Dodaj do ulubionych

A ja sie rozwiodlem.....

22.04.02, 16:58
.... z moja zona na spokojnie, bez awantur i wzajemnych oskarzen. Mozemy ze
soba dalej spokojnie rozmawiac. Mozna, jak widac :)
Obserwuj wątek
    • Gość: grogreg Re: A ja sie rozwiodlem..... IP: 212.160.165.* 22.04.02, 17:02
      To pocos sie rozwodzil.
      • slimaczysko Re: A ja sie rozwiodlem..... 22.04.02, 17:11
        Co to wiesz o zabijaniu...... ;)

        Powody byly, ale mozna sie rozstac w cywilizowany sposob.
        • Gość: ania Re: A ja sie rozwiodlem..... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.04.02, 17:25
          nie Ty jeden!
          w kulturalny sposób rozwodzi się wiele par.
          nie słyszałeś?
          wątek bez sensu...
          protokolantka w sądzie
          • Gość: js Re: A ja sie rozwiodlem..... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.02, 20:29
            do protokolantki - uprzedz moja zone
      • vena111 Re: A ja sie rozwiodlem..... 23.04.02, 09:04
        slimaczysko ma rację , można jeszcze normalnie się rozwieźć.
        Ja też to zrobiłam, i dzień w którym to nastapiło był pierwszym dniem mojego
        nowergo życia.Z moim byłym mężem łaczy nas już tylko dziecko, ale mimo wszystko
        że miłość uleciała potrafimy ze soba rozmawiać.Czasami on traktuje mnie jako
        spowiednika, wysłucham ale to wszystko co mogę mu teraz ofiarować.

        Pytasz dlaczego ludzie sie rozwodza?-odp.jest prosta
        Nic juz ich nie łaczy, więc po co trwać dalej?

        pozdrawiam wszystkich rozwiedzionych
    • Gość: rak Re: A ja sie rozwiodlem..... IP: *.talnet.pl 23.04.02, 09:04
      A jak można się inaczej rozwieść, jak sie jest ślimakiem? Spokojnie, powoli,
      bez awantur!
      • vena111 Re: A ja sie rozwiodlem..... 23.04.02, 09:12
        nie wiem dlaczego, ale ja bronie slimaczysko, dlaczego nikt nie wierzy w
        kulturalne rozwody, to chyba wszystko zależy od nas samych.Mój były mąż np. na
        sprawie rozwodowej powiedział sędzinie że mam kochanka, wiecie co zrobiłam
        uśmiechnęłam sie do niego drwiąco, a po sprawie go zapytałam, czy poczuł sie
        lepiej.
        Nie warto sie złościć, przecież kurcze zaczynacie nowe życie!!!!!!!!!!!
        • kulka_z_olowiu Re: A ja sie rozwiodlem..... 23.04.02, 09:26
          vena111 napisał(a):

          > nie wiem dlaczego, ale ja bronie slimaczysko, dlaczego nikt nie wierzy w
          > kulturalne rozwody, to chyba wszystko zależy od nas samych.Mój były mąż np. na
          > sprawie rozwodowej powiedział sędzinie że mam kochanka, wiecie co zrobiłam
          > uśmiechnęłam sie do niego drwiąco, a po sprawie go zapytałam, czy poczuł sie
          > lepiej.
          > Nie warto sie złościć, przecież kurcze zaczynacie nowe życie!!!!!!!!!!!

          ja sie kurna chata rozwodzilam i nie bylo zbyt kulturalnie, ale tez juz mam nowe
          zycie, strasznie kulturalne i teraz chyba sie zwiaze z ewka, tak mysle:))) pzdrw
          • wierna1 Re: Kulka...ostatnie ostrzeżenie 23.04.02, 09:34
            kulka_z_olowiu napisał(a):

            > vena111 napisał(a):
            >
            > > nie wiem dlaczego, ale ja bronie slimaczysko, dlaczego nikt nie wierzy w
            > > kulturalne rozwody, to chyba wszystko zależy od nas samych.Mój były mąż np
            > . na
            > > sprawie rozwodowej powiedział sędzinie że mam kochanka, wiecie co zrobiłam
            >
            > > uśmiechnęłam sie do niego drwiąco, a po sprawie go zapytałam, czy poczuł s
            > ie
            > > lepiej.
            > > Nie warto sie złościć, przecież kurcze zaczynacie nowe życie!!!!!!!!!!!
            >
            > ja sie kurna chata rozwodzilam i nie bylo zbyt kulturalnie, ale tez juz mam now
            > e
            > zycie, strasznie kulturalne i teraz chyba sie zwiaze z ewka, tak mysle:))) pzdr
            > w

            Ale jesteś wygadana, Jezu! Słuchaj, bo to Twoje nowe życie może zamienić się w
            koszmar, jeżeli ciągle będziesz mnie nazywała imieniem! Cmok!
            • kulka_z_olowiu Re: Kulka...ostatnie ostrzeżenie 23.04.02, 09:36
              wierna1 napisał(a):

              > kulka_z_olowiu napisał(a):
              >
              > > vena111 napisał(a):
              > >
              > > > nie wiem dlaczego, ale ja bronie slimaczysko, dlaczego nikt nie wierz
              > y w
              > > > kulturalne rozwody, to chyba wszystko zależy od nas samych.Mój były m
              > ąż np
              > > . na
              > > > sprawie rozwodowej powiedział sędzinie że mam kochanka, wiecie co zro
              > biłam
              > >
              > > > uśmiechnęłam sie do niego drwiąco, a po sprawie go zapytałam, czy poc
              > zuł s
              > > ie
              > > > lepiej.
              > > > Nie warto sie złościć, przecież kurcze zaczynacie nowe życie!!!!!!!!!
              > !!
              > >
              > > ja sie kurna chata rozwodzilam i nie bylo zbyt kulturalnie, ale tez juz ma
              > m now
              > > e
              > > zycie, strasznie kulturalne i teraz chyba sie zwiaze z ewka, tak mysle:)))
              > pzdr
              > > w
              >
              > Ale jesteś wygadana, Jezu! Słuchaj, bo to Twoje nowe życie może zamienić się w
              > koszmar, jeżeli ciągle będziesz mnie nazywała imieniem! Cmok!

              juz mowilam sor i never again forgive pliska cmok w bok ajlowju, tw. kul
              • wierna1 Re: Kulka...ostatnie ostrzeżenie 23.04.02, 09:39
                kulka_z_olowiu napisał(a):

                > wierna1 napisał(a):
                >
                > > kulka_z_olowiu napisał(a):
                > >
                > > > vena111 napisał(a):
                > > >
                > > > > nie wiem dlaczego, ale ja bronie slimaczysko, dlaczego nikt nie
                > wierz
                > > y w
                > > > > kulturalne rozwody, to chyba wszystko zależy od nas samych.Mój b
                > yły m
                > > ąż np
                > > > . na
                > > > > sprawie rozwodowej powiedział sędzinie że mam kochanka, wiecie c
                > o zro
                > > biłam
                > > >
                > > > > uśmiechnęłam sie do niego drwiąco, a po sprawie go zapytałam, cz
                > y poc
                > > zuł s
                > > > ie
                > > > > lepiej.
                > > > > Nie warto sie złościć, przecież kurcze zaczynacie nowe życie!!!!
                > !!!!!
                > > !!
                > > >
                > > > ja sie kurna chata rozwodzilam i nie bylo zbyt kulturalnie, ale tez j
                > uz ma
                > > m now
                > > > e
                > > > zycie, strasznie kulturalne i teraz chyba sie zwiaze z ewka, tak mysl
                > e:)))
                > > pzdr
                > > > w
                > >
                > > Ale jesteś wygadana, Jezu! Słuchaj, bo to Twoje nowe życie może zamienić s
                > ię w
                > > koszmar, jeżeli ciągle będziesz mnie nazywała imieniem! Cmok!
                >
                > juz mowilam sor i never again forgive pliska cmok w bok ajlowju, tw. kul

                Zgadza się, ale ten post przeczytałam po tamtym. Cmok!

        • slimaczysko Re: A ja sie rozwiodlem..... 23.04.02, 11:04
          Jezeli nie wierzycie w to ze mozna spokojnie ze soba rozmawiac po rozwodzie, to
          moze uwierzycie w mozliwosc kulturalnego przeprowadzenia tej nieprzyjemnej z
          definicji czynnosci. Nawet z czystego wyrachowania - po co sobie psuc nerwy?
          Jezeli druga strona jest osoba na poziomie to nie zasluguje na wyciaganie
          brudow, a jezeli jest skonczonym gnojem to po co sie znizac do jego poziomu???
      • Gość: Mała Re: A ja sie rozwiodlem..... IP: 195.117.18.* 23.04.02, 09:47
        Gość portalu: rak napisał(a):

        > A jak można się inaczej rozwieść, jak sie jest ślimakiem? Spokojnie, powoli,
        > bez awantur!

        :-))))))))))))))))))))))))))))))))))
        :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))
        :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • slimaczysko Re: A ja sie rozwiodlem..... 23.04.02, 11:01
        Taki nick jak kazdy inny. Tylem chodzisz? Pewnie nie......
        • wierna1 Re: A ja sie rozwiodlem..... 23.04.02, 11:05
          slimaczysko napisał(a):

          > Taki nick jak kazdy inny. Tylem chodzisz? Pewnie nie......


          Co innego za to robię tyłem!
          • slimaczysko Re: A ja sie rozwiodlem..... 23.04.02, 11:13
            W to akurat nie watpie :)
            • vena111 Re: A ja sie rozwiodlem..... 23.04.02, 12:17
              Ciekawa jestem dlaczego ludzie dziela się na tych którzy potrafia rozmawiac, i
              na tych którzy nie maja o tym zielonego pojecia-prawda wierna.
              CIEKAWI MNIE RÓWNIEZ JESZCZE JEDNO:
              Dlaczego tutaj znależli się ludzie nie majacy pojecia o tym co to własciwie
              jest rozwód.
              może ciekawość????
              Jedno jest pewne- i tu zwracam sie do wszystkich tych którzy sa wolni, badż są
              w zwiazku małżeńskim: Rozwód jest super, jeśli tylko tego naprawde chcesz,
              sprawia iz stajemy się wolni,sprawia iz przestajemy zachowywać się tak jak to
              druga strona chce, zaczynasz czuc wtedy to co dla ciebie jest najwazniejsze, a
              to chyba w życiu jest najwazniejsze
              MAM RACJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!
              • wierna1 Re: Droga veno... 23.04.02, 13:16
                ... jeśli weszłaś między wrony, musisz krakać jak one? Zapewne tak, bo inaczej
                Cię zadziobią. A ja, jak chyba nie zdążyłaś się zorientować, prowadzę polemikę
                nie w kwestii rozwodów, tylko ze Ślimaczyskiem, z którym zresztą nie pierwszy
                raz mam starcie. Jak chce się poboksować to niech sobie znajdzie silniejszego
                partnera. A Tobie nic do tego!
                • slimaczysko Re: Droga wierna... 23.04.02, 13:37
                  Myslisz, ze wszystkich zdolasz zakrzyczec????
                  • matea Vena111 i Ślimaczysko ... 23.04.02, 14:29
                    ... popieram wszystko to, co do tej chwili napisaliście. Macie rację.
                    Pozdrawiam,
                    M.
                  • yata do slimaczyska 23.04.02, 14:41
                    slimaczysko!udziel dobrej rady jak uniknac chamstwa w trakcie rozwodu.Moj
                    jeszcze na papierze maz szantazuje mnie,ze jesli nie zgodze sie na jego
                    warunki,to bedzie wyciagal w sadzie najgorsze rzeczy,a oprocz tego ubarwi
                    opowiesci.Uwazam,ze nie ma szans na spokojne i kulturalne zakonczenie
                    sprawy,ale moze masz jakies sposoby na zle wychowanych facetow:)).Czekam w
                    napieciu na odpowiedz
                    • slimaczysko Re: do slimaczyska 23.04.02, 14:45
                      Nic Ci nie poradze - pogadaj z nim, wytlumacz ze spokojne i szybkie rozejscie
                      jest w Waszym wspolnym interesie, po co jemu i Tobie problemy, dodatkowe koszty
                      (adwokaci....) itp. Znasz go, uzyj argumentow ktore do niego przemawiaja.
                      Trzeba dobrej woli obu stron, inaczej nie da rady, zacznie sie wywlekanie
                      brudow. Jezeli sie zaprze, to bedzie rzez przed sadem :((
                      • yata Re: do slimaczyska 23.04.02, 14:58
                        On dokladnie takich argumentow uzywa straszac mnie,a warunki stawia strasznie
                        wygorowane:))).Nawet ostatnio przestal mi placic,chyba zeby mnie"zlamac
                        glodem":)).No coz-przygotowuje sie do trudnych przejsc.Ale za to widze w
                        perspektywie slodkie,spokojne,sielskie,anielskie zycie....
                        • slimaczysko Re: do slimaczyska 23.04.02, 15:01
                          Pogadaj rzeczowo. Takie argumenty do facetow trafiaja - konkretne. Zadne tam
                          wizje sielskiej przyszlosci itp - konkrety.
                          • yata Re: do slimaczyska 23.04.02, 15:08
                            slimaczysko napisał(a):

                            > Pogadaj rzeczowo. Takie argumenty do facetow trafiaja - konkretne. Zadne tam
                            > wizje sielskiej przyszlosci itp - konkrety.
                            Slimaczysko,nie do wszystkich,tylko do tych myslacych,a nie palajacych
                            nienawiscia.
                            • slimaczysko Re: do slimaczyska 23.04.02, 15:12
                              Hm, na ile znam wlasna plec to jezeli rzeczywiscie "pala nienawiscia" to pewnie
                              ma do tego powod - prawdziwy albo wymyslony. Wnioskujac dalej - jezeli Ty tez
                              chcesz rozwodu to jest to powod rzeczywisty. Moge wnioskowac dalej - zdradzilas
                              go, dlatego chce rozwodu z Twojej winy. Gdzies sie myle?
                              • yata Re: do slimaczyska 23.04.02, 21:17
                                slimaczysko napisał(a):

                                > Hm, na ile znam wlasna plec to jezeli rzeczywiscie "pala nienawiscia" to pewnie
                                >
                                > ma do tego powod - prawdziwy albo wymyslony. Wnioskujac dalej - jezeli Ty tez
                                > chcesz rozwodu to jest to powod rzeczywisty. Moge wnioskowac dalej - zdradzilas
                                >
                                > go, dlatego chce rozwodu z Twojej winy. Gdzies sie myle?
                                Wiesz co,wnioskujesz calkiem logicznie,ale rzeczywistosc jest dokladnie
                                odwrotna.To on sobie kogos znalazl,zlozyl pozew,bo chcial ukladac sobie zycie od
                                nowa.
                                Mnie znienawidzil,od kiedy sad zasadzil alimenty,a ja zaczelam domagac sie
                                orzeczenia jego winy.
                                Tak sobie wszystko ladnie zaplanowal...A tu jakas prawie byla zona zglasza
                                pretensje i do tego zadania finansowe...Przeciez,mimo dwojki malych
                                dzieci,moglabym pojsc do pracy i dac mu spokoj.On ma juz inne wydatki:))).
                                Ja sie zgadzam na rozwod(choc dlugo nie chcialam),bo obawiam sie,ze za jakis
                                czas,po ochlonieciu,maz stwierdzi,ze jednak lepiej dla niego bedzie wrocic do
                                domu.Taniej,wygodniej,a na panienki zawsze mozna wyskoczyc:)).Dziekuje bardzo za
                                takie przyjemnosci.
                                Zaluje,ze mylisz sie tez co do mojej zdrady,niestety,ja go do dzisiaj nie
                                zdradzilam:((...
                                • Gość: osa Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 23:09
                                  pozdrowionka od tej, co juz ma to za sobą:)
                                  p.s.trzymaj tak dalej, powodzenia
                                  • yata Re: 23.04.02, 23:28
                                    dzieki za pozdrowionka,nawzajem:))).Dlugo sie u ciebie ciagnela sprawa?
                                    • slimaczysko Re: 24.04.02, 09:04
                                      Najpierw pozew i oczekiwanie na rozprawe pojednawcza (u mnie okolo 30 dni).
                                      Pierwsza rozprawa to formalnosc - sad zapyta czy dalej chcecie sie rozstac itp
                                      a pozniej wyznaczy termin nastepnej rozprawy (u mnie dwa miesiace). Ta druga
                                      rozprawa jest wazniejsza (jezeli sie wczesniej dogadacie to nie potrwa nawet 15
                                      minut, jezeli nie to moze sie na niej nie skonczyc).
                                • slimaczysko Re: do slimaczyska 24.04.02, 09:01
                                  yata napisał(a):
                                  > Mnie znienawidzil,od kiedy sad zasadzil alimenty,a ja zaczelam domagac sie
                                  > orzeczenia jego winy.

                                  Sad zasadzil alimenty przed rozprawa rozwodowa? Rzadko spotykane, gratulacje.
                                  Jezeli masz taki wyrok to polowa sukcesu - jezeli gosc ma odrobine rozsadku, to
                                  bedzie placil (mozna mu bez problemu wejsc na zarobki, itp - uchylanie sie od
                                  placenia to kryminal, o czym na pewno Twoj eks wie i nie bedzie taki glupi zeby
                                  tego probowac). Na Twoim miejscu na pewno bym sie nie zgodzil na rozwod z mojej
                                  winy - przedstaw mu to jasno: albo rozwod bez orzekania o winie (moze jednak to
                                  przemyslisz, latwiej i szybciej) i nie bedzie robil problemow, albo
                                  przeprowadzisz rozprawe z orzekaniem o jego winie (z wlasnych obserwacji wiem, ze
                                  kobiecie znacznie latwiej to zrobic niz mezczyznie - a alimenty dzialaja tylko na
                                  Twoj plus). Trzymaj sie, nie daj sie zastraszyc! :)
                                  • yata Re: do slimaczyska 24.04.02, 13:07
                                    Dzieki za wsparcie.Szkoda,ze to nie z toba sie rozwodze:))),przynajmniej
                                    wspomnienia bylyby mile.Pozdrawiam
                    • slimaczysko Re: do slimaczyska 23.04.02, 14:49
                      U mnie wydawalo sie ze bedzie awantura w sadzie. Pomoglo spokojne
                      porozmawianie - bilans zyskow i strat z potencjalnego "ustalania winy"....
    • kitek1 ja tez.............. 23.04.02, 21:50
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka