Dodaj do ulubionych

na temat małżeństwa

06.10.04, 09:26
Tyle się tutaj naczytałam o problemach małżeńskich, zdradach, nagłym końcu
miłości, z seksem coś nie tak.Czy małżeństwa w ogóle mają szanse na w miarę
spokojne życie? Czy zawsze coś musi zakłócać ten spokoj?Zaczynam sie powoli
zastanawiac czy malzenstwo ma w ogole sens!
Obserwuj wątek
    • niedzwiedzica_sousie Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 09:29
      nie dowiesz się, dopóki nie spróbujesz :))
    • Gość: Dalila Re: na temat małżeństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 09:46
      Bo tu pełno patologii, a internet roi się od zboczeńców i mitomanów (swoją
      drogą pełno ich pewnie wokół nas, tylko się ukrywają, bo skąd by się ich tyle
      wzięło w sieci?). To nie jest najlepsze źródło czerpania wiedzy o świecie. Ja
      znam mnóstwo normalnych, kochających się małżeństw, zarówno w moim pokoleniu,
      jak i w pokoleniu moich rodziców i dziadków. Patologie, owszem, bywają, ale to
      nie reguła. Dlatego zamiast siedzieć w sieci i użalać się, jaki to świat jest
      straszny, rozejrzyj się za jakimś porządnym facetem, z którym nie strach
      zakładać rodzinę (jest ich sporo, ale poszukiwanie go przez łóżko nie jest
      najlepszą metodą).
      • listek_a Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 10:07
        Zrobiłas ze mna "łózkowa poszukiwaczke męża". Uwazaj co mowisz, kobieto!Wnioski
        wusuwasz nie wiadomo na jakiej podstawie. szkoda gadac!
        • Gość: Dalila Re: na temat małżeństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 11:15
          Przepraszam, być może napisałam to tak, że odebrałaś to osobiście. Była to
          jednak w moim zamyśle uwaga natury ogólnej (w razie jakby miał przeczytać to
          ktoś uważający to za świetny sposób na znalezienie męża;). Chodziło mi o to, że
          wiele osób od łóżka zaczyna swój związek, albo bardzo szybko przechodzi od słów
          do czynów, że się tak wyrażę. A potem się dziwią, że trudno im znaleźć
          partnera, dla którego inne rzeczy też są ważne. Tymczasem trudno tą metodą
          znaleźć kogoś na całe życie, a nie tylko do łóżka (bo całe życie nie składa się
          tylko z seksu, a niestety bywa i tak, że składa się z niego w nieznacznym
          stopniu; a żyć nadal trzeba...).
          • listek_a Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 11:18
            Zgadzam sie z Toba w 100%. Napisalas to jednak w taki sposob, ze zrozumialam ze
            to do mnie ( i nie moglam zrozumiec dlaczego:)
            • Gość: Dalila Re: na temat małżeństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 11:21
              Obiecuję poprawę i staranniejsze czytanie tego, co napisałam przed
              kliknięciem "wyślij":)
              • listek_a Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 11:59
                Gość portalu: Dalila napisał(a):

                > Obiecuję poprawę i staranniejsze czytanie tego, co napisałam przed
                > kliknięciem "wyślij":)


                Wybaczam:))))
      • Gość: mia Re: na temat małżeństwa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 10:59
        Niestety teraz coraz więcej małżeństw nieudanych, zdrad.
        To nie patologia!
        Nie idealizuj.Nie bądz naiwna.Teraz coraz więcej wyjątków to właśnie idealne
        małzeństwa.
        Świat się zmienia,biegnie nieubłagalnie szybko ,a tym sposobem wszytsko się
        zmienia-podejscie ludzi do świata,technika itp.
        Zbliżamy sie do Europy (charakterem),a tam?Zdrada małzeńska, rozwody w co
        drugiej rodzinie!A o USA to juz nie wspomnę...
        Otwórz oczy!To samo życie...niestety...upadaja zasady moralne itp.
        Świat idzie w innym kierunku.
    • maretina Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 09:52
      ja na swoje nie mam co psioczyc. jest ok.
    • mario2 Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 10:18
      Oczywiscie ze ma sens. Szczegolnie malzenstwo 2 pedalow. Im jest latwiej
      zwiazac koniec z koncem :)
    • kohol Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 10:27
      listek_a napisała:

      > Zaczynam sie powoli zastanawiac czy malzenstwo ma w ogole sens!

      Bo widzisz, to zależy od stron :)
      Nie można powiedzieć, że małżeństwo w ogóle ma sens lub w ogóle nie ma sensu
      bez rozpatrywania poszczególnych przypadków.
      Ja tam nie narzekam, wręcz przeciwnie - pod niebiosa chwalę sobie ten stan :D
      • Gość: lilka Re: na temat małżeństwa IP: *.chello.pl 06.10.04, 10:48
        ja bardzo bym chciala byc mezatka,niestety czekam na decyzje mego wybranka,on
        dopiero dojrzewa do decyzji,kocham go bardzo,poras pierwszy naprawde kocham,nie
        pozwole aby nam sie nie udalo,moi rodzice sa porozwodzie wiem ze przy rozwodzie
        wszyscy sa przegrani, a od dobrej zony sie nie odchodzi,wiem jak to zrobic
        pozdrawiam
        • listek_a Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 10:50
          o dobrego męża też sie nie odchodzi.A ciekawe jest tez to, ze jakos czesciej
          facet musi dojrzec do decyzji o malzenstwie niz kobieta. My jakos bardziej
          jestesmy tego pewne.
          • sweetytweety Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 11:06
            U mnie jest odwrotnie. Mój ukochany każdego ranka budzi mnie textem: "proszę,
            weźmy już ślub...." A ja oczywiście jestem ZA :o)
            • listek_a Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 11:07
              a co Cie hamuje, jesli mozna?
    • izabelki Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 11:07
      jasne ze ma ale za super tez nie moze byc bo chyba by było nudno nie sadzisz
      • listek_a Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 11:10
        wolałabym sie nudzic niz miec meza ktory bedzie mnie zdradzał!
    • Gość: trzydziecha Re: na temat małżeństwa IP: 213.17.175.* 06.10.04, 11:27
      nie wiem. po 10 latach nie wiem. moze gdybym nie była pohajtana, rzuciłabym go
      dawno w cholere, bo tak jak ktos napisał, "kocham i nienawidze"
      ale twierdzenie, ze "od dobrej zony sie nie odchodzi", jest naiwne i nie zycze
      nikomu przeonac sie na wlasnej skorze.
    • Gość: Fema Re: na temat małżeństwa IP: *.pool.mediaWays.net 06.10.04, 11:35
      Malzenszwo ma sens wtedy, gdy ludzie sa swiadomi swoich wad, wiedza czego chca,
      nie przenosza podswiadomie zlych wzorcow z malzenstwa rodzicow( niestety dzieje
      sie to bardzo czesto), sa gotowi na kompromisy i zrezygnowanie z czegos dla
      dobra zwiazku ( nie mylic z poswieceniem!), potrafia otwarcie wyrazac swoje
      potrzeby i SLUCHAC drugiej strony i sa wobec siebie lojalni.
      • miawalles Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 11:47
        Dokładnie, zgadzam się w 100%!!!
        Szkoda tylko, że ja zrozumiałam , czym jest małżeństwo dopiero za drugim razem:
        ((
        • Gość: Fema Re: na temat małżeństwa IP: *.b.pppool.de 06.10.04, 16:26
          no to nie jestes sama:) mam za soba nieudane malzenstwo i teraz mozolnie buduje
          nastepny zwiazek.
          • miawalles Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 16:47
            ja swoje pierwsze sama popsułam, a teraz pracuję dwa razy ciężej nad nowym:)
            • Gość: Fema Re: na temat małżeństwa IP: *.b.pppool.de 07.10.04, 10:48
              jesli wyciagniemy wnioski z pierwszego malzenstwa nastepny ma szanse sie udac:)
    • Gość: Ewa Do Listka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 13:07
      Małżeństwo to nie miód. Przerabiam to jedenasty rok.Ale warto ryzykować wiążąc
      się z kimś bo to daje poczucie bezpieczeństwa
      • listek_a Re: Do Listka 06.10.04, 13:08

        Dzięki za wypowiedz, moze kiedys spróbuje:)
        ___
        'Do czego słuzyło TO narzędzie, siostry, chyba nie musze wyjaśniać'
    • inezja21 Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 14:51
      Niektórzy myślą,ze największym osiągnięciem jest przywlec drugą osobę do
      ołtarza,wgl.do USC. A to nie koniec pracy nad związkiem tylko poczatek...
    • twoj_aniol_stroz Re: na temat małżeństwa 06.10.04, 15:24
      Obecnie wmawia się nam, że liczy sie tylko jednostka, tylko ja, ja, ja,
      ideałem, lansowanym przez media, jest przede wszystkim konsumpcja, przyjemność
      i to moja, nie czyjaś, tylko właśnie moja. To jest EGOIZM, a na takiej bazie
      raczej trudno zbudować związek trwalszy niz miesiąc góra dwa. A małżeństwo z
      założenia jest trochę dłuższym byciem razem. Tu tkwi problem, w patrzeniu tylko
      na siebie, w myśleniu tylko o swoich potrzebach. Teraz już dzieci są uczone, że
      wszystko im się nalezy, że nie mają absolutnie żadnych obowiązków, życie
      bezstresowe nalezy się każdemu jak psu buda. I potem cóż się dziwić, że tak
      wychowane dziecko jako człowiek dorosły nie rozumie, że może zrobić coś
      bezinteresownie dla drugiego, że może poświęcić kawałek siebie dla jakiejś
      sprawy, że wcale nie ono jest najwazniejsze.
      Małżeństwo to jest wspólna droga przez życie, to trudne kompromisy, to dawanie
      siebie drugiemu człowiekowi, to liczenie się ze zdaniem tej drugiej osoby, to
      respektowanie jego/jej prawa do bycia sobą, to tolerowanie jego/jej wad. TO
      JEST BARDZO TRUDNE, ALE MOŻLIWE !!!!
      • Gość: mia Re: na temat małżeństwa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 11:03
        a jak jesteś rok z kims i to sie kończy ,to mam uznac ,ze opierało się na
        EGOIZMIE czy na czym?:)
        • twoj_aniol_stroz Re: na temat małżeństwa 07.10.04, 15:26
          Małżeństwo trwało rok, czy luźny związek? Bo to zasadnicza różnica. Jak
          małżeństwo trwało rok i potem się rozpadło to albo właśnie egoizm je zniszczył,
          albo egoizm połączony z brakiem dojrzałości życiowej. Przykro mi.
      • charlie_x ..Aniele Stróżu nasz .. 07.10.04, 11:14
        twoj_aniol_stroz napisała:

        > Obecnie wmawia się nam, że liczy sie tylko jednostka, tylko ja, ja, ja,
        > ideałem, lansowanym przez media, jest przede wszystkim konsumpcja,
        przyjemność
        > i to moja, nie czyjaś, tylko właśnie moja. To jest EGOIZM, a na takiej bazie
        > raczej trudno zbudować związek trwalszy niz miesiąc góra dwa. A małżeństwo z
        > założenia jest trochę dłuższym byciem razem. Tu tkwi problem, w patrzeniu
        tylko
        >
        > na siebie, w myśleniu tylko o swoich potrzebach. Teraz już dzieci są uczone,
        że
        >
        > wszystko im się nalezy, że nie mają absolutnie żadnych obowiązków, życie
        > bezstresowe nalezy się każdemu jak psu buda. I potem cóż się dziwić, że tak
        > wychowane dziecko jako człowiek dorosły nie rozumie, że może zrobić coś
        > bezinteresownie dla drugiego, że może poświęcić kawałek siebie dla jakiejś
        > sprawy, że wcale nie ono jest najwazniejsze.
        > Małżeństwo to jest wspólna droga przez życie, to trudne kompromisy, to
        dawanie
        > siebie drugiemu człowiekowi, to liczenie się ze zdaniem tej drugiej osoby, to
        > respektowanie jego/jej prawa do bycia sobą, to tolerowanie jego/jej wad. TO
        > JEST BARDZO TRUDNE, ALE MOŻLIWE !!!!
        ___________

        ..dokładnie tak.Tyle tylko,że nie wszyscy chcą się z tym
        zmierzyć.Moda na wygodne i bezstresowe życie zbiera swoje żniwo niestety.Ja i
        moja 'calineczka' jesteśmy już ze sobą ponad dwadzieścia lat..i z biegiem czasu
        patrząc na nas samych, na dzieciaki i całe nasze wspólne życie to chyba mogę
        powiedzieć - NAM się udało.Mimo kilku 'zakrętów' po drodze..8)
        • twoj_aniol_stroz Re: ..Aniele Stróżu nasz .. 07.10.04, 15:24
          Tak miło słyszeć takie słowa. Zakręty, doły i góry a choćby wyboje są zawsze,
          ważne żeby umieć je w porę zauważyć i albo wyminąć, albo załatać. Szczęścia,
          ludzkiej życzliwości i jak najwięcej słoneczka Wam życzę!
          • charlie_x Re: ..Aniele Stróżu nasz .. 07.10.04, 20:23
            twoj_aniol_stroz napisała:

            > Tak miło słyszeć takie słowa. Zakręty, doły i góry a choćby wyboje są zawsze,
            > ważne żeby umieć je w porę zauważyć i albo wyminąć, albo załatać. Szczęścia,
            > ludzkiej życzliwości i jak najwięcej słoneczka Wam życzę!
            _______

            ..i wzajemnie..8).
    • Gość: długoletnia żona Re: na temat małżeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 22:11
      Małżenstwo, jest wspaniałą "inwestycją".
      Przyjaźń,miłośc, wzajemna pomoc, radość z dzieci,
      gorący sex,ciągła inspiracja, wspólne marzenia,
      brak czasu na nudę.. itd...
      Mozna to osiągnąć w związku, pod warunkiem
      że znajdziemy "przeznaczonego" dla nas partnera.
      A nieraz bardzo długo trzeba szukac?
      • Gość: Fema Re: na temat małżeństwa IP: *.b.pppool.de 07.10.04, 10:49
        ale i z "przeznaczonym" nam partnerem trzeba ciezko pracowac nad trwaloscia
        zwiazku. "Przeznaczenie" nie wystarczy.
        • charlie_x Re: na temat małżeństwa 07.10.04, 20:50
          Gość portalu: Fema napisał(a):

          > ale i z "przeznaczonym" nam partnerem trzeba ciezko pracowac nad trwaloscia
          > zwiazku. "Przeznaczenie" nie wystarczy.
          ______

          ..8)..to przeznaczenie uzupełnij miłością i to w zupełności
          wystarczy
          • Gość: fema Re: na temat małżeństwa IP: *.b.pppool.de 08.10.04, 11:25
            Mylisz sie. milosc i przeznaczenie nie wystarcza.
      • miawalles Re: na temat małżeństwa 07.10.04, 10:55
        nie chodzi o samo szukanie, ale o wspólne staranie się, budowanie związku.
        jedna osoba nic nie zdziała
        • charlie_x Re: na temat małżeństwa 07.10.04, 20:52
          miawalles napisała:

          > nie chodzi o samo szukanie, ale o wspólne staranie się, budowanie związku.
          > jedna osoba nic nie zdziała
          ______

          ..tak jeśli obojgu zależy to jest pewność,że związek będzie udany..8)
      • charlie_x Re: na temat małżeństwa 07.10.04, 20:54
        Gość portalu: długoletnia żona napisał(a):

        > Małżenstwo, jest wspaniałą "inwestycją".
        > Przyjaźń,miłośc, wzajemna pomoc, radość z dzieci,
        > gorący sex,ciągła inspiracja, wspólne marzenia,
        > brak czasu na nudę.. itd...
        > Mozna to osiągnąć w związku, pod warunkiem
        > że znajdziemy "przeznaczonego" dla nas partnera.
        > A nieraz bardzo długo trzeba szukac?
        _______
        .ja szukałem bardzo krótko.Pewnie miałem duże szczęście w tych
        poszukiwaniach.W kazdym razie zawsze warto..8)
    • alpepe Re: na temat małżeństwa 07.10.04, 20:58
      mój mąż też się zastanawia, czy małżeństwo ma sens, szczególnie, kiedy
      wysłuchuje ode mnie, jakie histeoryjki o zdradach itp.itd. krążą po forum. Ja
      tam juz dawno wiem, że małżeństwo sensu nie ma :)
      • charlie_x Re: na temat małżeństwa 07.10.04, 21:01
        alpepe napisał:

        > mój mąż też się zastanawia, czy małżeństwo ma sens, szczególnie, kiedy
        > wysłuchuje ode mnie, jakie histeoryjki o zdradach itp.itd. krążą po forum. Ja
        > tam juz dawno wiem, że małżeństwo sensu nie ma :)
        ______
        ..a dlaczego masz bić się w pierś za nieswoje przypadłości i
        porazki?Skoro jesteście razem to chyba znacie wartość bycia we dwoje?
        • alpepe Re: na temat małżeństwa 07.10.04, 21:04
          we troje, w tym sęk, zawsze to szkoda dzidzi :). Czasami myslę, że za wcześnie
          wyszłam za mąż. Tak bym chciała jeszcze sobie pożyć sama...
          • charlie_x Re: na temat małżeństwa 07.10.04, 21:13
            alpepe napisał:

            > we troje, w tym sęk, zawsze to szkoda dzidzi :). Czasami myslę, że za
            wcześnie
            > wyszłam za mąż. Tak bym chciała jeszcze sobie pożyć sama...
            _____

            ..znając średnią długość życia oboja płci to masz duże szanse w
            wieku emerytalnym pożyć jakiś czas sama.Oczywiście żyj jak najdłużej pełnią
            życia..8)
            • Gość: .................. Re: na temat małżeństwa IP: *.dialup.sprint-canada.net 08.10.04, 03:19
              Spokoj, szczescie itp. jest (lub go nie ma) w nas samych. Szczesliwa
              i spokojna mozesz byc wszedzie, w malzenstwie tez. To od dwojga ludzi
              zalezy jakie maja swoje malzenstwo.
    • Gość: Max A kto ci przyjdzie na forum IP: *.dyn.optonline.net 08.10.04, 03:24
      i zacznie opisywac jakie ma dobre malzenstwo?

      Tu przychodza ludzie z problemami:-(
      • miawalles Re: A kto ci przyjdzie na forum 08.10.04, 09:00
        coś w tym jest. jeśli człowiek jest szczęśliwy, nie ma potrzeby dzielenia sie
        tym szczęściem wszem i wobec. a jeśli coś jest nie tak, sprawia
        ulgę "wyrzucenie" z siebie tego. forum to taki darmowy psycholog o wielu
        twarzach, opowiedzenie czegoś tutaj to jak spowiedź, zrzucenie ciężaru
      • Gość: kohol Re: A kto ci przyjdzie na forum IP: *.crowley.pl 08.10.04, 10:13
        Bo ja mam takie fajne małżeństwo :)
        Męża, który mnie kocha :)
        Domek z maślakami pod sosną...
        Jedziemy jutro do Ojcowa...
        Będziemy łazić, gadać, patrzeć na drzewa, całować się, pić piwo...
        Dobrze nam razem :) Lubię, gdy jedziemy samochodem i nie rozmawiamy, tylko sie
        uśmiechamy i słuchamy muzyki, gdy jemy rano sniadanie i czytamy gazety, gdy
        śmiejemy się z "Wejścia smoka", gdy kłócimy sie rano w łazience o szczoteczkę
        do zębów, gdy widzę, że na GG on jest już dostępny, gdy słuchamy sobie żab z
        brzuchach :)
        Jak widzisz - same nudy! O czym tu pisac :D
        • charlie_x Re: A kto ci przyjdzie na forum 08.10.04, 10:21
          Gość portalu: kohol napisał(a):

          > Bo ja mam takie fajne małżeństwo :)
          > Męża, który mnie kocha :)
          > Domek z maślakami pod sosną...
          > Jedziemy jutro do Ojcowa...
          > Będziemy łazić, gadać, patrzeć na drzewa, całować się, pić piwo...
          > Dobrze nam razem :) Lubię, gdy jedziemy samochodem i nie rozmawiamy, tylko
          sie
          > uśmiechamy i słuchamy muzyki, gdy jemy rano sniadanie i czytamy gazety, gdy
          > śmiejemy się z "Wejścia smoka", gdy kłócimy sie rano w łazience o szczoteczkę
          > do zębów, gdy widzę, że na GG on jest już dostępny, gdy słuchamy sobie żab z
          > brzuchach :)
          > Jak widzisz - same nudy! O czym tu pisac :D
          _______

          ..gdy siedzimy na plaży i w milczeniu trzymamy się za ręce, a nasz
          psiak trąca zapiaszczonym pyskiem torbę z jedzeniem..ile frajdy jest kiedy z
          dzieciakami grywasz w skrable po kolacji wigilijnej..lubię takie nudy..8)
          • Gość: kohol Re: A kto ci przyjdzie na forum IP: *.crowley.pl 08.10.04, 11:12
            Sam widzisz - NUDY!
            :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka