28.09.16, 12:19
Nie powinnam o tym pisać i zawracać nikomu głowy swoją osobą...Ale nie mam kompletnie komu o tym powiedzieć. Nie mogę na siebie patrzeć. Nie, nie jestem zakompleksioną księżniczką, której się tylko wydaje, że jest brzydka. Jestem potworem, mam twarz potwora. Jak wygląda twarz potwora? Podłużny kształt twarzy z bardzo wypukłym czołem, małe i bardzo blisko osadzone oczy, gigantyczny nos, zajmujący niemalże całą powierzchnię twarzy. Wąskie usta, krzywe zęby. Umiem się dobrze malować, ale żaden makijaż, żadne konturowania nie zakrywa mojej paskudnej gęby. Dla mężczyzn istnieję tylko jako obiekt, który można wyśmiać. Słyszę na ulicy : "potwór", "paszczur", "załóż torbę na głowę" i wybuchy śmiechu. Nie koloryzuję, nie przesadzam. Tak wygląda moje życie. Nigdy się nawet nie całowałam, nie trzymałam chłopaka za rękę. O seksie nawet nie marzę. To, że jestem potworem mówią mi nawet rodzice. Nie mam siły, nie chcę żyć, a boję się umrzeć.
Obserwuj wątek
    • nevermore97 Re: Potwór. 28.09.16, 12:20
      Dopiszę jeszcze, że mam na twarzy bardzo obwisłą skórę i pomimo młodego wieku - zmarszczki.
      • mendiga Re: Potwór. 28.09.16, 13:47
        A ile masz pieniędzy?
        • nevermore97 Re: Potwór. 28.09.16, 15:26
          Czemu piszesz o pieniądzach? Na żadną operację na pewno mnie nie stać, zresztą...to jest cała twarz do wymiany.
          • mendiga Re: Potwór. 28.09.16, 15:48
            To może cię stać na terapię? I prostowanie zębów.
          • vandikia Re: Potwór. 01.10.16, 21:24
            jeśli jest jak piszesz i czujesz się z tym beznadziejnie, to wygoogluj najlepszego chirurga plastycznego w okolicy, idź na konsultację, uzbieraj kasę i działaj. Operacja nosa jeśli jest tak wielki jak piszesz powinna załatwić większośc sprawy.
    • derff Re: Potwór. 28.09.16, 13:52
      Az nie wierzę, to chyba prowokacja.
      • nevermore97 Re: Potwór. 28.09.16, 15:24
        Chciałabym, żeby to była prowokacja. :/ Ale nie będę nikogo na siłę przekonywać, wiem, że trolli internetowych nie brakuje. Ja jestem tylko takim trollem z wyglądu.
    • stokrotka_a Re: Potwór. 28.09.16, 14:05
      Każda potwora znajdzie swojego amatora - wydrukuj sobie, powiel w 1000 egzemplarzy i powtarzaj jak mantrę.
      • molly_wither Re: Potwór. 28.09.16, 17:51
        Kuzwa, to juz lepiej sie zabic, nic sluchac takich "porad". Domyslam sie, ze znalazlas amatora?
        • stokrotka_a Re: Potwór. 29.09.16, 07:51
          molly_wither napisał(a):

          > Kuzwa, to juz lepiej sie zabic, nic sluchac takich "porad".

          moja kochana, droga wolna! ;-)

          > Domyslam sie, ze znalazlas amatora?

          Ja się nie domyślam - ja wiem, że ty znalazłaś amatora. ;-)
          • molly_wither Re: Potwór. 10.10.16, 20:51
            Ty naprawde jestes taka glupia?
            • stokrotka_a Re: Potwór. 11.10.16, 08:04
              molly_wither napisał(a):

              > Ty naprawde jestes taka glupia?

              holy_moly, taki epitet spod twoich palców to komplement.
    • stokrotka_a Re: Potwór. 28.09.16, 16:31
      nevermore97 napisał(a):

      > Nie powinnam o tym pisać i zawracać nikomu głowy swoją osobą...Ale nie mam komp
      > letnie komu o tym powiedzieć. Nie mogę na siebie patrzeć. Nie, nie jestem zakom
      > pleksioną księżniczką, której się tylko wydaje, że jest brzydka. Jestem potwore
      > To, że jestem potworem mówią mi nawet rodzice.

      Zmień rodziców.

      > Nie mam siły, nie chcę żyć, a boję się umrzeć.

      Tym się nie przejmuj - wystarczy poczekać cierpliwie.
    • derff Re: Potwór. 28.09.16, 17:45
      Pomyśl inaczej. Ile jest ludzi dużo bardziej nieszczęśliwych. jeżdżących na wózkach albo ślepych czy głupich zwyczajnie.Jak sie nie co się lubi to się lubi co się ma. Możesz robić to co lubisz pomagać innym lub zostac politykiem artystą itp.
    • mariuszg2 Re: Potwór. 28.09.16, 18:30
      dla mnie jako mężczyzny liczy się wnętrze kobiety... wierzę w bajki a do Ciebie idealnie pasuje "piękna i bestia"... przy czym mocno mnie kręci świadomość bycia bestią.... także jeśli masz IQ większe od mojego i EQ na poziomie św Matki Teresy z Kalkuty to wjeżdżam do Ciebie na chatę z samogonem i jedziemy po sierści kota
      • julanowakkk Re: Potwór. 21.10.16, 22:41
        lubię to:))
    • varia1 Re: Potwór. 29.09.16, 11:12
      podłużny kształt twarzy sprawia że zawsze wydajesz się szczupła
      wypukłe czoło doskonale maskuje dobrze dobrana fryzura
      małe i blisko osadzone oczy potrzebują odpowiedniego makijażu
      gigantyczny nos - jeśli nie można go poprawić u chirurga plastyka, to należy polubić (da się)
      wąskie usta - na to to już nawet obiektywnie piękne kobiety mają sposoby
      krzywe zęby - ortodonta i aparat na zęby

      co jeszcze mogłabym doradzić ? odstaw toksycznych rodziców !
      i czasem uśmiechnij się do siebie samej, pomaga
      • horpyna4 Re: Potwór. 02.10.16, 09:47
        Irena Kwiatkowska miała wyraźnie krzywe zęby i jakoś nie przeszkodziło jej to w karierze aktorskiej.

        A może złapać byka za rogi i zgłosić się na casting? Co jakiś czas poszukują naturszczyków do seriali, można się zgłosić i zapytać, czy nie potrzebują potwora. Właśnie tymi słowami, tak z humorem, żeby nauczyć się traktować siebie z dystansem.
    • kanna Re: Potwór. 29.09.16, 11:34
      Poszukaj dobrego psychologa, albo psychiatry.
    • bene_gesserit Re: Potwór. 29.09.16, 12:23
      Terapia, bo nawet jeśli rzeczywiście jesteś brzydka, to twoje podejście do swojego wyglądu się leczy (trzeba tylko poszukać oświeconego psychologa/psychiatry).
      Zęby warto wyprostować, bo jeśli rzeczywiście są krzywe, mogą ci przysporzyć kłopotów w przyszłości (mogę podać ci namiary na kredytodawców na kwestie medyczne, to jest kwestia paru tysięcy rozłożonych na parę lat).

      I wygoogluj sobie to - Rossy de Palma, nazywana 'żyjącym portretem namalowanym przez Picassa', przez lata była muzą jednego ze znanych reżyserów, mimo tego, że nei jest jakąś specjalnie wybitną aktorką. Nawet sobie tej banalnej ptozy nie zoperowała, bo się ewidentnie zaakceptowała. Zagrała w kilkudziesięciu filmach, była także modelką.
      • nevermore97 Re: Potwór. 29.09.16, 18:54
        Dziękuję za odpowiedź. Niestety nie mam możliwości wyprostowania tych zębów. Mam 19 lat, nie pracuję, więc odpada wzięcie kredytu a rodziców nie stać na żadne zabiegi. Obejrzałam tę Rossę de Palmę i widzę, że nie ma porównania. :( Moje oczy są maleńkie, a nos naprawdę olbrzymi, nie taki jak jej. Mam tez strasznie wiotką skórę, mimo, że zawsze o nią dbałam i brzydkie bruzdy, które ciągną się od nosa do ust.
        Rodzina i znajomi twierdzą, że mówią mi jak wyglądam z troski... Ale nie mam siły już tego słuchać. Wczoraj koleżanka tak po prostu, na powitanie poinformowała mnie, że jakoś jej kolega uznał, że jestem okropnie brzydka. Wiem, mam lustro.
        Boże, oddałabym wszystko, żeby być ładna. Nie piękna, tylko ładna i zwyczajna. A nie rzucająca się w oczy swoją brzydotą.
        • mendiga Re: Potwór. 29.09.16, 19:01
          To jeśli oddałabyś wszystko, to ja to widzę tak: kształcisz się w jakimś popłatnej dziedzinie, która umożliwia pracę zdalną. Zarabiasz kasę i odkładasz, mieszkając z rodzicami, jak się da. Jak już masz trochę grosza i perspektywę na stałe zarobki, zaczynasz terapię i prostowanie zębów. A jeśli po terapii wciąż uważasz, że wyglądasz tragicznie, udajesz się do gabinetu medycyny estetycznej i poprawiasz to, co najwięcej zmieni na korzyść. Dobry plan?
          • nevermore97 Re: Potwór. 29.09.16, 19:36
            Musiałabym całą twarz zrobić od nowa. Bo nie ma w nich nic, co wyglądałoby w miarę ok. Nie wiem czym sobie na to zasłużyłam i dlaczego nie mogę byc normalną, szczęśliwą kobietą...
            • mendiga Re: Potwór. 29.09.16, 19:42
              Mhm, czyli użalamy się nad sobą. Zieeew.
              • nevermore97 Re: Potwór. 29.09.16, 19:45
                Z moją twarzą naprawdę ciężko się nie użalać. :) I ciężko słyszeć codziennie "o Boże, popatrz na to" na ulicy :)
                • mendiga Re: Potwór. 29.09.16, 19:49
                  Rozumiem. Wyglądasz potwornie, dzieci na twój widok płaczą, a starcy sami skaczą do grobów. Rodzony pies wstydzi się z tobą wyjść na dwór. Tragedia. Dlatego też najrozsądniejszym wyjściem jest dla ciebie nic z tym nie robić. To przecież oczywiste. Samo się narzuca. Szacun. Idę, bo nie mam czasu.
            • stokrotka_a Re: Potwór. 29.09.16, 23:06
              nevermore97 napisał(a):

              > Nie wiem czym sobie na to zasłużyłam i dlaczego nie mogę byc normalną,
              > szczęśliwą kobietą...

              Jeśli jesteś wierząca, to możesz przyjąć, że to bóg uczynił cię brzydką i zesłał cierpienie, żebyś potem wiecznie żyć w raju. Jeśli jednak nie wierzysz w gusła, to zrozum, że na wygląd niczym nie można zasłużyć. To najczęściej kwestia genów, czyli biofizyka.
              • nevermore97 Re: Potwór. 30.09.16, 09:43
                Kwestia genów... :( moi rodzice wyglądają normalnie, mama w młodości była prawdziwą pięknością, ojciec też nie wygląda źle. Dziadkowie i dalszą rodzina tak samo. Dlatego nie wiem czemu akurat na mnie padło.
                • vandikia Re: Potwór. 01.10.16, 21:33
                  jak masz dopiero 19 lat, to naprawdę wszystko jeszcze przed Tobą, nie zamartwiaj się na zapas, a ludziom komentującym Twój wygląd nie bój się ripostować. Zakładam, że nie są idealni i jeśli komentują Twój wygląd "z troski" jak piszesz, to też "z troską" możesz odpowiedzieć " a cioci przydałoby się schudnąć, nawet nie ze względów estetycznych ale zdrowotnych" itd... przygotuj się na ataki i nie bój się odpowiadać na przykrości

                  i na seks to masz jeszcze czas, bez przesady :)

                  co do rodziców - przykro mi, że na takich trafiłaś, zawsze możesz im odpyskować, że to ich sprawa jak Cię zrobili ale chyba lepiej jest takie rzeczy przemilczeć.. zresztą nie wiem, nie wyobrażam sobie takich tekstów, chociaż mieszkam na "nowoczesnym osiedlu, młodym" i sąsiedzi dobrze sytuowani, do swojego syna na oko 3letniego zwracają się per "debilu".. np.."umyj wreszcie zęby debilu jeden" albo "jesz to debilu czy nie", mam ochotę iść i im wpier.lić.
                  • bene_gesserit Re: Potwór. 01.10.16, 21:52
                    vandikia napisała:

                    > zresztą nie wiem, nie wyobrażam sobie takich tekstów, chociaż mieszkam na
                    > "nowoczesnym osiedlu, młodym" i sąsiedzi dobrze sytuowani, do swojego syna na o
                    > ko 3letniego zwracają się per "debilu".. np.."umyj wreszcie zęby debilu jeden"
                    > albo "jesz to debilu czy nie", mam ochotę iść i im wpier.lić.

                    Ja bym im może nie przyłożyła, ale całkiem możliwe, że bym do nich poleciała per 'debilu' - dziecko nie zasłużyło, oni na pewno.
                    Swoją drogą, to jakaś tendencja w wychowywaniu czy co? W najpopularniejszym rodzinnym serialu, który leci na dwójce ojciec też całkiem bez okazji zwraca się do swoich dzieci 'matole'. Serial ma być śmieszny, a to jest żałosne wręcz - i zapewne promuje tego typu ach-jakie-luzackie zachowania.
                    • vandikia Re: Potwór. 03.10.16, 20:33
                      chyba wiem o jakim serialu piszesz i zgadzam się, nie powinno się promować takich odzywek ale w serialu jest to chociaż "pół żartem pół serio" a tu za przeproszeniem drze taki z metra cięty w czapeczce z wielkim daszkiem ryja na pół osiedla na dzieciaka wyzywając go. ja tego nie mogę słuchać. kiedyś się darła matka ale bez wyzywania ale non stop z podniesionym głosem wydawała wszystkie polecenia, zastanawialiśmy się z mężem jakim Filipek będzie dzieckiem w przyszłości i trochę współczuliśmy "chudemu, małemu mężowi, że ma taką zołzę w domu" ale szybko się okazało, że on nie jest lepszy. para idiotów i tyle, dzieciaka tylko żal.
                      • vandikia Re: Potwór. 03.10.16, 20:34
                        trochę za dużo "ale" w tekście, jednakże ponoszą mnie dzisiaj w internetach emocje ;)
                        • bene_gesserit Re: Potwór. 04.10.16, 18:13
                          Nie dziwię się.
                          Najgorsza jest bezradność - jak się widzi, jak para idiotów, którzy nigdy nie powinni zostać rodzicami przekazuje swoje cholerne dziedzictwo następnym, niczemu nie winnym i bezsilnym. :(
                • stokrotka_a Re: Potwór. 03.10.16, 09:01
                  nevermore97 napisał(a):

                  > Kwestia genów... :( moi rodzice wyglądają normalnie, mama w młodości była prawd
                  > ziwą pięknością, ojciec też nie wygląda źle. Dziadkowie i dalszą rodzina tak sa
                  > mo. Dlatego nie wiem czemu akurat na mnie padło.

                  Gdybyś była świadoma, że to kwestia genów (czyli np. przypadkowej mutacji), to nie zadawałabyś pytania, dlaczego to właśnie ciebie spotkało. Ot, zwyczajna biofizyka. Biorąc pod uwagę twoje teksty, sądzę jednak, że po prostu trolujesz.
                  • nevermore97 Re: Potwór. 06.10.16, 13:05
                    Nie, nie troluję. Zdaję sobie sprawę, że może robić kwestia genów,chodzi mi o to, dlaczego takie geny spotkały akurat mnie. Jaki miałabym mieć pożytek z pisania, że jestem potworem??
                    • stokrotka_a Re: Potwór. 06.10.16, 13:47
                      nevermore97 napisał(a):

                      > Nie, nie troluję. Zdaję sobie sprawę, że może robić kwestia genów,chodzi mi o t
                      > o, dlaczego takie geny spotkały akurat mnie.

                      Kochana, moim zdaniem trolujesz, ponieważ jeśli przyjmujesz naukowe wytłumaczenie twojej potworności, to musisz sobie również zdawać sprawę, że mutacje genetyczne mają charakter przypadkowy. Zatem pytanie "dlaczego takie geny spotkały akurat mnie" jest bezsensowne. Gdyby jakiś bóg ci takie geny dał, to mogłabyś go pytać "dlaczego ja".

                      > Jaki miałabym mieć pożytek z pisania, że jestem potworem??

                      To pożytek trola, który tworzy kontrowersyjne wątki dla własnej narcystycznej przyjemności.
                      • nevermore97 Re: Potwór. 06.10.16, 14:17
                        Ale pytanie "dlaczego ja" zadaje sobie mnóstwo ludzi i to pytanie rzadko ma coś wspólnego z rozsądkiem...pytamy "czemu ja" chociażby w przypadku choroby,a przecież również wiemy, że często nie mamy na nią wpływu. Mutacje mają charakter przypadkowy, więc wbrew rozsądkowi pytam:dlaczego ten przypadek spotkał mnie? To ludzkie.

                        Płakać mi się chce...Ale głową muru nie przebiję, nie będę Ci udowadniać, że nie jestem trollem.
                        • znana.jako.ggigus Re: Potwór. 06.10.16, 14:25
                          Wiesz co, mialam 20 lat, scielam wlosy na chlopaka i wowczas ze stresu objadalam sie. Szlam wieczorem z dworca do akademika, minela mnie grupka chlopakow i jeden z nich rzucil - ale ona jest brzydka.
                          Pare dni pozniej czekalam na kolezanke po pracy, a jej kolega myslal, ze jestem absztyfikantem.
                          No i w autobusie starsze panie prosily, zeby ten chlopiec skasowal bilety.
                          Szczyt upokorzenia nastapil, keidy ogladalam zdjecia z jakiejs imprezy i pomyslalam sobie - a czyj to wielki tylek ? A to byl moj, bo stres zajadalam wowczas wyjatkowo udanie.
                          Wyjdziesz, jak i ja wyszlam z tego.
                          Wyglad mozna zmienic
                        • stokrotka_a Re: Potwór. 06.10.16, 14:27
                          nevermore97 napisał(a):

                          > Ale pytanie "dlaczego ja" zadaje sobie mnóstwo ludzi i to pytanie rzadko ma coś
                          > wspólnego z rozsądkiem...pytamy "czemu ja" chociażby w przypadku choroby,a prz
                          > ecież również wiemy, że często nie mamy na nią wpływu. Mutacje mają charakter p
                          > rzypadkowy, więc wbrew rozsądkowi pytam:dlaczego ten przypadek spotkał mnie? To
                          > ludzkie.

                          No ale ty nie jesteś "ludzie". Jesteś istotą myślącą, więc zamiast zadawać bezsensowne pytania, przemyśl rzecz i zaakceptuj fakt, że skoro nie miałaś na to wpływu, ani żadna inna istota (choćby) niebiańśka nie miała, to zadawanie takich pytań jest nie tylko nielogiczne ale i szkodliwe dla ciebie samej. Akceptacja w sensie pogodzenia się z tym, że coś się stało wiele lat temu i się nie odstanie to podstawa budowania poczucia wartości własnej. Zaakceptuj i do przodu - buduj poczucie wartości własnej na swoich możliwościach intelektualnych, a nad wyglądem pracuj w miarę możliwości technicznych i finasowych. Jeśli ciągle będziesz żyć pytaniem o przeszłość i użalać się nad sobą, to sama sobie zrobisz krzywdę.

                          > Płakać mi się chce...Ale głową muru nie przebiję, nie będę Ci udowadniać, że ni
                          > e jestem trollem.

                          Nie udowadniaj. Ja tego nie potrzebuję. Ja tylko piszę, co sądzę o twoich wypowiedziach. Ty wiesz, kim jesteś i masz wybór, co ze sobą zrobić.
                        • tapatik Re: Potwór. 06.10.16, 15:04
                          nevermore97 napisał(a):

                          > Mutacje mają charakter przypadkowy, więc wbrew rozsądkowi pytam:
                          > dlaczego ten przypadek spotkał mnie? To ludzkie.

                          Masz rację, że jest to ludzkie, tylko jest jeden pikuś - zadawanie tego pytania nie pomaga w rozwiązaniu problemu.
                          Chcesz parę pytań do zadawania sobie samej?

                          > Płakać mi się chce...Ale głową muru nie przebiję,

                          Jak to nie przebijesz?
                          Żartujesz?
                          Stań naprzeciwko muru, rozpędź się i... :D

                          > nie będę Ci udowadniać, że nie jestem trollem.

                          Tylko trollicą? :P


                          Przypominam, że podjąłem się trudu nieobiektywnej oceny Twojej postaci, ale w tym celu musisz mi wysłać mail-a.
                          • mendiga Re: Potwór. 06.10.16, 15:21
                            Facet na forum? I to nowy? Ile masz lat i na kogo głosowałeś?
                            • tapatik Re: Potwór. 07.10.16, 10:16
                              mendiga napisał(a):

                              > Facet na forum?

                              Eeee, niemożliwe. Pewnie kosmita.

                              > I to nowy?

                              Jeszcze w celafonie.

                              > Ile masz lat

                              Nie obiecuj sobie tyle, jesteś za młoda.

                              > i na kogo głosowałeś?

                              Na Tymińskiego.
                              • mendiga Re: Potwór. 07.10.16, 11:47
                                Kolejny starzec? Nie brzmisz mi na starca. Zobaczymy zresztą.
                                • tapatik Re: Potwór. 07.10.16, 20:36
                                  Nie mów mi kim jestem :-)
                                  • mendiga Re: Potwór. 07.10.16, 21:38
                                    No przeca wyrażam wątpliwości właśnie. A nie że mówię. Jakbym wiedziała, tobym nie pytała, bo po jaki kij.
    • wiarusik byle miał otwór 29.09.16, 18:44
      inna nie będziesz, więc co tu się kopać z koniem.
      zarzucić spławik i cierpliwie czekać aż będzie branie.
      zresztą brzydota to pojęcie względne.
    • tibarngirl Re: Potwór. 29.09.16, 22:18
      Ktoś napisał wyżej i uważam, że nie ma innego wyjścia.
      Kształć się, zdobądź dobrze płatny zawód, popraw to, co wzbudza twoją największą odrazę (przydałaby się wizyta u psychologa, ale nie pierwszego lepszego z łapanki, bo bywa, że mają problemy pacjenta-petenta głęboko gdzieś i walą farmazony; temat do rozeznania i do sprawdzenia).

      Wiadomo, że nie od razu, nie dziś ani nie jutro, ale nie osiadaj w tej koszmarnie niskiej samoocenie, inaczej obudzisz się jako 30-lenia dziewica, całe życie sama i brzydka. Nikomu tego nie życzę.
      Gdybym miała tyle lat, co Ty obecnie, postąpiłabym tak, jak napisałam. Jesteś młoda, spokojnie dasz radę naprawić psychikę i wygląd.
      Wiem, że nie to niełatwo, gdy się obcy ludzie z Ciebie śmieją, a chłopaki trzymają z daleka :(, ale z drugiej strony, masz pewność, że unikniesz wdepnięcia w związek z kretynem, który byłby z Tobą jedynie dlatego, że miałabyś mały nosek czy duży biust. Nie piszesz nic o włosach, może dałoby się zrobić z nich atut?
      • nevermore97 Re: Potwór. 30.09.16, 09:36
        Dzięki za odpowiedź. :) Nie wiem co zrobić z kwestią dobrze płatnego zawodu i to też mnie załamuje. Od dawna mam sprecyzowany plan - chcę studiować filozofię, a to raczej ani konkretnego fachu ani pieniędzy na operację nie zapewni. Po prostu zależy mi na studiach, które będą dla mnie, które będą dawać mi satysfakcję. Chyba będę musiała zdecydować się na jeszcze jakiś kierunek, z tym, że nie mam pojęcia jaki.

        Włosy mam przeciętne. Może nie są tragiczne,ale dość rzadkie i słabe, do tego ten mysi kolor :/ farbowałam je kilka razy w domu,ake zawsze farba schodziła bardzo szybko, nie wiem czy to wina farby czy moich włosów. :/
        • tibarngirl Re: Potwór. 01.10.16, 19:12
          Odradzam filozofię :P dziewczyno, skończysz na magazynie za 1300 netto :P
          Jeśli się już tak upierasz, to wyłącznie jako drugi kierunek. Przechodziłam przez to, więc z całego serca odradzam. Studiowanie tylko i wyłącznie dla pasji sprawdza się jedynie, gdy jest to jakaś dobrze potencjalnie płatna pasja.
          Wina farby. Też mam tragiczne włosy. Ale ani cienkość ani faktura nie znaczy, że farba musi z nich złazić. Jeśli tak się dzieje - jest to wina farby, która jest albo kitowa sama z siebie, albo nie współgra z Twoimi włosami. Spróbuj innej lub wybierz się z tym do fryzjera.
          • tully.makker Re: Potwór. 07.10.16, 10:09
            Skończyłam filozofię i radzę sobie doskonale, podobnie jak większość moich znajomych ze studiow :-)
        • stokrotka_a Re: Potwór. 03.10.16, 17:14
          nevermore97 napisał(a):

          > Włosy mam przeciętne. Może nie są tragiczne,ale dość rzadkie i słabe, do tego t
          > en mysi kolor :/ farbowałam je kilka razy w domu,ake zawsze farba schodziła bar
          > dzo szybko, nie wiem czy to wina farby czy moich włosów. :/

          Wygląda na to, że twoje włosy są nieprzeciętne. Ba, twoje włosy są niezwykłe! Z przeciętnych włosów farba nie schodzi bardzo szybko. Wiesz co, daj sobie spokój z tym wciskaniem kitu. ;-)
          • mendiga Re: Potwór. 03.10.16, 17:16
            O garbie nie wspominała? Garba mi tu brakuje.
            • kalllka Re: Potwór. 03.10.16, 19:19
              Heh.. z garbem to byłaby quasimodo, a nie monster:| joe:|
              Muszę powiedzieć, ze bardzo zmyślne pozycjonowanie. Kruk podworskiego lepiej by tego nie wymyślił...
          • nevermore97 Re: Potwór. 06.10.16, 13:10
            Kitu? To, że farba spłukuje się z moich włosów po kilkunastu myciach to dobrze?
            • stokrotka_a Re: Potwór. 06.10.16, 13:38
              nevermore97 napisał(a):

              > Kitu? To, że farba spłukuje się z moich włosów po kilkunastu myciach to dobrze?

              Nie używaj akwareli do włosów. I nie wciskaj kitu.
              • nevermore97 Re: Potwór. 06.10.16, 21:37
                Twoje niedowierzanie zaczyna być zabawne. Ostatnio kupiłam farbę Syoss w czerwonym kolorze. Parę myć i znowu mam brązowe włosy. Ale nie będę farbować jeszcze raz i dokumentować każdego dnia wyglądu moich włosów, żeby Ci coś udowodnić.
                • stokrotka_a Re: Potwór. 07.10.16, 07:50
                  Trzeba było kupić farbę w kolorze różowo-fioletowym. Lepiej trzyma się brązowych włosów. ;-)
                  Już pisałam, że niczego nie musisz mi udowadniać. To twoje życie i ty za nie jesteś odpowiedzialna.
                  • molly_wither Re: Potwór. 10.10.16, 20:53
                    Z toba lepiej w ogole nie wchodzic w polemike,bo mozna zglupiec.
                    • stokrotka_a Re: Potwór. 11.10.16, 08:04
                      molly_wither napisał(a):

                      > Z toba lepiej w ogole nie wchodzic w polemike,bo mozna zglupiec.

                      moja droga, tobie już to nie grozi. :-)
            • znana.jako.ggigus Re: Potwór. 06.10.16, 13:46
              Farba sie nie splukuje, farba zmienia trwale kolor.
        • tapatik Re: Potwór. 06.10.16, 08:01
          Filozofię? I co będziesz po tym robić?
          Nie szukaj studiów. Znajdź zawód, który będziesz chciała wykonywać i pod niego dobierz szkołę. Piszę szkołę a nie studia, bo nie musisz kończyć studiów, aby mieć ciekawe i dobrze płatne zajęcie. Moja kuzynka robi strony internetowe, a ma skończone technikum.
          Kilka lat temu zrobił się owczy pęd na studia i dochodzi do sytuacji, gdy ludzie po studiach pracują na kasie w supermarkecie, a do tego nie potrzeba mieć wyższego.

          Więc? Co chcesz robić w życiu?
          • varia1 Re: Potwór. 06.10.16, 16:52
            jak przeczytasz cały wątek to dojdziesz do wniosku, że wątkodawczyni chce po prostu filozofować
            • tapatik Re: Potwór. 06.10.16, 21:37
              Przeczytałem cały wątek.
              Nie doszedłem do takiego wniosku.
              I dlatego zacząłem zadawać pytania dodatkowe. :-)
              • nevermore97 Re: Potwór. 06.10.16, 21:40
                Typowe myślenie ludzi, którzy nie mają pojęcia o kierunku, jakim jest filozofia. No tak, chcę "pofilozofować". :)
                • stokrotka_a Re: Potwór. 07.10.16, 07:54
                  nevermore97 napisał(a):

                  > Typowe myślenie ludzi, którzy nie mają pojęcia o kierunku, jakim jest filozofia
                  > . No tak, chcę "pofilozofować". :)

                  Brawo! Ten wpis skłania mnie ku wnioskowi, że trolujesz. ;-)
                  • nevermore97 Re: Potwór. 07.10.16, 21:01
                    Dziewczyno...nie, nie troluję. Nie wiem dlaczego akurat z tej wypowiedzi wyciągnęła aś taki wniosek. Jest mi cholernie przykro, że posądzasz mnie o coś, czego sama nie cierpię na forach. Jeśli uważasz mnie za troll, to proszę Cię, nie podkreślaj tego, nie wypowiadaj się na ten temat. Dla mojego zdrowia psychicznego,ok? Bo załamuje mnie myśl, że ktoś posądza mnie o kłamstwo, a ja nie mam jak udowodnić prawdy.
                    • stokrotka_a Re: Potwór. 10.10.16, 16:37
                      nevermore97 napisał(a):

                      > Dziewczyno...nie, nie troluję. Nie wiem dlaczego akurat z tej wypowiedzi wyciąg
                      > nęła aś taki wniosek. Jest mi cholernie przykro, że posądzasz mnie o coś, czego
                      > sama nie cierpię na forach. Jeśli uważasz mnie za troll, to proszę Cię, nie po
                      > dkreślaj tego, nie wypowiadaj się na ten temat. Dla mojego zdrowia psychicznego
                      > ,ok? Bo załamuje mnie myśl, że ktoś posądza mnie o kłamstwo, a ja nie mam jak u
                      > dowodnić prawdy.

                      Przecież już pisałam, że niczego nie musisz dowodzić. Od mojej opinii twój los nie jest zależny. Ty sama wiesz, jaka jest prawda i to powinno być dla ciebie najważniejsze.
                      Jeśli piszesz prawdę, to pora, żebyś zmieniła podejście do opinii innych ludzi na twój temat. Na tym fundamencie nie zbudujesz poczucia własnej wartości. Zamiast "przeglądać" się w oczach otoczenia, spójrz na siebie sama, zaakceptuj to, czego nie możesz zmienić, zmień to, co możesz, skoncentruj się na swoich pozytywnych cechach i na tym oprzyj poczucie swojej tożsamości.
                • varia1 Re: Potwór. 07.10.16, 15:14
                  ale poważnie się zrobiło, jak w rodzinnym grobowcu
                  ale też chętnie przeczytam, co byś chciała w życiu robić po filozofii, takiego żeby kiedyś móc się w końcu usamodzielnić i odciąć od tych niedobrych toksycznych rodziców
                  • znana.jako.ggigus Re: Potwór. 07.10.16, 15:38
                    Ja nie wiem, co my macie z tą filozofią. Znam paru ludzi i czytałam o paru osobach, co czeszą kokosy po takich studiach. Np firmy consultingowe.
                    • mendiga Re: Potwór. 07.10.16, 17:40
                      Ale jeśli dziewczę jest brzydkie jak smok, to lepiej niech się zajmie czymś, co może robić samodzielnie i w zaciszu czterech ścian, niezależnie od rekruterów i cudzych wrażeń estetycznych. I lepiej byłoby dla niej, gdyby czym prędzej zaczęła zarabiać pieniądze, żeby naprostować sobie facjatę i psyche. To są bardzo mocne argumenty. Z tym że ja się przychylam do opinii, że to troll, więc to, co piszę, to raczej porada dla jakiegoś brzydala, który przez przypadek się tu kiedyś przyplącze, a nie dla niej.
                    • tapatik Re: Potwór. 07.10.16, 19:21
                      W jakim stopniu studiowanie filozofii przygotowuje do założenia firmy konsultingowej?
                • bene_gesserit Re: Potwór. 10.10.16, 17:54
                  Wydział filozofii to fabryka bezrobotnych.
                  O ile, oczywiście, nie jesteś na tyle wybitna (chodzi o intelekt i umiejętności społeczne), żeby się zaczepić na wydziale, albo nie masz jakiegoś upatrzonego planu rozwoju zawodowego i życzliwych, którzy cię w nim wesprą.

                  Jeśli rzeczywiście jesteś bardzo brzydka, pomyśl raczej o kierunku technicznym, np IT. Wygląd nieistotny, kasa niezła.
        • tapatik Re: Potwór. 06.10.16, 21:39
          Mysi kolor?
          Kiedy kobiety nauczą się podstaawowych 12 kolorów znanych przez mężczyzn?
          • nevermore97 Re: Potwór. 06.10.16, 21:43
            Da się tutaj usunąć wątek? Bo piszę z telefonu i nie widzę takiej opcji, a to mieszanie z błotem przestało mnie bawić. :/
            • tapatik Re: Potwór. 07.10.16, 08:00
              nevermore97 napisał(a):

              > Da się tutaj usunąć wątek? Bo piszę z telefonu i nie widzę takiej opcji,

              Da się. Musisz się tylko zalogować z opcją admina.

              > a to mieszanie z błotem przestało mnie bawić. :/

              To nie jest mieszanie z błotem, tylko żarty, więc wyluzuj.

    • mynia_pynia Re: Potwór. 29.09.16, 22:30
      Są dziewczyny które w okolicach 30 - 40 lat robią się ładniejsze i nie jest to uroda typu księżniczka ale taka "jakaś". Rysy się wyostrzają, twarz nabiera wyrazu. Ja mam od zawsze przyjemną twarz a teraz to uważam że jestem bardzo ładna ;), mam 38 lat ;). Może masz chociaż ładną figurę, szczupłym dobrze ubranym dziewczyną nawet i brzydką twarz można wybaczyć ;) - taka prawda. Ogarnij się cieleśnie, poczekaj jeszcze z 5 lat a życie stanie się piękniejsze.
      • nevermore97 Re: Potwór. 30.09.16, 09:45
        Teraz mam takie zmarszczki, że nie wyobrażam sobie co będzie za parę lat, mam cerę starej kobiety i mówię to z pełną świadomością.
        • varia1 Re: Potwór. 30.09.16, 12:59
          no jak tak czytam wszystkie twoje wypowiedzi to też myślę, że po prostu nie chcesz nic z tym swoim (prawdziwym czy tylko wyolbrzymionym - nie wnikam) problemem zrobić, chcesz się poużalać

          to trochę nie na to forum trafiłaś, bo my tu mamy zestaw rad na każdą sytuację :)

          a tak na poważnie: co cię pociąga w studiowaniu filozofii? bo mi się wydaje że można sobie pracować na swoje potrzeby i uniezależnić się szybko, a studiować filozofię "do poduszki"
          • nevermore97 Re: Potwór. 30.09.16, 13:44
            Nie chcę studiować filozofię tylko do poduszki, bo to temat, który mnie interesuje... Nie wyobrażam sobie studiować nic innego.

            Poza tym jak ja mam uzbierać na szerg operacji? To nie chodzi o to, że chcę się nad sobą poużalać, po prostu nie wyobrażam sobie takich pieniędzy
            • mendiga Re: Potwór. 30.09.16, 14:06
              Jakich? Ile by to kosztowało? Orientujesz się w ogóle?
            • tibarngirl Re: Potwór. 01.10.16, 19:14
              Zmarszczki? Może masz mimiczne, takie np bardziej widoczne bruzdy nosowo wargowe? To nie są zmarszczki, masa osób młodych je ma, a masa nie, znów, zależy od budowy twarzy...
      • molly_wither Re: Potwór. 10.10.16, 20:55
        mynia_pynia napisała:

        >. Ogarnij się cieleśnie, poczekaj jeszcze z 5 lat a życie stanie się piękniejsze.
        Ty dziecko natomiast ogarnij sie umyslowo,ale to bedzie na pewno trudniejsze.
    • czoklitka Re: Potwór. 30.09.16, 13:53
      ile masz lat, gdzie mieszkasz, ze tak wołają na Ciebie? 15?

      Nie będę tutaj pisać takich farmazonów, ze każda potwora znajdzie sobie amatora, za to napisze epewną oczywistość - o twojej wartości decyduje przede wszystkim to, co sobą reprezentujesz, co wartościowego robisz - dla siebie i dla kogoś czy nawet dla dobra ogółu. Wygląd wtedy traci na znaczeniu w długiej perspektywie. O, czy o takiej, np. Matce Teresie powiedziałabyś, że to ładna/piękna kobieta? Nawet nie przeszłoby ci przez myśl zastosowanie i rozpatrywanie jej osoby w takich kategoriach. A takich przykładów można by mnożyć.

      A jeśli wygląd - malujesz się sama, czy pomogła ci w tym kiedyś jakaś makijażystka?
      • czoklitka Re: Potwór. 30.09.16, 14:57
        aha, fryzjer moze coś doradzi na to czoło.
      • nevermore97 Re: Potwór. 30.09.16, 16:26
        Mam 19 lat, mieszkam w Warszawie.
      • nevermore97 Re: Potwór. 30.09.16, 16:29
        A testy o potworach słyszałam nawet od ojców z dziećmi, albo normalnych, dorosłych ludzi, nie tylko gó...arzy. Maluję się sama, byłam na paru lekcjach wizazu.
        • czoklitka Re: Potwór. 30.09.16, 18:32
          chcesz się cąlowac i trzymac za rączkę?

          proszę bardzo - bądź dobra w szkole czy tam na studiach, a moze znajdziesię ktos, kto interesownie z tobą się zada. Wiesz, odrabiaj za niego prace domowe, dawaj mu sciągać i te spray.

          No i moze poorientuj sie w cenach różnycn zabiegow estetycznych - nie ejstes pewnie uwiązana jeszcze żadną znaczącą pracą, więc miozesz sobie wyjechać do pracy na okres wakacji i tam trochę zarobić. O, ostatnio w autobusie slyszałam jak ktoś mowil, ze ktoś tam zarobił 8 tysiaków zl zbierając jakies owoce we Wloszech bodajże. 8 tysiakow to jest już solidna suma.
          • czoklitka Re: Potwór. 30.09.16, 18:32
            aha, a to zbieranie owócow trwalo trzy tygodnie.
        • tibarngirl Re: Potwór. 01.10.16, 19:16
          Nevewrmore, czy możesz napisac na priv?
    • dziala_nawalony Re: Potwór. 30.09.16, 14:17
      ,.. nie wierze,ze nic nie mozna u Ciebie zmienic,poprawic.Idz do wizazystki, kosmetyczki,a napewno bedzie lepiej, wez taka np. Rozenek na starych zdjeciach na twarzy wygladala wrecz okropnie, tragedia, a zobacz teraz laska,ze az..hmm..idz, no bo w koncu co ryzykujesz? ,..bo moze byc tylko lepiej. I przestan sie mazac.amen..
      • bene_gesserit Re: Potwór. 30.09.16, 16:04
        Rozenek zrobiła sobie co najmniej powieki, kwas, botox i pewnie jeszcze biust. Wszystko razem daje dość poważną kwotę.
        • piataziuta Re: Potwór. 30.09.16, 16:52
          powieki, implant podbródka, implanty zębów, policzki, usta,
          botoks i kwas to akurat najmniejsza ingerencja
          a biust robiła dwa razy - raz "normalne" duże implanty, a niedawno wymieniła je na jeszcze większe

          nie mogę wyjść z podziwu, gdy ktoś się nabiera na te dziwaczne, nienaturalnie wypukłe malformacje twarzowe
          i jeszcze mówi na to "ładna"
          • znana.jako.ggigus Re: Potwór. 06.10.16, 13:31
            Ja bym dodala jeszcze nos. Takie rowne nosy maja obecnie wszystkie celebrytki.
            Powieki wg mnie wygladaja dobrze, a reszta moze by i nawet nie wygladala zle. Tyle ze wyglada to jak co druga taka bardziej znana twarz.
            • bene_gesserit Re: Potwór. 07.10.16, 22:07
              Te wszystkie mocno zrobione celebrytki często wyglądają jak szczenięta z jednego miotu. Niby różne, a bardzo podobne. Twarze przestają być szczególne, charakterystyczne, zwłaszcza na późniejszym etapie.
    • bene_gesserit Re: Potwór. 30.09.16, 16:05
      Właściwie czego oczekujesz, zakładając ten wątek?
      Bo uważasz, że sytuacja jest beznadziejna i nie zamierzasz zrobić nic, żeby ją zmienić. O co więc chodzi?
      • mendiga Re: Potwór. 30.09.16, 16:41
        Moglibyśmy się pewnie więcej pooburzać na tych, którzy tak krzyczą na jej widok na ulicy. I na tych okrutnych atrakcyjnych rodziców. Ale nikomu się nie chce, mimo ciągłego powracania do tej kwestii przez autorkę, więc trochę wieje nudą.
        • tibarngirl Re: Potwór. 01.10.16, 19:46
          Co by nie powiedzieć, te okrzyki na ulicy zasługują na potępienie - bez tych trakcji dziewczyna może miała by wyższą samoocenę. Nie ma tak, że się wszyscy podobamy każdemu, kulturalny człowiek zachowa opinię dla siebie, źle wychowany wyrazi ją głośno, nieproszony wcale o to przez osobę ocenianą. Tak samo niekulturalnie i wręcz chamskie jest gwizdanie za pięknościami czy głośne oznajmianie im, że szarpałoby się jak Reksio szynkę. A jeśłi przez kilka(-naście) lat notorycznie spotykają kogoś takie akcje (negatywne komentarze obcych ludzi na ulicy, alienacja w grupie równieśniczej i itd, jednym słowem: nieustanne wytykanie "braków w wyglądzie", to nie ma bata, żeby komuś nie siadła od tego samoocena. A już szczególnie nastolatce, która się kształtuje. Dziewczyna nie znajdzie tutaj panaceum instant, może to wiedziała, a może nie, jednak miejmy nadzieję, że do wykorzystania tych rad dojrzeje i znajdzie w sobie na siłę. "Jojczenie" i brak motywacji mogą być także wynikiem depresji, wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby autorka wątku ją miała, po tym, co czytam. W opisy wierzę, bo przeszłam przez to samo w jej wieku.
    • konwalia55 Re: Potwór. 30.09.16, 22:19
      kazdy ma w sobie cos, co mu sie nie podoba i niemal kazdy wyolbrzymia te "wade".
      w nos na niemalze cala powierzchnie twarzy jednak nie wierze, a reszte mozna umiejetnie zamaskowac: makijazem, fryzura, aparatem na zeby, a nawet stylem ubierania sie.
      no i nie wierze, ze rodzice nazywaja Cie potworem...

      tak wiec, prosze jutro wstac z usmiechem, mrugnac do siebie okiem i przestac sie niepotrzebnie zamartwiac.
      :)

      • nevermore97 Re: Potwór. 01.10.16, 13:04
        Szkoda, że nie wierzysz...od ojca słyszę to od lat. Że jak mi nie wstyd patrzeć w lustro, że całe życie będę sama, że jak mnie zobaczył (nie mieszkamy razem) to się przestraszył. Zdaję sobie sprawę, że to brzmi jak kompletny troll i żałuję, że nie jestem zwykłą dziewczyną, która nie wie co zrobic z czasem i zakłada głupie wątki na forum. :)
        • horpyna4 Re: Potwór. 02.10.16, 09:52
          Takiemu ojcu to należy się odpysknąć, że to on powinien się wstydzić, bo to jego wyrób. Że widocznie przy tej robocie był nachlany albo naćpany.
        • derff Re: Potwór. 03.10.16, 08:07
          Oj to zdaje sie że "tatuś" powinien pójść do psychologa bo córce wyrządził krzywdę.
          Przestań sie zajmować sobą zajmij sie czymkolwiek.Naucz się chińskiego bo to dobry kapitał.Wszyscy będą Cię podziwiać
    • potworski Re: Potwór. 30.09.16, 23:50
      Kur#wa a już myślałem, że ktoś założył wątek o mnie.
      • dziala_nawalony Re: Potwór. 01.10.16, 14:21
        obiektywnie rzecz ujmujac,faktycznie kobiety z brakiem chocby minimum urody maja naprawde przerabane i na nic sie zdadza wszelkie inne cnoty, zalety, typu pieknie haftuje, czy super doprawia niedzielna pomidorowa z ryzem, d##pa nic to nie da, nawet na partnerskim rynku wtornym notowania takiej sa na poziomie greckich bankow,a facet wystarczy ze jest pare deko ladniejszy od diabla i gitara,a jesli w pakiecie dorzuci umiejetnosc skrecania wersalki, brania ma gwarantowanie niczym pstrag na biebrzy w sezonie..
        • molly_wither Re: Potwór. 10.10.16, 20:59
          Chyba zartujesz teraz? To tylko i wylacznie zalezy od mezczyzn! Wczoraj ogladalam dokument o chirurgii plastycznej i calkiem fajny facio byl z kobieta, ktorej urode zniszczyla choroba. Uczyl sie wrecz od niej tego,jak byc silnym i walczyc. Ale, w sumie masz racje, wyjatek potwierdza regule. Szkoda,ze tych wyjatkow jest na swiecie garstka. I nie kazda kobieta na niego zasluguje, tamta akurat zasluzyla.
    • rotkaeppchen1 Re: Potwór. 01.10.16, 19:26
      A prosilas o konsultacje lekarza chirurgii plastycznej? Moze taki lekarz moglby pomoc?
      • donnaanna Re: Potwór. 03.10.16, 14:17
        Nevermore, tak prawde mowic to musialabys wrzucic zdjecie.

        Bo moze to naprawde sa twoje urojenia, po latach bycia krytykowana przez rodzicow (ktorzy nalerza do super przystojnych) rozne rzeczy moga ci sie wydawac.
        A poza tym chyba nawet w Polsce ortodoncja korekcyjna przez sluzbe zdrowia jest do zalatwienia, zwlaszcza z pozytywna opinia od psychologa, ktory potwierdzi sklonnosci samobojcze, spowodowane wygladem (jesli ten wyglad jest na prawde zly)
        • nevermore97 Re: Potwór. 03.10.16, 16:53
          Wiem, że bez zdjęcia ciężko tak oceniać,ale bardzo się wstydzę tutaj wstawić. Gdyby ktoś chciał mieć nocne koszmary, mogę ew. wysłać na priv
          • izabella1991 Re: Potwór. 03.10.16, 22:25
            Napisze Ci cos i sobie- moze pomoge???
            Otoz Ja Tobie wierze...sa ludzie naprawde niepiekni z natury....co na to pomoze? Otoz tylko szereg operacji plastycznych- niekiedy sa one refundowane, a przynajmniej byly.
            Mialam w szkole sredniej kolezanke w klasie- dziewczyna ta miala potwornie znieksztalcona twarz.Oczy doslownie jakby wbite w srodek glowy, nos , czolo znieksztalcone- wygladala jak ofiara wypadku...co sie z nia teraz dzieje, nie wiem.
            Pisze to po to, aby podkreslic ze owszem- sa osoby naprawde bardzo poszkodowane przez los.
            Co Ci moge doradzic- drogia Nevermore? Jezeli jestes tak zdesperowana jak piszesz, to po pierwsze
            - naucz sie biegle jakiegos jezyka( im bardziej egzotyczny, tym lepiej),jak u ciebie z obsluga kompa? Myslalas o IT?Chodzi o to, abys zdobyla zawod, ktory umozliwi Ci chocby operacje nosa na poczatek...
            Po drugie- jezeli jestes w stanie mi zaufac choc troche- przeslij mi swoje zdjecie na priv.Nie boj sie, nie upublicznie go...pracuje w sluzbie zdrowia- moze cos doradze?
            Trzymaj sie- malutka.Sciskam z calego serca- Iza
          • tapatik Re: Potwór. 05.10.16, 13:20
            Dawaj na gazetowego.
            I tak mam problemy z zasypianiem. :P
          • rotkaeppchen1 Re: Potwór. 11.10.16, 07:24
            Mozesz mi na priv wyslac :-)
      • molly_wither Re: Potwór. 10.10.16, 20:59
        Chyba zartujesz? Dlaczego to ona ma sie zmieniac dla swiata?
        • stokrotka_a Re: Potwór. 11.10.16, 08:06
          molly_wither napisał(a):

          > Chyba zartujesz? Dlaczego to ona ma sie zmieniac dla swiata?

          Nie musi, lepiej niech czeka aż świat zmieni się dla niej. ;-)
    • derff Re: Potwór. 05.10.16, 10:19
      Przecież nie ma nieładnych kobiet tylko czasem brakuje wina
      • izabella1991 Re: Potwór. 05.10.16, 14:16
        Oj kochanienki...i tu sie mylisz.Bardzo sie mylisz
        Nie zycze Ci pobytu na urazowce.Natomiast obejrzyj sobie jeden z drugim znieksztalcone twarze ludzi po wypadkach, poparzeniach czy tez po prostu... z urodzenia mniej ladnych.
        Nie wino tu pomoze, a szereg operacji plastycznych.
    • asfo Re: Potwór. 10.10.16, 16:26
      Są dwie możliwości - albo wyglądasz przeciętnie i masz kompleksy, ale za jakiś czas znajdziesz sobie jakiegoś narzeczonego o mniej więcej podobnym poziomie urody, albo faktycznie jest kiepsko - i wtedy powinnaś się udać na konsultację do chirurga plastycznego i zacząć zbierać na operację. No i idź do ortodonty, może da się coś niezbyt drogo zorganizować w sprawie zębów.
    • rotkaeppchen1 Re: Potwór. 13.10.16, 17:54
      Jednak autorka/autor postu okazał się być trollem. Napisałam taktowanie, co sądzę o wyglądzie osoby na zdjęciu i zostałam zwymyslana od niewychowanaych chamek :-D
      • mendiga Re: Potwór. 13.10.16, 18:25
        Poka zdjęcie i swój komentarz, to osądzimy, czy słusznie.
        • nevermore97 Re: Potwór. 13.10.16, 19:47
          Nie życzę sobie pokazywania tu mojego zdjecia, bez mojej zgody. Na to są paragrafy. A ja nikogo nie zwyzywalamz tylko napisałam, że nieopatrznym słowem można kogoś skrzywdzić.
          • mendiga Re: Potwór. 13.10.16, 19:56
            Paragrafy? Aż taka brzydka jesteś? Czy co robisz na tym zdjęciu?
            • nevermore97 Re: Potwór. 13.10.16, 20:10
              To tylko zdjęcie twarzy, Ale wydaje mi się, że nie można tak po prostu wrzucać czyichś zdjęć do sieci bez jego zgody
              • mendiga Re: Potwór. 13.10.16, 21:16
                Słusznie.
                A propos, rotka, zrób wyszukiwanie po zdjęciu. Musimy sprawdzić, czy to zdjęcie nie zostało aby znalezione w przepastnych zasobach internetu i ukradzione i nie jest bezprawnie rozsyłane przez nevermore. Sprawa jest podejrzana.
                • nevermore97 Re: Potwór. 13.10.16, 21:34
                  Przestań proszę Cię. Zdjęcie jest tylko i wyłącznie moje. Możecie sprawdzać, ja wiem, że nie mam nic na sumieniu. Dlaczego.sie na mnie uwzielas?
                  • mendiga Re: Potwór. 13.10.16, 23:34
                    Ja się na ciebie uwzięłam, pozostali mieszają cię z błotem, a rotka rani chamskim słowem. Jesteś pewna, że to uroda jest twoim największym problemem?
                    • stokrotka_a Re: Potwór. 14.10.16, 08:09
                      mendiga napisał(a):

                      > Ja się na ciebie uwzięłam, pozostali mieszają cię z błotem, a rotka rani chamsk
                      > im słowem. Jesteś pewna, że to uroda jest twoim największym problemem?

                      Troluje dziewczę.
                      • tapatik Re: Potwór. 14.10.16, 09:29
                        stokrotka_a napisała:

                        > Troluje dziewczę.

                        Które?
                        • stokrotka_a Re: Potwór. 14.10.16, 13:53
                          tapatik napisał:

                          > > Troluje dziewczę.
                          >
                          > Które?

                          To, o którym mowa w tym wątku.
                          • rotkaeppchen1 Re: Potwór. 15.10.16, 15:29
                            Wlasnie tak sobie pomyslalam...
                          • tapatik Re: Potwór. 16.10.16, 11:19
                            Skąd wiesz?

                            Załóżmy, że istnieje sobie przeciętna dziewczyna z przygłupimi rodzicami, którzy regularnie jej dowalają, że jest nieatrakcyjna, w efekcie laska ma 20 lat i nigdy nie była w związki uczuciowym.
                            Wyobraź sobie taką sytuację i zastanów się, jak ty byś napisała takiego posta na jakimś forum.
                            • znana.jako.ggigus Re: Potwór. 16.10.16, 13:01
                              A właśnie...
                              Zalety pisania, a nie komunkacji werblane.
                              Znam taką sytuację jak opisana powyżej bdb.
        • rotkaeppchen1 Re: Potwór. 13.10.16, 21:34
          Napisalam:
          Hmm...
          No ok, nie jestes pieknoscia ale spodziewalam sie potwora, serio. Nos mozna na pewno zmniejszyc u chirurga plastycznego. Nie wiem, jakie masz mozliwosci finansowe ale obecnie chirurgia plastyczna potrafi zdzialac cuda.
          A masz jakies zdjecie bez makijazu?
          Pozdrowienia

          Otrzymałam:


          Jestem ciekawa jak Ty wyglądasz. Ty jesteś pięknością, niewychowana chamko? Nic się nie pisze, nie używa się takich zwrotów. Wiesz jak można tym kogoś skrzywdzić?

          Dziewczyna chce niby szczerej oceny, ja piszę, w zawoalowany sposób i się dowiaduję, że jestem niewychowana chamką a w następnej wiadomości, że mam spierda...c.

          Tja...
          • bene_gesserit Re: Potwór. 14.10.16, 22:22
            Od początku tego wątku mi się wydawało, że problem tkwi raczej w środku głowy, niż na zewnątrz.
            Jedyne wyjście to nie zarabianie w pocie czoła na serię operacji, ale terapia wspomagana farmakologicznie - to o tyle dobre, że przy pewnej dozie cierpliwości można to dostać za darmo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka