Dodaj do ulubionych

Milosc od pierwszego wejrzenia

02.06.15, 01:48
Przytrafilo wam sie cos takiego ?
Jakas tak intesywna chemia i "cos" jeszcze ze potraficie kompletnie starcic glowe dla kogos po pierwszym spotkaniu ?
Obserwuj wątek
    • coffei.na Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 06:37
      E no..juz znowu bez przesadyzmu! Do głowy jestem jakos tak przywiązana..sentymentalnie nawet ,ale fakt ..dogłębna penetracja myśli jest baaardzo częsta.
    • dziala_nawalony Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 07:43
      nie da sie ukryc czasem zdarza sie, totalne ocipienie na widok egipskiej pieknosci,..8)
      • czoklitka Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 11:00
        Nawalony mój uroczy... a co na to Twoja żonka by rzekła?
        • dziala_nawalony Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 13:08
          czoklitka napisała:

          > Nawalony mój uroczy... a co na to Twoja żonka by rzekła?

          pewnie tylko jedno jedno, cos w stylu; .. glupiejesz na starosc jeszcze bardziej..8)
          a serio, zna mnie na tyle, ze wie jej stary nie przekracza pewnych granic, a zwlaszcza przyzwoitosci, wiec wiesz..
          • czoklitka Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 14:08
            >pewnie tylko jedno jedno, cos w stylu; .. glupiejesz na starosc jeszcze bardziej..8)

            a to dobrze, że tylko tyle :-)
            • dziala_nawalony Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 14:22
              czoklitka napisała:

              > >pewnie tylko jedno jedno, cos w stylu; .. glupiejesz na starosc jeszcze ba
              > rdziej..8)
              >
              > a to dobrze, że tylko tyle :-)

              ..Czoko, spoko zazdrosc w pewnym momencie powoli zanika,a zreszta ona zna swoja wartosc, jaka od zawsze dla mnie byla, jest i bedzie do konca. Nie ma takiej opcji zebysmy sie rozstali. ..8)
              • czoklitka Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 14:37
                masz ode mnie wielkiego buziaka Navar.
                • dziala_nawalony Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 14:43
                  czoklitka napisała:

                  > masz ode mnie wielkiego buziaka Navar.

                  ..doceniam to i dziekuje, a na koniec powiem Ci, ze ma niesamowity dystans do wszystkiego i zajebiste poczucie humoru,..kiedys mowie jej ; ..zadzwon jak wczesniej skonczysz prace. Ona na to; ..dlaczego chcesz wiedziec? ja zaczynam sie smiac i mowie; ..noo, zeby pewna dama zdarzyla wyjsc przed twoim powrotem..na co Ona: ..dobrze zadzwonie wczesniej, ale nawet nie probuj sie pier..lic w moim lozku !! oto cala Ewcia...8)
                  • czoklitka Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 14:46
                    :-)
      • molly_wither Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 05.06.15, 17:19
        Abstra-ch...ąc od okreslenia "ocipienie" z ust mezczyzny, chcialam zauwazyc Nawalony,ze myli Ci sie zauroczenie z miloscia:)


        dziala_nawalony napisał:

        > nie da sie ukryc czasem zdarza sie, totalne ocipienie na widok egipskiej piekno
        > sci,..8)
    • kachaa17 Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 09:06
      Mi się zdarzyło na pierwszym spotkaniu ale można powiedzieć, że od pierwszego usłyszenia. Bo zanim porozmawialiśmy to z samego patrzenia nic. A chwila rozmowy i ja byłam w siódmym niebie. Do dziś pamiętam, że powiedział: ale fokus i to było to :).
    • facettt przytrafilo sie, 02.06.15, 09:57
      joanna9969 napisała:
      > Przytrafilo wam sie cos takiego ?

      przytrafilo sie,
      ale to egipska ciemnota, za ktora mozna placic cale zycie.
      • dziala_nawalony Re: przytrafilo sie, 02.06.15, 10:13
        facettt napisał:

        > joanna9969 napisała:
        > > Przytrafilo wam sie cos takiego ?
        >
        > przytrafilo sie,
        > ale to egipska ciemnota, za ktora mozna placic cale zycie.


        jasne, jak nie uwazasz jak to robisz, to rob z tym klopotem jak uwazasz, myslenie daje zabawe bez niespodzianek ,tak se mysle.
        • facettt pociesze... 02.06.15, 10:49
          gdy wsadzisz pieknej - to masz przynajmniej piekny przychowek :)
          • koszmarna.baba Re: pociesze... 02.06.15, 14:30


            gdy wsadzisz pieknej - to masz przynajmniej piekny przychowek :)


            Pod warunkiem, że nie trafi się podobny do tatusia. :P
            • facettt Piekna uwaza... 02.06.15, 14:52
              koszmarna.baba napisała:
              > Pod warunkiem, że nie trafi się podobny do tatusia. :P

              Piekna uwaza, ze geny dziedziczy sie po polowie...
              • koszmarna.baba Re: Piekna uwaza... 02.06.15, 15:46
                Tylko nigdy nie wiesz która połowa będzie od Ciebie a która od Niej np. Twój wygląd a Jej inteligencja czy odwrotnie. :P
                • facettt Piekna uwaza... 02.06.15, 15:57
                  wyglad moj...
                  inteligencja jej...

                  o.k. ?
                  • koszmarna.baba Re: Piekna uwaza... 02.06.15, 17:33
                    Mnie tam mnie ganc pomada. :)
    • czoklitka Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 10:57
      tak, przydarzyło się coś takiego. straciłam głowę po pierwszym spotkaniu, a nawet szybciej.
    • samuela_vimes Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 13:00
      nie. Miłość wg mnie może być po latach. To coś w początkowej fazie to zakochanie i nic wspólnego z miłością, bo to czysto fizyczne i do fizyczności zmierzające.
      • czoklitka Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 13:30
        ach, te teorie... ;)
        • facettt dlatego siedzi w Szwecji... 02.06.15, 14:54
          czoklitka napisała:
          > ach, te teorie... ;)


          dlatego siedzi w Szwecji...

          - zimnym kraju... :)
          • samuela_vimes Re: dlatego siedzi w Szwecji... 03.06.15, 01:37
            > dlatego siedzi w Szwecji...
            >
            > - zimnym kraju... :)

            ciepło mam.
            • facettt zimny kraj... 03.06.15, 06:35
              samuela_vimes napisała:

              > > dlatego siedzi w Szwecji...
              > >
              > > - zimnym kraju... :)
              >
              > ciepło mam.


              bo to zimny kraj
              ale bogaty.
              i dlatego cieplo w domach DOTUJE.
              a najlepiej z chalupy nie wychodzic.

              - bo sie mozna natknac na Panstwowa Policje KONTROLI USMIECHU.
      • joanna9969 Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 19:52
        fizycznosc to fizycznosc facet sie moze podobac nawet na tyle zeby isc z nim do lozka ale to nie milosc ;-)
        • rotkaeppchen1 Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 03.06.15, 08:41
          Otorz to. Isc, i to nie raz :D
      • rotkaeppchen1 Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 22:38
        Milosc to milosc, zakochanie to zakochanie a fizycznosc to fizycznosc.
        Mnie sie przytrafilo zakochanie i fizycznosc z niego wynikajaca a innym razem sama fizycznosc bez milosci :D Wiec sprawe nalezy rozpatrywac na wielu plaszczyznach :-)
    • tulsa00 Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 14:41
      Tak zdarzylo i przez to nie wyszlo bo bylo za bardzo widac ze mi zalezy. Jednak nie zaluje bo ktos fajniejszy sie potem pojawil
      • joanna9969 Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 19:54
        no i dobrze
        a pokazac ze ci tak bardzo nie zalezy to sztuka
    • rotkaeppchen1 Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 02.06.15, 20:21
      TAK!!! I to ze wzajemnoscia
      • znana.jako.ggigus opowiedz, uwielbiam takie historie! 02.06.15, 21:22

        • rotkaeppchen1 Re: opowiedz, uwielbiam takie historie! 02.06.15, 21:41
          Nie byla to niestety historia z happy endem, a raczej komedia romanyczna, ktora sie konczy szczesliwym zakonczeniem i napisami, gdzie nie jest pokazane, co bylo dalej. A bywa, jak wiadomo, roznie.

          Zaczelo sie od tego, ze moja mama wyladowala w szpitalu na neurologii z powodu kregoslupa. Odwiedzilam ja i od razu wpadl mi w oko mlody (rok starszy ode mnie, jak sie potem okazalo) pielegniarz, ktory juz znajac mame z dyzuru, odprowadzil nas (ja i mnie do towarzystwa) na rezonans magnetyczny. Jak tylko sobie poszedl, powiedzialam mamie, ze strasznie mi sie podoba. Liczylam na jej plotkarska nature, ktora rozwinela sie na starosc, za mlodu byla chodzaca dyskrecja. Nastepnego dnia odwiedzilam mame, ktora mi oznajmila, ze jeszcze nastepnego mam randke :D Okazalo sie, ze mama powiedziala, niby zartem, do M.: moja corka jest w panu zakochana :D A on na powaznie: Naprawde? Pani corka ma twarz aniola :D I tak sie zaczelo.
          Potem byly randki, takie calonocne, bo bylo lato i chodzilismy po miescie. Po dwoch tygodniach zamieszkalismy razem, po osmiu wzielismy slub cywilny.
          Oboje jestesmy DDA, z tym, ze ja po udanej terapii, on po znacznie gorszych przejsciach, bez terapii, taki typ, co to niby sam dal rade. Niestety nie dal, wiadomo jak to w zwiazku, przychodzi codziennosc, rozne problemy wieksze i mniejsze i kazdy sobie radzi, jak umie. U niego to byly napady agresji i gra na emocjach (moich). Typowie i znane mi z autopsji (sama taka bylam) i z teorii (terapia dda, pogadanki terapeutow, zwierzenia innych osob w grupie).

          Oczywiscie, ze namawialam go do terapii, bylabym w stanie czekac i piec lat na powolna zmiane, bo wiem, ze z czasem by nastapila - sama jestem przykladem, ze dzieki terapii mozna stac sie nowym czlowiekiem. Niestety, on terapii nie chcial a ja sie czulam coraz gorzej w tym zwiazku. Powiedzialam, ze albo cos zacznie robic, cokolwiek albo niestety musimy sie rozstac, bo o ile nie mialam wplywu na to, ze czesc zycia mialam zmarnowane przez picie mamy, mam wplyw na to, co zrobie z reszta zycia i nie chce tworzyc chorego zwiazku.
          W ten sposob w 2008 roku rozwiedlismy sie. Co ciekawe, rozstalismy sie w przyjazni, po rozprawie poszlismy do kawiarni, gadalismy trzy godziny, jak starzy znajomi. Nie wiem, co wtedy do niego czulam, mysle ze w tamtym momencie bylam wypalona, przez te wszystkie emocjonalne gry. Natomiast przez nastepne 3-4 lata chodzac na randki czulam sie nie w porzadku, bo mialam takie poczucie, ze juz meza mam, ze mu przysiegalam... Przeszlo mi ale nadal zastanawiam sie czasem, co u niego - nie mamy kontaktu. I nie zaluje tego, co sie wydarzylo, bo mimo braku szczesliwego zakonczenia, poczatek byl jak z bajki. I warto raz w zyciu cos takiego przezyc :-) Obecnie jestem od szesciu lat w zwiazku, ktory nie rozpoczyl sie tak szalenczo ale za to jestem w nim szczesliwa, spokojna i bezpieczna :-)
          :-)
          • znana.jako.ggigus śliczna, smutna, a mimo to wesoła historia 02.06.15, 21:44
            Zazdroszczę:)
          • joanna9969 Re: opowiedz, uwielbiam takie historie! 02.06.15, 23:25
            lepiej kochac i zalowac niz zalowac ze sie nie kochalo :-)
            • rotkaeppchen1 Re: opowiedz, uwielbiam takie historie! 02.06.15, 23:54
              Najlepiej kochac i nie zalowac. Bo w sumie, dlaczego zalowac?
          • snowdonia Re: opowiedz, uwielbiam takie historie! 03.06.15, 11:00
            Fajna i rozczulajaca historia. Jeszcze fajniejsze Twoje podejscie do calej sprawy.

            Ja z lubym zamieszkalam po pierwszej randce. Od razu :)
            Nastepnego dnia z pracy wrocilam do jego mieszkania z walizka (sam nalegal). Dwa tygodnia pozniej, jak skonczyla sie walizka, pojechalismy do mnie, tym razem z jego walizka :)

            Miesiac pozniej mieszkalismy juz w nowym wspolnie wynajetym mieszkaniu.
            W maju piknela nam okragla dycha :)
            • rotkaeppchen1 Re: opowiedz, uwielbiam takie historie! 04.06.15, 12:42
              Gratuluje. U nas to bylaby okragla jedenastka ;-) Ale co tam :-)
    • znana.jako.ggigus tak zdarzyło mi się 02.06.15, 20:56
      pół roku mnie peszył taki jeden, spotykałam go na ulicach dużego miasta, gadałam głupoty, myślałam o nim ciągle, byłam sztywna, to było straszne.
    • myslacy_mis Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 03.06.15, 00:32
      Tak. Raz i to obopólnie, w tym samym momencie, bylo to naprawdę pierwsze spojrzenie. Z wzajemnością, bez słowa, bo jeszcze nie padły. Dosłownie "uderzenie pioruna". W oboje!
    • raohszana Oczywiście! 05.06.15, 11:11
      Często tak mam do ciasteczek - no widzę, patrzę, czuję zapach czekolady czy innego kokosa i już wiem, że to miłość i musimy być razem!
      A raz mnie wzięło do pluszowej macki. I go kupiłam, o. Nawet rabat dostałam.
    • molly_wither Re: Milosc od pierwszego wejrzenia 05.06.15, 17:17
      "I strzeż mnie Panie od miłosci od pierwszego wejrzenia i skutów tejże".Amen.
      Chyba zrozumialas?:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka