pomorzanka34
28.07.17, 21:15
Wprowadzili się jakiś rok temu, młodzi i wydawałoby się nawet że fajni sąsiedzi do mieszkania obok ale no właśnie zawsze musi być jakieś ale w ich wypadku są paskudnie głośni:( nie jestem przerwazliwiona pomijam jakieś tam imprezy wiadomo każdy chce żyć ale oni są głośni codziennie wieczorem kiedy moje dziecko kładzie się spać ok 21. Dosłownie trafia mnie jak można być takim głośnym, tak głośno rozmawiać ze u nas kazde zdanie słychać Do tej pory całkiem fajnie się mieszkało miło spokojnie a teraz jest właśnie nie fajnie bo ktoś obok zachowuje się jak "burak". Brakuje mi koncepcji jak to rozwiązać? Złożyć skargę do spółdzielni? Co to da? Mieszkania są prywatne więc niewiele wskoram zresztą nie chce być aż tak hamska. Nor nie mam pomysłu.