Dodaj do ulubionych

W to mi graj...

24.11.17, 13:52
Albo co mi w duszy gra... a co nie gra.
Wątek muzyczny - dla wszystkich, którzy chcą opowiedzieć o swoim nastroju za pomocą muzyki. No i tekstu.

Ja się utożsamiam dziś z:
www.youtube.com/watch?v=kgkIzPyCjfo
(Hey - Byłabym)

Obserwuj wątek
    • alpepe Re: W to mi graj... 24.11.17, 14:01
      W Niemczech nie posłuchasz.
      • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 24.11.17, 14:08
        A, no tak... Wiem, ja też nie wszystko mogę otworzyć. Szkoda.
      • znana.jako.ggigus Re: W to mi graj... 24.11.17, 14:29
        Może na streamingu?
    • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 24.11.17, 14:07
      Zakładam ten wątek, bo wiem, że za pośrednictwem piosenek (muzyki - ogólnie) - można sobie fajnie "podyskutować".
      Czasem nie trzeba pisać elaboratu, by się wypowiedzieć. Piosenka - i wszystko wiadomo.

      Ale może taki wątek już tu był? Nie wiem. Może też "mija się" trochę z tematyką stricte kobiecą. A może nikt nie ma ochoty na taką formę komunikacji? Się zobaczy.
      Najwyżej będzie można go wykasować. Bez focha. :)
      • wieczornica Re: W to mi graj... 24.11.17, 15:11
        Czasami fajnie, ale założę się, że większość osób tutaj ma zupełnie inny gust muzyczny. Dla przykładu, ja słucham skrajnie różnie gatunki muzyczne - od muzyki klasycznej, po rocka i metal aż do disco polo. To tak z grubsza, ale lubię również zespoły niewpisujące się w ten kanon - uwielbiam zespół Boney M i Marina and the diamonds.
        W takim razie podrzucam coś od siebie :
        youtu.be/kvDMlk3kSYg
        • wieczornica Re: W to mi graj... 24.11.17, 15:13
          Nie znam angielskiego, więc słowa Rasputina nie opiszą mojego nastroju, ale muzyka idealnie pasuje targający mną trolling 3:)
        • annajustyna Re: W to mi graj... 24.11.17, 15:48
          Marina to wokalistka, nie zespol.
          • wieczornica Re: W to mi graj... 24.11.17, 16:25
            Racja. Pomyliło mi się :)
        • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 24.11.17, 17:01
          To wcale nie chodzi o to, by się wszyscy zachwycili. Gra się to, co akurat komu w duszy gra, i tyle.
          Boney M mi się z dzieciństwem kojarzy i z fascynacją :jak on połyka ten ogień" haha. ;)
          Z kolei, choć lubię Hey, może nie pasjami, ale lubię - pierwszy raz usłyszałam kawałek Giggusa (dobrze napisałam? beż ś? ;)
          No i całkiem mocny.
          To też o to chodzi, by poszerzyć muzyczne horyzonty - ludzie słuchają tak różnych rzeczy... o których nie mieliśmy pojęcia... a mogą nas zachwycić, albo po prostu "wejść w nasz gust" albo sztorm (oh please let me come into the storm).

          O, i może właśnie przy okazji - bo też mi dziś pasuje:
          www.youtube.com/watch?v=aCwLlLNL8k8
          (Leonard Cohen - One of Us Cannot Be Wrong)

          W wersji przełożonej w sposób bardzo udany i wykonanej przez Macieja Zembatego (dla odbiorców polskojęzycznych, choć nie tylko):
          www.youtube.com/watch?v=jZ9s_gQRXRQ
    • znana.jako.ggigus Re: W to mi graj... 24.11.17, 14:32
      www.youtube.com/watch?v=LFB2PI_cW4w

      Ja mogę to bez końca
      Nawet jej pomnożona przez tą pustkę wybaczę
      Co za klip!
    • alpepe Re: W to mi graj... 24.11.17, 15:37
      Ja ostatnio narkotycznie cały album:
      www.youtube.com/watch?v=yymZUC90KGE
      • alpepe Re: W to mi graj... 24.11.17, 15:38
        tak, jakbym w kółko oglądała Thelma and Louise.
        • adoptowany Re: W to mi graj... 24.11.17, 17:34
          alpepe napisała:

          > tak, jakbym w kółko oglądała Thelma and Louise.


          ,..i ja tez, to chyba jedyny kobiecy film z tych ,które który lubie
          >
          • adoptowany Re: W to mi graj... 24.11.17, 17:35
            ,..ale jakac się to już raczej nie.
            • alpepe Re: W to mi graj... 24.11.17, 17:53
              aale jąąkać się to już nie nie nie, chciałeś napisać.
              • adoptowany Re: W to mi graj... 24.11.17, 17:57
                ,..:)
          • znana.jako.ggigus Re: W to mi graj... 24.11.17, 21:04
            Film kobiecy???
            Co to jest?
            Bo bohaterki to babki?
            A jaki tam Brad Pitt o matko boska, jedyna wódź mnie na pokuszenie tutaj teraz i zaraz.
            • adoptowany Re: W to mi graj... 24.11.17, 22:05
              ,..film kobiecy to taki, gdzie swiat widziany jest z kobiecej perspektywy,no to tak z grubsza, a na mnie tak działa Suzan Sarandon,byla i jest nadal boska...i w słynnych czarownicach z eastwick
              • znana.jako.ggigus Re: W to mi graj... 25.11.17, 16:27
                No ale tam też jest męsa perspektywa. Poza tym reżyserem jest mężczyzna, nie zapominajmy.
    • six_a Re: W to mi graj... 24.11.17, 16:32
      nowsze:
      www.youtube.com/watch?v=eZAB2sNzGWM

      lub starsze:

      www.youtube.com/watch?v=RNuUgbUzM8U
      • adoptowany Re: W to mi graj... 24.11.17, 17:22
        od zarania dziejow, oczywiście tych moich dziejow..to,jakozem nad wyraz sentymentalny, uwielbiam i w oryginale i w wykonaniu tych dziewczyn, sa przecudne, zresztą zauważcie jakie pokłady wzruszenia wywolaly na widowni i na autorach tej piosenki..www.youtube.com/watch?v=2u-PjvRyr0I.
        • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 24.11.17, 18:07
          Faktycznie - dziewczyny sobie pięknie poradziły. Tembr głosu wokalistki - dobrany idealnie. Autorom oczy mokły, i wcale się nie dziwię...
          Rozpoznając Twój gust, Adoptowany, mam tu coś jeszcze - specjalnie dla Ciebie (w oryginale): www.youtube.com/watch?v=PSxcV2MvHXA
          • adoptowany Re: W to mi graj... 24.11.17, 20:54
            ,...Dzieki o tak!! już prawie zapomniałem o epitafium! to,..na zamku karmazynowego krola !! oj, moje upodobania sa dosyć dziwnie rozrzucone,prawie wszystkie odcienie rocka z glam (i niesmiertelna Suzi Q.) , soft rockiem,i dalej przez countryrock i rock symfoniczny (P.Floyd ) az po Led Zepplein i Deep Purple,..czy niezapomnianym WishboneAsh z ich albumem Argus,
            • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 24.11.17, 21:25
              Ja się po tej epoce muzycznej poruszam wciąż po omacku. Czasem mi się wydaje, że "kamienie milowe" znam, a potem znów się okazuje, że nadal brodzę.
              Za to szperam sobie po różnych zakątkach, półkach i stylach - dawnych, klasycznych i współczesnych - i tam znajduję różne smakołyki. :)
              • adoptowany Re: W to mi graj... 24.11.17, 22:42
                ,..oj, tak trudno byłoby znac wszystko,a i z tego co juz znamy, z czasem cos ulatuje z pamięci,dla mnie muzyka to piękny czwarty wymiar.
                • wieczornica Re: W to mi graj... 24.11.17, 22:52
                  Czasami miło jest powspominać. Ja niedawno odkryłam moją ukochaną piosenkę z wczesnych lat życia.
                  youtu.be/cvvd-9azD1M
                  • adoptowany Re: W to mi graj... 25.11.17, 06:47
                    wieczornica napisała:

                    > Czasami miło jest powspominać. Ja niedawno odkryłam moją ukochaną piosenkę z wc
                    > zesnych lat życia.
                    >

                    ,..to był wówczas 86' rok a ten pan to Nik Kershaw tu masz wersje oryginalana
                    www.youtube.com/watch?v=IQ31jQjNpQc.
                    >
                    • wieczornica Re: W to mi graj... 25.11.17, 10:02
                      Wielkie dzięki :) W życiu nie spodziewałabym się, że to może być mix jakieś piosenki, tym bardziej, że nigdy jej nie słyszałam ;)
              • adoptowany Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:11
                ogrod_rozkoszy napisała:

                > Ja się po tej epoce muzycznej poruszam wciąż po omacku. Czasem mi się wydaje, ż
                > e "kamienie milowe" znam, a potem znów się okazuje, że nadal brodzę.
                > Za to szperam sobie po różnych zakątkach, półkach i stylach - dawnych, klasyczn
                > ych i współczesnych - i tam znajduję różne smakołyki. :)


                a skoro lubisz pogrzebac w roznych starociach, to zwróć uwagę na takie nazwy jak The Who, Free, Bad Company czy Lynyrd Skynyrd, ten ostatni zawsze kojarze z kawałkiem Sweet Home Alabama,czy Simple Man. tu masz gwarancje i smacznej muzyki i fajnych tekstow.
                • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:53
                  "Sweet home Alabama" - znam. Możliwe, że i kapelę słyszałam, ale nazwy nie kojarzę.
                  The Who - słuchałam na pewno.

                  Ale poszperam z przyjemnością, dzięki za pomysły. :)
                  • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:01
                    Jeszcze mi się do kolekcji Creedence Clearwater Revival przypomniał.
                    Dla Ciebie to pewno bułka z masłem... ;)
                    • adoptowany Re: W to mi graj... 26.11.17, 19:12
                      ,..8) C.C. tez,chociaż az tak mnie nie fascynowali, ale znana i uznana kapela wszedzie.
    • wiarusik Re: W to mi graj... 24.11.17, 18:19
      nieśmiertelny (i święty) kurt z koncertu:

    • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 24.11.17, 18:38
      ... a że mi coś ciągle "gra", a nastrój listopadowy - to tak:

      • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 24.11.17, 18:39
        O, Wiarusik mnie "nauczył"... :) ;)
    • czoklitka Re: W to mi graj... 24.11.17, 21:50
      Santana - Revelation+Myslovitz- Wieża melancholii
      www.youtube.com/watch?v=SyELbYSqTMI
      www.youtube.com/watch?v=vop7MkkkWBU

      +hmm, Zain anti-terrorism song :)
      • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 24.11.17, 22:25
        Natychmiast mi przyszła do głowy "Wieża radości, wieża samotności"...
        Santana - jak zawsze - revelation. :)

        A że zwijam już na dziś papirus, to se Państwu zagram tak:


        Niby nie kołysanka... ale zawsze na mnie kojąco działa.
        • czoklitka Re: W to mi graj... 26.11.17, 20:53
          > "Wieża radości, wieża samotności"...

          ...wieża milczenia ;)
      • adoptowany Re: W to mi graj... 25.11.17, 19:47
        ,..Santane kocham za Sambe, ech lza się w oku kreci,bo odzywaja wspomnienia, jest tez drugi tak dzialajacy kawalek chociaż Stonsi w tej piosence sobie zartuja,ale w latach 70' znajomość angielskiego była żadna,a na prywatkach ta Angie była jedna z tych tzw. poscielowek..ech gdzie ta mlodosc, ;)
        • czoklitka Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:15
          a znasz jakieś mniej popularne kawałaki np. takiego Santany?
          • adoptowany Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:22
            ,..ot taki latynoski klimacik www.youtube.com/watch?v=nPLV7lGbmT4
            • adoptowany Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:25
              prawda ze to b. zmysłowe?
              • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:32
                Bardzo. Ale czy bardziej niż "Europa"? ;)
                • czoklitka Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:44
                  mnie akurat Europa bardziej kojarzy się z delikatnością, tańcem gołębi połączonym z głębokim smutkiem. a w sumie i róznicy z zawodzeniem.
                  • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:50
                    Mnie to się widać wszystko z jednym kojarzy. ;)
                    Żartuję. :)
                    Ale "Europa" - wyjątkowo erotycznie, z takim powolnym, zmysłowym, oddawaniem się sobie...

                    Widać, co ucho i wyobraźnia - to interpretacja.
                    • czoklitka Re: W to mi graj... 29.11.17, 14:20
                      >Ale "Europa" - wyjątkowo erotycznie, z takim powolnym, zmysłowym, oddawaniem się sobie...

                      kiedyś też miałam podobne skojarzenia w związku z tym utworem. Ale na starość chyba przestało na mnie działać... nawet szkoda. :)

                      No i jeszcze coś od siebie. Po nemecku i politycznie, ale pięknie.
                      Söhne Mannheims - Freiheit
                      www.youtube.com/watch?v=d1nGfpKg3O4

                      W ogóle ten zespół jest jednym z moich ulubionych. Fajny klimacik mają.
            • czoklitka Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:29
              taaa, ech, drogi adoptowany, też bardzo znane od wielu wielu lat. Poza tym te wstrętne latynoskie, jednolite rytmy, gitarki, wielkie uda. Weź mnie dziś nie irytuj, prosę prosę prosę. :) No plosę, no.
              • adoptowany Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:31
                rozumiem, masz przesyt patagońskich widoczków,..8) nie, w sumie Santane lubie za dwie, czy trzy piosenki, nic mi od hoc do glowy nie przychodzi..
                • czoklitka Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:42
                  jakich patagońskich? dobra, daj już panie spokój.
                  nie chodzi o przesyt. raczej ten rodzaj myzyki nie paraliżowal mnie z wrażenia n i g d y.
                  • adoptowany Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:48
                    czoklitka napisała:

                    > jakich patagońskich? dobra, daj już panie spokój.
                    > nie chodzi o przesyt. raczej ten rodzaj myzyki nie paraliżowal mnie z wrażenia
                    > n i g d y.

                    ,..jeśli wolno Czoko,a przy czym robia Ci się miękkie kolana i wzrasta tętno?
        • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:23
          Żartują? W "Angie"? To ja tego nie załapałam...
          Jasne, że to na maxa sentymentalne, ale brzmi tak szczerze... "Angie, you're beautiful..."
          Kurcze. Też mnie zawsze ten kawałek na łopatki rozkłada i topi jak wosk, a w odpowiednich okolicznościach pod jego wpływem, staję się taka... jak by tu powiedzieć... mniej trudna. ;)
          Jeszcze "Sailing" Stewarta - robi ze mną podobne rzeczy. Kocham tę chrypeczkę. I melodyjność. Niby prosta linia - ze 4 chwyty gitarowe - a jednak cud.
          O, na Chrisa de Burgha też bywam podatna... :)
          A i Elvis ze swoim "Can't Help Falling In Love" - wydobywanym prosto spod serca.

          Rany, sporo by tego było... :) Jeśli chodzi o muzykę, to naprawdę miętka jestem.

          A z rzeczy bardziej współczesnych - www.youtube.com/watch?v=LnHoqHscTKE
          (Nick Cave & The Bad Seeds - Into My Arms)
          Ale to dlatego, że rozumiem tekst. Sama muzyka by mnie nie przekonała (chyba).

          Adoptowany, młodość - to sprawa umowna... Dopóki w nas muzyka gra... :)
          • adoptowany Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:29
            na bank,tego tez wcześniej nie wiedziałem, ale z ta Angie oswiecila mnie moja brytyjska kuzynka,fanka Stonsow od zawsze.
    • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 16:16
      www.youtube.com/watch?v=23eI14Y3Ae0
      (Adele - Million years ago)
      • wieczornica Re: W to mi graj... 25.11.17, 16:20
        Wczoraj znalazłam nową piosenkę Michała Szpaka. Dla mnie to jest najlepszy polski artysta, jestem jego fanką, tak więc podzielę się linkiem.
        Michał Szpak - Don`t poison your heart
        youtu.be/pRHaHfeIFTE
      • adoptowany Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:19
        ,..Adele,to takie zjawisko,ktore powala na kolana.
    • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 20:45
      Się rozsentymentaliłam. I róbcie co chcecie... ;)



      PS. A co do wersji wizualnej - kto z Was potrafi porozumiewać się tak, jak Państwo na filmie?
      Zero słów - a wszystko wiadomo.
      Przecież ona go... hipnotyzuje... :)
      Mistrzostwo gry. I aktorskiej. I wstępnej. ;)


      • adoptowany Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:08
        ,..hmm,tez gram..w szachy..a on jest już ugotowany, choc skrzętnie to skrywa
        • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:12
          Uwielbiam to "przejście" od rozanielonej miny... do minki skarconego, zawstydzonego chłopca. ;)
      • wiarusik Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:09
        gapi się jak sroka w kość. ślepy by namacał te gesty.
        • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:13
          Oj. Bo dżentelmen. ;)
          Ale w końcu przecież robi zryw i rusza "po swoje"... :)
          • adoptowany Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:27
            ,..jednak wole bardziej subtelnie,a to wg. mnie najpiękniejszy miłosny duet i wykonawców i piosenka jako taka.
            www.youtube.com/watch?v=Lz9gm0vlhlY
            • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:52
              Całkiem ładne, choć dla mnie chyba za bardzo pop.
              A Beth Hart, która przy wrażeniach z "filmu" nam umknęła - taka właśnie jest: mocna, trochę wyuzdana, emocjonalna, intensywna.
              Bonamasa też gdzieś przepadł. Ale to może jeszcze będzie okazja... :)
          • wiarusik Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:29
            mówię o niej.
            • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:40
              Mówisz "sroka"? O takim aniele??? ;)
              Oboje się gapią.
              Gra spojrzeń, uniesienia brwi, mimiki, uśmiechów, półuśmiechów, zagryzania warg... - i reakcji na to wszystko...
              Klasa. :)
              • wiarusik Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:43
                anioł to sprawa dyskusyjna. brakowało tylko czochrania się po kroczu.
                • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:48
                  Oj przestań... Nic wyzywającego tam się nie dzieje. Jest subtelnie, efektownie... i skutecznie. :)
            • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:45
              Inna rzecz, że gdyby każdy "gnat" tak wyglądał... to i ja bym się zgodziła być "sroką". ;)
              • adoptowany Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:50
                ,..mogę aplikować do roli gnata,..;)
                • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:53
                  Hahhaha. ;) Start!
                  • adoptowany Re: W to mi graj... 25.11.17, 21:59
                    ,..oj,niewykluczone,ze ten smiech nagle zamarlby i przerodzil w krótkie zdziwienie,a potem może i w cos więcej.. ;)
                    ,..jeśli chcesz to dzisiejszej nocy będziesz miała b. mily sen, dobranoc,,;)
                    • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 25.11.17, 22:05
                      Pewnie, że chcę, bo ostatnio miewam takie sobie. Ale zobaczymy, co da się zrobić... ;)
                      Dobranoc i snów co najmniej tak uroczych, jak klimacik, który nam się tu dziś muzycznie wytworzył. :)
      • znana.jako.ggigus Re: W to mi graj... 26.11.17, 19:48
        Gra wstępna?? Nachalne trzymanie czarnego pionka?
        Jak napisał bodajże Krakauer - takie dwuznaczności są dla tych, którzy się nie odważą.
        Problem w tym, że to gruka książka i ja nie pamięTam mniej więcej, kiedy on to napisał. Tyle tylko że celniej ujął.
        Taka zmysłowość szyta dla mnie grubym inićmi, pani się muska po wargach, to pan też. Pani nie mogę skojarzyć, pana znam, ale mu nie wybaczam.
        Takie posty uświadamiają mi fajną rzecz- że każdy widzi wszystko inaczej. Ile ludzi, tyle światów. Pocieszające.
        • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 26.11.17, 22:28
          znana.jako.ggigus napisała:

          > Gra wstępna?? Nachalne trzymanie czarnego pionka?

          Ależ. Ona go tylko... muska. No, może odrobinę pieści. ;)

          > Taka zmysłowość szyta dla mnie grubym inićmi, pani się muska po wargach, to pan też.

          Neurony lustrzane? - Zagrane doskonale.

          > Pani nie mogę skojarzyć, pana znam, ale mu nie wybaczam.

          Pani: Faye Dunaway.
          Scena ilustrująca piosenkę, wyjęta jest z filmu "Afera Thomasa Crowna". Ci Państwo nie znają się zbyt dobrze, a w szachy grają niejako przy okazji, gdyż w gruncie rzeczy - stawką jest olbrzymia kasa. A że krew nie woda, a uroda i sex appeal Faye warte są grzechu - Pan zagryza wargi i pęka, kładąc wszystko na jedną szalę.
          Scena wyjęta z tego kontekstu - może być (i jak widać - jest) różnie odbierana.

          > Takie posty uświadamiają mi fajną rzecz- że każdy widzi wszystko inaczej. Ile
          > ludzi, tyle światów. Pocieszające.

          No jasne. :)
          • znana.jako.ggigus Re: W to mi graj... 26.11.17, 22:33
            Właśnie nie byłam pewna, czy to Faye Dunaway. Oglądałam ostatnio Chinatown, a ona tam inaczej wygląda.
            Tak myślałam, że to Thomas Crown.
            Bla bla lustrzane neony.
            Mówi się, że remake Thomasa Crowna to jeden z nielicznych przykładów na lepszy remake.

            • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 26.11.17, 22:49
              znana.jako.ggigus napisała:

              > Mówi się, że remake Thomasa Crowna to jeden z nielicznych przykładów na lepszy
              > remake.

              A niech "się mówi". W niczym to nie umniejsza talentów Steva i Faye.
              Skoro: bla bla - to tym bardziej: kropka.
              • znana.jako.ggigus Re: W to mi graj... 26.11.17, 22:58
                Nie o taletny poszcz. aktorów, a o wersję tu chodzi.
                W całości.
                Oglądałam kawałek nowego Thomasa Crowna, bo się spóźniłam do kina. A rzadko leci.
                A te neurony to naśladowanie swoich gestów jak w lustrze, jak ludzie na siebie lecą.
                Wszystko okey, ale za dużo wszystkiego w tym clipie i dłatego się czepiam. Albo neurony, albo Steve McQueen się mizia po buzi, bo się Faye też wcześniej pomiziała, gestey autoertoyczne, widz wie, widzowi jest gorąco, albo Faye chwyta mężnie za konika szachowego lekko lubieżnym gestem. I widz co po niektóry twardnieje w skurczu.
                Ale nie na boga wszystko naraz.
      • alpepe Re: W to mi graj... 26.11.17, 23:01
        to jest subtelny flirt? Spodziewałam się czegoś wyrafinowanego, a nie takiego kupczenia.
        • znana.jako.ggigus Re: W to mi graj... 26.11.17, 23:02
          Hihih, to jest subtelna gra wstępna. Faye Dunaway chwyta za konia.
          Pardon za konika szachowego.
          :))))
    • obrotowy osz graj Ty sobie graj... 25.11.17, 23:23
      - tylko uwazaj na graj-doły, bo jak sie w taki wpadnie, to o wlasnych silach nie idzie wyjsc...
      • ogrod_rozkoszy Re: osz graj Ty sobie graj... 26.11.17, 16:43
        No jakby się mię już łapki na amen w takim graj-dole rozjechały, to bym wołała na pomoc jakaś persona non grajta. ;)
    • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 26.11.17, 16:45
    • derff Re: W to mi graj... 27.11.17, 10:52
      www.youtube.com/watch?v=21VeAmPOBzI
      Przeoczyłem taki ładny wątek. Mnie ciągle w duszy gra sam zreszta muzykuję aktywnie. Taki nawrót z młodości (w szkolnych latach grałem na weselach itp). Lubię każdą muzykę byleby nie była prymitywna i boląca.
      Załączm mojego faworyta ale mam też innych
      • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 27.11.17, 14:45
        O, to witaj w klubie... :)

        Podkręcona r'n'rollem - lecę tu:



        Kto umie przy tym upilnować nogi, by nie zaczęły żyć własnym życiem? ;)
      • adoptowany Re: W to mi graj... 27.11.17, 17:48
        ,..no to siem pochwale,byłem w Bydgoszczy na koncercie ELO..chyba tez gdzies w polowie lat 80',a bilet wygrałem w radiowym konkursie radia pik,a pytaniem była wlasnie ich piosenka z filmu o tym samym tytule co plyta, która w polowie należy do ELO, a w drugiej do slicznej australijki Olivii Newton-John i piosneka nazywa się tak samo jak plyta i film Xanadu.
        • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 28.11.17, 17:52
          Hmm. No - zuch! ;) :)
    • krystynkaczarodziejka Re: W to mi graj... 30.11.17, 13:11
      Bardzo lubię tą piosenkę
    • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 14.12.17, 22:41
      Especially for Ggigus. :)

      http://<a href="www.youtube.com/watch?v=geVYIHOat5o[/video]" target="_blank" rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=geVYIHOat5o
        • alpepe Re: W to mi graj... 14.12.17, 23:11
          uwielbiam ten film, oglądałam go kilka razy jako osoba dorosła
          • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 14.12.17, 23:37
            Też mam do niego sentyment. :)
            • derff Re: W to mi graj... 15.12.17, 09:12
              www.youtube.com/watch?v=DM_7gGlIFfg
              www.youtube.com/watch?v=MkXZuv8nFys
              To niby kontrast ale lubię kontrasty
      • znana.jako.ggigus Re: W to mi graj... 15.12.17, 09:52
        Dzięki! Nie obejrzałam niestety nigdy filmu. A i ten clip jest dla mnie niedostępny. Miło mi, że o mnie pamiętasz.
        • derff Re: W to mi graj... 15.12.17, 10:34
          Piękny wątek. Całe moje życie zatopione jest w muzyce choć nie mój zawód.Coś tak jak w piosence : I tylko taką mnie ścieżką poprowadż gdzie śmieją się śmiechy w ciemności i gdzie muzyka gra......itd. Jak byłem w szkole to grałem na weselach, jak byłem w Rosji i piliśmy wódkę to oni dziwili się że ja znam więcej ruskich ballad a na nartach kiedyś zrobiłem kolegom przy kieliszku koncert na komputer z chaczaturiana i Rymskiego Korsakowa.Do dziś pamiętaja Taniec z szablami.Teraz pochłonęło mnie śpiewanie w chórze.
    • ogrod_rozkoszy Re: W to mi graj... 31.12.17, 14:16
      Moi Drodzy!
      Uwaga, uwaga! Help! S.O.S. Achtung... i w ogóle! :)
      Zakochałam się w tej piosence. Ale - poza tytułem ("Piosenka przy studni") - nie rozumiem z niej NIC.
      Może ktoś z Was jest na tyle osłuchany z angielskim, że będzie potrafił napisać, o czym to jest.
      Nie chodzi mi o literackie tłumaczenie, tylko o SENS.
      Przypuszczam, że chodzi o miłość i rozstanie...

      Tłumaczenie musi być "ze słuchu", bo tekstu piosenki nie ma nigdzie w necie, nawet w oryginalnym brzmieniu (w przeciwnym razie jakoś bym sobie sama poradziła przy pomocy translatora).
      Trudność może polegać na tym, że po angielsku śpiewają Niemcy (akcent), że wokal czasem brzmi prawie jak szept, i że tekst na pewno nie jest typu: Ala ma Asa - potrzeba trochę abstrakcyjnego myślenia, by się połapać.

      Ale może ktoś... Byłabym dźwięęęęczna!
      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka