papciaa
01.06.21, 09:24
Wypowiadają się tutaj zazwyczaj kobiety, które nie miałyby nic przeciwko takim dziwactwom i często mam ochotę żeby jakaś go sobie po prostu zabrała. Podczas seksu mam wrażenie, że każdą mógłby tak sobie brać i nie robi mu różnicy z kim ma seks. Już widzę jak obrabiałby chętnie moje koleżanki. Robi co chce, a kobieta nie ma nic do gadania. Tylko jego potrzeby się liczą i musi dyrygować całym stosunkiem tak jak chce. Nienawidzę takiego seksu. Tak właściwie to czasem mam wrażenie, że chciałby mnie uderzyć i aż się w sobie skulę. Jest taki wielki i nie czuję się z nim bezpiecznie w trakcie stosunku. Chciałabym się kochać normalnie. W moim poprzednim związku była czułość, było mi przyjemnie, a tutaj nie ma nic. Tylko czekam aż skończy. Poza seksem jest kochany i wszystko jest dobrze, ale nie wiem jak długo będę to znosić. Noszę się w sobie z zamiarem zerwania od dawna, ale wszyscy chyba pomyślą, że upadłam na głowę. Moja mama na pewno byłaby rozczarowana, bo liczy na to, że to będzie mój mąż.