Gość: PEPE IP: 217.98.119.* 24.04.02, 14:11 Czy facet,ktory rozwiodl sie wlasnie, jest "towarem wybrakowanym" czy tez moze lepszym bo z bagazem doswiadczen i "innym" spojrzeniem na zycie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kitek1 facet po rozwodzie ................ 24.04.02, 14:13 drugi raz nie da sie wpuscic, w ten kretynski numer, malzenstwem zwany:) Odpowiedz Link Zgłoś
wierna1 Re: facet po rozwodzie ................ 24.04.02, 14:16 kitek1 napisał(a): > drugi raz nie da sie wpuscic, > w ten kretynski numer, > malzenstwem zwany:) Co ty mówisz! Mój brat jest po dwóch rozwodach, a chce mu się jeszcze trzeciego ożenku. Oni bez kobiet więdną, jak rośliny bez wody. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 Re: facet po rozwodzie ................ 24.04.02, 14:18 ja tam dopiero po rozwodzie zakwitlem:) Odpowiedz Link Zgłoś
wierna1 Re: Kitek 24.04.02, 14:39 kitek1 napisał(a): > ja tam dopiero po rozwodzie zakwitlem:) Zgadza się, bo kobiety rozkwitają przy obcych mężczyznach, a mężczyzna przy żonie, jak dobrze go podlewa. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 Re: Kitek 24.04.02, 14:41 ale ja facet jestem, i przy zonie same leki cwiczylem:) Odpowiedz Link Zgłoś
wierna1 Re: Czy facet po rozwodzie jest lepszy od 24.04.02, 14:14 Jest tu paru po przejściach, a i w rodzinie u mnie takich paru. Ja bym powiedziała o nich że są ta faceci "specjalnej troski". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Liver Re: Czy facet po rozwodzie jest lepszy od IP: 157.25.84.* 24.04.02, 15:21 To Ty chyba nie widziałaś rozwódek. Toż to obraz "nędzy i rozpaczy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zula Re: Czy facet po rozwodzie jest lepszy od IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.02, 14:26 Nie jest towarem wybrakowanym, jeśli się jak ten towar wybrakowany nie zachowuje. Pierwszy facet z przeszłością jakiego poznałam, próbował za wszelką cenę zrobić ze mnie kopię żone, która go zostawiła, drugi - swoją byłą żonę wychwalał pod niebiosa i tylko o niej bez przerwy mówił, z trzecim spotykać się nie miałam zamiaru i poszukałam sobie "kawalera". Pzodr. Odpowiedz Link Zgłoś
toja10 Re: Czy facet po rozwodzie jest lepszy od 24.04.02, 14:33 Nie jest lepszy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PEPE Re: Czy facet po rozwodzie jest lepszy od IP: 217.98.119.* 24.04.02, 14:35 A czy nie uwazacie ze taki ktos, decydujac sie na taki krok jak rozwod szuka jakiejs odmiany czy tez odskoczni od szarzyzny zycia jakiej zaznal bedac w zwiazku ze swoja ex? A moze z drugiej srony majac nauczke, bedzie sie staral nie popelniac drugi raz tych samych bledow wiazac sie z kolejna partnerka zyciowa? No i pozostaje jeszcze kwestia trzecia(prawdopodobnie nie ostatnia) majac nauczke z poprzedniego zwiazku , nie bedzie sie staral juz wiazac z nikim i pozostanie "towarem wybrakowanym" w sensie terminologii okreslaljacej jego zdolnosc do zwierania kolejnego malzenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
wierna1 Re: Czy facet po rozwodzie jest lepszy od 24.04.02, 14:42 Gość portalu: PEPE napisał(a): > A czy nie uwazacie ze taki ktos, decydujac sie na taki krok jak rozwod szuka > jakiejs odmiany czy tez odskoczni od szarzyzny zycia jakiej zaznal bedac w > zwiazku ze swoja ex? Tak robią głupi faceci. Powód musi być konkretny. > A moze z drugiej srony majac nauczke, bedzie sie staral nie popelniac drugi raz > tych samych bledow wiazac sie z kolejna partnerka zyciowa? To jest niemożliwe, bo faceci mają wysokie mniemanie o sobie i nie są skłonni do zmienienia się dla innej partnerki. > No i pozostaje jeszcze kwestia trzecia(prawdopodobnie nie ostatnia) majac > nauczke z poprzedniego zwiazku , nie bedzie sie staral juz wiazac z nikim i > pozostanie "towarem wybrakowanym" w sensie terminologii okreslaljacej jego > zdolnosc do zwierania kolejnego malzenstwa. Nadwrażliwi mogą mieć z tym problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PEPE Re: do wierna1 IP: 217.98.119.* 24.04.02, 15:04 Jednym slowem nie widzisz pozytywnego aspektu w calej sprawie i nie dajesz szans na optymistyczne wyjscie? Odpowiedz Link Zgłoś
wierna1 Re: do pepe 24.04.02, 15:11 Gość portalu: PEPE napisał(a): > Jednym slowem nie widzisz pozytywnego aspektu w calej sprawie i nie dajesz > szans na optymistyczne wyjscie? Nie jest tak źle ze mną, jak to wygląda na tym forum. Rzuciłeś hasło, więc odpowiedziałam na nie. Ale domyślam się, że to chodzi o Ciebie, a więc sprawa staje się bardziej delikatna. Mówię tyle , co sama wiem i widzę wokół. Jest dowiedzione, że to kobiety bardzie w związkach się starają. Ideałem jest kiedy nie trzeba się starać tylko samo wychodzi. Czego Ci serdecznie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: do pepe IP: 134.65.212.* 24.04.02, 15:48 Właśnie... tak się jakoś głupio składa, że kiedy coś zaczyna się psuć w związku (to takie modne i wyświechtane słowo ostatnio, ale trudno tutaj o lepsze), faceci często szukają sobie pocieszenia gdzieś na boku, uciekają od problemów, zamiast się trochę postarać. Nie to, że wszyscy i że tylko faceci tak robią. ale... Odpowiedz Link Zgłoś