Dodaj do ulubionych

Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpaczona

IP: *.leczna.enterpol.pl 26.10.04, 10:00
Mam 40 lat,właśnie zostawił mnie mąż. Typowa historia jak z filmu: jest
wykładowcą na uniwersytecie tak jak ja,romans ze studentką, zaszła w ciążę,
dziecko urodziło się 2 dni po naszym rozwodzie. Ja nie mogłam mieć dzieci,
czuję się tak bezwartościową i udręczoną.Ostatnio idąc korytarzem słyszałam
jak grupa studentek komentowała tą sytuację naśmiewając się z mojej
tragedii.Czy może być większe upokorzenie? Wciąż pracujemy razem, spotykam go
codziennie, tą dziewczynę zresztą kiedyś uczyłam i przepuściłam na egzaminie
na jego prośbę. Jaka ja byłam naiwna. Nie mam perspektyw na dalsze
życie,dzieci, rodzinę. Została mi tylko praca,która jest koszmarem. Kto
pokocha 40 letnią kobietą, która nie ma nic do zaoferowania prócz własnej
bezradności?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewa Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 10:20
      Bardzo Ci współczuję.Spotkała Cię tragedia. Uwierz mi jednak ta ich "sielanka"
      nie długo potrwa. Facetom po 40 często odbija. Wyobrażam sobie jak się czujesz
      widząć męża i jego kochankę w pracy.
      Nie czuj się winna z powodu braku dzieci. To nie Twoja wina.
      Radzę Ci abyś sprobówała zmienić pracę. Jeśli to nie jest możliwe spróbuj
      wyzbyć się poczucia winy. W tym najlepiej pomoże Ci dobry psycholog. Nie Ty
      jesteś winna i dla Ciebie też kiedyś zaświeci słońce. Daj sobie czas na
      wypłakanie żalu, który odczuwasz. Pozdrawiam
    • Gość: Magda Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 11:02
      Bardzo Tobie współczuję, zawsze wydawało mi się, ze niektóre historie są tylko
      w powiesciach, a im dłużej żyję nie tylko życie innych ale też i moje staje
      scenariuszem do taniego filmu. Każdy przezywa coś takiego w innym czasie ale
      wszyscy to mają.
      Wypłacz się, ale zostaw to wszystko za sobą.

      Zobaczysz że jeszcze w siebie uwierzysz
      powodzenia
    • mario2 Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa 26.10.04, 11:11
      a coz to za wiek- 40 lat? Wylaz kobieto z marazmu- porzuc mysli zle i korzystaj
      z zycia. Bo ono tak naprawde zaczyna sie po 40. Czlowiek potrafi bardziej
      docenic jego uroki. Glowa do gory i dalej ruszaj na podboj swiata. On nalezy
      teraz do ciebie.
      • Gość: obierzyna oto przykład obłudy Mario IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 11:57
        od kiedy to Mario uwazasz 40latke za kobiete atrakcyjna? czyzbys zmienil z dnia
        na dzien poglady? czy tez , w zaleznosci do kogo sie zwracasz, naginasz swoj
        punkt widzenia? a fe, mialam cie za faceta o bardziej stabilnych zasadach.
        Podpisano: Też Czterdziestoletnia, ale w mniemaniu Mario, stara i bez szans.
        • mario2 Re: oto przykład obłudy Mario 26.10.04, 12:00
          ty jednak jestes pie..ieta. Stalo sie to podczas porodu i polozna pomylila
          twoja dupe z twarza?
      • anahella Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa 26.10.04, 21:33
        mario2 napisał:

        > Glowa do gory i dalej ruszaj na podboj swiata. On nalezy
        > teraz do ciebie.

        chapeau bas dla Ciebie za te slowa.
    • asia106 Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa 26.10.04, 11:12
      Wiem, jak to boli. Mnie po 7 latach opuścił w niedzielę ukochany mężczyzna bo
      poznał inną. Jestem na bieżąco :(. I też nie jestem nastolatką - mam 35 lat.
      Dzisiaj przestałam płakać ale nie wiem czy na długo. Mimo wszystko nie myślę o
      sobie jako o bezwartościowej kobiecie. Na pewno tak nie jest, Ty też nie możesz
      tak myśleć. A kolejna miłość? Najpierw musimy pokochać siebie, potem pokochać
      siebie jeszcze bardziej żeby nie wpaść w ramiona pierwszego lepszego kretyna (
      w naszym wieku "czym się strułeś tym się lecz" to chyba nie najlepszy pomysł).
      Wierzę, że jeszcze będziemy szczęśliwe, kiedy - zależy tylko od nas. Trzymaj
      się cieplutko, jesteś młoda (jeszcze długo), samodzielna, mądra i przypuszczam,
      że jak wiele kobiet w naszym wieku bardzo atrakcyjna. Życie przed nami!
    • charlie_x Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa 26.10.04, 11:23
      ..szkoda czasu i atłasu na takich dupków jak Twój ex..Po
      czterdzistce dopiero zaczyna się życie,a tyle możliwości przed Tobą.Głowa do
      góry i jak..kangury do przodu..pozdrawiam ..8)
    • laura.bellini Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa 26.10.04, 12:29
      Ta studentka tez kiedys bedzie miala 40 lat. A jezeli tobie cos takiego
      zafundowal, to jest spore prawdopodobienstwo, ze ja spotka kiedys to samo.
      Koniecznie zmien prace, jestes jeszcze mloda kobieta. Trzymaj sie.
      • laura.bellini Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa 26.10.04, 14:42
        >Koniecznie zmien prace.
        W sumie ja na Twoim miescu zmusilabym ex do ewakuowania sie i szukania nowego
        pracodawcy a jego panne (i tak orlem nie jest z tego co piszesz, wiec niewielka
        strata) do zmiany uczelni...
    • grogreg Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa 26.10.04, 12:49
      Kazdy wiek jest dobry na poukladanie sobie zycia.
    • Gość: Artur Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa IP: *.ss.shawcable.net 26.10.04, 14:47
      Moze jest trudniej, ale to ciagle mozliwe. Teraz wazne, zeby szybko wyjsc z dolka. Zadbac o siebie, od czasu do czasu masaz i aromaterpia. Tez rzeczy ponoc pomagaja na rozstanie. Nie wiem, moze nawet antydepresant na krotko, jezeli czujesz, ze trzeba.
      Spedzaj duzo czasu z ludzmi i przyjaciolmi, moze sie otworza jakies szanse z czasem.
      A gdyby byl brak odpowiedniego kandydata to przeciez od tego sa biura matrymonialne lub nawet internet.
      W dzisiejszych czasach internet kojarzy wiele naprawde udanych par wiec tez moze warto sprawdzic i to zrodlo.
    • zonka3 Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa 26.10.04, 17:50
      na milosc szansa jest zawsze, podobnie jest ze zranieniem,
      wiem, ze nie jest to byc moze pora na szukanie nowej...ona tez przyjdzie,
      a ty jesli zadalas takie pytanie - ja w temacie nie stracilas jeszcze nadzieji
      i tak trzymaj
      z praca, to rzeczywiscie jest problem, ogranicz jak tylko mozesz kontakty z zym
      czlowiekiem , nie powinno byc to trudne, bo przeciez dzieci nie ma, zmien
      koniecznie prace, bo mnienmam, ze on tego nie zrobi
      nastepnie postaraj sie pozbyc wszystkiego co bedzie ci go przypominalo, nawet
      jesli ma byc to tylko na czas okreslony...wiem, ze bedzie to bardzo trudne i
      bolesne, ale potem.. bedzie coraz lzej.
      pamietaj czas leczy rzeczywiscie rany, daj sobie czas
      i nie staraj sie wpadac w jakikolwiek zwiazek dla zapomnienia, to tez moze
      okazac sie niebezpieczne...dojdz najpierw do rownowagi...nie siedz sama w domu
      jesli mozesz staraj sie choc na krotko wyjezdzac, chociaz na weekend -
      niekoniecznie do rodziny (zagrozenie walkowania problemu)
      bedzie dobrze
      wiem, ze teraz masz poczucie obnizonej wartosci, ale to minie !
      a Ty rob wszystko w tym kierunku, aby stalo sie to mozliwie szybko
      pozdrawiam zonka
    • kaukazek Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa 26.10.04, 18:03
      jest wielu facetow w twoim wieku, ktorzy mysla i cenia sobie inne przymioty
      bardziej nz tylko mlodosc
      daj sobie czas, na wszystko - nowa milosc tez...
    • anahella Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa 26.10.04, 21:31
      Najpierw pokochaj siebie. A potem zobaczysz, ze kandydaci do pokochania zbiegna
      sie tlumnie.
      • Gość: * Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 23:00
        A ja bym nie zmieniała pracy... Po co ułatwiać życie byłemu, to on zdradził.
        Zadbaj o siebie, fryzura, ciuchy...
        Myślę, że on szybko będzie miał dość tempa życia jakie mu narzuci dwudziestka i
        zatęskni za tym co było, szczególnie jeśli ma ambicje na kolejny tytuł przed
        nazwiskiem.

        Mój kolega z pracy miał dwójkę małych dzieci i zostawił żonę dla licealistki
        (uczennicy), która go zostawiła po dwóch latach. W szkole huczało i on nie dał
        rady, zwolnił się.

        Musisz żyć, życie przed Tobą. Może jakaś wycieczka do Chorwacji, Włoch...
        Trochę słońca, opalenizny...Musisz myśleć o sobie.


    • beata34 Re: Ciesz sie, ze masz go z glowy 27.10.04, 17:45
      Nie sluchaj rad pt. "zmien prace" - za duzo stresow naraz. A poza tym teraz nie
      jest tak latwo o prace, skad wiesz, ze zmienisz na lepsza? Masz prawo chodzic z
      podniesiona glowa, to twoj ex powinien sie przemykac bokiem...

      I uwierz, przejdzie Ci. Zajmij sie soba, dopiesc sie, sprawiaj sobie
      przyjemnosci - male i duze. I koniecznie zorganizuj "grupe wsparcia" -
      znajomych, z ktorymi zawsze bedziesz mogla pogadac, wyzalic sie, poradzic.

      Trzymam kciuki!
      • zonka3 Re: Ciesz sie, ze masz go z glowy 27.10.04, 17:56
        beata34 napisała:

        > Nie sluchaj rad pt. "zmien prace" - za duzo stresow naraz. A poza tym teraz
        nie
        >
        > jest tak latwo o prace, skad wiesz, ze zmienisz na lepsza? Masz prawo chodzic
        z
        >
        > podniesiona glowa, to twoj ex powinien sie przemykac bokiem...
        >
        >
        zgadzam sie z toba, ale co w wypadku, kiedy stres z tego powodu nie bedzie dla
        niej do przejscia?
        byc moze nie jest tak silna psychicznie...a moze jeszcze nie?
        moze potrzebuje nabrac dystansu i tylko w ten sposob bedzie to mozliwe?
        widywanie sie z ex mezem, tudziez jego studentki dzien w dzien, moze pogarszac
        tylko jej stan, tamtych dwoje napewno nie zmieni uczelni



    • Gość: julla Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa IP: *.necik.pl 27.10.04, 18:31
      sorry, kochana, ale czy naprawdę uważasz, że tylko z mężczyzną przy boku możesz
      czuć się wartościowa i szczęśliwa?? Czy naprawdę niczego więcej ciekawego na
      świecie nie ma oprócz chłopa??
      • histoire Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa 27.10.04, 18:37
        Życie jest piękne i smakowite, ale samotnie gorzej je się konsumuje niż we dwójkę.
    • Gość: aniaa Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa IP: *.widzew.net / *.widzew.net 27.10.04, 19:12
      Głowa gory, ja jestem po 50-tce i tez czekam na milośc. Zakochałam sie bez pamieci jak miałam 51 lat on 58. Bylo cudownie. (bylo bo juz nie jest) ALE UWIERZ MI MOZLIWA JEST PRAWDZIWA MILOŚC W TYM WIEKU. To jest piekne. Życze Ci tego. A kobieta spelnia się nie tylko w macierzyństwie. Kazdy ma w tym zyciu swój kawałek do przezycia, nie mozemy wszystkiego.
      Pozdrowienia - Ania
      możesz kogos poznac przez internet na Onecie sa randki, na WP w Tlenie. ŻYCZE CI TEGO A TEGO DUPKA ODPUŚC SOBIE.
    • myosotis86 Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa 30.10.04, 10:49
      Po co marnować życie z kimś kto nie jest tego wart pewnie od dawna.Może to
      nawet lepiej, że odszedł skoro miałabyś żyć do końca z kimś kto od zawsze
      pewnie był draniem...
    • tomasdyg Re: 40 latka - Dopiero teraz, masz wielką szansę 30.10.04, 12:28
      Pytasz czy ma jeszcze szansę na miłość? Pytanie odnosisz do wieku, 40 lat. Otóż
      myślę, że dopiero w tym wieku, mamy możliwość przeżycia takiej prawdziwej,
      pełnej miłości. Jesteśmy dojrzali, potrafimy znaleźć w niej więcej, cieszyć się
      z większej ilości powodów. Wreszcie potrafimy brać i dawać. Ja swoją miłość
      życia poznałem właśnie na tym etapie życia. Oboje jesteśmy w tym samym wieku z
      doświadczeniami z innych związków. A wiek hmmm...., niekiedy mamy po 16 lat.
      Podobnie jak Ty, moja ukochana nie może mieć dzieci -choroba, operacja- i też
      jest czuła na tym punkcie, przeżywa, że została pozbawiona prawa wyboru. Tylko
      czy "mienie" dzieci jest sensem życia? No cóż, pewnie dla nielicznych, mających
      od życia małe oczekiwania, nie znających jego różnych barw, odcieni -tak. Sądzę
      jednak, że jako wykładowca uniwersytecki, miałaś w swym życiu i inne plan,
      marzenia od li jedynie "wyhodowania" progenitury.
      Piszesz "Ostatnio idąc korytarzem słyszałam jak grupa studentek komentowała tą
      sytuację naśmiewając się z mojej tragedii" jeśli nawet tak było, to co, to ma
      dla Ciebie ma za znaczenie, przecież to opinie magla. Nie zmieniaj pracy, bo po
      co, przecież człowieka z którym żyłaś nie wykreślisz nagle ze swojego
      życiorysu. On był zapamiętaj, co było w tym związku dobre, co w nim złe i żyj,
      własnym życiem, poszukaj swojego szczęścia, wykorzystaj swoje doświadczenie,
      więdzę -warto. Moje szczęście oddalone jest ode mnie o 525 km, to jest
      przeszkoda, to utrudnia, ale i..... odpowiedź znajdziesz w linku od jednej z
      dziewczyn, Abri w wątku " Dziewczyny w związkach na odległość"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=15347123&wv.x=2&a=17159798
      Warto szukać, warto znaleźć, tylko od Ciebie zależy czy wykorzystasz tę szansę.

      Pozdrawiam
    • Gość: ona32 Re: Czy ma jeszcze szansę na miłość?Jestem zrozpa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 20:59
      no coż tak się zdarza, niech on zmieni pracę, nie słuchaj jakis głupich
      podpowiedzi, zebyś Ty zmianiała pracę! Ludzmi sie nie przejmuj, zyczliwi
      inaczej zawsze się znajdą. O miłości nic nie powiem, o rozwodzie możemy
      pogadac, no i jeszcze jedno nie ma tego złego co na dobre nie wyjdzie mnie się
      sprawdza, wypaliłam się chyba emocjonalnie, ale zawodowo i zyciowo nie jest zle
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka