awga
17.10.04, 12:22
od czwartku nie dawał znaku życia, wie, że w takich sytuacjach oczyma duszy
widzę go już martwym, mam bujną wyobraźnię i przewiduję zawsze najgorsze
scenariusze, już go opłakałam, ale dzisiaj dla pewości zadzwoniłam do jego
najlepszego kumpla, okazało się, że ukradli mu komórkę i nie pamiętał numeru
telefonu do mnie, oczywiście jest jeszcze informacja i są jeszcze wspólni
znajomi, mógł bez problemu dostać telefon do mnie, i co ja mam zrobić?, nie
pierwszy raz już zostawił mnie bez jakiejkolwiek informacji...