aniem wyuzdanej piczy na ekranie moni
        > tora i przez całe swoje życie nie zaznał porządnego rżnięcia, któremu towarzysz
        > ą głębsze emocje (z wyjątkiem strachu, że mu nie stanie).
        >
        • martishia7 Re: Na 90%= 20.04.15, 11:15
          > Slyszalam o struganiu patyka, ale rysia?!

          To zdrobnienie od "rysika".
      • ursyda Re: Na 90%= 18.04.15, 18:40
        Bardzo mocno napisane ale się zgadzam.
        I mam radę: uciekaj. (nie ty potworze)
      • sid-15 Re: Na 90%= 18.04.15, 18:52
        Pierwszy raz się z tobą zgodzę.
        Plus pytanie, czy bardziej jest tak (autorko wątku), że próbujecie i nie idzie z powodów nie do końca zawinionych (fizjologia, rozmiar, brak pewności siebie, brak umiejętności), czy on rzeczywiście po prostu się nie stara, żeby było lepiej? Bo np. wystarcza mu tak, jak jest.
      • mendigo Re: Na 90%= 18.04.15, 18:59
        Potworski, daj znać, jak będziesz samotny i zdesperowany.
        • mendigo Re: Na 90%= 18.04.15, 19:00
          Tzn. chodzi mi o to, że może ja też wtedy będę samotna i zdesperowana, to się umówimy, co?
          • obrotowy no ladne kwiatki. 18.04.15, 20:48
            rozumiem , ze mensza - to mozesz utopic
            (jesli sam wczesniej nie zejdzie...)
            ale przed potworskim to chyba ja bylem pierwszy w kolejce ?
            • mendigo Re: no ladne kwiatki. 18.04.15, 21:01
              Ty panny wstawiasz pod prysznic jak donice ze zwiędłym kfiafkiem. A ja potrzebuję kogoś, kto nie tylko zwinnie baraszkuje, ale i ma podobną do mojej mentalność. Potworski wygląda mi na niezłego skurczybyka, więc nie czułabym się przy nim niepewnie - jak z gościem, który w każdej chwili gotowy mnie wpakować do łazienki i wytarmosić szczotką ryżową. Ja mam delikatną skórę, wiesz.

              Poza tym przecież sam zrezygnowałeś. Że się myszy boisz, czy coś...
              • obrotowy Re: no ladne kwiatki. 18.04.15, 21:07
                i bondz tu czlowieku skromny i obliczalny.
                myslalem, ze jako ekolozka akceptujesz stan NATURE PURE

                eehhh... saper myli sie tylko raz...
                a zwykly czlowiek - to co krok...
                • mendigo Re: no ladne kwiatki. 18.04.15, 21:16
                  Akceptuję, akceptuję. Ale wstawianie pod prysznic jak jakiś przedmiot - to już mi się nie podoba. Chyba że to po prostu taki początek wspólnych rozrywek. Powiedzmy, że w takim przypadku wstawianie, rzucanie i przerzucanie jest dopuszczalne...
                  Zresztą nie wchodźmy w szczegóły, bo m...f na pewno gdzieś tu się czai.
      • samuela_vimes Re: Na 90%= 18.04.15, 21:32
        też pierwszy raz w życiu zgodzę się naszym forumowym stańczykiem.
    • molly_wither Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 16:34
      Dojrzec. W sensie dojrzec emocjonalnie i psychicznie, nie wzroku.Szkoda takiego faceta dla ciebie, masz do niego nr telefonu?
      • zuzanka.pianka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 17:08
        Ale dojrzeć czyli cieszyć się z kiepskiego seksu raz na dwa tygodnie, czy masz jakieś inne definicje dojrzałości?
        • kruche_ciacho Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 17:15
          ale Ty mola nie sluchaj ona jest.... specyficzna :-)
    • obrotowy Zazyj moze Bromu, lub jaka Anty-Viagre 18.04.15, 16:54
      i problem sam sie rozwiaze.

      Przecie czlek na poziomie i z ambicjami moze sie skupic na ksiazkach i wycieczkach gorskich
      - dla podziwiania piekna natury i utrzymania kondycji
    • wiarusik Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 17:16
      zapewne naoglądał się pornosów i porównując stwierdził, że nie ma drąga jak rocco. zresztą sama stwierdziłaś, że fiutek taki sobie. może mieć kompleksy, może domyślać się że wolałabyś pojechać do kenii na murzyny. do tego domyśla się, jak widać słusznie, że zachowujesz się jak suka w rui, a facet wolałby mieć kogoś na kim można polegać. w końcu każdy chce mieć swoje dzieci, a nie kukułcze jaja.
      seksuolog to widzę taki szpec jak i psychoanalitycy-zapiszą medykament i xxx zeta odhaczone.
      co do sexi bielizny-nie uważasz że to oklepane? wszędzie ona jest, w reklamach, pop-kulturze...nihil novi. a wystarczyłoby zapytać czy faktycznie taki zestaw go kręci. może wolałby, żeby darować sobie gorset i tak...pończochy+podwiązki+stringi i...zwykły t-shirt! dokładnie. a na głowie, taka moja preferencja, może być gęsty duży koczek. czyli od głowy do pasa "jak gdyby nigdy nic", a od pasa w dół "bycz". trzeba się pytać co kogo rajcuje, trzeba też cierpliwie nad sobą pracować.
      a jeśli mimo to nie możecie się dotrzeć, to niech każdy idzie w swoją drogę i wpiz-du z wami.
      • obrotowy eehhh... 18.04.15, 17:33
        wiarusik napisała:
        może domyślać się że wolałabyś pojechać do kenii na murzyny. do tego domyśla się, ja
        > k widać słusznie, że zachowujesz się jak suka w rui, a facet wolałby mieć kogoś
        > na kim można polegać.

        eeehh...
        na takiej to chetnie bym popolegal... ze tez takie trafiaja sie tylko tu w Necie,
        bo w Realu to tylko kobiece lustrzane odbicia owego faceta... ktore seks nudzi i meczy...
        • wiarusik Re: eehhh... 18.04.15, 17:38
          znaczy się dobrze, że ma ochotę na sex, ale nie z kolegami z pracy.
          i pytanie jak jej sex wygląda. czy rozłoży nogi lub wypnie się i "wywijaj mną"? może gość lubi coś bardziej wyszukanego przed penetracją, może petting...
      • zuzanka.pianka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 17:46
        Ponad rok miał na to, żeby się ogarnąć, miał kogoś na kim może polegać. Przez ponad rok próbowaliśmy - a to koczek tiszert i goła dupa, a to w kiblu w PKP, a to na łonie natury, na pieska, 69, bokiem, ja na górze, on na górze, pod prysznicem, przy ścianie, w samochodzie, na schodach, z gumką, bez gumki, z gadaniem świństw, w ciszy, szybko, wolno, rano, wieczorem, w dzień, w nocy... On nawet piguł od lekarza nie bierze. Nie bierze piguł, nie może się powstrzymać od pornoli, nie robi nic, żeby poprawić sytuację.
        • wiarusik Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 17:52
          hmmm...no to problem. dlaczego tak oczytany facet nie może się zniżyć do poziomu zwierzęcia? choćby z ciekawości...
          może głębokie kompleksy, albo jakieś problemy zdrowotne.

          p.s.
          próbowaliście w małym fiacie? bliżej siebie jak tam nie można być.
        • kalllka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 17:56
          Leeekobito., jak ty przejealas z "pierwszym"
          przez te wszystkie numery to nie narzekaj na brak seksu. Powiem więcej, powinnaś wstrzemięźliwość uprawiać zwłaszcza po tym coś nazwała "na górze"
          Kręci cie "drugi" bos nakrecona.

          • triss_merigold6 Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 18:08
            Napisała, że próbowali. Nie napisała, że z tych prób wyszło coś satysfakcjonującego dla niej.
            • kalllka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 18:25
              OK. Ale narzeka, ze "gość"niezainteresowany seksem z nią , w ogóle. Gdyby tak było, nie probowalby tyle razy.
              Wiesz triss, patrzę sie na wejściówkę autorki i porównuje z jej lista , widzę jaka różnica, jak jest najarana ocjami. Potrzebuje sie wywnętrzać bo jest na głodzie. I dobrze niech pisze, przynajmniej można sie dowiedzieć jak sie nakręca.,
    • dziala_nawalony Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 17:42
      W jakiś sposób mój facet wyczuł co się święci i powiedział mi o tym, że czuje, że moja znajomość z tym drugim nabrała rumieńców.



      ..wobec powyzszego, to chyba juz nie ma o czym deliberowac, co? ..pan numer jeden zdaje sie powoli godzic z nadchodzacymi wydarzeniami.Podziekowac mu, i rozwijac zanjomosc z panem numer dwa. zdaje sie,ze decyzje juz podjelas?
    • czoklitka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 19:53
      a nie możecie się dogadać, że do seksu szukasz kogoś innego?
      • zuzanka.pianka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 20:54
        Tak chcialam. Dla mnie to by bylo optymalne rozwiazanie, ale dla niego nie - stad gwaltowna reakcja przy podejrzeniach o bliska znajomisc z kolega.
        • dziala_nawalony Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 21:11
          zuzanka.pianka napisał(a):

          > Tak chcialam. Dla mnie to by bylo optymalne rozwiazanie, ale dla niego nie - st
          > ad gwaltowna reakcja przy podejrzeniach o bliska znajomisc z kolega.

          czy ten pierwszy ma cie juz na wylacznosc?..nie idzie go splawic? ..albo ja czegos nie rozumiem, albo ta cala historia jest deta.
          • kura_wuja Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 21:16
            pani go kocha - nic nie rozumiesz.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 00:00
            E tam dęta. Ciężko o partnera, który ma wszystko. Jak we wszystkich innych sferach, poza seksem, jest cudnie, to nie taka łatwa decyzja. Znam trochę ludzi, obojga płci, którzy narzekają na o wiele niższe potrzeby seksualne partnera niż swoje. Robią różne rzeczy - jedni zdradzają, inni się rozchodzą, trzeci się przyzwyczajają, jeszcze inni idą w przyjaźń a seks z friends with benefits itd.

            Tylko jest takie malutkie ale - nie wierzę, że w związku jest wszystko ok, jeśli seksualność nie działa :( jeśli partner próbować nie chce, jest jakaś przyczyna - może jest gejem? Może, jeśli to na tle psychicznym, potrzeba mu terapii, a jak nie chce na nią iść, to jest nie fair wobec Ciebie. A może pooglądaj z nim te filmy porno, zobacz, co go kręci - może to też Cię nakręci? Może pomasturbujcie się razem? Może jak on zobaczy, że otwierasz się na jego potrzeby, to on się na Twoje otworzy?

            Jeśli to się nie zmieni, to lepiej się ewakuować z tego związku. Powtórzę za innymi.
            • sid-15 Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 19:53
              A ja powiem tak, że zależy co to znaczy, iż w seksie nie działa. Jeśli w związku jest super hiper, ludzie się kochają no i ogólnie bajka, ale w seksie nie gra np. pod takim względem, że pan lubi raz w tygodniu, a pani trzy razy, tudzież pan ma trochę za małe parametry, to ja bym była w stanie to przełknąć. Ale jeśli kwestia jest typu, że pan ma upodobania jak szejkowie z Dubaju, tudzież udaje że problemy nie istnieją i nie interesuje go satysfakcja partnerki, jak ma wybranek autorki wątku, no to już robi się ciężej.
        • czoklitka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 21:17
          ale co to znaczy, że go kochasz?
          Może opuść pana dla lepszego seksu luna nakaż panu brać leki zapisane przez lekarza.
      • wiarusik Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 21:35
        czoklitka napisała:

        > a nie możecie się dogadać, że do seksu szukasz kogoś innego?

        pff...zamiast proponować chore układy, może niech zostaną kolegami czy tam przyjaciółmi. skoro facet uważa, że pornografia jest atrakcyjniejsza od niej...
        • czoklitka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 21:39
          może "se" tak uważać facet, że pornografia jest atrakcyjniejsza od niej, a ona może "se" uważać, że kolega jest atrakcyjniejszy od jej partnera, bo czemu nie. I niekoniecznie chory układ - przy takim pacanie seksualnym jakim jest jej facet, trudno wytrwać... Najlepiej otworzyć sobie związek, tzn. ona znajduje kogoś do seksu i on też może.
          • wiarusik Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 21:47
            a na co komu taki "związek"? do kontemplacji motyli na łące podczas jednej z wycieczek?
            nie ukrywam, że to dziwne tak siedzieć w pornosach i jeszcze się do tego przyznawać i dziwić się że dupa chodzi na boki.
            facet jest uzależniony od pornografii, to coś podobnego jak alkoholizm i od tego też są specjaliści.
            • czoklitka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 21:52
              >od tego też są specjaliści.
              to weź spróbuj wysłać dziada do specjalisty i jeszcze nakazać mu zastosowanie się do jego porad.

              A po co komu taki związek? A dla przyjemności duchowych.
              • wiarusik Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 21:54
                sądząc po reakcji tego gościa, dla niego to może nie być przyjemność.
                • czoklitka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 21:57
                  :-)
                  więc niech się sam zastanowi, co dla niego byłoby ewentualnie przyjemnością.
                  • wiarusik Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 21:58
                    toteż nie bronię lasce spytać się go jak on to sobie wyobraża.
          • wiarusik Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 21:51
            ja rozumiem, że to mega wygodne tak mieć dwóch faciów i jeden zapewnia mi rozrywki intelektualne a drugi seksualne, ale w większości wypadków to nie działa. gdyby mi dziewczyna coś takiego zaproponowała, to wyleciałaby drzwiami razem z futrynami a walizki za nią.
            • czoklitka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 21:58
              > gdyby mi dziewczyna coś takiego zaproponowała, to wyleciałaby drzwiami razem z f
              > utrynami a walizki za nią.

              a jesteś dobry w łóżku? Bo jeśli tak, to nic dziwnego, a jeśli nie... to sama nie wiem
              • wiarusik Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 22:01
                ze swojego doświadczenia wiem, że są dziewczyny z którymi można odpłynąć i są też takie, z którymi trudno złapać dobry rytm.
                • czoklitka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 22:04
                  no to wyobraź teraz sobie, że masz problem - z twoja ukochaną nie łapiesz rytmu...
                  • wiarusik Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 22:07
                    i wg ciebie mam powiedzieć "miodku, nie układa nam się w bara-bara, ale mam kolegę który dmucha baby jak automat. przyprowadzę ci go tu, a ja sobie w kącie popatrzę i pomarszczę pingwina"?
                    • czoklitka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 22:33
                      coś w tym stylu, tylko że zamiast stać bezczynnie w kącie idziesz po inną zajmującą seksualnie Ciebie babkę.
                      • wiarusik Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 22:52
                        i właśnie z tą babką tworzę związek i w nią inwestuję siły i środki. a dotychczasowa zostaje znajomą.
                        • czoklitka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 19.04.15, 10:24
                          tak byłoby najlepiej, tylko że nie zawsze dopasowanie seksualne idzie w parze z dopasowaniem emocjonalno-intelektualnym. Czasem świetny seks jest wszystkim i niczym więcej czego oczekujemy od takiego partnera.
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 00:05
                      No gdybyś tak wulgarnie to ujął, to zdecydowanie nie bardzo by zadziałało, choć może są kobiety, które samcza wulgarność kręci. Ale poliseksualne/poliamoryczne związki są jak najbardziej normalne - są tak stare, jak ludzie.
    • dziala_nawalony Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 18.04.15, 21:16
      ..e, to jeszcze inaczej..ty kochasz? pierwszego, dopiero doczytalem..jest gorzej niz zle.
      • stokrotka_a Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 16:19
        dziala_nawalony napisał:

        > ..e, to jeszcze inaczej..ty kochasz? pierwszego, dopiero doczytalem..jest gorze
        > j niz zle.

        No tak, jeśli się kocha, to wszystkie problemy znikają i sielanka ścieli się gęsto...
        • dziala_nawalony Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 22.04.15, 18:36
          stokrotka_a napisała:

          > dziala_nawalony napisał:
          >
          > > ..e, to jeszcze inaczej..ty kochasz? pierwszego, dopiero doczytalem..jest
          > gorze
          > > j niz zle.
          >
          > No tak, jeśli się kocha, to wszystkie problemy znikają i sielanka ścieli się gę
          > sto...

          ..nie wiem czy sielanka, ale ..stokrotka,a ile ona wytrzyma na takim glodzie? ..rok, miesiac?
          ..czarno to widze,..skoki w bok jak amen w pacierzu, nie inaczej albo to jej sie roz..li w tri miga,bo z czasem jej apetyt na namietne bzykanko bedzie wzrastac, az w koncu gdzies wystrzeli..hi..hi.. a moze, nie? ...moze potrafi takie cus, jak self controll ??
          • stokrotka_a Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 23.04.15, 08:40
            dziala_nawalony napisał:

            > ..stokrotka,a ile ona wytrzyma na takim glodzie? ..rok, miesiac?

            Ale ja przecież nie o tym. :-)
            • dziala_nawalony Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 23.04.15, 08:50
              stokrotka_a napisała:

              > dziala_nawalony napisał:
              >
              > > ..stokrotka,a ile ona wytrzyma na takim glodzie? ..rok, miesiac?
              >
              > Ale ja przecież nie o tym. :-)

              ..no,widzisz jaki tepy gosc ze mnie, ..ale mowisz, ze jak kocha to bedzie sielanka,...z czasem milosc zblednie, a zadza nie..hi..hi.. no i..??... 'co dalej maturzysto??' ..8)
              • stokrotka_a Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 23.04.15, 08:58
                dziala_nawalony napisał:

                > (...) ..ale mowisz, ze jak kocha to bedzie sielanka,...

                Ja tak wcale nie mówię. :-)
                • dziala_nawalony Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 23.04.15, 09:05
                  stokrotka_a napisała:

                  > dziala_nawalony napisał:
                  >
                  > > (...) ..ale mowisz, ze jak kocha to bedzie sielanka,...
                  >
                  > Ja tak wcale nie mówię. :-)

                  ..o!! jednak gorzej ze mna niz sadzilem, jest wczesnie ale chyba jednak walne sobie cos mocniejszego niz kawa..i ta pogoda do /../ ! ..meteopata ma przerabane.milego dnia Stokrota.! ..8)
                  • stokrotka_a Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 23.04.15, 09:16
                    Może jetleg cię dopadł. Słonecznego! :-)
                    • dziala_nawalony Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 23.04.15, 09:19
                      stokrotka_a napisała:

                      > Może jetleg cię dopadł. Słonecznego! :-)

                      ..oj dopadl, i nie tylko to..hi..hi.. wlasnie tu pochmurno, w ciul..i Tobie rowniez slonecznych chwil i mysli..8)
                      • stokrotka_a Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 23.04.15, 09:34
                        Czyżbyś wpadł jak śliwka w kompot w stan nieprzewidywanego zuroczenia? ;-)
                        • dziala_nawalony Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 23.04.15, 09:54
                          stokrotka_a napisała:

                          > Czyżbyś wpadł jak śliwka w kompot w stan nieprzewidywanego zuroczenia? ;-)

                          ..taaa, 8) bardzo trafne, doslownie jak sliwka w kompot,tak slicznie,ze zatrzymalem sie walac lbem o dno tej szklanki..8) Stokrota, doskonale wiesz o co chodzi,przeciez kazdy to zalicza od czasu do czasu..8)
    • lorelailee Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 19.04.15, 18:54
      No i najgorsze - nigdy jeszcze ze mną nie doszedł

      ja juz dawno bym dala noge od takiego typa. Pewnie uzalezniony od porno a seks dla niego to szybkie zwalenie palki pod prysznicem.
    • lilith70 Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 14:46
      Jesteś inteligentna, co widać po sposobie wypowiedzi a na forum obnażasz się z intymności i pytasz co robić? Hmmm
      Temat prowokacja, więc po co radzić?
      • zuzanka.pianka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 15:23
        A co byś zrobiła na moim miejscu? Obnażyła się przed znajomymi? Żeby wszystkie koleżanki miały z tyłu głowy przy wspólnych spotkaniach z nami, że mój ma małego i jest słaby w łóżku? Chyba na forum, anonimowo, gdzie jest jednak szansa spotkania ludzi z podobnym problemem, to jest jakieś sensowne wyjście?
        • lilith70 Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 15:35
          Nie, pokierowałabym się sercem. Nie masz go?
          • stokrotka_a Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 16:14
            lilith70 napisał(a):

            > Nie, pokierowałabym się sercem. Nie masz go?

            Sercem to możesz krew pompować, a do kierowania się służy rozum.
            • mendigo Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 16:43
              Stokrota, ty słodziaku :*
              • stokrotka_a Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 16:57
                Dla kierowania się sercem i innych romantycznych bzdur nie powinno być litości. No chyba że chodzi o symbol serca, który jest stylizowanym wizerunkiem d...py. Kierowanie się takim "sercem" rozumiem doskonale. ;-)
                • mendigo Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 17:48
                  Słusznie, od kierowania się sercem tylko krok do tarota.
                  Je^ane zabobony.
                • lilith70 Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 21.04.15, 16:13
                  Ja jej nie każę z nim być...ale dziwne jest że się w nim zakochała skoro od początku w seksie była lipa, gdyby napradę się od początku zakochała nie byłoby tego pytania.
                  Była z nim tylko z rozsądku i pomyliła to coś z miłością, wiec teraz niech z rozsądku odejdzie.

                  Ty stokrotko też uważaj bo pomylisz uczucie z rozsądkiem i rachowaniem, i uprzedź swojego faceta już teraz, że jak straci to czy tamto, to zapomnisz o uczuciu i pokierujesz się rozsądkiem ;) :P
                  • stokrotka_a Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 21.04.15, 16:21
                    lilith70 napisał(a):

                    > Ty stokrotko też uważaj bo pomylisz uczucie z rozsądkiem i rachowaniem, i uprze
                    > dź swojego faceta już teraz, że jak straci to czy tamto, to zapomnisz o uczuciu
                    > i pokierujesz się rozsądkiem ;) :P

                    Swojego faceta nie mogę uprzedzić, bo jestem żonata, ale dzięki za troskę. A o uczuciu nie zapomnę, bo ono jest w mojej głowie i jest silnie związane z rozsądkiem (a właściwie na nim oparte). Moje uczucia nie są kaprysami, które zmieniają się jak wiatr w górach. ;-)
                  • stokrotka_a Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 21.04.15, 16:23
                    lilith70 napisał(a):

                    > Ja jej nie każę z nim być...ale dziwne jest że się w nim zakochała skoro od poc
                    > zątku w seksie była lipa, gdyby napradę się od początku zakochała nie byłoby te
                    > go pytania.

                    A poza tym, czy sugerujesz, że do zakochania się potrzebny jest seks? Naprawdę? ;-)
                  • belphegor-pisu Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 22.04.15, 17:46
                    Jak tu wszystkie "kobiety" są takie jak ty, to to forum nie dla kobiet , a dla transwestytów.
            • obrotowy prosze mi tu nie epatowac tym rozumem. 20.04.15, 17:24
              stokrotka_a napisała:
              > Sercem to możesz krew pompować, a do kierowania się służy rozum.

              prosze mi tu nie epatowac tym rozumem.
              on do kierowania to sluzy najwyrazniej tylko kobietom
              - co widac zwlascza po ich ciezkich zmaganiach z parkowaniem samochodu tylem...

              mezczyzni do kierowania to uzywaja zazwyczaj czego innego.
              a jak nie uzywaja - to zdaja sie na los
              • stokrotka_a Re: prosze mi tu nie epatowac tym rozumem. 20.04.15, 17:33
                obrotowy napisał:

                > prosze mi tu nie epatowac tym rozumem.

                A co, aż tak cię uwiera? Jeśli tak, to zawsze możesz zamówić bezbolesne usunięcie. Chętnie zobaczyłabym potem, jak radzisz sobie z parkowaniem (niekoniecznie nawet tyłem).
                • obrotowy Re: prosze mi tu nie epatowac tym rozumem. 22.04.15, 22:02
                  stokrotka_a napisała:
                  > A co, aż tak cię uwiera? Jeśli tak, to zawsze możesz zamówić bezbolesne usunięcie.

                  A Po co od razu usuwac ?
                  przy parkowaniu moze sie - od czasu do czasu - przecie przydac...
                  Ja go rownie bezbolesnie, a nawet przyjemnosciowo dezynfekuje i ubezwlasnowalniam ankoholem.
                  • stokrotka_a Re: prosze mi tu nie epatowac tym rozumem. 23.04.15, 08:41
                    obrotowy napisał:

                    > A Po co od razu usuwac ?

                    Faraonom usuwano. Chcesz żyć wiecznie? Pozbądź się mózgu.
              • mendigo Re: prosze mi tu nie epatowac tym rozumem. 20.04.15, 17:47
                obrotowy napisał:

                > - co widac zwlascza po ich ciezkich zmaganiach z parkowaniem samochodu tylem...

                A taki full wypas romans się kroił...
                Ech, z hukiem pogrzebałeś szanse, obrotowy. Z hukiem.
      • stokrotka_a Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 16:13
        lilith70 napisał(a):

        > Jesteś inteligentna, co widać po sposobie wypowiedzi a na forum obnażasz się z
        > intymności i pytasz co robić? Hmmm

        Intymność to pojęcie względne, podobnie jak indywidualny stosunek do "obnażania się z intymności". Nie każdy musi "widzieć" to tak jak ty.
    • bebi_nowa Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 15:28
      ciężka decyzja, ale raczej bym go zostawiła. inaczej będziesz męczyć się całe życie.
    • kochanka_idealna Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 17:47
      on nie ignoruje problemu - on nie moze go naprawic - a Tobie dlaczego nagle to zaczelo przeskadzac?
      Piszesz ze we wszystkim jest bajka, poza seksem
      A jak myslisz jak byloby z facetem z ktorym seks bedzie bajka - jak bedzie z cala reszta?


      • zuzanka.pianka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 20:58
        Nie wie czy może go naprawić, bo nie robi nic w tym kierunku.

        Wiesz, mam takie śmiałe marzenie, żeby być z facetem z którym jest dobrze na każdej płaszczyźnie. Nie idealnie, ale też nie klapa na całej linii w tak ważnej kwestii.
        • kochanka_idealna Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 21.04.15, 08:07
          zuzanka.pianka napisał(a):

          > Wiesz, mam takie śmiałe marzenie, żeby być z facetem z którym jest dobrze na ka
          > żdej płaszczyźnie. Nie idealnie, ale też nie klapa na całej linii w tak ważnej
          > kwestii.

          To rozumiem, ale dlaczegoo akurat teraz? Jak dlugo jestescie razem? Przeciez musialas wiedziec od poczatku ze jest klapa, nie tak?
          • zuzanka.pianka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 21.04.15, 16:29
            Wiesz, najpierw się zbierałam jak o tym z nim pogadać, potem on się nie mógł umówić z lekarzem, potem umówił się i czekał, potem była wizyta, potem była "terapia", potem była decyzja o zmianie z gumek na tabletki, potem ja czekałam na lekarza, potem próbowaliśmy... tak się zeszło.
            • ste.do Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 21.04.15, 16:40
              A jakieś wspomagaczy próbował? Czy on tylko "nie może", czy też nie chce? Bo może on tak ma, tak go natura obdarzyła, że ma taki temperament. Na to to już nic nie pomoże. Jest podobno taki gatunek ludzi, bez potrzeb seksualnych, aseksualnych, a są poza tym zdrowi.
        • czoklitka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 21.04.15, 16:21
          >Wiesz, mam takie śmiałe marzenie, żeby być z facetem
          >z którym jest dobrze na każdej płaszczyźnie.
          >Nie idealnie, ale też nie klapa na całej linii w tak ważnej kwestii.

          Ale to jest zrozumiale. Więc jeśli facet się focha na propozycje otworzenia związku nie pozostaje Ci nic innego, jak go rzucić i szukać kogoś bardziej odpowiedniego.
    • varia1 Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 20.04.15, 17:48
      daj namiar do gościa
      naprawie ci go
      • kitek_maly Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 22.04.15, 13:35
        varia1 napisała:

        > daj namiar do gościa
        > naprawie ci go

        Buahahaha, popłakałam się ze śmiechu.
        • ste.do Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 23.04.15, 13:07
          Nie ma co się śmiać.;)) Kitku. Metoda naukowa. Na Wyspach są zawodowe terapeutki opłacane przez państwową służbę zdrowia, które trenują takich "słabowitych", gdy ci nie są zdolni skorzystać nawet z usług cór Koryntu. Wiem, bo oglądałam taką terapię na jakimś kanale satelitarnym. A Varia chciała to zrobić w ramach wolontariatu.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 21.04.15, 21:25
      Seks go nie bawi, uważa to za mało interesującą aktywność i nie zamierza poprawiać.
    • midnight_lightning Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 22.04.15, 00:17

      1 - Gość "cierpliwy, kochany, inteligentny.... ma dużą wiedzę, czyta książki, nie ma w sobie takiej durnej męskiej rywalizacji o głupoty, ma dobrze ustawiony system wartości" - tłumacząc na zrozumiały język "durny kujon,frajer, mięczak, nieudacznik" nie spełniający niewygórowanych przecież wymagań, by facet był tępym, prostackim osiłkiem, bandytą lub przynajmniej z wyglądu bandytą. Źli faceci mają przecież tę "iskrę bożą" :)

      Oczywiście, to jest jego wina, że został w młodości wykluczony za bycie lepszym z seksiku i posiłkował się porno. To oczywiste i zupełnie rozsądne, że należy dbać i rozkładać nóżki jedynie przed "partnerami krótkodystansowymi", a tych "długodystansowych" traktować z pogardą. Niech czekają, łatwiej się zgodzą na towar z setnej ręki, po debilach, kanaliach, bandytach. :)

      Zdziwionko, że potem są takie efekty? Aha, przecież każdy się seksi z każdym, tak mówili wszyscy, którzy zaliczali?


      2 - Jaki problem i czyj? facet był u lekarza, który jasno stwierdził, że wszystko z gościem w porządku. Psychika, może gość nie ma ochoty na seks z akurat tego typu kobietą? każdy wykluczony to zrozumie.

      - Laska pod 30-kę, której po latach tzw. swobodnego balowania z partnerami krótkoterminowymi (można to ująć jednym słowem) zegar biologiczny każe szukać "frajera do związku", która tych "długoterminowych" nawet nie znała dotąd, inaczej by nie zauważyła tych wszystkich zalet olewanych przez tyle długich lat.

      - Wykluczony przez swoje najlepsze lata facet w wieku pod 40-kę, już dobrze znający cynizm i podłość kobiet, i już nauczony, że kobiety lubią być okłamywane.

      I sytuacja jasna, panienka w próżni, pozbawiana seksu, z jedynie mirażem tego nagle pożądanego związeczku (cud jakiś?), a latka lecą, atrakcyjność szybko spada.

      Gościowi dobrze idzie, panienka 10 lat młodsza, następna będzie 20 lat młodsza. Wtedy, o dziwo się okaże, że przy takiej młódce, ciasnej, nie zużytej, bez niezliczonej ilości wątpliwej jakości szwagrów ziomów czających się za plecami, gość cudownie nabierze ochoty na seks. Gdy ta dojdzie do 30-ki, kopnie ją w tyłek i weźmie następną młódkę, czegoś się nauczył od kobiet.
      A na starość, przy tak sporej przewadze liczby samotnych kobiet w podeszłym wieku, znajdzie bez problemów chętną rówieśniczkę do podcierania tyłka, najlepiej taką z atrakcyjną córunią.



      I tak właśnie powinno być, olać kobiety gardzące za młodu i wykluczające za bycie "zbyt dobrym", i posuwać potomstwo ich i tych żałosnych ziomali, kiboli, prymitywów. Bajeczki o tym, że z czasem ci wykluczeni, lepsi wypierają prostackie bydło - samców alfa, które tak uwielbiają kobiety, połkną tylko młodzi, 20+, nadal naiwni "frajerzy" wierzący jeszcze w człowieczeństwo kobiet.

      Zresztą same kobiety, jeszcze pełne pychy i samozadowolenia, same odpierają te bałamutne tezy, chcąc cynicznie połączyć związeczek z jednym, a dymanie się z innymi. Chyba za dużo porno się naoglądały i myślą, że cuckoldy chodzą gromadami po mieście. Sorry, w realu nie ma cuckoldów.

      Co innego laska "krótkoterminowa" czytaj szmatka wyrwana na jedną noc, którą i można się dzielić ze wszystkimi znajomymi, dopóki jest pijana, a co innego "partnerka długoterminowa".
      • zuzanka.pianka Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 22.04.15, 01:41
        Co za bełkot. Rozumiem, że ty z tych wygłodzonych zakompleksionych leszczy pod hasłem "naokoło same złe dziewczyny lecące na pieniądze i dobre fury".
        • midnight_lightning [...] 22.04.15, 03:07
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • stokrotka_a Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 22.04.15, 08:33
            midnight_lightning napisał:

            > Ja jestem usprawiedliwiony, (...)

            Kali jest zawsze usprawiedliwiony. ;-)

            > jutro mam wolne, żeby wy...ć śmieszną desperatkę, k
            > tórej też się zdaje, że można wykluczyć "tych naprawdę fajnych facetów", bzykać
            > się tylko z umięśnionymi degeneratami, a później, jak gdyby nic, jako zużyta i
            > zbrukana przez najgorszych prymitywów, zaoferować się do "związku na całe życi
            > e" fajnemu facetowi. Tylko nie proś o szczegóły, bo Grey się zawstydzi.

            Drogi frustracie, tobie ten seks już nie jest potrzebny, bo odleciałeś już dzień przed. ;-)

            Coś mi się wydaje, że już pod innym nickiem te swoje rewelacje ogłaszałeś na tym forum. ;-)
            • mendigo Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 22.04.15, 10:23
              Stokrota, badam tego osobnika. Który nick masz na myśli?
              • stokrotka_a Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 23.04.15, 08:38
                Kombi, chyba.
    • majaa Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 22.04.15, 09:24
      zuzanka.pianka napisał(a):

      > Co robić?

      Zdecydować się wreszcie. Skoro wiesz, że seks jest dla Ciebie jedną z najistotniejszych kwestii w związku, to daj temu facetowi spokój po prostu. Im wcześniej, tym lepiej. I tak nic z tego nie będzie, pogłębiasz tylko jego i swoją frustrację. Najwyraźniej gość nie jest dla Ciebie, szukaj dalej.
    • wiarusik albo ma kogoś na boku! 22.04.15, 13:36
      poważnie. bzyka inną, a tobie mówi że lubi pornografię. dobra wymówka.
      może też dla niego jesteś fajną towarzyszką podróży, ale seksu z tobą to on tak tylko bo ty chcesz...
    • amb25 Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 23.04.15, 08:30
      A hormony mu badali? Wykluczyli inne choroby? Czy u seksuologa to byla tylko rozmowa?
      Psychika moze znaczyc takze depresja... Moze jest homoseksualny, tylko sie probuje ukrywac?
      Do seksuologa powinniscie byli pojsc oboje bo problem dotyczy was obu. Z jakiegos powodu po prostu go nie podniecasz....
    • aliciawonderland Re: Słaby seks, a on ignoruje problem 23.04.15, 14:38
      Widzisz, to dla Ciebie jest problem, bo masz duże potrzeby. Dla mnie byloby ok, mam 31 lat i nie mam aż takich potrzeb. Lubie po prostu gdy jest seks, dotyk, przytulenie , ale nie mam jakiś większych oczekiwań. Nie dla każdego seks musi być równie ważny czy najważniejszy- są osoby, w tym mężczyzni o mniejszych potrzebach. Mozna rozmawiać, ale druga osoba nie powinna robić niczego wbrew sobie. Ja np. wiem, że na niektóre rzeczy w seksie bym się nie zgodziła, dla jednych byłby to problem, dla mojego meżczyzny na szczęście nie jest, choć kto inny powiedzialby, że z pewnością mnie zostawi, gdy tego nie będzie. A my się rozumiemy bardzo dobrze :) To jest kwestia dobrania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka