Dodaj do ulubionych

rękaw koszuli męża - z kantem czy "na okrągło" ?

12.04.02, 10:09
Cale zycie, czyli od osmiu lat, prasuje koszule męża, przy czym zawsze rękaw z
kantem, tak jak jest szybciej i wygodniej. Ostatnio zostalam za to bardzo
skrytykowana przez osobę z tzw. dobrego towarzystwa, ktora twierdzi, ze rękaw
koszuli eleganckiego mezczyzny powinien byc wyprasowany bez kanta, bo jakze to
w ogole wylada taka kantka na rekawie. Bardzo sie zdziwlam, ale nie mam
pewnosci,czy rzeczywiscie ta Pani (ktora bardzo szanuje) ma racje, doszukuje
sie w roznych czasopismach zdjec mezczyzn w koszulach(cholernie trude zadanie -
sprobujcie same) i nadal nie wiem, zatem pytam Was, drogie forumowiczki, czy
elegancki mezczyzna moze miec koszule z rekawem wyprasowanym z kantka, czy tez
nie? Jak wy prasujecie koszule swoich facetow? rozprasowywanie rękawa zajmuje
duzo wiecej czasu jesli chcemy aby byl "na gladko", czy warto naprawde tracic
czas? NIe wiem co mowia na ten temat kanony bon tonu, jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • pletwa3 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 12.04.02, 10:23
      Ty to na poważnie napisałaś???? Bo jakoś mi się wierzyć nie chce, że można mieć
      takie problemy. Ja mężowi koszul prawie nigdy nie prasuję, a jeśli mi się to
      zdarzy, to nigdy się nie zastanawiam nad żadnymi "kantkami". A jak wiem, że
      będzie cały czas w marynarce, to nawet pleców nie prasuję, bo po co.....:-))
      • mario2 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 12.04.02, 10:26
        :o))) ufff....
      • Gość: kasia Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 11:14
        Podziwiam :) że też chce Ci się przejmować jakimiś kantkami :)
        Mój chłop rzadko nosi koszule,a kiedy je prasuję, to też ograniczam się do
        części widocznych dla oka :)))
        Ale w kwestii oficjalnej - to prawda, elegancki mężczyzna nie powinien mieć
        koszul z kantem. ALe nie przejmuj się - niewiele osób o tym wie, a jeszcze
        mniej się tym przejmuje. Po prostu nie mów mężowi, że coś jest nie tak z jego
        koszulami :)) i dalej rób swoje :)))
        Co do poziomu dyskusji między mężczyzną a kobietą - uważam, ze jeżeli się jest
        ze sobą to trzeba rozmawiać o wszystkim - zarówno o teorii względności, wojnie
        w Zatoce Perskiej czy filozofi Nietschego jak równiez o myciu za przeproszeniem
        sracza, sprzataniu po sobie ze stołu czy wynoszeniu śmieci. no chyba że się
        mieszka w pałacu z liczną służbą i takie prozaiczne problemy jak zapłacenie
        czynszu nw czas nas nie dotyczą. Pozdrawiam.
    • mario2 mozg kobiety wyprasowany czy napompowany! 12.04.02, 10:25
      ten temat pobil juz wszelkie granice zdebilenia i infantylnosci! Zadaje sobie
      pytanie, czy to prawdziwy obraz kobiety, czy to tylko na tym forum wyzywaja sie
      w ten sposob panie, ktorym przez kaprys losu dany jest dostep do internetu.
      Gdyby to byla prawda, ze wszystkie panie maja takie zainteresowania i
      przemyslenia, ktorymi zaraz musza sie dzielic ze wszystkimi wokolo, to biada
      nam mezczyznom! Jak z czyms takim w domu wytrzymac? Wyprasowane koszule to nie
      wszystko, potrzebna jest rowniez rozmowa, ale nie o sposobach ich prasowania!
      Zastanawiam sie, czy autorka przy okazji prasowania koszul - nie wyprasowala
      sobie fald na korze mozgowej!
      • bukowski27 mario 12.04.02, 10:36
        a skad ty wiesz o czym roizmawia autorka posta z mezem? kto jak kto, ale ty na
        tym forum madrymi tematami sie nie popisales...
        • mario2 Re: mario 12.04.02, 10:37
          jesli rozmawia o prasowaniu, to mu wspolczuje.
          A moje tematy. Fakt nie byly madre,
          bo pisane pod takich jak Ty!
          • bukowski27 mario 12.04.02, 10:42
            a jesli nie rozmawia o prasowaniu to co? masz zone? dziewczyne? o czym z nia
            rozmawiasz? o nadprzewodnictwie? rurociagu jamalskim? filozofii kierkegarda? no
            to fajny zwiazek macie...

            a co do mnie, to powiem ci tylko tyle mario, ze wiesz o mnie mniej niz ci sie
            wydaje...
            • mario2 Re: mario 12.04.02, 10:52
              Wiecej wiedziec nie chce. Bije mamalyga, mialkoscia i infantylnoscia!
              Przypominasz mi konsystencja kisiel albo budyn, a czegos takiego sie brzydze!
              • bukowski27 mario. 12.04.02, 10:56
                mam jedno pytanie do ciebie tylko. o stwierdzenie faktu mi chodzi. mozesz mi
                powiedziec ile masz lat?
                • mario2 Re: mario. 12.04.02, 10:57
                  a gowno Cie to obchodzi!
                  • bukowski27 mario 12.04.02, 11:03
                    wystarczylo powiedziec ze nie powiesz... ale mozesz i tak... i tak sobie
                    pomyslalem ze skoro ode mnie zalatuje infantylnoscia, to ty pewnie choelrnie
                    meski w takim razie jestes...??? hehe... ech mario mario... to by bylo na razie
                    tyle... moze sie jeszcze kiedys odezwe... i wiem ze gowno cie to obchodzi...
                    • mario2 Re: mario 12.04.02, 11:06
                      Uczysz sie. To pozytyw!
                      Co za tym idzie - po ty mozna
                      odroznic Cie od baby!
                      • mirelka2 Re: mario 12.04.02, 11:18
                        mario2 napisał(a):

                        > Uczysz sie. To pozytyw!
                        > Co za tym idzie - po ty mozna
                        > odroznic Cie od baby!

                        CZesc Mario. Dzieki za posty,musze Ci na nie odpowiedziec, nie wytrzymam . Po
                        pierwsze zadalam pytanie FORUMOWICZKOM, czyli kobietom, pytalam wyraznie jak
                        dziewczyny prasuja swoim facetom koszule. Nie wiem wiec dlaczego wchrzaniasz swoj
                        meski nos w ten watek. Obrazasz mnie, jestes chamski wobec innych osob, ktore sie
                        tutaj wypowiadaja i ty mowisz o zdebileniu i infantylnosci??? czym zatem
                        wykazujesz sie Ty w swoich postach? no moze jeszcze chamstwem, o tym nie
                        wspominales. Nie wiem co jest debilnego i infantylnego w moim pytaniu, wyobraz
                        sobie , ze na swiecie istnieja pewne zasady dobrego tonu, takie jak chociazby to,
                        ze noz kladziemy po prawej, a widelec po lewej stronie talerza, a jesli mezczyzna
                        (elegancki , wiec Ciebie to nie dotyczy) siada, to powinien rozpiac marynarke,
                        zas wstajac zapiac ja zostawiajac ostatni guzik niezapiety. Takich debilnych
                        zasad obowiazujacych w cywilizowanym swiecie jest mnowstwo, uwierz mi, nawet
                        jesli nie miesci ci sie to w glowie, zapytalam jak dziewczyny prasuja koszule, bo
                        przypuszczam ze bon ton( czyli wlasnie te debilne zasady ktorymi kieruja sie
                        ludzie dobrze wychowani ) tez mowi cos na ten temat. Jesli chodzi o moje rozmowy
                        z mezem, to wierz mi, moge z nim porozmawiac zarowno o szkolnych problemach
                        naszych dzieci, o stopach procentowych jak i o prasowaniu a nawet jakichs jeszcze
                        wiekszych bzdurach, czasem rzeczywiscie zachowujemy sie z mezem jak dzieci i
                        dobrze sie z tym czujemy, a tobie nic do tego, mozesz miec super powazne
                        malzenstwo, nie martw sie o moje. Nie oceniaj kogos jesli go nie znasz, nie
                        zabieraj glosu w watku skierowanym do kobiet, a jesli juz musisz to zachowaj
                        odrobine kultury, to takie dobre rady kolezanki z forum, mysle ze jesli
                        sprobujesz je przemyslec to moze cos do Ciebie dotrzze i nastepne posty beda juz
                        w innym tonie. Sardecznie Cie pozdrawiam, a do wszystkich ktorzy to czytaja:
                        Nadal nie wiem jak prasowac rękawy, kto ma zdanie na ten temat?
                        • mario2 Re: mario 12.04.02, 11:27
                          Wiec odpowiem Tobie i ja. Zasady dobrego wychowania, kultury i czego tam
                          jeszcze chcesz mowia wyraznie, by z szacunku do adwersarza wyrazy : Twoje,
                          Tobie, Cie itd pisac z duzej litery. Nie wystarczy przeczytac kamyczka, by
                          szpanowac przed swiatem zasadami dobrego wychowania! Trzeba potrafic jeszcze
                          zrozumiec i zastosowac, to co sie wyczyta.
                          No i jeszcze jedno! Pierwsza z zasad jest to by nie byc nudnym! A Ty wlasnie
                          taka jestes. Pozerska, nudna i nijaka! Z problemem niedoprasowanej faldy na
                          swoim malym mozdzku!
                          • bukowski27 mario, jeszcze raz ja... 12.04.02, 11:30
                            a czy tobie sie wydaje ze nie jestes nudny???? buahahahaha... no fajnie... to
                            ja ide dalej na to szkolenie z bhp...
                            • mario2 Re: mario, jeszcze raz ja... 12.04.02, 11:32
                              Amen jezuito. Ja sie przynajmniej bawie takimi pingwinkami jak Ty!
                              • bukowski27 a skad pewnosc mario, 12.04.02, 11:33
                                ze to nie ja sie toba bawie? i skad ci sie wzial jezuita?
                                • mario2 Re: a skad pewnosc mario, 12.04.02, 11:39
                                  uprawiasz umoralnianie na sile.
                                  A skoro sie dobrze bawisz na szkoleniu BHP, to gratuluje gustu :o))
                                  • bukowski27 wiec mario wyjasniam ci, 12.04.02, 13:37
                                    bo nie rozumiesz.
                                    1) nie uprawiam umorlaniania; 2) niczego nie robie na sile;

                                    o twoich domyslach i (jak ci sie zapewne zdaje) zartobliwym i fajnym
                                    przekrecaniu/nieodpowiadaniu na pytania wypowiadac mi sie nie chce... rozmowa z
                                    toba jest swego rodzaju lopatologia... powiem ci tylko mario, ze naprawde nic
                                    odsobiscie do ciebie nie mam... jestes po prostu nudnym gosciem, ktory czasami
                                    sam czasami z kolegami probuje pomieszac troche... juz ci kiedys napisalem ze
                                    to zalosne (moim zdaniem oczywiscie). w sumi eto co robisz jest calkkowicie i
                                    zupelnie nieszkodliwe.. wiec jezeli takie sa twoje elementarne potzreby... to
                                    prosze bardzo... czasami sie bede do ciebie odzywal... mimo ze gowno cie to
                                    obchodzi... naprawde ciekawy jestem twojego wieku... bo to co robisz pasuje mi
                                    tak na jakiegos 18 latka... ale jestem pewien ze masz wiecej... a jezeli tak
                                    jest to to troche smutne... ale to juz twoja sprawa. co nie? no. na razie misiu.
                                    • mario2 Re: wiec mario wyjasniam ci, 12.04.02, 13:49
                                      Pysiu. Moralizujesz. Nie widzisz tego? To co ja robie robie zawsze z usmiecham
                                      na twarzy i nic nie ma do tego wiek! Czyzby budzily sie w Tobie jakies
                                      kompleksy. Wyluzuj facet i zacznij traktowac neta jako zabawe, a nie jako
                                      kazalnice!
                                      Zyj i daj zyc!

                                      Na pytania osobiste- takie jak wiek, stan cywilny itp. NIGDY nie odpowiadam
                                      publicznie. Musisz sie z tym pogodzic, albo zadac takie pytania na @. Jak sie
                                      zastanowie, to moze odpowiem!
                                      • bukowski27 mylisz sie mario 12.04.02, 14:11
                                        nie moralizuje... gdybym moralizowal, to w zalozeniu chcialbym nawrocic ciebie
                                        na jedyna i sluszna droge... a mi wisi co sie w twojej glowie rodzi... jedyne
                                        czego mi szkoda i zal, to fakt ze z forum kobieta zrobiles smietnik... w pewnym
                                        momencie przestalem sledzic watki ktore zakladales... na kazdym dochodzilo do
                                        rzucania kurwami, bluzgania i wzajemnego obrazania... a to mi si enie podoba.
                                        wiec wyrazilem swoje zdanie i tyle... i zrozum mario, to ze ja ciebie nazywam
                                        zalosnym to nie jest moralizowanie... ja rozumiek ze tobie sioe to moze nie
                                        podobac (chociaz i tak gowno cie to obchodzi), ale z moralizowaniem to nie ma
                                        nic wposlnego... po prostu takie jest moje zdanie o tobie: jestes zalosny. ty o
                                        mnie powiedziales: jezuita, i to jak rozumiem jest twoje zdanie o mnie...
                                        chociaz nie mam pojecia skad ci to przyszlo do glowy... gdzies tam napisales ze
                                        lubisz nazywac rzeczy po imieni, ja tez misiu...
                                        • schlesien Re: mylisz sie mario 12.04.02, 14:14
                                          powtarzasz sie. Stajesz sie coraz bardziej nudny.
                                          Wspolczuje bliskim Tobie. Serio.
                                          Mozna z nudow umrzec!

                                          Baj Nudziarzu!
                                          • bukowski27 no to powiedz mi schlesien 12.04.02, 14:17
                                            kiedy niebylbym dla ciebie nudny? ciekawy jestem. powaznie... tak wez i nazwij
                                            po imieniu co mialbym zrobic, zebys mi powiedzial ze fajny gosciu jestem? i nie
                                            nudny.
                                            • mario2 Re: no to powiedz mi schlesien 12.04.02, 14:19
                                              sadze, ze jemu chodzi o to, bys sie zamknal! :o))
                                              • bukowski27 mam sie zamknac mario? 12.04.02, 14:21
                                                • mario2 Re: mam sie zamknac mario? 12.04.02, 14:22
                                                  a czy ja cos sugeruje :o))????
                                                  • bukowski27 a czy ja sie pytam czy ty cos sugerujesz??? 12.04.02, 14:24
                                                  • mario2 Re: a czy ja sie pytam czy ty cos sugerujesz??? 12.04.02, 14:27
                                                    Ja nie mam takiego prawa, by komukolwiek zabraniac dostepu do forum!
                                                    Wrecz przeciwnie. Dobrze, ze nie jest to Forom monotematyczne i monolityczne.
                                                    Przez to zyskuje trohe kolorkow. Biale i czarne to fajne kolory, ale staja sie
                                                    po czasie monotonne!
                          • mirelka2 Re: mario 12.04.02, 11:37
                            mario2 napisał(a):

                            > Wiec odpowiem Tobie i ja. Zasady dobrego wychowania, kultury i czego tam
                            > jeszcze chcesz mowia wyraznie, by z szacunku do adwersarza wyrazy : Twoje,
                            > Tobie, Cie itd pisac z duzej litery. Nie wystarczy przeczytac kamyczka, by
                            > szpanowac przed swiatem zasadami dobrego wychowania! Trzeba potrafic jeszcze
                            > zrozumiec i zastosowac, to co sie wyczyta.
                            > No i jeszcze jedno! Pierwsza z zasad jest to by nie byc nudnym! A Ty wlasnie
                            > taka jestes. Pozerska, nudna i nijaka! Z problemem niedoprasowanej faldy na
                            > swoim malym mozdzku!

                            Zgadzam sie z Toba calkowicie tym razem, masz 100% racji jesli chodzi o to, jak
                            nalezy pisac zaimki, nie zapominaj jednak, ze pisanie ich wielka litera jest
                            wyrazem szacunku, a Ty nie wzbudzasz szacunku, ponadto net zmienia troche sposob
                            pisania i nawet nazwy wlasne czesto piszemy w necie mala litera, z pospiechu i
                            wygody, jak sadze. Wcale nie mowie, ze to jest dobre, to wplyw pospiechu jaki
                            generalnie panuje w spoleczenstwie. Rowniez jesli chodzi o to, by nie byc
                            nudnym, zgadzam sie calkowicie, nie spodziewalam sie, ze wprowadzam az tak nudny
                            watek, niemniej jednak, mimo jego nudnosci, budzi on zainteresowanie, w ciagu
                            godziny niemal 20 repostow, to vhyba nie jest az tak zle, inna sprawa, ze w
                            wiekszosci bardzo krytycznych, no coz, wezme z tego nauke, zapewniam Cie,
                            pozdrawiam, mam nadzieje, ze teraz juz wszystko oki napisalam, a jesli gdzies
                            przeoczylam wielka litere, to sorry.
                            • mario2 Re: mario 12.04.02, 11:46
                              Zauwaz, ze polowa z tych postow jest moja. Gdyby nie to, ze wsadzilem kijek w
                              mrowisko i poprowokowalem troche, watek umarlby po 2, 3 wpisach.

                              Nie sadze, ze pisanie w necie zwalnia piszacego ze stosowania sie do kanonow
                              gramatyczno-ortograficznych! Tak samo, jak w/g Ciebie przestepstwem jest
                              dopinanie ostatniego guzika w marynarce przy wstawaniu, tak w/g mnie
                              nieposzanowanie slowa pisanego nie moze byc implikowane miejscem pisania lub
                              osoba adwersarza. jesli, natomiast, byla to literowka- mam ku temu pelne
                              zrozumienie! :o))

                              Nie masz racji, ze pisanie zaimkow jest li tylko wyrazem szacunku, do drugiej
                              osoby. Jest to uchybienie zasadom pismiennictwa! ( to tylko tak na marginesie)
                              • Gość: Angelos Re: mario IP: 157.25.121.* 12.04.02, 11:51
                                mario2 napisał(a):

                                > Zauwaz, ze polowa z tych postow jest moja. Gdyby nie to, ze wsadzilem kijek w
                                > mrowisko i poprowokowalem troche, watek umarlby po 2, 3 wpisach.
                                >
                                > Nie sadze, ze pisanie w necie zwalnia piszacego ze stosowania sie do kanonow
                                > gramatyczno-ortograficznych! Tak samo, jak w/g Ciebie przestepstwem jest
                                > dopinanie ostatniego guzika w marynarce przy wstawaniu, tak w/g mnie
                                > nieposzanowanie slowa pisanego nie moze byc implikowane miejscem pisania lub
                                > osoba adwersarza. jesli, natomiast, byla to literowka- mam ku temu pelne
                                > zrozumienie! :o))
                                >
                                > Nie masz racji, ze pisanie zaimkow jest li tylko wyrazem szacunku, do drugiej
                                > osoby. Jest to uchybienie zasadom pismiennictwa! ( to tylko tak na marginesie)




                                Hahahahaha. Zasadom piśmiennictw. Żaden polonista by mnie nie skazał.

                                • mario2 Re: mario 12.04.02, 11:53
                                  A co umarl Ci w 3 klasie? :o))
                                  • Gość: Angelos Re: mario IP: 157.25.121.* 12.04.02, 12:03
                                    Chciałem, ale przeżył.
                                    • mario2 Re: mario 12.04.02, 12:11
                                      Bidny!!! jestes!
                                      Mnie tez polonisci dobijali jednym pytaniem:
                                      Co mial autor wiersza na mysli? :o)))
                                      Po uslyszeniu tego pytania dostawalem sraczki :o))
                              • mirelka2 Re: mario 12.04.02, 11:54
                                mario2 napisał(a):

                                > Zauwaz, ze polowa z tych postow jest moja. Gdyby nie to, ze wsadzilem kijek w
                                > mrowisko i poprowokowalem troche, watek umarlby po 2, 3 wpisach.
                                >
                                > Nie sadze, ze pisanie w necie zwalnia piszacego ze stosowania sie do kanonow
                                > gramatyczno-ortograficznych! Tak samo, jak w/g Ciebie przestepstwem jest
                                > dopinanie ostatniego guzika w marynarce przy wstawaniu, tak w/g mnie
                                > nieposzanowanie slowa pisanego nie moze byc implikowane miejscem pisania lub
                                > osoba adwersarza. jesli, natomiast, byla to literowka- mam ku temu pelne
                                > zrozumienie! :o))
                                >
                                > Nie masz racji, ze pisanie zaimkow jest li tylko wyrazem szacunku, do drugiej
                                > osoby. Jest to uchybienie zasadom pismiennictwa! ( to tylko tak na marginesie)

                                Drogi Mario, ciesze sie, ze nastapil w Twojej wypowiedzi usmiech, chetnie go
                                odwzajemniam :-)), mam nadzieje, ze jesli jeszcze kiedykolwiek odwaze sie
                                wprowadzic na forum jakis watek, to nie bedzie on tak debilny i infantylny, mimo
                                wszystko nie uwazam sie za babe az tak glupia, wiem ze zycie to nie tylko
                                pierdoly na poziamie kantki na rekawie i tylko to forum jest miejscem gdzie
                                naprawde ludzie maja mozliwosc wyrazic najbardziej nawet nieistotne mysli swe!!
                                kiedys znalazlam watek dotyczacy tego, jak faceci ukladaja genitalia w majtkach,
                                wiec nie sadze, ze akurat moje rekawy bija absolutny poziom debilizmu na tym
                                forum Pozdrawiam i jeszcze raz :-))
                                • mario2 Re: mario 12.04.02, 11:59
                                  Pamietam ten watek :o))) Racja to przeszlo juz do klasyki debilizmu. Z tego co
                                  pamietam, zalozyla go babka. Ale faceci tam sie wpisujacy byli ponizej poziomu
                                  plyty chodnikowej :o))
                                  • mirelka2 Re: mario 12.04.02, 12:05
                                    mario2 napisał(a):

                                    > Pamietam ten watek :o))) Racja to przeszlo juz do klasyki debilizmu. Z tego co
                                    > pamietam, zalozyla go babka. Ale faceci tam sie wpisujacy byli ponizej poziomu
                                    > plyty chodnikowej :o))

                                    Mrio tak abstrahujac od rekawow, majtek i debilizmu, powiedz gdzie sie wybierasz
                                    na wakacje? moze urzadzimy sobie wypad nad morze egejskie w niewyprasowanych t-
                                    shirtach i lnianych spodniach pod ktorymi tylko nagie ciala? Mysle ze byloby
                                    fajnie:-)))) musimy tylko pomyslec co zrobic na ten czas z moim mezem i Twoja
                                    zona, jesli jest:-))
                                    • mario2 Re: mario 12.04.02, 12:15
                                      Latem najdalej na poludnie wybieram sie do Poludniowego Tyrolu. Dalej na
                                      poludnie jest juz dla mnie za goraco! :o))
                                      A plany wakacyjne: Norwegia ( troche powedkowac na lososia)
                                      Potem Pieniny- konkretnie Jaworki. Jestem tam ostatni tydzien lipca i 2
                                      pierwsze tygodnie sierpnia!
                                      W miedzyczasie - jak zwykle- Splyw Kajakowy na Dunajcu, i pare innych imprez
                                      niezorganizowanych!
                                      • mirelka2 Re: mario 12.04.02, 12:22
                                        mario2 napisał(a):

                                        > Latem najdalej na poludnie wybieram sie do Poludniowego Tyrolu. Dalej na
                                        > poludnie jest juz dla mnie za goraco! :o))
                                        > A plany wakacyjne: Norwegia ( troche powedkowac na lososia)
                                        > Potem Pieniny- konkretnie Jaworki. Jestem tam ostatni tydzien lipca i 2
                                        > pierwsze tygodnie sierpnia!
                                        > W miedzyczasie - jak zwykle- Splyw Kajakowy na Dunajcu, i pare innych imprez
                                        > niezorganizowanych!


                                        Kurcze blade, a ja lubie smazyc sie w sloncu. Widze zatem, ze ze wspolnych
                                        wakacji nici, no coz, bede musiala przezyc to jakos:)) na razei musze isc do
                                        pracy, zamykam wiec to pudlo, ale jeszcze wroce, mam nadzieje, ze mimo iz wakacji
                                        razem nie spedzimy, to bedzie jeszcze okazja spotkac sie na forum i wymienic
                                        mysli, pozdrawiam serdecznie, mario (nawiasem - masz taki nick jak moj maz imie:))
                                        • mario2 Re: mario 12.04.02, 12:29
                                          Mario to tez prawie moje imie! Nawet moja matka juz chyba nie pamieta, jak
                                          naprawde sie nazywam! :o)

                                          Co do wakacji! Coz- szkoda- ale te Pieniny polecalbym chociazby na kilka dni.
                                          Nikt kyo tam ze mna byl, jeszcze tego nie pozalowal! Zastanow sie wiec!

                                          P.S. Do Grecji jezdze w listopadzie :o))
      • Gość: majulek Re: mozg kobiety wyprasowany czy napompowany! IP: 213.17.165.* 12.04.02, 15:05
        nie wiedziałam ze faceci wogole zagladaja na to forum i poruszaja takie tematy!
    • agniecha27 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 12.04.02, 11:23
      No cóż! Jeżeli obracasz się w aż tak wytwornym towarzystwie... ;-)
      Tak na poważnie, to uważam, że wytworny mężczyzna, to mężczyzna po prostu
      czysty, schludny, elegancko się zachowujący i oczywiście odprasowany, ale bez
      przesady (i do cholery) z tą "kantką". Przecież życie nie może się składać z aż
      takich drobiazgów... Daj na luz, kobieto.
      Pozdrowienia
      • mirelka2 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 12.04.02, 11:27
        agniecha27 napisał(a):

        > No cóż! Jeżeli obracasz się w aż tak wytwornym towarzystwie... ;-)
        > Tak na poważnie, to uważam, że wytworny mężczyzna, to mężczyzna po prostu
        > czysty, schludny, elegancko się zachowujący i oczywiście odprasowany, ale bez
        > przesady (i do cholery) z tą "kantką". Przecież życie nie może się składać z aż
        >
        > takich drobiazgów... Daj na luz, kobieto.
        > Pozdrowienia


        Agniecha, daje na luz, zgadzam sie z Toba co do eleganckiego mezczyzny i nadal
        prasuje rekawy na kantke, po rpostu pytam z ciekawosci, wcale nie zamierzam sie
        tym az tak bardzo przejmowac:))) Ja ciebie tez pozdrawiam i powiem Ci, ze nawet
        jesli by mi kazali to i tak bede prasowac po swojemu:))
        • agniecha27 I tak trzymaj!!! 12.04.02, 11:34
          Można także kupować mężowi koszule w kratkę i wtedy nawet nie widac czy jest
          dobrze wyprasowana, czy tylko tak sobie.
      • mario2 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 12.04.02, 11:29
        Sa indywidua na tym swiecie, ktore za wszelka cene pragna byc orginalne. Jesli
        brakuje im konceptu na orginalnosc wymyslaja sobie jakis glupkowaty temat i
        dorabiaja do niego teorie! Tak jak ma to miejsce w tym przypadku. Babka nie
        wiedziala czym zablysnac i strzelila kantem, lub jego brakiem.
        O kant dupy cos takiego potluc!
        • mirelka2 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 12.04.02, 11:40
          mario2 napisał(a):

          > Sa indywidua na tym swiecie, ktore za wszelka cene pragna byc orginalne. Jesli
          > brakuje im konceptu na orginalnosc wymyslaja sobie jakis glupkowaty temat i
          > dorabiaja do niego teorie! Tak jak ma to miejsce w tym przypadku. Babka nie
          > wiedziala czym zablysnac i strzelila kantem, lub jego brakiem.
          > O kant dupy cos takiego potluc!

          Mario naprawde nie zamierzalam niczym zablysnac i zdaje sobie sprawe z tego, ze
          jesli Ty jestes w poblizu to nie ma szans zablysnac, tu bluszczysz tylko ty!!
          • mario2 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 12.04.02, 11:49
            mirelka2 napisał(a):

            > Mario naprawde nie zamierzalam niczym zablysnac i zdaje sobie sprawe z tego, ze
            > jesli Ty jestes w poblizu to nie ma szans zablysnac, tu bluszczysz tylko ty!!

            *** tak - zawsze bluszczenie bylo tym, co mnie podniecalo najbardziej. Na Teatrum
            dla mego BLUSZCZENIA wybralem Forum Kobieta, bo jestem gleboko przekonany, ze
            metoda "na bluszczenie" to najlepszy sposob podrywu wspolczesnej kobiety! :o))

            • hal9000 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 12.04.02, 11:57
              mario2 napisał(a):

              > *** tak - zawsze bluszczenie bylo tym, co mnie podniecalo najbardziej. Na Teatr
              > um dla mego BLUSZCZENIA wybralem Forum Kobieta, bo jestem gleboko przekonany,
              > ze metoda "na bluszczenie" to najlepszy sposob podrywu wspolczesnej
              > kobiety! :o))

              Ty chyba jesteś belfrem, skoro się czepiasz literówek.
              • mario2 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 12.04.02, 12:01
                Bylem kilkanascie lat temu :o)))Ale nie uczylem polskiego!
                Zreszta przyznalem racje, ze skoro to byla literowka, ( lepsza bylaby
                pollitrowka) to nie ma sprawy. Jest to normalna rzecz, gdy sie pisze bez
                korektora :o))
        • agniecha27 Eh! Mario... 12.04.02, 11:49
          ... nie chce mi sie o Tobie i Twoich metodach dyskusyjnych pisać... :-(((
          • mario2 Re: Eh! Mario... 12.04.02, 11:54
            To dlaczego to robisz?

            Jakie Ty metody przyjmujesz i preferujesz?
            Ogolna zgoda, budyn , kwiatuszki itp?
            • agniecha27 Re: Eh! Mario... 12.04.02, 12:00
              mario2 napisał(a):

              > To dlaczego to robisz?
              >
              > Jakie Ty metody przyjmujesz i preferujesz?
              > Ogolna zgoda, budyn , kwiatuszki itp?

              Przecież znasz moje metody, bo nieraz gadaliśmy. Co innego warcząca Skwarka, a co
              innego dobroduszna Mirelka. Epitety tez trzeba umiejętnie rozdzielać, a nie
              ujadać jak pies, gdy na "jego" podwórku pojawi się ktoś obcy. Wyluzuj i się
              zdystansuj...
              Pozdrowionka
              • mario2 Re: Eh! Mario... 12.04.02, 12:03
                Agus, kochanie. Ja nie siadam NIGDY spiety do kompa. Gdy mnie nosi cholera,
                wychodze na kilka godzin do parku lub na ryby. :o))
                Poza tym - Ty przeciez wiesz, po co ja robie to co robie.
                Zobacz jak sie pieknie rozwinal ten watek :o))
                • agniecha27 Aha! już rozumiem!!! 12.04.02, 12:07
                  mario2 napisał(a):

                  > Agus, kochanie. Ja nie siadam NIGDY spiety do kompa. Gdy mnie nosi cholera,
                  > wychodze na kilka godzin do parku lub na ryby. :o))
                  > Poza tym - Ty przeciez wiesz, po co ja robie to co robie.
                  > Zobacz jak sie pieknie rozwinal ten watek :o))

                  Ty poprostu nie lubisz "umierajacych" wątków i dlatego je tak bezlitośnie
                  wydłużasz? No to już kumam... hłe hłe hłe
                  • mario2 Re: Aha! już rozumiem!!! 12.04.02, 12:10
                    Chcesz epiteta uslyszec? :o)))
                    Nie lubie jak jest mdlo i nudno, wole, jak sie iskrzy! :o))
                    • agniecha27 Re: Aha! już rozumiem!!! 12.04.02, 12:20
                      mario2 napisał(a):

                      > Chcesz epiteta uslyszec? :o)))
                      > Nie lubie jak jest mdlo i nudno, wole, jak sie iskrzy! :o))

                      Ty mnie tu nie strasz, bo sie wcale nie przestraszę. A jak mnie "zepitetujesz",
                      to ostatniego sojusznika stracisz i na co Ci to? A z tym iskrzeniem: Ty sobie
                      lepiej sprawdź instalację, bo może nastąpić zwarcie, a tego bym sobie nie życzyła.
                      Pomimo wszystko Cię lubię...
                      Agnieszka
                      • mario2 Re: Aha! już rozumiem!!! 12.04.02, 12:26
                        Zaloze sie , ze sojuszniko mam wiecej , ale i te dwa miecze przyjmuje
                        jako..... :o))).
                        Bo jesli pomomo wszystko mnie lubisz, to musze juz teraz chyba jakas ode
                        dziekczynna do ciebie napisac. Tylko mezowi nie pokazuj bo sie zaczerwieni. Z
                        wscieklosci :o))
                        • agniecha27 Re: Aha! już rozumiem!!! 12.04.02, 12:50
                          Ależ nie musisz być az tak wylewny. A co do męża, to rzeczywiście muszę byc
                          bardziej ostrożna, bo mi jeszcze każe rękawy prasować "na okrągło" i co ja
                          biedna wtedy pocznę? ;-)))
                          • Gość: mario2 Re: Aha! już rozumiem!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 12:56
                            najlepiej bedzie jak poczniesz dziecko. Nie wiem tylko, czy jest to zalezne od
                            sposobu prasowania koszuli :o))
                          • Gość: mario2 Re: Aha! już rozumiem!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 12:57
                            najlepiej bedzie jak poczniesz dziecko. Nie wiem tylko, czy jest to zalezne od
                            sposobu prasowania koszuli :o))
                            • agniecha27 Re: Aha! już rozumiem!!! 12.04.02, 14:45
                              Począć nie trudno, tylko potem trudno wychować. A jak mi brzdąc na takiego
                              prowokatora, jak Ty wyrośnie?... ;-)
                              • mario2 Re: Aha! już rozumiem!!! 12.04.02, 14:47
                                To bedziesz szczesliwa. Coby bylo jakby na taka durna skwarke wyrosl?
                • mirelka2 Re: Eh! Mario... 12.04.02, 12:11
                  mario2 napisał(a):

                  > Agus, kochanie. Ja nie siadam NIGDY spiety do kompa. Gdy mnie nosi cholera,
                  > wychodze na kilka godzin do parku lub na ryby. :o))
                  > Poza tym - Ty przeciez wiesz, po co ja robie to co robie.
                  > Zobacz jak sie pieknie rozwinal ten watek :o))

                  i wlasnie dlatego proponuje Ci wakacje na zalanych sloncen plazach Grecji, mam
                  wrazenie,ze ten watek mozna rozwinac jeszcze bardziej:))))))
                  • mario2 Re: Eh! Mario... 12.04.02, 12:16
                    Odpisalem. Niestety w Grecji jest dla mnie za goraco! Na plazy zazwyczaj sie
                    nudze. Wiesz preferuje gory. Ale to juz temat na inny watek :o))
                    • mirelka2 Re: Eh! Mario... 12.04.02, 12:26
                      mario2 napisał(a):

                      > Odpisalem. Niestety w Grecji jest dla mnie za goraco! Na plazy zazwyczaj sie
                      > nudze. Wiesz preferuje gory. Ale to juz temat na inny watek :o))

                      to co? zakladamy watek: jak to zrobic by dwoje z ktorych kazde lubi inny rodzaj
                      wypoczynku spedzili razem wakacje? :-))
                      • mario2 Re: Eh! Mario... 12.04.02, 12:30
                        Nie sadze, bys mogla te kwadrature kola rozwiazac. Nawet przy
                        tak "rewelacyjnym" watku :o))
              • Gość: skwarka Re: Agniecha IP: *.talnet.pl 12.04.02, 13:44
                agniecha27 napisał(a):

                > mario2 napisał(a):
                >
                > > To dlaczego to robisz?
                > >
                > > Jakie Ty metody przyjmujesz i preferujesz?
                > > Ogolna zgoda, budyn , kwiatuszki itp?
                >
                > Przecież znasz moje metody, bo nieraz gadaliśmy. Co innego warcząca Skwarka, a
                > co
                > innego dobroduszna Mirelka. Epitety tez trzeba umiejętnie rozdzielać, a nie
                > ujadać jak pies, gdy na "jego" podwórku pojawi się ktoś obcy. Wyluzuj i się
                > zdystansuj...
                > Pozdrowionka


                Słuchaj, Moja Droga, czy Ty mnie z kimś ze swojej rodziny nie pomyliłaś?
                • agniecha27 Re: Agniecha 12.04.02, 14:35
                  Gość portalu: skwarka napisał(a):

                  > Słuchaj, Moja Droga, czy Ty mnie z kimś ze swojej rodziny nie pomyliłaś?

                  No właśnie o powyzszym pisałam. Ty się Mario odszczekniesz z wzajemnością, a co
                  maja zrobić osoby o trochę bardziej powściągliwych temperamentach? Tylko
                  zakończyć dyskusję, jak to właśnie czynię - bez obrazy.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Skwarka Re: Agniecha IP: *.talnet.pl 12.04.02, 14:51
                    agniecha27 napisał(a):

                    > Gość portalu: skwarka napisał(a):
                    >
                    > > Słuchaj, Moja Droga, czy Ty mnie z kimś ze swojej rodziny nie pomyliłaś?
                    >
                    > No właśnie o powyzszym pisałam. Ty się Mario odszczekniesz z wzajemnością, a co
                    >
                    > maja zrobić osoby o trochę bardziej powściągliwych temperamentach? Tylko
                    > zakończyć dyskusję, jak to właśnie czynię - bez obrazy.
                    > Pozdrawiam

                    Nie spodobał mi się epitet, jakiego użyłaś pisząc o mnie do Mario. Jest to dla
                    mnie tym bardziej przykre, że napisałaś tak do kogoś, kto obraża i atakuje ciągle
                    kobiety. A ja (głupia, czy raczej, naiwna) wdałam się z nim w polemikę, właśnie w
                    obronie ich honoru. Widzę, że na tym Forum warto jedynie bronić własnych
                    interesów, a gdy inni siebie wzajemnie atakują, nie opowiadać się po niczyjej
                    stronie, bo można za plecami coś na swój temat usłyszeć.
                    • agniecha27 Re: Agniecha 12.04.02, 16:53
                      Ja wcale nie za plecami tylko na forum... Mnie nie musisz wcale bronić, bo nie
                      czuję się biedna i pokrzywdzona przez los i ludzi. Ja się do ludzi
                      uśmiecham :0), a Ty?
                      Uśmiechnij się do mnie... a może kiedyś uśmiechnisz się do Mario i wtedy już
                      nie będzie miał żadnych argumentów wobec Ciebie.
                      Co Ty na to?
                      Pozdrowionka
        • Gość: Annka Re:do mario2 IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.04.02, 11:52
          Jak Ci temat nie odpowiada to nie zaglądaj, a głupie komentarze zachowaj dla
          siebie. A propos pisowni jesli już jesteś taki zasadniczy nazwiska też piszemy
          z dużej litery ;)
          • mario2 Re:do mario2 12.04.02, 11:56
            Z tego co wiem, to jest to forum publiczne i kazdy ktory tutaj pisze musi sie
            liczyc z krytyka tego co i jak napisal.

            Masz racje co do nazwisk! :o))
            Chociaz moglbym napisac, ze chodzilo o ptaszka :o))
        • Gość: Skwarka Re: Jak piszemy słowo ... IP: *.talnet.pl 12.04.02, 13:39
          Tu się zwracam do pewnej osoby, która śmie innych pouczać o zasadach
          posługiwania się językiem polskim.
          Mój Drogi Grafomanie, po polsku piszemy ORYGINAŁ.
          Jeżeli to nie sprawi tobie trudności (celowo "tobie" napisałam małą literą -
          żeby nie było głupich uwag) to wbij to sobie do samczej głowy.
          • mario2 Re: Jak piszemy słowo ... 12.04.02, 13:42
            widze, ze potrafisz juz conieci odcyfrowac! Chwala Ci za to!
            Stroj sie dalej w piorka pawie, tylko nie zapomnij kilku w tylek wetknac.
            Bedzie Ci w tym do twarzy!
    • catalina1 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 12.04.02, 11:29
      Nie wiem co mówią zasady bon tonu - wiem, że ja rozprasowuję kanty tylko
      dlatego, że MI się nie podoba koszula z kantami.
      Rozprasowanie ich to nie problem czasu - bo przecież to jedno przejechanie
      żelazkiem.
    • Gość: qocur Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy IP: *.alcatel.pl 12.04.02, 12:11
      Kiedyś dawno temu także kanty na nogawkach spodni były "w złym tonie" albo
      raczej przyjęte było i modne prasowanie ich bez kantów. I co? Wystarczył jeden
      arystokrata, który w wyniku nagłego zdarzenia musiał zmienić spodnie na dopiero
      co kupione w pobliskim sklepie (kanty były efektem leżenia na półce), żeby w
      następnym sezonie cała socjeta nosiła spodnie z kantami. Więc może nie
      przejmujmy się tak bardzo kanonami mody, która potrafi się zmieniać w bardzo
      dziwny sposób pod wpływem chorych myśli projektantów czy
      przygód "osobistości"...

      PS Ja swoje koszule prasuję z kantem, bom leniwy ;o)
    • Gość: Annka Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.04.02, 12:20
      Rzeczywiście -na koszuli nie powinno być żadnych kantów, a już niedopuszczalne
      jest to, że prasuje się tylko fragmenty widoczne - to jeśli chodzi o bon -
      ton. Ale dziwię się, że osoba z " dobrego towarzystwa" skrytykowała coś
      takiego. Według mnie to brak dobrego wychowania i kultury. Dla mnie nie ma to
      tak wielkiego znaczenia, nie cierpię prasowania koszul, ale staram się prasować
      je tak aby mój mąż wyglądał porządnie i stosownie do sytuacji - a chodzi tylko
      w garniturach. Może dla niektórych to temat infantylny, cóż istnieją pewne
      reguły z którymi można się nie zgadzać, można je ignorować ale człowiek obyty,
      kulturalny i wykształcony powinien je znać. Mario może tutaj pisać swoje
      dyrdymały, ale ciekawa jestem, który z mężczyzn nie chciałby chodzić w idealnie
      uprasowanej koszuli( oczywiście jeśli nie musi robić tego sam).
      • Gość: mirekla2 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy IP: *.ath.spark.net.gr 12.04.02, 12:40
        Gość portalu: Annka napisał(a):

        > Rzeczywiście -na koszuli nie powinno być żadnych kantów, a już niedopuszczalne
        >
        > jest to, że prasuje się tylko fragmenty widoczne - to jeśli chodzi o bon -
        > ton. Ale dziwię się, że osoba z " dobrego towarzystwa" skrytykowała coś
        > takiego. Według mnie to brak dobrego wychowania i kultury. Dla mnie nie ma to
        > tak wielkiego znaczenia, nie cierpię prasowania koszul, ale staram się prasować
        >
        > je tak aby mój mąż wyglądał porządnie i stosownie do sytuacji - a chodzi tylko
        > w garniturach. Może dla niektórych to temat infantylny, cóż istnieją pewne
        > reguły z którymi można się nie zgadzać, można je ignorować ale człowiek obyty,
        > kulturalny i wykształcony powinien je znać. Mario może tutaj pisać swoje
        > dyrdymały, ale ciekawa jestem, który z mężczyzn nie chciałby chodzić w idealnie
        >
        > uprasowanej koszuli( oczywiście jeśli nie musi robić tego sam).


        Droga Annko, bardzo dziekuje Ci za tego posta, jest to jedyny post wsrod tych juz
        chyba 60, ktory spelnia moje oczekiwania, po prostu poczulam, ze ktos zrozumial o
        co mi chodzi:))) Serdecznie pozdrawiam! Natomiast ta osoba, ktora skrytykowala
        moje rekawy zrobila to w bardzo dobrym stylu, jest to moja Ciocia, poprosila mnie
        do osobnego pokoju i wyrazila swoje zdanie w cztery oczy, ona jest naprawde
        prawdziwa dama i wlasciwie moim niedosciglym wzorem , zawsze podziwialam jej
        styl, klase i urode, wiec nie dziw sie, ze zwrocila mi uwage, bo wiedziala, jak
        to zrobic.:))



      • pletwa3 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 12.04.02, 12:41
        Gość portalu: Annka napisał(a):

        > ciekawa jestem, który z mężczyzn nie chciałby chodzić w idealnie
        >
        > uprasowanej koszuli( oczywiście jeśli nie musi robić tego sam).

        Sądzę, że większości mężczyzn jest to obojętne, czy koszula jest wyprasowana
        idealnie czy tak sobie. Nawet tego nie odróżnią.
    • Gość: hocest Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy IP: 217.153.90.* 12.04.02, 12:39
      tylko na okrągło
      schludniej
      polecam dokupienie rękawka na deskę do prasowania
      żądnych autorytetu odsyłam do lektury prac autorytetu w dziedzinie bon ton'u
      Edwarda Pietkiewicza
      • Gość: mirelka2 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy IP: *.ath.spark.net.gr 12.04.02, 12:46
        Gość portalu: hocest napisał(a):

        > tylko na okrągło
        > schludniej
        > polecam dokupienie rękawka na deskę do prasowania
        > żądnych autorytetu odsyłam do lektury prac autorytetu w dziedzinie bon ton'u
        > Edwarda Pietkiewicza

        Serdeczne dzieki za posta, okazuje sie wiec, ze rzeczywiscie nalezy chyba
        prasowac rekawy bez kantow. natomiast szkoda, ze prawdziwe odpowiedzi pojawiaja
        sei dopiero teraz, bo naprawde musze juz isc, a tak dlugo wymienialam mniej lub
        bardziej zalotne uwagi z mariem, podczas gdy chidzilo mi wlasnie o to, co teraz
        czytam. ha!!
        • mario2 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 12.04.02, 12:50
          ale ze mnie polimalaga :o)))
    • Gość: paul rękaw z kantem ; ) IP: 193.0.117.* 12.04.02, 13:30
      Generalna zasada (jak widac sa wyjatki) jest taka:

      Kant - mezczyzna uprasowal sobie sam
      Bez kanta - uprasowala mu jego kobieta (ewentualnie jest gejem).
    • Gość: skwarka Re: Do Mirelki i innych Szanownych IP: *.talnet.pl 12.04.02, 13:32
      Tak się uśmiałam, że się spłakałam.
      Ta kreatura mieniąca się nickiem bohatera gry komputerowej dla 6-latków śmie
      pisać o kulturze i pouczać innych. Odsyłam Was do wymiany zdań, jaką ze mną
      prowadził. Tam dopiero widać kulturę przez duże K.
      Jemu nie ma kto prasować koszul i dlatego się wścieka. To raczej on swoje żonie
      prasował majtki, a ta tego nie doceniła i go zostawiła. To wylewa żółć na inne
      kobiety.

      • mario2 Re: Do Mirelki i innych Szanownych 12.04.02, 13:37
        Czy Tobie poziom androsteronu juz na tyle sie podniosl, ze doprowadzil do
        wysiakow wewnatrzczaszkowych? Z Toba to nie dyskusje wytopiona skwarko. Nie
        pochlebiaj sobie, bo to nie jest sposob na wyleczenie sie z wlasnych
        kompleksow! Lepiej powroc do swojej lalki Barbie i zdebilalego chlopa, czytajac
        mu ksiazeczki z serii "poczytaj mi mamo"
    • Gość: skwarka Re: J.M. IP: *.talnet.pl 12.04.02, 13:43
      Jezus Mario, on był kiedyś belfrem! To kim są teraz jego uczniowie? Chyba
      klawiszami w zakładach karnych.
      • mario2 Re: J.M. 12.04.02, 13:50
        Nie uczylem w szkole specjalnej - wiec nie mialas szans sie na mnie "zalapac"!
    • Gość: Skwarka Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy IP: *.talnet.pl 12.04.02, 14:34
      Jeśli już mowa o prasowaniu to nie można pominąć tematu deski, tejże czynności
      służącej. Są takie, wyposażone w mniejszą deseczkę. Myślę, że to chodzi właśnie
      o to, żeby na niej wyprasować rękaw bez zagięć. Ot, i cała tajemnica.
    • Gość: Skwarka Re: Do Bukowskiego IP: *.talnet.pl 12.04.02, 14:39
      Pan M. to stary koń, o rozumie źrebaka. Sam się jakiejś panience przyznał, że
      był kilkanaście lat żonaty. Więc nawet jeśli go któraś chciała gdy miał 16 lat
      (bo tylko wtedy był prawdopodobnie atrakcyjny) to tera ma najmniej ok.30tki.
      A w tym wieku to już chyba dojrzały mężczyzna, wie o czym gada. Niestety, jego
      posty sugerują inny wiek.
      • mario2 Re: Do Bukowskiego 12.04.02, 14:41
        a czy ja musze zawsze prawde pisac. Oj durna Ty durna. Blaznisz sie i tyle.
        Zreszta, gdyby Bukowskiego naprawde interesowal mo wiek- moze do mnie napisac!

        • mirelka2 Re: Do Bukowskiego 12.04.02, 16:46
          mario2 napisał(a):

          > a czy ja musze zawsze prawde pisac. Oj durna Ty durna. Blaznisz sie i tyle.
          > Zreszta, gdyby Bukowskiego naprawde interesowal mo wiek- moze do mnie napisac!
          >

          Wiesz co, mario? Tak sie zastanawiam nad Toba, wrocilam z pracy i patrze, ze
          zdazyles dopisac pare durnych postow przez ostatnie dwie godziny... Zastanawiam
          sie po co siedzisz na tym forum i tak za przeproszeniem pieprzysz, az sie flaki
          przewracaja. Wiesz, ja tez jestem belfrem i jako belfer wlasnie uwazam, ze nas,
          nauczycieli obowiazuja w sposob szczegolny zasady dobrego wychowania, nie
          wyobrazam sobie jak nauczyciel, nawet byly nauczyciel, moze w ten sposob
          wypowiadac sie do kobiet, uzywac takiego slownictwa, w koncu sugerowac, ze po
          prostu siedzi i wypisuje jakies historie wyssane z palca, krzywisz sie na
          debilnosc tematu ale nie masz nic ciekawego do powiedzenia, jedyne, co Cie
          interesuje, to pokazac, ze jestes KIMS na tym forum, ale prawde mowiac nie wiem
          kim niby mialbys byc....Ani inteligencja nie grzeszysz ani kultura osobista, nic
          ciekawego nie masz do powiedzenia wiec moze warto pomyslec o jakims innym zajeciu
          niz siedzenie w internecie i wypisywanie banialukow. Moze wez sie do jakiejs
          pracy, moze przeczytaj jakas ksiazke (zacznij od kryminalow lub "Pamietnikow
          Fanny Hill", zeby nie bylo szoku dla Twoich szarych komorek), moze faktycznie idz
          lowic ryby, zrob cokolwiek pozytecznego, szkoda twojego czasu na siedzenie w
          necie i bredzenie jak potluczony. Pozdrawiam i ciesze sie, ze nie jestes juz
          nauczycielem, wstyd byloby mi za Ciebie.
          • Gość: Maruda Re: Do Bukowskiego IP: *.nyc.rr.com 12.04.02, 18:12
            No wlasnie - juz prawie przyjaznie sie robilo - wygladalo na to, ze bedzie
            rozejm miedzy Mirelka I Mario, a ten raptem nie wytrzymal i znowu zaczal jadem
            bluzgac... Mirelka, nie przejmuj sie, wystarczy przejrzec zakladane przez niego
            posty zeby zobaczyc z jakiego rodzaju osoba masz do czynienia...
            Bukowski ma racje - facet reprezentuje poziom 18-latka, a i to takiego, ktorego
            najwyrazniej mama nie kochala, wiec sobie teraz uzywa na calym gatunku
            zenskim...
            • mario2 Re: Do Bukowskiego 12.04.02, 19:12
              Nie na calym, tylko tym, tkory wykazuje kliniczne zwyrodnienie w okolicach
              czaszki. Tzw. pusta czaszka. Ale To juz wasz problem - nie moj :o))
              dasajcie sie dalej, bierzcie wszystko na serio, robcie sobie z zycia pogrzeb
              juz teraz! Gdybym mial w domu tak zwichrowana babe- wyawlilbym ja jednym
              kopnieciem w tlusta dupe!
              • Gość: mirelka2 Re: Do Bukowskiego IP: *.ath.spark.net.gr 12.04.02, 20:08
                mario2 napisał(a):

                > Nie na calym, tylko tym, tkory wykazuje kliniczne zwyrodnienie w okolicach
                > czaszki. Tzw. pusta czaszka. Ale To juz wasz problem - nie moj :o))
                > dasajcie sie dalej, bierzcie wszystko na serio, robcie sobie z zycia pogrzeb
                > juz teraz! Gdybym mial w domu tak zwichrowana babe- wyawlilbym ja jednym
                > kopnieciem w tlusta dupe!

                nie dziwie sie ze kopnieciem w dupe, to tez w twoim stylu, albo wrzask, albo
                cwaniakowanie, albo kopanie, skoro nie masz innych metod tylko sila krzywej nogi,
                oj mario mario, to ze ktos chce zachowac odrobine kultury nawet w necie nie
                oznacza pogrzebu za zycia, nie zrozumiesz tego, ale tak jest, zastanawiam sie co
                bys zrobil gdyby ta zwichrowana baba byla chuda i nie miala dupy tlustej lecz
                koscista, czy przeszloby ci przez twoje faldy mozgowe ze kapiac ja w koscista
                dupe mozesz wlasnej krzywej nodze zrobic krzywde? poniewaz obawiam sie, ze
                rozumowanie tak dalekosiezne przekracza twoje mozliwosci, to sama ci to
                zasugeruje, zebys po tym kopniaku nie plakal prostaku z pipidowa

                • mario2 Re: Do Bukowskiego 12.04.02, 21:09
                  Alez z ciebie baba z kompleksem Narcyza. Podziwiasz siebie dluzej w lustrze
                  przy czesaniu sie, czy przy onanizmie? Narcyzm prowadzi w linii prostej do
                  onanizmu. Milosc wlasna potrzebuje przeciez spelnienia! Digganis? Chyba juz
                  lebiej co? Wyzywasz sie na forum, bo w greckim domu, przy greckim
                  mikrosgammnias, takim sobie architi nie masz zbyt duzo do powiedzenia. Ja to
                  rozumiem. Rano dojenie koz, pozniej zaprzegaja Cie w dwukolowy wozek o
                  drewnianych kolach i gnaja na rynek arbuzy sprzedawac!
                  Bajki o tym, ze jestes tam nauczycielka mozesz sprzedawac glupszym od siebie.
                  Nie ma komu? Ba- trudno, rzeczywiscie glupsza i bardziej zadufana osobe trudno
                  znalezc! Polecam Ci wiec- zamow sobie z Polski Polmyczek , Elementarz i ksiazki
                  z serii "poczytaj mi mamo" i zajmij sie swoimi lukami edukacyjnymi. Za jakies
                  50 lat bedziesz odpowiednim partnerem do rozmowy z moim koniem. On ma duzy leb,
                  to cie zrozumie :o))
            • Gość: Vika Re: Do Bukowskiego i Marudy IP: *.ewave.at 12.04.02, 20:02
              Gość portalu: Maruda napisał(a):

              > No wlasnie - juz prawie przyjaznie sie robilo - wygladalo na to, ze bedzie
              > rozejm miedzy Mirelka I Mario, a ten raptem nie wytrzymal i znowu zaczal jadem
              > bluzgac... Mirelka, nie przejmuj sie, wystarczy przejrzec zakladane przez niego
              >
              > posty zeby zobaczyc z jakiego rodzaju osoba masz do czynienia...
              > Bukowski ma racje - facet reprezentuje poziom 18-latka, a i to takiego, ktorego
              >
              > najwyrazniej mama nie kochala, wiec sobie teraz uzywa na calym gatunku
              > zenskim...

              Dziewczyny chce byc dobra zona,jak prasowac mezowi gacie sie pyta a oni swoje
              moraly plota.Tu chodzi o prasowanie na okraglo.Wszystko jedno czy rekawow od gaci
              czy czego innego.Jak zawracac dupe na okraglo juz umiecie kol.Bukos i spolko!
              • Gość: Maruda Re: Do Bukowskiego i Marudy IP: *.nyc.rr.com 12.04.02, 23:04
                Vika, Kochanie, a tobie co znowu???
                Dobrze sie czujesz???
                Wiesz, moze popracuj troche nad skladnia, bo widze ze sie starasz, ale ci
                srednio wychodzi...
                A tak w ogole to co komu za roznica kto i w jaki sposob pierze/prasuje
                koszul/gacie tudziez inne garnamenta. Moj prasuje swoje a i moje tez jak go
                poprosze, i co z tego.
                Dziwi mnie tylko ogrom chamstwa co poniektorych zyciowych niedudacznikow,
                ktorzy probuja sie tutaj 'wybic' epatujac innych ewidentnym brakiem kultury
                osobistej, ze o tolerancji nie wspomne. Zalosne...
                • Gość: alka Re: Do Bukowskiego i Marudy IP: *.oc.oc.cox.net 13.04.02, 00:07
                  ...a tak sobie siadlam i przeczytalam, bo temat jest pasjonujacy jak malo
                  ktory.
                  No, jestem pod wrazeniem. Poziom i te rzeczy.
                  Kiedy sie jednak dowiedzialam, ze mirelka nr dwa jest/ byla/ nauczycielka nie
                  zdzierzylam!
                  Otoz, droga pani, pisze sie KANT, KANCIK ,a nie, jak pisze ta dociekliwa i
                  dbajaca o formy osoba KANTKA!!!
                  Nie ma czegos takiego w jezyku polskim. Jest natomiast FALD i FALDA.

                  Bycie nauczycielem do czegos obliguje, nie tylko do sprawnego operowania
                  zelazkiem, kurwa mac!
                  • Gość: mirelka2 Re: Do Bukowskiego i Marudy IP: *.ath.spark.net.gr 13.04.02, 12:07
                    Gość portalu: alka napisał(a):

                    > ...a tak sobie siadlam i przeczytalam, bo temat jest pasjonujacy jak malo
                    > ktory.
                    > No, jestem pod wrazeniem. Poziom i te rzeczy.
                    > Kiedy sie jednak dowiedzialam, ze mirelka nr dwa jest/ byla/ nauczycielka nie
                    > zdzierzylam!
                    > Otoz, droga pani, pisze sie KANT, KANCIK ,a nie, jak pisze ta dociekliwa i
                    > dbajaca o formy osoba KANTKA!!!
                    > Nie ma czegos takiego w jezyku polskim. Jest natomiast FALD i FALDA.
                    >
                    > Bycie nauczycielem do czegos obliguje, nie tylko do sprawnego operowania
                    > zelazkiem, kurwa mac!

                    masz racje alka masz 100% racji ta kurwa mac to ja?
                    • mario2 Re: Do Bukowskiego i Marudy 13.04.02, 12:22
                      nie to tylko wyraz emocji, ktore rozbudzasz :o))
                      • Gość: mirelka2 Re: Do Bukowskiego i Marudy IP: *.ath.spark.net.gr 13.04.02, 12:25
                        mario2 napisał(a):

                        > nie to tylko wyraz emocji, ktore rozbudzasz :o))

                        Mario pytanie znow nie bylo skierowane do Ciebie zawsze wchrzaniasz sie w cudze
                        rozmowy?

                        • mario2 Re: Do Bukowskiego i Marudy 13.04.02, 12:32
                          Owszem, jesli ktos jest na tyle glupi, ze zadaje pytania o rzeczy oczywiste!
                          • Gość: mirelka2 Re: Do Bukowskiego i Marudy IP: *.ath.spark.net.gr 13.04.02, 12:38
                            mario2 napisał(a):

                            > Owszem, jesli ktos jest na tyle glupi, ze zadaje pytania o rzeczy oczywiste!

                            Dobra Mario znam juz Twoje stanowisko dotyczace mojej osoby, wystarczy!


                            • mario2 Re: Do Bukowskiego i Marudy 13.04.02, 12:47
                              Idzcie ofiara spojona! :o))
                • mario2 Re: Do Bukowskiego i Marudy 13.04.02, 07:52
                  Gość portalu: Maruda napisał(a):

                  ....epatujac innych ewidentnym brakiem kultury
                  > osobistej, ze o tolerancji nie wspomne. Zalosne...


                  **** polska jezyk trudna byc!

                  • Gość: xsenia bardzo pouczający wątek IP: *.bydgoska.krakow.pl 13.04.02, 16:26
                    Kiedy przeczytałam posta Mirelki o prasowaniu i kancikach byłam pewna, że to
                    prowokacja - kotś jaja sobie robi - pomyslałam. Jednak po przecztaniu
                    wszystkich postów, dotarło do mnie, że o tych koszulach, pracowaniu i kantach
                    to serio. Jestem nowoczesna kobieta i obracam się w kręgu mnie podobnych, nie
                    znam kobiet, które nie dość że prasują swoim facetom koszule to jescze się nad
                    tym zastanawiają. Sądziłam, że ta populacja jest już na wymarciu.

                    Czy faceci tych prasujących kobiet rąk nie mają, żeby sami sobie mogli
                    wyprasować jak chcą? Jeśli nie mają rąk, to po cholerę im rękawy? W tej
                    sytuacji rękawy najlepiej byłoby obciąć i zaszyć.

                    Osobiście nigdy nie zwróciłam uwagi na to jak mój facet ma wyprasowane koszule,
                    rozumiem jednak teraz dlaczego tak rzadko je nosi... Na moje szczęście on wie:
                    ja nigdy niczego nie prasuję, tylko dzianyny, wełna, mikrofaza, chyba bym
                    umarła ze smiechu jakby mi facet zaproponował prasowanie koszul.

                    wszystkim prasującym paniom i ich bezrękim mężusiom życzę powodzenia w
                    koszulowej katordze, duchowo łączę się z Wami w bólu

                    nieprasująca
                    xsenia

                    ale się uśmiałam...

                    • mario2 Re: bardzo pouczający wątek 13.04.02, 16:28
                      :o)))
                    • Gość: xsenia teraz będzie na poważnie IP: *.bydgoska.krakow.pl 13.04.02, 16:51
                      Traktujecie tych swoich chłopów jakby byli niepełnosprawni i niedorozwinięci, a
                      później narzekacie, że taki duży chłopiec, a taki niesamodzielny, w dodatku
                      jeszce samolub, itp.

                      Nawet nie samo to prasowanie jest porąbane, jeśli tak się podzieliliście
                      obowiązkami - wasz biznes. Chore jest to, ze dorosły facet sam nie wie jak ma
                      być ubrany, a dla jego żonci to jest problem wielkiej wagi.
                      "ciocia wzięła mnie do osobnego pokoju i taktowanie zwróciła uwagę", hehehe nie
                      wytrzymam, a miało być na poważnie, niestety na poważnie się nie da...
                      • mario2 Re: teraz będzie na poważnie 13.04.02, 16:55
                        cos mi sie wydaje, ze zaczynam cie lubiec!
                        A swoja droga zniewiescienie facetow w obecnym swiecie doprowadza do tego, ze
                        nie moga sobie sami w d... rady dac!
                        • Gość: xsenia Re: teraz będzie na poważnie IP: *.bydgoska.krakow.pl 13.04.02, 17:09
                          mario2 napisał(a):

                          > cos mi sie wydaje, ze zaczynam cie lubiec!
                          > A swoja droga zniewiescienie facetow w obecnym swiecie doprowadza do tego, ze
                          > nie moga sobie sami w d... rady dac!

                          (o:
                          (o:
                          (o:
                          (o:
                          (o:
                          (o:
                          xs
                          • mario2 Re: teraz będzie na poważnie 13.04.02, 17:12
                            :o)
                            ;o)
                            :o)
                            :o)
                            (*~*)

                            M.
    • emi123 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 13.04.02, 17:50
      Bezwzględnie na okrągło... tego wymaga elegancja....
      Niestety, to kłopotliwe...
      Pani z dobrego towarzystwa powinna dać dyskretną wskazówkę, a nie ostro
      krytykować... w końcu nie przesadzajmy, elegancja jest wypadkową tradycji,
      umowy, wygody.... krytyka jest równie nieelgancka, jak rękawy z mankietem, a
      nawet bardziej...
      Pozdrawiam,
      Emi.
      • Gość: xsenia Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy /encore une IP: *.bydgoska.krakow.pl 13.04.02, 18:34
        emi123 napisał(a):

        > Bezwzględnie na okrągło... tego wymaga elegancja....
        > Niestety, to kłopotliwe...
        > Pani z dobrego towarzystwa powinna dać dyskretną wskazówkę, a nie ostro
        > krytykować... w końcu nie przesadzajmy, elegancja jest wypadkową tradycji,
        > umowy, wygody.... krytyka jest równie nieelgancka, jak rękawy z mankietem, a
        > nawet bardziej...
        > Pozdrawiam,
        > Emi.

        Dżizus jeszcze jedna prasująca kobita.... świat się wali
        do dobrze wychowanych elegantek zgodnie z etykietą en francais:

        Mes cheries,
        Les hommes ont les mains, ils savent qu'est - ce que c'est le fer. Ils ont les
        carreaus aussi. L'homme doive savoir comme il veut s'habiller...
        comprenez - vous?



        • emi123 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy /encore une 13.04.02, 19:41
          Czytałaś poprzednie posty?
          Niby banalny temat, a proszę, powyżej awantura, francuski...nie zrozumiałam,
          już nie pamiętam... żal mi tego, jedyny pożytek, to odgrzebane książki... Nie
          prasuję, mam czas, poczytam...

          A to tylko znajomość zasady...
    • lena8 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 13.04.02, 19:50
      jeżeli to czy rękawek koszuli będzie z kantem czy na okrągło jest dla Ciebie
      problemem to ja zazdroszcze Tobie takich problemów. A co do odpowiedzi na Twoje
      pytanie to ono brzmi: rób co najlepiej Ci wychodzi.
      • Gość: Izabella Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy IP: *.vgernet.net 13.04.02, 19:57
        Mirelka jezeli chcesz aby koszula Twojego meza wygladala naprawde elegancko to
        zawsze BEZ kanta!!!!Niestety kazde jedno zalamanie a moze raczej zaprasowanie
        dziala na minus.A wiec Pani o ktorej wspomnialas miala racje.Ja tez sie tego
        nauczylam od kogos z klasa i doswiadczeniem.
        Mirelka a to prasowanie nie zajmuje az tyle czasu to tylko jedno machniecie
        zelazkiem wiecej aby rozprasowac ten kant pozdrawiam i zycze elegancko ubranego
        meza :)
        • Gość: mirelka2 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy IP: *.ath.spark.net.gr 13.04.02, 20:07
          Gość portalu: Izabella napisał(a):

          > Mirelka jezeli chcesz aby koszula Twojego meza wygladala naprawde elegancko to
          > zawsze BEZ kanta!!!!Niestety kazde jedno zalamanie a moze raczej zaprasowanie
          > dziala na minus.A wiec Pani o ktorej wspomnialas miala racje.Ja tez sie tego
          > nauczylam od kogos z klasa i doswiadczeniem.
          > Mirelka a to prasowanie nie zajmuje az tyle czasu to tylko jedno machniecie
          > zelazkiem wiecej aby rozprasowac ten kant pozdrawiam i zycze elegancko ubranego
          >
          > meza :)

          Dzieki Izabella za normalnego posta, pozdrowionko i tez zycze Ci nie tylko
          elegancko ubranego, ale tez elegancko zachowujacego sie mezczyzny, prawdziwego
          gentlemana, takiego o jakim marzy kazda kobieta i niech sobie mowia co chca, ze
          im sie mario podoba, ze taki inteligentny, ciekawe ktora wybralaby faceta, ktory
          zachowuje sie tak jak mario na tym forum, na partnera, ale wiem z drugiej strony,
          ze mario z pewnoscia jest inny w zyciu i tylko jakims idiotycznym zrzadzeniem
          losu zabrnal w slepa uliczke, nie wie teraz jak z tego wybrnac, zeby zmienic na
          forum swoj wizerunek chama i prostaka. Na pewno jest to mily czlowiek, ktory w
          necie nie zapanowal w pewnym momencie nad tym jak pokierowac swoja
          virtualna "kariera". Wszystkich, ktorzy zabrali glos serdecznie pozdrawiam i
          bylabym wdzieczna, gdybysmy tym optymistycznym akcentem juz zamkneli watek
          prasowania rekawow. Mirelka2
      • Gość: mirelka2 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy IP: *.ath.spark.net.gr 13.04.02, 19:58
        lena8 napisał(a):

        > jeżeli to czy rękawek koszuli będzie z kantem czy na okrągło jest dla Ciebie
        > problemem to ja zazdroszcze Tobie takich problemów. A co do odpowiedzi na Twoje
        >
        > pytanie to ono brzmi: rób co najlepiej Ci wychodzi.

        Oj lena, nie masz mi czego zazdroscic, mam full prawdziwych problemow i naprawde
        rekawy to pikus. Przeciez to forum nie sluzy wylacznie do wyrazania prawdziwych
        problemow, jedni pytaja tu jak odnalezc zaadoptowane dziecko, a inni jak
        pierdziec, jest to zdaje sie miejsce pelnej wolnosci slowa, tu bywaja watki
        powazne i niepowazne, dlaczego sadzisz ze fakt iz zadalam takie pytanie swiadczy
        o tym jakie mam w zyciu problemy. Ostatnio np prawdziwym problemem stalo sie dla
        mnie jak to zrobic, zeby nie zrec sie z mariem2 na tym forum, az napisalam do
        niego ugodowego maila:))) zobaczymy co i odpisze:)) pzdrw
        • lena8 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 13.04.02, 20:08
          to juz Tobie nie zazdroszczę, tylko po przeczytaniu Twojego posta odniosłam
          wrażenie jakbyś bardzo się przejeła sprawą rekawów koszuli a przejmować się
          uważam nie ma czym:)) pozdrawiam
    • Gość: xsenia obraz kobiety z reklam proszków do prania IP: *.bydgoska.krakow.pl 13.04.02, 20:52
      załamujący wątek, załamujące wypowiedzi, załamujące do kwadratu
      dotąd wypowiedzi typu: baba jest sama sobie winna, że ma źle; za dużo
      obowiązków, mąż egoista, itp. wzbudzały mój sprzeciw, od dziś będę myśleć
      inaczej - tak baba jest sama sobie winna, że zap. na 2 etaty, a na starość
      zostaje sama, bo najmilejszy znalazł sobie młodszą, której ani w głowie Sprawa
      Kantów. Zbyt dużo "poważnych" wypowiedzi o tym prasowaniu, żeby zlekceważyć
      rysującą się tendencję. Niesamowite ile uwagi absorbuje kwestia oprania i
      oprasowania swojego chłopa, tragedia.
      • mario2 Re: obraz kobiety z reklam proszków do prania 14.04.02, 00:26
        Nie martw sie. nie wszyscy sa tacy! Wlasnie wrocilem z koncertu Jurka Filara.
        Wiesz- tradycja w narodzie nie ginie!
        A moze to tylko specyfika "mojego" pokolenia?
    • Gość: żelazko Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy IP: 156.17.61.* 14.04.02, 10:36
      bez " kantów " i kropka
      • Gość: misia Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy IP: *.acn.pl / 10.129.131.* 14.04.02, 12:14
        Gość portalu: żelazko napisał(a):

        > bez " kantów " i kropka

        No nareszcie,własciwa odpowiedż dla ludzi z klasą.Pozdrawiam.
        P.S.
        Czekam juz parę dni kiedy skończycie prasować tę koszulę.Pokłóciliście się tak
        jak stare małżeństwo o prasowanie koszul.Samo życie.
        • mirelka2 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 14.04.02, 14:01
          Gość portalu: misia napisał(a):

          > Gość portalu: żelazko napisał(a):
          >
          > > bez " kantów " i kropka
          >
          > No nareszcie,własciwa odpowiedż dla ludzi z klasą.Pozdrawiam.
          > P.S.
          > Czekam juz parę dni kiedy skończycie prasować tę koszulę.Pokłóciliście się tak
          > jak stare małżeństwo o prasowanie koszul.Samo życie.

          Wlasnie Misia, jescze w zyciu nie zeszlo mi tyle nad jedna koszula:))) Prosilam
          juz wczoraj, zeby zamknac ten temat, ale nie, debata nad kantem rekawa trwa:)))
          Przy okazji kilka klotni i pojednan z Przywodca forum, okazuje sie, ze
          przyjaciele mieszkaja pare ulic dalej, niedlugo okaze sie, ze pijamy piwo w tej
          samej knajpie i usmiechamy sie do siebie za plecami mojego meza w koszuli z
          kantem:))). Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie, droga Misiu, dla Maria - imiennika
          mojego okantowanego faceta, dla Viki, Xseni, dla wszystkich, ktorzy wiedza, ze
          moje malzenstwo rozlozy sie na starosc i zostane sama (pojde do Maria moze sie
          mna zaopiekuje wtedy, jest to bowiem Czlowiek - Golebie Serce), a jesli ktos ma
          jeszcze cos do dodania w sprawie kanta na rekawie to sluchamy....
          • mario2 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 14.04.02, 14:16
            kurwa- przechodzimy na bezrekawniki!
            Lato sie zbliza :o))
            • mirelka2 Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy 14.04.02, 14:32
              mario2 napisał(a):

              > kurwa- przechodzimy na bezrekawniki!
              > Lato sie zbliza :o))

              Ano mario trzeba bedzie na bezrekawniki.:))) Musze zalozyc watek jak prasowac,
              albo moze nie, czy bezrekawnik lepiej skladac i przechowywac na polce czy tez
              wieszac na wieszaku ha!
          • Gość: xsenia Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy IP: *.bydgoska.krakow.pl 14.04.02, 14:35
            mirelka2 napisał(a):

            > Wlasnie Misia, jescze w zyciu nie zeszlo mi tyle nad jedna koszula:))) Prosilam
            >
            > juz wczoraj, zeby zamknac ten temat, ale nie, debata nad kantem rekawa trwa:)))
            >
            > Przy okazji kilka klotni i pojednan z Przywodca forum, okazuje sie, ze
            > przyjaciele mieszkaja pare ulic dalej, niedlugo okaze sie, ze pijamy piwo w tej
            >
            > samej knajpie i usmiechamy sie do siebie za plecami mojego meza w koszuli z
            > kantem:))). Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie, droga Misiu, dla Maria - imienni
            > ka
            > mojego okantowanego faceta, dla Viki, Xseni, dla wszystkich, ktorzy wiedza, ze
            > moje malzenstwo rozlozy sie na starosc i zostane sama

            gdzie ja napisałam, że "Twoje małżeńsywo się rozłoży"? napisałam tylko, że widzę
            tutaj, iż rola perfekcyjnej prasowaczki jest dla mnóstwa pań wagi panstwowej i że
            to jest tragiczne i załamujące, nie spodziewałam się że z kobietami jest aż tak
            źle. wnioski nasuwają się same: traktujesz swojego chłopa jak niedoerzwiniete
            dziecko, to on tak będzie sie zachowywał, może w twoim przypadku to nie będzie
            skutkowało rozkładem małżeńskim, może tak, tego nie wiem, ale że zap. na 2 etaty
            to wiem, bo sama napisałaś. Popisałaś się logiką prasowaczki.

            >(pojde do Maria moze sie
            > mna zaopiekuje wtedy, jest to bowiem Czlowiek - Golebie Serce), a jesli ktos ma
            >
            > jeszcze cos do dodania w sprawie kanta na rekawie to sluchamy....


            • Gość: misia Re: rękaw koszuli męża - z kantem czy IP: *.acn.pl / 10.129.131.* 14.04.02, 15:10
              Ja tylko chce wiedzieć jaka jest decyzja mirelki.Od Poniedziałku czy koszule
              będą z kantem,czy bez.
              Wyobrazmy sobie spotkanie biznesowe.Szef proponuje zdjęcie marynarek,bo zrobiło
              sie gorąco i widzi na rękawach podwładnych kanty.I to moze być pretekst to
              dowcipów .I wtedy lepiej miec czyste ręce.Pozdrawiam.
    • bogumilka Ja też i od tego czasu mąż sam prasuje 14.04.02, 16:46
      swoje koszule.
      • mirelka2 Re: Ja też i od tego czasu mąż sam prasuje 14.04.02, 20:00
        bogumilka napisał(a):

        > swoje koszule.

        do Xseni: Nie traktuje chlopa jak niedorozwiniete dziecko tylko jak samca ktoremu
        trzeba dawac d.... poniewaz inaczej szaleje po chalupie jak bomba zegarowa a jak
        mu umozliwie korzystanie z tej czesci mojego ciala to jest mily, grzeczny,
        sprzata swoje graty, w ogole usmiecha sie czasem, no mowie ci, super, oplaca sie
        za pol godziny przyjemnosci miec zadowolonego chlopa przez dwa dni:)) CO do
        koszul, prasowanie ich jest sprawa nie tylko panstwowej wagi ale tez istotne dla
        mojego prywatnego zycia, tego czy kupie sobie nowe kosmetyki czy tez nie,
        albowiem w niewyprasowanych koszulach moj maz musialby rozgladac sie za nowa
        posada, a to mogloby zajac mu troche czasu, a moich ciuchow i kosmetykow nici....
        Dochodzi do tego kwestia nowych trampek (czy trampkow, pani Aniu? wydaje mi sie
        ze trampek, ale nie mam pewnosci) dla dzieci i plecaka do szkoly, nie wiem czy
        masz dzieci, ale wierz mi, teraz takie czasy, ze ta gowniazeria zada produktow
        najdrozszych firm, m. in. od tego bowiem zalezy ich pozycja w stadzie. Wiem, ze
        nie nalezy ulegac zachciankom mlodego pokolenia i nawet nie ulegam tak bardzo jak
        one by sobie marzyly, ale poki moj maz chodzi w wyprasowanych koszulach, poty
        stac nas na przezycie miesiaca na jakim takim poziomie. Sam sobie nie wyprasuje
        naprawde, a nawet jakby chcial to zrobic to nerwy mi puszczaja jak go widze z
        zelazkiem w reku. Po prostu ja to robie szybciej i lepiej, on jest de beściak w
        innych sprawach. To wszystko. Jesli zas chodzi o rozklad mojego malzenstwa, no
        coz... poki co nie jest zle, ale bywaly juz rozne czasy i gdyby nie mlode to
        mozliwe ze juz nie prasowalabym zadnych meskich koszul. Dlatego nie wykluczam
        niczego i kto wie co bedzie jak dzieciaki podrosna... Nie ma jednak sensu martwic
        sie na zapas, ide poszukac bezrekawnikow z ubieglego roku bo faktycznie lato tuz
        tuz. Pozdr.

        Do Misi. Droga misiu, jestem juz swiadoma, ze zle prasuje koszule starego, ale
        nie sadze, ze zaczne rozprasowywac te rekawy, poki co zostane przy blednej
        metodzie rekawa z kantem. Tez pozdr.

        Do Bogusi. Pozdrowienia

        Do Maria,tez serdeczne pozdr.:))))))

        Ciagniemy dalej watek rekawow?
        • Gość: xsenia do Mirelki IP: *.bydgoska.krakow.pl 14.04.02, 23:22
          jak to wszystko przeczytałam doszłam do wniosku, że jestem nieprzyzwoicie
          szczęśliwa, a wcześniej nie było to takie oczywiste...
          i jeszcze to: "jestem świadoma, że źle prasuję koszule" matko jedyna...to brzmi
          jak "świadom odpowiedzialności karnej..."
          rozpuściłaś Pana Domu jak dziadowski bicz i teraz masz, ot i cała tajemnica

          mirelka2 napisał(a):

          > bogumilka napisał(a):
          >
          > > swoje koszule.
          >
          > do Xseni: Nie traktuje chlopa jak niedorozwiniete dziecko tylko jak samca ktore
          > mu
          > trzeba dawac d.... poniewaz inaczej szaleje po chalupie jak bomba zegarowa a ja
          > k
          > mu umozliwie korzystanie z tej czesci mojego ciala to jest mily, grzeczny,
          > sprzata swoje graty, w ogole usmiecha sie czasem, no mowie ci, super, oplaca si
          > e
          > za pol godziny przyjemnosci miec zadowolonego chlopa przez dwa dni:)) CO do
          > koszul, prasowanie ich jest sprawa nie tylko panstwowej wagi ale tez istotne dl
          > a
          > mojego prywatnego zycia, tego czy kupie sobie nowe kosmetyki czy tez nie,
          > albowiem w niewyprasowanych koszulach moj maz musialby rozgladac sie za nowa
          > posada, a to mogloby zajac mu troche czasu, a moich ciuchow i kosmetykow nici..
          > ..
          > Dochodzi do tego kwestia nowych trampek (czy trampkow, pani Aniu? wydaje mi sie
          >
          > ze trampek, ale nie mam pewnosci) dla dzieci i plecaka do szkoly, nie wiem czy
          > masz dzieci, ale wierz mi, teraz takie czasy, ze ta gowniazeria zada produktow
          > najdrozszych firm, m. in. od tego bowiem zalezy ich pozycja w stadzie. Wiem, ze
          >
          > nie nalezy ulegac zachciankom mlodego pokolenia i nawet nie ulegam tak bardzo j
          > ak
          > one by sobie marzyly, ale poki moj maz chodzi w wyprasowanych koszulach, poty
          > stac nas na przezycie miesiaca na jakim takim poziomie. Sam sobie nie wyprasuje
          >
          > naprawde, a nawet jakby chcial to zrobic to nerwy mi puszczaja jak go widze z
          > zelazkiem w reku. Po prostu ja to robie szybciej i lepiej, on jest de beściak w
          >
          > innych sprawach. To wszystko. Jesli zas chodzi o rozklad mojego malzenstwa, no
          > coz... poki co nie jest zle, ale bywaly juz rozne czasy i gdyby nie mlode to
          > mozliwe ze juz nie prasowalabym zadnych meskich koszul. Dlatego nie wykluczam
          > niczego i kto wie co bedzie jak dzieciaki podrosna... Nie ma jednak sensu martw
          > ic
          > sie na zapas, ide poszukac bezrekawnikow z ubieglego roku bo faktycznie lato tu
          > z
          > tuz. Pozdr.

          • mirelka2 Re: do Mirelki 14.04.02, 23:28
            Gość portalu: xsenia napisał(a):

            > jak to wszystko przeczytałam doszłam do wniosku, że jestem nieprzyzwoicie
            > szczęśliwa, a wcześniej nie było to takie oczywiste...
            > i jeszcze to: "jestem świadoma, że źle prasuję koszule" matko jedyna...to brzmi
            >
            > jak "świadom odpowiedzialności karnej..."
            > rozpuściłaś Pana Domu jak dziadowski bicz i teraz masz, ot i cała tajemnica
            >
            > mirelka2 napisał(a):
            >
            > > bogumilka napisał(a):
            > >
            > > > swoje koszule.
            > >
            > > do Xseni: Nie traktuje chlopa jak niedorozwiniete dziecko tylko jak samca
            > ktore
            > > mu
            > > trzeba dawac d.... poniewaz inaczej szaleje po chalupie jak bomba zegarowa
            > a ja
            > > k
            > > mu umozliwie korzystanie z tej czesci mojego ciala to jest mily, grzeczny,
            >
            > > sprzata swoje graty, w ogole usmiecha sie czasem, no mowie ci, super, opla
            > ca si
            > > e
            > > za pol godziny przyjemnosci miec zadowolonego chlopa przez dwa dni:)) CO d
            > o
            > > koszul, prasowanie ich jest sprawa nie tylko panstwowej wagi ale tez istot
            > ne dl
            > > a
            > > mojego prywatnego zycia, tego czy kupie sobie nowe kosmetyki czy tez nie,
            > > albowiem w niewyprasowanych koszulach moj maz musialby rozgladac sie za no
            > wa
            > > posada, a to mogloby zajac mu troche czasu, a moich ciuchow i kosmetykow n
            > ici..
            > > ..
            > > Dochodzi do tego kwestia nowych trampek (czy trampkow, pani Aniu? wydaje m
            > i sie
            > >
            > > ze trampek, ale nie mam pewnosci) dla dzieci i plecaka do szkoly, nie wiem
            > czy
            > > masz dzieci, ale wierz mi, teraz takie czasy, ze ta gowniazeria zada produ
            > ktow
            > > najdrozszych firm, m. in. od tego bowiem zalezy ich pozycja w stadzie. Wie
            > m, ze
            > >
            > > nie nalezy ulegac zachciankom mlodego pokolenia i nawet nie ulegam tak bar
            > dzo j
            > > ak
            > > one by sobie marzyly, ale poki moj maz chodzi w wyprasowanych koszulach, p
            > oty
            > > stac nas na przezycie miesiaca na jakim takim poziomie. Sam sobie nie wypr
            > asuje
            > >
            > > naprawde, a nawet jakby chcial to zrobic to nerwy mi puszczaja jak go widz
            > e z
            > > zelazkiem w reku. Po prostu ja to robie szybciej i lepiej, on jest de beśc
            > iak w
            > >
            > > innych sprawach. To wszystko. Jesli zas chodzi o rozklad mojego malzenstwa
            > , no
            > > coz... poki co nie jest zle, ale bywaly juz rozne czasy i gdyby nie mlode
            > to
            > > mozliwe ze juz nie prasowalabym zadnych meskich koszul. Dlatego nie wykluc
            > zam
            > > niczego i kto wie co bedzie jak dzieciaki podrosna... Nie ma jednak sensu
            > martw
            > > ic
            > > sie na zapas, ide poszukac bezrekawnikow z ubieglego roku bo faktycznie la
            > to tu
            > > z
            > > tuz. Pozdr.
            >

            tu sie zgadzam rozpuscilam go jak dziadowski bicz ale nie akurat dlatego ze
            prasuje mu koszule, ogolnie jednak faktem jest ze mam rozpieszczonego chlopa,
            dobrze robisz jesli swojego nie rozpieszczasz, z tym ze nie przesadzajmy z ta
            odpowiedzialnoscia karna, buziaczki
            • Gość: xsenia do Mirelki IP: *.bydgoska.krakow.pl 15.04.02, 00:30

              > tu sie zgadzam rozpuscilam go jak dziadowski bicz ale nie akurat dlatego ze
              > prasuje mu koszule, ogolnie jednak faktem jest ze mam rozpieszczonego chlopa,
              > dobrze robisz jesli swojego nie rozpieszczasz,

              rozpieszczam, tylko po innemu... on by tego nie zamienił na pranie, ani
              prasowanie, rozpieszczamy się nawzajem, ale to już nasz słodki sekret :o)
              • mirelka2 Re: do Mirelki 15.04.02, 00:35
                Gość portalu: xsenia napisał(a):

                >
                > > tu sie zgadzam rozpuscilam go jak dziadowski bicz ale nie akurat dlatego z
                > e
                > > prasuje mu koszule, ogolnie jednak faktem jest ze mam rozpieszczonego chlo
                > pa,
                > > dobrze robisz jesli swojego nie rozpieszczasz,
                >
                > rozpieszczam, tylko po innemu... on by tego nie zamienił na pranie, ani
                > prasowanie, rozpieszczamy się nawzajem, ale to już nasz słodki sekret :o)

                Xsenia zdradz sekreta:)))
                >

                • Gość: xsenia o świństwach byś chciała gadać, tak? IP: *.bydgoska.krakow.pl 15.04.02, 01:01
                  [...]
                  • mirelka2 Re: o świństwach byś chciała gadać, tak? 15.04.02, 01:18
                    Gość portalu: xsenia napisał(a):

                    > [...]

                    myslisz ze to sa swinstwa? ;))
                    • Gość: xsenia Re: o świństwach byś chciała gadać, tak? IP: *.bydgoska.krakow.pl 15.04.02, 01:31
                      mirelka2 napisał(a):

                      > Gość portalu: xsenia napisał(a):
                      >
                      > > [...]
                      >
                      > myslisz ze to sa swinstwa? ;))

                      ja tu widzę gołego chłopa
                      wniosek: pora do łóżka

                      miłej nocy
                      :o)

                      • Gość: A27 Re: o świństwach byś chciała gadać, tak? IP: *.proxy.aol.com 15.04.02, 02:13
                        A moj chlop wyjechal i ja bardzo tesknie. Koszul nie prasuje, bo on chodzi w
                        podkoszulkach. Ja sie tutaj zaplacze - sama, smutna, niewyzyta seksualnie.
                        Pozdro dla mirelki, ktora mialam uznac za antyfeminsteke, a po przeczytaniu
                        wszystkich postow uwazam za racjonalnie myslaca kobiete interesu (sic!).
                        Maria tez pozdrwaiam, bo jest OSOBOWOSCIA forum. Ja go lubie cztac, bo mnie
                        rozbraja. Zwlaszcza jego posty skatalogiczne.
                        • Gość: mirelka2 Re: o świństwach byś chciała gadać, tak? IP: *.ath.spark.net.gr 15.04.02, 07:25
                          Gość portalu: A27 napisał(a):

                          > A moj chlop wyjechal i ja bardzo tesknie. Koszul nie prasuje, bo on chodzi w
                          > podkoszulkach. Ja sie tutaj zaplacze - sama, smutna, niewyzyta seksualnie.
                          > Pozdro dla mirelki, ktora mialam uznac za antyfeminsteke, a po przeczytaniu
                          > wszystkich postow uwazam za racjonalnie myslaca kobiete interesu (sic!).
                          > Maria tez pozdrwaiam, bo jest OSOBOWOSCIA forum. Ja go lubie cztac, bo mnie
                          > rozbraja. Zwlaszcza jego posty skatalogiczne.

                          A ja bym tak kurde chciala, zeby moj gdzies wyjechal, ale nie wyjezdza, robote ma
                          na miejscu, ja zreszta tez i tez nie wyjezdzam, i tez sie chyba zaplacze, taka
                          wyzyta seksualnie jestem, ze buuuuuu
                          • mario2 Re: o świństwach byś chciała gadać, tak? 15.04.02, 08:15
                            A bylo za poludniowca wychodzic? Zawsze polskim kobietom bardziej polecam
                            skandynawow. No ale skoro juz byla taka Twoja wola- teraz cierp :o))

                            A27 jak zwykle buziaki. Nie bede Ci polecal szybkiego numerka z kochankiem, dla
                            rozladowania potrzeb, bo znam Twoje zapatrywania na ten temat. A moze juz
                            zmienilas zdanie? :o))
                            • Gość: mirelka2 Re: o świństwach byś chciała gadać, tak? IP: *.ath.spark.net.gr 15.04.02, 11:15
                              mario2 napisał(a):

                              > A bylo za poludniowca wychodzic? Zawsze polskim kobietom bardziej polecam
                              > skandynawow. No ale skoro juz byla taka Twoja wola- teraz cierp :o))
                              >
                              > A27 jak zwykle buziaki. Nie bede Ci polecal szybkiego numerka z kochankiem, dla
                              >
                              > rozladowania potrzeb, bo znam Twoje zapatrywania na ten temat. A moze juz
                              > zmienilas zdanie? :o))


                              Czlowieku jaka moja wola?? Jak blondyna ma 20 lat i pedzi przed oltarz to nie
                              mowimy o woli tylko o braku pojecia co robi!! :))) a chlopisko ma na szczscie
                              polski rodowod inaczej w ogoole byloby po mnie, ha!!
                              • mario2 Re: o świństwach byś chciała gadać, tak? 15.04.02, 11:22
                                Ciesz sie, ze to nie Arab :o))) Grecy sa jeszcze w miare cywilizowanym narodem.
                                A swoja droga wczesnie zaczynalas :o)) Troche Ci wspolczuje. Szczegolnie tego
                                czestego wspolzycia w czasie upalow !
                                • Gość: mirelka2 Re: o świństwach byś chciała gadać, tak? IP: *.ath.spark.net.gr 15.04.02, 11:30
                                  mario2 napisał(a):

                                  > Ciesz sie, ze to nie Arab :o))) Grecy sa jeszcze w miare cywilizowanym narodem.
                                  >
                                  > A swoja droga wczesnie zaczynalas :o)) Troche Ci wspolczuje. Szczegolnie tego
                                  > czestego wspolzycia w czasie upalow !


                                  Jak ja sobie wspolczuje. No i fakt, szczescie, ze to nie byl Abdul jakis, bo mogl
                                  byc, jeden taki sie we mnie zakochal na studiach, ale raz nie przyszlam na randke
                                  i prawie zycia przez to nie stracilam , wiec sie na Abdulahow zezloscilam i se za
                                  maz wyszlam na zlosc Abdullowi za Polaka, ale to tez niewiele zmienilo, Polka
                                  madra po szkodzie, jak to mowia a co wolnosc to wolnosc polak arab wsio rawno i
                                  temu i temu trzeba prasowac koszule, ale za to, mysle sobie jeszcze pare lat,
                                  dzieciarnia pojdzie na swoje a ja na wolnosc, a nowoczesne kobiety do pieluch
                                  hahaha!!
                                  • Gość: alka do mirelki 2 -- z uznaniem IP: *.oc.oc.cox.net 16.04.02, 07:30

                                    Mirelko, jestem pod wrazeniem zdumiewajacej przemiany osobowosciowej, albo
                                    tego czegos, co nam tu zaprezentowalas.

                                    Nudna do bolu, kostyczna i manieryczna mirelka zmienia sie w trakcie
                                    prasowania w inteligentna, dowcipna i cieta kobitke, ktora w dodatku b.dobrze
                                    pisze!!!!?
                                    Przyznaj sie, ze z tymi faldkami to gruba prowokacja, co?

                                    Taka Cie polubilam i tym bardziej mi glupio, ze tak brzydko Ci nawtykalam
                                    jakies pol metra w gore.
                                    No, to prasuj dalej. Pozdrawiam. Kazdy w koncu musi miec jakies hobby...


                                    • Gość: mirelka2 Re: do mirelki 2 -- z uznaniem IP: *.ath.spark.net.gr 16.04.02, 08:16
                                      Gość portalu: alka napisał(a):

                                      >
                                      > Mirelko, jestem pod wrazeniem zdumiewajacej przemiany osobowosciowej, albo
                                      > tego czegos, co nam tu zaprezentowalas.
                                      >
                                      > Nudna do bolu, kostyczna i manieryczna mirelka zmienia sie w trakcie
                                      > prasowania w inteligentna, dowcipna i cieta kobitke, ktora w dodatku b.dobrze
                                      > pisze!!!!?
                                      > Przyznaj sie, ze z tymi faldkami to gruba prowokacja, co?
                                      >
                                      > Taka Cie polubilam i tym bardziej mi glupio, ze tak brzydko Ci nawtykalam
                                      > jakies pol metra w gore.
                                      > No, to prasuj dalej. Pozdrawiam. Kazdy w koncu musi miec jakies hobby...
                                      >
                                      >
                                      Alka, swoja przemiane zawdzieczam tylko i wylacznie Mariowi, to naprawde mily
                                      facet Przemiana ta jest jednak tylko pozorna, jestem nadal taka jaka bylam, (vide
                                      watek o kasie) natomiast dzieki Mariowi podeszlam na luzie do calego tego forum,
                                      ja naprawde jestem tu nowa i myslalam ze jest to forum seriosum, a Mario
                                      uswiadomil mi ze jest zupelnie inaczej. Pozdrawiam wszystkich sympatycznych ludzi
                                      mam zamiar uczyc sie od Was luzu bo faktem jest, ze codziennosc troszke odarla
                                      mnie z olewczego podejscia do wielu rzeczy, wszystko tylko w kant, na czs,
                                      luuudzie, nawet nie zauwazylam kiedy z mlodej zabawowej dziewczyny stalam sie
                                      matrona pracujaca koszule i przeganiajaca dzieciaki sprzed tv. Czas cos zmienic,
                                      wyluzowac i tak puscic chlopa w niewyprasowanym t-shircie do pracy, zobaczymy co
                                      to bedzie ;)))


                                      • Gość: alka Re: do mirelki 2 -- z uznaniem IP: *.oc.oc.cox.net 16.04.02, 09:22
                                        No i dobrze. Do twarzy Ci z tym luzikiem,wiesz?
                                        A co do Maria uwazaj. Jest juz dostatecznie rozpuszczony przez rozne
                                        milosniczki i przeciwniczki prasowania.

                                        A tak na marginesie - czy tylko mnie sie tak zdaje, czy tez ostatnio znosi Cie
                                        w strone "bad boys"? )))) O la-la!


                                        No to bye, bye.Ide juz spac. Do jutra.
                                        • mario2 Re: do mirelki 2 -- z uznaniem 16.04.02, 10:14
                                          W jakas strone?????? Przysiegam, ze jestem "normalny" :o)))

                                          Luzu i poczucia humoru gratuluje. Uwielbiam osoby z ich nieprzebranymi
                                          pokladami. Smutasow mam dosyc na codzien np. w Urzedzie Finansowym !!
                                      • viper40 Re: do mirelki 2 -- z uznaniem 16.04.02, 15:13
                                        Ja też gratuluję przemiany. Niedługo uczennica przerośnie mistrza i wtedy
                                        dopiero nam dowali na forum. Ciekawe, za kogo się weźmie - jak jej mistrz za
                                        kobiety czy dowali facetom?
                                        Póki co dziecko prasuj te swoje koszule, bo to zajęcie rozwija. Można dużo przy
                                        tej czynności myśleć (szczególnie o zakładanych wątkach przez twojego mistrza,
                                        których, zdaje się, będziesz jedyną recenzentką).
                                        • Gość: mirelka2 Re: do mirelki 2 -- z uznaniem IP: *.ath.spark.net.gr 16.04.02, 18:12
                                          viper40 napisał(a):

                                          > (szczególnie o zakładanych wątkach przez twojego mistrza,
                                          > których, zdaje się, będziesz jedyną recenzentką).


                                          Wlasnie - tylko SIE ZDAJE
    • Gość: Aton Złoty środek IP: 195.94.207.* 16.04.02, 14:44
      Myślę, że można prasować z kantem na co dzień, kiedy
      nie ma szczególnego nacisku na wytworność, a przy
      okazji balu czy wyjścia do opery - przyłożyć się i
      zrobić to lege artis.
      • Gość: alka Re: no co Ty, Mario.... IP: *.oc.oc.cox.net 16.04.02, 21:50

        niczego Ci nie imputuje (za przeproszeniem):))). Nie badz megaloman!
        To o "bad boys" dotyczylo poniekad Ciebie, ale w charakterze objektu
        zainteresowan (i znosu) Mirelki i do niej bylo skierowane, jako ostrzezenie.

        Buzi w Kubusia Puchatka i Klapouszka.
        O, gosh - czy to nie brzmi przypadkiem troche obscenicznie?!
        No to chlodny uklon dla tego nudziarza Krzysia. Niech ma!
        • mario2 Re: no co Ty, Mario.... 16.04.02, 21:56
          Juz sie chcialem oburzyc, ale po wypiciu Apperitifu z Plonska, tudziez
          przeanalizowaniu Twoich wypowiedzi i stwierdzeniu w nich braku ironii co do
          osoby Mirelki, jestem w stanie wypic z Toba 3/4 litra wody pokoju, tudziez
          przyjac warunkowo Twoja argumentacje!
          • Gość: alka Re: no co Ty, Mario.... IP: *.oc.oc.cox.net 16.04.02, 22:25
            Eeeeh, galubczik!
            czy wzmiankowany 'aperitif' to, Boze bron, ta, co "MACI ROZUM, KRASI LICA"?
            czy jak tam lud opiewal zalety tego swinstwa, ktore mnie kiedys kosztowalo
            troche zdrowia?
            Bo jesli tak, to nie wchodze.
            Inne propozycje moga byc wziete pod uwage.I rozwage.

            Co do Mirelki - zero ironii.Uwielbiam ja w tej drugiej odslonie i nadziwic sie
            nie moge, jak ona to zrobila!
            Molodjec, jak mawiaja tacy jedni.

            Ona mowi, ze to Twoj wplyw, Mario, ale nie przywiazywalabym sie do tego
            nadmiernie. Ona Cie uwodzi.
            zyczliwa a.
            • mario2 Re: no co Ty, Mario.... 16.04.02, 22:29
              Lubie byc uwodzony. Czyz jest cos piekniejszego, niz bycie uwodzonym?
              Ja sie czuje jej ojcem duchowym i niech tak na razie pozostanie :o))

              Co do Ciebie- jakie trunki preferujesz?
              Tylko nie jagodzianke na kosciach. Na to jestem juz za stary !
              • Gość: mirelka2 Re: no co Ty, Mario.... IP: *.ath.spark.net.gr 16.04.02, 22:44
                mario2 napisał(a):

                > Lubie byc uwodzony. Czyz jest cos piekniejszego, niz bycie uwodzonym?
                > Ja sie czuje jej ojcem duchowym i niech tak na razie pozostanie :o))
                >
                > Co do Ciebie- jakie trunki preferujesz?
                > Tylko nie jagodzianke na kosciach. Na to jestem juz za stary !


                Hahahahaha ja i uwodzenie Maria??? haha bo pekne, on o dwa zycia starszy jest ode
                mnie do tego przeczytalam gdzies ze niski siwy czy tam lysy hahaha i gruby a ja
                mam takiego przystojnego meskiego egzemplarza (moze ktoras by sobie chciala go
                wypozyczyc? ale to tylko nawiasem;)) i ja mialabym go uwodziwszy??? haha bo pekne

                Szeptem:(nie czytac!!) Mario ci z tym piwkiem na Place ;)))

                • mario2 Re: no co Ty, Mario.... 16.04.02, 22:49
                  do tego jestem starym i impotentnym opojem.
                  Zebow ni myje, jajka nieczesto!
                  Masz racje- trzymaj sie meza!
                  • viper40 Re: no co Ty, Mario.... 17.04.02, 08:47
                    mario2 napisał(a):

                    > do tego jestem starym i impotentnym opojem.
                    > Zebow ni myje, jajka nieczesto!
                    > Masz racje- trzymaj sie meza!

                    Ale zawsze może się puścić!
                • Gość: alka Re Mirelko, --- NIE PEKAJ!.... IP: *.oc.oc.cox.net 16.04.02, 23:16

                  i przede wszystkim, nie zarzekaj sie, bo to b.nieroztropne.
                  Mario swoje lata i doswiadczenie posiada, co moze byc w pewnych sytuacjach
                  bardzo pozadane.

                  Lysy, nie-lysy, ale jest wesoly i gdyby jeszcze nie ten nieszczesny gust do
                  aperitifow - bylaby z chlopa uciecha.
                  Pouwodz go troszke, a ja w miedzyczasie pojde dzialac, bo real nawoluje.
                  Potem Ty pojdziesz spac, Mario bedzie trwal i trwal, jako te idee Lenina -
                  wiecznie zywe. Przyjde, to Cie zmienie.

                  Tak, czy inaczej --nie zarzekaj sie, Kochana.
                  A tak a propos: Czy Twoj chlop opowiada Ci smieszne bajki i historyjki?
                  A widzisz.
                  Poezja albo proza.
                  Twoj wybor!

                  No, to do nekst tajmu.
                  PS.
                  Mozeby tak otworzyc inny watek, bo otwieranie tego staje sie zabijajace!
                  • Gość: mirelka2 Re: Re Mirelko, --- NIE PEKAJ!.... IP: *.ath.spark.net.gr 16.04.02, 23:26
                    Gość portalu: alka napisał(a):

                    >
                    > i przede wszystkim, nie zarzekaj sie, bo to b.nieroztropne.
                    > Mario swoje lata i doswiadczenie posiada, co moze byc w pewnych sytuacjach
                    > bardzo pozadane.
                    >
                    > Lysy, nie-lysy, ale jest wesoly i gdyby jeszcze nie ten nieszczesny gust do
                    > aperitifow - bylaby z chlopa uciecha.
                    > Pouwodz go troszke, a ja w miedzyczasie pojde dzialac, bo real nawoluje.
                    > Potem Ty pojdziesz spac, Mario bedzie trwal i trwal, jako te idee Lenina -
                    > wiecznie zywe. Przyjde, to Cie zmienie.
                    >
                    > Tak, czy inaczej --nie zarzekaj sie, Kochana.
                    > A tak a propos: Czy Twoj chlop opowiada Ci smieszne bajki i historyjki?
                    > A widzisz.
                    > Poezja albo proza.
                    > Twoj wybor!
                    >
                    > No, to do nekst tajmu.
                    > PS.
                    > Mozeby tak otworzyc inny watek, bo otwieranie tego staje sie zabijajace!
                    >



                    Wlasnie to jest dobra mysl, bo zaczynaja sie te rekawy pol godziny otwierac, to
                    raz, poza tym jak czytam rekaw na okraglo to dostaje wysypki, ale ja juz dawno
                    prosilam zeby nie ciagnac tego rekawa w nieskonczonosc. Cos trzeba naprawde
                    nowego otworzyc bo zal czekac pol nocy zamiast Maria w tym czasie uwodzic.
                    Wlasnie co do uwodzenia Przywodcy, no trudno, zamkne oczy, zacisne zeby i bede
                    go wiesc na bezdroza grzechu (kurde gdzie to jest??) Chodz brzydalu, uwiesc mi
                    cie każą....
                    • mario2 Re: Re Mirelko, --- NIE PEKAJ!.... 17.04.02, 08:27
                      Ty sie jeszcze zastanow co czynisz. Co do mojej urody, to wyrzucili mnie z
                      kastingu do roli Quasimodo, potrzebowali kogos ladniejszego. Teraz to mnie
                      tylko krecenie "pieknej i bestii" moze uratowac :o))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka