Dodaj do ulubionych

Czy mogę mu się podobać?

28.04.15, 23:03
Wiem, że nie jesteście wróżkami, ale być może któraś z Was przynajmniej spróbuje cokolwiek powiedzieć o tej sytuacji ze stanowiska bardziej neutralnego smile
Otóż spodobał mi się taki chłopak na warsztatach (psychologicznych), w zasadzie od samego początku zwróciłam na niego uwagę. Okazja do rozmowy nadarzyła się dopiero później, jak wracaliśmy z zajęć, ja się do niego odezwałam w pewnej sprawie kiedy staliśmy w grupce, aczkolwiek był małomówny (a on, jak było widać od początku, należy do otwartych i śmiałych osób). No, ale to nie było nic takiego. Na kolejnych zajęciach zauważyłam, że mi się przygląda. Jednakże jakoś nie rozmawialiśmy ze sobą, on w międzyczasie dogadał się z dziewczyną podobną do niego (zajętą) i łazili i gadali razem.

Dopiero na kolejnych zajęciach coś się pozmieniało. Najpierw kiedy weszłam do przedsionka i powiedziałam wszystkim cześć, on dziarsko zaczął mówić 'dzień dobry', ale kiedy uniósł głowę i zobaczył, że to ja, po prostu urwał w połowie słowa i uciekł wzrokiem. Trącił mnie później dosyć mocno, kiedy siedziałam już na krześle, a z powodzeniem mógł przejść bez czegoś takiego (było dużo miejsca obok mnie).

Później na zajęciach wynikł temat, w którym oboje staliśmy na zupełnie różnych, skrajnych stanowiskach (w skrócie było ćwiczenie pogrupować się od naj-naj, prowadzący rzucali temat a my mieliśmy się dogadać w danej kwestii i ustawić w rządek - akurat tutaj padło pytanie o to, kto chce mieć najmniej dzieci, kto najwięcej - ja chciałam 0 i byłam na samym końcu, jedyna, on 3 - było parę osób, które chciały też 3, ale on akurat lubił się skrajnie ustawiać w wielu pytaniach). Zaczęliśmy się na siebie gapić... smile a potem on do prowadzących 'wiecie państwo, zdziwiła mnie pewna sytuacja, ponieważ pewna (a wiem, że doskonale znał moje imię) dziewczyna chce mieć 0 dzieci, a ja 3, to była nietypowa sytuacja.. ja się wtedy wtrąciłam, że to byłam ja, patrząc się na niego i też zaczęłam o tym gadac.
Na przerwie usiadłam celowo koło niego, ale czekałam aż sam do mnie zagada, spory czas tego nie zrobił; potem przyszło przełamanie, bo odezwałam się do przechodzącej osoby, i nawiązał do tematu; potem znowu cisza, aż zadał pytanie 'to jak to jest z tymi dziećmi?' i zaczęliśmy gadać jak nawiedzeni smile. Zwracał się po imieniu, pamiętał wiele szczegółów o mnie z pierwszych zajęć (zapoznawczych).
Jak wracaliśmy z zajęć, to z kolei ja się odezwałam, podchwycił temat, powypytywał o mnie etc, ale potem doczepiła się do nas jedna dziewczyna, która się tak rozgadała, że hoho wink

No i na ostatnich - wychodziłam z toalety, on stał niedaleko i chyba czekał na tamtą dziewczynę, z którą tak rozmawiał, przywitałam się i poszłam w stronę poczekalni, a on w te pędy za mną i nie zdążyłam usiąść na ławce, a on już jakby miał przygotowane 'i jak tam, co słychać? opowiadaj co było na ostatnich zajęciach' (nie było go). Przyznam, że się trochę zestresowałam.. ale potem przywróciłam się do porządku smile. Co ciekawe, kiedy przyszli inni, on stał się nagle bardziej małomówny.

Powiem wam, że jak z nim rozmawiam, to gada nam się tak lekko, swobodnie, dogadujemy się (oprócz mojego zestresowania się ostatnio) i mam wrażenie, że on ma jakiś taki.. miękki głos. Ale to zignorujmy, może mi się wydaje wink. Chociaż ja też jak z nim gadam to jestem jakaś delikatniejsza, flirtuję też lekko (zmieniając tonację głosu, dając jakieś sugestie, kiedy rozmawiamy o pewnych rzeczach etc).
Ano i na koniec jeszcze - nie chciał jechac z tamtą dziewczyną tramwajem (jadą w tą samą stronę i sugerowała, że mogliby się przesiąść, bo lało niepomiernie) - a akurat ze mną gadał - mówił 'a nie, postoję sobie i poczekam jeszcze' - aczkolwiek ja też do niego w końcu wsiadłam wink. Nie wiem, czy chciał ze mną jeszcze pogadać, bo myślał, że jadę czym innym. Ale to też wrzućmy do worka ewentualnych nadinterpretacji.

Nie wiem, co o tym myśleć, wszyscy mi mówią, że coś jest na rzeczy, a ja się upieram, że nie chcę nadinterpretować smile. W dodatku zajęcia się niebawem kończą (za 2 tygodnie) a ja nie wiem, co robić...
A wy co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • potworski Mam pomysł= 28.04.15, 23:10
      Wpisujcie miasta, które uważają, że ona może mu się podobać=
      - Sokołów Podlaski
      • dziala_nawalony Re: Mam pomysł= 28.04.15, 23:27
        chyba tez T-O-R-U-N..na niego pora
        • aqua48 Re: Mam pomysł= 29.04.15, 08:43
          Ja uważam, że to on jej się podoba. Mszana Dolna.
      • leptosom Re: Mam pomysł= 29.04.15, 09:47
        Wpisujcie miasta, które uważają, że ona może mu się podobać=
        - Sokołów Podlaski
        - Łapy
      • kura_wuja Re: Mam pomysł= 30.04.15, 21:00
        Londyn - miasto w Anglii.
        • aqua48 Re: Mam pomysł= 07.05.15, 17:08
          kura_wuja napisała:

          > Londyn - miasto w Anglii.

          Za trudne.
          • kalllka Re: Mam pomysł= 07.05.15, 17:47
            Dlaczemu za trudne?



            -York, walled town, UK
    • miau.weglowy Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 00:53
      myslal, z e pojedziesz furmanka z workami pelnymi nadinterpretacji?
      nie powiem, ciekawe...
      ale do borisa viana to ci daleko
    • to.niemozliwe Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 05:10
      Wow! Nie wiedziałem, że z kilku rozmów potraficie sobie zbudować taka legendę!
      • dziala_nawalony Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 06:01
        jaka tam legenda, to zyciowe realpolitik, malo mnie znasz..i czytaj miedzy slowami,
    • alpepe Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 09:45
      sweet and smile!
      • dziala_nawalony Re: Czy mogę mu się podobać? 30.04.15, 21:08
        alpepe napisała:

        > sweet and smile!

        ..dwa slowa, a tyle znacza! .. tylko szkoda, ze nie do mnie.
      • obrotowy A co z WINK-iem ? 13.05.15, 17:20
        alpepe napisała:

        > sweet and smile!


        A co z WINK-iem ?

        Bo ja bym wolal winko.
    • leptosom Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 09:45
      Trącił mnie później dosyć mocno, kiedy siedziałam już na krześle,...

      Czym? To b.istotne.
    • rezolutnakobieta Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 09:54
      :-) Chciałabym być znów taka młoda i niewinna :-)
      A odnośnie tematu - myślę, że zauroczyłaś się z wzajemnością. Teraz tylko musisz to umiejętnie pociągnąć. Już sama będziesz wiedziała jak :-)
      • aqua48 Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 10:00
        No i koniecznie nie dopuszczać aby jeździł z tamtą dziewczyną tramwajem.
        • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 10:07
          Oczywiście! Muszę kupić mu smycz ;). (nawiasem mówiąc, ona jest i tak zajęta).
          Dziękuję za odpowiedzi!
          • aqua48 Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 10:29
            aarikka napisał(a):

            > Oczywiście! Muszę kupić mu smycz ;). (nawiasem mówiąc, ona jest i tak zajęta).
            > Dziękuję za odpowiedzi!

            Źle myślisz kochana, nie żadną smycz bo się szybko zerwie, tylko wsiadać z nimi cichaczem do tego samego tramwaju, w trakcie jazdy łapać za hamulec bezpieczeństwa i niby przypadkiem przy hamowaniu wpadać w ramiona faceta. A jak już Cię złapie, to westchnąć, zatrzepotać rzęsami i powiedzieć - ale ty jesteś silny...
    • a_nonima Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 10:31
      Podobasz mu się.
      Dzierżoniów
    • canelo Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 11:44
      Ty,facet pokochal cie na śmierć i zycie.na pewno na najbliższych zajęciach się ci oświadczy....
      Nadaje z beckowa dolnego.
    • czoklitka Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 16:10
      przydługaśny jest ten twój opis... tak, możesz mu się podobać.
    • varia1 Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 16:47
      podobasz mu się, ale nie wróże temu przyszłości, skoro tak bardzo sie różnicie w kwestii dzieci
      smile i dwa winki
    • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 17:26
      Psychologowie mówią że jak się ma problemy to należy iść do psychologa, a nie ma psychologie czy inne warsztaty psychologiczne.
      Tyle że oni są pojebani.
      • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 29.04.15, 17:42
        Psychologia to szeroka dziedzina i chęć rozwijania jakiś cech niekoniecznie musi świadczyć o problemach, które wymagają długoterminowej terapii ;).
    • back.office Re: Czy mogę mu się podobać? 30.04.15, 20:02
      Jego zapytaj.
    • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 20:42
      Hmmm, zgłupiałam już - ostatnio mnie zupełnie olewał i nawet jak szedł ze mną i z koleżanką, słowem się do mnie nie odezwał, za to do niej gadał jak najęty. Zupełne odwrócenie sytuacji. Nie wiem już co robić :P
      • mariuszg2 Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 20:49
        aarikka napisał(a):

        > Hmmm, zgłupiałam już - ostatnio mnie zupełnie olewał i nawet jak szedł ze mną i
        > z koleżanką, słowem się do mnie nie odezwał, za to do niej gadał jak najęty. Z
        > upełne odwrócenie sytuacji. Nie wiem już co robić :P

        prawdopodobnie chce Cię wziąć na warsztat...psychologiczny naturalnie.... nie opieraj się...będzie przyjemnie.... nie pożałujesz ...
        • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 20:51
          Oczywiście.. nauczył się co nieco :P.
      • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 20:58
        Może to trochę głupio zabrzmiało - ja pępkiem świata nie jestem i nie chodzi o to, że ktoś ma tylko ze mną rozmawiać. Chodzi o to, że on po prostu traktował mnie jak powietrze, i nawet nie patrzył etc. - jakbym nie istniała, a wcześniej było inaczej.
        Ale się w zasadzie nie przejmuję, nie będę uzależniać swoich emocji i humoru od czegoś takiego, jedynie mnie to trochę zaintrygowało.
    • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 20:46
      Jedynie mnie skomentował na zajęciach, że wydaję się kobietą z klasą, ambitną, ale to raczej nic nie oznacza...Wszyscy opisywaliśmy cechy, wrażenie, jakie sprawia dana osoba.
      • alpepe Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 21:00
        Chcesz go czy nie?
        Jak chcesz, to po prostu pomyśl o jakimiś wyjściu do klubu itp. i niby przelotem rzuć, że będziesz tu czy tu i czy się przyłączy.
        • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 21:05
          Tak po prostu?
          Chcę go! Chcę go poznać, odkryć. Ale mam taki pogląd, że to jednak mężczyzna powinien wyjść z inicjatywą. I wiem z doświadczenia, że tak jest lepiej. Już ja widziałam, co się działo z koleżankami, które biegały za chłopakiem :). Nigdy z tego nic nie wychodziło.
          Ale mam wrażenie, że opcje są dwie. Albo po prostu nie był nigdy zainteresowany, albo dałam mu za mało sygnałów (ale on wie o tym, że jestem troszkę zdystansowaną, chłodną osobą - nawet na warsztatach się określiłam w ten sposób a grupa stwierdziła, że budzę respekt - i mam duże granice - choć też nie przesadzajmy, górą lodową nie jestem :) jak z nim rozmawiam, to jest nieźle).
          • alpepe Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 21:16
            Pogląd poglądem, ale życia szkoda, jeśli coś może być na wyciągnięcie ręki.
            Równie dobrze on się mógł był naczytać poradników, że ma cię traktować jak powietrze, jak chce cię zdobyć, bla bla bla. Niewiele trzeba, ale sygnał musi być wyraźny. Jak np. spotkacie się niby przypadkiem na jakiejś imprezie i zaczniecie tańczyć, to będzie na pewno łatwiej przekroczyć granice zwykłej znajomości niż dyskutując na i po zajęciach.
            • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 21:19
              Też możliwe :)
              Ale naprawdę uważasz, że mogę mu się podobać? Bo to jest kluczowe. Ja też nie chcę robić czegoś na siłę.

              Może nawiążę do jakiegoś znanego wydarzenia (mieszkamy w dużym mieście, jest sporo takich rzeczy), a nuż na jakieś się wybiera. Tylko szczerze mówiąc wolałabym spotkać się z nim jednak bardziej sam na sam...
              • alpepe Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 21:39
                Bardziej ci zależy, by cię miano za atrakcyjną, czy na "zapoznaniu" i ewentualnym związku? Wystarczy jedna, naprawdę jedna sytuacja, ważne, by była jednoznaczna. Jeśli facet podejmie temat, jesteście w grze, jeśli nie, pozamiatane.
                • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 21:53
                  Po prostu chciałabym to wiedzieć, czy JEMU się podobam - pewnie boję się sparzenia.
                  Ale spróbuję coś powiedzieć o tym wydarzeniu. Jeśli macie jeszcze inne pomysły, walcie śmiało.
          • czoklitka Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 21:17
            >Chcę go! Chcę go poznać, odkryć.

            tylko czy on tego też chce. Tak swoją drogą, nie jeden raz miewałam opisane przez Ciebie sytuacje, na początku facetowi jakoś tam na kontakcie zależało, po czym milkł na amen, jak to napisalaś - ignorowal ni z gruszki ni z pietruszki. do dziś nie wiem, o co może chodzić w takim zachowaniu, więc chyba najlepiej sobie przyjąć, że facet odpuścił.
            • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 21:22
              On ignorował wręcz "na chama", ja coś nawet mówiłam co dotyczyło też i jego, jak szliśmy (coś dotyczące jego i tej koleżanki), a on słowem się nie odezwał, nothing. Usta zasznurowane i nic, potem na przystanku oboje jak ciapy staliśmy, bo dziewczyny się rozgadały na temat uczelni (są z jednej), i żadne z nas słowem się nie zająknęło do siebie, tylko milczeliśmy.
              • alpepe Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 21:41
                No i nie zająknął się, a w tej sytuacji wystarczyło wypalić: Coś taki milczący, zakochałeś się?
              • czoklitka Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 21:54
                a może jest tez tak, że tak szybko, jak mu wpadłaś w oko, tak szybko wypadłaś, a twoje miejsce zajęła jakaś inna kobieta (np. ta koleżanka), szybko zaczęła podobać mu się inna, i teraz nie chce, aby pomyślano, że gra na dwa fronty gadając z tobą, więc się odseparowuje od ciebie.
                • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 22:07
                  Tylko ta koleżanka jest zaręczona. Myślę, że się dogadują, ona jest bezpośrednia i taka trochę "męska" w sposobie bycia, w dodatku są z jednej dość małej miejscowości, a nie znali się wcześniej, więc coś tam wspólnego mają.
                  • czoklitka Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 22:16
                    podałam tylko przykład. no to jakaś inna koleżanka mogła mu wpaść w oko.
                    • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 22:29
                      Może też :)
                      i właśnie dlatego jakoś cykam się wyjść z inicjatywą.
                      • czoklitka Re: Czy mogę mu się podobać? 07.05.15, 11:50
                        Teraz? Gdy może jest już po ptokach?
                        • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 07.05.15, 11:59
                          Po ptokach to będzie za półtora tygodnia jak się zajęcia skończą ;)
                          • czoklitka Re: Czy mogę mu się podobać? 07.05.15, 12:11
                            czyli się spiesz :-)
                            może zapytaj go, czemu nagle ni z gruszki ni z pietruszki stał się taki małomowny. Spytaj się może, czy go czymś niechcący nie uraziłaś i czy może się nie obraził?
                            • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 07.05.15, 12:22
                              E tam, nie będę przesadzać z takim naciskaniem :). Po prostu będę się naturalnie zachowywać i sama cos humorystycznie zagadam.
                              • czoklitka Re: Czy mogę mu się podobać? 07.05.15, 12:24
                                no i masz w sumie rację.
          • paco_lopez Re: Czy mogę mu się podobać? 07.05.15, 11:39
            co ty opowiadasz, krysia gania za mną już 15 lat i wszystko wspaniale. ja w ogóle nigdy wielkich inicjatyw nie przejawiałem, zawsze patrzyłem czy podobam się tej, która mi się podoba i reszta wydawało mi się, że szła raczej z jej inicjatywy. co to za problem ??
        • mariuszg2 Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 22:10
          alpepe napisała:

          > Chcesz go czy nie?
          > Jak chcesz, to po prostu pomyśl o jakimiś wyjściu do klubu itp. i niby przelote
          > m rzuć, że będziesz tu czy tu i czy się przyłączy.

          Alpi... to Ty ?

          chyba ktoś Ci hasło na nick zexjebał... i bezeceństwa pisze nie podobne do Ciebie na foro...

          podoba misie :*

          dobranoc z kołysanką :p



          - -
          Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
          • alpepe Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 22:18
            No widzisz Mariuszku, tak to jest, na stare lata bezeceństwa się mnie chwytają. Połamana jestem od trzech dni i nie wiem, czy to dlatego, że mam papiery do księgowej w nieładzie i miałam zanieść je wczoraj, więc wszelkie plagi egipskie mnie dręczą czy to jakaś infekcja, która objawia się ogólnym rozbiciem, bólem stawów, lekką gorączką i niechęcią do grzebania w papierach...
            • mariuszg2 Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 22:40
              hmmmm...pospieszyłbym Ci z pomocą ale ordnung muss sein nie w moim stylu a na księgowości się nie znam....papier używam z konieczności...raz dziennie... na zdrowie
              • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 06.05.15, 23:02
                To chociaż mi pospiesz z pomocą, jako mężczyzna. Lepiej znasz waszą psychikę :)

                P.S Mława... mam rodzinę w pobliskiej okolicy :).
                • paco_lopez Re: Czy mogę mu się podobać? 07.05.15, 07:28
                  Daj mu kontakt na fb i masengerujcie. Koniecznie.
                  • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 07.05.15, 10:19
                    Nie mam FB :)
                    • znana.jako.ggigus to załóż sobie konto 07.05.15, 11:16
                      w czym problem.
                      Albo zdobądź jego nr gadugadu, o ile to jeszcze działa.
                      Albo umawiajcie się na czasie w onecie, o ile to jeszcze działa.
                      • aarikka Re: to załóż sobie konto 07.05.15, 11:17
                        Żaden problem :)
                        komórki też są. GG akurat mam :D.
                        Zobaczymy.
    • znana.jako.ggigus a owszem możesz 07.05.15, 10:30
      takie nagłe zmiany zachowania, udawanie, że się kogoś nie widzi itepe. Gadaj z nim o czymkolwiek, ale gadaj i nie przejmuj się, że głupio rechoczesz, czerwienisz się itepe. Wydaje Ci się.
      • aarikka Re: a owszem możesz 07.05.15, 10:36
        Nie czerwienię się ;). Raz się trochę zestresowałam, ale zapanowałam nad tym po chwili.
        • znana.jako.ggigus podaję przykłady wyssane z klawiatury 07.05.15, 11:09
          nie wiem, jak reagujesz. Jeśli będziesz się zachowywać, jak gdyby nic się nie stało, kiedy on dziwacznie reague, jest szansa, że on się oswoi.
          Zawsze takie dziwne reakcje są oznaką i to pozytywną:)
    • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 13.05.15, 09:59
      Powiem Wam tak - tym razem się odezwał, rozmawiało się na luzie - i dobrze..
      ale zaczynam się zastanawiać, czy ja mu się naprawdę mogę podobać... niemniej za tydz ostatnie zajęcia i zobaczę, jak się będzie zachowywał...nie wiem, czy jest sens samej się wyrywać z inicjatywą, bo jeśli mu się podobam, to on sam przecież powinien zabiegać o to, by nie utracić kontaktu. Nie chce robić nic na siłę i stawiać siebie i jego w niezręcznej sytuacji - chociaż, o ile mu się podobam, on też mógłby tak myśleć.
      Ach, wiem, że moja gadanina może się już wydawać zabawna ;).
      • alpepe Re: Czy mogę mu się podobać? 13.05.15, 10:10
        To nie rób nic na siłę i pluj sobie w brodę, że nie dałaś mu wyraźnego sygnału.
      • malwi.4 Re: Czy mogę mu się podobać? 13.05.15, 11:13
        tak to jest, jak się szuka faceta na warsztatach psychologicznych
        ;)
        • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 13.05.15, 11:36
          Nie poszłam tam z takim zamysłem ;)
          a te warsztaty to żadna tam terapia, tematyką jest funkcjonowanie w grupie i zbliżanie się do drugiego człowieka. Jak widać w tej tematyce dalej leżę :D.
          • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 13.05.15, 11:37
            Chociaż funkcjonowanie w grupie mi się poprawiło, chociaż tyle!
            • rezolutnakobieta Re: Czy mogę mu się podobać? 13.05.15, 13:41
              Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Najwyżej dostaniesz kosza. To nic takiego, przed Tobą jeszcze wiele lat i wielu facetów. ;-) Ja bym zaproponowała spotkanie i już.
              • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 13.05.15, 18:09
                Tylko mnie to wkurza, że to wyjdzie taak jednoznacznie.
                Jednak wymyśliłam jeden fortel, nawiążę do tematu który nam się urwał, kiedy poprzednio gadaliśmy, a ja musiałam wsiadać do tramwaju. Dzięki temu w zasadzie jest szansa wymienić się kontaktami w całkiem naturalny sposób :P tylko on się musi na to zgodzić, w sensie na moją propozycję (żeby też poszedł na takie pewne coś).
                • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 13.05.15, 21:21
                  Ale powiem wam szczerze, że denerwuje mnie myśl, że nie wypali - i to bardzo :>
                  • czoklitka Re: Czy mogę mu się podobać? 15.05.15, 18:58
                    Dlaczego Cię denerwuje? Czyżbyś nie była pogodzona z tym, ze nie każdemu, kto Ci wpadł w oko, Ty też wpadłaś? Nie każdemu będziesz się podobać, lepiej sobie z tego zdać sprawę wcześniej, niż później.
                    • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 15.05.15, 23:31
                      Wiem, że to naturalne, tylko on mi się po prostu bardzo podoba i będzie mi szkoda :).
                      • czoklitka Re: Czy mogę mu się podobać? 16.05.15, 00:09
                        ale to pewnie tylko przez chwilkę będzie szkoda, potem powinnaś szybko zapomnieć.
                        • aarikka Re: Czy mogę mu się podobać? 18.05.15, 01:12
                          Miejmy nadzieję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka