Dodaj do ulubionych

Przyszla blondynka do blondynki...

IP: *.siemens.pl 15.04.02, 13:00
Nie, to nie poczatek kawalu, tylko jak najbardziej autentycznej historii, ktora
przydazyla sie kolezance w ta sobote.
Kolezanka wraz z "psiapsiola" w sobote wieczor wybierala sie na dyskoteke.
Psiapsiola do niej przyjechala poznym wieczorem, a poniewaz bala sie sama
jezdzic winda, bala sie zabladzic w bloku, czy cos takiego, ta po nia wyszla
tak jak stala, tzn w walkach na glowie, w bieliznie, tylko na to plaszcz
zalozyla. Zjechala na dol, wpuscila kolezanke, wjechaly z powrotem i ....
pocalowaly klamke zatrzasnietych drzwi. Drzwi nie byly zatrzaskowe, one mialy
po prostu jakis dziwny zamek podklamkowy prod. radzieckiej, ktory "sie byl
zatrzasnal samoistnie".
Nocowaly u mnie, a w niedziele rano po raz pierwszy w zyciu wlamywalem sie do
cudzego mieszkania. I chyba mam talent, bo pokonanie takich niby
antywlamaniowych drzwi (tzn po prostu obitych blacha) zajelo mi jakies 10
minut, w dodatku prawie ich nie zniszczylem. Jak mnie z pracy wyrzuca, to fach
w reku bedzie jak znalazl... :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: viper40 Re: Przyszla blondynka do blondynki... IP: *.talnet.pl 15.04.02, 13:34
      Ale ci zazdroszczę!
      • Gość: Jarek Re: Przyszla blondynka do blondynki... IP: *.siemens.pl 15.04.02, 13:36
        Blondynek czy nowonabytej umiejetnosci? ;-)
        • Gość: mirelówa Re: Przyszla blondynka do blondynki... IP: *.ath.spark.net.gr 15.04.02, 13:42
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > Blondynek czy nowonabytej umiejetnosci? ;-)

          A ja zazdroszcze blondynkom goscinnego sasiada. Jak ja zatrzasnelam sobie drzwi
          radzieckie antywlamaniowe to musialam po slusarza biegiem i placic bo nikt sie
          nie chcial za darmo do mnie wlamywac...gdzie mieszkasz Jarek to sie przeprowadze,
          bo tu dookola sama zgryzota, nawet drzwi zatrzasnac nie ma po co...:))
          • Gość: Jarek Re: Przyszla blondynka do blondynki... IP: *.siemens.pl 15.04.02, 14:02
            Stolyca, ursus konkretnie, serdecznie zapraszam :-)))
            • Gość: ryża Re: Przyszla blondynka do blondynki... IP: 195.116.167.* 16.04.02, 10:34
              A ja spotkałam w nocnym pociągu, wczesna jesień była więc trochę zimno, gościa
              ubranego w spodenki , klapki i dziurkowana koszulkę. Wyszedł sobie facet na
              papierosa i też mu sie drzwi zatrzasnęły a była jakaś 12 w nocy. I tym
              pociągiem on jechał do żony do Radomia po klucze. Biedny. Trzeba było go chowac
              przed kanarem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka