Gość: Lena Re: Moja żona chce odejść.... IP: 80.48.96.* 27.09.04, 17:15 Obawiam się Krzysztof, że Twoja żona nie kochała Cię ani rok, ani dwa ani trzy lata temu. Przestała Ci ufać /jak można ufać bijącemu facetowi?!/ i przestała Cię kochać. Piszesz, że zyskała pewność siebie wraz z awansami w pracy i wysokimi zarobkami. Może ona nareszcie straciła poczucie zagrożenia ? A może tylko to poczucie zagrożenia przyczaiło się i ona czuje je i tak na karku? Może zdaje sobie sprawę, że gdyby w życiu znów musiała na Ciebie liczyć wiązałoby się to z powrotem Twojej agresji /za którą oczywiście gorąco byś żałował/. Rozmowy o następnym dziecku też może były jakimś "testem" /może i podśwaidomym/ którego nie zdałeś. Bo pewnie już nie jesteś w stanie zdać jakiegokolwiek testu w jej oczach. Twoja żona nawet jeśli nie nie będzie z tym facetem, to z Tobą na pewno też już nie chce być. Może to, że jesteś dobrym ojcem jakoś ją do tej pory przy Tobie trzymało. Obwinianie jej rodziny o cokolwiek jest w Twoim wypadku po prostu żałosne. Zostało Ci tylko pokojowe załatwienie wszystkich spraw tak by mieć z dzieckiem dobry kontakt. Odpowiedz Link Zgłoś