Gość: aga
IP: *.dip.t-dialin.net
28.09.04, 11:38
Czesc dziewczyny!
Jestem ciekawa czy mialyscie podobny problem i jak sobie z nim poradzilyscie.
Kilka dnie temu poznalam naprawde ciekawego faceta, podoba mi sie pod kazdym
wzgledem. Mam 28 lat, i moge powiedziec z doswiadczenia, ze nie latwo
mnie "zauroczyc" ;-) W czym problem? Dopoki rozmawiamy przez telefon jest
wszystko ok, jak juz sie umawiamy, konczymy rozmowe to.... zaczynaja mi sie
trzasc rece!!! I to tak idzie przez cale spotkanie. Spotkalismy sie dopiero z
4 razy, czuje sie w jego towarzystwie bardzo dobrze a tu taki feler... Jak
nad tym zapanowac, moze powinnam strzelic setke przed wyjsciem :-)) Czuje sie
jak malolata!!!!
Pozdrowionka